Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Znasz kogoś, kto trafił sobie słomką w dziurkę w nosie zamiast do ust? To ja! Na zdjęciu widać jak niedoszacowałam wymiarów 2 osłonek na doniczki. Co ciekawe - z pająkami mam odwrotnie😅 w moich opowieściach są 2x większe niż były.
Jestem człowiekiem i akceptuję to, że moje zmysły albo wrażenia mnie czasami oszukują. I nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z decyzji o rezygnacji z oglądania i słuchania wiadomości (tv i radio) jak teraz, przy panice w związku z wirusem🙈. Nie oznacza to, że jestem ignorantką, wprost przeciwnie! Staram się być zorientowana w rzeczach ważnych, dlatego kolejny raz polecam:
👉🏻 „Factfulness” świetna książka o tym, że świat jest lepszy niż nam się wydaje i jak zerkać na liczby i statystki 👉🏻 @janina.daily na FB - pokazuje jak te same liczby na 2 wykresach mogą nasunąć laikowi inne wnioski i na co zwracać uwagę. Uwielbiam! 👉🏻 „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana - o tym, że myślenie „szybkie” dostarcza innych wniosków niż „wolne”. I od razu 👉🏻 „Błysk” Gladwella, o tym jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund. Świetne, zweryfikowane i dobrze przedstawione informacje to cotygodniowy newsletter 👉🏻 Brief by @outrid3rs -polecam całym serduszkiem. Plus świetną robotę na stories robi 👉🏻 @lukaszbok_kiks (na fejsie za dużo dziwnych komentarzy). Co by było z moim zdrowiem psychicznym gdybym śledziła media żerujące na moim strachu? Nie wiem. Brałam już kiedyś leki sterydowe przez które miałam dużo za dużo kortyzolu i na pewno nie chcę tego sobie fundować na własne życzenie, żyjąc spiskami i paniką.
Dbajcie o swoje głowy!🥰
#aniamaluje #szczerzepiszac #crazyplantlady #zamioculcas #interior #100dnibezspodni #rośliny #plants #sukienka #bezmakijazu #nomakeup #natural (sukienka jest z #nakdlounge #nakdfashion #nakdxpolska, 100% wiskoza, na @nakdfashionpolska są przeceny do 60%😉)

Znasz kogoś, kto trafił sobie...

Gdy masz już bikini body, ale musiałaś anulować bilety i nie założysz bikini🤷🏻‍♀️
A  na poważnie, to nigdy nie rozumiałam tej napinki w stylu „schudnę do wakacji”. Ja zazwyczaj na wakacjach wyglądam najgorzej😁! Na Karaibach jedzenie mi nie smakowało (nie lubię owoców morza...) więc białe pieczywo, biały makaron i sos ze słoika przez dwa tygodnie i  z brzucha  zrobił się flaczek. I co? Normalnie wrzucałam zdjęcia z wyjazdu! To samo wydarzyło się w Izraelu - fajnie jest próbować falafelków i hummusu, ale dzięki nim miałam wiecznie wzdęty brzuch. Nie odmawiam sobie serów, chociaż zawsze wyskakuje mi po nich pryszcz na brodzie. Widzieliście jak zniknęła moja talia na zdjęciach z matą z Gruzji - jak opętana jadłam tam mączne i serowe rzeczy! Nie zdążyłam się zregenerować, bo chwilę wcześniej wróciłam z Tunezji, gdzie też jadłam słabo, więc było combo. I co z tego?Jak mi wywali brzuch to głaszczę się po nim czule i tyle😉. No, może jeszcze nagram stories z tego głaskania!
Nigdy nie uzależniałam tego czy założę 👙albo krótką sukienkę od tego, jak aktualnie wyglądało moje ciało, chociaż wyglądało różnie. Nie mam jakiejś kiepskiej figury, bo zawsze dużo (10 lat karate) albo przynajmniej regularnie ćwiczyłam, ale nie wyglądam jak modelka. Często natomiast słyszałam, że bardzo fajnie jest być z dziewczyną, która nie ma problemu ze swoim ciałem i żadnych kompleksów. I że to właśnie pewność siebie i akceptacja swojego ciała są sexy ;).
Jedna serdeczna prośba - nie bądźcie dla swoich ciał tacy surowi, bądźcie troskliwi!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #ciało #cialopozytywne #bodypositivity #motywacja #wakacje #lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Gdy masz już bikini body,...

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji, pora na chwilę chwały dla wspaniałego Kamila, mężczyzny, który zawsze czyni mnie szczęśliwą😉 Kamil @sie_tnie to nie tylko świetny fryzjer, ale też super kolega, uwielbiam jego energię i podejście do życia. I co rzadkie - dzielimy ten sam poziom szczerości🙈. Możecie go kojarzyć z mojej podróży do Odessy! Niby z moimi włosami nic szczególnego się nie zadziało (blondy, czerwienie, czerń i fioletowe już dawno za mną🤣), ale czuję się z nimi świetnie. Mam niestety suchą skórę (zobaczcie co się zadziało na czole miedzy brwiami...) i tej części na której rosną włosy niestety też to dotyczy. Poza tym moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc nie jest z nią łatwo. A Kamil sobie radzi!
Tak swoją drogą, to przerażające ile babskich sekretów znają fryzjerzy🤣

Kamil mi za to nie płaci, serio go uwielbiam! #aniamaluje #portret #fryzjer #hairdresser #pofryzjerze #włosy #włosomaniaczka #radość #piątek #zamioculcas #crazyplantlady

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji,...

Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Skąd czerpię informacje? Komu ufać? TOP 5 moich źródeł

autor Posted on

Pytanie o to, skąd ja czerpię i skąd czerpać informacje jest jednym z moich ulubionych. Bardzo chętnie podzielę się swoimi źródłami wiedzy o tym, co aktualnie dzieje się na świecie. Zdradzę też, w jaki sposób powstaje mój ukochany blogowy cykl, czyli tygodnik. Zapraszam!

Muszę się do czegoś przyznać…

Ze wstydem wyznaję, że był czas gdy od informacji po prostu się odcięłam. Uznałam, że źle na mnie działają i jedynie dołują, więc zrezygnowałam z ich śledzenia. Dziś uważam, że to podejście nie było mądre (tak generalnie) ale jednak w tamtym momencie życia konieczne. Nie miałam na to przestrzeni w głowie. Poza tym informacje przekazywane w telewizji były potwornie stronnicze. I mam tu na myśli nie tylko TVP, chociaż ich akcja dezinformacyjna na temat pensji nauczycieli czy standardów WHO dot. edukacji seksualnej to przykłady z których Goebbels byłby bardzo dumny. Więc skąd czerpać informacje, by były wiarygodne?

Nie wiem, nie mogę powiedzieć na 100%, ale dam znać co ja śledzę 🙂

Skąd czerpać informacje?  Aniamaluje
książka i balkon w Barcelonie

Skąd czerpać informacje? Moja lista

Twitter

Absolutnym numerem jeden jest dla mnie twitter. Uwielbiam!
Twitter wie wszystko pierwszy, ale jest dość specyficzny i trzeba się go nauczyć. Bardzo łatwo jest tam mocno “nadmuchać” jakiś temat, np. ostatnio stało się tak z chorymi na EB (pęcherzykowe oddzielanie naskórka). To bardzo bolesna choroba na którą nie refundowano opatrunków. Ludzie na twitterze się wkurzyli zaczęli pisać o tym, jakie to niegodziwe i okrutne.
Ta-daaam! Właśnie ministerstwo zdrowia odtrąbiło swój sukces, ogłaszając refundację opatrunków. Że sami problem stworzyli? Cóż. Najważniejsze, że rozwiązane.

Twitter ma swoją specyfikę a śledzenie kogoś nie oznacza, że jest się jego fanem – ja lubię czasami zajrzeć na garść statystyk podrzucanych przez Janusza Piechocińskiego, chociaż nie jest mi z PSL po drodze. Wiem dzięki temu, że Polska jest czołowym producentem jagody kamczackiej na świecie i że średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty wydłużył się dwukrotnie między 2013 a 2019 rokiem.

Twitter to też miejsce na śmieszkowanie i trolling, dlatego warto mieć się na baczności :). Ostatnio bardzo podobało mi się trollowanie akcji z kupowaniem biletu na prom do Polski. Jeśli nie wiesz skąd czerpać informacje szybko – twitter jest odpowiedzią na twoje pytanie.

Brief by Outriders

Jakież to jest dobro! Obiektywnie i bez podsycania sensacji, click-baitów czy emocjonalnie nacechowanych zdań przekazane ważne informacje z kraju i świata. Tematyka bardzo różna, sposób konsumpcji treści cudownie lekki. Raz w tygodniu (w piątek) otrzymuję newsletter ze zbiorem ważnych informacji wybranych przez zespół tworzący brief. Podrzucam wam fragment ostatniego:

wiarygodne źródło informacji . brief by outriders
Brief by outriders

A jest też robotach, technologiach, globalnej polityce, braku wody w Indiach i tym, jak Syria wykorzystuje pomoc humanitarną by wzmacniać opresyjny system. Bardzo nisko chylę czoła za ogrom pracy włożonej w przygotowanie tego dopracowanego i wartościowego newslettera i zachęcam gorąco do zapisania się na https://outride.rs/pl/brief/

Skąd czerpać informacje?  Aniamaluje rośliny, laptop

Squid App

To aplikacja, która na podstawie moich preferencji tworzy mi prasówkę z najważniejszych blogów i portali. Zaglądam, bo poszerza moją bańkę – aplikacja wyświetla nagłówki przeróżnych artykułów, do których na własną rękę nigdy bym nie dotarła. Zaglądam przynajmniej dwa razy dziennie i bardzo to lubię. O Squid pisałam już przy okazji tekstu o tym, gdzie szukać czytelników bloga – jeśli tworzysz interesujące treści spróbuj się tam dopisać, a zyskasz dodatkowe grono odbiorców.

Tu znajdziesz apkę Squid

Bloglovin

Tak jak Squid sam podsuwa mi ważne informacje, tak w bloglovin to ja decyduję, co śledzę. Dzięki temu mam 100% kontroli nad tym, skąd czerpię informacje. Nie mam czasu na ręczne zaglądanie na kilkanaście blogów każdego dnia. Nie spędzam też tyle czasu w social mediach, by być na bieżąco z treściami ulubionych twórców. Tutaj wszystko mam w jednej aplikacji, która zbiera dla mnie nagłówki i wyświetla najnowsze aktualizacje. Mało kto wie, ale w bloglovin można śledzić też normalne strony internetowe, to nie muszą być wcale blogaski!

Medium

Spokojnie, to nie ma nic wspólnego z okultyzmem. Zbiór naprawdę wartościowych artykułów ze świata. Zazwyczaj zaglądam po prostu na te popularne i te od wyróżnionych użytkowników. Medium wyróżnia się wysokim poziomem. Bardziej liczy się tu interesująca treść niż mnóstwo odsłon i za to właśnie medium kocham.

Skąd jeszcze czerpać informacje? Inne źródła wiedzy

To była moja piątka ulubionych stron i aplikacji. Gdzie jeszcze zaglądam? Cóż, najbardziej obecnie zależy mi na poszerzaniu własnej bańki. Śledzę więc przeróżne newsy, z lewa do prawa. Jak wiecie, nie jestem katoliczką, ale być może nie wiecie, że ogromnie cenię sobie Tygodnik Powszechny. Kluczem mojej codziennej prasówki jest właśnie śledzenie różnych stron i nie zamykanie się na odmienne opcje. Dzięki temu poznaję optykę osób, którzy myślą o świecie zupełnie inaczej niż ja. To bardzo cenne! W poszerzaniu mojej bańki pomagają mi także instastories – np. te od Pieing uczą mnie o architekturze i urbanistyce.

Zobacz też: oni robią najlepsze stories – 22 najciekawsze konta na instagramie

Aniamaluje - gazeta Sycylia

Jak powstaje cykl tygodnik?

Pierwsza zasada: nie czytam podobnych zestawień u innych blogerek, dopóki nie napiszę własnego. Niestety i tak potem okazuje się, że jakiś ułamek treści powiela mi się z wyborem Asi Pachli czy Marty Hennig. Albo stety, to bardzo mądre babki :).


Druga zasada: od razu robię notatki! Pisałam o tym w 2015 roku – robienie notatek podczas czytania, było dla mnie punktem przełomowym. Po przeczytaniu artykułu wypisuję sobie z niego 2-3 zdania podsumowania albo refleksji. W ten sposób przetwarzam wiedzę i zachowuję ją na dłużej, uczę się wnioskowania.


Zasada numer trzy: zapisuję linki OD RAZU! – intrygujący tekst? Google keep. Tekst, który wydaje się fajny, ale nie mam czas go teraz przeczytać? Zapisuję w google keep. Zazwyczaj zyskuję w ten sposób około 50 artykułów, które poddaję następnie selekcji. Notatki do tygodnika również opatrzam stosownym tagiem. Google Keep to jedna z aplikacji o których wspominam w tekście o tym, jak nie marnować czasu w internecie.

I numer cztery: nie konsumuję treści w nieskończoność. Jeśli danego tygodnia nie było wielu ciekawych artykułów – nie szukam ich na siłę, dodaję jedynie kilka. Jestem fanką szybkiego wdrażania rozwiązań, zamiast szukania co chwilę to lepszych rozwiązań i stania w miejscu. Znajduję coś wystarczająco dobrego i jest ok :).

Pamiętajcie też, by krytycznie myśleć i chociaż raz na jakiś czas weryfikować źródła.

Jeśli po tym tekście masz ochotę od razu coś wdrożyć u siebie – niech to będzie subskrybcja Briefa by outriders. To solidny kawał mięcha.
Albo tofu 😉


Polecam też:

Uściski, Ania

20
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
7 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
BasiaJustynaAnkaAniamalujeNatka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena
Gość

Dzięki Aniu! 🙂 Zapisałam się do newslettera brief by outsiders i ściągnęłam appke medium. Obiecałam sobie, że codziennie będę mieć jakąkolwiek styczności z angielskim, więc medium to dwie pieczenie na jednym ogniu 😉

Ida
Gość

W kontekście Tygodnika powszechnego, który prenumeratę mimo bycia ateistką i częścią lgbt za rzetelne podejście do tematu, to nie wiem, czy kojarzysz magazyn ‘Pismo'(nie, nie święte;)) – dość czerpią z tradycji redakcyjnych Znaku i TP, tyle, ze w bardziej swieckiej formie. I też raczej artykuły są z totalnie różnych tematów, że skupieniem raczej na jakości niż popularności koniecznie. A w czerwcu sporo było o systemie edukacji;) Moje niedawne odkrycie, ale w sumie mnie jara, bo przy niewielu innych gazetach mam wrażenie, że czytam o danym temacie, a niekoniecznie o (zwłaszcza politycznych czy religijnych) przekonaniach danego dziennikarza w formie prawdy objawionej… Czytaj więcej »

Anka
Gość

Fajne zestawienie. Ważne jest, żeby prawdę o tym co się dzieje w świecie weryfikować i poznać z różnych punktów widzenia. Łatwiej wtedy wyrobić swoje zdanie.

Z racji swojego zawodu, przeglądam rynekzdrowia.pl i mp.pl. Jeśli chodzi o tematy około polityczne, to nie drąże tematu dogłębnie. Czytam to, na co akurat trafię przeglądając internet. Mąż mój robi to samo. Świetna opcja, bo czytając niezależnie, trafiamy na różne strony i zdarzają się ciekawe dyskusje.

Prezent Simple
Gość

Generalnie, co do źródeł się zgadzam, oprócz Medium, tutaj ważne jest aby znaleźć osoby które są uczciwe i rzetelne, a to jest tam rzadkość.

Lady V.
Gość

Aniu, a co sądzisz o oko.press? Nie wszystko tam brzmi równie obiektywnie, ale niektóre artykuły są naprawdę rzetelne, a większość się taka wydaje. Choć jak zawsze przy treściach tego typu (głównie politycznych) mam dystans do rzetelności. Ale skądś chcę czerpać wiedzę o tym, co w Polsce się dzieje.

Szyciownik
Gość

Cześć,
Ja lubię wiadomości od Google. Zazwyczaj gdy coś się dzieje podsyła 3 artykuły z zupełnie różnych portali – każdy patrzy na problem z innej strony i prawda jest gdzieś po środku.
Pozdrawiam,
Kasia

Klaudia
Gość

muszę zapamiętać w końcu żeby sobie też linki od razu zapisywać! 🙂

Pat
Gość

Od Twojego posta o przydatnych aplikacjach często korzystam że Squid, ale pomyślę też o bloglovin, szczególnie że zaczęłam tych blogów czytać jednak więcej. Przydatny tekst!

jolka
Gość

jagoda kamczacka… taak to jest wiadomość dnia. Polska jest największym producentem tylko ze nikt nie kupuje tego owocu! 🙂

Klementyna
Gość

Myślę, że niezależnie od źródla informacji warto być czujnym. Mimo bardzo wyraźnych pogląów, nauczyłam sie, że nie sztuką jest czytać tylko te wiadomości, które potwierdzają te poglądy – warto sprawdzić drugą stronę i zobaczyć jak ona widzi sytuację. Nie mówimy o przykładach skrajnej propagandy (to nie żadna strona tylko celowe wprowadzanie w bląd), ale np. o różnych komentarzach do tego samego wydarzenia. Nawet w miarę rzetelna prasa ma skłonność do interpretacji faktów tak, aby były zgodne z jakąś linią myślenia…

Natka
Gość

Hej Aniu, przy okazji tego tekstu chciałabym napisać, że Ja cenię Cię właśnie za to- nagłówek “skąd”, a w wpisie wyszczególnione punkty, a nie coś na zasadzie “weryfikuj źródło”, “nie opieraj się tylko na jednym portalu” itd 🙂 Aż miło się czyta 🙂

Justyna
Gość

Brief zapisany, ja zaglądam jeszcze do wprost, a medium.. dobry pomysł aby choć trochę poćwiczyć swój angielski dziękuję !! 🙂

Basia
Gość

Sama jakiś czas temu zrobiłam sobie analizę kolorystyczną. Okazało sie,ze podświadomie wybierałam kolory, które naturalnie pasowały do mojego typu urody. Obecnie jednak jestem już bardziej świadoma co do mnie pasuje oraz jakich barw unikać ( rzadziej natrafiam na buble jesli chodzi o ciuszki).

Inspiracje czerpię najczęściej z blogów. Staram się jednak dobierać klasyczne ubrania, w ostatnim czasie zredukowałam znacznie swoją szafę. Kupuję mniej, ale jesli już decyduję się na kupno jakieś rzeczy to jest to rzecz dobrej jakości. Tak aby mogla mi posłużyć na dłużej.

Previous
Przeczytaj to, jeśli wstydzisz się dzielić wiedzą, chociaż wiesz coś cennego
Skąd czerpię informacje? Komu ufać? TOP 5 moich źródeł