Instagram has returned invalid data.

Skąd czerpię informacje? Komu ufać? TOP 5 moich źródeł

autor Posted on

Pytanie o to, skąd ja czerpię i skąd czerpać informacje jest jednym z moich ulubionych. Bardzo chętnie podzielę się swoimi źródłami wiedzy o tym, co aktualnie dzieje się na świecie. Zdradzę też, w jaki sposób powstaje mój ukochany blogowy cykl, czyli tygodnik. Zapraszam!

Muszę się do czegoś przyznać…

Ze wstydem wyznaję, że był czas gdy od informacji po prostu się odcięłam. Uznałam, że źle na mnie działają i jedynie dołują, więc zrezygnowałam z ich śledzenia. Dziś uważam, że to podejście nie było mądre (tak generalnie) ale jednak w tamtym momencie życia konieczne. Nie miałam na to przestrzeni w głowie. Poza tym informacje przekazywane w telewizji były potwornie stronnicze. I mam tu na myśli nie tylko TVP, chociaż ich akcja dezinformacyjna na temat pensji nauczycieli czy standardów WHO dot. edukacji seksualnej to przykłady z których Goebbels byłby bardzo dumny. Więc skąd czerpać informacje, by były wiarygodne?

Nie wiem, nie mogę powiedzieć na 100%, ale dam znać co ja śledzę 🙂

Skąd czerpać informacje?  Aniamaluje
książka i balkon w Barcelonie

Skąd czerpać informacje? Moja lista

Twitter

Absolutnym numerem jeden jest dla mnie twitter. Uwielbiam!
Twitter wie wszystko pierwszy, ale jest dość specyficzny i trzeba się go nauczyć. Bardzo łatwo jest tam mocno “nadmuchać” jakiś temat, np. ostatnio stało się tak z chorymi na EB (pęcherzykowe oddzielanie naskórka). To bardzo bolesna choroba na którą nie refundowano opatrunków. Ludzie na twitterze się wkurzyli zaczęli pisać o tym, jakie to niegodziwe i okrutne.
Ta-daaam! Właśnie ministerstwo zdrowia odtrąbiło swój sukces, ogłaszając refundację opatrunków. Że sami problem stworzyli? Cóż. Najważniejsze, że rozwiązane.

Twitter ma swoją specyfikę a śledzenie kogoś nie oznacza, że jest się jego fanem – ja lubię czasami zajrzeć na garść statystyk podrzucanych przez Janusza Piechocińskiego, chociaż nie jest mi z PSL po drodze. Wiem dzięki temu, że Polska jest czołowym producentem jagody kamczackiej na świecie i że średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty wydłużył się dwukrotnie między 2013 a 2019 rokiem.

Twitter to też miejsce na śmieszkowanie i trolling, dlatego warto mieć się na baczności :). Ostatnio bardzo podobało mi się trollowanie akcji z kupowaniem biletu na prom do Polski. Jeśli nie wiesz skąd czerpać informacje szybko – twitter jest odpowiedzią na twoje pytanie.

Brief by Outriders

Jakież to jest dobro! Obiektywnie i bez podsycania sensacji, click-baitów czy emocjonalnie nacechowanych zdań przekazane ważne informacje z kraju i świata. Tematyka bardzo różna, sposób konsumpcji treści cudownie lekki. Raz w tygodniu (w piątek) otrzymuję newsletter ze zbiorem ważnych informacji wybranych przez zespół tworzący brief. Podrzucam wam fragment ostatniego:

wiarygodne źródło informacji . brief by outriders
Brief by outriders

A jest też robotach, technologiach, globalnej polityce, braku wody w Indiach i tym, jak Syria wykorzystuje pomoc humanitarną by wzmacniać opresyjny system. Bardzo nisko chylę czoła za ogrom pracy włożonej w przygotowanie tego dopracowanego i wartościowego newslettera i zachęcam gorąco do zapisania się na https://outride.rs/pl/brief/

Skąd czerpać informacje?  Aniamaluje rośliny, laptop

Squid App

To aplikacja, która na podstawie moich preferencji tworzy mi prasówkę z najważniejszych blogów i portali. Zaglądam, bo poszerza moją bańkę – aplikacja wyświetla nagłówki przeróżnych artykułów, do których na własną rękę nigdy bym nie dotarła. Zaglądam przynajmniej dwa razy dziennie i bardzo to lubię. O Squid pisałam już przy okazji tekstu o tym, gdzie szukać czytelników bloga – jeśli tworzysz interesujące treści spróbuj się tam dopisać, a zyskasz dodatkowe grono odbiorców.

Tu znajdziesz apkę Squid

Bloglovin

Tak jak Squid sam podsuwa mi ważne informacje, tak w bloglovin to ja decyduję, co śledzę. Dzięki temu mam 100% kontroli nad tym, skąd czerpię informacje. Nie mam czasu na ręczne zaglądanie na kilkanaście blogów każdego dnia. Nie spędzam też tyle czasu w social mediach, by być na bieżąco z treściami ulubionych twórców. Tutaj wszystko mam w jednej aplikacji, która zbiera dla mnie nagłówki i wyświetla najnowsze aktualizacje. Mało kto wie, ale w bloglovin można śledzić też normalne strony internetowe, to nie muszą być wcale blogaski!

Medium

Spokojnie, to nie ma nic wspólnego z okultyzmem. Zbiór naprawdę wartościowych artykułów ze świata. Zazwyczaj zaglądam po prostu na te popularne i te od wyróżnionych użytkowników. Medium wyróżnia się wysokim poziomem. Bardziej liczy się tu interesująca treść niż mnóstwo odsłon i za to właśnie medium kocham.

Skąd jeszcze czerpać informacje? Inne źródła wiedzy

To była moja piątka ulubionych stron i aplikacji. Gdzie jeszcze zaglądam? Cóż, najbardziej obecnie zależy mi na poszerzaniu własnej bańki. Śledzę więc przeróżne newsy, z lewa do prawa. Jak wiecie, nie jestem katoliczką, ale być może nie wiecie, że ogromnie cenię sobie Tygodnik Powszechny. Kluczem mojej codziennej prasówki jest właśnie śledzenie różnych stron i nie zamykanie się na odmienne opcje. Dzięki temu poznaję optykę osób, którzy myślą o świecie zupełnie inaczej niż ja. To bardzo cenne! W poszerzaniu mojej bańki pomagają mi także instastories – np. te od Pieing uczą mnie o architekturze i urbanistyce.

Zobacz też: oni robią najlepsze stories – 22 najciekawsze konta na instagramie

Aniamaluje - gazeta Sycylia

Jak powstaje cykl tygodnik?

Pierwsza zasada: nie czytam podobnych zestawień u innych blogerek, dopóki nie napiszę własnego. Niestety i tak potem okazuje się, że jakiś ułamek treści powiela mi się z wyborem Asi Pachli czy Marty Hennig. Albo stety, to bardzo mądre babki :).


Druga zasada: od razu robię notatki! Pisałam o tym w 2015 roku – robienie notatek podczas czytania, było dla mnie punktem przełomowym. Po przeczytaniu artykułu wypisuję sobie z niego 2-3 zdania podsumowania albo refleksji. W ten sposób przetwarzam wiedzę i zachowuję ją na dłużej, uczę się wnioskowania.


Zasada numer trzy: zapisuję linki OD RAZU! – intrygujący tekst? Google keep. Tekst, który wydaje się fajny, ale nie mam czas go teraz przeczytać? Zapisuję w google keep. Zazwyczaj zyskuję w ten sposób około 50 artykułów, które poddaję następnie selekcji. Notatki do tygodnika również opatrzam stosownym tagiem. Google Keep to jedna z aplikacji o których wspominam w tekście o tym, jak nie marnować czasu w internecie.

I numer cztery: nie konsumuję treści w nieskończoność. Jeśli danego tygodnia nie było wielu ciekawych artykułów – nie szukam ich na siłę, dodaję jedynie kilka. Jestem fanką szybkiego wdrażania rozwiązań, zamiast szukania co chwilę to lepszych rozwiązań i stania w miejscu. Znajduję coś wystarczająco dobrego i jest ok :).

Pamiętajcie też, by krytycznie myśleć i chociaż raz na jakiś czas weryfikować źródła.

Jeśli po tym tekście masz ochotę od razu coś wdrożyć u siebie – niech to będzie subskrybcja Briefa by outriders. To solidny kawał mięcha.
Albo tofu 😉


Polecam też:

Uściski, Ania

20
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
7 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
BasiaJustynaAnkaAniamalujeNatka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena
Gość

Dzięki Aniu! 🙂 Zapisałam się do newslettera brief by outsiders i ściągnęłam appke medium. Obiecałam sobie, że codziennie będę mieć jakąkolwiek styczności z angielskim, więc medium to dwie pieczenie na jednym ogniu 😉

Ida
Gość

W kontekście Tygodnika powszechnego, który prenumeratę mimo bycia ateistką i częścią lgbt za rzetelne podejście do tematu, to nie wiem, czy kojarzysz magazyn ‘Pismo'(nie, nie święte;)) – dość czerpią z tradycji redakcyjnych Znaku i TP, tyle, ze w bardziej swieckiej formie. I też raczej artykuły są z totalnie różnych tematów, że skupieniem raczej na jakości niż popularności koniecznie. A w czerwcu sporo było o systemie edukacji;) Moje niedawne odkrycie, ale w sumie mnie jara, bo przy niewielu innych gazetach mam wrażenie, że czytam o danym temacie, a niekoniecznie o (zwłaszcza politycznych czy religijnych) przekonaniach danego dziennikarza w formie prawdy objawionej… Czytaj więcej »

Anka
Gość

Fajne zestawienie. Ważne jest, żeby prawdę o tym co się dzieje w świecie weryfikować i poznać z różnych punktów widzenia. Łatwiej wtedy wyrobić swoje zdanie.

Z racji swojego zawodu, przeglądam rynekzdrowia.pl i mp.pl. Jeśli chodzi o tematy około polityczne, to nie drąże tematu dogłębnie. Czytam to, na co akurat trafię przeglądając internet. Mąż mój robi to samo. Świetna opcja, bo czytając niezależnie, trafiamy na różne strony i zdarzają się ciekawe dyskusje.

Prezent Simple
Gość

Generalnie, co do źródeł się zgadzam, oprócz Medium, tutaj ważne jest aby znaleźć osoby które są uczciwe i rzetelne, a to jest tam rzadkość.

Lady V.
Gość

Aniu, a co sądzisz o oko.press? Nie wszystko tam brzmi równie obiektywnie, ale niektóre artykuły są naprawdę rzetelne, a większość się taka wydaje. Choć jak zawsze przy treściach tego typu (głównie politycznych) mam dystans do rzetelności. Ale skądś chcę czerpać wiedzę o tym, co w Polsce się dzieje.

Szyciownik
Gość

Cześć,
Ja lubię wiadomości od Google. Zazwyczaj gdy coś się dzieje podsyła 3 artykuły z zupełnie różnych portali – każdy patrzy na problem z innej strony i prawda jest gdzieś po środku.
Pozdrawiam,
Kasia

Klaudia
Gość

muszę zapamiętać w końcu żeby sobie też linki od razu zapisywać! 🙂

Pat
Gość

Od Twojego posta o przydatnych aplikacjach często korzystam że Squid, ale pomyślę też o bloglovin, szczególnie że zaczęłam tych blogów czytać jednak więcej. Przydatny tekst!

jolka
Gość

jagoda kamczacka… taak to jest wiadomość dnia. Polska jest największym producentem tylko ze nikt nie kupuje tego owocu! 🙂

Klementyna
Gość

Myślę, że niezależnie od źródla informacji warto być czujnym. Mimo bardzo wyraźnych pogląów, nauczyłam sie, że nie sztuką jest czytać tylko te wiadomości, które potwierdzają te poglądy – warto sprawdzić drugą stronę i zobaczyć jak ona widzi sytuację. Nie mówimy o przykładach skrajnej propagandy (to nie żadna strona tylko celowe wprowadzanie w bląd), ale np. o różnych komentarzach do tego samego wydarzenia. Nawet w miarę rzetelna prasa ma skłonność do interpretacji faktów tak, aby były zgodne z jakąś linią myślenia…

Natka
Gość

Hej Aniu, przy okazji tego tekstu chciałabym napisać, że Ja cenię Cię właśnie za to- nagłówek “skąd”, a w wpisie wyszczególnione punkty, a nie coś na zasadzie “weryfikuj źródło”, “nie opieraj się tylko na jednym portalu” itd 🙂 Aż miło się czyta 🙂

Justyna
Gość

Brief zapisany, ja zaglądam jeszcze do wprost, a medium.. dobry pomysł aby choć trochę poćwiczyć swój angielski dziękuję !! 🙂

Basia
Gość

Sama jakiś czas temu zrobiłam sobie analizę kolorystyczną. Okazało sie,ze podświadomie wybierałam kolory, które naturalnie pasowały do mojego typu urody. Obecnie jednak jestem już bardziej świadoma co do mnie pasuje oraz jakich barw unikać ( rzadziej natrafiam na buble jesli chodzi o ciuszki).

Inspiracje czerpię najczęściej z blogów. Staram się jednak dobierać klasyczne ubrania, w ostatnim czasie zredukowałam znacznie swoją szafę. Kupuję mniej, ale jesli już decyduję się na kupno jakieś rzeczy to jest to rzecz dobrej jakości. Tak aby mogla mi posłużyć na dłużej.

Previous
Przeczytaj to, jeśli wstydzisz się dzielić wiedzą, chociaż wiesz coś cennego
Skąd czerpię informacje? Komu ufać? TOP 5 moich źródeł