Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Robią najlepsze instastories – 22 osoby dzięki którym zrozumiesz co robisz źle

Jestem wielką fanką  instastories, ale większość czasu jaki spędzam na instagramie to czas spędzony na tworzeniu contentu i odpowiadaniu na komentarze oraz wiadomości. Na blogu jest nawet tekst z 2014 roku o mojej zasadzie “create before consume”😉 Nie mam czasu na życie cudzym życiem, oglądanie jego owsianki, dnia kuriera i trzech eventów dziennie. Śledzę tylko twórców, którzy wnoszą coś do mojego życia, nie tych, którzy sprawiają że bezmyślnie marnuję czas.
Ale cokolwiek nie mówiłoby się o instagramie, uważam że to fantastyczne narzędzie z ogromnym potencjałem. Tak, narzędzie! Można je wykorzystać głupio lub mądrze, bo to odbiorca decyduje kogo śledzi. A ponieważ wierzę raczej w bycie pozytywnym wojownikiem naparzającym wszędzie dobrem i ciepełkiem, zamiast krytykować twórców od treści miałkich i głupich, polecę tych super. Ale najpierw otwórz sobie w nowej karcie na później mój tekst o tym, dlaczego idealne życie z instagrama może mieć sens 🙂

Aż się prosi by napisać:
Robią piekielnie dobre stories [ZOBACZ JAK]
Szafa Sztywniary (Ryfka) – przede wszystkim – nie ma tu pierdoooooolenia. Sorry za słownictwo, ale bardzo szanuję swój czas i nie lubię jak ktoś rozgaduje się na piętnaście kafelków o czymś, co spokojnie zmieściłoby się na czterech. Poza tym mówi mądrze, z sensem i dużo się od niej uczę. Sięgam po polecane książki albo mocniej interesuję się rozsądnym #lesswaste, ale bez terroryzmu i przekraczania swoich granic (dla Ryfki np. kubeczki menstruacyjne to za dużo). To będzie follow, którego nie pożałujesz.
Pieing Magda Millert prowadząca konto pieing  jest moją odpowiedzią na “ale instagram to same laski w bikini i dziubki”. Ten instagram to jest absolutne złoto. Urbanistyka, gospodarka przestrzenna, architektura… śledzę stories chłonąc wiedzę jak gąbka. Jeśli przejrzycie zapisane relacje, sami się w nich zakochacie! Mądre, skondensowane, idealne jak dobrze przygotowany boczek.
No, to zarzuciłam dwie super mądrze mówiące babki, a teraz konto, które jest z zupełnie innej bajki, ale dostarcza mi łez ze śmiechu. Nie znam drugiego  na instagramie, które miałoby TAKIE ZAANGAŻOWANIE. Te filmy są różne, ale są naturalne, z dystansem, humorem. Po tych stories wszędzie będziecie widzieć 535, tak jak ja widzę wszędzie 2137. Raz złapiesz tego wirusa, zostanie z tobą na zawsze.

To były moje 3 konta top of the top. 

Ale bardzo lubię też stories innych twórców. Są wśród nich tacy, których śledzę z drugiego konta, na które wchodzę tylko jak mam nadmiar czasu, są też tacy, których nie śledzę już wcale (np. ciałopozytyw) bo chociaż uważam je za bardzo dobre i potrzebne, to nie są już dla mnie (na tej samej zasadzie co genialne studygramy dziewczyn uczących się do matury). Kolejność nie ma żadnego znaczenia 🙂 Aha! Żeby ni było, jeśli polecam czyjeś stories, to nie znaczy że zgadzam się ze światopoglądem tej osoby 1:1 albo nawet niekoniecznie w 50%, po prostu kryterium są interesujące treści.

Aleksandrakapka – bardzo dobre stories o modzie, ale nie że tylko same trendy, ale te historia mody, wzorów, rozpracowany wizerunek ikon stylu. Bardzo porządnie przygotowany content.

Ihanio – przezabawny, codzienny content z dystansem. Ogląda się to po prostu dobrze, poza tym to są najbardziej magnetyzujące oczy świata👀
Tasteandtravel Agnieszka tworzy przepiękne zdjęcia i stories z podróży,  a przy tym jest inteligentną osobą, którą bardzo miło się słucha. Ma doktorat, ale aktualnie podróżuje po świecie. W dodatku jest matką, która wcale nie zrezygnowała z podróżowania solo po świecie i potrafi to łączyć. Wiadomo, że tworzenie tak wysokiej jakości materiałów to ciężka praca, ale to co wyróżnia to konto to także zdrowa proporcja materiałów reklamowych. Nie jest to kolejna gazetka reklamowa, co bardzo cenię. Poza tym Agnieszka nie jest jedną z tych dziewczyn, które odwiedzają w podróży kolejne instagramowe miejsca i wciąż robią to samo. Ona nie odtwarza, tylko tworzy. Uwielbiam!
Jbanaszewska – stories Asi są przede wszystkim ładne i zawsze czytelne, pod kątem takiego user experience po prostu świetnie zrobione. Zaglądam ja nagrywa z interesujących miejsc i podziwiam konsekwencję
Podrozodbytanie wiem to będzie next tap madl, ale wiem kto będzie next tap bloger. Oni. Duet tworzący podróż odbytą. To nie są kolejne takie same stories o tym samym. Są dynamiczne, czytelne, angażujące i po prostu fajne, podróż odbyta idzie jak burza, a humor niskich losów czyli gry słowne z odbytem to jest ten humor, który mnie bawi, o czym wam też kiedyś pisałam. Jestem fanką najczarniejszych memów i rzeczy, których nikt nie ma odwagi zalajkować.
Inne fajne stories z różnych kategorii:
 feministyczno-społeczne (myślę, że wystarczy obserwować jedną z tych osób, bo tematyka jest bardzo podobna 🙂
Czysty diament💎 – Wkrainietajfunow – bardzo mądre pogadanki, zerknijcie w przypięte relacje zaczęłabym od tych o słomkach albo przestrzeni w głowie (bardzo ważny temat o którym wciąż za mało się mówi). Spokojnie, bez oceniania i osądzania nikogo, takich ludzi potrzebuje świat 🙂
Jaklubimy –nie mam pojęcia jak ten content wygląda zazwyczaj, ale zahipnotyzowana oglądałam jak wykluwają się kurczaki i moment przebijania dziobem skorupki i rozprostowania ciałka za każdym razem tak samo mnie wzruszał i rozczulał.
Dieta/zdrowie
Zenibyfit – jeśli nie wiecie czy kaloryczność makaronu ważyć przed czy po ugotowaniu albo czy jakaś dietetyczna moda jest prawdą czy mitem – Żenia wie. 🙂 Poza tym dużo namawia do idei lesswaste i jej stories są optymistyczne, wesołe,wciągające
Elinowak – to jest w zasadzie ta sama tematyka, ale z wielkim uśmiechem na ustach. Ja nie jestem na żadnej diecie, nie interesuje mnie to nawet, a oglądam z radością i testuję sobie czasem nowe przepisy więc to sporo znaczy. 
lifemanagerka – słów mi brak by wyrazić jak bardzo szanuję Agnieszkę. Uwielbiam wszystko co tworzy oraz jej zrównoważone, odpowiedzialne podejście do współprac. Marzę o tym, by takie treści zyskiwały większe zasięgi, więc jeśli zechcesz dać Agnieszce szanse, może gdzieś na świecie narodzi się nowa panda. Agnieszka jest zaangażowana w ratowanie psów, pokazuje dużo zdrowych przepisów i gotowych produktów, robi rzetelne zestawienia. 
mamaginekolog – nie jestem fanką oglądania całego życia i przeklikuję stories o turkusowym durszlaku i wszystkie dzieciowe, ALE! tu się wciąż pojawia sporo ważnych tematów i akcji jak #wietrzenienarodowe, czyli o tym dlaczego kobiety powinny spać bez majtek i to są bardzo wartościowe i ważne treści, które są z jakiegoś powodu tabu a nie ważną i potrzebną wiedzą. Lepiej spać bez majtek, niż nosić wkładki i mieć co chwilę infekcje, a jeśli coś się teraz w tobie zbuntowało i masz inne zdanie – sru do tego artykułu
Super potrzebny głos w internetach
Dystans, dystans i jeszcze raz dystans. Wychodzi na to, że da się być matką i nie mieć odpieluszkowego zapalenia mózgu- bardzo lubię raz na jakiś czas wejść i posłuchać, tym bardziej, że Michalina jest twórcą zaangażowanym społecznie.

mumandthecity – Ilona jak wypowiada się na jakieś tematy, to czasami mam wrażenie że wyciągnęła myśli z mojej głowy, tylko ubrała to lepiej w słowa. Lubię zdrowy rozsądek, więc lubię ten content.
No i dwa cykle o instagramie, algorytmach i tym jak działa:
Instaprasowka u madebygigi, czyli cotygodniowy przegląd newsów związanych z działaniem instaragrama. Bardzo dobrze prowadzony, merytoryczny cykl.
Instaglories – prowadzone przez Glorię, czyli konkretne odcinki na różne tematy takie jak shadowban czy hashtagi.
Jest mi też bardzo miło, że w ankiecie w której podpowiadaliście swoje typy, bardzo dużo osób wymieniło mnie 😊. Widzę po zasięgach moich stories, że są bardzo angażujące, ale to wciąż było coś miłego, dziękuję!
Do zestawienia wybrałam osoby których stories przynajmniej raz dały mi do myślenia i zostały ze mną na dłużej. Piękne widoczki są spoko, ale mnie to osobiście nudzi – jak będę miała na nie ochotę – odpalę pinteresta. Podobnie jak konta dzieciowe, no sorki ale pieluszki i ząbkowanie to nie jest coś, co mam ochotę oglądać, ale to nie znaczy, że content jest zły – po prostu nie jest dla mnie, a to jest totalnie subiektywne zestawienie napisane na kolanie w łóżku hotelowym w Tunezji😉. 
Jeśli nikt nie ogląda twoich stories, przeklikaj wymienionych wyżej i zastanów się, czy są na poziomie 😉 Można wyciągnąć bardzo dużo wniosków.
A Was zapraszam na mój instagramowy profil

👉https://www.instagram.com/aniamaluje/👈

Ale uprzedzam, poruszam przeróżne tematy i potrafię przejść gładko od przepisu na pyszne tarty z białą czekoladą do molestowania seksualnego i poruszam dużo ważnych tematów. Pokazuję ciekawe i mniej ciekawe książki, polecam dużo artykułów i podobno jest spoko, bo zaangażowanie mam bardzo ładne😍

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px ‘Helvetica Neue’}
p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px ‘Helvetica Neue’; min-height: 14.0px}

Uściski, Ania

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Dominika DudzińskaSzyciownik Kurs Szycia OnlineKorneliaaGwerZuzanna Marcinkowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dominika Dudzińska
Gość
Dominika Dudzińska

Polecam serdecznie tym którzy mają dzieci lub ta tematyka ich interesuje, “dzieciowe” stories u mamaginekolog, są również bardzo wartościowe

Szyciownik Kurs Szycia Online
Gość

Cześć,
No nie, znowu instagram! Chyba się przełamię i w końcu założę konto… 😉
Pozdrawiam,
Kasia

aGwer
Gość

Fajna lista! Część z nich znam, a do innych chętnie sobie zajrzę 🙂
Ja też wiele kont odpuściłam bo przestały do mnie trafiać nie tylko zdjęcia, ale właśnie Stories. Ja sama na swoje Stories nie mam pomysłu, więc działam tam dość spontanicznie, ale dla mnie to miejsce to taki backstage życia, które pokazujemy na blogu czy na Instagramie.

Kornelia
Gość

Super tekst! Niby cały czas siedzę na insta i wydawało mi się, że obserwuję znanych i lubianych, ale dużej części z Twojej listy nie znałam :O.

Zuzanna Marcinkowska
Gość
Zuzanna Marcinkowska

Ja przepraszam, ale muszę, napisać, że Podróżodbyta to odważna nazwa bardzo.

Previous
Do 15 zł – tanie kosmetyki, które polecam
Robią najlepsze instastories – 22 osoby dzięki którym zrozumiesz co robisz źle