Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Matura to nie jest najważniejszy egzamin w twoim życiu

Drogi maturzysto,
Właśnie przeszłam się wynieść śmieci i podczas tego krótkiego spaceru zachwycił mnie bez oraz konwalie. Za kilka dni zobaczę kwitnące kasztany. Wtedy też odbędzie się ponoć “najważniejszy egzamin w twoim życiu”. Uważam, że to określenie to bzdura.
Mam 27 lat, maturę pisałam w 2010 roku. W tamtym czasie zakup miesięcznego na PKS z Solca Kujawskiego do Bydgoszczy (20 km) był dla mnie dużym wydatkiem. A zawód w którym pracuję nie bardzo istniał.
Byłam po warsztatach dziennikarskich i studium reportażu, prowadziłam bardzo popularnego photobloga (30 tysięcy odsłon dziennie w tamtych czasach to był kosmos) i pisałam teksty na różne portale. Wszystko to robiłam  zupełnie za darmo. Bardzo chciałam w przyszłości robić coś dobrego, co przysłuży się innym i żyć z pisania. Nie miałam pojęcia jak to zrobić i skąd brać pieniądze na życie. Do samego końca nie wiedziałam co dokładnie chcę studiować. Myślałam o prawie albo psychologii, więc na wszelki wypadek zdawałam rozszerzony polski, angielski i WOS, a na podstawie dodatkowo historię i biologię. Byłam szalenie niezdecydowana a wszyscy przedstawiali decyzję o studiach jako coś bardzo ważnego, niemal nieodwołalnego. Jakbym podpisywała umowę na kredyt hipoteczny na 35 lat.
Dzisiaj robię mniej więcej to samo, co robiłam te 9 lat temu. Piszę bloga, który ma mniej odsłon niż tamten, a jednak na nim zarabiam. Piszę teksty jako copywriter, chociaż może bardziej jako “content creator”. Do tej pory nie umiem wytłumaczyć babci czym się zajmuję. Za każdym razem jak jadę w jakąś podróż, prosi żebym nie dała się zabić na tej wojnie. Chyba uważa mnie za kogoś w rodzaju korespondenta wojennego. Moje wykształcenie nie odegrało w tym wszystkim żadnej roli.
Myślałam dzisiaj o tym, że moi piątkowi znajomi niekoniecznie mają teraz najfajniejsze życia. Czasami ci trójkowi wykazali się w życiu większą odwagą, bystrością albo mieli więcej szczęścia. Nie chcę oczywiście tutaj mówić, że posiadanie dobrych ocen jest bez sensu, ale cieszę się że po gimnazjum wyjęłam z tyłka ten kij piątkowej i szóstkowej uczennicy i zajęłam się własnymi pasjami.
To jest strasznie przykre, że co roku młodzi ludzie stresują się niemiłosiernie przed egzaminem, który sprawdzi jedynie mały wycinek ich wiedzy, głównie faktograficznej i głównie pod konkretny klucz. Ten egzamin może pogrzebać na rok czyjeś marzenia o studiowaniu farmacji czy prawa i to jest przykre, bo wcale nie musi być tak, że ktoś z lepszym wynikiem miał większą wiedzę czy umiejętności. Mogły mu przypasować pytania.
Wielu moich znajomych wspaniale ogarniających życie nie dokończyło studiów. Nagle okazywało się, że dyplom nie jest im do niczego potrzebny, bo jeszcze w trakcie studiów zaczynali robić kariery w branżach, do których miał być biletem wstępu, a okazał się równie użyteczny co karta rowerowa. Albo moja legitymacja członka Ligi Ochrony Przyrody z podstawówki.
Jest mi strasznie przykro, że jeden głupi egzamin może skutecznie podkopać czyjąś samoocenę. Używam słowa “głupi” z pełną premedytacją. Matura to pewien schemat, nie wymaga głębszego zrozumienia tematu, związków przyczynowo-skutkowych. Wystarczy że zapamiętasz mapkę bitwy pod Salaminą. Nikogo nie interesuje jak twórczość poety wpłynęła na świat i czy uczyniła go trochę lepszym miejscem – musisz znaleźć i nazwać jakieś motywy, toposy, symbole. Możesz przeczytać 99% lektur a trafić na coś z zakresu tego jednego i nikogo nie będzie interesować, że oprócz lektur dużo czytasz.
Kiepski wynik matury nie oznacza, że jesteś beznadziejny, że do niczego się nie nadajesz. Z perspektywy czasu – studia są przereklamowane a matura nie jest celem samym w sobie, tylko środkiem do jego osiągnięcia. Poza tym – mamy niż demograficzny, z roku na rok konkurencja na studia jest coraz mniejsza.

https://wyniki.dlamaturzysty.info/s/4059/80885-Liczba-maturzystow-w-Polsce-maj.htm

Studia to nie tylko nauka – napisałam kiedyś tekst o 10 rzeczach, które warto zrobić w czasie studiowania. Gdybym mogła cofnąć czas, nie spinałabym się nad wynikami by mieć stypendia, tylko realizowała plan minimum a większy strumień energii kierowała na pracę. Wiedza wymagana na studiach i w pracy to często dwie zupełnie różne bajki.
Chciałabym napisać coś o tym, by się nie przejmować, nie spinać przesadnie, ale to jak powiedzieć komuś z depresją by zaczął cieszyć się życiem. Chcę tylko żebyś wiedział, że  niezależnie od Twoich dalszych planów, matura to serio TYLKO egzamin. Są w życiu ważniejsze.
Jak przebiegnie ci drogę sarna i stukniesz ją samochodem. Możesz uciec i zostawić ranne zwierzę przy drodze, albo zachować się jak człowiek.
Gdy ktoś z twoich przyjaciół znajdzie się w tarapatach, możesz zdać egzamin z człowieczeństwa.
Albo gdy wyląduje w szpitalu i miło byłoby go odwiedzić.
Gdy skusi cię łatwa i zyskowna droga oszustwa i przypomnisz sobie słowa Władysława Bartoszewskiego, że warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto.

Gdy wpadnie ci w oko narzeczony przyjaciółki.
Klient w sklepie zostawi pękaty portfel z zawartością większą niż twoja pensja i będzie kusiło by powiedzieć, że na pewno go tutaj nie zostawił.
Gdy będą wybory, a nie będzie ci się chciało podnieść tyłka do lokalu, bo będzie padać deszcz albo będziesz mieć kaca.
Oceny i wyniki egzaminów mają mniejsze znaczenie od tupetu, pewności siebie, umiejętności tworzenia sobie okazji i wykorzystywania ich. Przyzwoitości i budowania solidnej sieci znajomości. Ale ludzi, nie kontaktów.
Każdemu maturzyście życzę oczywiście powodzenia, ale matura to tylko matura. Serio.
Za rok będzie znaczyć dla ciebie tyle, co świadectwo z ostatniej klasy podstawówki. 
Uściski, Ania

11
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
Agata JagiełammmLusiKatarzynaAnia96 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ania96
Gość
Ania96

Zawsze sie spinalam, po co? Nie wiem. Podstawowka i gimnazjum czerwone paski. Chociaz w sumie lubilam nauke, moich nauczycieli i zadania domowe. Ale w technikum odpuscilam. Na swiadectwie 4 i 5 z przedmiotow zawodowych i 3-4 z pozostalych. A no tk i 2 z fizyki bo jako jedyna w klasie nie ściągalam, a fizyki nienawidze. 😀 matura, 3 lata temu.. stres.. przygotowania.. bo lepiej miec niz nie miec, a ja o ile czuje, ze wiedze mam, obawialam sie glupich bledow. Zdalam. I to tyle. Moja najlepsza kolezanka, współlokatorka z Internetu nie zdala. Gdy ja od stycznia do kwietnia robilam zadania… Czytaj więcej »

Agata Jagieła
Gość
Agata Jagieła

Z całego serca dziękuję Ci za ten tekst! W tym roku piszę mature i uważam, że nie stresowalibyśmy sie nią tak bardzo, gdyby dorośli nie robili wokół niej takiego szumu. Rodzice, naiczyciele – mówią, że to najważniejsze itp., ale starsi o kilka lat znajomi mówią za to, że to był jeden z łatwiejszych egzaminów w ich życiu.

mmm
Gość
mmm

mowienie o maturze jako o najwazniejszym egzaminie w zyciu jeszce ujdzie. nigdy nie zrozumiem dlaczego niektorzy mianuja dzien slubu najwazniejszym dniem w zyciu,,, wszystko zalezy od punktu widzenia

Lusi
Gość
Lusi

Ja zawsze miałam nieco inne wrażenie. Skończyłam studium medyczne w kierunku technik Farmaceutyczny i myślałam że to całkiem niezły zawód. W praniu okazało się że wcale nie jest tak kolorowo. Postanowiłam odpuścić sobie ten zawód i spróbować czegoś innego. Okazało się że nie jestem wybitnie utalentowana i właściwie musiałabym zacząć od zera np jako sprzedawca lodów. Trochę mnie to przeraziło. Na wielu rozmowach pytano mnie o studia czy nie chce iść itp. A jak tak nie bardzo chce robić studia dla papierka. Kiedyś wpadł mi w oko kierunek ziołolecznictwo który może jest na 3 uczelniach w Polsce. Niestety brak kasiury… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Moja siostra zdaje maturę w poniedziałek. I powiedziałam mojej mamie, że dla mnie dużo trudniejszy niż matura był wczorajszy dzień, kiedy pierwszy raz pracowałam prawie cały samodzielnie (jako lek wet). Dla mnie studia (a w sumie to dopiero te drugie) były drogą potrzebną dla papierka. Inna sprawa, że gdybym się nie uczyła zawodu poza nimi, to niewiele by mi dały. Chciałabym powiedzieć maturzystom, żeby się nie martwili procentami na maturze. Mi zabrakło jednego punktu na wymarzone wówczas studia, 3 lata studiowałam coś innego. I dopiero wtedy dorosłam, zrozumiałam i poszlam na NAPRAWDĘ wymarzone studia i teraz mam taką wymarzona prace.… Czytaj więcej »

Dorota
Gość

Bardzo trafny i mądry tekst Aniu 👍 Po prawie 40 lat od matury jestem tego samego zdania. Miałam duże plany. Maturę zdałam, mogę powiedzieć znakomicie, Wszystkie plany i marzenia zniweczyły zdrowotne katastrofy, złe wybory czasem pod presją rodziny, bo “trzeba trzymać się jednego”, bo “pielęgniarka to taki piękny zawód”. Dziś mam taką alergię na te przybytki, że chociaż ciągle kłaniają mi się starzy pacjenci, ja idę do przychodni tylko po receptę 😁 Uczę się na nowo, by spełniać swoje marzenia 😉 Miłej majówki Aniu 😘

Kogucik87
Gość
Kogucik87

Dawno nie czytałem tak mądrego tekstu. Jesteś bardzo mądra. Moim zdaniem studia dają świadectwo konkretnej specjalizacji i wiedzy w jakimś obszarze dziedziny ale sam nie poszedłem. Lenistwo, brak wiary we własne możliwości? Nie. Uznałem że nie potrzebuję świstka aby udowadniać moją inteligencję życiową. Mądrość a inteligencja to swoją drogą dwa różne pojęcia także będę od dziś regularnie zaglądał na Twój blog bo interesująco piszesz.

Szyciownik Kurs Szycia Online
Gość

Cześć,
A teraz z ręką na sercu pytanie do ludzi po studiach – ile z Was pracuje w wyuczonym zawodzie? A jeśli pracuje, to czy lubi swoją pracę?
Podejrzewam, że odpowiedzi w znaczącej większości to będzie “nie”. Dlatego maturzyści – bez spiny 🙂
Pozdrawiam,
Kasia

Justinee
Gość
Justinee

Cóż, mam ochotę cofnąć się w czasie i postukać się w czoło, słysząc, widząc tamtą dziewczynę. Nieśmiała (trochę nadal), cicha mysza w kącie, typowy średniaczek, nie ogarniający ścisłych przedmiotów (ba, sprawdziany z matematyki i nie tylko do dzisiaj mi się śnią, mimo, że mam 26 lat.. oczywiście, zwykle ich nie zaliczam). Mój nauczyciel z polskiego lubił powtarzać, że na studiach: “co roku będziemy pisać egzaminy maturalne” ;). Szczerze? Bardzo przykładałam się do ustnych i matematyki, to był w tamtym czasie mój priorytet (co nie znaczy, że polski i angielski nie były ważne o dziwo ten drugi napisałam lepiej niż polski),… Czytaj więcej »

SomeoneElse
Gość
SomeoneElse

Podpisuję sie rękami i nogami. Może nie układa mi się w życiu jakoś super ekstra, ale to wynika z zupełnie innych kwestii, które po trochu ogarniam. Rzuciłem studia po roku, gdyż – będę szczery – niewiele mnie nauczyły w tym czasie, a wydałem na nie niemałe pieniądze (wtedy dla mnie to były wręcz pieniądze kosmiczne). Poszedłem w kierunku pracy, rozwoju i popełniania własnych życiowych błędów, póki mogę je popełniać nie mając na głowie specjalnie wiele zobowiązań. Matura to matura. Kiepsko zdana, ale zdana nadal nie blokuje drogi na studia – jeśli ktoś chce, może studiować zaocznie, jednocześnie pracując. ja w… Czytaj więcej »

Justine Urodowe Popołudnie
Gość

Matura to bzdura – trywialne, a jakie prawdziwe. Niebawem to samo powiem o studiach, które moim zdaniem coraz mniej dają w życiu. Bez nich można by wykonywać wiele zawodów, do których są one wymagane zupełnie bez sensu. Nie mowie o lekarzach, prawnikach, lecz o czymś prostszym, bardziej banalnym.

Previous
Robią najlepsze instastories – 22 osoby dzięki którym zrozumiesz co robisz źle
Matura to nie jest najważniejszy egzamin w twoim życiu