Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

10 rzeczy, które warto zrobić na studiach (by nie zostać frustratem )

Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów aniamaluje
Bardzo nie lubię tekstów typu “prawdziwa kobieta powinna”, “prawdziwy facet musi zrobić…”, “8 rzeczy, których każda szanująca się kobieta nie powinna mieć w szafie” i tak dalej. Zatem nie będę wam wmawiać, że każda z tych 10 rzeczy jest konieczna do zrobienia podczas studiów chociaż mogę obiecać, że wniosą w życie więcej jakości 🙂

Zapraszam zatem na moją subiektywną listę rzeczy, które warto zrobić na studiach by nie uważać ich za czas stracony. Moim zdaniem to piękne lata, które mogą być niesamowicie produktywne i ekscytujące. Chociaż miałam mocno pod górkę przez oskrzela, nie urodziłam się w bogatej rodzinie i wybrałam kierunek, który wiązał się z całymi dniami na uczelni (np. 7:30-17:15 , a co drugi tydzień – 19.30), to jestem zadowolona patrząc wstecz ;-).
A dlaczego jestem zadowolona?
Bo : skończyłam studia, spróbowałam studiowania na drugim kierunku, który mnie zawsze intrygował… i szybko z niego zwiałam (rozwinę to dalej), bardzo pozytywnie zaliczyłam wszystkie praktyki i poznałam niesamowicie intrygujące osoby, dostałam kilka propozycji pracy w zawodzie, miałam przyjemność poznać od środka alternatywną szkołę (Montessori), działałam w ramach wolontariatu w różnych miejscach, zyskałam uprawnienia do prowadzenia indywidualnych i grupowych terapii, ukończyłam kilka kursów, od międzynarodowego komputerowego, przez wychowawcy kolonijnego (:P) po strategię nauczania wyprzedzającego. Byłam na każdym możliwym badaniu i miałam milion nietrafnych diagnoz, w końcu sama wzięłam odpowiedzialność ze swoje zdrowie i czuję się lepiej.  Przy okazji pomogłam niezliczonym osobom, które dzięki opisanej przeze mnie metodzie wykurzyły z siebie upartego gronkowca ;-)). Wydałam e-booka, który stał się bestsellerem i wygrał konkurs na e-booka roku, następnie wydałam swoją książkę drukiem i szybko sprzedałam cały nakład. Wciąż nie ściągnęłam za niego pieniędzy, bo dałam się zrobić w jajo ;-)) Niejeden raz zresztą okazałam się zbyt naiwna i ufna, ale swoje błędy trzeba w życiu popełnić :D. Pisałam do kilku czasopism, w tym najmilej wspominam projekt Agnieszki (klik) i magazyn Zmiana. Zaczęłam zdobywać zlecenia na takim poziomie, by móc się utrzymać robiąc to, co sprawia mi przyjemność i pracować z dużą elastycznością czasową. Miałam przyjemność pracować dla dużych i małych marek, ucząc się przy tym wiele i wylewając jeszcze więcej łez w chwilach zwątpienia. Rozwinęłam swojego bloga, który ze zwyczajnego blogaska stał się jednym z większych w Polsce i jest odwiedzany miesięcznie przez 150 tysięcy unikalnych osób, które robią ponad 400 tysięcy odsłon ❤ 

Podsumowując 5 lat studiowania – jestem zadowolona i cieszę się, że nie potraktowałam ich jako okazji do przeczekania albo bardzo długich kolonii finansowanych przez rodziców 😀 Ponieważ sama z siebie jestem dość zadowolona i widzę, że wszyscy moi ogarnięci znajomi też mają prace w zawodzie (Ewelina, Ewelina, Kamila, Magda – pozdrowienia, wierzyłam w Was!), postanowiłam zebrać swoje obserwacje siebie i innych, w postaci kilku wskazówek odnośnie tego, co warto byłoby na tych studiach zrobić 😉
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów

1. Podróżować

Studia to taki śmieszny czas, gdzie masz mnóstwo zniżek, np. 51% na pociągi czy wręcz darmowych wejść – np. prawie wszystkie muzea w Paryżu. Patrząc na ceny i czas wolny – idealny moment na odkrywanie świata! Mnie przez długi czas wykluczało z tego zdrowie, ale jest cała masa trików na to, np. można gdzieś pojechać na finansowane z UE szkolenie (tak zwiedziłam Wrocław), wybrać się polskim busem do Wilna za 100 zł z noclegiem (klik), jeździć w dowolne miejsce w Polsce z wolontariatem (np. Projektor umożliwia pojechanie gdzieś na tydzień, gdzie przez 5 dni prowadzi się po 5 godzin lekcyjnych zajęć, a reszta czasu jest do dyspozycji wolontariusza, zwracany jest koszt dojazdu, zapewniony nocleg i wyżywienie). – Tu moje wspomnienia z nad Morza (klik). Jeżdżąc polskim busem, blabacarem czy autostopem można też wiele tanio zwiedzić na własną rękę. Ja na pewno zamierzam zahaczyć tak jeszcze o Pragę i Berlin ;-). A rejestrując się z mojego linku, otrzymasz prawie 80 zł zniżki na nocleg w Airbnb (klik) – w ten sposób spałam w samym centrum Gdańska w cenie niższej niż w najtańszym hostelu, ale miałam do swojej dyspozycji całe mieszkanie ;-)).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
2. Znaleźć swoją pasję
Studia to dobry moment na znalezienie hobby czy pasji, która nas kręci. Warto jest mieć coś takiego, co jednocześnie jest relaksem jak i motywatorem do rozwoju. Jeśli nie masz jeszcze swojej pasji lub nie umiesz jej znaleźć – serdecznie polecam mój “samouczek” poszukiwacza (klik).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
3. Nawiązywać tylko wartościowe relacje
Nie jesteśmy już w gimnazjum, gdzie liczy się grupa rówieśnicza i akceptacja – znajomych można dobierać już dużo bardziej elastycznie i świadomie. To bardzo ważne, bo często znajomości zawierane gdy jesteśmy w wieku studenckim, zostają z nami na lata. Polecam przeczytać : A może zmień znajomych? (klik). Warto też myśleć o networkingu i zawieraniu znajomości istotnych dla dalszej kariery zawodowej. 
4. Zdobyć doświadczenie zawodowe
Jeśli dobraliśmy studia świadomie, pewnie interesuje nas praca związana z wykształceniem ;-). Zanim człowiek uwiąże się w kredyty i dzieci, ma większą elastyczność – polecam spróbować popracować w swojej branży, choćby i początkowo na stażu. Potem po 5 latach studiowania, słabo byłoby wylądować na bezrobociu. Można kombinować, wiele uczelni pozwala na indywidualną organizację planu, można kombinować z urlopami czy wyczerpać limit nieobecności, które potem zaliczy się na dyżurach. Doświadczenie jest często bezcenne! Znam osoby, które pracowały w zawodzie na bardzo trudnych i wymagających studiach i obroniły się w terminie, także chcieć znaczy móc :).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
5. Zostać wolontariuszem
Pomaganie innym jest bardzo fajne i wcale nie wymaga nie wiadomo ile czasu. Są wolontariaty regularne i takie, w których można działać okazjonalnie. Wielu pracodawców traktuje wolontariat jako mocny punkt w CV. 

6. Postarać się żyć na własny rachunek
Czy to dzięki stypendium i pracy dorywczej, czy po prostu dzięki pracy – warto to zrobić, nawet gdy nie zmusza do tego sytuacja życiowa. A może szczególnie wtedy? Życie za swoje uczy szacunku dla pieniędzy i samodzielności. Tak wiem, wiem, “wyobrażasz sobie studenta medycyny, który pracuje w trakcie studiów”? Tak, wyobrażam sobie, znam osobę, która w wakacje jeździ do pracy za granicę i w ten sposób gromadzi fundusze zapewniające jej utrzymanie przez cały rok akademicki. 
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów

7. Bawić się!


Tańczyć, chodzić na koncerty, do kina i teatru. Młodość jest tylko jedna a książki to nie wszystko ;-). Fajnie jest mieć z niej dobre wspomnienia. Wartą rozważenia opcją jest także udział w wymianie studenckiej (np. Erasmus).
8. Traktować siebie dobrze
 Nie warto tracić młodości na picie do nieprzytomności, palenie papierosów i całonocne przeglądanie facebooka czy  popijanie energetyków. Konsekwencje takiego trybu życia pojawią się później i będą dotkliwe. Wszystko jest dla ludzi, ale warto zachować umiar. Ja gorąco zachęcam do tego, by dbać o swoje ciało, ale też umysł i cieszyć się z życia. Warto przeczytać : Życie jest za krótkie na bawełniane gacie (klik).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów

9. Studiować :))

Studia to nie szkoła zawodowa, o czym wiele osób zapomina. Warto poszukiwać samodzielnie inspiracji w literaturze, doszkalać się, uczestniczyć w różnych kursach, szlifować języki obce. 
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
10. Napisać pracę dyplomową i się obronić 

To punkt z przymrużeniem oka, ale zakładam, że rozpoczynając studia myślisz o tym, że je ukończysz. Jeśli nie możesz zmotywować się do pisania, rzuć okiem na mój tekst : jak zmotywować się do pisania licencjatu, magisterki czy innej pracy (klik)

Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
Wracając do aktywności, o które warto pokusić się na studiach – sądzę, że jest ich sporo więcej, więc jestem ciekawa Twoich propozycji. Z doświadczenia wiem, że “brak czasu” jest najczęściej wymówką tych, którzy nic nie robią – zawsze kolokwia chciały przekładać osoby, które poza studiowaniem nie robiły nic innego, a pracujące i studiujące po 2 kierunki osoby nie miały z tym problemu. Poza tym – możliwości jest multum. Stypendia, darmowe kursy, indywidualna organizacja studiów, urlopy dziekańskie, praca w wakacje lub zdalnie… ludzie dzielą się po prostu na dwie grupy – tych, którzy szukają problemu w każdym sposobie i tych, którzy szukają sposobu na każdy problem 🙂 Ty wybierasz, którym jesteś 😀
Uściski, Ania

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujefollowriversNatalia Kurowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natalia Kurowska
Gość

Aniu, tak na szybko bo właśnie zaczynam pracę, dzięki że mi przypomniałaś o stronie airbnb, właśnie szukam noclegu na sylwestra w barcelonie, i Twój link spadł mi z nieba. dziękuję!. miłego dnia 😉

followrivers
Gość

Aniu, wyglądasz świetnie! Muszę Ci to powiedziec, że Twój styl się wyostrzył jak na moje (nieprofesjonalne) oko 🙂 posiadasz styl casualowy, ale jednocześnie elegancki, taki jak lubię! super! <3

Previous
Wielka promocja -50% na kosmetyki w Superpharm
10 rzeczy, które warto zrobić na studiach (by nie zostać frustratem )