Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

10 rzeczy, które warto zrobić na studiach (by nie zostać frustratem )

Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów aniamaluje
Bardzo nie lubię tekstów typu “prawdziwa kobieta powinna”, “prawdziwy facet musi zrobić…”, “8 rzeczy, których każda szanująca się kobieta nie powinna mieć w szafie” i tak dalej. Zatem nie będę wam wmawiać, że każda z tych 10 rzeczy jest konieczna do zrobienia podczas studiów chociaż mogę obiecać, że wniosą w życie więcej jakości 🙂

Zapraszam zatem na moją subiektywną listę rzeczy, które warto zrobić na studiach by nie uważać ich za czas stracony. Moim zdaniem to piękne lata, które mogą być niesamowicie produktywne i ekscytujące. Chociaż miałam mocno pod górkę przez oskrzela, nie urodziłam się w bogatej rodzinie i wybrałam kierunek, który wiązał się z całymi dniami na uczelni (np. 7:30-17:15 , a co drugi tydzień – 19.30), to jestem zadowolona patrząc wstecz ;-).
A dlaczego jestem zadowolona?
Bo : skończyłam studia, spróbowałam studiowania na drugim kierunku, który mnie zawsze intrygował… i szybko z niego zwiałam (rozwinę to dalej), bardzo pozytywnie zaliczyłam wszystkie praktyki i poznałam niesamowicie intrygujące osoby, dostałam kilka propozycji pracy w zawodzie, miałam przyjemność poznać od środka alternatywną szkołę (Montessori), działałam w ramach wolontariatu w różnych miejscach, zyskałam uprawnienia do prowadzenia indywidualnych i grupowych terapii, ukończyłam kilka kursów, od międzynarodowego komputerowego, przez wychowawcy kolonijnego (:P) po strategię nauczania wyprzedzającego. Byłam na każdym możliwym badaniu i miałam milion nietrafnych diagnoz, w końcu sama wzięłam odpowiedzialność ze swoje zdrowie i czuję się lepiej.  Przy okazji pomogłam niezliczonym osobom, które dzięki opisanej przeze mnie metodzie wykurzyły z siebie upartego gronkowca ;-)). Wydałam e-booka, który stał się bestsellerem i wygrał konkurs na e-booka roku, następnie wydałam swoją książkę drukiem i szybko sprzedałam cały nakład. Wciąż nie ściągnęłam za niego pieniędzy, bo dałam się zrobić w jajo ;-)) Niejeden raz zresztą okazałam się zbyt naiwna i ufna, ale swoje błędy trzeba w życiu popełnić :D. Pisałam do kilku czasopism, w tym najmilej wspominam projekt Agnieszki (klik) i magazyn Zmiana. Zaczęłam zdobywać zlecenia na takim poziomie, by móc się utrzymać robiąc to, co sprawia mi przyjemność i pracować z dużą elastycznością czasową. Miałam przyjemność pracować dla dużych i małych marek, ucząc się przy tym wiele i wylewając jeszcze więcej łez w chwilach zwątpienia. Rozwinęłam swojego bloga, który ze zwyczajnego blogaska stał się jednym z większych w Polsce i jest odwiedzany miesięcznie przez 150 tysięcy unikalnych osób, które robią ponad 400 tysięcy odsłon ❤ 

Podsumowując 5 lat studiowania – jestem zadowolona i cieszę się, że nie potraktowałam ich jako okazji do przeczekania albo bardzo długich kolonii finansowanych przez rodziców 😀 Ponieważ sama z siebie jestem dość zadowolona i widzę, że wszyscy moi ogarnięci znajomi też mają prace w zawodzie (Ewelina, Ewelina, Kamila, Magda – pozdrowienia, wierzyłam w Was!), postanowiłam zebrać swoje obserwacje siebie i innych, w postaci kilku wskazówek odnośnie tego, co warto byłoby na tych studiach zrobić 😉
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów

1. Podróżować

Studia to taki śmieszny czas, gdzie masz mnóstwo zniżek, np. 51% na pociągi czy wręcz darmowych wejść – np. prawie wszystkie muzea w Paryżu. Patrząc na ceny i czas wolny – idealny moment na odkrywanie świata! Mnie przez długi czas wykluczało z tego zdrowie, ale jest cała masa trików na to, np. można gdzieś pojechać na finansowane z UE szkolenie (tak zwiedziłam Wrocław), wybrać się polskim busem do Wilna za 100 zł z noclegiem (klik), jeździć w dowolne miejsce w Polsce z wolontariatem (np. Projektor umożliwia pojechanie gdzieś na tydzień, gdzie przez 5 dni prowadzi się po 5 godzin lekcyjnych zajęć, a reszta czasu jest do dyspozycji wolontariusza, zwracany jest koszt dojazdu, zapewniony nocleg i wyżywienie). – Tu moje wspomnienia z nad Morza (klik). Jeżdżąc polskim busem, blabacarem czy autostopem można też wiele tanio zwiedzić na własną rękę. Ja na pewno zamierzam zahaczyć tak jeszcze o Pragę i Berlin ;-). A rejestrując się z mojego linku, otrzymasz prawie 80 zł zniżki na nocleg w Airbnb (klik) – w ten sposób spałam w samym centrum Gdańska w cenie niższej niż w najtańszym hostelu, ale miałam do swojej dyspozycji całe mieszkanie ;-)).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
2. Znaleźć swoją pasję
Studia to dobry moment na znalezienie hobby czy pasji, która nas kręci. Warto jest mieć coś takiego, co jednocześnie jest relaksem jak i motywatorem do rozwoju. Jeśli nie masz jeszcze swojej pasji lub nie umiesz jej znaleźć – serdecznie polecam mój “samouczek” poszukiwacza (klik).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
3. Nawiązywać tylko wartościowe relacje
Nie jesteśmy już w gimnazjum, gdzie liczy się grupa rówieśnicza i akceptacja – znajomych można dobierać już dużo bardziej elastycznie i świadomie. To bardzo ważne, bo często znajomości zawierane gdy jesteśmy w wieku studenckim, zostają z nami na lata. Polecam przeczytać : A może zmień znajomych? (klik). Warto też myśleć o networkingu i zawieraniu znajomości istotnych dla dalszej kariery zawodowej. 
4. Zdobyć doświadczenie zawodowe
Jeśli dobraliśmy studia świadomie, pewnie interesuje nas praca związana z wykształceniem ;-). Zanim człowiek uwiąże się w kredyty i dzieci, ma większą elastyczność – polecam spróbować popracować w swojej branży, choćby i początkowo na stażu. Potem po 5 latach studiowania, słabo byłoby wylądować na bezrobociu. Można kombinować, wiele uczelni pozwala na indywidualną organizację planu, można kombinować z urlopami czy wyczerpać limit nieobecności, które potem zaliczy się na dyżurach. Doświadczenie jest często bezcenne! Znam osoby, które pracowały w zawodzie na bardzo trudnych i wymagających studiach i obroniły się w terminie, także chcieć znaczy móc :).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
5. Zostać wolontariuszem
Pomaganie innym jest bardzo fajne i wcale nie wymaga nie wiadomo ile czasu. Są wolontariaty regularne i takie, w których można działać okazjonalnie. Wielu pracodawców traktuje wolontariat jako mocny punkt w CV. 

6. Postarać się żyć na własny rachunek
Czy to dzięki stypendium i pracy dorywczej, czy po prostu dzięki pracy – warto to zrobić, nawet gdy nie zmusza do tego sytuacja życiowa. A może szczególnie wtedy? Życie za swoje uczy szacunku dla pieniędzy i samodzielności. Tak wiem, wiem, “wyobrażasz sobie studenta medycyny, który pracuje w trakcie studiów”? Tak, wyobrażam sobie, znam osobę, która w wakacje jeździ do pracy za granicę i w ten sposób gromadzi fundusze zapewniające jej utrzymanie przez cały rok akademicki. 
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów

7. Bawić się!


Tańczyć, chodzić na koncerty, do kina i teatru. Młodość jest tylko jedna a książki to nie wszystko ;-). Fajnie jest mieć z niej dobre wspomnienia. Wartą rozważenia opcją jest także udział w wymianie studenckiej (np. Erasmus).
8. Traktować siebie dobrze
 Nie warto tracić młodości na picie do nieprzytomności, palenie papierosów i całonocne przeglądanie facebooka czy  popijanie energetyków. Konsekwencje takiego trybu życia pojawią się później i będą dotkliwe. Wszystko jest dla ludzi, ale warto zachować umiar. Ja gorąco zachęcam do tego, by dbać o swoje ciało, ale też umysł i cieszyć się z życia. Warto przeczytać : Życie jest za krótkie na bawełniane gacie (klik).
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów

9. Studiować :))

Studia to nie szkoła zawodowa, o czym wiele osób zapomina. Warto poszukiwać samodzielnie inspiracji w literaturze, doszkalać się, uczestniczyć w różnych kursach, szlifować języki obce. 
Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
10. Napisać pracę dyplomową i się obronić 

To punkt z przymrużeniem oka, ale zakładam, że rozpoczynając studia myślisz o tym, że je ukończysz. Jeśli nie możesz zmotywować się do pisania, rzuć okiem na mój tekst : jak zmotywować się do pisania licencjatu, magisterki czy innej pracy (klik)

Jak dobrze wykorzystać studia, czyli co robić podczas studiów
Wracając do aktywności, o które warto pokusić się na studiach – sądzę, że jest ich sporo więcej, więc jestem ciekawa Twoich propozycji. Z doświadczenia wiem, że “brak czasu” jest najczęściej wymówką tych, którzy nic nie robią – zawsze kolokwia chciały przekładać osoby, które poza studiowaniem nie robiły nic innego, a pracujące i studiujące po 2 kierunki osoby nie miały z tym problemu. Poza tym – możliwości jest multum. Stypendia, darmowe kursy, indywidualna organizacja studiów, urlopy dziekańskie, praca w wakacje lub zdalnie… ludzie dzielą się po prostu na dwie grupy – tych, którzy szukają problemu w każdym sposobie i tych, którzy szukają sposobu na każdy problem 🙂 Ty wybierasz, którym jesteś 😀
Uściski, Ania

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujefollowriversNatalia Kurowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natalia Kurowska
Gość

Aniu, tak na szybko bo właśnie zaczynam pracę, dzięki że mi przypomniałaś o stronie airbnb, właśnie szukam noclegu na sylwestra w barcelonie, i Twój link spadł mi z nieba. dziękuję!. miłego dnia 😉

followrivers
Gość

Aniu, wyglądasz świetnie! Muszę Ci to powiedziec, że Twój styl się wyostrzył jak na moje (nieprofesjonalne) oko 🙂 posiadasz styl casualowy, ale jednocześnie elegancki, taki jak lubię! super! <3

Previous
Wielka promocja -50% na kosmetyki w Superpharm
10 rzeczy, które warto zrobić na studiach (by nie zostać frustratem )