Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak znaleźć swoją pasję i życiowe powołanie? Rozwojowy czwartek na bogato!


Cześć! Dzisiaj zamiast klasycznego rozwojowego czwartku, przygotowałam dla Ciebie coś niezwykłego. Mam nadzieję, że podzielasz mój entuzjazm 😉 

Pomogę Ci odnaleźć Twoją pasję.

Z takim problemem zgłasza się do mnie bardzo wiele osób. Ich bolączką jest to, że nie wiedzą co chcą robić….i ja się temu nie dziwię.

Kiedy napisałam tekst JAK WYBRAĆ STUDIA, dostałam wiele maili :

  Aniu, ale ja nie wiem co chcę robić! 

Ty masz fajnie, bo wiedziałaś czego chcesz od życia a ja… nie mam pojęcia! proszę, pomóż. Trochę otworzyło mi to oczy na skalę problemu.

Zapraszam zatem do wykonania ćwiczenia, w zasadzie – serii ćwiczeń. Przygotuj sobie kartkę papieru i coś do pisania. A najlepiej – kilka kartek. Usiądź wygodnie i zrelaksuj się. 

Gotowy?

Wypisz swoje mocne strony. Niech będzie ich przynajmniej pięć

_______________________

>Gotowe<  

lub

 >Mam problem, nie wiem co wpisać<

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

68
Dodaj komentarz

avatar
42 Comment threads
26 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
AniamalujeMartynaPaulinaSTYLANN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyno, szacun! Musiałaś w to włożyć ogrom pracy. Chciałam przelecieć szybko to ćwiczenie, ale na szybko się nie da. Idę teraz spać, jutro uzbrojona w kartki zabieram się do pracy, bo szukam pasji. Z tego co zdążyłam zobaczyć, to jest bardzo rozbudowane. nawet nie wyobrażam sobie, jak się w tym wszystkim nie pogubiłaś 🙂 Słodkich snów, obiecuję usiąść nad tym jutro! kawał solidnej, dobrej, merytorycznej roboty.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podobnie jak koleżanka wyżej – kłaniam się w pas. Przyznam, że czasami przelatywałam tylko wzrokiem rozwojowe czwartki, albo robiłam je w myślach. Na razie przeklikałam cały program szukania pasji, jutro z wypoczętą głową zasiądę do niego, już bez oszukiwania i z kartkami do pisania 😉 Podziwiam za włożoną pracę i poświęcony czas. Chciało Ci się? 😛

Słonecznik
Gość

WOW!! Podpisuję się pod powyższymi komentarzami 🙂 Niesamowicie się napracowałaś i bardzo fajny pomysł 🙂 Po południu, jak wrócę z korepetycji, zrobię wszystkie ćwiczenia 🙂

bognyprogram
Gość

Ale bajerancki czwartek! Kurczę, już po samym wypisaniu 5 zalet jest mi lepiej na serduszku:) Jak mi się uda to stawiam Ci flaszkę!
Aniu, jesteś najlepsza!:*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czegoś takiego szukałam ! 😀
Nieźle to wszystko zrobiłaś, gratuluję i dziękuję. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jEJ ALE SUPER naprawde!:) jestes taka fajna:) chcialabym żeby moje dziecko (jak bedzie 🙂 mialo takiego mardego nauczyciela jak TY!!! kocham twoj blog :)!!poświecasz tyle czasu i pracy w pisanie….podziwiam

Isobel
Gość

Wow 🙂 jestem pod wielkim wrażeniem. Mam nadzieję, że dzięki Tobie uda mi się znaleźć swoją pasję i wytrwać w jej realizacji 🙂

bubejzi
Gość

dziekuje bardzo, uświadomiłaś mi co moze byc moją pasja, teraz musze tylko ja rozwijać 🙂

Ola O.
Gość

świetna notka , bardzo spodobało mi się to przeskakiwanie z kroku na krok !!

fireflyshearts.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu jesteś genialna. Bardzo fajnie to wszystko zrobiłaś.
Paula

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś jedną z nielicznych, o ile nie jedyną blogerką, która tworzy unikalną treść i jakość jednocześnie. Wychodzisz poza przyjęte formy, w zwykłych notkach siadasz mi na banię i zmuszasz mnie do przewartościowania różnych rzeczy. czasami czytając post się nie zgadzam, a w jakiejś sytuacji za tydzień lub dwa pluję sobie w brodę i myślę – znowu miała rację! Większość wpisów na blogach rozwojowych kończy na mnie działać wraz z zamknięciem okienka po przeczytaniu lub napisaniu komentarza, twoje siedzą w głowie długo, albo same przypominają się w różnych momentach. Jesteś niesamowitą influencerką, podziwiam.Niektórym pewnie gul w gardle stanie, że to nie… Czytaj więcej »

Paulina Bella
Gość

Podobnie jak dziewczyny wyżej, chciałam szybko przejrzeć post, ale się nie da!
Gratuluję pomysłu i podziwiam ogrom pracy.
Wieczorem będę musiała usiąść do tego na spokojnie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Popatrz no, mnóstwo jest podobnych testów w literaturze traktującej o samorozwoju, samodoskonaleniu, twórczym wykorzystaniu wlasnego potencjalu i mówisz sobie "super, sprawdzę się, ale nie dziś, jutro będzie więcej czasu…" i tak się odklada na nieokreślone później. A czas to pojęcie bardzo pojemne i zależy tylko od nas.Świetnie Aniu, że przenosisz te treści na blog, który jest miejscem bardziej przystępnym na mas ludzi, do którego latwo dotrzeć i latwiej przyswoić sobie, zrozumieć, wdrożyć w swoim życiu. Dobrze jest też mieć w domu taką ścianę inspiracji i umieszczać na niej rzeczy, treści dla nas istotne, np. Manifest Życia może być takim motywatorem,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czyżbym był jedynym facetem w tym gronie? 😉 Kręcąc się bez celu po sieci klikałem sobie na blogi ładnych szafiarek 😛 a potem ładne się skończyły i skacząc z linka na link ,z jakiegoś bloga o szminkach wpadłem tu. Kliknąłem trzy razy i ruszyłem tyłek po kartkę i długopis, co studentowi znaleźć ciężko.Dziękuję za ten wyjątkowo wyjątkowy program! Dopiero on pomógł mi odkryć, że moją pasją jest gotowanie. Szczególnie tart, makaronów, pierogów, ciast i deserów. W studenckim mieszkaniu o to ciężko, ale kiedy moje mocne strony pokryły się z tym co lubię robić czyli jeść 😛 połączyłem to w całość… Czytaj więcej »

ważki
Gość

Ja wszyscy – fajna sprawa i niesamowicie dobrze zrobiona 🙂 mimo,że pasje już mam…choć problem w tym, że więcej niż jedną 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

G-E-N-I-A-L-N-E!
Gdybym na to trafiła rok temu… 😉

megirosa
Gość

Ja już pasję mam, nawet kilka, ale i tak przeklikałam wszystkie opcje, żeby zobaczyć Twoje pomysły 🙂 Podziwiam za ciężką pracę!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem pod ogromnym wrażeniem! Klikłam w każdy Twój "podlink", wszyściuteńko przeczytałam i to nie dlatego, że nie znajdywałam odpowiedzi na pytania, ale dlatego, że bardzo fajnie się czytało Twoje wpisy i nieźle uśmiałam przy tej zabawie 😀 Podziwiam Cię za to ile włożyłaś w to pracy oraz cierpliwości żeby się przy tych wszystkich podpunktach nie pogubić 🙂 A ja pochwalę Ci się tym co mi wyszło: Mocne strony:I.EmpatiaII. Umysł ścisłyIII. KreatywnośćIV. Inteligencja (tak mi się wydaje :D)V. WrażliwśćVI. Matematyka – tyczy się pkt. IVII. Ambitność – lubię sobie stawiać cele To co lubię:1. Tańczenie2. Śpiewanie3. Blogowanie4. Czytanie (dobrych!) książek5. Oglądanie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś niesamowita.. Karteczki zapisane, teraz czas wziąć się do pracy!
Paulina Ś.

bloo.
Gość

Świetna forma posta! 🙂 mam zamiar wrócić do rysowania, wcześniej chodziłam na zajęcia i bardzo to lubiłam, a samemu w domu to już nie taka frajda.. zobaczymy jak pójdzie 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Znaleźć pasje to mi się udało, zrealizować ją to już trudniejsza sprawa. Znaczy wierzę, że znalazłam pasję, będę się jednak tego trzymać. 🙂 Zobaczymy czy ona się rozwinie w coś poważniejszego i czy oczywiście, nie zabraknie mi zapału. U mnie on słomiany, niestety.

lacquer-maniacs
Gość

Jestem pełna podziwu dla tego jak stworzyłaś to ćwiczenie! A do tego widać, że włożyłaś w nie sporo pracy. Każdy krok wykonałam, mimo że jak wydaje mi się – mam już swoją pasję – blogowanie. Ale chciałabym też, żeby stał się nią taniec, niestety wciąż mam na niego za mało czasu. Jednak umotywowałaś mnie i spróbuję jakoś temu zaradzić 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, jesteś GENIALNA 🙂 Byłabyś świetną nauczycielką.:)
Pozdrawiam Cię serdecznie!

aGwer
Gość

Ja odnalazłam swoją pasję niewielki czas temu, aczkolwiek ten test pomógł mi utiwerdzić się w przekonaniu, że to właśnie TO 🙂
Dzięki Aniu, świetny pomysł 🙂

Aśka Szczecińska
Gość

Hej ! Po prostu świetny ten kurs 😀
Do tej pory zazdrościłam innym, którzy mogli powiedzieć "tak, to właśnie kocham robić! to moja pasja" ale mam wielką nadzieję, że dzięki Tobie i ja będę mogła w końcu to powiedzieć.
PS: czytam Cię już od dłuższego czasu i w końcu postanowiłam się odezwać, jesteś świetną osobą, dzięki której dostaje kopa w tyłek i mam jeszcze większą motywację do działania. Tak trzymaj życzę dużo szczęścia 🙂

Moda na bio
Gość

Fajne. Chcialam napisac cos pesymistycznie, ale nie bede psuc klimatu Twojego bloga i w pore ugryzlam sie w jezyk i wykasowalam. Uczyc sie mozna w kazdym wieku, w kazdym wieku mozna odkryc swoja pasje i zrobic z niej zawod. Podobno dzis przecietny czlowiek zmienia profesje kilka razy w zyciu. Wystko przed nami. A na bledach wiele mozna sie nauczyc. Pozdrawiam Hardaska

Maja
Gość

Chapeau bas! Świetny miałaś pomysł na nieszablonowy wpis na blogu – tyle pracy w to włożyłaś. Jestem bardzo zadowolona, że przeszłam przez kolejne kroki tego ćwiczenia. Swoją pasję życiową odkryłam już dobrych kilka lat temu, jednak z przyjemnością zrobiłam test i… potwierdziło się! Dziękuję!

Hey, Annie.
Gość

Ten blog jest świetny, totalnie motywujący, poprawiający humor. Wpis, może nie pomógł mi znaleźć pasji,bo już ją miałam, ale mnie zmotywował do jej rozwijania i szukania czegoś nowego, dziękuję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hm, chyba tego mi było trzeba. Wiesz, niby zawsze WIEDZIAŁAM w czym jestem dobra, że lubię rysować, przerabiać ubrania lub chodzić po górach (:D), ale nic z tym nie robiłam. Ot, byłam sobie jakby koło tego i narzekałam, ze nie mam celu w życiu. Że, kurczę, każdy ma jakąś pasję i sposób na wyrażenie siebie, a ja się marnuję bezczynnie.
Też sobie rozpisałam wszystko, samoocena podskoczyła, humor podskoczył, ja zaczęłam 30 Day Drawing Challenge i już dzisiaj biegałam.
Całuję mocno i dziękuję :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem pod wielkim wrażeniem Pani osoby! Taka młodziutka a taka mądra życiowo osoba! Dziękuję serdecznie za ten wpis – właśnie go zakończyłam i wysłalam linka kolejnej osobie, żeby mogła również skorzystać z tego świetnego ćwiczenia)) Na blog trafiłam wczoraj późno w nocy: przeczytałam wiele postów a dzisiaj zabrałam się do ćwiczeń. Jak to już ktoś stwierdził wcześniej – odnaleźć swoją pasję czy kolejną pasję można w każdym wieku i całe szczęście! Bo ja już nie należę do osób młodych a jednak w dużej mierze dzięki Pani postanowiłam odnaleźć życiową pasję i wytrwać w spisanych postanowieniach jak najdłużej, albo przynajmniej definitywnie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam pytanie. Czy każdy człowiek bez wyjątku ma pasję?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć 🙂
Moje liceum nakręciło spot o ludziach z pasją 🙂
Polecam obejrzeć https://www.youtube.com/watch?v=yyYrYh1cN_o&list=PL2pzgHdrZzwY_UkORbQqcrO1eyi4T-dsZ&index=8 🙂

Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, będę wtórna, ale napiszę to: JESTEŚ GENIALNA! Już dawno miałam się zabrać za ten test, ale dopiero dziś naprawdę mi się zachciało. I wiem już co powinnam robić, serio! Kilka dobrych lat temu zafascynowałam się fotografią, dużo w tym kierunku robiłam i rozwijałam się, brałam udział w warsztatach, ale w pewnym momencie jakoś mi przeszło. Dzięki Tobie chcę teraz do tego wrócić, mam wizję siebie w fotografii, muszę tylko nadrobić braki techniczne, o których zapomniałam przez ten czas. Potrzebuję robić ładne zdjęcia, bo sporo podróżuję i chcę mieć w albumie fotki, które będą mi jak najlepiej przypominały czas podróży,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z marszu zrobiłam to ćwiczenie, co prawda nie na kartce papieru, ale w notatniku. I zaraz wydrukuję tę kartkę, bo właśnie niechcący dzięki Tobie stworzyłam swój plan działania na najbliższe miesiące.

Będę polecać ludziom (często zdarza się, że rozmawiam z osobami w moim wieku, które nie potrafią określić co tak naprawdę lubią, wiedzą, że marnują czas i źle się z tym czują – mam nadzieję, że z superplanem przestanę być jedną z nich ;)).

Wielkie dzięki, jesteś super 🙂

madzikos
Gość

Aniu, jesteś wielka! Nikt nie wie jak zmotywować człowieka do roboty nad sobą jak Ty! 😉

Ell
Gość

Poleciła mnie ciebie jedna z czytelniczek i postanowiłam spróbować swoich sił. Jestem właśnie w trakcie spisywania list wg Dominique Loreau, więc kilka rzeczy dodanych do obszernego już segregatora sprawi, że będzie on wyglądał tylko lepiej 😀
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki za ten test! Kilka tygodni temu porzuciłam swoją pasję, już właściwie przestawałam w nią wierzyć. Ale Twoje ćwiczenie sprowadziło mnie z powrotem na drogę realizowania pasji! Dzięki za przypomnienie, że trzeba dawać sobie szansę. Trafiłam na bloga przypadkowo 2 dni temu, zostanę na dłużej 🙂 Hania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Ogromnie Ci dziękuję za bardzo motywujący post. Dałaś mi po części nowe spojrzenie na to, co naprawdę chcę robić. W trakcie ćwiczenia uświadomiłam sobie, ze moją pasją jest śpiew. Od dawna wiedziałam, że bardzo lubię śpiewać, ale tak naprawdę nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę to jakoś rozwijać 😉 Teraz zamierzam codziennie ćwiczyć (przynajmniej kilka ćwiczeń oddechowych) i co miesiąc się nagrywać, żeby obserwować swoje postępy. Jeszcze nie wiem, co z tą pasją zrobię: może zapiszę się do jakiegoś studia, albo kiedyś nagram płytę. Może też nie osiągnę nic materialnego, ale będę po prostu szczęśliwszym człowiekiem. Jeszcze… Czytaj więcej »

Monika Zdunowska
Gość

Świetny post !
Nie odkryłam swojej pasji, ale uświadomiłam sobie, że już ją mam !
Dziękuję Ci bardzo, bo nawet nie wiesz ile dla mnie zrobiłaś ;** <3

STYLANN
Gość

Ostatnio byłam strasznie sfrustrowana i nie wiedziałam dlaczego – aż w końcu doszłam do wniosku, że to przez pracę. Lubię ją i w zasadzie robię to, co chciałam robić, ale mimo to codziennie po pracy wracałam zmęczona, a rano mi się nie chciało wstawać. I wtedy pomyślałam, że coś trzeba zmienić 😀 Zaczęłam się zastanawiać, co lubię robić (prócz spania i jedzenia) i okazało się, że BARDZO lubię robić zdjęcia wszystkim i wszystkiemu. Zapisałam się na kurs foto – było super. A potem zapisałam się na kolejny, który startuje w lipcu. I jak tylko o tym myślę dostaję takiego kopa… Czytaj więcej »

Paulina
Gość

Nie wiem dlaczego ale jak chcę przejść w link GOTOWE to wyskakuje mi że nie znaleziono strony ☹

Previous
Jak radzić sobie z krytyką na blogu?
Jak znaleźć swoją pasję i życiowe powołanie? Rozwojowy czwartek na bogato!