Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Jak znaleźć swoją pasję i życiowe powołanie? Rozwojowy czwartek na bogato!


Cześć! Dzisiaj zamiast klasycznego rozwojowego czwartku, przygotowałam dla Ciebie coś niezwykłego. Mam nadzieję, że podzielasz mój entuzjazm 😉 

Pomogę Ci odnaleźć Twoją pasję.

Z takim problemem zgłasza się do mnie bardzo wiele osób. Ich bolączką jest to, że nie wiedzą co chcą robić….i ja się temu nie dziwię.

Kiedy napisałam tekst JAK WYBRAĆ STUDIA, dostałam wiele maili :

  Aniu, ale ja nie wiem co chcę robić! 

Ty masz fajnie, bo wiedziałaś czego chcesz od życia a ja… nie mam pojęcia! proszę, pomóż. Trochę otworzyło mi to oczy na skalę problemu.

Zapraszam zatem do wykonania ćwiczenia, w zasadzie – serii ćwiczeń. Przygotuj sobie kartkę papieru i coś do pisania. A najlepiej – kilka kartek. Usiądź wygodnie i zrelaksuj się. 

Gotowy?

Wypisz swoje mocne strony. Niech będzie ich przynajmniej pięć

_______________________

>Gotowe<  

lub

 >Mam problem, nie wiem co wpisać<

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

68
Dodaj komentarz

avatar
42 Comment threads
26 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
AniamalujeMartynaPaulinaSTYLANN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyno, szacun! Musiałaś w to włożyć ogrom pracy. Chciałam przelecieć szybko to ćwiczenie, ale na szybko się nie da. Idę teraz spać, jutro uzbrojona w kartki zabieram się do pracy, bo szukam pasji. Z tego co zdążyłam zobaczyć, to jest bardzo rozbudowane. nawet nie wyobrażam sobie, jak się w tym wszystkim nie pogubiłaś 🙂 Słodkich snów, obiecuję usiąść nad tym jutro! kawał solidnej, dobrej, merytorycznej roboty.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podobnie jak koleżanka wyżej – kłaniam się w pas. Przyznam, że czasami przelatywałam tylko wzrokiem rozwojowe czwartki, albo robiłam je w myślach. Na razie przeklikałam cały program szukania pasji, jutro z wypoczętą głową zasiądę do niego, już bez oszukiwania i z kartkami do pisania 😉 Podziwiam za włożoną pracę i poświęcony czas. Chciało Ci się? 😛

Słonecznik
Gość

WOW!! Podpisuję się pod powyższymi komentarzami 🙂 Niesamowicie się napracowałaś i bardzo fajny pomysł 🙂 Po południu, jak wrócę z korepetycji, zrobię wszystkie ćwiczenia 🙂

bognyprogram
Gość

Ale bajerancki czwartek! Kurczę, już po samym wypisaniu 5 zalet jest mi lepiej na serduszku:) Jak mi się uda to stawiam Ci flaszkę!
Aniu, jesteś najlepsza!:*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czegoś takiego szukałam ! 😀
Nieźle to wszystko zrobiłaś, gratuluję i dziękuję. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jEJ ALE SUPER naprawde!:) jestes taka fajna:) chcialabym żeby moje dziecko (jak bedzie 🙂 mialo takiego mardego nauczyciela jak TY!!! kocham twoj blog :)!!poświecasz tyle czasu i pracy w pisanie….podziwiam

Isobel
Gość

Wow 🙂 jestem pod wielkim wrażeniem. Mam nadzieję, że dzięki Tobie uda mi się znaleźć swoją pasję i wytrwać w jej realizacji 🙂

bubejzi
Gość

dziekuje bardzo, uświadomiłaś mi co moze byc moją pasja, teraz musze tylko ja rozwijać 🙂

Ola O.
Gość

świetna notka , bardzo spodobało mi się to przeskakiwanie z kroku na krok !!

fireflyshearts.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu jesteś genialna. Bardzo fajnie to wszystko zrobiłaś.
Paula

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś jedną z nielicznych, o ile nie jedyną blogerką, która tworzy unikalną treść i jakość jednocześnie. Wychodzisz poza przyjęte formy, w zwykłych notkach siadasz mi na banię i zmuszasz mnie do przewartościowania różnych rzeczy. czasami czytając post się nie zgadzam, a w jakiejś sytuacji za tydzień lub dwa pluję sobie w brodę i myślę – znowu miała rację! Większość wpisów na blogach rozwojowych kończy na mnie działać wraz z zamknięciem okienka po przeczytaniu lub napisaniu komentarza, twoje siedzą w głowie długo, albo same przypominają się w różnych momentach. Jesteś niesamowitą influencerką, podziwiam.Niektórym pewnie gul w gardle stanie, że to nie… Czytaj więcej »

Paulina Bella
Gość

Podobnie jak dziewczyny wyżej, chciałam szybko przejrzeć post, ale się nie da!
Gratuluję pomysłu i podziwiam ogrom pracy.
Wieczorem będę musiała usiąść do tego na spokojnie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Popatrz no, mnóstwo jest podobnych testów w literaturze traktującej o samorozwoju, samodoskonaleniu, twórczym wykorzystaniu wlasnego potencjalu i mówisz sobie "super, sprawdzę się, ale nie dziś, jutro będzie więcej czasu…" i tak się odklada na nieokreślone później. A czas to pojęcie bardzo pojemne i zależy tylko od nas.Świetnie Aniu, że przenosisz te treści na blog, który jest miejscem bardziej przystępnym na mas ludzi, do którego latwo dotrzeć i latwiej przyswoić sobie, zrozumieć, wdrożyć w swoim życiu. Dobrze jest też mieć w domu taką ścianę inspiracji i umieszczać na niej rzeczy, treści dla nas istotne, np. Manifest Życia może być takim motywatorem,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czyżbym był jedynym facetem w tym gronie? 😉 Kręcąc się bez celu po sieci klikałem sobie na blogi ładnych szafiarek 😛 a potem ładne się skończyły i skacząc z linka na link ,z jakiegoś bloga o szminkach wpadłem tu. Kliknąłem trzy razy i ruszyłem tyłek po kartkę i długopis, co studentowi znaleźć ciężko.Dziękuję za ten wyjątkowo wyjątkowy program! Dopiero on pomógł mi odkryć, że moją pasją jest gotowanie. Szczególnie tart, makaronów, pierogów, ciast i deserów. W studenckim mieszkaniu o to ciężko, ale kiedy moje mocne strony pokryły się z tym co lubię robić czyli jeść 😛 połączyłem to w całość… Czytaj więcej »

ważki
Gość

Ja wszyscy – fajna sprawa i niesamowicie dobrze zrobiona 🙂 mimo,że pasje już mam…choć problem w tym, że więcej niż jedną 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

G-E-N-I-A-L-N-E!
Gdybym na to trafiła rok temu… 😉

megirosa
Gość

Ja już pasję mam, nawet kilka, ale i tak przeklikałam wszystkie opcje, żeby zobaczyć Twoje pomysły 🙂 Podziwiam za ciężką pracę!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem pod ogromnym wrażeniem! Klikłam w każdy Twój "podlink", wszyściuteńko przeczytałam i to nie dlatego, że nie znajdywałam odpowiedzi na pytania, ale dlatego, że bardzo fajnie się czytało Twoje wpisy i nieźle uśmiałam przy tej zabawie 😀 Podziwiam Cię za to ile włożyłaś w to pracy oraz cierpliwości żeby się przy tych wszystkich podpunktach nie pogubić 🙂 A ja pochwalę Ci się tym co mi wyszło: Mocne strony:I.EmpatiaII. Umysł ścisłyIII. KreatywnośćIV. Inteligencja (tak mi się wydaje :D)V. WrażliwśćVI. Matematyka – tyczy się pkt. IVII. Ambitność – lubię sobie stawiać cele To co lubię:1. Tańczenie2. Śpiewanie3. Blogowanie4. Czytanie (dobrych!) książek5. Oglądanie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś niesamowita.. Karteczki zapisane, teraz czas wziąć się do pracy!
Paulina Ś.

bloo.
Gość

Świetna forma posta! 🙂 mam zamiar wrócić do rysowania, wcześniej chodziłam na zajęcia i bardzo to lubiłam, a samemu w domu to już nie taka frajda.. zobaczymy jak pójdzie 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Znaleźć pasje to mi się udało, zrealizować ją to już trudniejsza sprawa. Znaczy wierzę, że znalazłam pasję, będę się jednak tego trzymać. 🙂 Zobaczymy czy ona się rozwinie w coś poważniejszego i czy oczywiście, nie zabraknie mi zapału. U mnie on słomiany, niestety.

lacquer-maniacs
Gość

Jestem pełna podziwu dla tego jak stworzyłaś to ćwiczenie! A do tego widać, że włożyłaś w nie sporo pracy. Każdy krok wykonałam, mimo że jak wydaje mi się – mam już swoją pasję – blogowanie. Ale chciałabym też, żeby stał się nią taniec, niestety wciąż mam na niego za mało czasu. Jednak umotywowałaś mnie i spróbuję jakoś temu zaradzić 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, jesteś GENIALNA 🙂 Byłabyś świetną nauczycielką.:)
Pozdrawiam Cię serdecznie!

aGwer
Gość

Ja odnalazłam swoją pasję niewielki czas temu, aczkolwiek ten test pomógł mi utiwerdzić się w przekonaniu, że to właśnie TO 🙂
Dzięki Aniu, świetny pomysł 🙂

Aśka Szczecińska
Gość

Hej ! Po prostu świetny ten kurs 😀
Do tej pory zazdrościłam innym, którzy mogli powiedzieć "tak, to właśnie kocham robić! to moja pasja" ale mam wielką nadzieję, że dzięki Tobie i ja będę mogła w końcu to powiedzieć.
PS: czytam Cię już od dłuższego czasu i w końcu postanowiłam się odezwać, jesteś świetną osobą, dzięki której dostaje kopa w tyłek i mam jeszcze większą motywację do działania. Tak trzymaj życzę dużo szczęścia 🙂

Moda na bio
Gość

Fajne. Chcialam napisac cos pesymistycznie, ale nie bede psuc klimatu Twojego bloga i w pore ugryzlam sie w jezyk i wykasowalam. Uczyc sie mozna w kazdym wieku, w kazdym wieku mozna odkryc swoja pasje i zrobic z niej zawod. Podobno dzis przecietny czlowiek zmienia profesje kilka razy w zyciu. Wystko przed nami. A na bledach wiele mozna sie nauczyc. Pozdrawiam Hardaska

Maja
Gość

Chapeau bas! Świetny miałaś pomysł na nieszablonowy wpis na blogu – tyle pracy w to włożyłaś. Jestem bardzo zadowolona, że przeszłam przez kolejne kroki tego ćwiczenia. Swoją pasję życiową odkryłam już dobrych kilka lat temu, jednak z przyjemnością zrobiłam test i… potwierdziło się! Dziękuję!

Hey, Annie.
Gość

Ten blog jest świetny, totalnie motywujący, poprawiający humor. Wpis, może nie pomógł mi znaleźć pasji,bo już ją miałam, ale mnie zmotywował do jej rozwijania i szukania czegoś nowego, dziękuję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hm, chyba tego mi było trzeba. Wiesz, niby zawsze WIEDZIAŁAM w czym jestem dobra, że lubię rysować, przerabiać ubrania lub chodzić po górach (:D), ale nic z tym nie robiłam. Ot, byłam sobie jakby koło tego i narzekałam, ze nie mam celu w życiu. Że, kurczę, każdy ma jakąś pasję i sposób na wyrażenie siebie, a ja się marnuję bezczynnie.
Też sobie rozpisałam wszystko, samoocena podskoczyła, humor podskoczył, ja zaczęłam 30 Day Drawing Challenge i już dzisiaj biegałam.
Całuję mocno i dziękuję :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem pod wielkim wrażeniem Pani osoby! Taka młodziutka a taka mądra życiowo osoba! Dziękuję serdecznie za ten wpis – właśnie go zakończyłam i wysłalam linka kolejnej osobie, żeby mogła również skorzystać z tego świetnego ćwiczenia)) Na blog trafiłam wczoraj późno w nocy: przeczytałam wiele postów a dzisiaj zabrałam się do ćwiczeń. Jak to już ktoś stwierdził wcześniej – odnaleźć swoją pasję czy kolejną pasję można w każdym wieku i całe szczęście! Bo ja już nie należę do osób młodych a jednak w dużej mierze dzięki Pani postanowiłam odnaleźć życiową pasję i wytrwać w spisanych postanowieniach jak najdłużej, albo przynajmniej definitywnie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam pytanie. Czy każdy człowiek bez wyjątku ma pasję?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć 🙂
Moje liceum nakręciło spot o ludziach z pasją 🙂
Polecam obejrzeć https://www.youtube.com/watch?v=yyYrYh1cN_o&list=PL2pzgHdrZzwY_UkORbQqcrO1eyi4T-dsZ&index=8 🙂

Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, będę wtórna, ale napiszę to: JESTEŚ GENIALNA! Już dawno miałam się zabrać za ten test, ale dopiero dziś naprawdę mi się zachciało. I wiem już co powinnam robić, serio! Kilka dobrych lat temu zafascynowałam się fotografią, dużo w tym kierunku robiłam i rozwijałam się, brałam udział w warsztatach, ale w pewnym momencie jakoś mi przeszło. Dzięki Tobie chcę teraz do tego wrócić, mam wizję siebie w fotografii, muszę tylko nadrobić braki techniczne, o których zapomniałam przez ten czas. Potrzebuję robić ładne zdjęcia, bo sporo podróżuję i chcę mieć w albumie fotki, które będą mi jak najlepiej przypominały czas podróży,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z marszu zrobiłam to ćwiczenie, co prawda nie na kartce papieru, ale w notatniku. I zaraz wydrukuję tę kartkę, bo właśnie niechcący dzięki Tobie stworzyłam swój plan działania na najbliższe miesiące.

Będę polecać ludziom (często zdarza się, że rozmawiam z osobami w moim wieku, które nie potrafią określić co tak naprawdę lubią, wiedzą, że marnują czas i źle się z tym czują – mam nadzieję, że z superplanem przestanę być jedną z nich ;)).

Wielkie dzięki, jesteś super 🙂

madzikos
Gość

Aniu, jesteś wielka! Nikt nie wie jak zmotywować człowieka do roboty nad sobą jak Ty! 😉

Ell
Gość

Poleciła mnie ciebie jedna z czytelniczek i postanowiłam spróbować swoich sił. Jestem właśnie w trakcie spisywania list wg Dominique Loreau, więc kilka rzeczy dodanych do obszernego już segregatora sprawi, że będzie on wyglądał tylko lepiej 😀
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki za ten test! Kilka tygodni temu porzuciłam swoją pasję, już właściwie przestawałam w nią wierzyć. Ale Twoje ćwiczenie sprowadziło mnie z powrotem na drogę realizowania pasji! Dzięki za przypomnienie, że trzeba dawać sobie szansę. Trafiłam na bloga przypadkowo 2 dni temu, zostanę na dłużej 🙂 Hania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Ogromnie Ci dziękuję za bardzo motywujący post. Dałaś mi po części nowe spojrzenie na to, co naprawdę chcę robić. W trakcie ćwiczenia uświadomiłam sobie, ze moją pasją jest śpiew. Od dawna wiedziałam, że bardzo lubię śpiewać, ale tak naprawdę nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę to jakoś rozwijać 😉 Teraz zamierzam codziennie ćwiczyć (przynajmniej kilka ćwiczeń oddechowych) i co miesiąc się nagrywać, żeby obserwować swoje postępy. Jeszcze nie wiem, co z tą pasją zrobię: może zapiszę się do jakiegoś studia, albo kiedyś nagram płytę. Może też nie osiągnę nic materialnego, ale będę po prostu szczęśliwszym człowiekiem. Jeszcze… Czytaj więcej »

Monika Zdunowska
Gość

Świetny post !
Nie odkryłam swojej pasji, ale uświadomiłam sobie, że już ją mam !
Dziękuję Ci bardzo, bo nawet nie wiesz ile dla mnie zrobiłaś ;** <3

STYLANN
Gość

Ostatnio byłam strasznie sfrustrowana i nie wiedziałam dlaczego – aż w końcu doszłam do wniosku, że to przez pracę. Lubię ją i w zasadzie robię to, co chciałam robić, ale mimo to codziennie po pracy wracałam zmęczona, a rano mi się nie chciało wstawać. I wtedy pomyślałam, że coś trzeba zmienić 😀 Zaczęłam się zastanawiać, co lubię robić (prócz spania i jedzenia) i okazało się, że BARDZO lubię robić zdjęcia wszystkim i wszystkiemu. Zapisałam się na kurs foto – było super. A potem zapisałam się na kolejny, który startuje w lipcu. I jak tylko o tym myślę dostaję takiego kopa… Czytaj więcej »

Paulina
Gość

Nie wiem dlaczego ale jak chcę przejść w link GOTOWE to wyskakuje mi że nie znaleziono strony ☹

Previous
Jak radzić sobie z krytyką na blogu?
Jak znaleźć swoją pasję i życiowe powołanie? Rozwojowy czwartek na bogato!