🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna, której brat jest gejem, o czym jej się zwierzył, ale ojcu nie powie za nic w świecie. Bo ojciec oglądając wczoraj wiadomości rzucił głośno "i dobrze, krótko z nimi! Takim najlepiej jaja ucinać". 😢
Brat robi dobrą minę do złej gry i w obawie o reakcję rodziców, w domu udaje homofoba. Nie wie, czy kiedykolwiek "wyjdzie z szafy". 🌈Marzy o tym, by po maturze iść do pracy i odłożyć na wyjazd z kraju.

Rzucanie szklanymi butelkami i petardami, kopanie i obraźliwe okrzyki. Z którego to testamentu? Starego, czy Nowego?😱 Jako dziecko nie rozumiałam, jak doszło do tych wszystkich okropieństw podczas II Wojny Światowej. Nawet jako dziecku, nie kleiło mi się, że jeden  człowiek może zdziałać tyle zła i nie rozumiałam, dlaczego poszli za nim inni, dlaczego nie powiedzieli NIE, gdy kazano im strzelać do kobiet, dzieci, starszych ludzi?! 😭
Dzisiaj rozumiem. Zaczyna się od małych rzeczy, na które wszyscy patrzymy.
Nie chcę rozwodzić się nad tymi "złymi” i agresorami, ale zaczyna się też od aktorów i celebrytów, którzy "nie mieszają się w takie sprawy", bo nie chcą potracić kontraktów reklamowych.
Od ludzi, którzy nie mówią "NIE".
Od tych, którzy patrzą i czekają aż "ktoś coś z tym zrobi", nie wiedząc, że sami są tym kimś.
Od polityków, którzy w środku się zgadzają, ale szkoda im tracić konserwatywnego elektoratu, bo tak naprawdę myślą jedynie o swoim stołku i wysokiej diecie.
Dzisiaj butelki, jutro co?  getta? Obozy? Eksterminacja?
Chcę wierzyć, że ludzi dobrej woli jest więcej. I chciałabym, aby głos zabierali wszyscy, którzy mają jakikolwiek wpływ. Celebryci, sportowcy, muzycy. Milczenie to przyzwolenie.
#białystok#tęczystok #loveislove #marszrówności #prideweek #tęcza #prawo #milosc #prideparade #stophomofobii #supportlgbt #tolerancja #pride #lgbt #aniamaluje#szczerze_pisząc #milosc #szczęście #niedziela

🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna,...

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania, gdy wszyscy coś polecają i pod wpływem tych rekomendacji radośnie ruszasz do sklepu albo kupujesz wycieczkę i...lipa? Zachwalane miejsce jest rozczarowujące a produkt beznadziejny?
Nie mówię o tych sytuacjach, gdy dziewczyna o tłustej cerze kupuje krem do skóry suchej, bo często zapominamy o „tle”, ale o takich momentach gdy ktoś pokazywał same rajskie zakątki a miejsce okazuje się... brzydkie. Brudne, niebezpieczne, zaniedbane albo z niedobrym jedzeniem. Takie rozczarowanie miałam na #Santorini :D Bawiłam się fajnie, bo był ślub i wesele, byli fajni ludzie, ale tłok jak skurczysyn, ludzie stojący w 30 minutowych kolejkach by zrobić sobie zdjęcie z niebieską kopułą, męczone osiołki i mnóstwo zaniedbanych psów... Bardzo zaniedbanych i bezdomnych psów i wychudzonych kotów, chociaż hotele wyrzucały mnóstwo jedzenia.
To nie był mój jedyny wyjazd 2018, ale gdybym cały rok odkładała na urlop i zaciskała pasa by przekonać się, że Santorini w sezonie ocieka komerchą i nie jest całe białe i jak z pocztówki - chyba bym się popłakała. Jestem zupełnie szczerze ciekawa, czy masz takie swoje wielkie rozczarowanie. Produkt, miejsce, cokolwiek. Coś szeroko zachwalanego, co u ciebie się w ogóle nie sprawdziło ;)
#santorinigreece #santoriniisland #thira #oiasantorini #grecja #greekisland #lovegreece #discovergreece #summeringreece #sukienka #maxidresses #bohodress #stylizacja #instafashionblogger #vacationstyle #polishblogger #blogerka #travelwomen #girlvsglobe #girlsjustwannatravel #lovetravelling #podróż #podróżemałeiduże #travelstory

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania,...

Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Nocnym PKS-em do pięciogwiazdkowego hotelu [TYGODNIK]

Moje zdrowie zimą to porażka. Jeśli przyjąć definicję zdrowia mówiącą, że jest to stan równowagi panującym w całym organizmie, to ja zimą jestem w takiej samej równowadze jak pijana po raz pierwszy w życiu nastolatka, który kończy wieczór z głową nad muszlą klozetową i włosami trzymanymi przez koleżankę.
Ale żeby było śmieszniej – jakość powietrza w Warszawie jest lepsza niż w mojej rodzinnej mieścinie, gdzie większość ludzi ogrzewa domy paląc w piecach węglem oraz… wszystkim innym.
To stamtąd za każdym razem przywożę kolejne zapalenie zatok lub oskrzeli. Uświadomiłam to sobie dopiero po przeprowadzce.
Ze względu na stan zdrowia, w ubiegłym tygodniu wybrałam się do uzdrowiska w Ustce. Tak, jak emeryt, ale mam płuca staruszki. Niestety nie tak żwawej jak moja babcia, kobieta-rakieta, która po 85 roku życia jeździ rowerem po 20 km dziennie a tuż po porodzie poszła pracować w pole.
Ja kaszlę i wypluwam płuca jak gruźlik. Serio, czasami ludzie aż się odsuwają.
W każdym razie, dostałam zaproszenie do zwiedzania fabryki Pierre René w Ustce, więc zabrałam ze sobą Patkę i wybrałyśmy się na krótki wypad.
Z Warszawy nad morze można dojechać w bezsensownych godzinach. O 3 w nocy z późniejszymi przesiadkami. Dlatego polowałyśmy na blablacar, ale w końcu nikt nie jechał na tej trasie i gdy chciałyśmy klepnąć bilety na ten nieszczęsny pociąg – miejsc nie było. Zatem do pięciogwiazdkowego uzdrowiska Grand Lubicz w Ustce wybrałyśmy się nocnym pekasem.
Słodko 😀
W Ustce byłyśmy wczesnym rankiem, więc zaliczyłyśmy spacer brzegiem morza. Uwielbiam Bałtyk, ale tylko przed lub po sezonie. Morze jest w jakimś sensie hipnotyzujące.
Dostałam mnóstwo pytań o ten pobyt. W ogóle mnóstwo przeróżnych pytań, więc postaram się odpowiedzieć na wszystko cierpliwie.
Futerko które noszę jest oczywiście sztuczne. Chciałabym je podlinkować, ale kupiłam je ze cztery… a może i pięć lat temu w lumpeksie za 20 zł. Jest ciepłe, dlatego bardzo je lubię. Czasami sensowne modele można znaleźć na Zalando.
Tak, wybrałam się na spacer na obcasach. Najbardziej na świecie lubię chodzić boso, ale na obcasach jest mi wygodniej niż w płaskich butach. Mam szpotawe kolana, bardzo mocno wciskam pięty w ziemię i po prostu na obcasach mogę chodzić dłużej bez bólu kręgosłupa.
Isn’t it ironic, don’t you think? Jeśli masz problem z obcasami, koniecznie przeczytaj mój tekst o tym, jak nauczyć się chodzić na wysokich obcasach. Zdradzam tam kilka sprytnych sposobów, bo wcale nie chodzi o wysokość buta.
Ustka jest piękna! Bardzo przyjemne powietrze. Malutkie miasteczko ze swoim niepowtarzalnym klimatem. Niestety w sezonie nadmorskie miejscowości wyglądają często jak jeden wielki bazar i nie potrafię odnaleźć się w tym zgiełku, ale polskie morze bardzo lubię.
Dlaczego zabrałam akurat Patkę? Mi jod i sól dobrze robią na oskrzela, Pacie na tarczycę. Napisała niedawno tekst o tym, jak dbać o włosy przy niedoczynności tarczycy. Jeśli któraś z Was ma taki problem – polecam lekturę.
Co robiłyśmy w Uzdrowisku? Mogłabym napisać, ze się uzdrawiałyśmy, ale to nie jest cała prawda 🙂
Chciałabym powiedzieć, że jadłam. Ale tak naprawdę to wpieprzałam jak dziki osioł. Carbonara, ciasta, ciasteczka, wędzonego łososia, słodkie bezy i piekielnie ostre burrito. Moja gastrofaza przed okresem jest taka jak u zjaranych ludzi. Irracjonalne połączenia, dużo, szybko, już.
I want it all mojego ukochanego Queen jest o mnie przed okresem i na początku. 
I want it all and i want it now!
Jedzenie w hotelu Grand Lubicz mają przepyszne. Nie jest to typowe hotelowe żarcie – to poezja!
Tak, jestem jedną z tych osób, którym carbonara opowiada wyśmienite żarty. Bardzo często uśmiecham się do jedzenia, dzięki Pacie wiem jak komicznie to wygląda!
Ale pojechałam się uzdrawiać, nie tylko jeść 🙂
Grota solna, basen solankowy i przede wszystkim – sauna w każdej odmianie tego słowa pomogły mi stanąć na nogi. Najfajniejsza dla mnie była chyba sauna ziołowa, ale parowa i sucha też dawały radę. Nie umiem zachwycić się sauną na podczerwień, ale to pewnie kwestia preferencji 😉
Basen solankowy to doświadczenie podobne do kąpieli w Morzu Martwym w Izraelu. Zapraszam na moją relację z Izraela tych, którzy jej nie widzieli 🙂 Podpowiadam – nie warto golić nóg tuż przed, bo podrażniona skóra czy ranki szczypią od soli. 
 Grota solna jak to grota – siedzisz i się relaksujesz, ale wdychanie soli jest dla moich oskrzeli zbawienne. Polecam bardzo mocno.
W hotelu zaskoczyło mnie też to, że chociaż jest bardzo przyjazny dzieciom, to udało się perfekcyjnie oddzielić strefy tak, by można było zaznać ciszy z dala od dziecięcego szczebiotania (i na basenach i w restauracji). Cudowna sprawa.
O zwiedzaniu fabryki opowiem Wam innym razem. Zachęcam do oglądania moich stories na instagramie, bo właśnie tam pojawiały się filmiki ukazujące proces produkcyjny, a obecnie pokazuję skrawki Gwadelupy, których nie będę mogła pokazać na zdjęciach.
To nie wróci, więc zaobserwujcie koniecznie 🙂
Badania OECD PISA wykazały, że Polacy mają trudności w czytaniu ze zrozumieniem, weryfikowaniu informacji czy krytycznym myśleniem. Co jakiś czas ktoś mnie pyta, czy to prawda, że gardzę ludźmi pracującymi na etacie. 
Że co? 😀
Nope.
Nikim nie gardzę, to jest idiotyzm wymyślony przez kogoś, kto chyba obraził się na mój tekst o tym, że w tym momencie życia boje się, że moje jestestwo sprowadzi się do realizacji planu szkoła-praca na etacie – kredyt na 30 lat i raz w roku wakacje nad morzem.
W tym planie nie ma nic złego, ale ja mam 26 lat i na ten moment taka wizja życia mnie przeraża. Ja chcę czegoś więcej. Nie gardzę zupełnie nikim, nawet osobami, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem – są dla mnie kolejnym dowodem smutną kondycję naszego systemu edukacji. Systemu pełnego fantastycznych i zaangażowanych nauczycieli, którzy muszą realizować durny program. Zresztą przeczytajcie ten tekst.
Cały mój blog jest przecież o tym, by nauczyć się cieszyć z małych rzeczy, unikać osądzania, stereotypów.
Najzabawniejsze jest to, że osoby wmawiające mi pogardę, same ostro ją uprawiają. Ja uważam, że żadna praca nie hańbi i każda jest potrzebna. Często podnoszę te kwestie w swoich tekstach (np. tym), ale osoby wkładające mi do ust słowa, których nigdy nie wypowiedziałam bardzo często gardzą np. influencerkami czy blogerkami. Sama nie robię tego full-time (stąd i częstotliwość publikacji u mnie marna), ale jest to zjawisko smutne. Pogarda nigdy nie jest ok.
Z całego serca polecam poczytać prace Carla Gustava Junga i to, co pisał o zasadzie lustra i cieniu. Dostrzegamy w innych nasze własne cechy, chociaż nie zawsze dosłownie. 
Pytacie o moje klapki z futerkiem – są zabawne i urocze, dostałam je w prezencie od Stili.pl i podrzucam Wam link do tego modelu. Zabrałam je na Karaiby i zasuwam w nich nieustannie, bo zapomniałam japonek 🙂
Ok, koniec o Ustce. Po powrocie padło też na film i ten film będę polecać z całego serca. 
Luca Guadagnino przedstawił historię, która mogłaby być historią zwykłego wakacyjnego romansu w taki sposób, że chłonie się ja każdym zmysłem. Przecudne Włochy, piękna muzyka, bardzo dobre kreacje aktorskie. Ten film jest potrzebny także dlatego, że opowiada o historii miłości dwóch mężczyzn. 
Proszę, obejrzyjcie koniecznie!

Dzięki temu filmowi odkryłam też jak piękną muzykę tworzy Sufjan Stevens – wałkowałam przez kilka dni cały czas.

Pozostałą część tygodnia spędziłam na bardzo intensywnej pracy (przykro mi z powodu wszystkich komentarzy czekających  w kolejce na odpowiedź, ale życie to niestety też sztuka ciągłego wyboru).

Jest mi przemiło, gdy z mojego polecenia decydujecie się na wizytę w kinie czy cokolwiek innego. Dostałam tyle snapów od osób, które poszły na Call me by your name (Tamte dni, tamte noce), że zrobiło mi się ciepło na serduszku.

Moja reakcja jest dokładnie taka, jak napisała dziewczynazlota.

Cudowny film, polecam!!!

Wspaniały raport o elastycznym pokoleniu kobiet w wieku 50-60-70 lat. Jest o kobietach aktywnych i pełnych pasji. Niestety nie bardzo pasuje jeszcze do Europy Wschodniej, ale chciałabym, aby nasze emerytki i kobiety w wieku przedemerytalnym na taki styl życia było stać

Wartościowy wpis Lifemanagerki o 4 możliwych przyczynach częstych infekcji gardła – warto poczytać zarówno ten tekst, jak i cały blog Agnieszki.

Nie mam studiów, ale mam dobrą pracę – tekst Socjopatki na ten temat. Na mojej grupie babskiego wsparcia co jakiś czas wraca ten temat, więc chciałam polecić 🙂

baaardzo ważny tekst o roli facebooka w… sami przeczytajcie. Długa, ale wartościowa lektura.

Na koniec Basia Szmydt (pokazała nam wczoraj kilka super miejscówek na Gwadelupie!) i jej 7 prostych trików na oszczędzanie

Linków tygodnia dzisiaj maleńko, bo nie miałam czasu na siedzenie przed komputerem w celach innych niż pracka. Dzisiaj pozwalam Wam na linkowe party pod wpisem – podzielcie się proszę linkami do swoich wpisów lub innych ulubionych! 🙂

Ja uciekam na zachód słońca na Gwadelupie i zachęcam do śledzenia moje podróży na stories i instagramie




Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Podaj mi dłoń – komu ostatnio pomogłeś?
Nocnym PKS-em do pięciogwiazdkowego hotelu [TYGODNIK]