Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Lwów, Żydzi i zielone buty [TYGODNIK]

autor Posted on 10 wizyt
Jakby streścić ten tydzień… dużo, szybko, kiepsko.
Lwów to piękne miasto. Miałam szczęście spędzić w nim kilka uroczych dni. Pytaliście o mieszkanie w którym się zatrzymaliśmy – w samym sercu miasta za 67 zł za dobę (klik) – mieszkanie w kamienicy na rynku(!). Właścicielka jest przemiłą osobą i mówi po polsku. Uwielbiam Airbnb za takie smaczki! Zachęcam też do ogarnięcia mojego tekstu zawierającego masę zniżek, w tym bonus 100 zł na pierwszą rezerwację w Airbnb ❤. 
Przez pogodę czas upłynął nam głównie na poznawaniu knajp i restauracji.
O tym gdzie warto zjeść napisała bardzo obszernie Ola. A ponieważ wszędzie chodziliśmy i jedliśmy razem – odsyłam do jej tekstu:
oraz do mojego starego:
Było mi bardzo przykro z powodu tak paskudnej pogody – nie mogłam pokazać Oli i Łukaszowi jak piękne jest to miasto. Spacery przy takiej aurze nie zachęcają do eksploracji….
 Niee przypominam sobie tak brzydkiego maja! A mam pamięć do głupich szczegółów. Pamiętam jak w ostatnią gimnazjalną majówkę nosiłam zielone obcasy i jak przełomowe to dla mnie było (zielone buty, bitch please!). Pamiętam jak przed maturą czytałam Zbrodnię i Karę gdzieś na trawie i uwaliłam ulubioną bluzkę olejkiem do opalania. Nieodwracalnie, nawet płyn do mycia naczyń nie pomógł. 
A dzisiaj żałuję wyniesienia zimowych kurtek i butów do piwnicy rodziców!
Zupełnie inaczej sobie to skalkulowałam. Wróciłam z Azji w pierwszy dzień wiosny i liczyłam na ciepło, którego bardzo potrzebuję. Gdy jest ciepło to inhalacje dają jako-tako radę, w razie co mogę wyskoczyć na dwa dni nad morze i jakoś funkcjonuję. Tymczasem ból i walka o oddech utrudniają mi skutecznie życie. Czuję puchnącą twarz, obcierają mnie wygodne dotąd buty (zatrzymuję wodę), oddycham przez usta, łapię garba (bo mnie boli), co chwilę przewracam oczami by zminimalizować napięcie i dużo wolniej myślę. W takich chwilach mam ochotę zrobić to, o czym pisałam na instagramie:
Przy okazji – bardzo serdecznie zachęcam do śledzenia mnie na IG – aniamaluje  – ostatnio trochę zmieniłam formułę i staram się aby IG był moim wesołym, trochę bajkowym albumem. Taka część rzeczywistości widziana przez różowe okulary.
O moim podejściu pisałam kiedyś w tekście – Idealne życie z instagrama – warto pomyśleć zanim się zhejtuje 🙂 
Wracając nocnym pociągiem Lwów-Warszawa nie sądziłam jak trudny będzie powrót do rzeczywistości. Jestem bardzo wdzięczna za zlecenia i za to, że mam pracę. I zawsze udawało mi się żonglować życiem, uczelnią i pracą bez większych strat. Niestety gdy zdrowie nie dopisuje to wszystkie trzy piłki wylatują mi z rąk.
Ostatnio łapię się na tym, że mam zdecydowanie więcej znajomych niż czas pozwala mi “obskoczyć”. Za to też jestem wdzięczna. I gdy wkurzają mnie moje oskrzela, przypominam sobie o ich problemach i cieszę się ze stabilizacji i tej wielkiej poduszki bezpieczeństwa jaką sobie stworzyłam.
Wracając do narracji – wysiadłam rano w Warszawie, przesiadłam się w pociąg do domu. Szybki prysznic, względne ogarnięcie się i kierunek uczelnia gdzie akurat miałam tylko jedne zajęcia (socjologię). Jeśli po drodze nie zrezygnuję (serio, moje oskrzela tak dają mi w kość że całe życie wypada mi z rąk) to właśnie z socjologii będę miała egzamin doktorski.
Niestety ostatnio mam napuchniętą twarz i wyglądam tak:
A dzisiaj na snapie widzieliście jak suchą mam skórę 😖. Moje czoło mogłoby by być zdrapką. Nie lubię tego 🙁
W kominie mnie jeszcze nie było 🙂
 Pytacie o te warkocze – moim zdaniem jest pokracznie, ale instrukcję znajdziecie tutaj
 Moje ukochane penne arabbiata – proste i smaczne a ostra papryczka dobrze działa na oskrzela
 Gdybym miała nosić jedne sportowe buty przez całe życie – byłyby to oklepane adidas superstar
W tym tygodniu:

Jedna ważna rzecz, którą musisz dla siebie robić

Humor na dziś i śmieci z sieci:
wszystko na odwrót. Wszystko 😀 Jak w moim życiu.
Polecam do poczytania:
– Już nie boję się mówić głośno! – wdzięczność nie jest mi obca ale ten tekst napełnił mnie spokojem w niespokojny dzień
Accidental Icon – blog starszej kobiety, która przypadkiem została pomylona z jakąś wpływową babką od mody i fotoreporterzy zrobili jej masę zdjęć. Przypadkiem stała się ikoną i głosem pokolenia. Dla mnie to rewelacja – moda nie ma płci, wieku a dla mnie też zasad. Ta pani wygląda fenomenalnie, u mnie ubrania pełnią inną funkcję. Czasami po prostu muszę założyć daną rzecz bo wpływa na mój nastrój. Raczej nigdy nie będę stylowa, ale czuję się dobrze w swoich ubraniach i już nie szukam na siłę stylu.
Na Westwing są piękne toaletki. Ja mam wielkiego pecha – jak to było – stłuczone lustro to 7 lat nieszczęść? ale polecam też kampanię ze skórzanymi torebkami w niższych cenach . Osobiście nie jestem fanką skóry, ale bez konkretnego powodu. Kojarzy mi się ze skórzaną torbą dziadka – ciężko i śmierdzącą skórą 🙈. Kup buty z eko-skóry – zbierzesz baty od drużyny “tylko-skórzane-buty-w-innych-stopa-nie-oddycha”. Kup buty skórzane – zbierz baty od drużyny “dla-środowiska-warto-wybierać-eko”. Gdy nauczysz się olewać takie rzeczy poczujesz się naprawdę wolny człowiekiem. Nie pozwalam sobie już na życie w taki sposób, by dopasowywać się do cudzych oczekiwań. Dlatego zapamiętałam swoje paskudne zielone obcasy z końca gimnazjum. 
Miałam też przyjemność znaleźć się w rankingu blogerek kosmetycznych na szóstej pozycji, za co jestem wdzięczna każdemu odwiedzającemu tego bloga 💕. Już za dwa tygodnie Meet Beauty, nie mogę się doczekać tej konferencji!
Małe behind the scenes:
Mój przedziałek zawsze mi to robi!!! – efekt finalny wyglądał tak (klik).
Magda z Codzienne Cukierki poleciła mi wartościowy wywiad – podrzucę fragment
“Nie bałyście założyć się firmy? Nie miałyście najmniejszego doświadczenia w biznesie, pracowałyście jako dziennikarki.
Klara Kowtun: Przez pierwsze miesiące RISK był bardziej hobby niż biznesem. Nie jesteśmy historią „rzuciły korporację i postanowiły założyć własny biznes”. Dzięki tradycyjnej pracy mogłyśmy inwestować w markę. Robiłyśmy ją po godzinach.
Antonina Samecka: Ale trzeba przyznać, że od początku miałyśmy bardzo duże wsparcie wielu osób, które miały znacznie większe biznesy, a które mogłyśmy pytać, jak robić nasz. Byli to m.in. Howard Behar, jeden z twórców Starbucksa czy Isak Andic, założyciel Mango.
Skąd się znaliście?
Antonina Samecka: Mocno funkcjonuję w żydowskim, międzynarodowym środowisku biznesowym, nawzajem bardzo się wspieramy. To nawet nie jest kwestia finansowa, tylko pokazywanie nowych perspektyw. Jeśli potrzebuje się porady, można na nią liczyć. Gdy na przykład zastanawiałam się, jak będziemy funkcjonować w internecie, mogłam o tym porozmawiać z ówczesnym szefem marketingu YouTube’a i Google’a w Londynie. Z kolei na proces tworzenia społeczności naszej marki bardzo duży wpływ wywarł szef marketingu FC Barcelony.”
Cały wywiad znajdziecie tutaj
Brak mi takiego wsparcia u nas, na naszym podwórku. A ponieważ zmiany warto zaczynać od siebie a ja niestety szczerze wierzę, że najgorszym wrogiem kobiety jest kobieta  więc postanowiłam w końcu zrobić coś innego – założyłam kameralną grupę na facebooku i jest to miejsce w którym można udzielić sobie nawzajem wsparcia.
Chciałabym stworzyć miejsce pełne babskiej solidarności. 
Gdzie można uderzyć z problemem i uzyskać poradę bez oceniania i osądzania
Podzielić się wartościowymi książkami, filmami

Pożalić się albo pochwalić

Gdzie będziemy wzrastać i dzielić się radością.
Możecie dodawać koleżanki, siostry, przyjaciółki, współpracownice, ciotki.
Jedna zasada – nie rozsiewamy negatywnych emocji 
🙂

To tyle 🙂
Ania napisała bliski memu sercu tekst o tym jakie ubrania spakować w podróż. Jeśli spodziewasz się wygodnych spodni i płaskich butów – koniecznie poznaj perspektywę Ani!
Kojarzycie te wszystkie śmieszne ogłoszenia z gatunku #sprzedamOpla?
Koleś który sprzedaje swoją Vitarę wygrał WSZYSTKO. Obejrzyj a nie pożałujesz!

Gdyby nie problemy zdrowotne – zrobiłabym prawko i kupiłabym ten samochód ;D
Dla takich momentów warto pisać bloga – chłopak, który wygrał u mnie pobyt w Pałacu  Ossolińskich zakończył swoją misję sukcesem:
Chciałam tylko przekazać radosną wiadomość – zaręczyny zostały przyjęte! 🙂 Twój czytelnik, zakochany, spełnił deklarację, którą umieścił w konkursowym komentarzu, która nas przekonała, a jego wybranka powiedziała “TAK”



Co prawda nie miałam możliwości osobiście poznać pary narzeczonych, ale słyszałam, że byli bardzo zadowoleni z wyjazdu 🙂


Także chciałam Ci jeszcze raz podziękować za zorganizowanie konkursu. Niezmiernie cieszę się z tego, że wspólnymi siłami pomogliśmy komuś spełnić marzenie 🙂 To daję niesamowitą satysfakcję. “



A na koniec podrzucam swoją ulubioną ostatnio sukienkę. Pogoda robi mnie w jajo,więc chodzę w niej po domu. Gdzie to słońcee??
Tak wiem, na seryjnych fotkach ciężko złapać ostrość. Sukienka w kratę (klik) Przekonały mnie zdjęcia na modelce – rewelacja 

gif opisujący moje życie gdy wolno myślę i dobranoc!

Koniecznie (!) zaobserwujcie mnie na instagramie  – bawię się swoim feedem i jestem ciekawa opinii 🙂 Sprawia mi to taką samą radość jak dziwaczne tytuły tygodników 😀

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

24
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
22 Comment authors
Niewyparzona Pudernicawww.ladymademoiselle.plAneta WójcikDay HeyHeyChabrowa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Niewyparzona Pudernica
Gość

Pamiętam maj. Gimnazjum. Szłam z koleżanką na festyn. Ubrana jak na festyn, pewnie dlatego, że był to festyn 😂 Miałam na sobie krótką spódniczkę i buty na koturnach, sandały ze sznureczkami wiązanymi do kolan. Równie urocze jak Twoje😂 Taka to była ciepła majówka i taka to była moda. Gdzie są kurwa upały?😑
A suchym czołem się nie przejmuj. Drap, może pod zdrapką jest polonez czy coś. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło 😉

Aneta Wójcik
Gość

Mi się bardzo podoba nowa formuła twojego instagrama 🙂 i sukienka w kratkę <3
Grupa na Facebooku jest super pomysłem, takim bezpiecznym miejscem w sieci. Nikt nas nie opluje jadem za dzielenie się radością 🙂

Day HeyHey
Gość

Słyszałam, że Lwów jest pięknym miastem. Sama mam zamiar sie wybrać, bo jeszcze nie miałam przyjemności znalezienia się tam. Jeżeli pogoda nie sprzyja trzeba znaleźć alternatywę. Dla mnie pogoda nie jest straszna ;). Zawsze można znaleźć jakąś alternatywę. Takie sytuacje mocno pobudzają kreatywność: )
Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie na bloga

Chabrowa
Gość

Też bym sobie gdzieś pojechała. Czekam tylko na ładniejszą pogodę, wycieczka z małym dzieckiem to ogromne przedsięwzięcie logistyczne 😀

www.ladymademoiselle.pl
Gość

Piękne, inspirujące zdjęcia, pozdrawiam:)

Aleksdra
Gość
Aleksdra

Dziękuje bardzo za link do Oli, bo miałam w planach prosić o miejsca z jedzonkiem godne polecenia 😀 Lwów planuje od roku, jednak jak zobaczyłam twoje snapy to stwierdziłam ze dłużej czekać już nie chce wiec za dwa tygodnie tam będę 😀 tylko mam dylemat co do transportu. Wiesz coś może jak wyglada sprawa polskiego busa? Bo maja w ofercie a w internecie nie ma to za najlepszych opinii

Agnieszka Żurawska
Gość
Agnieszka Żurawska

Z innej beczki 😀 bardzo mnie ciekawi kto robi Ci zdjęcia? Niektóre są naprawdę świetne ( mam na myśli że uchwycone super momenty albo Twoje miny 😃)

Marlena R.
Gość
Marlena R.

Jak zawsze dużo ciekawostek, jesteś bardzo aktywną osobą,podziwiam Cię za to, że wrzucasz tyle interesujących perełek i jest co czytać a przecież jesteś mocno zajętą osobą. Czerwona spódnica przecudna, wiem był link do strony,ale nadal zazdroszczę :)Komin też wymiata! Na koniec dodam, że spuchniętą czy nie, zawsze Cię lubię!!!

Marcin
Gość
Marcin

Problem w nas Polakach jest taki, że nie szanujemy samych siebie. Bronimy wszystkich Niemców, Francuzów, Rosjan, Ukraińców, Muzułmanów, Hindusów, Żydów etc., nie trzymamy się w grupie i w potrzebie zostajemy sami. I te tzn. Janusze i Grażyny pomagają biednym i zbierają pieniądze na choroby i przewiezienie trumny etc. Najgorzej jak już mówiłem, mają polscy mężczyźni. Atakowani i krytykowani przez wszystkich stają się w naszym państwie chłopcem do bicia (szczególnie dla feministek). A pamiętajcie Polki, że tylko polscy mężczyźni w razie problemów będą was bronić. Szanujmy się Polacy, bo nikt nas szanować nie będzie..

Magda
Gość

Ania, Dzięki. Pędzę dołączyć do grupy ;*

Ania Kalemba
Gość

Lwów! Koniecznie muszę tam pojechać! Kraciasta sukienka śliczna! 🙂

fitinaczej.blogspot.com
Gość

Aniu i tak jesteś prześliczna!
Akceptuj mnie tam w grupie! 😛

Justyna Wiśniewska
Gość

Ej no, ja myślałam że ten pan w zielonym bije brawo Ci za dobó świetnej sukienki ;D

też miałam kiedyś zielone buty, okropne były ;D ja pamiętam, że 4 lata temu w majówki tyrałam jak wół przy drzewie a było tak gorąco że o ja pierd… ;D eee spódnica w motyle fajna, w Lwowie to przynajmniej (dzięki pogodzie) dobrze najadłaś ;D ;D a co do zdrowia wcale nie wygląasz na spuchniętą!

stylowo i zdrowo
Gość

Taaaak, Twój Instagram zdecydowanie odżył i faktycznie jak z bajki 🙂 Mi się bardzo podoba. Tak trzymaj 🙂

Magdelena | palm tree view
Gość

Pogoda w tym roku to jakiś kiepski żart… Miesiąc temu chodziłam bez kurtki, a dzisiaj otulam się szczelnie szalem, co się dzieje?! 🙁
Taka aura potrafi zniszczyć najlepszy wypad. Nic tylko chować się po kawiarenkach i pić gorącą kawę/herbatę.
Lepszego samopoczucia życzę ;*

Edzia
Gość
Edzia

Oj, ja też strasznie tęsknię za ciepłym majem. Mam już dość zimy i ubierania się zimowego, a jak się ubiorę trochę lżej, to marznę 🙁 Lwów na pewno odwiedzę, ale mam tyle miejsc na liście do odwiedzenia i ona wcale nie staje się krótsza 😀 Ślicznie wyglądasz w tej sukience w kratę! <3

Bee
Gość
Bee

Aniu, byłam w tym samym terminie we Lwowie. 🙂 Polecałam Ci w zeszłym roku Panią Stefę, było to pierwsze miejsce, do którego wróciliśmy po powrocie do Lwowa i zawiodłam się. Obsługa była fatalna, nie wiem gdzie podziała się super pani kelnerka przynosząca 5 kuflów piwa w jednej ręce i ogarniająca sama wszystko idealnie. 🙁 Ale niestety to nadal najlepszy barszcz ukraiński jaki jadłam we Lwowie, chociaż inne potrawy ciut spadły na jakości i smaku. Bardzo podobał mi się wpis Oli o knajpach, większość odwiedziłam, ale nie byłam wciąż na śniadaniu w Baczewskim (kolejki w tym roku mnie zabiły, ale może… Czytaj więcej »

Hania N
Gość
Hania N

rzuć wszystko w cholerę i wyprowadź się do tej Azji 🙂
Gonciarz się wyprowadził, Weronika różowowłosa nadaje z Chin, jakiś kolo od samorozwoju też siedzi w Tajlandii. No dasz rade dziewczyno!
Możesz mnie zabrać ze sobą bo też jestem chora drugi raz w ciągu miesiąca 🙁

Madame Blania
Gość

Ja już obserwuję i sukienką już się zachwycałam ♥ Współczuję problemów zdrowotnych, niestety potrafią mocno psuć humor :/ Zdrówka!

Make Happy Life
Gość

Ja też już pochowałam buty i zimowe rzeczy. Mam nadzieję, że szybko minie ta pogoda i uraczymy wiosny 🙂 Na ogół nie narzekam na pogodę, ale no ile może padać? Toaletka marzy mi się od dawna, ale niestety na razie musi poczekać, aż będzie trochę więcej miejsca. Sukienka w kratkę świetna! 🙂

Weronika
Gość
Weronika

Chciałabym gdzieś pojechać za granicę ale zawsze się boje 😉 Aniu a nie jesteś na 5 miejscu? 😉

Monika
Gość

Wchodzę na tego bloga już od paru lat, komentuję po raz pierwszy. I tylko dlatego, że właśnie przeczytałam artykuł Natalii z Jest rudo, że niekomentowaniem zabijam małe sówki.
A weszłam na Twojego bloga z tego samego powodu co zawsze: słyszę w radio Queen i myślę “co u Ani?” i klikam. Normalnie efekt Pawłowa.
Podoba mi się sukienka. I Lwów. I sposób pisania. A najbardziej mem na końcu.
Pozdrawiam!

Nihil Novi
Gość

Ostatnio musiałam minutę przed wyjściem wygrzebywać zimowy szalik z szafy. wtf. nie ogarniam. Wiosna chyba też nie ogarnęła.
Co do pakowania – ja też zawsze staram się zabrać jakieś ładniejsze ubrania – chcę wyglądać na zdjęciach lepiej 😀 Zresztą – ładne miejsca wymagają ładnej oprawy! Zresztą nawet nie mam sportowych butów xD Ale mam takie jedne szmaciane balerinki z Pepco, w których mogę przemierzać kilometry. Mam nadzieję, że wkrótce będę miała okazję ja założyć…

DotsAndRoses
Gość
DotsAndRoses

Aniu, jak sobie radzisz kiedy w Twoim organizmie zatrzymuje się woda i puchniesz? Niestety też mam z tym problem 🙁

Previous
Przepis na majowy syrop z pędów sosny – naturalny sposób na kaszel
Lwów, Żydzi i zielone buty [TYGODNIK]