Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Majówka 2017 – gdzie pojechać w maju? Wygraj pobyt dla dwóch osób ❤ ❤ ❤

Gdzie pojechać na majówkę?
Przyznam, że piszę ten tekst po czasie i trochę na siłę. Moje myśli są w zupełnie innym miejscu, ale jedna z Was – Monika (serdecznie pozdrawiam!) prowadzi social-media pewnego pałacu i zapropnowała dla Was konkurs z pobytem dla dwóch osób w hotelu ze SPA.  
Wszystko udało mi się potwierdzić u źródła, więc tak na szybko przedstawię swoje pomysły bez dokładnych rozpisek loty+noclegi które miałam w planach 😔. Nie lubię robić rzeczy na pół gwizdka, ale nie chcę pozbawić Was szansy na fajną nagrodę, a jest nią …a dowiecie się na końcu:).
Majówkę można sympatycznie spędzić w różnych budżetach. Jak mawiają – dla chcącego nic trudnego. Gdy miałam bardzo mało kasy i tak zawsze udawało mi się jakoś podróżować. Za 100 zł ogarnęłam Wilno (z noclegiem), za mniej niż 200 zł spędziłam dwa dni w Paryżu  a jakby sytuacja mnie zmusiła, polowałabym na tanie bilety na Polskiego Busa i też bym podróżowała. Praga, Bratysława, Wiedeń, Berlin – to wszystko przede mną a i cenowo można fajnie to ograć.
Polecam przede wszystkim mądrze planować urlop. Jeśli ktoś ma łeb na karku to może wykorzystując 5 dni urlopu mieć aż 11 dni wolnego :). Rekomenduję w tym celu stronę do planowania urlopów http://www.kalendarzswiat.pl/urlop/2017/1
Może i 2017 nie rozpieszcza pod tym względem, ale wyskoczenie gdzieś na weekend to nie jest wielki wyczyn przy umiejętnym planowaniu i szacunku do swojego czasu. Piszę tak z perspektywy osoby, która go kiedyś nie szanowała i dawała innym wejść sobie na głowę ;).
Bardzo sensowne urlopy można zaplanować w dniach:

22 Kwiecień – 3 Maj,

 26 Kwiecień – 7 Maj,
 27 Kwiecień – 8 Maj, 
28 Kwiecień – 9 Maj,
 29 Kwiecień – 10 Maj

Moim zdaniem kluczem do fajnego podróżowania “budżetowego” jest dostosowanie się do terminów tanich biletów a nie na odwrót ;).
Podrzucę kilka inspiracji na maj (cały).
Blisko i tanio:
w zależności od tego do której granicy masz najbliżej – Praga, Bratysława, Berlin, Wiedeń, Wilno, Lwów –
ja w tym roku wybieram się do pięknego i klimatycznego Lwowa
Tutaj możecie zobaczyć moje wpisy z Lwowa. Zawsze gdy mówię, że cenię sobie Ukraińców bo są pracowici i bliscy nam kulturowo, dostaję za to baty. Zatem będę to mówić nadal.
Uważam, że emigracja za chlebem to żaden wstyd i podziwiam wszystkie osoby, które się na to zdecydowały. Czy to Polaków w Anglii (lepiej przekładać towar za 5 tysięcy niż za 1300) czy właśnie Ukraińców w Polsce. Lubię pracowitość i szukanie możliwości, nie lubię lenistwa i biernej postawy w życiu.
Lwów mnie bardzo zauroczył i właśnie tam coś we mnie pękło. Narzekamy że w Polsce Profesor zarabia mniej niż sprzątaczka w Berlinie, a zapominamy że Profesor na Ukrainie zarabia mniej niż sprzątaczka w Polsce. Jeśli ktoś chce pracować i się zajęć zarobkowych nie miga – zawsze będzie miał mój głęboki szacunek. Branie socjalu gdy jest się zdolnym do pracy jest dla mnie zwykłym pasożytnictwem.

Of course foreigners steal your job, but maybe, if someone without contacts, money, or speaking the language steals your job, you’re shit.


Ja obiecałam sobie, że raz w roku chciałabym jechać tam i wydawać swoje pieniądze (serio, tam emerytura wynosi 200 zł!), wspierając tym samym pracowitych ludzi. Chcę tam jeść, spać, dawać napiwki i jeździć uberem (tak, Uber jest we Lwowie, czy to nie piękne?!). Miasto polecam każdemu – jest piękne, ludzie są bardzo mili, można dogadać się po polsku a jedzenie jest świeże i przepyszne.
Tutaj pomysł na Lwów za 200 zł  (dojazd w dwie strony i 3 noclegi).
Wiem, że wiele osób pod wpływem mojego bloga wybrało się właśnie do Lwowa – bardzo się z tego cieszę i zachęcam KAŻDEGO ;).
CYPR
Spokojnie można znaleźć sensowne loty poniżej 400 zł w dwie strony. Obecnie jest tam ok. 30 stopni (!) więc wybierając się na wakacje w maju – oszczędzimy mnóstwo pieniędzy.
Moją relację z Cypru w listopadzie znajdziecie tutaj:

Cypr w listopadzie – cała prawda + uniwersalne wskazówki

Macie tam też link do mojego noclegu za 42 zł/os. 🙂 Z basen i winem w pakiecie ^^
Największą wadą podróżowania na Cypr w listopadzie był krótki dzień – maj wydaje się wręcz IDEALNY – plaże nie są jeszcze pełne, ceny są niskie a pogoda jest cudowna.
MALTA
Mój wypad na Maltę nie był najlepszym w życiu. Czułam się wtedy paskudnie. W maju nie będzie tam wybitnie gorąco, ale dla fanów ładnych, spokojnych miast i miasteczek oraz to raj. Ja niestety cały czas odczuwałam potworny ból w oskrzelach więc nie doceniłam tego miejsca, ale dzisiaj przeglądając zdjęcia – widzę je na nowo. Malta jest bardzo klimatyczna ❤.
Polecam mój tekst: 

Jak tanio zorganizować wypad na Maltę, ile brać pieniędzy, co robić

WŁOCHY
Zrzuty ekranu mi się pomieszały i tam gdzieś wyżej jest Bari 😉 Zdecydowanie na mojej liście życzeń! Poniżej 200 zł można jednak zobaczyć inne miejsca w słonecznej i pysznej Italii

A nic nie stoi na przeszkodzie by po Włoszech przemieszczać się potem pociągiem lub flixbusem (odpowiednik naszego polskiego busa).

Wszystkie moje wpisy z Włoch znajdziecie tutaj. Plusem podróży w maju jest zdecydowanie mniejszy ścisk  oraz niższe ceny.
Kawa, lody, pizza, uśmiechnięci Włosi – czego chcieć więcej?

(Furore, wybrzeże Amalfi, Włochy)

HISZPANIA


Nie byłam, nie wypowiem się – ale jeśli się uda to w tym roku zobaczę latem Barcelonę. No właśnie -latem. Ja jako freelancer mogę sobie decydować o tym z jakiego miejsca świata pracuję i jakoś się kręci. Ale czasami trzeba się dostosować do urlopu towarzyszy podróży a nie każdy jest freelancerem ;-). Latem będzie drożej, ludzi będzie masa, ale nie znam nikogo, kto nie lubiłby tego miasta 😉

Okej, ale loty to nie wszystko. Podróżowanie jest takie drogie, taksówka na lotnisko, noclegi…
STOP! Wszystko jest kwestią chęci.
PKP ma na majówkę ofertę jeżdżenia regio przez kilka dni za 49 zł. ILE CHCESZ.
Pierwszy przejazd uberem o wartości 15 zł jest za free, jeśli skorzystasz z kodu uberaniamalujeue
MyTAXI daje 50 zł na pierwszy przejazd z kodem, np. aleksandranaj (kod Oli, ja mam tyle bonusów że nie jestem w stanie wyjeździć)
Airbnb daje teraz 100 zł na nocleg (powyżej 300 zł) jeśli skorzystasz z promocji 

A tego typu okazji jest mnóstwo, polecam tekst w którym zebrałam je wszystkie:
DARMOWE OKAZJE – JAK OSZCZĘDZAĆ, GDY NIE MASZ Z CZEGO

A jak nie masz kasy to możesz popracować w weekendy lub po godzinach np.  w Tesco – pisałam o tym w tygodniku “praca dla każdego…” na dole 🙂  Lub dorobić sobie na sto milionów innych sposobów.
To były zagraniczne wojaże 😉 A przecież Polska też jest piękna.
Moje ukochane miasta to Gdańsk, Wrocław, Poznań, Kraków. Polubiłam też jakimś cudem Warszawę, mimo początkowej niechęci. Za rogiem mam gotycki i majestatyczny Toruń, a wiele dobrego słyszałam o Lublinie i Łodzi (wciąż na mojej liście!).

Jeśli mam aktywowany tryb “chcę gdzieś jechać”, staram się wybrać właśnie do jakiegoś innego miasta… albo być turystą w Toruniu ❤. To znaczy – nie jestem wtedy turystą, ale zachowuję się jakbym była. Kupuję Lody u Lenkiewicza,  jem coś w Ciasnej (akurat dawno nie byłam, ale lubię ;)), cykam fotkę Kopernikowi i kupuję pierniczki. Tysięczny raz oglądam ruiny zamku krzyżackiego.

A jak jestem spłukana to siadam z książką nad Wisłą i czytam w takim pięknym miejscu zamiast na kanapie.

Kiedyś nie widziałam tych wszystkich możliwości i miałam problem na każde rozwiązanie. Dzisiaj sama wystrzegam się takich ludzi ze swojego życia i staram się szukać rozwiązania na każdy problem

Pogoda na tegoroczną majówkę niestety mocno średnia 🙁 Dlatego zgodziłam się zrobić dla Was konkurs, wklejam fragment maila od Moniki 🙂

W długi weekend majowy organizujemy możliwość pobytu w naszym kompleksie hotelowym. Pomyślałam, że może miałabyś ochotę stworzyć konkurs w którym do wygrania byłaby majówka w Pałacu 🙂 Możemy zaproponować 2 noclegi dla 2 osób w czworakach lub staropolskim spichlerzu.

Co  Wy na to?
Zdjęcia wyżej są z fanpage  fb: https://www.facebook.com/PalacOssolinskichWSterdyni/ 

HOTEL PAŁAC OSSOLIŃSKICH CONFERENCE & SPA

 Nigdy tam nie byłam, sama Majówkę mam zaklepaną, ale…
jeśli ktoś z Was ma ochotę…

Wystarczy napisać w komentarzu odpowiedź na pytanie – dlaczego chcę wygrać 2 noce dla 2 osób w HOTEL PAŁAC OSSOLIŃSKICH CONFERENCE & SPA?

Czas: do niedzieli, 23:59, potem na Monikę przerzucę ciężar wyboru laureata i wyniki opublikuję w poniedziałkowym tygodniku – w ten sposób szczęśliwiec zdąży ogarnąć sensowny dojazd oraz inne kwestie 😉

Hotel mieści się między Warszawą (100 km) a Białymstokiem (100 km).
Niezależnie od tego jestem bardzo ciekawa gdzie i jak spędzacie majówkę 😉 
BONUS 😀
Na instagramie było kilka pytań o sukienkę, zatem wrzucam fotki oraz link:
Ta sukienka jest jak trencz, być może nawet będę nosiła ją na długi rękaw w tym charakterze – nie wiem. Kupiona tutaj .
Zdjęcia zrobione, a po chwili jestem uchwycona jak czytam coś bezdennie głupiego w internecie:
😅 Zobaczyć swoją własną mimikę na zdjęciu – bezcenne. Jak widzicie – moje włosy od spodu są już w całkiem dobrej kondycji, jedynie warstwa która kiedyś była grzywką (gdy byłam blondynką 😐😐😐) jest rozjaśnianiem wciąż zniszczona. Tym samym chciałam przypomnieć o ostatnim dniu na udział w konkursie w zestawami kosmetyków do włosów – szczegóły tutaj .
Dajcie znać gdzie wybieracie się na majowy weekend albo czy planujecie jakieś wypady w maju 😉 
A chętnym na pałacowe klimaty przypominam pytanie konkursowe:
Dlaczego chcę wygrać 2 noce dla 2 osób w HOTEL PAŁAC OSSOLIŃSKICH CONFERENCE & SPA?
Czas:niedziela 23.04.2017 godzina 23:59
Buziaki!
Zobacz też:

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
renata
Gość

Bardzo jestem zmęczona i czekam na ten wyjazd. W pracy kontrola w domu dzieci i tysiąc spraw. Czekam na świeży powiew wiosny. Piękne wnętrza i smaczne jedzenie. To ja. Wybierz mnie.

renata
Gość

To właśnie ja potrzebuję tam pojechać. Jestem bardzo zmęczona. W pracy kontrola. W domu dzieci i tysiąc spraw. Czekam na świeży powiew wiosny, piękne wnętrza, dobre jedzenie. Jestem tutaj.

Karolina
Gość

Dlaczego to ja miałabym wygrać pobyt w pałacu Ossolińskich? Ponieważ tą wygraną chciałabym podarować moim kochanym rodzicom,którzy nie byli na żadnym wyjeździe sami, od bardzo dawna. Są bardzo zapracowani, zmęczeni codziennym życiem. Nie mają czasu, aby nacieszyć się tylko swoim towarzystwem, a ja właśnie chciałabym im to umożliwić, bo sami nigdy niezdecydują się na taki wyjazd, gdyż odgórnie postanowią, że to ja, jako ich dziecko powinnam tam pojechać. Ale ja nic nie powinnam. Chcę również, aby rodzice się od nowa w sobie zakochali. Mama przez ostatnie miesiące przebywała w szpitalu, ponieważ musiała wyzdrowieć, więc chciałabym, aby ich relacje były takie jak kiedyś. Żeby znowu razem się śmiali i żartowali,… Czytaj więcej »

Previous
Promocja -49% (a nawet 55%) na kosmetyki do makijażu ROSSMANN kwiecień 2017 – regulamin, zasady, TRIKI!
Majówka 2017 – gdzie pojechać w maju? Wygraj pobyt dla dwóch osób  ❤ ❤ ❤