Instagram has returned invalid data.

Co robić w grudniu? 10 pomysłów

pomysły na grudzień
Uwielbiam tworzyć serię z dziesięcioma pomysłami na dany miesiąc. Co moim zdaniem warto zrobić w grudniu?

1. Rachunek sumienia. Przebiec myślami po minionych miesiącach. Czy były dobre? Czy wykorzystałeś swoje szanse i możliwości? A może tchórzyłeś? W żadnym razie nie chodzi o umartwianie się i dołowanie. Dlatego szczerze polecam nie myśleć o “porażkach”, tylko zamienić je w cenne, chociaż czasami drogie lekcje. 
2. Stworzyć swój rytuał “spania”.
Zdarzało mi się wyglądać jak rozmemłany hipopotam – dresy, skarpetki frotte, ciepła bluza, kołdra+koc. Koszmar!
A potem użyłam logiki i zmieniłam kołdry na lepsze (u mnie koniecznie antybakteryjne ze względu na chorobę) oraz wymieniłam kocyk akrylowy na taki cieplutki i naturalny. Te modne warkocze z wełny czesankowej mnie nie kuszą, bo są ciężkie, bardzo się mechacą i brak im przytulności, chociaż nie potrafię odmówić im piękna i uroku. Na spaniu spędzamy 1/3 życia więc warto postarać się o ładną pidżamkę i pościel. Od kiedy piję napój imbirowy nie marznę jak kiedyś i mogę spać w lekkich strojach. Narzutę o którą często mnie pytacie oraz pościel kupuję zazwyczaj na westwing. Po prostu mam ich aplikację i wypatruję takich ofert :). Przez rytuał spania rozumiem też czytanie książki przed snem, unikanie ekranów (nad tym sama pracuję!), ćwiczenie wdzięczności.
3. Stworzyć swój idealny poranek
Kiedyś moje poranki wyglądały potwornie. Przez całe liceum spóźniałam się do szkoły, z domu wychodziłam po dzwonku i z fochem na cały świat że będę siedziała w tych czterech wielkich ścianach pół dnia. Na studiach się już nie spóźniałam, ale na autobus wybiegałam w ostatniej chwili. Przedłużałam drzemki w telefonie, ledwo wypijałam herbatę. Od kiedy mam w miarę ustabilizowaną sytuację zawodową, wstaję z radością bo wiem że każdego dnia pracuję na swoje marzenia, cele i plany oraz mam poczucie przydatności swojego życia. Czuję, że moja praca jest dla innych użyteczna i to bez względu na to, czy tego dnia najważniejszym moim zadaniem jest pisanie bloga firmowego, tworzenie tekstów na jakąś stronę, zajęcia terapeutyczne z dziećmi czy tekst na mojego własnego bloga. Jeśli o to chodzi – nie traktuję bloga jak pracy, wyjątkiem są treści tworzone we współpracy z markami :).
Dobry powód by wstać to najważniejsze, ale moje wskazówki oraz aplikację pomagającą ogarnąć fazy snu opisałam tutaj “jak wstawać wcześnie bez trudu?“. Wszystkie miesięczne listy tworzę z myślą o sobie i tutaj też diagnozuję u siebie dwie rzeczy do przepracowania – pierwszą jest dług snu, bo ostatnio kładę się za późno. Drugą jest problem ze wstawaniem w piątki, kiedy mam zajęcia na uczelni (te na których ja się uczę). Zinstytucjonalizowane formy nauki nie są chyba zgodne z moją naturą i zmuszam się do wyjścia z domu 🙁
kamizelka futro sztuczne
4. Przerzucić się na zimową pielęgnację
Moje końcówki włosów uczywiście ucierpiały, bo za mało zabezpieczam je olejkami. Zimą lubię treściwy krem do twarzy – zazwyczaj używałam wind und wetter babydream, tego kremu w tubie dla niemowląt :). Obecnie jestem oczarowana kremami MIYA, bo można na nie spokojnie nałożyć podkład i makijaż, ale babydream wciąż uwielbiam i szczerze polecam ;-). Zimą lubię też w kosmetykach nuty cynamonowe, pomarańczę, cytrusy.
5. Nauczyć się robić jeden szybki i pyszny deser
i zawsze mieć składniki w lodówce.
Moim zimowym hitem jest ciasto francuskie z jabłkiem prażonym. Kroję je na kwadraty, nakładam na środek łyżkę jabłek prażonych ze słoika oraz posypuję cynamonem. Następnie zlepiam rogi na środku i tak uzyskane koperty piekę 15 minut w temperaturze wskazanej na opakowaniu ciasta.
W przeciwnym razie wsuwam mnóstwo czekolady i batonów, bo zimą mam wyjątkowy apetyt na słodkie ;).
6. Pomóc komuś
Święta do dla mnie czas spełniania marzeń. Sama czuję się w chwili obecnej… spełniona. To cudowne, ale też przerażające czuć coś takiego w wieku 25 lat. Obawiam się, że zachowuję się zupełnie jak mój kochany, nieżyjący już od dawna dziadek i większą radość sprawia mi dawanie. Jestem fanką użytecznych prezentów – takich, które rozwiązują jakieś problemy lub pomagają pchnąć życie do przodu. Lubię akcje charytatywne ale też staram się przestrzegać zasady:

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.

Nie lubię życia na pokaz, wolę działać po cichu i po swojemu. Natomiast czasami nie da się inaczej niż publicznie. Jakiś czas temu włączyłam się w akcję “stypendium z wyboru” i obiecałam zalinkować do osób na tyle odważnych, by aplikować o pięć tysięcy na swój cel. Oczywiście jak się spodziewałam, narzekać na życie jest prościej niż wystartować 😀 Do akcji dostało pięć osób czytających tego bloga a ja postanowiłam wrzucić link do każdego zgłoszenia.

Wymagana jest weryfikacja kodem sms (nic nie płacisz!), ale głosując można wygrać tablet :).
oto cele na które można zagłosować!
Zachęcam do oddania głosu na czyjeś marzenie. W moim życiu sprawdza się zasada, że spełniają mi się rzeczy które pomagam też osiągnąć innym. Zanim otrzymałam propozycję wydania książki, wiele razy wspierałam innych marzących o wydaniu swoich na zbiórkach crowdfundingowych czy w głosowaniach. Polecam!
7. Stworzyć świąteczny nastrój
Zmienić lekko wystrój mieszkania, rozwieścić światełka, może zadbać o świąteczne zapachy.
8. Pogodzić się z kimś
Bo to czas pojednania. Warto spróbować naprawić z kimś relacje albo komuś wybaczyć. Dla samego siebie.
9. Objerzeć jakieś filmy i czytać więcej książek
To punkt, który wyjątkowo dedykuję sobie. Ostatnio udało mi się obejrzeć tylko dwa – “Jeden dzień“, który dobrze oddaje kruchośc życia oraz “Jedna noc z królem“o historii biblijnej Estery. Oba obejrzałam na prędkości 1.7 dzięki wtyczce do przyspieszania filmów. Tak wiem… Jestem niecierpliwa. Do poprawki! Za to przynajmniej zawsze znajduję czas na czytanie :).
10. Uchylić okno piwnicy kotom
albo garaż, szopę, wystawić im jedzenie. Cokolwiek. To nie są darmozjady, odstraszą gryzonie, które zimą też szukają ciepła. Ten gest nic nie kosztuje.
futrzana kamizelka
To na razie tyle. Uprzedzając wszystkie pytania – futrzana kamizelka (oczywiście sztuczne futerko) kupiona tutaj, buty tutaj 

Psst! Polecam też wyzwanie na moim blogu
Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Co kupić na prezent dla babci i dziadka – ważne pomysły
Co robić w grudniu? 10 pomysłów