Znasz kogoś, kto trafił sobie słomką w dziurkę w nosie zamiast do ust? To ja! Na zdjęciu widać jak niedoszacowałam wymiarów 2 osłonek na doniczki. Co ciekawe - z pająkami mam odwrotnie😅 w moich opowieściach są 2x większe niż były.
Jestem człowiekiem i akceptuję to, że moje zmysły albo wrażenia mnie czasami oszukują. I nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z decyzji o rezygnacji z oglądania i słuchania wiadomości (tv i radio) jak teraz, przy panice w związku z wirusem🙈. Nie oznacza to, że jestem ignorantką, wprost przeciwnie! Staram się być zorientowana w rzeczach ważnych, dlatego kolejny raz polecam:
👉🏻 „Factfulness” świetna książka o tym, że świat jest lepszy niż nam się wydaje i jak zerkać na liczby i statystki 👉🏻 @janina.daily na FB - pokazuje jak te same liczby na 2 wykresach mogą nasunąć laikowi inne wnioski i na co zwracać uwagę. Uwielbiam! 👉🏻 „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana - o tym, że myślenie „szybkie” dostarcza innych wniosków niż „wolne”. I od razu 👉🏻 „Błysk” Gladwella, o tym jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund. Świetne, zweryfikowane i dobrze przedstawione informacje to cotygodniowy newsletter 👉🏻 Brief by @outrid3rs -polecam całym serduszkiem. Plus świetną robotę na stories robi 👉🏻 @lukaszbok_kiks (na fejsie za dużo dziwnych komentarzy). Co by było z moim zdrowiem psychicznym gdybym śledziła media żerujące na moim strachu? Nie wiem. Brałam już kiedyś leki sterydowe przez które miałam dużo za dużo kortyzolu i na pewno nie chcę tego sobie fundować na własne życzenie, żyjąc spiskami i paniką.
Dbajcie o swoje głowy!🥰
#aniamaluje #szczerzepiszac #crazyplantlady #zamioculcas #interior #100dnibezspodni #rośliny #plants #sukienka #bezmakijazu #nomakeup #natural (sukienka jest z #nakdlounge #nakdfashion #nakdxpolska, 100% wiskoza, na @nakdfashionpolska są przeceny do 60%😉)

Znasz kogoś, kto trafił sobie...

Gdy masz już bikini body, ale musiałaś anulować bilety i nie założysz bikini🤷🏻‍♀️
A  na poważnie, to nigdy nie rozumiałam tej napinki w stylu „schudnę do wakacji”. Ja zazwyczaj na wakacjach wyglądam najgorzej😁! Na Karaibach jedzenie mi nie smakowało (nie lubię owoców morza...) więc białe pieczywo, biały makaron i sos ze słoika przez dwa tygodnie i  z brzucha  zrobił się flaczek. I co? Normalnie wrzucałam zdjęcia z wyjazdu! To samo wydarzyło się w Izraelu - fajnie jest próbować falafelków i hummusu, ale dzięki nim miałam wiecznie wzdęty brzuch. Nie odmawiam sobie serów, chociaż zawsze wyskakuje mi po nich pryszcz na brodzie. Widzieliście jak zniknęła moja talia na zdjęciach z matą z Gruzji - jak opętana jadłam tam mączne i serowe rzeczy! Nie zdążyłam się zregenerować, bo chwilę wcześniej wróciłam z Tunezji, gdzie też jadłam słabo, więc było combo. I co z tego?Jak mi wywali brzuch to głaszczę się po nim czule i tyle😉. No, może jeszcze nagram stories z tego głaskania!
Nigdy nie uzależniałam tego czy założę 👙albo krótką sukienkę od tego, jak aktualnie wyglądało moje ciało, chociaż wyglądało różnie. Nie mam jakiejś kiepskiej figury, bo zawsze dużo (10 lat karate) albo przynajmniej regularnie ćwiczyłam, ale nie wyglądam jak modelka. Często natomiast słyszałam, że bardzo fajnie jest być z dziewczyną, która nie ma problemu ze swoim ciałem i żadnych kompleksów. I że to właśnie pewność siebie i akceptacja swojego ciała są sexy ;).
Jedna serdeczna prośba - nie bądźcie dla swoich ciał tacy surowi, bądźcie troskliwi!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #ciało #cialopozytywne #bodypositivity #motywacja #wakacje #lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Gdy masz już bikini body,...

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji, pora na chwilę chwały dla wspaniałego Kamila, mężczyzny, który zawsze czyni mnie szczęśliwą😉 Kamil @sie_tnie to nie tylko świetny fryzjer, ale też super kolega, uwielbiam jego energię i podejście do życia. I co rzadkie - dzielimy ten sam poziom szczerości🙈. Możecie go kojarzyć z mojej podróży do Odessy! Niby z moimi włosami nic szczególnego się nie zadziało (blondy, czerwienie, czerń i fioletowe już dawno za mną🤣), ale czuję się z nimi świetnie. Mam niestety suchą skórę (zobaczcie co się zadziało na czole miedzy brwiami...) i tej części na której rosną włosy niestety też to dotyczy. Poza tym moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc nie jest z nią łatwo. A Kamil sobie radzi!
Tak swoją drogą, to przerażające ile babskich sekretów znają fryzjerzy🤣

Kamil mi za to nie płaci, serio go uwielbiam! #aniamaluje #portret #fryzjer #hairdresser #pofryzjerze #włosy #włosomaniaczka #radość #piątek #zamioculcas #crazyplantlady

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji,...

Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Spacer na szpilkach, wypieki i zachody słońca – tygodnik!

Stary dobry tygodnik wita bez zmian :). A w nim trochę o książkach, filmach, jedzeniu promocjach i pytaniach do życia. Enjoy!

Uwielbiam ten swobodny, wesoły cykl na blogu. Nigdy nie mam poczucia, że coś tu jest “nie na miejscu” albo jest zbyt mało wartościowe, by lądowało w sieci – cykl zakłada taką niezobowiązującą, wesołą paplaninę, że zawsze siadam do niego z wielką przyjemnością.
Lato jest dla mnie pięknym czasem – od miesiąca absolutnie nic mnie w oskrzelach nie boli i staram się korzystać z tego na maksa! Wiem, że zimą jest z tym dużo trudniej, moja odporność działa nieco inaczej i już w głowie próbuję obmyślić sobie plan zaskoczenia wroga 😀 Trzymajcie kciuki!
Z drugiej strony okres przed wrześniem, to dla mnie taki trzeci czas w roku, gdzie rewiduję swoje plany i sprawdzam czy idę we właściwym kierunku. Pierwszym/czwartym takim okresem jest przełom grudnia i stycznia, drugim – początek wiosny :). 
Takie wydarzenia jak choroby (nasze i bliskich) niespodziewane wypadki, zakończenia (studiów, szkoły, jakiejś pracy) czy początki (jak zmiana miejsca zamieszkania) sprzyjają życiowym przemeblowaniom. Ja co jakiś czas staram się zadać sobie kilka pytań o to, co pochłania mój życiowy czas. Myślę o tym, czego chciałabym robić mniej, a czego chciałabym więcej… a potem myślę jak to osiągnąć. Truizm nad truizmy, ale dni szybko płyną a w gąszczu obowiązków łatwo zapomnieć o swoich celach i pragnieniach.
Wydaje mi się, że mój tydzień był całkiem udany i zgodny z  tymi moimi pragnieniami 🙂

Udało mi się upiec muffinki oraz mini-ciacho malinowe z tego samego co muffinki przepisu 🙂

Link do przepisu znajdziecie tutaj (klik). Mimo dość wielu obowiązków, udało mi się też znaleźć czas na kilka książek i trochę chwil na świeżym powietrzu. Prosiliście o szczerą opinię co do czytnika z dostępem do książek w abonamencie – postaram się przygotować taką recenzję w najbliższym czasie, może uda mi się wygospodarować też czas na kilka tekstów o wartościowych książkach w ogóle. Chodzi za mną ta idea od bardzo, bardzo dawna i jest takim samym wyrzutem na sumieniu jak nieprzeczytane maile czy wciąż nieprzygotowany tekst o jedzeniu…w Wilnie, gdzie byłam w marcu. Ech, muszę się poprawić!
Obejrzałam nawet dwa filmy, raczej z gatunku z morałem-ale-śmiesznych (nie jak komedie, tylko tak wiecie, naiwnie-śmiesznych :)).  Jeden obejrzałam prasując stertę ubrań a drugi kręcąc hula-hoop i składając drugą stertę 😀
Tytuły są podlinkowane, oba filmy można obejrzeć raczej wtedy, gdy naprawdę NIC nie mamy do roboty albo nie ma nic lepszego, : 
– Penelope
Ah, byłam też na kilku długich spacerach! Od dawna szukałam spodni, które będą wygodne, ale nie będą jeansami. Coś luźnego jak dresy, ale… no właśnie, mało dresowego i jednocześnie nie będącego legginsami. Z tych jestem bardzo zadowolona, szczególnie ze względu na zamek z boku! Uwielbiam spodnie zapinane z boku, moja różnica między biodrami a talią zawsze generuje problemy z zapięciami i guzikami – nikt nie psuje zamków i nie urywa guzików tak, jak ja! Mam natomiast spory problem z doborem butów do tych spodni. O ile samymi spodniami jestem oczarowana, o tyle… nie wiem co do nich nosić. Myślałam o brązowych botkach na wysokim obcasie, teraz latem sprawdziły się delikatne sandałki, ale co później? Czarne czółenka są chyba przyciężkawe, balerinek nie lubię a mokasyny to nie mój styl. Any ideas?

Koszula : KLIK, Spodnie KLIK, sandałki : KLIK

Kocham kolor tej koszuli i luźny krój, ale chyba koszule nie są po prostu dla mnie. Te z guzikami przez całą długość zawsze rozpinają mi się na biuście, a te luźniejsze, jak powyższa unoszą się i obnażają brzuch. Wszystkie koszule uwzględniające biust są albo 4 rozmiary na mnie za duże, albo mają elastyczny materiał w okolicy talii, który nie do końca jest tym czego szukam. Wychodzi na to, że luźny fajny look, np. z białą koszulą, zarezerwowany jest dla dziewczyn z niewielkim biustem. Tych koszul Wam dziewczyny zazdroszczę, taki samo jak możliwości wygodnego spania na brzuchu i skakania na skakance 😉
U mnie Wisła ma niski poziom, ale nie najniższy jaki pamiętam – kiedyś było jeszcze niżej ;-).  Za to zachody słońca są przepiękne! Lubię w moim małym mieście to, że jest sporo miejsc gdzie można znaleźć ciszę i spokój.
Poniżej moje dwie śmieszne spożywcze historie – gdy jest ciepło, nie zawsze chce się jeść. Tymczasem muszę dostarczać sobie sporo kalorii – czasami układam coś śmiesznie na talerzu, zupełnie jak mamy swoim dzieciom niejadkom. Kurczak w sosie curry z razowym makaronem i szpinakiem wygląda po prostu komicznie!

Za to nie miałam żadnych oporów przed kompulsywnym wciągnięciem kilograma (!) cukierków. Chryste panie, jak to się stało?!

Każdemu się zdarza, grunt, żeby nie było to stanem stałym!

Kto wypatrzył sarenkę? Była bardzo spokojna i urocza :). Kto nie widział na zdjęciu, z powrotem na górę i potrenować uważność 😀

Z innych spraw –  w tym tygodniu jedną noc (całą!) bawiłam się z szablonem, który powinien być teraz dużo bardziej nowoczesny. Wszystkie zmiany wytłumaczyłam w tekście : Jeśli przeżyłeś szok, kliknij … Treści typowe dla bloga będą u góry pod tagiem i zakładką blog. Pozostałe znajdą się nieco niżej. Jakieś drobiazgi jeszcze pewną ulegną zmianie, ale na razie jestem zadowolona. Szablon pozwala mi też na zarządzanie treścią tak, by była opublikowana, ale widoczna jedynie dla subskrybentów. Osoby które zaglądają “na główną” nie będą miały do tych treści dostępu, bo chciałabym niektóre teksty zadedykować stałym bywalcom. Jeśli chcesz do nich dołączyć, puknij ikonkę “follow me on  bloglovin” (trwa to 2 sekundy)
Follow on Bloglovin

Jeszcze ze spraw organizacyjnych, to wiadomo – nowe treści, nowe wyzwania – jeśli chcecie mi dać znać, że tekst się spodobał lub nie – najprościej jest zrobić to za pomocą lajka. Często jest tak, ze dużo odsłon mają teksty, które mają mało lajków i na odwrót. Co jakiś czas staram się analizować Wasze zachowania i tworzyć treści, które chcecie tu czytać. Przy obecnych ruchach facebooka lajk jest raczej czysto symboliczny :). Podsumowując – gdy tekst ma lajki, to dla mnie sygnał by częściej tworzyć treści z tej kategorii. Podobnie będzie z zakładką Moniki – skąd ma wiedzieć, czy wolicie fryzury czy suknie ślubne, a jeśli fryzury, to czy przeglądy konkretnej kolekcji, czy raczej fryzur danego typu, ale z różnych kolekcji? 😀 

To jest dobry moment, by zalinkować do wszystkich tekstów z tego tygodnia :

Dużo tego, prawda? Cel jest taki, by codziennie znalazło się tutaj coś do przeczytania lub obejrzenia. Ważne społecznie tematy czy teksty rozwojowe chciałabym umieszczać przynajmniej raz  w tygodniu. Teraz takim tekstem był ten o wykorzystywaniu dzieci – chciałabym, abyś znalazł chwilkę na przeczytanie i przemyślenie. 
W najbliższym czasie będzie jeszcze więcej książek, tematów psychologicznych, rozwojowych i tekstów o zdrowiu, ale tak trochę inaczej – kombinuję ciągle z jakimiś ziołami i innymi cudami natury, warto tym różnym naturalnym cudom poświęcić krótkie teksty. Co, po co, dlaczego i co mi to daje… plus czy warto wydać na to pieniążki :)).
Ciekawostki z internetu, najlepsze promocje i inne cuda :
  • Blimsien i kolejny wspaniały tekst o toksycznych przekoniach dotyczących pieniędzy i tego, czy to ok dużo wydawać na jedzenie i inne rzeczy. Bardzo polecam! (klik)
  • Każdy pewnie chociaż raz spotkał się z kolorami Pantone… mamy polską odpowiedź, Paintone 😀 (klik)
  • W poniedziałek pierwsza ustawię się w kolejce po uroczy kalendarz w świetnej cenie. Marzy mi się ten błyszczący! (klik)
  • Niebałaganka i jej wspaniały sposób na spinanie kartek (klik)
  • Coś, co bardzo mnie cieszy – nasi sąsiedzi są dużo mądrzejsi i zdecydowali się ponosić finansowe konsekwencje szczepień. Jeśli dziecko po szczepieniu ciężko zachoruje, państwo wypłaci odszkodowanie (klik). To jest to, o co walczę. Nie jestem przeciwniczką szczepień, ale nóż w kieszeni mi się otwiera, gdy jakiś idiota szczepi dziecko z gorączką albo chore – odporność takiego dziecka nie ma szans na normalną walkę ze szczepionką i uodpornienie się. Rodzic zostaje też z kosztownym leczeniem dziecka całkiem sam – co jest moim zdaniem niedorzeczne. Potem rodzic którego dziecko miało NOP, nie chce szczepić kolejnych dzieci i robi się panika. Jeśli za gówniane decyzje będą konsekwencje, może przestanie się do tego podchodzić masowo? Chciałabym takiej normalności w Polsce! A jest na to szansa. Niestety nasi senatorzy i posłowie dali po całości dupy – ich raczej stać na leczenie własnych dzieci w razie powikłań – szarego obywatela nie. Ostatnią szansą jest petycja do prezydenta RP – Polska inicjatywa chce, aby fundusze na takie odszkodowania pochodziły od producentów szczepionek. Jeśli chcecie wesprzeć (dwa kliknięcia!) podrzucam link (klik).
  • Mathaway – świetna stronka do obliczeń matematycznych (klik) – przyda się w szkole, na studiach i jako sprawdzenie samego siebie. Bardzo sprytne narzędzie!
  • Obecne promocje : Makaron razowy i mleko bez laktozy (klik), świetna promocja szkolna (klik), -20% na kawy (klik) i chyba najfajniejsza: -20% na produkty do włosów (klik) – np. szampony, odżywki, lakiery, farby, odżywki… :))
No i przypominam – dajcie mi znać jakie buty pasują do takich spodni, bo nie jestem dobra w te klocki :)). Uściski!

Ach, możecie też śledzić mnie na instagramie! Tam najszybciej odpowiadam na pytania 🙂
https://instagram.com/aniamaluje/

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
20 modnych fryzur z grzywką (mnie urzekła szósta)
Spacer na szpilkach, wypieki i zachody słońca – tygodnik!