Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Najlepsze linki marca + NIESPODZIANKA! Spotkajmy się!

Ufff, mam tyle zajęć i robię tyle rzeczy, że ledwo wierzę w to, że znalazłam czas na sklecenie posta! Zostańcie ze mną, mam na końcu niespodziankę!

Ale najpierw, krótka nowina – moja koleżanka utworzyła akcję blogi na niebiesko, która ma na celu zwrócić uwagę społeczeństwa na problematykę związaną z autyzmem. Jest mi totalnie wstyd,że nie znalazłam na to czasu, ale mój kalendarz pęka szwach (ok, na razie zepsuł się tylko ten sznureczek zaznaczający stronę) ale… miałam okazję pracować z dziećmi autystycznymi i tymi  z Zespołem Aspergera, to ważny temat i obiecuję poświęcić mu osobny tekst (mam ok 300 tematów na teksty…:D). 

A Wy wchodźcie na facebooka akcji i poczytajcie teksty które się w jej ramach ukazały, inspirujące, niebanalne…


W tym tygodniu napisałam trochę…i było ciut kontrowersyjnie, choć niezamierzenie:

Wiele emocji wywołał tekst 

“Nie będę ćwiczyć, bo stracę cycki” – czy można być sexy z małym biustem?



Kolejny był już spokojniejszy, by nie rzec – banalny:

Ulubiona kredka do oczu 🙂 Pupa Hot tropics 03


Zamieściłam tez filmik z instrukcją na DIY olejek do paznokci i o ironio – uszkodziłam sobie paznokieć tak, że rozdwoił się chyba do samego końca (czytaj : początku) i nie wiem, czy to naprawialne ;]]

Pokazałam moją ciastkową wpadkę


przyznałam się do wyzwania z walką o zgrabniejszą pupę

i przedstawiłam piękną historię motywacyjną Pauliny


W międzyczasie napisałam, że nie musisz być mistrzem świata


I jeszcze było o pięknej szmince do której się przekonałam


Jestem tak zabiegana, że nie zauważyłam, że chodzę w brudnych okularach (zdjęcia są bezlitosne i wszystko obnażają). Moje włosy zaczęły przypominać siano i znowu korci mnie bob:

oczywiście bez zmiany koloru. Wiem jednak, że  z kmoimi suchymi włosami wyglądałoby to raczej tak:

Muszę nadać swoim włosom jakiś kształt i udać się do fryzjera.
A…zapomniałabym, dostałam taki komentarz :

i jeszcze taki ;-)) dzięki! Tym bardziej, że ostatnio padam na cycki i poświęcam blogowi mniej czasu niż bym chciała…


A dzięki Waszemu wsparciu moja książka zyskała tytuł Ebooka Roku 2013! Dzięki!

Problem polega na tym,że nie wiem czy dam radę dojechać na galę, niezła skucha, co?


Tymczasem mam dla Was zaproszenie na coś – mam nadzieję – ciekawego i fajnego. Wiele razy sygnalizujecie, że chcecie się spotkać więc…:

Obiecana niespodzianka!


Razem z lepszą połową tego projektu, Natalią z bloga blondhaircare.com zapraszamy na kameralne spotkanie-warsztat dla czytelników naszych blogów.
Odbędzie się ono 12 kwietnia (w przyszłą sobotę) w Poznaniu, w uroczej knajpce Zielona Weranda przy ul. Paderewskiego. Zresztą, same zobaczcie, jak tam pięknie!


Jeśli interesuje Cię rozwój osobisty, lub prościej mówiąc – życiowe ogarnięcie, napisz mi przez facebooka, dlaczego to Ciebie mam zaprosić i nad czym chcesz popracować. Będzie mi miło, jak krótko się przedstawisz 🙂 
Mam dwie propozycje – możemy zrobić warsztat o tym, jak pokonać słomiany zapał, lub pochylić się nad Twoim problemem oraz problemami pozostałych uczestników. To właśnie powód, dla którego spotkanie będzie kameralne.
Ważna informacja : wszystko jest całkowicie bezpłatne, Zielona Weranda zapewnia też pyszny poczęstunek.
To nie jest spotkanie blogerek, chociaż posiadanie bloga nie wyklucza udziału 🙂

Całość potrwa 2-3 godziny, przy osobnym stoliku popracujemy nad rozwojem (osoby zaproszone przeze mnie) a równolegle przy drugim konsultacji dot. pielęgnacji włosów zaproszonym przez siebie osobom udzieli Natalia. Następnie mniej oficjalna część, czyli pogaduszki 🙂 
Jeśli interesuje Cię takie spotkanie, upewnij się, czy na 100% pasuje Ci termin 12.04 i miejsce – Poznań. Napisz mi przez facebooka krótką wiadomość w której zawrzesz wspomniane wcześniej informacje i czekaj na wyniki 🙂 Te ukażą się w niedzielę 6 kwietnia 🙂 Osoby które załapią się na miejsce, zostaną od razu poinformowane o godzinie i szczegółach 🙂

Mam nadzieję, że będzie chociaż jeden chętny ;]]


PS. dziewczyny które postulują o inne miasta! Na fejsie zawsze piszę, gdzie jadę, np. 10-ego być może będę wieczorem miała czas wolny w Katowicach, a 15-16 pewnie będę we Wrocławiu 🙂 Śledźcie na bieżąco, zawsze można nieoficjalną czekoladę wyskoczyć 🙂

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

Podziel się

69
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
37 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Natalia KurowskaUla P.Ola O.Lena Poleskapatka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

szkoda, że Poznań, mam nadzieję, że wszystko się rozwinie…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

miałam na myśli, rozwinie na inne miasta…:)

Martynka
Gość

Wrocław, Wrocław! Nie wiem czy miał to na myśli anonim, ale zapraszam do Wrocławia! 🙂

Artinowy Świat
Gość

Łódź <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To następnym razem może Natalia przyjedzie do ciebie i zrobicie coś w Bydgoszczy :)))

Lilka
Gość

Gdybym nawet mieszkała w tym Wrocławiu to chętnie przyjechałabym na spotkanie, a tak pół Polski przejechać :<

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wysyłam zgłoszenie, cieszę się, że wszsto jest darmowe bo mam tylko 40 zł kieszonkowego i to mnie zwiększości impez wyklucza 🙁 mam nadzieję, że to nie przeszkadza, że jestem z LO 😛

Szara Wiewiórka
Gość

Świetny pomysł, a knajpka wygląda przepięknie! Szkoda, że nie ma nawet najmniejszej szansy, żebym dotarła do Poznania 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

PS, miałam jeszcze dopisać, że obecny kolor włosów zdecydowanie najbardziej Ci pasuje z tych wszystkich, które miałaś 🙂 A bob jest piękny i twarzowy, niestety wymaga codziennej stylizacji, więc chyba nie dla osób, którym marzy się idealna kondycja.

Natalia Kurowska
Gość

ja właśnie obcięłam włosy na coś ala bob (ala bo pani fryzjerka od początku do końca nie wiedziała co robi) w związku z czym będę musiała iść do fryzjera innego na poprawki. ale nie o tym chciałam powiedzieć- ja wybrałam tą fryzurę właśnie po to by nie musieć z nimi robić nic, poza wysuszeniem suszarką i uczesanie ich później i jestem happy, bo wcześniej mając dość długie włosy (no ale nie tak jak Ty Aniu, i Ania Anen) stałam się ich niewolnicą- tak bardzo chciałam mieć długie że nie myślałam o tym ile mnie to zachodu kosztuje. jak dotarło to… Czytaj więcej »

Daisy K
Gość

Ania nie mów że chcesz pozbyć się swoich długich pięknych włosów. 🙂 Ta knajpka bardzo mi się podoba i chciałabym tam pobyć przez chwilę. 🙂 Może kiedyś się uda. 🙂

Alia Maris
Gość

Szkoda, że tak daleko! Zazdroszczę wszystkim, którzy tam będą i życzę dobrej zabawy. 🙂

Obsession
Gość

o! Poznań:) może wpadnę choć malutko tam miejsca
Aniu są limity uczestników?

Cukrowy motyl
Gość

Kusisz też napisaniem. Nie wiem jednak nad czym mogła bym u siebie pracować… za dużo tego po prostu. 🙂 Chwilowo mam ochote się gdzieś zaszyć i odciąć od niektórych. trochę w rozsypce, ale nie tracę nadziei i pracuje nad sobą.

Nadine Lu
Gość

Cholera, akurat mi nie po drodze… ;-(

Nadine Lu
Gość

A tam, Aniu. Pogadać zawsze można. 😀

Słonecznik
Gość

Bardzo miłe te komentarze 🙂
Trzymam kciuki, żeby jednak udało CI się dojechać na Galę, bo to musi być fajna sprawa 🙂 No i okazja do wystrojenia się 😉

Szkoda, że mam tak daleko do Poznania 🙁 Wpadnijcie na podkarpacie 🙂

Słonecznik
Gość

P.S. A o tym słomianym zapale (jak zlikwidować oczywiscie) chętnie bym przeczytała posta 🙂

Em Art Gallery
Gość

Ja też kiedyś zachwyciłam się zdjęciem tej czerwonowłosej. Myślę, że dobre cięcie i pielęgnacja jak najbardziej jest w stanie dać taki efekt. Włosy , jak to mówią nie ręka odrosną.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

miałam identycznego boba i nie polecam, wygląda ładnie tylko wysuszony na szczotce + prostownica + lakier i inne odżywki, sama sobie tego tyłu nie wymodelujesz, potrzebna jest druga osoba. po wyjściu od fryzjera byłam zachwycona, po umyciu juz niekoniecznie, a zapuszczanie tak mocno wystopniowanych włosów to tragedia.

Puszyslawa Kot
Gość

Aniu, błagam Cię, zorganizujcie takie spotkanie, w tym samym miejscu, w wakacje! Tak bardzo chciałabym się z Wami obiema spotkać!

Nie rób tego, tylko nie bob. Ani nie zepniesz, ani się toto nie układa. A są takie piękne, mnie też kuszą!

Moja mama kończy właśnie kurs oligofrenopedagogiki, a ja się wkurzam, bo chciałam napisać coś w ramach blogów na niebiesko, a w głowie pustka. No a na odczepnego przecież nie mogę.

Puszyslawa Kot
Gość

Nie w innym mieście, w tym samym miejscu (bo pięknie, chciałabym to na własne oczy zobaczyć <3!) tylko w innym czasie…

Puszyslawa Kot
Gość

Nie ma sprawy, często mam podobnie -.-

bloo.
Gość

ojej, jak tam pięknie! cóż, do Poznania mi nie po drodze, może przy następnej wizycie w Warszawie rozganizujesz coś podobnego, gdy będziesz miała więcej czasu, bo ostatnio chyba nie rozwinęło się nic z tej rzuconej propozycji na facebooku, chyba że mnie coś ominęło 🙂

Kokietka Kok
Gość

Tylko 6 osob??? 🙁 ja jestem beznadziejna w autoprezentacji 🙁 wiec vhyba odrazu sie poddam… ale jakbyscie mialy chec po slodkim chetnie przeszlabym sie z wami na spacerek na swieze powietrze i pomalowala wam paznokcie na lonie natury 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

o jeny. Jaka szkoda że to w Poznaniu 12.04 🙁 najpierw mam spotkanie do 11 i nie wiem jak z pociągami. Bardzo chętnie bym do Ciebie napisała, no bo cóż. Nie jest ze mną najlepiej, chyba mam wiosenną chandrę(może to już depresja się zaczyna..nie to chyba nie to). Ale jest beznadziejnie i wgl. nie potrafię dostrzeć pozytywów życia i tego co robię (brzmi to beznadziejnie, jak całe życie). Myślę, że czytelniczka wyżej ma rację, w wakacje byłoby super.A co do akcji "Blogi na niebieskio" dopiero się z tym zapoznałam i kurde. Akcja jest naprawdę świetna, ale nie mam bloga żadnego.… Czytaj więcej »

Nika.
Gość

Damn, czemu nie w niedzielę? xD W niedzielę będę w Poznaniu i chętnie bym wpadła… No cóż, nie dane mi ^^

pidzamowa
Gość

Będę w mniejszości, ale wydaje mi się że pasowałby Ci taki bob 😉

Zakręcony Świat Marty
Gość

Anka wpadaj do mnie – od września się nie widziałyśmy. Przyjeżdżaj na wieś na chwilę spokoju od codzienności:*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu
napisz mi proszę – lub przekieruj na Twój odpowiedni post, jeżeli takowy był – jak Ty na to wszystko znajdujesz czas ??

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ps podziwiam Cię, że tyle spraw ogarniasz !

Magdalena B.
Gość

Czy ja dobrze zrozumiałam, że dołączać do akcji "Blogi na niebiesko!" można było tylko do 2 kwietnia? Jeśli tak, to ogromnie mi przykro, że nie wiedziałam nic o tym wcześniej. Ucząc się w specjalnym ośrodku dla osób z różnymi schorzeniami, miałam do czynienia także z autystycznymi dziećmi.

mess.lover
Gość

Akcja trwa do końca kwietnia :))

Królowa Karo
Gość

Wybrałaś cudowne miejsce – zawsze, gdy jestem w Poznaniu zaglądam tam.

Justinee
Gość
Justinee

Aniu, rewelacyjny pomysł ze spotkaniem, szkoda, że taka mała liczba uczestników, ale rozumiem. Jak najbardziej jestem za podobnym spotkaniem we Wrocławiu:)
Podoba mi się to komiczne zdjęcie ;D, a teksty jak zawsze dobre i mówię to bardzo obiektywnie 🙂 Pozdrawiam!

aGwer
Gość

Bardzo bym chciała przyjść na spotkanie, ale niestety do Poznania mi daleko 🙁

Paulina Hurija
Gość

Jaka szkoda, że mieszkam tak daleko. No, ale w czerwcu będę w Polsce, a do Bydgoszczy z domu rodzinnego niecała godzina drogi, więc kto wie. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Szkoda, że mam tak daleko do Poznania, ta knajpka w rustykalno-sielankowym klimacie wygląda obiecująco 🙂
I maly off-top, co bym nie zapomniala. Wczoraj uslyszalam w radiu o pewnej roślinie dzialającej oczyszczająco, w opisach w sieci padają slowa "wyprowadza z organizmu metale ciężkie" i szereg innych dobroczynnych wlaściwości – czystek (Cistus Incanus) – calość brzmi rewolucyjnie 🙂
~Niki

lasoa
Gość

Chętnie spotkałabym się w Katowicach, ale 10 nie ma mnie w Polsce 🙁

Małgorzata Rita
Gość

cieszę się, że weszłam, jednak trochę się przegapiło, zwłaszcza o małym biuście, który wyjątkowo mi doskwiera! 😉
Pozdrawiam Try to design

ella kropka com
Gość

zielona weranda – wow – miejsce z duszą – zawsze jest tam pełno ludzi – a wystrój wnętrza powala – wiem coś o tym, bo studiowałam w Poznaniu, super pomysł!
Kto wie może dołączę i dojadę z Warszawy do Poznania – aby opowiedzieć o opuszczeniu przeze mnie jednej z wysp i zamieszkaniu na drugiej …

maugomaugo
Gość

knajpka poznańska, w której ma odbyć się spotkanie wygląda magicznie, czekam na wiadomości o innych miastach!
gratuluję sukcesu ksiązki! 🙂

patka
Gość

Szkoda, że tak daleko to spotkanie… Może przywitasz kiedyś Warmię i Mazury ?:D- polecam :).

Lena Poleska
Gość

A kiedy przyjedziesz do Krakowa? 🙂 Znam miejsce z fajną czekoladą 😉

Ola O.
Gość

Ale super akcja, szkoda że nie jestem z Poznania… wpadajcie do stolicy!!! 🙂

Ula P.
Gość

Aniu, bardzo mnie (pozytywnie zaskoczyłaś) informacja, że napiszesz o dzieciach autystycznych i z zespołem Aspergera. Opóźniony rozwój mego synka nie został "rozpoznany", jako ten drugi wariant, ale ma wszystkie cechy Aspergera. We Francji, trzeba przejść milion badan, by później powiedziano ci tylko, iż mały ma lekkie opóźnienie. To ciężki temat na dyskusje ze znajomymi i nawet z rodzina i będę ogromnie zaciekawiona moc przeczytać na moim ulubionym blogu na ten temat.

Poza tym, tnij włosy na boba. Ja tez mam ten zamiar (kiedyś odrosną!)

Pozdrawiam i ściskam,
Ula