Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Jak nie robić ciastek

 Wciąż dziwię się, kiedy ktoś mnie pyta, jak to robię, że jestem dobrze zorganizowana. Otóż hmm- nie jestem. Raczej żyję na zasadzie – wyluzuj “jakoś” to będzie, przy czym “jakoś” zazwyczaj wypada całkiem fajnie. Nie tym razem. 
O tym, że impreza na którą szłam jest “składkowa” wiedziałam cały czas, ale zapomniałam, że każdy miał przygotować coś sam. Tak się narodziły “ciastka”.
Zero szans aby dobiec do sklepu, miałam 20 minut. Przegląd lodówki był bolesnym doświadczeniem – jedyne co się nadawało, to ciasto francuskie. W szufladzie leżała samotna paczka z lentilkami.
Pokroiłam ciasto francuskie na niedbałe kwadraty i wysypałam na nie lentilki.

Złożyłam na pół, skleiłam brzegi miażdżąc je widelcem (jak pierogi) i “udekorowałam” lentilkami….
Błyskawiczny wrzut do piekarnika…

 i……
Tak, to nie miało prawa się udać:


Co ja sobie myślałam? :)) 
O dziwo, nawet toto smaczne. Wizualnie – katastrofa 😀 Plus jest taki, że lentilki popękały także w środku, i zrobiło się słodkie nadzienie czekoladowe. Minus widać na zdjęciu.
Cóż, z kruchymi ciasteczkami wychodzi lepiej…:) Z owocami też zawsze wychodzi…:D


A na imprezę wzięłam improwizowaną sałatkę z dwóch składników – puszka kukurydzy zmieszana z majonezem. Ku mojemu totalnemu zaskoczeniu, to ona zniknęła ze stołu jako pierwsza! 😀
Na przyszłość – jakie macie patenty na imprezowy prowiant do przygotowania w kilka minut? :)) 


PS. na moim kanale pojawił się drugi filmik, tym razem z małym DIY 🙂




Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂

Uściski, Ania

81
Dodaj komentarz

avatar
45 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
TesiaTruflovaAniamalujeSzczypta MagiiAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zuzia P.
Gość

Hahahahah wyglądają strasznie, ale pewnie pysznie smakowały 😀

Lady Lukrecja
Gość

Niezłe potworki Ci wyszły. 😀

mumumka
Gość

rzeczywiście nie wyglądają zachęcająco 😉 a wystarczyło ich nie dekorować 😀

margaritum
Gość

Kiedyś spędziłam pół dnia na przygotowywaniu specjałów na wigilię u znajomych. A jeden z kolegów przyniósł najzwyklejsze kanapki. Zgadnijcie co miało największe wzięcie;) Może kanapki to jest dobry patent?:p

K. Kasieńka
Gość

Ja robię mega sałatkę- tytle samo:
-kukurydzy
-słonecznika
-orzeszków solonych
-rodzynek.
Całość mieszasz z majonezem i jest pożywnie i pysznie! 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fuj! o_O

*Natalia*
Gość

No co Ty – brzmi pysznie! Muszę spróbować :-))

Donnalavita
Gość

Też mi się podoba 🙂

wonka080
Gość

Kukurydza z majonezem? I już? 😀

Klaudek884
Gość

Kiedyś zrobiłam dla rodziny czekoladową "babkę" w mikrofalówce. Robiła się 3 min, a składniki to:mleko, mąka, jajko, cukier, kakao, olej i proszek do pieczenia:)

Aleksandra Anna
Gość

hehe może i wizualnie nie są świetne, ale… ja mam na nie ochotę bo nadzienie musi być świetne tylko pewnie niestety jedynie na ciepło 🙁 boczek bądź parówki w cieście francuskim też fajnie się spisują 🙂

Nadine Lu
Gość

Ja zawsze polecam imprezowe tosty: chleb tostowy, przecier pomidorowy i ser żółty i do piekarnika. Można dodać zioła, szynkę, kukurydzę… Ale nie trzeba 😛

BlingAlley
Gość

Wizualnie nie powala ale jeżeli coś jest z czekoladą to musi być dobre.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Grunt to pomysł! I na sałatkę i na ciasteczka:)

Melle Coccinelle
Gość

Ja polecam tuńczyka dobrze wymieszanego z białym serem (ale takim bezgrudkowym) i szczypiorkiem, i do tego słupki z marchewki lub ogórka. Inny patent to krakersy z pastą z żółtego sera, majonezu na pół z jogurtem naturalnym i sporą ilością czosnku. Oddech smoka ale wszyscy wcinają równo 😛

kleopatre
Gość

Wyglądają toksycznie:D ale wyobrażam sobie, że smaczne:)

mumumka
Gość

a z szybkich słodkości pyszne są kawałki jabłek zawijane w cieście francuskim posypane brązowym cukrem i cynamonem 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam ochotę zjeść te ciastka i trochę sałatki 😀 moje patenty na coś dobrego? cóż, ja i moja mama to mistrzowie improwizacji w kuchni, kiedyś okazało się, że ktoś ma przyjechać a my nic nie mamy, z racji, że uwielbiam robić sałatki można powiedzieć, że wrzuciłam to co miałam i tyle.ale do rzeczy, pierś kurczaka pokroiłam na kwadraty i wymieszałam w kucharku (oczywiście w niewielkiej ilości, ale też nie za małej, czyli tyle, żeby nie był zbyt słony) na chwilę odłożyłam do lodówki. Później włączyłam makaron-gwiazdki (ryż też się sprawdza), aby się ugotował. Kiedy już się ugotował, odstawiłam aby ostygnął.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ps. ciasto jest bez pieczenia, serio. 😀

Melle Coccinelle
Gość

Ciepłego kurczaka do lodówki?!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie, po prostu odkładam na bok 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

więc:
3 budynie śmietankowe gotujemy na 1l. wody z 3 łyżkami cukru, następnie wsypujemy dwie galaretki cytrynowe i mieszamy, a potem odstawiamy aby ostygło.
Później ucieramy margarynę z 1 jajkiem i dodajemy po łyżce zimnego budyniu z galaretką.
na spodzie brytwanki układamy biszkopty, na to kładziemy masę, która powstała, a później wierzch polewamy galaretką truskawkową i odkładamy w zimne miejsce, aby ostygło 😀

Anka W
Gość

Do ciasta francuskiego lepiej dodać dżem lub marmoladę. Masz cud miód rogaliki. A jeśli chodzi o sałatkę, to pokrojony kalafior(surowy) z kukurydzą i koperkiem wymieszany z jogurtem naturalnym. Smacznie i fajnie chrupie;D

*Natalia*
Gość

Haha, no rzeczywiście wyszły Ci niezłe koszmarki ;-)) Ja kiedyś chciałam zrobić niebieskie babeczki, więc zadowolona dodałam do żółtego ciasta (miałam jajka nie z fermy, więc żółtko było intensywnie żółte) niebieski barwnik. Jak się łatwo domyślić – wyszły zielone, wg mnie jakby spleśniałe. Coś okropnego, nigdy więcej :-DD

Blandzia
Gość

Aniu- nigdy nie jadłam sałatki z samej kukurydzy i majonezu, ale na pewno przy najbliższej okazji spróbuję;);) A pomysły Twoich czytelników też są świetne- spiszę je sobie gdzieś na takie awaryjne sytuacje:) Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Brałabym tego pieroga! 😀

Ya otta
Gość

No to się uśmiałam, parę tych cukierków wygląda jakby Ci w tym piekarniku wybuchło :D. A sałatka również brzmi podejrzanie, chociaż, jeżeli zniknęła ze stołu jako pierwsza… 😉

illonky
Gość

Ciasto francuskie pokroić na małe paski, posmarować jajkiem, posypać czym wpadnie do głowy (chilli, sól, sezam, kminek, pieprz), poskręcać i do pieca – paluchy są swietne! Czas przygotowania wynosi jakieś hmm 15 minut 😉

ona
Gość

Małe kanapeczki tzw. tartinki, przygotowywałam w restauracji hotelu ***, na krakersach lub chleb tostowy w trójkąty, z pastami twarogową, jajeczną, rybną, przybrane oliwkami, pomidorkiem, koperkiem. A pasty wyciskane ze szprycy, elegancko i smacznie. Zawsze dobre są też koreczki żółty ser, szynka i co tam chcesz ;). Też kiedyś miałam wpadkę z ciasteczkami ;).

2PlanetFromSun
Gość

Robiłam coś podobnego – http://second-planet-from-sun.blogspot.com/2014/01/french-kisses-szybki-deser-do-kawy.html tylko z marcepanem. To jest chyba najszybszy przepis na fajny deser, w ciasto francuskie można włożyć wszystko. Ostatnio robiłam z owocami, Michałkami, a nawet na słono z serem pleśniowym.

Paulina Hurija
Gość

A myślałam, że to ze mnie "zdolna" kucharka. 😉

Bell
Gość

Eeeej no, jak na ciastka z lentilkami to nie jest tak źle. Z pomysłów na błyskawiczną imprezową przekąskę polecam ślimaczki z ciasta francuskiego – rozwijamy ciasto, kładziemy na nie kilka plasterków szynki sera (liści szpinaku, łososia, sos pomidorowy jak na pizzę – czego dusza zapragnie), zwijamy z powrotem i pakujemy na kilka minut do lodówki lub nawet do zamrażalnika. Potem wystarczy pokroić roladkę z plasterki, ułożyć na papierze do pieczenia i upiec. Najlepiej smakują z keczupem lub sosem czosnkowym, ale ,,na sucho" też są super i wyglądają bardzo efektownie 🙂

Szczypta Magii
Gość

hej ja uwazam, ze ten pomysł miał prawo się udać 🙂 po pierwsze odzruć cukierasy z zewnatrz… mozna bylo przewidziec ze sie stopia a ja penwie i tak bym nei przewidziala i sprobuj podwojna warstwe ciasta na nie przygotowac 🙂 Powinno wyjsc lepiej i ladniej na wierzchu mozna sypnac kokosem lub pudrem 🙂

Szczypta Magii
Gość

Nie zaszkodzi spróbować następnym razem 🙂

Alicja
Gość
Alicja

A co to za piękne zdjęcia ostatnio? No no!
Ciastka z lentilkami NIGDY nie wychodzą tak jak je sobie wyobrażałaś 🙁
Ja na imprezę na ciepło robię puree ziemniaczane (z dużo masła, mleka, gałką muszkatołową), a na zimno chałkę – wszyscy wpieprzają jak dzikie świnie. Jest tanio i dużo; myślałam sobie zawsze że ziemniory to trochę paździochowo, ale teraz jak nie ma to płaczą, więc robię.

Aleksandra
Gość

Hehe… Ja dziś upiekłam pierwszy raz w życiu chałkę i muszę przyznać, że jest to prostsze niż myślałam 😉

Dagmara
Gość

😀 Tak, to nie miało prawa się udać, Aniu.
Następnym razem może szybkie muffiny albo ciastka francuskie z dżemem lub na słono (szpinak +ser feta).

Vashti
Gość

Mój komentarz chyba się nie dodał, mam kota polującego na moją kolację:) Ale do rzeczy, ciastka złe nie są, mój chłopak wciągnąłby nosem (on kocha czekoladę). Ja kiedyś zrobiłam najgorsze ciasto świata (miałam wtedy 10 lat i chciałam zrobić dla mamy prezent). Ciasto miało być drożdżowe, ale że mama nie pozwalała mi włączać piekarnika to postanowiłam je upiec w mikrofali. Nie byłoby tak źle, gdyby nie fakt, że piekłam je tak długo, jak było podane w przepisie. Czyli prawie godzinę.Ciasto wyglądało pięknie, wielkie i wyrośnięte. Miało tylko jeden mankament w środku było czarne!!! A żeby je przekroić a raczej rozłupać… Czytaj więcej »

agierra
Gość

Fakt, apetycznie nie wyglądają, ale ważne że smaczne 😀

tlusta_papuzka
Gość

Ciastka wyglądają bardzo urokliwie – przynajmniej na surowo 😉 Punkt za inwencję.

Twoja minimalistyczna sałatka – plus posiekane jajka na twardo (plus ewentualnie korniszony) – to stały punkt imprezowych menu w moim domu rodzinnym. Oraz grzanki z czymkolwiek i tartym serem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja do sałatki z kukurydzy dodaje jeszcze kwaśne jabłko, zamiast korniszonow – ogory kwaszone i wychodzi naprawdę przyjemna przekąska.

KOSMETASIA
Gość

haaaha 😀 wyglądają momentami naprawdę strasznie ale mimo wszystko zjadłabym je bardzo chętnie chociażby dla smaku samego środka! 😉

Aleksandra
Gość

Ja ostatnio kupiłam ciasto francuskie (bo ze mnie straszny leń 😛 ) i zrobiłam 5 wersji ciasteczek. W jednych była nutella w innych dżem truskawkowy, malinowy, jabłkowo-wiśniowy a w ostatnich pokrojone brzoskwinie z puszki… Na koniec posmarowałam roztrzepanym jajkiem (polecam bo wtedy nabiorą ładnego kolorku którego ciebie troszkę brakuje) i posypałam cukrem… Z takich szybkich przepisów na imprezy mogę polecić sałatkę którą robi moja siostra, została ona nazwana "sałatką teściowej". Ananas, kukurydza, ser starty na tarce (grubość zależy od upodobań), pieprz, majonez zmieszany z zgniecionym wcześniej czosnkiem…

Wiarygodna pedagożka
Gość

Ja tez lubię lentylki 😉 to co, że się trochę rozpłynęły pewnie smakowały wybornie 😉

maugomaugo
Gość

wiadomo, efekt wizualny jest bardzo ważny (jemy oczami), ale jak się nie ma co, się lubi…. 😀

Jezula
Gość

Ja kiedyś na imprezę postanowiłam wziąć placuszki z łososiem. W teorii wszystko wyglądało pięknie, na talerzu też… Gorzej ze smakiem, bo tego nie dało się przełknąć 😀 Tak na szybko, to sałatka gyros, brunchetta, muffinki czekoladowe (albo przy braku czasu, ciasto na muffinki do blachy dużej bezpośrednio przełożyć). Inny pomysł zapiekanka makaronowa – mój stały element każdej imprezy 😉
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlatego najlepiej miec zawsze ciasto francuskie i puszkę brzoskwiń. Szybko się robi ciasteczka i są pyszne 🙂 z wierzchu tylko posypuję cukrem (najpier smaruję żółtkiem wierzch) ktory nadaje fajny smaczek po upieczeniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja z ciasta francuskiego robię pizzerinki:) rozwijasz ciasto ukladasz pięknie szyneczke posypujesz serem żółtym. Zawijasz jak rolade, kroisz na grubosc malego palca i do piekarnika. U mnie zawsze znika wszystko, a wykonanie banalne i szybkie,polecam;-)

Catherine Wolf
Gość

Całe szczęście, ze teraz w sklepach jest takie gotowe ciasto. Mi pieczenie nigdy nie wychodziło, jedynie umiem robić babeczki. 😉

paranoJa
Gość

w kilka minut to szczerze mówiąc nie wiem, ale mogę rzucić przepis na jedną z najszybszych pizz świata i jedną z najszybciej znikających ze stołu (a w przypadku niektórych po prostu prosto z garnka, w którym została zrobiona), sałatek 😉

Besi Ttelse
Gość

Jestem pewna, że gdybym dostała jakiejś pomroczności i wpadła na pomysł pieczenia ciasteczek, skończyłoby sie to spektakularną klapą. Twoje przynajmniej są smaczne!:)

Słonecznik
Gość

Pewnie jakby były bez tej dekoracji to wyglądałyby lepiej 😉 Ale na pewno super smakowały.

A sałatka, hahaha, w życiu bym na to nie wpadła 😉

Tosia
Gość

Pomysł kreatywny przynajmniej był 😀
A pomysł na sałatkę wykorzystam 🙂

Truflova
Gość

Szybkie sałatki:
– tuńczyk, kukurydza, jajka, ogórek kiszony/korniszon, majonez,
– pokrojony w kostkę smażony kurzy cycek i żółty ser, rukola, ugotowany makaron (najlepiej świderki), majonez, pieprz ziołowy,
– ugotowana torebka ryżu, ugotowana/usmażona/wędzona pierś z kurczaka, ananas, papryka – wszystko pokrojone w kostkę i zmieszane z majonezem,
– ugotowane na twardo jaja przekroić na pół, wydrążyć żółtka, zmieszać je z majonezem (ale nie za dużo) i przyprawami (pietruszka, koperek, czosnek, pieprz ziołowy) i ponownie nafaszerować.

Wszystko zajmie nie więcej jak 20 minut. 😉
*jak się chce uniknąć majonezu, można użyć jogurtu naturalnego + odrobiny oliwy + musztardy.

Tesia
Gość

A jak dla odmiany coś innego niż sałatka, to wrzucam świetny patent imprezowy który raz przyniosła koleżanka:) Szaszłyki z wykałaczek:D

Pokroić w kostkę kabanosy, ser i ogórki kiszone/konserwowe i ponadziewać na wykałaczki:) Jest w sam raz na jedno chapsnięcie i nie wymaga żadnych talerzyków ani sztućców, znikało w oczach:)

Previous
DIY OLEJEK DO PAZNOKCI – FILMIK! :)
Jak nie robić ciastek