Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jak nie robić ciastek

 Wciąż dziwię się, kiedy ktoś mnie pyta, jak to robię, że jestem dobrze zorganizowana. Otóż hmm- nie jestem. Raczej żyję na zasadzie – wyluzuj “jakoś” to będzie, przy czym “jakoś” zazwyczaj wypada całkiem fajnie. Nie tym razem. 
O tym, że impreza na którą szłam jest “składkowa” wiedziałam cały czas, ale zapomniałam, że każdy miał przygotować coś sam. Tak się narodziły “ciastka”.
Zero szans aby dobiec do sklepu, miałam 20 minut. Przegląd lodówki był bolesnym doświadczeniem – jedyne co się nadawało, to ciasto francuskie. W szufladzie leżała samotna paczka z lentilkami.
Pokroiłam ciasto francuskie na niedbałe kwadraty i wysypałam na nie lentilki.

Złożyłam na pół, skleiłam brzegi miażdżąc je widelcem (jak pierogi) i “udekorowałam” lentilkami….
Błyskawiczny wrzut do piekarnika…

 i……
Tak, to nie miało prawa się udać:


Co ja sobie myślałam? :)) 
O dziwo, nawet toto smaczne. Wizualnie – katastrofa 😀 Plus jest taki, że lentilki popękały także w środku, i zrobiło się słodkie nadzienie czekoladowe. Minus widać na zdjęciu.
Cóż, z kruchymi ciasteczkami wychodzi lepiej…:) Z owocami też zawsze wychodzi…:D


A na imprezę wzięłam improwizowaną sałatkę z dwóch składników – puszka kukurydzy zmieszana z majonezem. Ku mojemu totalnemu zaskoczeniu, to ona zniknęła ze stołu jako pierwsza! 😀
Na przyszłość – jakie macie patenty na imprezowy prowiant do przygotowania w kilka minut? :)) 


PS. na moim kanale pojawił się drugi filmik, tym razem z małym DIY 🙂




Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂

Uściski, Ania

81
Dodaj komentarz

avatar
45 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
TesiaTruflovaAniamalujeSzczypta MagiiAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zuzia P.
Gość

Hahahahah wyglądają strasznie, ale pewnie pysznie smakowały 😀

Lady Lukrecja
Gość

Niezłe potworki Ci wyszły. 😀

mumumka
Gość

rzeczywiście nie wyglądają zachęcająco 😉 a wystarczyło ich nie dekorować 😀

margaritum
Gość

Kiedyś spędziłam pół dnia na przygotowywaniu specjałów na wigilię u znajomych. A jeden z kolegów przyniósł najzwyklejsze kanapki. Zgadnijcie co miało największe wzięcie;) Może kanapki to jest dobry patent?:p

K. Kasieńka
Gość

Ja robię mega sałatkę- tytle samo:
-kukurydzy
-słonecznika
-orzeszków solonych
-rodzynek.
Całość mieszasz z majonezem i jest pożywnie i pysznie! 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fuj! o_O

*Natalia*
Gość

No co Ty – brzmi pysznie! Muszę spróbować :-))

Donnalavita
Gość

Też mi się podoba 🙂

wonka080
Gość

Kukurydza z majonezem? I już? 😀

Klaudek884
Gość

Kiedyś zrobiłam dla rodziny czekoladową "babkę" w mikrofalówce. Robiła się 3 min, a składniki to:mleko, mąka, jajko, cukier, kakao, olej i proszek do pieczenia:)

Aleksandra Anna
Gość

hehe może i wizualnie nie są świetne, ale… ja mam na nie ochotę bo nadzienie musi być świetne tylko pewnie niestety jedynie na ciepło 🙁 boczek bądź parówki w cieście francuskim też fajnie się spisują 🙂

Nadine Lu
Gość

Ja zawsze polecam imprezowe tosty: chleb tostowy, przecier pomidorowy i ser żółty i do piekarnika. Można dodać zioła, szynkę, kukurydzę… Ale nie trzeba 😛

BlingAlley
Gość

Wizualnie nie powala ale jeżeli coś jest z czekoladą to musi być dobre.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Grunt to pomysł! I na sałatkę i na ciasteczka:)

Melle Coccinelle
Gość

Ja polecam tuńczyka dobrze wymieszanego z białym serem (ale takim bezgrudkowym) i szczypiorkiem, i do tego słupki z marchewki lub ogórka. Inny patent to krakersy z pastą z żółtego sera, majonezu na pół z jogurtem naturalnym i sporą ilością czosnku. Oddech smoka ale wszyscy wcinają równo 😛

kleopatre
Gość

Wyglądają toksycznie:D ale wyobrażam sobie, że smaczne:)

mumumka
Gość

a z szybkich słodkości pyszne są kawałki jabłek zawijane w cieście francuskim posypane brązowym cukrem i cynamonem 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam ochotę zjeść te ciastka i trochę sałatki 😀 moje patenty na coś dobrego? cóż, ja i moja mama to mistrzowie improwizacji w kuchni, kiedyś okazało się, że ktoś ma przyjechać a my nic nie mamy, z racji, że uwielbiam robić sałatki można powiedzieć, że wrzuciłam to co miałam i tyle.ale do rzeczy, pierś kurczaka pokroiłam na kwadraty i wymieszałam w kucharku (oczywiście w niewielkiej ilości, ale też nie za małej, czyli tyle, żeby nie był zbyt słony) na chwilę odłożyłam do lodówki. Później włączyłam makaron-gwiazdki (ryż też się sprawdza), aby się ugotował. Kiedy już się ugotował, odstawiłam aby ostygnął.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ps. ciasto jest bez pieczenia, serio. 😀

Melle Coccinelle
Gość

Ciepłego kurczaka do lodówki?!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie, po prostu odkładam na bok 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

więc:
3 budynie śmietankowe gotujemy na 1l. wody z 3 łyżkami cukru, następnie wsypujemy dwie galaretki cytrynowe i mieszamy, a potem odstawiamy aby ostygło.
Później ucieramy margarynę z 1 jajkiem i dodajemy po łyżce zimnego budyniu z galaretką.
na spodzie brytwanki układamy biszkopty, na to kładziemy masę, która powstała, a później wierzch polewamy galaretką truskawkową i odkładamy w zimne miejsce, aby ostygło 😀

Anka W
Gość

Do ciasta francuskiego lepiej dodać dżem lub marmoladę. Masz cud miód rogaliki. A jeśli chodzi o sałatkę, to pokrojony kalafior(surowy) z kukurydzą i koperkiem wymieszany z jogurtem naturalnym. Smacznie i fajnie chrupie;D

*Natalia*
Gość

Haha, no rzeczywiście wyszły Ci niezłe koszmarki ;-)) Ja kiedyś chciałam zrobić niebieskie babeczki, więc zadowolona dodałam do żółtego ciasta (miałam jajka nie z fermy, więc żółtko było intensywnie żółte) niebieski barwnik. Jak się łatwo domyślić – wyszły zielone, wg mnie jakby spleśniałe. Coś okropnego, nigdy więcej :-DD

Blandzia
Gość

Aniu- nigdy nie jadłam sałatki z samej kukurydzy i majonezu, ale na pewno przy najbliższej okazji spróbuję;);) A pomysły Twoich czytelników też są świetne- spiszę je sobie gdzieś na takie awaryjne sytuacje:) Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Brałabym tego pieroga! 😀

Ya otta
Gość

No to się uśmiałam, parę tych cukierków wygląda jakby Ci w tym piekarniku wybuchło :D. A sałatka również brzmi podejrzanie, chociaż, jeżeli zniknęła ze stołu jako pierwsza… 😉

illonky
Gość

Ciasto francuskie pokroić na małe paski, posmarować jajkiem, posypać czym wpadnie do głowy (chilli, sól, sezam, kminek, pieprz), poskręcać i do pieca – paluchy są swietne! Czas przygotowania wynosi jakieś hmm 15 minut 😉

ona
Gość

Małe kanapeczki tzw. tartinki, przygotowywałam w restauracji hotelu ***, na krakersach lub chleb tostowy w trójkąty, z pastami twarogową, jajeczną, rybną, przybrane oliwkami, pomidorkiem, koperkiem. A pasty wyciskane ze szprycy, elegancko i smacznie. Zawsze dobre są też koreczki żółty ser, szynka i co tam chcesz ;). Też kiedyś miałam wpadkę z ciasteczkami ;).

2PlanetFromSun
Gość

Robiłam coś podobnego – http://second-planet-from-sun.blogspot.com/2014/01/french-kisses-szybki-deser-do-kawy.html tylko z marcepanem. To jest chyba najszybszy przepis na fajny deser, w ciasto francuskie można włożyć wszystko. Ostatnio robiłam z owocami, Michałkami, a nawet na słono z serem pleśniowym.

Paulina Hurija
Gość

A myślałam, że to ze mnie "zdolna" kucharka. 😉

Bell
Gość

Eeeej no, jak na ciastka z lentilkami to nie jest tak źle. Z pomysłów na błyskawiczną imprezową przekąskę polecam ślimaczki z ciasta francuskiego – rozwijamy ciasto, kładziemy na nie kilka plasterków szynki sera (liści szpinaku, łososia, sos pomidorowy jak na pizzę – czego dusza zapragnie), zwijamy z powrotem i pakujemy na kilka minut do lodówki lub nawet do zamrażalnika. Potem wystarczy pokroić roladkę z plasterki, ułożyć na papierze do pieczenia i upiec. Najlepiej smakują z keczupem lub sosem czosnkowym, ale ,,na sucho" też są super i wyglądają bardzo efektownie 🙂

Szczypta Magii
Gość

hej ja uwazam, ze ten pomysł miał prawo się udać 🙂 po pierwsze odzruć cukierasy z zewnatrz… mozna bylo przewidziec ze sie stopia a ja penwie i tak bym nei przewidziala i sprobuj podwojna warstwe ciasta na nie przygotowac 🙂 Powinno wyjsc lepiej i ladniej na wierzchu mozna sypnac kokosem lub pudrem 🙂

Szczypta Magii
Gość

Nie zaszkodzi spróbować następnym razem 🙂

Alicja
Gość
Alicja

A co to za piękne zdjęcia ostatnio? No no!
Ciastka z lentilkami NIGDY nie wychodzą tak jak je sobie wyobrażałaś 🙁
Ja na imprezę na ciepło robię puree ziemniaczane (z dużo masła, mleka, gałką muszkatołową), a na zimno chałkę – wszyscy wpieprzają jak dzikie świnie. Jest tanio i dużo; myślałam sobie zawsze że ziemniory to trochę paździochowo, ale teraz jak nie ma to płaczą, więc robię.

Aleksandra
Gość

Hehe… Ja dziś upiekłam pierwszy raz w życiu chałkę i muszę przyznać, że jest to prostsze niż myślałam 😉

Dagmara
Gość

😀 Tak, to nie miało prawa się udać, Aniu.
Następnym razem może szybkie muffiny albo ciastka francuskie z dżemem lub na słono (szpinak +ser feta).

Vashti
Gość

Mój komentarz chyba się nie dodał, mam kota polującego na moją kolację:) Ale do rzeczy, ciastka złe nie są, mój chłopak wciągnąłby nosem (on kocha czekoladę). Ja kiedyś zrobiłam najgorsze ciasto świata (miałam wtedy 10 lat i chciałam zrobić dla mamy prezent). Ciasto miało być drożdżowe, ale że mama nie pozwalała mi włączać piekarnika to postanowiłam je upiec w mikrofali. Nie byłoby tak źle, gdyby nie fakt, że piekłam je tak długo, jak było podane w przepisie. Czyli prawie godzinę.Ciasto wyglądało pięknie, wielkie i wyrośnięte. Miało tylko jeden mankament w środku było czarne!!! A żeby je przekroić a raczej rozłupać… Czytaj więcej »

agierra
Gość

Fakt, apetycznie nie wyglądają, ale ważne że smaczne 😀

tlusta_papuzka
Gość

Ciastka wyglądają bardzo urokliwie – przynajmniej na surowo 😉 Punkt za inwencję.

Twoja minimalistyczna sałatka – plus posiekane jajka na twardo (plus ewentualnie korniszony) – to stały punkt imprezowych menu w moim domu rodzinnym. Oraz grzanki z czymkolwiek i tartym serem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja do sałatki z kukurydzy dodaje jeszcze kwaśne jabłko, zamiast korniszonow – ogory kwaszone i wychodzi naprawdę przyjemna przekąska.

KOSMETASIA
Gość

haaaha 😀 wyglądają momentami naprawdę strasznie ale mimo wszystko zjadłabym je bardzo chętnie chociażby dla smaku samego środka! 😉

Aleksandra
Gość

Ja ostatnio kupiłam ciasto francuskie (bo ze mnie straszny leń 😛 ) i zrobiłam 5 wersji ciasteczek. W jednych była nutella w innych dżem truskawkowy, malinowy, jabłkowo-wiśniowy a w ostatnich pokrojone brzoskwinie z puszki… Na koniec posmarowałam roztrzepanym jajkiem (polecam bo wtedy nabiorą ładnego kolorku którego ciebie troszkę brakuje) i posypałam cukrem… Z takich szybkich przepisów na imprezy mogę polecić sałatkę którą robi moja siostra, została ona nazwana "sałatką teściowej". Ananas, kukurydza, ser starty na tarce (grubość zależy od upodobań), pieprz, majonez zmieszany z zgniecionym wcześniej czosnkiem…

Wiarygodna pedagożka
Gość

Ja tez lubię lentylki 😉 to co, że się trochę rozpłynęły pewnie smakowały wybornie 😉

maugomaugo
Gość

wiadomo, efekt wizualny jest bardzo ważny (jemy oczami), ale jak się nie ma co, się lubi…. 😀

Jezula
Gość

Ja kiedyś na imprezę postanowiłam wziąć placuszki z łososiem. W teorii wszystko wyglądało pięknie, na talerzu też… Gorzej ze smakiem, bo tego nie dało się przełknąć 😀 Tak na szybko, to sałatka gyros, brunchetta, muffinki czekoladowe (albo przy braku czasu, ciasto na muffinki do blachy dużej bezpośrednio przełożyć). Inny pomysł zapiekanka makaronowa – mój stały element każdej imprezy 😉
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlatego najlepiej miec zawsze ciasto francuskie i puszkę brzoskwiń. Szybko się robi ciasteczka i są pyszne 🙂 z wierzchu tylko posypuję cukrem (najpier smaruję żółtkiem wierzch) ktory nadaje fajny smaczek po upieczeniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja z ciasta francuskiego robię pizzerinki:) rozwijasz ciasto ukladasz pięknie szyneczke posypujesz serem żółtym. Zawijasz jak rolade, kroisz na grubosc malego palca i do piekarnika. U mnie zawsze znika wszystko, a wykonanie banalne i szybkie,polecam;-)

Catherine Wolf
Gość

Całe szczęście, ze teraz w sklepach jest takie gotowe ciasto. Mi pieczenie nigdy nie wychodziło, jedynie umiem robić babeczki. 😉

paranoJa
Gość

w kilka minut to szczerze mówiąc nie wiem, ale mogę rzucić przepis na jedną z najszybszych pizz świata i jedną z najszybciej znikających ze stołu (a w przypadku niektórych po prostu prosto z garnka, w którym została zrobiona), sałatek 😉

Besi Ttelse
Gość

Jestem pewna, że gdybym dostała jakiejś pomroczności i wpadła na pomysł pieczenia ciasteczek, skończyłoby sie to spektakularną klapą. Twoje przynajmniej są smaczne!:)

Słonecznik
Gość

Pewnie jakby były bez tej dekoracji to wyglądałyby lepiej 😉 Ale na pewno super smakowały.

A sałatka, hahaha, w życiu bym na to nie wpadła 😉

Tosia
Gość

Pomysł kreatywny przynajmniej był 😀
A pomysł na sałatkę wykorzystam 🙂

Truflova
Gość

Szybkie sałatki:
– tuńczyk, kukurydza, jajka, ogórek kiszony/korniszon, majonez,
– pokrojony w kostkę smażony kurzy cycek i żółty ser, rukola, ugotowany makaron (najlepiej świderki), majonez, pieprz ziołowy,
– ugotowana torebka ryżu, ugotowana/usmażona/wędzona pierś z kurczaka, ananas, papryka – wszystko pokrojone w kostkę i zmieszane z majonezem,
– ugotowane na twardo jaja przekroić na pół, wydrążyć żółtka, zmieszać je z majonezem (ale nie za dużo) i przyprawami (pietruszka, koperek, czosnek, pieprz ziołowy) i ponownie nafaszerować.

Wszystko zajmie nie więcej jak 20 minut. 😉
*jak się chce uniknąć majonezu, można użyć jogurtu naturalnego + odrobiny oliwy + musztardy.

Tesia
Gość

A jak dla odmiany coś innego niż sałatka, to wrzucam świetny patent imprezowy który raz przyniosła koleżanka:) Szaszłyki z wykałaczek:D

Pokroić w kostkę kabanosy, ser i ogórki kiszone/konserwowe i ponadziewać na wykałaczki:) Jest w sam raz na jedno chapsnięcie i nie wymaga żadnych talerzyków ani sztućców, znikało w oczach:)

Previous
DIY OLEJEK DO PAZNOKCI – FILMIK! :)
Jak nie robić ciastek