Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

DIY OLEJEK DO PAZNOKCI – FILMIK! :)

Zapraszam na mój drugi filmik – tym razem z przepisem na DIY olejek do paznokci. Jest banalny, ale bardzo skuteczny 🙂
Wersja filmowa dla tych, którzy lubią słuchać. Pod filmikiem krótko i na temat dla tych, którzy wolą czytać i oszczędzać czas 😉

Od razy proszę – wybaczcie mi te wszystkie “yyyy” na codzień raczej tak nie mówię, wciąż ciężko mi przestawić się na mówienie do aparatu, zazwyczaj mówię do istot żywych (ludzi, kotów :)).
Wersja tekstowa:

Krótko i na temat:
Potrzebujesz : 
  • Opakowanie po błyszczyku
  • Ulubiony Olejek
  • Olejek eteryczny (opcjonalnie)

Odkręcasz nakrętkę opakowania po błyszczyku. Nożyczkami chwytasz pokazaną na zdjęciu część :
Po jej zdjęciu, dokładnie czyścisz opakowanie. Wyczyszczone możesz uzupełnić ulubioną mieszanką olejków. Ważne, żeby były to oleje które w temperaturze pokojowej znajdują się w ciekłym stanie skupienia (kokos odpada).
Ja lubię olej ze słodkich migdałów z odrobiną arganowego, ale świetnie sprawdzają się też mieszanki, np. babydream, alterra.
Jeśli masz problem z przelaniem olejków, skorzystaj z pipety 😉
Na koniec warto dodać olejek eteryczny lub zapachowy:
Ja dodałam trochę rycynowego i kilka kropelek olejku z drzewa herbacianego – dzięki temu moja mieszanka chroni też przed grzybicą. 

Po umieszczeniu mieszanki w opakowaniu możemy z powrotem założyć zdjętą wcześniej część która służy odsączaniu nadmiaru produktu 🙂 Zakręcamy i mieszamy. Gotowe! 🙂
Niby nic wyjątkowego, ale dzięki aplikatorowi olejek zyskuje lepsze właściwości – smarując nim paznokcie używamy jedynie odrobinę olejku (paznokcie nie pływają w oleju), możemy też łatwo smarować i odsuwać skórki. Taka forma odżywiania paznokci pozwala na stosowanie kuracji nawet wtedy, kiedy mamy pomalowane paznokcie (smarujemy tylko “odrost”) oraz w trakcie stosowania innych odżywek np. w formie lakieru. Olejek w opakowaniu po błyszczyku można nosić bez obaw w torebce 🙂

Stosujemy tak często, jak mamy ochotę, ale regularność jest kluczem do sukcesu 🙂


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂

Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeHumorki KarolkimaugomaugoAga Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Malko
Gość

Świetna sprawa 🙂 Jak tylko skończę ten co mam z pewnością spróbuję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jesteś totalnie sympatyczna 🙂 Przekonałaś mnie, mam jeden błyszczyk który został tylko na ściankach, miałam wyrzucić, ale teraz widzę, że się przyda 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wspaniały pomysł, na pewno wypróbuję, tym bardziej, że lubię diy 🙂 Uwielbiam Cię oglądać i słuchać,Aniu!
Po poście z kredką zastanawiam się nad wypróbowaniem takiej kolorowej, tym bardziej, że każdego dnia(z wyjątkiem
szaleństw z ustami) wyglądam tak samo. Inspirujesz Aniu, pozdrawiam!

Dorenn
Gość

Super, spróbuję ukręcić coś takiego! Fajnie, że jest filmik ale i wersja tekstowa 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mnie też to cieszy, Ani słucha się świetnie, jest bardzo sympatyczna, ale zawsze po oglądaniu filmiku z YT muszę robić to drugi raz aby wypisać sobie składniki, a tutaj mam tekst i wszystko co najważniejsze wynotowane 😉

Margaret♥
Gość

Rewelacyjny sposób 🙂
Margaret

Marta
Gość

Bardzo lubię olejować paznokcie, olejki są odpowiedzialne za sporą metamorfozę moich pazurków 🙂 Swoją drogą Aniu, masz bardzo ciepłe i mądre oczy. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale bije od nich dobrocią! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dokładnie, sympatyczna, ciepła miła osoba – tak mówią oczy. Jak obejrzałam filmik nr 1 byłam w szoku, bo spodziewałam się bardziej "nadętej" laski, a teraz uwaga – 3 dni temu spotkałam Anię w Bydgoszczy i jest na żywo jeszcze sympatyczniejsza, tylko mówi bardziej do rzeczy niż na Youtubie 🙂

lifemanagerka
Gość

Przepraszam, że nie na temat, ale uwielbiam Twój głos 😉

Izabela
Gość

Ale pięknie wyglądasz! Promieniejesz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a gdzie są linki do postów na temat olejowania paznokci na innych blogach? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pod opisem filmu na Youtube jest link do Idalii 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

po obejrzeniu filmiku wróciłam do tekstu zamiast sprawdzić czy nie ma w opisie 🙂 dzięki!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

masz zaskakująco przyjemną mimikę twarzy i śmiesznie mówisz CZ i SZ , ale na plus, lubię osoby które są jakoś charakterystyczne. Poza tym – przyjemny głos i piękne, miłe oczy 🙂

Kasia
Gość

Przyjemny pomysł z tym opakowaniem po błyszczyku 🙂 Do tej pory wylewałam odrobinę olejku do nakrętki i tak olejowałam, ale wszystko było upaćkane olejkiem. Na pewno wypróbuję Twój pomysł, zwłaszcza, że mój błyszczyk zaczyna dobijać dna 😀

Słonecznik
Gość

Już bardzo długo noszę się z zamiarem zrobienia takiego olejku lub masełka do paznokci 🙂

lowbret
Gość

Genialne w swojej prostocie. Zawsze miałam problem z olejkiem ociekającym z paznokci.

P.S. Zgadzam się z komentarzami powyżej na temat Twoich oczu, mam wrażenie że odkąd odstawiłaś leki, nabrały przejrzystości i ładniejszego, ciemniejszego koloru. 😉

Rodzynki Sułtańskie. Lifestyle, podróże, kultura i coś jeszcze.
Gość

Kilka dni temu zrobiłam sobie mieszankę olejek herbaciany + oliwa z oliwek + olej rycynowy 🙂
Przelałam do pustego opakowania po lakierze ("umyłam" w środku zmywaczem) i nakładam tak, jak lakier. Kiedyś nakładanie oleju bardzo wzmocniło moje paznokcie, oby u Ciebie też się sprawdziło 🙂

Daisy K
Gość

Świetny pomysł Aniu, a miałam właśnie wywalić jeden z błyszczyków. 🙂

elmirkaxp
Gość

Ja zrobiłam swoją mieszankę (olej ze słodkich migdałów, oliwa, kilka kropel rycynowego) w pustym opakowaniu po lakierze do paznokci, czyli miziam pędzelkiem 😉 Ale jak tylko wykończę jakiś błyszczyk to spróbuję Twojej wersji 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O kurczę, super pomysł! Zawsze mam opory przed olejowaniem paznokci właśnie przez to, że potem mam całe dłonie tłuste i niczego nie mogę dotknąć. Idę szukać jakiegoś opakowania!

Wiarygodna pedagożka
Gość

Niesamowity pomysł. Ja wolę wersje tekstową. Bije od Ciebie dobra energia 😉

Anika Tomaszewska
Gość

fajny pomysł 🙂

Nadine Lu
Gość

Aniu, świetnie się Ciebie słucha, a z "yyy" wyrośniesz. 😉 Taka moja osobista prośba: Błagam, wymyśl inny zwrot zamiast tego "przychodzę do was", bo nienawidzę jak vlogerki "przychodzą do mnie", naprawdę, trzęsie mnie 😛

Aleksandra Anna
Gość

fajny filmik wszystko jasne i zrozumiałe 😉 ja stosuje gotowe oliwki do paznokci, ale pomysł fajny szczególnie na opakowanie 🙂

MyMirrorOfBeauty
Gość

Nie da się Ciebie oglądać, ale czyta się świetnie 🙂

Alicja
Gość
Alicja

Fantastyczny pomysł; ja mam olej w buteleczce po lakierze, ale nie używam, bo zawsze nałożę za dużo i nie chce mi się w tym taplać. Chyba kupię najtańszy błyszczyk i ogarnę temat 🙂

Katarzyna
Gość

Całkiem dobrze sprawdziłoby się też opakowanie po Regenerum 🙂 Jak tylko je wykończę, podmienię zawartość olejkami. Mam dziwne przeczucie, że sprawdzą się lepiej niż oryginalny kosmetyk…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wow naprawdę fajny pomysł 😀 spróbuje 😀
kochana Aniu nie myślałaś o powrocie do ciemnych włosów? brązowych? ślicznie Ci w nich było <3

ważki
Gość

Świetna sprawa z tym opakowaniem po błyszczyku! Do tej pory robiłam mieszanki w wyczyszczonych pojemniczkach po lakierach, ale to wygląda na zdecydowanie przyjemniejsze w użytkowaniu! Musze tylko swój błyszczyk wypaciać 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysł dobry, ale z tą pipetą od testu ciążowego to przesada. Pipeta w teście ciążowym jest po to by nabrać mocz. Chyba niezbyt dobrym pomysłem jest jej ponowne stosowanie…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czy ja wiem, nawet wlewniki do lewatyw są wielokrotnego użytku, jak się sprzęt wyparzy, to jest ok 😉

aGwer
Gość

Też mam moją mixturę, ale jednak bardziej działa na mnie Regenerum, które jako tako też jest mixem olejów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też mam ten olejek z Rossmana i mi niestety nie służy, dostałam po nim wysypki a użyłam tylko do kąpieli stóp.

Edytka
Gość

Mam już odżywkę na rzęsy w opakowaniu po starej odżywce, dzięki Ci za ten pomysł 🙂 U mnie świetnie sprawdza się sam olejek rycynowy – tylko że dawkowany z butelki był baardzo niepraktyczny.
Zalotne spojrzenie na koniec – mistrzostwo, Aniu 🙂

Aga
Gość
Aga

Wszystko super z filmikiem tylko dwa pytania:)
– po co Ci te okulary?!:P
– czemu wyłączyłaś kmentarze po filmem?

maugomaugo
Gość

ooooo, muszę zrobić, koniecznie!

Humorki Karolki
Gość

Zrobiłam, dziękuję! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Proszę, Aniu, powiedz mi jak wyczyściłaś swoje opakowanie? Nie miałam w domu żadnego błyszczyka, więz zakupiłam najtańszy celem pozycia się go. Próby wypłukiwania wodą z mydłem były nieudane, więc wlałam nieco zmywacza i.. totalny koniec. Wnętrze ale i zewnętrzna część opakowania pokryła się białą, jakby zmrożoną warstwą. Taką, którą niektóre zmywacze pokrywają paznokieć w momencie przetarcia, który sprawia jakby wrażenie przesuszonego. Z tym, że na paznockiu sprawę załatwia zwykła woda, a z tego opakowania nie da się tego zupełnie usunąć, tak jak mówię, 'zamroziło się'. Straciłam nadzieję na odratowanie tego opakowania, więc zakupiłam inny błyszczyk ;x z tym, że pokusiłam… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oczywiście usunęłam go i używałam patyczków, które tylko rozmazują to, co jest na ściankach i wciąż nie chce zejść :c lepka brejka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mmmm, dzięki ;d będę próbować ale w razie porażki ponownie Cię napadnę ;d pozdrawiam 🙂

Previous
Ulubiona kredka do oczu :) Pupa Hot tropics 03
DIY OLEJEK DO PAZNOKCI – FILMIK! :)