Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z detoksem od mediów społecznościowych było mi bardzo potrzebne. Musiałam się zastanowić, na ile jestem tu z przyzwyczajenia, a na ile z własnej, autentycznej chęci. Oczywiście godzina dziennie to utopia, moja średnia to 1h 35 minut. Nie jest usprawiedliwieniem poniedziałkowy live ani Q&A, po prostu - nie ogarniałam w godzinę! A to i tak czas, do którego nie wlicza się przeglądanie insta z fejkowego konta 🤣
Tęskniłam! Zrobiłam właśnie śliwki w boczku na blogowigilię i uciekam nagadać się z ludźmi, bo z niektórymi rzadko jest okazja się spotkać! Ale tęskniłam też za niektórymi stories i czuję, że śledzę tu na IG fajnych ludzi, skoro brakowało mi ich paplania.

Przy okazji! Chłopaku, nie polecam siebie na koleżankę twojej dziewczyny! Mam małą obsesję na punkcie zastanawiania się, czy każda sytuacja w której jestem, jest moim świadomym wyborem. Już 2 razy mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka powiedziała „wiesz co Ania? Tak sobie myślałam o tym co mówiłaś, wiesz, o rzeczach, które robimy z przyzwyczajenia albo nawyku i doszłam do wniosku, że muszę się rozstać z Tomkiem”

Baduum-tss🥁

#aniamaluje #szczerze_pisząc #blogowigilia #śliwkiwboczku #grudzień #gotowanie #blogerka

Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z...

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska) musiała się tłumaczyć, że może być jednocześnie feministką i być zauroczona postacią Berlina z La casa de papel. Chwilę później ktoś udostępnił artykuł z pytaniem, „Czy feministka może być uległa w łóżku?” w tytule. 
W książce, którą właśnie czytam jest mnóstwo głosów przerażonych mężczyzn, którzy mają jakieś tam fantazje aby ich partnerka (kobieta!) dokonała na nich penetracji albo chcą być stroną otrzymującą przyjemność podczas rimmingu. No i to rodzi w ich głowie pytanie, czy nie czyni ich to mniej hetero, albo czy mężczyzna hetero w ogóle może mieć takie fantazje.

Czy można być za prawami kobiet i nie lubić Tarantino za to, że brzydko traktował Umę Thurman, ale jednocześnie uważać, że „Pulp fiction” to dobry film? 
Czy można wierzyć ofiarom (prawdziwej lub nie, już się nie dowiemy) pedofilii Jacksona, ale jednocześnie tupać nóżką do jego piosenek?

Miałam w głowie te wszystkie pytania, które widziałam ostatnio w sieci, gdy tłukłam się z myślami, czy napisać ten tekst o tym, co fascynuje mnie w Putinie, czy nie.
I napisałam, bo w moim świecie ludzie są na tyle inteligentni by wiedzieć, że rzeczy nie są czarne lub białe, bo miedzy nimi jest tyle odcieni szarości, że tylko osoby wybierające odcień ściany w salonie zdają sobie sprawę.
Bo wierzę, że żyjemy w świecie, w którym można rozdzielić czyn albo dzieło od człowieka i że działa to w dwie strony, bo dzieło też nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla niegodziwości.

Ale myśląc o pytaniach zadawanych Basi, chciałabym tylko poprosić - jeśli nadajecie sobie jakieś etykietki, to proszę uważajcie, by nie stać się ich niewolnikami. 
Nie wiem czemu jako tło do tego wpisu wybrałam zdjęcie z San Marino💁🏻‍♀️ Wiem natomiast, że tekst o tym, co kręci mnie we Vladimirze Putinie jest na blogu. I jest napisany szczerze.

#szczerze_pisząc #sanmarino #zamek #castle #jesieniara #liście #jesień #autumn #etykietki #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #girlwhotravels

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska)...

- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Restauracja z zakazem wstępu dla dzieci i słodziaki z aliexpress [TYGODNIK]

sukienka w kropki polka dot dress red czerwona

Tuwim napisał, że “mimozami jesień się zaczyna”, a ja patrząc na żółtą nawłoć (bo to o nią chodziło) zanuciłam z automatu za Niemenem. Nadchodzi moja najukochańsza część roku. Złota, piękna jesień.
Znaczy – będzie taka, jeśli będzie przyjemnie i ciepło, bo liście wyglądają najpiękniej w słońcu.
Zastanawialiście się kiedyś, ile takich “baboli” poszło w świat przypadkiem? Tuwim naknocił i nazywamy nawłoć mimozą, infantylne obrazki w książkach dla dzieci sprawiają, że jeże kojarzą się z jedzeniem jabłek i noszeniem ich na kolcach a setki dzieci piszą rzodkiewka przez “ż”, bo komuś cegła na głowę upadła i nazwał w gangu świeżaków rzodkiewkę  Żanetą. 
gang słodziaków aliexpress biedronka
Koszmar na szczęście się nie powtórzył, bo biedronka wprowadzając gang słodziaków nie popełniła równie rażącego błędu, ale lis Lucek, jeż Jerzyk, sowa Zosia, bóbr Borys, ryś Rysio i zając Zuzia już wkrótce będą dostępne na aliexpress. W zasadzie to lisek już jest. Jeśli ktoś nie wie jak to zrobić – odsyłam do poradnika jak kupować na aliexpress. No i pytanie do znajomych czytających bloga – czy ja mam zbierać dla kogoś naklejki?
Przy okazji – czy pomysłodawca nie zna żadnych kobiecych imion na “S”? 
1.Aktualnie czytana książka – Kirke, Madeleine Miller. Niesamowicie ciepła, przyjemna i pełna takiego… no właśnie. Czy ja w XXI wieku mogę napisać jeszcze “kobiecego ciepła i delikatności” czy jakaś mniej ciepła i delikatna kobieta się obrazi? Ja bardzo lubię słowo “kobiecość” i anwet napisałam tekst o tym, co dla mnie ono oznacza. 😉
2. Bagietka z szynką serrano, kozim serkiem, sałatą rzymską i figami -niebo! Kocham figi, nawet poświęciłam im osobny tekst – Figa- jak jeść i co z nią zrobić
3.Chińskie jedzenie Du-za mi-ha, ale chyba mi się taka kuchnia znudziła, bo ledwo zmęczyłam
4. Pytacie o sukienkę, obiecałam, wrzucam!
sukienka w kropki polka dot dress red czerwona
Zanim zgadniecie czy obalałam się, czy się nie obalałam – podrzucam link czerwona sukienka w kropki. Bardzo ją lubię i cieszę się, że Wy też. Pamiętajcie jednak – to nie jest sukienka do samej ziemi, tylko do kostek. Ja mam 170 cm. Na aliexpress znajdziecie bardzo dużo pięknych sukienek maxi w kropki – podlinkowałam do takiej,która podoba mi się najbardziej, ale chwilowo obiecałam sobie nie kupować ubrań dopóki nie sprzedam nadwyżki tych, które mi się znudziły.
1. Zmęczenie / 2. Nagrywam trochę na youtube/ 3. najwygodniejsza ostatnio rzecz, czyli kombinezon z wiązaniem z boku. To polska marka lemoniade.pl, na hasło ANIA jest 10% rabatu, a mają całkiem ładne kombinezony
1. Zawsze gdy ktoś chwali się zasięgiem czy interakcjami mam w głowie takie obrazki xD. No hmm, nie tylko wartościowe treści się klikają.Niestety. 2/ mówiłam,że czuję się jesiennie? /3. Często gdy ktoś przejeżdża przez mój rodzinny Solec Kujawski, robi zdjęcie i mi wysyła. Miło!  Jeśli kogoś to ciekawki – nagrałam film o tym, jakie czuję różnice między mieszkaniem w Warszawie a w małym miasteczku
Bar mleczny “Prasowy” przy Marszałkowskiej. Bardzo (!) tanio i smacznie. Pierogi, naleśniki, bigos, kotlety mielone, kopytka – większość poniżej 10 zł. Mój brzuszek się cieszył 😀
To linki tygodnia, co?
Ja napisałam tylko dwa teksty

Zanim zaczniesz chodzić bez stanika… – o tym, co dało mi chodzenie bez i dlaczego nie zamierzam się radykalizować i czasami noszę.

Wywołało to większe poruszenie niż przypuszczałam. Ktoś w odwecie próbował mi ukraść konto na instagramie, dostałam sporo wiadomości anonimowych, że pożałuję ale elo – jak publicznie ktoś rypie follow za follow albo komentarze z bota na potęgę, to i tak to widać. Zakładam, że robiąc takie rzeczy świadomie raczej się tego nie wstydzicie. 
W sieci:
Natalia z Jest Rudo pokazała jakie postępy poczyniły w fotografii jej czytelniczki. Cudownie się to ogląda

Projekt pokazujący, jak wyglądają naprawdę więzienne cele w różnych krajach – przyznam, że rzeczywiście – niektóre lepiej niż pokoje z olx w Warszawie, ale ograniczenia wolności nie chciałabym za żadne skarby.
Asia Pachla wygrzebała najbrzydszą kolekcję Ikea – o mamo, jaka fujka!
Ciekawy tekst na temat diety w trakcie miesiączki – ja w sumie jem śledzie i zagryzam je czekoladą 😉
właściciel niemieckiej knajpki wprowadził zakaz przychodzenia tam z dziećmi poniżej 14 roku życia. Jestem z wykształcenia pedagogiem,w dodatku terapeutą, ale tak, bardzo chciałabym miejsc wolnych od dzieci.  Gdzie można przyjść w spokoju porozmawiać albo na randkę. Jestem też za miejscami przyjaznymi dzieciom, ale czasami potrzebuję od nich odpocząć. Co sądzicie?
Agnieszka i jej tekst o tym, dlaczego warto polubić pieniądze. Bardzo w klimacie mojego tekstu o tym, dlaczego kobieta musi mieć własne pieniądze. Bardzo mnie wkurza to beztroskie “u nas to misiek ogarnia finanse” bo spoko i fajnie, ale jednak zachowując się jak bezwolne cielę możesz skończyć na lodzie.
Bonusowo – Kamil, kolega z karate (trenowałam 10 lat!) przeglądali z senseiem stare zdjęcia i wygrzebali takie cudo jak to po lewej. Bardzo miło wspominam czasy karate, nauczyły mnie ogromu szacunku do drugiego człowieka i swoich słabości. Jak sensei zauważył, że ktoś nie powiedział pani sprzątającej “dzień dobry”, to kazał mu robić karne pompki. 
Na moim kanale – Aniamaluje na youtube są dwa nowe filmy. 
Jeszcze 150 wyświetleń pod tym, i wrzucam kolejny film

Najnowszy też możecie oglądać 🙂

Uściski!!

Psst! jeśli ktoś tu jest nowy – tygodnik to taki cykl, gdzie mówię o mydle i powidle, traktujcie go z przymrużeniem oka 🙂




Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

20
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
aniamalujeNihil NoviMargerytkaZ mojej strony lustraJustyna Wiśniewska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Justyna Wiśniewska
Gość

Mi! Sowę przygarnę ;D 😀 już wczoraj widziałam na Ali maskotki chyba za 21 zł ;D

studentka
Gość
studentka

Może sowa ma na imię Zofia, bo sowa się kojarzy z mądrością, a z mądrością kojarzy się Zofią? Sophia – mądrość. Ja bardzo odczuwam dietę w czasie okresu. Czasem w pierwszy dzień okresu było tak źle, że moja mama chciała wzywać pogotowie, a ja jedyne na co miałam ochotę to leżeć na podłodze i wymiotować. A czasem przez cały okres nie czułam prawie w ogóle nic. Gdybym sama nie doświadczyła tego to bym nie pomyślała, że aż tak bardzo to ma znaczenie. Najpierw rzuciło mi się w oczy, że pogarsza mi się jak wypiję kawę lub alkohol w czasie okresu.… Czytaj więcej »

Z mojej strony lustra
Gość

A jak dzieci zaczną pisać “jerz” przez tego Jerzego ;O
Podoba mi się pomysł z knajpą.

Margerytka
Gość

Nie wiem czy wiesz, ale jakiś czas temu “kocia kawiarnia” (Miau Cafe w Warszawie) wywołała oburzenie, kiedy ogłosili na fb, że wstęp dla dzieci poniżej chyba 12 lat tylko w określone dni otwarte, poza nimi nie. Część ludzi pisała: w końcu!, inni: ale jak tak można! A ja naprawdę rozumiem potrzebę tak przyjaznych dla dzieci, jak i miejsc bez dzieci.
A na “Kirke” chyba się skuszę 🙂
Swoją drogą, szukam i nie mogę znaleźć, czy to możliwe, że “Pan raczy żartować, Pani Feynman polecałaś i std to znam?

Dorota
Gość

Jak zawsze ciekawy wpis i jak zawsze jest co czytać. Jeśli chodzi o kawiarnie bez dzieci, jestem jak najbardziej za, ale też nie mam nic przeciwko kawiarniom z dziećmi. Czasami jednak mamy ochotę się zrelaksować i posiedzieć w ciszy i spokoju. Nie przypominam sobie, żeby rodzice mnie zabierali do takich miejsc i nic mi przez to nie ubyło 😀 No ale dla równowagi, niech młodzi rodzice też mają swoje miejsce 😉

pidzamowa
Gość

Ale czy jeż Jerzyk to nie babol 😉 ?

Mudi
Gość
Mudi

Pomysł z restauracją bez dzieci – dla mnie super!

W zeszłym roku byliśmy na wakacjach w hotelu tylko dla dorosłych – bardzo polecam, brak krzyków, biegania hałasu zarówno nad basenem jak i w restauracji. Kobiety opalały się toples bez skrępowania.
Dzieci mi nie przeszkadzają, ale sama ich nie mam i nie jestem przyzwyczajona do ich energii 🙂 Lubie ciszę i spokój. W takim hotelu można było serio wypocząć!

AntyspolecznySuselObsesjonista
Gość

Restauracja bez dzieci to marzenie. Nie ukrywam mojego dystansu do malych ludzi, za co nie raz zostaam zmieszana z blotem bo kiedy chce zjesc w spokoju a jakis Kajtek drze sie oboj i biega jak szalony ti potrafie rzucic komentarz odpowiedni. Za dziecko odpowiada rodzic i powinien zadbac, zeby nie przeszkadzalo innym ale szanowne madki maja inne zdanie. Jeszcze bokiem im wyjdzie to bezstresowe wychowanie.
Tekst o influencerach jest mega i popieram mowienie o takich rzeczach wprost. Przeciez widac golym okiem kto korzysta z bota albo nagle doszlo mu obserwatorow. Trzeba byc naiwnym, zeby myslec, ze sie to nie wyda 🙂

Karola Pałgan
Gość
Karola Pałgan

W temacie miejsc z zakazem wprowadzania dzieci: jestem za. I piszę to z pełną świadomością ja, aktywna zawodowo pedagog, sama będąca w ciąży. Wiem jak to jest jechać na urlop i marzyć, że spędzę kilka dni w ciszy, spokoju i skupieniu, a kończy się na wysłuchiwaniu śpiewających i pokrzykujących dzieci. I nie mam na myśli dzieciaków, które są “rozwrzeszczane” tylko te, które się zwyczajnie bawią. One też “produkują” hałas i zamieszanie. Bo muszą. Bo żyją. Bo są dziećmi. Z przyjemnością szukam wtedy miejsc, gdzie wiem, że dzieci nie spotkam. I nie widzę w tym nic złego. Ale trzeba żeby to… Czytaj więcej »

Karolina Olenkiewicz-Martynisz
Gość
Karolina Olenkiewicz-Martynisz

Te całe zalecenia dietetyczne podczas miesiączki wydają się być bardzo sprzeczne. Widać, że autorka zebrała kilka wiadomości, ale w ogóle ich nie przeanalizowała pod kątem miesiączki i organizmu jako całości. Z jednej strony: nie jedz tłustego, bo wątroba i wzdęcia, z drugiej – jedz tłuste ryby i ciecierzycę, tu o wzdęciach i wątrobie nie ma ani słowa. Są też dwa błędy – zarówno alkohol jak i kofeina pomagają w wydalaniu wody, nie w zatrzymywaniu. Podczas miesiączki woda de facto sama się uwalnia, bo gromadzona jest głównie przed okresem. Stąd niektóre dziewczyny mają w pierwszych dniach rozwolnienie. Nie mówię, że są… Czytaj więcej »

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Aktualnie w Miau Cafe w Wawie tez jest zakaz wejścia dla dzieci do 14 lat (oprócz specjalnych warsztatów), acz tam to jest z innych powodów.

aniamaluje
Gość

I bardzo dobrze, że tak jest. Kotów nie powinno się stresować, to nie maskotki

Panna Nika
Gość

Też się zastanawiałam, dlaczego Biedronka nie nazwała Sowy chociażby Sonia, ale teraz czytając ten tekst wpadłam na pomysł, że może to pierwotnie była Sofia – mądrość kojarzona z sowami?

A co do knajp bez dzieci – ja również jestem na tak. Tak jak są hotele tylko dla dorosłych. Są miejsca dedykowane dla rodzin z małymi dziećmi, gdzie np. na wspomnianą przez Ciebie randkę przecież nie pójdę, to dlaczego nie może być miejsc działających w drugą stronę? 😉

Anita Piątek | Tosiakowo.pl
Gość

Więzienne zdjęcia są niesamowite! Wow. Trochę to przerażające…

daria-porcelain.pl
Gość

uwielbiam Twój tygodnik 🙂 niby mydło i powidło a jednak wiele ciekawych rzeczy można tu poczytać 🙂

livethedream.pl
Gość

Obserwuję Cię już od jakiegoś czasu i wiedziałam, że jesteś pedagogiem, dlatego gdy tylko zobaczyłam tytuł posta o resturacjach z zakazem wstępu dla dzieci pomyślałam sobie: “Oho, zaraz pewnie się zacznie…” Wybacz moją szczerość – jakoś zaszufladkowałam Cię do kategorii pedagog – wojujący obrońca dzieci (z przymrużeniem oka oczywiście;p) ale zgadzam się w stu procentach! Absolutnie nie mam nic przeciwko dzieciom, ale idąc do restauracji i widząc jak młody wywala golenie na stół i wierzga nimi jak źrebak, mam ochotę strzelić pstryczka w nos starym, którzy jak gdyby nigdy nic dalej kontynuują konsumpcję. Kelnerka patrzy, goście w około zdumieni, a… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

dziękuję!!!!

Gosia
Gość
Gosia

Moja mama kiedyś widziała, jak jeż niósł jabłko na grzbiecie, dosłownie jak na obrazkach i bardzo się zdziwiła, bo myślała, że to ściema. Więc coś w tym jednak musi być 😀

Nihil Novi
Gość

Może idealnym sposobem na pogodzenie posiadaczy i nieposiadaczy dzieci byłoby stworzenie oddzielnych sal? Jak takie dla palaczy i niepalących ;D

Klaudia Jaroszewska
Gość

Faktycznie, nie ma żadnego imienia na S…. 😀

Previous
Jak oszukują influencerzy i jak to wykryć
Restauracja z zakazem wstępu dla dzieci i słodziaki z aliexpress [TYGODNIK]