🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna, której brat jest gejem, o czym jej się zwierzył, ale ojcu nie powie za nic w świecie. Bo ojciec oglądając wczoraj wiadomości rzucił głośno "i dobrze, krótko z nimi! Takim najlepiej jaja ucinać". 😢
Brat robi dobrą minę do złej gry i w obawie o reakcję rodziców, w domu udaje homofoba. Nie wie, czy kiedykolwiek "wyjdzie z szafy". 🌈Marzy o tym, by po maturze iść do pracy i odłożyć na wyjazd z kraju.

Rzucanie szklanymi butelkami i petardami, kopanie i obraźliwe okrzyki. Z którego to testamentu? Starego, czy Nowego?😱 Jako dziecko nie rozumiałam, jak doszło do tych wszystkich okropieństw podczas II Wojny Światowej. Nawet jako dziecku, nie kleiło mi się, że jeden  człowiek może zdziałać tyle zła i nie rozumiałam, dlaczego poszli za nim inni, dlaczego nie powiedzieli NIE, gdy kazano im strzelać do kobiet, dzieci, starszych ludzi?! 😭
Dzisiaj rozumiem. Zaczyna się od małych rzeczy, na które wszyscy patrzymy.
Nie chcę rozwodzić się nad tymi "złymi” i agresorami, ale zaczyna się też od aktorów i celebrytów, którzy "nie mieszają się w takie sprawy", bo nie chcą potracić kontraktów reklamowych.
Od ludzi, którzy nie mówią "NIE".
Od tych, którzy patrzą i czekają aż "ktoś coś z tym zrobi", nie wiedząc, że sami są tym kimś.
Od polityków, którzy w środku się zgadzają, ale szkoda im tracić konserwatywnego elektoratu, bo tak naprawdę myślą jedynie o swoim stołku i wysokiej diecie.
Dzisiaj butelki, jutro co?  getta? Obozy? Eksterminacja?
Chcę wierzyć, że ludzi dobrej woli jest więcej. I chciałabym, aby głos zabierali wszyscy, którzy mają jakikolwiek wpływ. Celebryci, sportowcy, muzycy. Milczenie to przyzwolenie.
#białystok#tęczystok #loveislove #marszrówności #prideweek #tęcza #prawo #milosc #prideparade #stophomofobii #supportlgbt #tolerancja #pride #lgbt #aniamaluje#szczerze_pisząc #milosc #szczęście #niedziela

🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna,...

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania, gdy wszyscy coś polecają i pod wpływem tych rekomendacji radośnie ruszasz do sklepu albo kupujesz wycieczkę i...lipa? Zachwalane miejsce jest rozczarowujące a produkt beznadziejny?
Nie mówię o tych sytuacjach, gdy dziewczyna o tłustej cerze kupuje krem do skóry suchej, bo często zapominamy o „tle”, ale o takich momentach gdy ktoś pokazywał same rajskie zakątki a miejsce okazuje się... brzydkie. Brudne, niebezpieczne, zaniedbane albo z niedobrym jedzeniem. Takie rozczarowanie miałam na #Santorini :D Bawiłam się fajnie, bo był ślub i wesele, byli fajni ludzie, ale tłok jak skurczysyn, ludzie stojący w 30 minutowych kolejkach by zrobić sobie zdjęcie z niebieską kopułą, męczone osiołki i mnóstwo zaniedbanych psów... Bardzo zaniedbanych i bezdomnych psów i wychudzonych kotów, chociaż hotele wyrzucały mnóstwo jedzenia.
To nie był mój jedyny wyjazd 2018, ale gdybym cały rok odkładała na urlop i zaciskała pasa by przekonać się, że Santorini w sezonie ocieka komerchą i nie jest całe białe i jak z pocztówki - chyba bym się popłakała. Jestem zupełnie szczerze ciekawa, czy masz takie swoje wielkie rozczarowanie. Produkt, miejsce, cokolwiek. Coś szeroko zachwalanego, co u ciebie się w ogóle nie sprawdziło ;)
#santorinigreece #santoriniisland #thira #oiasantorini #grecja #greekisland #lovegreece #discovergreece #summeringreece #sukienka #maxidresses #bohodress #stylizacja #instafashionblogger #vacationstyle #polishblogger #blogerka #travelwomen #girlvsglobe #girlsjustwannatravel #lovetravelling #podróż #podróżemałeiduże #travelstory

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania,...

Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Napletek Jezusa i dlaczego Brajan to kiepskie imię [TYGODNIK]

To nie był mój szczęśliwy tydzień, bo zamiast jechać nad jezioro i do Poznania, siedziałam głównie w łóżku. Nie był to jednak czas źle spędzony – przeczytałam kilka książek i zrobiłam dużo ciekawych rzeczy. Mało co nadaje się jednak na bloga, więc telegraficznym skrótem:

 Relaks (czy zimne lody i gorąca woda to normalne połączenie?), freelancerskie wędrówki na pocztę, czytanie w parku i małe zabawy w nagrywanie na Youtube.

To był luźniejszy, organizacyjny tydzień. Przede wszystkim przeczytałam książkę z reportażami Justyny Kopińskiej. Najbardziej poruszył mnie ten o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego i ten o żonie Trynkiewicza. Wyobraź sobie, że młoda, całkiem sensownie ogarniająca życie (nie jakaś patola) kobieta zainteresowała się Trynkiewczem, gdy ten siedział już w więzieniu. Uważa, że chłopcy których bestialsko… potraktował, sami są sobie winni i jest dumna z bycia żoną Trynkiewicza. Kobieta ma córkę(!). Szesnastoletnią.
Z całego serca polecam reportaże Justyny Kopińskiej – robię przerwę na coś lżejszego i sięgam po kolejne.

Nagrywam trochę na youtube. Początki nie są łatwe, dzisiaj miałam wysłać Róży (która montuje vlogi) materiał z Korfu, ale mój internet zepsuł to sześć razy(!). A to tylko pierwsza porcja plików. Rozważam serio wybranie się do Sound Garden i powysyłanie ludziom zdjęć oraz innych rzeczy, bo mnie to mocno paraliżuje. Ale kocham mieszkanie w kamienicy ;). Wyżej widzicie ile prób minęło zanim nagrałam film (jeszcze nie wszedł na kanał). Czasami brakuje mi tchu (czego nie przeskoczę) a drugą przeszkodą był dokuczający mi ostatnio mocniej kaszel. Jak mnie dopadnie, to gubię wątek, zapominam co mówiłam i koniec. Mam nadzieję, że z czasem nauczę się z powrotem koncentrować i po prostu będę robić cięcia, zamiast nagrywać na nowo. Trzecią przeszkodą jest moja postawa ciała – gdy opuszczam ramiona, ból w płucach staje się bardziej “znośny”, jednak mogę być odbierana przez to jako osoba niepewna siebie. Szukam innego ustawienia!

Mam zupełnie inny pomysł na kanał i dwa formaty w głowie. Muszę tylko kupić program, który kosztuje aż 500 zł na rok (!), właśnie na trialu uczyłam się przez ten tydzień jego obsługi. Drugi format wymaga znalezienia do niego odpowiednich gości. W ogóle nie mam z tym wszystkim żadnej spiny i podchodzę do tematu na luzie. 

Na moje nagrywanie złożyły się trzy rzeczy
  •  oddelegowanie części obowiązków menadżerowi, dzięki czemu mam czas na tworzenie (stąd więcej postów na blogu, bo nie siedzę w mailach i umowach). O tym, dlaczego zdecydowałam się na taki krok w poprzednim tygodniku – po co mi menadżer?
  • znalezienie kogoś, kto montuje mi VLOGI – jak poszło Róży możecie zobaczyć we VLOGU z Kijowa
  • Kopniak w dupę od Doroty (Olfaktoria) – zadeklarowałam się publicznie na jej filmie i głupio byłoby dać plamę. Film Doroty zobaczycie tutaj, a ja dziękuję za kopa w zad 😉
1.Byłam z Martą  w uroczym miejscu El Krepel. Ładnie, instagramowo,  ale ceny są dość wysokie. Obok coś, o czym mówiłam na prowadzonych przez siebie warsztatach z kreatywności – (która jak na złość, ostatnio śpi), kawałek mojego kącika w mieszkaniu i garść przemyśleń o zero waste i presji jaka narosła wokół tematu.

Neon o który pytaliście jest z Tigera, ale one szybciutko się wyprzedały.  Ogromny wybór neonów od 40 zł jest na aliexpress.

Na moim blogu:

Karta CINEMA CITY UNLIMITED czy to się opłaca? Opinia po roku

A co poza blogiem?
Dużo działo się na instagramie. Jeden wpis wywołał ogromne poruszenie – mowa o tym, pod drugim zamieszczaliście masę tytułów wartościowych książek (polecam lekturę komentarzy!)

no i sporo pogaden ląduje na stories. Warto mnie tam śledzić!
Pod Politechniką wyszły śmieszne zdjęcia. Aby ująć cały budynek, robione były lekko od dołu. Podwyższona talia sukienki, zdjęcie od dołu i szpilki stworzyły iluzję bardzo długich nóg. I chociaż na zdjęciu po lewej mam lepszą minę, to wygląda jakbym naciągała to w photoshopie, dlatego wstawiłam zdjęcie po prawej (tutaj całość)

Sukienka jest z lemoniade.pl na hasło ANIA jest 10% rabatu.  Zaś szpilkiw tym kolorze tutaj i tutaj

Moderatorki robią porządek na mojej grupie i usuwają nieaktywne konta albo takie, gdzie ktoś miał fikcyjne dane. Jeśli kogoś usunięto przez przypadek – proszę pisać do dziewczyn, nie do mnie! 🙂

Margaretki i moje ulubione obcasy za 9 zł 😀 z 2014 roku, poświęciłam im wtedy wpis (!). Gdy ktoś mi mówi, że kiedyś mój blog był bardziej ambitny, zaglądam w archiwum i stukam się w czoło.

W sieci:

Ostatnio oglądałam relację kilku blogerek i wszystkie łączyła jedna rzecz: widać, że miały gorszy dzień, nie do końca dobry humor, były przepracowane, zmęczone albo po prostu smutne, ale jak tylko zaczęły o tym mówić, to zaraz szybko dodawały: ale, oczywiście, ja nie narzekam! Moja praca jest super, nie mogę powiedzieć złego słowa! Albo: czuję się dzisiaj źle, ale to nieważne! Wiem, że nie mogę narzekać, bo wszystko u mnie jest super! Tak, jakby łapały się na tym, że powiedziały coś negatywnego i chciały się szybko z tego wycofać, zanim ktoś je oskarży o bycie negatywnymi osobami.

 Marta pisze w rewelacyjnym tekście o prawie do narzekania. Polecam z serducha, wartościowa lektura!

Hermeisha Robinson dostała odmowę przyjęcia do pracy, bo ma “ghetto name”. Takim mianem określa się imiona, które kojarzą się z patologią. W sensie Dżenon, Dżesika, Brajan. To imiona pisane jakby z błędem. Firma próbuje się z tego wycofać, że niby ktoś ich zhakował, ale niesmak pozostał. Odsyłam do wpisu Hermieshy. Ku refleksji dla każdej mamy przyszłego Brajanka.

Wywiad z Profesor Marią Beisert, która była terapeutką dla osób krzywdzących seksualnie dzieci (kazirodztwo, pedofilia) i o tym, dlaczego tego nie zgłaszała. Mocne!!!
Marta i tekst – musisz to przeczytać, zanim pomyślisz, że jesteś złą matką. Wartościowe spojrzenie na problem.
Masz zbędne ubrania? Za darmo przyjecie do ciebie kurier i je zabierze. Każdy kilogram odzieży to 2 zł na wybraną przez Ciebie fundację. Ja rekomenduję Fundację św Mikołaja i odsyłam do szczegółów http://www.pomaganieprzezubranie.pl/
no i na koniec, perełka

Według XVII-wiecznej koncepcji napletek Jezusa, odcięty podczas obrzezania, po śmierci Zbawiciela został wzięty do nieba – dosłownie, bo miał stać się pierścieniem Saturna. Focus.pl o dziwnych relikwiach, np.napletku Jezusa.

Odsyłam po więcej na mój instagram: aniamaluje
oraz kanał na youtube: aniamaluje

Uściski!





Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Karta CINEMA CITY UNLIMITED czy to się opłaca? Opinia po roku
Napletek Jezusa i dlaczego Brajan to kiepskie imię [TYGODNIK]