Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Mam managera, nagrałam coś na youtube i nie siedzę po ludzku [TYGODNIK]

Dobrze mi ostatnio. Jest ciepło, przyjemnie, kilka razy spadł orzeźwiający deszcz i był dla mnie chyba równie wyczekiwany co dla innych zbawiciel.
 Co prawda oskrzela dały mi trochę popalić, ale staram się żyć maksymalnie pełnie. W ostatnim czasie oznacza to tyle, że rezygnuję z Poznania z Anią, a Angelika musiała poczekać, aż się spóźnię. Wiecie jak to wygląda u niedotlenionego człowieka?
Oskrzela się nawilżyły, bo było suche powietrze. A potem całą noc padał deszcz i powietrze było przyjemnie wilgotne. I zostałam tak z uczuciem, jakby topiły mi się płuca. To różnica jak z wilgotną od porannej rosy trawą, a taką z kałużami i błotem na 20 cm. Albo smażeniem na kropli tłuszczu albo tłuszczu głębokim. 
Czyli nie przespałam nocy za bardzo, bo oddychało mi się fatalnie. Potem już wychodziłam z domu, ale musiałam zostać, bo zaatakował mnie kaszel. Poszłam do metra, usiadłam. Wsiedli kontrolerzy, przyszła moja stacja. Zapomniałam włączyć mózgu, bo zamiast wysiąść – poczekałam aż sprawdzą mój bilet.W tym czasie metro dojechało do kolejnej stacji. wysiadam, wsiadam w powrotne. Gubię się z nawigacją, bo chociaż szłam tamtędy przynajmniej dziesięć razy – mój błędnik chyba pojechał na urlop.
Zarówno Ania (pisała ostatnio fajny tekst o korepetycjach) jak i Angelika zrozumiały.
Btw. warto wbić do Angeliki na film o oleju z wiesiołka na bolesny okres
Dawno temu ktoś napisał “czy mogłabyś przestać pierdolić o chorobie?”. Nie lubię o tym pisać, żalenie się nie leży w mojej naturze, ale… nie godzę się na świat, w którym jest miejsce tylko dla pięknych i zdrowych ludzi (a najlepiej jeszcze białych heteroseksualnych mężczyzn). Internet to kawałek mojego świata, albo jestem jaka jestem, albo to nie ma sensu. Po ostatnim wpisie na instagramie o chorobach, których nie widać – odezwało się sporo osób walczących z ~muko, że to im pomaga i żebym mówiła o tym więcej.
Wiele razy ktoś próbował wywierać na mnie presję, że mam zasięgi więc mam obowiązek napisać o tym czy o tamtym i wesprzeć taką czy inną zbiórkę, ale mój blog to nie olx z ogłoszeniami charytatywnymi i angażowałam się w wybrane akcje. Pierwszy raz uległam takiej presji, bo to coś, z czym potrafię się identyfikować.
Jestem dumna z tego, co udało mi się zrobić w tym tygodniu!

– wizyta w Costa Coffee FlyDining – specjalne, sycące menu na lotnisku zamiast kanapek, to super koncept. Nigdy nie zapomnęk kilku obleśnych kanapek, na które byłam na lotniskach skazana z racji długich lotów i tranzytów.

– Gry ze znajomymi – te o które pytaliście to Karty Dżentelmentów (bardzo czarny humor) oraz Dylematy. Przy jednych można się pośmiać, przy drugich poznać znajomych na nowo, bo pytania są dość… zaskakujące.

Napisałam też o nieco innym pomyśle na panieński  a potem nagrałam na IGTV film, w którym trochę chciałam obronić Kasię. Niestety nie da się zalinkować, więc sprawdź sobie na moim instagramie. Tam będzie lądować dużo więcej! 😉 Doniczka, to urocze tiramisu a obok sushi – obie rzeczy zjedzone z Dorotą (Olfaktoria) w Hana Sushi w arkadii. Nie było to tiramisu życia, ale podane ładnie.

Poznałam też Julię i zrobiłam to w sposób banalny. Zobaczyłam, że jest w Warszawie na stories, więc po prostu zapytałam, czy ma ochotę na śniadanie albo lunch. I tyle. Jeśli usłyszę “nie”, to będę w takiej samej sytuacji, jakbym nie zapytała. Więc zawsze pytam – o rabaty, spotkania, dodatkowe korzyści. Polecam mój tekst – gdy nie pytasz, odpowiedź brzmi zawsze “nie”.
Dalej mamy gofry, granie w karty u mnie i perłę polskiego copywritingu, lol.

Zupa krem z kukurydzy – to jeden z moich ukochanych przepisów! /śniadanie w Charlotte – moje ukochane kremy to biała czekolada i konfitrura z gorzkiej pomarańczy. Oba to niebo.
3. Tuwim jak zawsze będący Tuwimem
4. Śniadanie w Cud i Miód
Od dziecka słyszę – usiądź jak człowiek! “Gestykuluję” nogami równie żywo, co za pomocą rąk. A od kiedy mam szeroki parapet idealny do czytania książek, marzyłam o chłodniejszym dniu,żebym mogła założyć luźną sukienkę albo dużo za duży t-shirt, rajstopy albo zakolanówki i sobie czytała, słuchając deszczu. Deszcz spadł, ja zaczęłam czytać, a potem odpalając stories zauważyłam, że Asia z 2legs2long też czekała na dzień,w którym będzie mogła założyć rajstopy. I wybrała takie, które dostała w prezencie ode mnie 😀 Fajnie jest znać ludzi, z którymi dzielisz najdzwniejsze nawet zainteresowania. Jak rajstopy xD
Sama byłam ciekawa jak siadam, więc ustawiłam statyw i aparat na pstrykanie zdjęć co jakiś czas, podczas gdy ja sobie czytałam. Linki tygodnia przeplotę właśnie galerią moich dziwnych póz (połowę zdjęć zachowam dla siebie, bo widać mi majtki). Nie wiem czy działa jeszcze kod ANIAMALUJE (15%) ale rajtopy w gwiazdki są z monacollection – uwielbiam je! A książka to Droga artysty – jej zadaniem jest wyzwolenie kreatywności.
 Zamieściłam przepis na bardzo proste, jednogarnkowe danie – makaron z pesto i łososiem, szybkie, smaczne i tanie. Kiedyś krępowałam się wrzucania takich prostych rzeczy, ale dzisiaj mam to w nosie :). Niebo w gębie!

Wreszcie zaczęłam coś nagrywać na Youtube! Nauczona poprzednimi przeciwnościami losu, które mnie pokonały – nagrywam, póki mam zapał.
Na razie nagrałam jeden film – o tym, czy mam kompleks małego miasteczka, bo z takiego pochodzę. Wpis na blogu (do niego prowadzi odnośnik) jest bardziej rozbudowaną wersją, ale wiem, że zmienił się sposób konsumpcji treści więc wrzucam też formę skróconą, jako video.
Obiecałam sobie, że kolejny wstawię jak będę mieć 100 łapek w górę. A kolejnym jest zmontowany przez Różę (pozdrawiam) VLOG z Kijowa. Jest dziwny, bo uśmiecham się a chwilę później płaczę (w zasadzie ryczę), ale jest. Także ślicznie proszę o łapkęw górę 🙂
Nagrałam już kolejny film, więc mam zapas. Mam nadzieję, że nagrywać będę nadal, bo chciałam w zeszłym roku ale jakoś… za dużo działo się w moim życiu.
No właśnie – jedną z moich przeszkód był brak umiejętności montowania filmów. Nie dysponowałam też czasem, w którym mogłabym się tego nauczyć. Znaczy – na upartego bym go znalazła, ale nie zamierzam nigdy więcej wracać do czasów, gdy ciągle uczyłam się czegoś nowego i dużo pracowałam, ale kosztem życia społecznego. Są rzeczy ważne i ważniejsze.
Wolałam zapłacić Róży za montaż i mieć vloga, niż zabierać się za to przez kolejny rok i w końcu się nie zabrać.
Jest mnie też więcej na blogu, bo oddelegowałam swoje maile komuś kompetentnemu. Mam wielki problem z zaufaniem komukolwiek jeśli chodzi o takie totalnie “moje” sprawy, ale już raz trafiłam dobrze i chociaż z przyczyn niezależnych poprzedni manager (bo właściwie taka jest rola osoby, o której mówię) musiał zrezygnować, to teraz też mam od tego świetną osobę. 
Kiedyś chciałam robić wszystko sama – dzisiaj wolę oddawać część pieniędzy innym, a w zamian mieć czas.
Dla Was to oznacza tyle, że mam kogoś, kto uchroni mnie przed moją naiwnością i zareklamowaniem czegoś, bo ktoś niby kocha mojego bloga i tak bardzo mnie uwielbia, więc ja mu z tej sympatii wypromuję jego biznes. Well, never ever again ;). No i mniej czasu w mailach, to więcej czasu na pisanie tekstów.
To nie jest nowość, managera miałam od czerwca i właśnie dlatego pojawiało się tutaj więcej treści. Także bez obaw.
Gdy znany bloger/youtuber z Poznania (Maciej je) przeniósł się do Warszawy, pojawiły się pomruki niezadowolenia, że teraz zaniedbany będzie Poznań. A on powiedział – ludzie – ja mieszkam w Warszawie już trzy miesiące, zobaczcie – nie zaniedbałem Poznania.
Dlatego też ja informuję was o tym wszystkim trochę po fakcie 😉
Czas i brak niektórych umiejętności były powodem odkładania na wiecznej jutro nagrywania na youtube. Wytrąciłam sobie te argumenty z ręki i nagrywam.
A jeśli masz podobnie?
Marcelina z “ulepszalnia” (dawna “sieczkarnia”) o tym 

Jak przestać się wiecznie przygotowywać do działania w kierunku spełnienia swoich marzeń?

A moja ulubiona Eli Nowak w końcu ruszyła z blogiem! Oprócz przepisów na smaczne lody koniecznie przeczytaj
Kibicuję szczerze Eli, bo jest radosnym i szczerym promyczkiem w dobie sztucznego instagrama.
Wiecie, że stories mają już dwa lata? Czyli od dwóch lat nagrywam tam swoje “pogadanki”.Część z Was spędziła na moich stories tyle czasu, ile spędza się na oglądaniu długiego filmu. Dzięki!
Moje żale do losu…:
Już naprawdę mogę olać te wszystkie „hej piękna” na direct na insta i kliknąć „odrzuć”, ale jak to facet mający w całej galerii zdjęcia z żoną i dzieckiem to czuję jak cofa mi się obiad
🤮
Jakub Szczęsny o tym, jak jego ojciec został wielokrotnie błędnie zdiagnozowany i tylko jego (czyli syna) upór doprowadził do wykrycia boleriozy i uratowania zdrowia taty, który mógł już nie chodzić. Jest mi wstyd za lekarzy, ale też czuję dumę, że ktoś ma w sobie tyle energii, uporu i samozaparcia, by walczyć do skutku. Więcej w tekście 
A Iza z Panna Polyanna dzieli z milionem kobiet ten sam problem – jej wydatki są na ostatnim miejscu. Gdy kupuje się potrzebne rzeczy albo ma się dzieci – jakośczłowiek czuje wyrzuty sumienia kupując sobie sukienkę w sklepie, a nie w lumpeksie. Albo idąc do fryzjera, bo przecież można było kupić farbę za 20 zł i pofarbować włosy w domu. Więc ogłasza swoją walkę z tym i ma do was pytanie.
Dobrej nocy!
Przypomnę tylko, że czekam na 100 łapek w górę tutaj

https://youtu.be/TGp0JzVJygQ

i zapraszam też na instagrama aniamaluje, bo na IGTV zamieściłam filmo tym, że czasami serio niechcący kradnie się czyjś pomysł i to wcale nie jest kradzież.Brzmi dziwnie, więc trzeba obejrzeć na IGTV.

Uściski!





Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Makaron z pesto i łososiem – pyszny obiad w 10 minut
Mam managera, nagrałam coś na youtube i nie siedzę po ludzku [TYGODNIK]