Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Proste triki na stres – 3 sposoby, które bardzo lubię

O stresie jest wiele różnych publikacji – opisano szeroko techniki relaksacji, dietę pomagającą go redukować (nawet ja popełniłam o niej tekst), wpływ stresu na przeróżne choroby… a ja chciałabym dodać do tego coś osobistego. Czyli moje ulubione sposoby, wiecie – coś, co łatwo skopiować i da się to osadzić w rzeczywistości.

Ja osobiście bardzo rzadko się stresuję. Mówię o tym stresie negatywnym, bo pozytywny dreszczyk emocji przed ważnym egzaminem dodaje mi skrzydeł i fajnego flow. To znaczy hmmm, dodaje, od kiedy nauczyłam się go na tym niewielkim poziomie zatrzymywać ;-). 
Co zatem z wielkim powodzeniem stosuję? 
W tekście o tym, jak zwiększyć poczucie własnej wartości  podzieliłam się fajnym sposobem związanym z przybraniem odpowiedniej postawy ciała. Power pose sprawdziło się u mnie wielokrotnie, stres po prostu nie ma szans 😀 Czasem ktoś dziwnie patrzy jak staję w specjalny sposób, ale mam to gdzieś, bo czuję wtedy taki przypływ energii, że nic mi nie przeszkadza. Ale samo power pose to nie wszystko! Często korzystam z różnych technik i staram się robić co w mojej mocy, aby moje życie zmierzało w kierunku, który mu nadałam. Do tekstu wybrałam te, które działają na mnie najlepiej :
“Bańka mydlana”

Zanim opiszę o co chodzi w technice, którą sama sobie wymyśliłam na własny użytek, chciałam dać kilka słów wstępu o religii. Jak wiecie – nie jestem katoliczką, buddystką, teistką ani ateistką. Wierzę, że Bóg jest miłością (J 4,8.16). Ta definicja wydaje mi się akcpetowalna zarówno dla wierzących jak i niewierzących ;-).  Ja po prostu trzymam się przykazania miłości. Wiecie, kochaj bliźniego jak siebie samego…  Odrzucam pośredników, bo zakłócają mi odbiór 😉 Co nie znaczy, że czasami nie mam ochoty wysłuchać, co mają do powiedzenia. Nie neguję i nie krytykuję wyznawców żadnych religii – mam wrażenie, że muszę to powtarzać za każdym razem, bo im ktoś gorliwszy, tym częściej widzi we wszystkim atak. O ile ktoś nie wpycha mi burki na głowę, nie wiesza krzyża w domu i nie każe robić nic innego – niechaj żyje sobie w pokoju – w niczym mi nie wadzi :). Piszę o tym dlatego, że główna religia w tym kraju niestety zdaje się bagatelizować ciało – a dla mnie jesteśmy jak CUD. Trzy osoby boskie w jednym, ciało, umysł, dusza. Nie wierzę, że da się pracować tylko nad jednym i zachować równowagę – sprawny umysł w niesprawnym ciele może mniej i tak dalej. 
W każdym razie chciałam napisać, że jeśli jesteście katolikami, większość technik nie jest zgodna z Waszą wiarą. Nie rozumiem dlaczego, ale moja babcia ma taką broszurkę, gdzie chrześcijanie przestrzegają przed buddyzmem, wisiorkami z delfinkami, pacyfką , a także przed jogą. Wśród moich wierzących znajomych nie brak takich, którzy rezygnują z czytania czasopism typu “sens” i “charaktery”, bo “za dużo tam buddyzmu”. 
Nie rozumiem czemu jest to złe i nie chcę z tym dyskutować – zasada to zasada. Ostatnio ktoś udostępnił mój tekst na grupie oazowej i mam dużo nowych czytelników o wysokim stopniu gorliwości – uznałam, że uczciwie będzie ich uprzedzić :). 
Moim osobistym zdaniem – wielka strata, bo prawidłowy oddech pomaga uspokoić myśli a i czasem uchronić od kłótni czy innego grzechu ;-). 
W każdym razie – technika jest bajecznie prosta i pomaga mi dobrze oddychać, oraz uspokoić umysł. Wyobrażam sobie, że nadmuchuję wielką bańkę mydlaną, w której sama jestem. Kurczę, staram się jak mogę, a i tak brzmi bardzo infantylnie ;-). Wdech nosem, głęboki wydech i dmucham bańkę jak balonik. Wyobrażam sobie, że mnie obejmuje i stanowi bezpieczną osłonę przed niebezpieczeństwem, strachem i tym, przed czym chcę się uchronić. Dla dramaturgii czasami lubię wyobrażać sobie, że zagrożenia się od niej odbijają, albo spływają gładko po jej mocnych, ale elastycznych ścianach. Czasami nadmuchuję bańkę dla kogoś, np. umieszczam w niej obcego kota, który na moich oczach niebezpiecznie przekracza jezdnię przed maską samochodu…
Tak, wiem, wciąż brzmi dziecinnie i nawinie. Ale działa :). Uspokaja mnie momentalnie :). 
Dla wierzących może odpowiednikiem będzie głębokie oddychanie i powtarzanie w myślach Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego…” To piękny psalm, sama bardzo go lubię!

Zmęczyć stres 🙂 

Moi biegający znajomi zawsze chwalą cudowne właściwości biegu. Cóż, ja nie umiem pchnąć swoich oskrzeli na ten level aktywności i zawsze kończy się przestawieniem na mój automatyczny tryb oddychania samą buzią, raptownie i niezbyt fajnie. W efekcie jestem bardzo zestresowana, że jeszcze chwila i będę niedotleniona i zacznę walkę o życie (mam trochę mniejszą działającą powierzchnię płuc ;-). Nie przekreślam jednak biegania – wprost przeciwnie, bardzo gorąco do niego zachęcam! Tak samo, jak nie namawiam do żadnej aktywności, która wam szkodzi. Ja osobiście bardzo miło wspominam dziesięcioletni epizod z trenowaniem karate kyokushin – w moim przypadku bardziej rekreacyjnie, ale to było 1,5 h treningu trzy raz w tygodniu i nauczyło mnie przede wszystkim…opróżniać płuca do dna.

Jeśli jak komentator, który poprawił mi humor – macie ochotę dać temu pan respirator – cóż, nie będę zdziwiona :)). Ale jeśli wam powiem, że z każdym takim oddechem schodzi cały stres? Osobiście bardzo polecam, to była świetna przygoda. Niestety karate jest obecnie dla mnie dużo za bardzo angażujące (oprócz oddechów i kata, to normalny,męczący trening angażujący wszystkie mięśnie, czasami przypomina tabatę, czasem porządny trening siłowy, a czasami wymaga genialnego rozciągnięcia). Musiałam z niego zrezygnować w liceum, czasami w domu wykorzystuję jakieś elementy. Obecnie najczęściej męczę stres na rowerze, spacerze (ok, to nadużycie, chodzę energicznym krokiem spóźnionej osoby ;-). No i wciąż praktykuję oddechy. Polecam wszystkim przygodę z którąś z azjatyckich sztuk walki z sobą samym. Może rozsądną propozycją będzie dla Was Tai Chi z oddychaniem Chi Kung? ;-).
Innym moim ulubionym sposobem na zmęczenie stresu jest… taniec! Nie żebym umiała, ale bardzo lubię!

Okulary: C&A, Bluzka : KLIK, Spodnie KLIK  (są tak wygodne, że to moja trzecia para tego kroju. Biel jest w sumie troszkę szaleństwem przy moim trybie życia, ale co tam 😛 , ukochane wygodne szpilki (czy to nie oksymoron?:D)  KLIK , a bardzo podobne tutaj KLIK

Zdjęcie ubrań  w których spędziłam ostatnio nieco chłodniejszy dzień, nie jest tu bez przyczyny ;-). Na pewno macie buty, w których nogi same rwą się do tańca… to są właśnie takie buty :).

Taniec jest super! Relaksuje, odpręża, pomaga stresowi odejść gdzieś daleko ;-).

Last but not least…mandale.

Tak, nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała tego jako wymówki do zrobienia dobrego deseru ;-). Jestem dziewczyną raczej prostą – nie komplikuję sobie życia, nie szukam problemów, lubię proste rozwiązania. Jednym z takich prostych rozwiązań jest kolorowanie różnych mandali.
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 21 Sie, 2014 o 2:18 PDT
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 19 Sie, 2014 o 10:23 PDT

Mandala przez wykorzystanie koła, bardzo uspokaja i pomaga zatrzymać myśli. Świetna w walce ze stresem, ale też gdy szukamy koncentracji, chcemy się skupić. Dzieci z którymi pracuję, uwielbiają mandale! W internecie można znaleźć gotowe wzory do wydrukowania, ja polecam buszować w sklepach z tanimi książkami – w ten sposób nabyłam swoją kolorowankę za 10 zł. Od razu ją rozmontowałam i na własny użytek pokserowałam kartki ;-).  Dzisiaj totalnie zaskoczył mnie lidl :

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 7 Sie, 2015 o 3:08 PDT

W przyzwoitej cenie można kupić bardzo gruby bloczek z mandalami – tutaj szczegóły oferty (KLIK). Jeśli macie problemy z koncentracją albo dziecko z ADHD (tak wiem, lekarz, który wymyślił ADHD, na łożu śmierci powiedział, że stworzył je dla kasy i sławy) lub w każdym razie – z zachowaniami, na które często mówi się ADHD, spróbujcie kolorowania takich mandali. Jak widać na moich zdjęciach (te akurat z wolontariatu), nawet dzieci sobie z nimi radzą! Nie znam innej kolorowanki, która skupiłaby uwagę pobudzonych dzieci w takim stopniu – mandala wycisza i – jak udowodniły liczne badania – pomaga w nauce :).
Oprócz kolorowania, mandale można układać np. z kwiatów albo owoców. Tak jest, wyśmiewane piękne instagramowe owsianki mają jakiś głębszy sens ;-).
Ja zainspirowana przepisem z biedronki (matko, jak to brzmi!), postanowiłam ułożyć sobie mandalę na cieście ;-).

To całkiem fajna zabawa! Biszkopt pieczony jak zawsze z tego przepisu (KLIK), a krem to serek mascarpone i bita śmietana ;).
A tak wygląda gotowe ciasto :

Mała rzecz, wielki efekt! Skupienie przy układaniu wzorków zdecydowanie pomaga pozbyć się stresu :). Polecam też przjerzeć tag #foodmandala na instagramie – o tym, że ta aplikacja może być świetnym narzędziem rozwoju osobistego, pisałam kiedyś osobny tekst : https://www.aniamaluje.com/2014/07/jak-wykorzystac-instagram-do-rozwoju.html . To, czy wykorzystamy nóż do posmarowania chleba czy zabicia człowieka, jest naszym wyborem – podobnie z instagramem ;-). Nie znaczy to, że noże są złe, albo zły jest instagram – istnieją tylko ludzie, którzy nie potrafią korzystać z narzędzi. Wy jako czytelnicy jesteście fantastyczni, ale czasami mam wrażenie, że hejterom trzeba tłumaczyć    p o w o l i, bo zawsze wymyślają nowe Dziady i wnioski z kosmosu, wypaczając moje słowa 😀 Oczywiście dmuchanie w myślach “bańki” nie uchroni nas przed nożownikiem zmierzającym w naszym kierunku, tej techniki nie stosujemy zamiast ucieczki, tak samo jak innych rzeczy z bloga 😀


Bonus 😉 
To nie są obiektywnie dobre nawyki, ale u mnie na stres działa pyszne jedzenie :

Wyglądam jak typowa ignorantka, prawda? 😉 Deser z tego, co zostało przy robieniu ciasta, włosy tak nieuczesane, że próżno szukać przedziałka, luźna sukienka z surowymi brzegami (KLIK) – cóż, czasami właśnie tak czuję się najlepiej. Przeciągając się leniwie na hamaku i nie przejmując się, że gdzieś tam wystaje mi stanik, a po nodze ciągnie się nitka ;-). Lubię czuć się wolna jak dzieciak, którego matka nie krzyczy na zielone od trawy kolana i niesymetrycznie zapięte guziki. Strój mocno determinuje to, jak się danego dnia czuję i jaki mam nastrój. Jak się pewnie dawno zorientowaliście – lubię swobodę i nie przywiązuję się do zasad (come on, kiedyś według “zasad” nietaktem było odsłonięcie kostki!). Wiem, że strój decyduje w dużej mierze o tym, jak jesteśmy postrzegani i odbierani, ba! czasami staram się dostosować do okazji, ale jeśli ma to wywołać u mnie stres albo spadek pewności siebie, jestem zdecydowana olać te wszystkie ceregiele i stracić na wejściu “punkty” za pierwsze wrażenie.

Jest jeszcze codzienne zdziwienie. Tak, wiem – w piosence jest zdumienie, ale ja lubię przeinaczać różne słowa 😀 Gdy nastawiam się na na odkrywanie nowych rzeczy i pozwalam życiu na to, by mnie zaskakiwało… mniej się stresuję. Ustawiłam sobie w głowie filtr wyłapujący rzeczy dziwne, nowe, zaskakujące i mam bardzo otwarty umysł. Nauczyłam się dostrzegać rzeczy, nad którymi inni często się nie zatrzymują. Dzisiaj zaskoczył mnie pod sklepem pies, który miał jednego oko błękitne, a drugie brązowe. Tak, to głupi przykład, ale wiecie – im częściej oswajam się z nowymi rzeczami, tym mniej się ich boję stoi przede mną nowe wyzwanie. Ponieważ zaskoczenie wpisałam na stałe w swoje życie, nie generuje negatywnego stresu ;-).

Podsumowując – moje ulubione techniki to dmuchanie bańki mydlanej, zmęczenie stresu przez jakiś mądry ruch fizyczny z dobrym oddechem i kolorowanie albo układanie mandali. No i wspomniana wcześniej power pose. To jest mój stały repertuar i garść technik, z których korzystam chyba najczęściej. Jestem ciekawa Twoich! ;-). Chętnie dam się zaskoczyć w komentarzach, a co!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Jak złapać równowagę?
Proste triki na stres – 3 sposoby, które bardzo lubię