Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

10 pomysłów na to, co robić w czerwcu

Czerwiec dla mnie był zawsze miesiącem granicznym, kiedy coś się kończy a coś się zaczyna 🙂 Gdy byłam uczennicą, w czerwcu nie miałam już żadnego ciśnienia bo nie miałam ambicji “wyciągania” ocen za cenę spędzenia czerwcowych wieczorów z nosem w książkach. Na studiach kumulowała mi się sesja i bardzo mnie to denerwowało, bo czułam za rogiem lato i zapach… wolności. W tym roku też za tym zatęskniłam i postanowiłam nie brać zleceń na okres wakacyjny, by znowu poczuć ten luz tuż po. Niestety ceną za to jest okupiony potem i łzami czerwiec, a to przecież piękny miesiąc, stwarzający wspaniałe możliwości! W przyszłym roku muszę to lepiej rozegrać 😉
Co warto zrobić w czerwcu? Moje subiektywne TOP 10!
1. Jeść truskawki
W każdej postaci i formie. Same, ze śmietaną, z cukrem, w smoothie, cieście i koktajlu. Jasne, przez cały rok można kupić dzisiaj w markecie truskawki mrożone albo hiszpańskie, ale chyba się ze mną zgodzicie, że polska truskawka to jednak COŚ. Uwielbiam ten moment gdy w drodze do domu zahaczam jeszcze o targowisko i kupuję całą kobiałkę. 
Przy okazji dzisiaj na snapie (aniamaluje) sprytny patent na pozbycie się szypułek 🙂

2. Zdać sesję… lub zakończyć inne zobowiązania, takie jak obrona, egzaminy, kolokwia, albo jeśli charakter pracy pozwala – dopiąć jakiś projekt. Ja pracuję w takim właśnie systemie, więc czerwiec wciąż kojarzy mi się z domykaniem niedomkniętych spraw. Możesz oddać komuś przetrzymywaną książkę, wykonać ten telefon, który jest dla ciebie taki trudny albo wciąż chodzi ci po głowie, albo udać się z jakąś długo odkładaną sprawą do prawnika. Chodzi o uniknięcie efektu Zeigarnik, o którym już kiedyś pisałam. Jeśli chodzi o zdanie sesji – bardzo polecam stanąć na rzęsach by nie mieć kampanii wrześniowej – nie ma nic gorszego niż kołacząca się z tyłu głowy myśl “powinnam się uczyć”. A jak to osiągnąć? Np. korzystając z moich wskazówek z tekstu jak nauczyć się dużej partii materiału  lub zapisując się na Sesyjny Poradnik, który pomoże dobrze zaplanować naukę i będzie motywował kiedy trzeba ;).
3. Zrobić przegląd letniej garderoby – póki czas oddać do szewca ulubione sandały, wyciągnąć z pudła kapelusze, bikini, letnie sukienki. Wszystko po to, by potem bez problemu krzyknąć głośne TAK! gdy pojawi się okazja wyskoczenia na…
4. Weekend za miastem – w domku nad jeziorem, nad morzem, w górach – w czerwcu jeszcze nie jest tak tłoczno i można zafundować sobie mały przedsmak wakacji, a naprawdę warto to zrobić! Bez sensu jest cały rok czekać na lato a potem patrzeć jak mija…bez twojego udziału.
5. Zmoknąć w czerwcowym deszczu – mam 25 lat na karku a wciąż nie potrafię odmówić sobie przyjemności poskakania po ciepłych kałużach – wystarczy para wygodnych kaloszy i można cieszyć się z takiej drobnostki jaką jest woda spadająca z nieba. W dzieciństwie zakładałam jakieś gorsze ubrania i szłam na rower, rozchlapując na sobie błotniste kałuże. Czasami obserwuję jak rodzice z małymi dziećmi wybierają się na taki kałużowy spacer a nogi same im się rwą do skoku z wielkim pluśnięciem…ale powstrzymuje ich maska POWAŻNEGO DOROSŁEGO, któremu nie przystoi. A niby czemu nie? 😀
 Protip : telefon włóż woreczek strunowy (taki jak na narkotyki:P)
6. Noc offline – mam na myśli noc z planszówkami, grą w karty albo opowiadaniem sobie strasznych historii jak na szkolnych wycieczkach. U mnie tradycja z przypadku – po prostu raz w trakcie burzy siadł prąd (tak, w XXI wieku!) i cała ta otoczka związana z szukaniem świeczek i czasem spędzonym bez prądu miała swój urok. 
Tak, wiem masz dane pakietowe i powerbank pewnie też, ale proszę – nie pozbawiaj się tej przyjemności 😉
7. Nawadniaj się!
Niektórzy (jak na przykład ja) prawie nigdy nie czują pragnienia. To niebezpieczne, więc woda lub woda z cytryną powinny stać się twoimi sprzymierzeńcami. Wiem że sama psioczę na słowo “powinnaś“, ale w tym przypadku gorąco zachęcam!
8. Skontroluj znamiona i pieprzyki – tak, to jest banał tak oklepany, że nikt sobie nic z tego nie robi ale… zbadaj je, proszę. Bez żadnej większej filozofii
9. Wystaw psom o kotom miskę z wodą
W niektórych tekstach wrzucam jakąś jedną myśl, którą bardzo chciałabym przekazać. W tym przypadku chodzi mi właśnie o ten punkt – ty jesteś duży, możesz sobie nalać wody do butelki z filtrem węglowym, ale pies czy kot nie da sobie rady. Więc jeśli masz czasami takich gości jak psy czy koty, wystaw wodę przed dom – niewiele wysiłku, a może wiele zmienić
10. Klasycznie już – czekam na Twoje pomysły 🙂
Nie żeby brakowało mi moich – najwięcej czasu zajmuje mi selekcja materiałów, bo ja zawsze chcę napisać WSZYSTKO. Tym razem jest podobnie. Jestem ciekawa czy jest coś, co twoim zdaniem KONIECZNIE trzeba zrobić w czerwcu 😉
Buziaki!
PS! Która wersja lepsza? To moja ulubiona sukienka 😉

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

72
Dodaj komentarz

avatar
58 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
55 Comment authors
aniamalujeOlga | Gray MokaNihil NoviSelenaRenewarte Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Selena
Gość
Selena

Aniu, pewnie gdzies przeoczylam ale warto zapytac 🙂 ktory komentarz wygral w konkursie dresslink?;)

ewa maria
Gość
ewa maria

nadal stosujesz andreę na włosy?

Renewarte
Gość

Truskawki, jakoś w tym roku mnie nie ciągną, nie wiem czemu. Deszcz może trochę, i skakanie w kałużach też ale musiała bym chyba na boso nie mam kaloszy 😀

Ah i ten offline, nawet nie wiesz jak ciężko jest oderwać innych, jeszcze jak od netu się da, tak spróbuj moją rodzinę przekonać, że ten cholerny telewizor nie jest potrzebny do szczęścia na działce.

A co do moich pomysłów. ROWER!

Wyjdź na rower.

Ania Legenza
Gość

Mi też czas śmiga jak szalony i też robię sobie takie listy małych celów na miesiąc. Do Twojej dodałabym zrobić piknik! Koniecznie muszę w tym roku nadrobić 🙂

Paula
Gość
Paula

Moja propozycja – pozwolić sobie na małe szaleństwa w wyglądzie – w czerwcu w końcu “przejdą” fikuśne kolory na paznokciach stóp, czy np. kolorowy eyeliner na oku itp. Jako nastolatka czekałam na lato, żeby zrobić sobie jakieś barwne pasemka czy coś posobnego, teraz często łapię się na tym, że nawet na wakacjach ubieram się w basicowe topy.

Skarletka
Gość

To ja też o truskawkach 🙂
Czekałam na nie calutki rok… i 31 maja stwierdzam, że jestem nimi przejedzona 😛 Kilo dziennie, codziennie – tak było w tym tygodniu 🙂

Nikola Tkacz
Gość

Koniecznie trzeba zrobić piknik! Wycieczka rowerowa zakończona piknikiem to mój faworyt. 🙂

Adrian M
Gość

Truskawki najlepsze pod postacią koktajlu. Zimny koktajl truskawkowy to napój bogów. Jak wspomniałaś o braku prądu to przypomniałem sobie te wszystkie momenty, kiedy wszyscy nagle zbierali się w jednym pokoju i spędzali czas. To miało rzeczywiście swój klimat. Może będzie okazja? Hehe. Dla mnie tegoroczny czerwiec będzie pod znakiem czytania książek. Przez ostatnie pół roku z powodu matury w rękach miałem tylko opracowania lektur. Więc z przyjemnością będę czytał coś, co lubię 🙂

http://brewilokwencja.blogspot.com

Kasia z worqshop.pl
Gość

ja dopisuję piknik! i więcej wieczorów na balkonie, wycieczek z książką do parku, chwil spokoju. Czekam też aż Warszawa trochę wakacyjnie opustoszeje!

Zuza Szewczyk
Gość
Zuza Szewczyk

Moje cele na czerwiec to przede wszystkim przeczytac jak najwiecej ksiazek I nacieszyc ostatnimi chwilami w polsce (wyjezdzam za 2 tyg), wiec rowniez nie moze sie obyc od opychania truskawkami ile wlezie, bo mimo pysznych owocow I warzyw w hiszpanii to jednak truskawki my mamy lepsze. 😀 Potem, 12.06 moje zycie wywroci sie kompletnie do gory Kigali, wiec chce po prostu sprawdzic sie jako aupair, zaaklimatyzowac w pieknej majorce, wylegiwac na tarasie w hiszpanskim sloncu z ksiazka i zwiedzac zwiedzac zwiedzac. 😀 ps. I zastapic polskie truskawki hiszpanskimi melonami <3

Zuza Szewczyk
Gość
Zuza Szewczyk

Do gory nogami ofc* (Pozdrawiam slownik w tel)

mamuciadieta
Gość

Świetne cele, chętnie zrobię je moimi 🙂 No, może oprócz truskawek, których zwyczajnie nie lubię. Ale za to hej, będą czereśnie! I jako 10 punkt planuję w końcu zrobić poduszkę z pestek, którą tak chwalisz 🙂

Emilia |Psychologia Fotografii
Gość

Pochodzić boso po trawie – zdecydowanie! Nareszcie można <3

Jola
Gość

Truskawki, a potem leczenie “niespodzianek”. Ciężko mi sobie ich odmówić, mimo że nie wpływają dobrze na moją cerę. Względem deszczu, dzisiaj mi się zamarzyło, żeby w nim pochodzić, ale… Zdecydowanie za zimny, ale to nic. Mam nadzieje, że jak wyjadę na wakacje, będzie też deszcz i to ciepły. Tylko już czerwcowy nie będzie, dzisiaj w ostatnim majowym się moczyłam.

Kasia
Gość
Kasia

Aniuu mam dla Ciebie propozycję- prośbę 🙂 Wpadłam na to jak czytałam o tych pupilach i wodzie 🙂 Co myślisz o tym, żebyś przy linkach w tygodniku wstawiała linki z klikaczami? chodzi mi o linki typu “pajacyk” czy “napełnij miskę”. Bo ja zawsze zapominam a twój tygodnik czytam zawsze 🙂 oczywiście to tylko propozycja.

Kinga E.
Gość
Kinga E.

Dla mnie czerwiec w tym roku stoi pod znakiem przeprowadzki, szukania nowej pracy, zdania awansu zawodowego i generalnie… określania swojego życia na nowo 🙂
Co do sukienki – ja zdecydowanie wolę luźną wersję, mimo iż obie wyglądają dobrze.

Księżniczka Jednorożców
Gość

Ja swirowalam rok temu z tymi znamionami… Wszystkie oglądałam i wszędzie widziałam czerniaka. W czasie wizyty do lekarza usłyszałam “jak sie pani martwi, to dam skierowanie do chirurga”. I tak głupia poszłam, chociaż chirurg powiedział, ze nic nie widzi w pieprzyku, to teraz mam okropną bliznę na brzuchu :<

Idrill6
Gość
Idrill6

Stety niestety u mnie czerwiec to…sesja. Cóż, sama zdecydowałam,że po kilku latach wrócę na uczelnię, żeby zrobić mgr, na dodatek z etnologii przeskakując na finanse i rachunkowość…mam za swoje 😉
Co do planszówek itp. gier to ostatnio robią furorę na moim babskich posiadówach, moja koleżanka ma ich mnóstwo! Furorę robiło Dobble. Teraz planujemy nauczyć się grać w brydża.
Jedzenie truskawek już uskuteczniam. Polecam też borówki, bo ceny spadają 🙂

aniamaluje
Gość

Po ilu latach wróciłaś na uczelnię? 🙂

Susie
Gość

Punkt piąty odwaliłam wczoraj :3 choć nie wiem czy można powrót z pracy i przejście od autobusu do domu(6 minut) zaliczyć do Twojego opisu, to myślę, że wśród”ludzi z cukru” biegnących do swych mieszkań a ja beztrosko idąca i patrząca w niebo, jednak się zaliczam do tego 😀

aniamaluje
Gość

😀 wyobraziłam to sobie 😀

Natalia T
Gość

Obie wersje sukienek ok 😛 !! Daj patent na szypułki, bo nie mam snapa, ale chyba jutro zrobię do niego to 3 podejście. Co do listy, to zawsze mam takie rzeczy, które muszę zrobić, ale przychodzi taki czas, ze jest obowiązek, który jest najważniejszy i wszystko robię pod to, poswiecam się, a dopiero gdy zakoncze tem etap robię rzeczy, które miały być po. Np. Teraz jestem na etapie remontu i każda wolna chwilę temu poswiecam ale jak będzie po tym wszystkim to muszę np: nauczyć koleżankę jeździć na rolkach, iść ze znajomymi do hangaru 646 (Warszawa), zrobić sobie depilacje laserowa,… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Patent jest prosty, wbijasz od dołu słomkę i górą wychodzi szypułka 😉

anjuli
Gość
anjuli

Truskawki koniecznie, weekend za miastem tez. Podoba mi sie tez pomysl wystawiania zwierzakom wody. Niestety raz bylam na badaniu znamion i sie troche zrazilam bo mialam wrazenie ze narzucam sie lekarce, nie obejrzala mnie dokladnie, a ja zapomnialam jej powiedziec o pieprzykach w kilku miejscach. A oceny na roznych stronach miala dobre. Ja dodam od siebie pierwsza kapiel w jeziorze/morzu i spedzanie nocy na dworze: romantyczna randka, spacer, patrzenie na gwiazdy, spanie pod namiotem- cos w ten desen:). Ogolnie korzystajmy z lata bo jest za krotkie!

aniamaluje
Gość

Szkoda, że lekceważąco cię potraktowała 🙁

Zgadzam się że lato jest za krótkie i podobają mi się twoje pomysły 🙂

Kinga
Gość

Od siebie dodam – spróbować czegoś nowego:)

aniamaluje
Gość

to u mnie stały punkt, ale bardzo trafnie 🙂

dziewczynaikot
Gość

Bardzo podoba mi się wycinany dół Twojej sukienki 🙂
Dla mnie czerwiec jest zawsze trochę inny niż reszta roku, bo mam wtedy urodziny, a w tym roku będzie (stety lub nie) szczególny, bo kończę trzydzieści lat.

aniamaluje
Gość

Dziękuję, własnie ta wycinanka mnie urzekła 🙂
a trzydziestka to przecież fajny wiek 😉

Diana
Gość
Diana

Super sukienka, jaki masz rozmiar?

aniamaluje
Gość

S 🙂

Hair Witch Project
Gość

Mmm…ja truskawek już pojadłam 😀

Klaudyna Maciąg
Gość

1) No raczej! U mnie truskawy królują i co roku niecierpliwie ich wyczekuję. Nie mogę się doczekać, aż w którąś niedzielę odwiedzimy moich rodziców i zapowiem mamie, że pierogi muszą być. Ona robi naj-najlepsze 🙂 2) Aktualnie kończę pracę nad książką. Pierwszy raz od lat przyjęłam zlecenie korektorsko-redaktorskie i już mam dosyć, więc cieszę się, że niedługo zamknę ten etap. A przy okazji przypomniałam sobie, dlaczego przestałam już zajmować się takimi rzeczami. 3) Tu będzie problem, bo mocno mnie to dołuje. Jednak większość sensownych ubrań czeka w worach na lepsze czasy… wagowe. 4) Nierealne, niestety. Chyba że policzymy jeden dzień… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Ale rozbudowany komentarz, miło się czyta Twoje słowa. Powodzenia w walce ze zleceniem 😉

Modest Vagabond
Gość

W czerwcu zawsze mnie boli bo jednak to miesiąc pełen zaliczeń i egzaminów, w szczególności, ze moja uczelnia uwielbia przeciągać sesję jak najdłużej się da, np. w tym roku zaczynam zaliczenia już teraz a sesję skończę w połowie lipca. Rekompensuję sobie to jednak kilogramami truskawek i czereśni no i oczywiście w każdej wolnej chwili wsiadam na rower.

Throat
Gość

U mnie nastał sezon na mycie włosów z rana bez konieczności ich suszenia ;3 Uwielbiam to uczucie kiedy mogę wyjść i nie przejmować się, że jeszcze trochę są mokre.

Agnieszka Nowak
Gość

Spacer po lesie z psem <3

Monika
Gość
Monika

Wygodnie w takich rękawkach? Nie umiem się przekonać do takiej długości. Kolor idealny.
A czerwca nie wyobrażam sobie bez dobrej książki. To miesiąc kiedy wszystkie seriale zakończyły już swoje sezony 😉 więc w wolnej chwili – ogród, leżaczek i fantasy Gaimana.

gosha1976
Gość
gosha1976

Pięknie jest celebrować poranną kawę na balkonie. Warto postawić dojrzałą bazylię oraz mięte w doniczkach na parapecie balkonu. Jeśli chodzi o sukienki, to subiektywnie i na czuja- pasek zestawiłabym z butami z pomponikami, a wisior z drugimi sandałami.

@nia
Gość
@nia

Poświętować podczas Nocy Świętojańskiej 😀 U mnie w mieście (nad sztucznym zalewem/jeziorem?) co roku są jej obchody, ale nigdy nie brałam udziału. W tym roku zamierzam to zmienić.

Kinga
Gość

Bardzo trafne propozycje. Dla mnie czerwiec to właśnie truskawki, koktajle, woda z dodatkiem cytryny lub truskawek. Uwielbiam ten czas. Udanego czerwca 🙂

Akasza
Gość

Protip : telefon włóż woreczek strunowy (taki jak na narkotyki:P) – umarłam :D:D:D:D

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Weekendowe wycieczki (takie typowe do zwiedzania zabytków), spacery po parkach, kawiarenki letnie na dworze, lody, mrożona kawa, weekendowe wypady na działkę nad rzekę oraz wakacje nad morzem pod koniec czerwca. Oto moje plany na czerwiec, chociaż tak naprawdę to na całe wakacje pomijając większy wakacyjny wyjazd 🙂

I jeszcze chyba sobie strzelę sztuczne pazury. Jestem typem wiecznie obgryzającym paznokcie,a jakoś od dłuższego czasu nie mogę się zmobilizować do zaprzestania obgryzania (kiedyś mi się udało), a ładne dłonie chcę mieć, więc sobie sprawię przyjemność i będę nosić szałowe kolory 😀

aniamaluje
Gość

o jakich myślisz? żele, akryle, hybrydy? 🙂

Dominika Wandzel | Agravkova
Gość

Nie mogę przeczytać postu, bo teks się nie wyświetla ale zupełnie rozjeżdża 🙁 Nie wiem czy to problem u mnie czy jakiś błąd?

AniaJot
Gość

Cele na czerwiec? Skończyć wreszcie przeciągający się niemiłosiernie remont i wyprowadzić się do nowego lokum.
A truskawki w czerwcu to konieczność jak bzy w maju i czereśnie w lipcu:3

Poza tym może wypad na Mazury i koniecznie spędzenie jakiegoś wieczoru przy ognisku.

Olga | Gray Moka
Gość

Skakanie po kałużach najfajniejsze jest w butach, przez które przelatuje woda :D. W kaloszach to nie to samo ;).

Nihil Novi
Gość

Mój plan na czerwiec- przygotować się do obrony i ładnie zdać licencjat. Truskawki już od kilku dni podjadam 🙂 Poza tym czas na sandałki i oswajanie się z białym kolorem.

Ania Kalemba
Gość

Chętnie zrealizowałabym punkt drugi i zakończyła studia, ale nie ma szans, żebym wyrobiła się z pracą mgr więc ten punkt zostawiam sobie do września 😉

Magda Wróblewska
Gość
Magda Wróblewska

Aniu nie wiem czy się nie obrazisz jak tak napiszę ale zauważyłam że na wiosnę i lato jesteś zawsze bardziej “płodna” jeśli chodzi o posty na blogu:D, w zimowych miesiącach są spoko ale w letnich jeszcze bardziej pozytywne <3
PS Kocham Twój tekst na temat przesady w byciu fit, a także ten o zmianach małymi kroczkami bo jest taki zachęcający i w sam raz dla kogoś kto boi się dużych zmian a jednak chce iść do przodu i rozwijać 🙂
btw w przerwach w pracy to właśnie przy Twoich postach się relaksuje 🙂

aniamaluje
Gość

Dziękuję! Nie obrażam się, mam latem więcej energii i to chyba czuć 🙂

Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

Dziękuję za wspomnienie o Sesyjnym Poradniku. :* Ja na czerwiec dopisuję sobie do listy “wykąpać się pierwszy raz w morzu.” 😀 Co do sukienki, to jest śliczna, to prawda! Ja wolę ją z paskiem, ale zamieniłabym buty na te czadowe z pomponami, bo są ekstra! Takie wesołe, fajnie przełamują look. 🙂

aniamaluje
Gość

Niestety nie na każde podłoże :DDD

fitinaczej.blogspot.com
Gość

zrobiłam remament szafy 😀 Bardziej dlatego, że musiałam ostatni tydzień wypoczywać w domu i nie wiedzialam w co ręce włożyć, ale fakt mam teraz wszystkie letnie ciuszki na wierzchu :))

Pomysłowa
Gość

Może ktoś już to napisał, ale na pewno trzeba skorzystać z ładnej pogody, spędzić dzień nad wodą i po raz pierwszy w sezonie się poopalać i popływać 🙂

AsiaGrushka
Gość
AsiaGrushka

10) Wyspać się. (Na koniec sesji.) Taka mała refleksja po jednej nieprzespanej nocy, gdzie w perspektywie do niedzieli pozostały jeszcze trzy. 🙁 po 20.06 w moje “to do list” to będzie: 1) Upić się z radości że już po sesji (wyniki to już druga sprawa… ;] , 2)Pójść do parku trampolin , 3) Spać tak długo, aż dostanę odleżyn. PS. Turkus ładnie współgra z Twoją urodą.

Magda
Gość
Magda

regularnie spotykam się ze znajomymi na planszówki , czasem nawet 2 razy w tygodniu 😀

Marta
Gość
Marta

Ja zawsze w czerwcu przerabiam długie spodnie, które już są trochę znoszone po całym roku, na krótkie. Masowe cięcie 😀 Jeden plus to odświeżenie szafy, zabawa w krawcową :), a drugi miejsce na nowe spodnie.

aniamaluje
Gość

Bardzo fajny zwyczaj 😀

Ash Alex Sugar
Gość
Ash Alex Sugar

10. Wybrać się na koncert!
Byłam wczoraj na niesamowitym koncercie, do tej pory to przeżywam i polecam każdemu <3

diorek93
Gość
diorek93

Wersja z paskiem – super! Wyglądasz w tej sukience lepiej niż modelka na stronie internetowej. 🙂

Wiola Ba
Gość

wersja z paskiem!
a z pomysłów – ja stawiam na przemeblowanie. Mam małego fioła na tym punkcie i meble były już w każdym miejscu, ale taka zmiana, odświeżenie swojej przestrzeni zawsze robi mi dobrze. Przy okazji wymaga to generalnego sprzątania i przejrzenia rzeczy 🙂

Previous
Rasizm, piłkarzyki i najlepszy hotel [TYGODNIK]
10 pomysłów na to, co robić w czerwcu