Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Szybkie przekąski i drinki na imprezę. Przyjazne dla kobiet

Przekąski na imprezę

Szybkie przekąski 

Kto lubi domówki, ręka do góry!Nie ma nic gorszego, niż nastać się nad garami i nie zobaczyć cienia docenienia na twarzach imprezowiczów :). Co przynieść na imprezę składkową i jak zrobić, aby nie były to chipsy i pół litra? 😉 Poznajcie moje ulubione szybkie przekąski na imprezę!    Sylwester tuż-tuż, a ja klasycznie zaczynam od nie-sylwestra lub przed-sylwestra, z 28 na 29 grudnia 🙂 Od lat w tym samym gronie, tylko osoby towarzyszące się zmieniają…Nie wiem jak Wy….ja jestem typem osoby, która wódki nie lubi. Generalnie nie jestem wielką fanką alkoholu. Piwo latem do grilla, ok, ale bez szału. Wino? Jestem niewybredna, najbardziej lubię te ziołowe z przedziału cenowego 12-30 zł. Serio, po tych drogich ma się takiego samego kaca i nie puszcza się pawia z brokatem. Nie lubię się upijać. Wzniosę toast, wypiję lampkę koniaku i tyle. Na imprezie wypijam dwa, maksymalnie trzy drinki. Tyle, by się rozluźnić, ale też kontrolować co robię i mówię.I wiem, że nie jestem w tym sama, chociaż niewątpliwie nie wpasowuję się w naszą kulturę picia.Co robić na domówkach?
I co na nich jeść?

Moje ulubione szybkie przekąski 

Jest jeden sposób, który sprawia, że zniosę wódkę (ok, drugi, jest jeszcze wódka z colą:)), – jello shots, czy jak niektórzy wolą – alko-żelki
Ja wolę wersję galaretkową.Wykonanie jest banalne:

Przekąski na imprezę

Ulubioną galaretkę rozrabiamy z połową zalecanej na opakowaniu wody. Gdy zacznie lekko gęstnieć, dolewamy wódki wedle uznania. Nie ma co przeginać, bo zbyt pijana galaretka robi się rozlazła. To kwestia preferencji i wyczucia 🙂 Ja sugeruję proporcje:– opakowanie galaretki– 250 ml wody– 100 ml wódki (no, jak ktoś bardzo lubi, może być spirytus, ale ostrzegałam :)).
Następnie nasz eliksir prawdy odwagi przelewamy gdzie chcemy. Mogą to być silikonowe foremki na czekoladki, kokilki, małe plastikowe kieliszki. Ja najbardziej lubię foremkę do kostek lodu  z silikonowym dnem, bo łatwo można je potem wydobyć.
I do lodówki
PRO TIP: Im mniej płynu, tym bardziej galaretka się trzyma. 

Przekąski na imprezę

 Moje są czerwone i prążkowane dla większej przyjemności 😀

Przekąski na imprezę
Przekąski na imprezę

A te, które zrobiłam w kokilkach można pokroić i serwować w eleganckich kieliszkach do martini…aczkolwiek mój PRO TIP numer dwa brzmi :I tak znikną w chwilę. Nie ma co się za bardzo starać. Wierz mi 🙂
Jeśli bardzo chcesz, możesz zainspirować się takimi pięknymi :

Przekąski na imprezę

1,2,3,4 
lub innymi, które zebrałam na tablicy na pinterest 
“Drink” numer dwa, to pijane misie. Lub inne żelki :)Wsypujesz misiaczki do miseczki i zalewasz wódką tak, żeby poziom wódki o jakieś 2 cm przekraczał miśki (ciasno upchane). A potem koniecznie do lodówki. Zanim misie czy inne żelki wciągną alkohol miną przynajmniej dwie doby, także czytasz to w samą porę ^^ 
Obie wersje to bomby z opóźnionym zapłonem, bo mija chwila, zanim poczujesz ich moc. osoby mające umiar w piciu, często nie mają umiaru w pochłanianiu alkoholowych galaretek… Pewnie dlatego, że są smaczne, ładne i kolorowe :).
Natomiast jeśli chodzi o szybkie przekąski na , sylwestra, urodziny to powinny spełniać warunki :
– szybkie ;-)- dobre też na zimno- uniwersalne- da się jeść bez sztućców- nie brudzą

Mam 3 propozycje na szybkie przekąski na zimno

Przekąski na imprezę
szybkie przekąski

Te brzydactwa są niesamowicie pyszne. To przekąski z ciasta francuskiego z serem camembert i kindziukiem.
Wykonanie : Ciasto francuskie kroimy na kwadraty. Na każdy nakładamy dwie kropelki musztardy, trzy przezroczyste plastry kindziuka i mały kawałek sera camembert. Składamy rogi do środka i pieczemy aż się zarumienią.Kindziuk to taka mega smaczna wędlina, jest bardzo chuda, więc bardzo cieniutkie plastry zamieniają się w chrupki. Coś pysznego, poezja :).

Przekąski na imprezę
przekąski

Można kombinować ze składnikami, ja kombinowałam i kombinowałam, nawet zrobiłam wersję z parówkami bo wiem,że są tacy, co parówki lubią (God, why?!). Kindziuk, ser camembert i dwie krople musztardy to poezja smaku 🙂
A ile razy kombinowałam, to tylko mój instagram pamięta :

Pomysł na wersję podstawową pożyczyłam sobie od niebieskiego kangura, czyli Ani .

Druga przekąska jest równie banalna, szybka i nie brudząca rąk.Smarujemy płat ciasta francuskiego musztardą, ale tak solidniej. Na to plastry jakiejś dobrej wędliny, takich chudej najlepiej. I zwijamy ciasno w rulon. Czy krótkim, czy długim bokiem – to już zależy od nas. Albo wyjdzie więcej mniejszych “zawijasków”, albo mniej większych, przy czym ja rekomenduję opcję pierwszą.Kroimy uzyskaną roladkę na cienkie plastry i układamy na papierze do pieczenia. Pieczemy aż się zarumienią.Poezja 🙂

przekąski na imprezę
Przekąski

Zawijaski powstają w 15-20 minut 🙂 
Ostatnie, również klasyka imprezowego gatunku, słodko, szybko i na lenia – mini tartaletki, tartinki czy jak tam to nazywacie.Kupujemy gotowe spody (szkoda życia na pieczenie), serek mascarpone i białą czekoladę. Ja na jeden serek zużywam dwie białe czekolady.Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a potem płynną łączymy z serkiem (za pomocą miksera). Uzyskaną masą “nadziewamy” babeczki.Na wierzch jakieś owoce, np. maliny, jagody… w marketach są cały czas, ale można kupić też mrożone.

Wkładamy do lodówki aż masa trochę zastygnie…i nie zapominamy oblizać kremu z miksera :)Misja wypełniona, nie musimy martwić się o to, że na imprezie czekają na nas głównie chipsy i paluszki :)).A jeśli macie duuużo czasu, to polecam przepisy na podpłomyki, pierożki aromatyczne i placuszki z cukinii Ja uciekam się szykować, szybko odpowiem na zaległe komentarze i śmigam się bawić 😉 Podrzucajcie swoje pomysły na imprezowe  szybkie przekąski 🙂 No i jeśli chcesz sprawić mi przyjemność, kliknij +1 pod postem 😉
DOPISEK 30.12.2016 – w tym roku spędzę Sylwestra w Tajlandii – alkohol jest tu całkiem drogi, ale za to przepyszny i pod palmą jakoś lepiej smakuje. W tym roki nic nie gotuję i nie przyrządzam bo jedzenie jest tak tanie, że nawet na herbatę chodzę do knajpki 😀 #lenistwoGdybym była w Polsce, z pewnością byłyby alkożelki, jakieś ruskie szampany (pite jak zawsze za nowy rok).
Mniej więcej tak wygląda impreza w Wigilię w Tajlandii:

A tak wyglądają drinki 😀

Przeciętnie, ale za 1,5$ więc jak za darmo 😀 Ale to Kambodża.

Zawsze po imprezie lądowałam w McDonald’s albo na kebabie i przyznam że tutaj na miejscu menu “maka” jest zupełnie inne
Noworoczny kac spotka mnie w samolocie więc pierwsze co sprawdzę po powrocie to pewnie zimowe menu 😀

Opcjonalnie proszę o szybką poradę – gdzie zjem bardzo dobre śniadanie w Warszawie?  Każda rada na wagę złota – z cieplutkiej i pysznej Tajlandii wrócę do zimnej Polski i będę potrzebowała szybciutkiej pocieszajki 😀

Udanej zabawy wszystkim! :***

Pssst polecam też:
Zimne przekąski do wódki

Najlepsze nuggetsy


PS. Jeżeli tu jesteś, to może zainteresuje Cię ten tekst?


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

Podziel się

81
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anonimowystudentka zarządzaniaAniamalujeja, KosmeonautkaMuffinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie się zastanawiałam nad tym, co zabrać na sylwestra. Ja również nie przepadam za wódką, lubię szampan Michel z biedronki, ale mamy dziewczyńską imprezę, więc skuszę się na babeczki. W mojej cukierni widziałam te spody więc problem z głowy 🙂

Carrie
Gość

Bardzo przydatny post, dziękuję! 🙂 Tak, pijane żelki potrafią być zabójcze;), ale wersję z galaretką chętnie wypróbuję!

Sylwia
Gość

Sama na parapetowke zrobilam zawijaski i teraz na imprezke sylwestrowa tez takie zrobie:) Polecam jeszcze krakersy a na nie pasta jajka+starty zolty ser+czosnek+przyprawy. Niebo:)

Polowanie na zdrowie
Gość

Ja lubię robić takie minipodpłomyki z sosem, serem i dodatkami :-).

Klaudyn Truskawka
Gość

Muszę w końcu spróbować tych alkoholowych żelek 🙂 może jeszcze w tym roku?
A co do przekąsek na słono – ciasto francuskie jest najlepszym sprzymierzeńcem jeśli chodzi o szybkie dania na domówki. Bardzo lubię robić mini-pizze: ciasto kroimy na małe kwadraty, smarujemy koncentratem, i rzucamy na nie, co tylko przyjdzie nam do głowy 🙂 szynka, kukurydza, papryka, suszone, pomidory i oczywiście ser żółty. Mnie bardzo smakuje wersja ze szpinakiem i fetą. Wstawiamy do pieca na 15 minut i gotowe 🙂

Ania Kania
Gość

Ja muszę wypróbować Twoją wariację mojego przepisu 🙂 Ale to po przerwie świątecznej jak wrócę na mieszkanie, bo w domu moja mama boi się moich eksperymentów ;p Pochwalę się jak zrobię 🙂 Bardzo podobają mi się te roladki, bo pewnie dużo tego wyjdzie, a ludzie na sylwka będą mieli coś innego niż chipsy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdzie można kupić gotowe tartaletki?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W każdej cukierni powinny być takie spody, najlepiej pytać w małych 🙂 Czasami mówią na nie spody do babeczek.

Różowa Klara
Gość

Są też w większych sklepach jak Kaufland, Auchan, czasami w Biedronce 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź ;-))

Egoskupiona
Gość

To jeśli chodzi o wódkę, to ja najprędzej toleruję w kawie. 😉 z tym, że to raczej na przyjacielskie pogaduchy, niż na sylwestra.
Jeśli zaś chodzi o jedzenie… Ja po prostu lubię babrać się nad pieczeniem różności i spędzić cały dzień w kuchni. Chociaż z szybkich przekąsek preferuję nadziewanie wszystkiego, co jest pod ręką na długie wykałaczki, przyprawienie tego i włożenie do piekarnika. 😉

Żelikowska
Gość

żelo-szoty, jak je ze znajomymi z pracy nazywaliśmy, są mordercze xD jesz, jesz, a potem nagle świat się kończy 😛 hehehe

Niedopowiedziane
Gość

Zawijaski chyba zrobię 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysłowe te pomysły, muszę przyznać 😉O żelko-shotach nie słyszałam wcześniej, ale zawijaski i wszelkie przeąski z ciasta francuskiego znam i bardzo lubię 🙂 Mam 16 lat i mieszkam za granicą, i w moim otoczeniu domówki nie są szczególnie popularne. Pije się * w klubach albo na ulicy ( nie, nikt nie nazywa młodzieży żulami 😀 ). Tak więc na imprezach które ja znam pije się i to duzo , ale jedzenia brak , a szkoda 😉 Co do innych przekąsek, ja bardzo lubię truskawki w czekoladzie ( białej, mlecznej lub czarnej). Tylko robione własnoręcznie nie zawsze ( czyli w moim… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Luxembourg, takie mikromałe coś pomiędzy Francją, a Niemcami 😉 Żeby było śmieszniej, nazywa się "wielkie księstwo Luxembourga" 😀
Ruda.

Różowa Klara
Gość

Alkoholu nię piję nawet w postaci cukierków itp., ale na sylewstro-urodziny przygotuję alko-żelki dla znajomych.

ona
Gość

Próbowałam kiedyś zrobić tego żelka, ale ostatecznie nie zjadłam, bo mi nie smakował i był ogromny :). Ja też nie piję, ale jak mam wypić piwo, to wolę kieliszek czystej i jak komuś mówię, że nie lubię piwa, to robią wielkie oczy. Małe kanapeczki (tartinki) można robić z chleba tostowego przekrojonego po skosie na trójkąty, do tego ulubiona pasta, twarożek, szczypiorek, rzodkiewki itp. albo na krakersach. Pięknie to wygląda, wiem bo w hotelu takie menu przygotowałam (praktyki) tam dodatkowo te pasty wyciskało się ze szprycy. Pamiętam też jak obieraliśmy i czyściliśmy krewetki które były serwowane w kieliszkach od martini, ale… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pjona! Mnie zdarzyło się, że kiedy powiedziałam, że nie piję piwa, bo nie lubię jego smaku, to usłyszałam, że po 15stym w życiu smak nie będzie mi przeszkadzał. Tylko do tej pory nie rozumiem po co miałabym wmuszać w siebie te 15 piw.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

" Wino? Jestem niewybredna, najbardziej lubię te ziołowe z przedziału cenowego 12-30 zł. Serio, po tych drogich ma się takiego samego kaca i nie puszcza się pawia z brokatem."
u Ciebie zawsze jest jakiś fajny tekst 🙂

Muffinka
Gość

Ciasto francuskie można przygotowywać na mnóstwo sposobów. Sama często coś z niego robię. Nie ważne czy na słono, czy na słodko. Liczy się to, że jest szybko i smacznie 🙂

Ola Gil
Gość

Ciasto francuskie jest idealne, można w nie zawinąc wszystko i ze wszystkim będzie pyszne. Lubię wersję pizzerynek z ciastem francuskiem – tnę je na kwadraty, każdy kwadrat smaruję ketchupem, nakładam dodatki i zapiekam. Albo ciastka z nutellą i owocami. Poza tym jestem wielką fanką sałatek na imprezach – można szybko przygotować ilość na dużo ludzi i wszyscy je kochają ^^

ja, Kosmeonautka
Gość

O, to chyba ze mnie taki pijak jak i z Ciebie 😉 U mnie wynika to z tego, że po pierwsze – po prostu nie lubię smaku alkoholu (nie lubię nawet alkoholowych ciast, czekoladek z likierem itd.), a poza tym mam słaby żołądek… Więc dla mnie właśnie dwa piwa, trzy drinki to na imprezie maks. Na całonocnej jestem w stanie wypić całe wino z takiej samej półki jak Ty, ale ja kocham Rieslingi z Lidla 😀 I coś widzę, że na mojego Sylwka zrobię i żelki, i tartinki, i roladę z ciasta francuskiego 🙂

Kinga Kornacka
Gość

Mój sposób na szybkie przekąski to właśnie ciasto francuskie z.. przeróżnymi dodtkami, zwykle jednak lądują tam owoce. A na imprezach dla pełnoletnich rzeczywiście z tego co widzę dobrze sprawdzają się właśnie jello-shoty 😉

Eternalvoyageur
Gość

Bardziej elegancką wersją tych alkoholowych misiów są Jello Shots, miesza się alkohol z żelatyna lub agar agar oraz sokiem owocowym (np sok cytrynowy z cukrem, biały rum i mięta, i jest wersja mojito) i wlewa do pustych pomarańczy lub cytryn. Bardzo smaczne i super wygląda.

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Gdzie się kupuje kindziuk?

Lexie
Gość

ja kupuję w Lidlu 😉 ale pewnie w innych sklepach też jest

Paulina Ł
Gość

Alko żelki są świetne 🙂 ale teraz na Sylwestra wypróbuję Twój przepis na ciasto francuskie z dodatkami 🙂

Marta Deląg
Gość

A ja w ciastko francuskie zawijam smażone grzybki- też pycha!

Muffinka
Gość

Można też zrobić coś w stylu krokietów. Ciasto kroimy na kwadraty i do środka pakujemy smażone na patelni grzybki. Ja ostatnio robiłam takie na święta. Można też z kapustą. Wychodzą pyszne.

BEATA REDZIMSKA
Gość

Uwielbiam te nadziewane babeczki koniecznie z malinka. POzdrawiam serdecznie Beata

hard-big-hand
Gość

uwielbiam kindziuka 🙂
chyba się skusze i przygotuję te brzydaki z ciasta francuskiego 🙂

Diana Gadula
Gość

Jello shots uwielbia moja przyjaciółka, kiedyś to był standard na imprezach *.*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu nie chcę Ciebie krytykować, ale ten nowy szablon nie wypalił 🙁 Reklamy wchodzą na tekst, litery są różnej wielkości, trudno się we wszystkim połapać i te zdjęcie na górze z aniamaluje tez jest takie niezyt , takie nijakie 🙁 O wiele lepszy był tamten szablon, mogłabyś do niego wrócić ? Źle mi się odczytuję z tego i myśle,że nie tylko mi.. A bardzo lubie Twojego bloga.. Przykro mi ,że to mówię, bo pewnie ten kto robił włożył w to dużo pracy, ale niestety tym razem nie wypaliło 🙁 Coś się zmieniło na Twoim blogu, tamten był lepszy..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu , ten nowy szablon jest świetny 🙂 Wszystko jest już dobrze, dziękuje za wysłuchanie i poprawkę :))

Marta Wójcik
Gość

Super pomysł z tą galaretką:D

Sandra
Gość

Jak tutaj kolorowo!

Świnka
Gość

Świetne pomysły! Ja z tą kulturą picia to zawsze sobie zakładam, a później różnie wychodzi….. :/ ale najważniejsze to dużo przekąsek 🙂 Więc Twoje propozycje sa idealne 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajna zmiana wyglądu bloga 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

omomom! Pysznosci! 😉 W tym roku nie musze nic przygotowywac na sylw, ale moze sie przydać na jakaś domowkę, cos coś ;)!

+ otagowałam Cię u siebie, mam nadzieje ze dolaczysz do zabawy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

super pomysły. 🙂 Muszę zrobić te alko-żelki, bo nieraz już o nich słyszałam, ale sama jeszcze nie robiłam. Pozdrawiam^^

Ania Abakercja
Gość

kuszą mnie alko-żelki, ale boję się, że zepsuję. a ja bardzo lubię żelki i byłoby bardzo szkoda. kij z wódką, ale tyle żelek zmarnować jakby coś nie wypaliło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czytam ten tekst na lekkim kacu, więc jeszcze odrzuca mnie na myśl o alkożelkach, choć wizualnie mi się to podoba, ale te babeczki chyba zrobię na swojego Sylwestra z Dwójką (czyli dwuosobowego ;)) 🙂

Jak dla mnie to trochę dziwny ten nowy szablon, ale pewnie szybko się przyzwyczaję 😉

happiness design
Gość

Alkomisie już w lodówce 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sylwestra spędzam od lat w tym samym gronie osób. Na moim stole zawsze można znaleźć paluszki, chipsy (kilka rodzajów), małe kanapki( chleb razowy, szynka, ser brie, sałata, pomidorek koktajlowy).Zawsze staram się przyrządzić coś na ciepło, chyba zrobię kurczaka w chipsach ….Ja za samą wódką nie przepadam, drinkami też, (pijam tylko na weselach). Piwo piję tylko latem. Smakuje mi tylko wino ( mój ulubieniec: carlo rossi, różowe), mogłabym pić i pić. Na pewno spróbuję zawijaski, które zaproponowałaś…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czesc Aniuu, mam pytanie, w sumie taka refleksje.. mozesz mi w racjonalny sposob wyjasnic dlaczego liczba urzednikow w ciagu 25 lat zwiekszyla sie 3-krotnie(ze 150 do 450 tysiecy),na papier w urzedach wydaje sie 30000 zl dziennie, skoro w dzisiejszych czsach wszystko jest skomputeryzowane a kazdy urzednik ma dostep do komputera, emaila i teelefonu? a ich pensje sa niemale, niektorzy nawet po 8 tys/miesiac. Jestem swiadkiem jak urzedniczki przez 2 godziny pily kawke bo nie mialy co robic i too za nasz pieniadze. Dlaczego maja prawo do 13-stek i dodatku na swieta np. w gminie wiejskiej 600 zl / osobe…. Czuje… Czytaj więcej »

Olfaktoria
Gość

Alko-żelki to bardzo ciekawy pomysł. Aż dziw, że nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam. Będę musiała spróbować 🙂

kubekczekolady
Gość

Zainspirowałaś mnie. Misie już mają swoją imprezę 😀

Nina Zając
Gość

super!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo, bardzo ładnie wygląda teraz blog. Zmiana na plus!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedy odpowiesz na pytania na asku? 🙂

Ania
Gość

Kilka świetnych pomysłów 🙂 na pewno coś wykorzystam kiedy w sylwestra wpadną do mnie znajomi 🙂 pozdrawiam i dziękuje!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja alkoholu nie lubie w żadnej postaci 😉 Szkoda ze nie widzialam notki o zawijaskach rok temu, kiedy ja organizowalam sylwestra. Ale nic straconego, w nowym roku pewnie ich trochę jeszcze będzie. :p Aniu, co myślisz o tego typu osobach: ask.fm/w_poszukiwaniu_miłości? Ta dziewczyna zadawala pytania siostrze koleżanki, siostra pokazała tę stronę koleżankce, a koleżanka mi. Myślałam, że moda na cięcie przeminęła… A moze to tylko klasyczna attention whore, która żyletkę miała w ręku jedynie przy wycinaniu witrażyków z papieru? Nie podobają mi sie też "hejterzy", którzy chyba jeszcze bardziej nakręcają tę dziewczynę do działania…

Fuksja
Gość

Aniu czytam Twojego bloga tak długo, że już sama nie wiem kiedy zaczęłam. Ostatnio założyłam własnego i mam nadzieję, że może kogoś zainspiruje, chociaż w połowie, tak jak Twój mnie 🙂 Dzięki

pidzamowa
Gość

Jak tu ładnie! 🙂

Barbara
Gość

Nie wiem, czy to moja mieszanka jelly-o shotów była jakaś wybuchowa, ale one naprawdę są zabójcze 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do tych tartaletek 2 białe czekolady na duży serek (500g) czy na mały serek? Wiem, że pięknie po polsku napisane 😀 Bardzo fajne przepisy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu zainspirowałaś mnie pierwszym zdjęciem,a dokładnie tymi turkusowo-limonkowymi galaretkami, które wyglądają obłędnie! 😀 Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia! Te kolory (uwielbiam turkus)! Chcę takie! Pytanie tylko jak je zrobić i skąd wziąć taki kolor galaretki? Co prawda widziałam w internecie, że na rynku jest dostępna turkusowa galaretka, ale co z tym połączeniem z limonką? 😀

Pozytywka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu dzięki za szybką odpowiedź. 🙂 Zrobię je na jakąś imprezkę w nadchodzącym roku – mam już nawet pomysł na jaką, chociaż to dopiero w okolicach wiosny 😉 a wcześniej wypróbuję w domowym zaciszu. Na stronce, do której link podałaś wszystko jest ładnie opisane. Wygląda na to, że galaretki są bardziej magiczne niż myślałam. 😀

Co do turkusowej galaretki – patrzyłam na razie tylko w Biedronce, ale poszukam jeszcze w innych, lepiej zaopatrzonych marketach. Myślę też nad zakupem takiej silikonowej formy o kształcie z połówkami. Może na allegro będzie.

ja, Kosmeonautka
Gość

Też Wam polecam ten patent z kokosem, a jeśli ktoś ma zamiar robić na galaretce z Biedronki to z góry uprzedzam, że warto jeszcze bardziej zmniejszyć ilość wody 🙂 Moje wyszły totalnie rozlazłe, więc po prostu wyjadałam je łyżeczką prosto z formy 😀 Za to ślimaczki z ciasta francuskiego wyszły przeboskie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Turkusową galaretkę znalazłam w Kauflandzie. Przy okazji kupiłam jeszcze 5 innych 😉 Oczywiście była ukryta na samym dole w nierozpakowanym jeszcze pudełku z tyłu za wystawionymi produktami. 😀 Chyba ten kolor najbardziej schodzi i nie nadążają z dokładaniem. Nawet nie spodziewałam się, że tak różnorodne smaki i kolory są teraz dostępne – mam tu na myśli serię pastelową nawiązującą do drinków: Pinacolada, Blue Ocean czy Lychee Coctail. Co do galaretki z przepisu z linka, to jest ona na bazie żelatyny, więc już trochę trudniejsza w wykonaniu. Dzisiaj spróbuję trochę po swojemu z efektem ombre turkusowo-limonkowym. Zobaczymy co z tego wyjdzie.… Czytaj więcej »

studentka zarządzania
Gość

A ja polecam pokroić w słupki marchewkę i podać z dipem śmietanowo-czosnkowym lub z miodem :))
Fajnie jest również przygotować ciastka z ciasta francuskiego z owocami (bardzo ładnie komponują się i smakują z jabłkiem, ananasem, brzoskwinią czy bananem)