Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Szybkie przekąski i drinki na imprezę. Przyjazne dla kobiet

Przekąski na imprezę

Szybkie przekąski 

Kto lubi domówki, ręka do góry!Nie ma nic gorszego, niż nastać się nad garami i nie zobaczyć cienia docenienia na twarzach imprezowiczów :). Co przynieść na imprezę składkową i jak zrobić, aby nie były to chipsy i pół litra? 😉 Poznajcie moje ulubione szybkie przekąski na imprezę!    Sylwester tuż-tuż, a ja klasycznie zaczynam od nie-sylwestra lub przed-sylwestra, z 28 na 29 grudnia 🙂 Od lat w tym samym gronie, tylko osoby towarzyszące się zmieniają…Nie wiem jak Wy….ja jestem typem osoby, która wódki nie lubi. Generalnie nie jestem wielką fanką alkoholu. Piwo latem do grilla, ok, ale bez szału. Wino? Jestem niewybredna, najbardziej lubię te ziołowe z przedziału cenowego 12-30 zł. Serio, po tych drogich ma się takiego samego kaca i nie puszcza się pawia z brokatem. Nie lubię się upijać. Wzniosę toast, wypiję lampkę koniaku i tyle. Na imprezie wypijam dwa, maksymalnie trzy drinki. Tyle, by się rozluźnić, ale też kontrolować co robię i mówię.I wiem, że nie jestem w tym sama, chociaż niewątpliwie nie wpasowuję się w naszą kulturę picia.Co robić na domówkach?
I co na nich jeść?

Moje ulubione szybkie przekąski 

Jest jeden sposób, który sprawia, że zniosę wódkę (ok, drugi, jest jeszcze wódka z colą:)), – jello shots, czy jak niektórzy wolą – alko-żelki
Ja wolę wersję galaretkową.Wykonanie jest banalne:

Przekąski na imprezę

Ulubioną galaretkę rozrabiamy z połową zalecanej na opakowaniu wody. Gdy zacznie lekko gęstnieć, dolewamy wódki wedle uznania. Nie ma co przeginać, bo zbyt pijana galaretka robi się rozlazła. To kwestia preferencji i wyczucia 🙂 Ja sugeruję proporcje:– opakowanie galaretki– 250 ml wody– 100 ml wódki (no, jak ktoś bardzo lubi, może być spirytus, ale ostrzegałam :)).
Następnie nasz eliksir prawdy odwagi przelewamy gdzie chcemy. Mogą to być silikonowe foremki na czekoladki, kokilki, małe plastikowe kieliszki. Ja najbardziej lubię foremkę do kostek lodu  z silikonowym dnem, bo łatwo można je potem wydobyć.
I do lodówki
PRO TIP: Im mniej płynu, tym bardziej galaretka się trzyma. 

Przekąski na imprezę

 Moje są czerwone i prążkowane dla większej przyjemności 😀

Przekąski na imprezę
Przekąski na imprezę

A te, które zrobiłam w kokilkach można pokroić i serwować w eleganckich kieliszkach do martini…aczkolwiek mój PRO TIP numer dwa brzmi :I tak znikną w chwilę. Nie ma co się za bardzo starać. Wierz mi 🙂
Jeśli bardzo chcesz, możesz zainspirować się takimi pięknymi :

Przekąski na imprezę

1,2,3,4 
lub innymi, które zebrałam na tablicy na pinterest 
“Drink” numer dwa, to pijane misie. Lub inne żelki :)Wsypujesz misiaczki do miseczki i zalewasz wódką tak, żeby poziom wódki o jakieś 2 cm przekraczał miśki (ciasno upchane). A potem koniecznie do lodówki. Zanim misie czy inne żelki wciągną alkohol miną przynajmniej dwie doby, także czytasz to w samą porę ^^ 
Obie wersje to bomby z opóźnionym zapłonem, bo mija chwila, zanim poczujesz ich moc. osoby mające umiar w piciu, często nie mają umiaru w pochłanianiu alkoholowych galaretek… Pewnie dlatego, że są smaczne, ładne i kolorowe :).
Natomiast jeśli chodzi o szybkie przekąski na , sylwestra, urodziny to powinny spełniać warunki :
– szybkie ;-)- dobre też na zimno- uniwersalne- da się jeść bez sztućców- nie brudzą

Mam 3 propozycje na szybkie przekąski na zimno

Przekąski na imprezę
szybkie przekąski

Te brzydactwa są niesamowicie pyszne. To przekąski z ciasta francuskiego z serem camembert i kindziukiem.
Wykonanie : Ciasto francuskie kroimy na kwadraty. Na każdy nakładamy dwie kropelki musztardy, trzy przezroczyste plastry kindziuka i mały kawałek sera camembert. Składamy rogi do środka i pieczemy aż się zarumienią.Kindziuk to taka mega smaczna wędlina, jest bardzo chuda, więc bardzo cieniutkie plastry zamieniają się w chrupki. Coś pysznego, poezja :).

Przekąski na imprezę
przekąski

Można kombinować ze składnikami, ja kombinowałam i kombinowałam, nawet zrobiłam wersję z parówkami bo wiem,że są tacy, co parówki lubią (God, why?!). Kindziuk, ser camembert i dwie krople musztardy to poezja smaku 🙂
A ile razy kombinowałam, to tylko mój instagram pamięta :

Pomysł na wersję podstawową pożyczyłam sobie od niebieskiego kangura, czyli Ani .

Druga przekąska jest równie banalna, szybka i nie brudząca rąk.Smarujemy płat ciasta francuskiego musztardą, ale tak solidniej. Na to plastry jakiejś dobrej wędliny, takich chudej najlepiej. I zwijamy ciasno w rulon. Czy krótkim, czy długim bokiem – to już zależy od nas. Albo wyjdzie więcej mniejszych “zawijasków”, albo mniej większych, przy czym ja rekomenduję opcję pierwszą.Kroimy uzyskaną roladkę na cienkie plastry i układamy na papierze do pieczenia. Pieczemy aż się zarumienią.Poezja 🙂

przekąski na imprezę
Przekąski

Zawijaski powstają w 15-20 minut 🙂 
Ostatnie, również klasyka imprezowego gatunku, słodko, szybko i na lenia – mini tartaletki, tartinki czy jak tam to nazywacie.Kupujemy gotowe spody (szkoda życia na pieczenie), serek mascarpone i białą czekoladę. Ja na jeden serek zużywam dwie białe czekolady.Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a potem płynną łączymy z serkiem (za pomocą miksera). Uzyskaną masą “nadziewamy” babeczki.Na wierzch jakieś owoce, np. maliny, jagody… w marketach są cały czas, ale można kupić też mrożone.

Wkładamy do lodówki aż masa trochę zastygnie…i nie zapominamy oblizać kremu z miksera :)Misja wypełniona, nie musimy martwić się o to, że na imprezie czekają na nas głównie chipsy i paluszki :)).A jeśli macie duuużo czasu, to polecam przepisy na podpłomyki, pierożki aromatyczne i placuszki z cukinii Ja uciekam się szykować, szybko odpowiem na zaległe komentarze i śmigam się bawić 😉 Podrzucajcie swoje pomysły na imprezowe  szybkie przekąski 🙂 No i jeśli chcesz sprawić mi przyjemność, kliknij +1 pod postem 😉
DOPISEK 30.12.2016 – w tym roku spędzę Sylwestra w Tajlandii – alkohol jest tu całkiem drogi, ale za to przepyszny i pod palmą jakoś lepiej smakuje. W tym roki nic nie gotuję i nie przyrządzam bo jedzenie jest tak tanie, że nawet na herbatę chodzę do knajpki 😀 #lenistwoGdybym była w Polsce, z pewnością byłyby alkożelki, jakieś ruskie szampany (pite jak zawsze za nowy rok).
Mniej więcej tak wygląda impreza w Wigilię w Tajlandii:

A tak wyglądają drinki 😀

Przeciętnie, ale za 1,5$ więc jak za darmo 😀 Ale to Kambodża.

Zawsze po imprezie lądowałam w McDonald’s albo na kebabie i przyznam że tutaj na miejscu menu “maka” jest zupełnie inne
Noworoczny kac spotka mnie w samolocie więc pierwsze co sprawdzę po powrocie to pewnie zimowe menu 😀

Opcjonalnie proszę o szybką poradę – gdzie zjem bardzo dobre śniadanie w Warszawie?  Każda rada na wagę złota – z cieplutkiej i pysznej Tajlandii wrócę do zimnej Polski i będę potrzebowała szybciutkiej pocieszajki 😀

Udanej zabawy wszystkim! :***

Pssst polecam też:
Zimne przekąski do wódki

Najlepsze nuggetsy


PS. Jeżeli tu jesteś, to może zainteresuje Cię ten tekst?


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

81
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anonimowystudentka zarządzaniaAniamalujeja, KosmeonautkaMuffinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie się zastanawiałam nad tym, co zabrać na sylwestra. Ja również nie przepadam za wódką, lubię szampan Michel z biedronki, ale mamy dziewczyńską imprezę, więc skuszę się na babeczki. W mojej cukierni widziałam te spody więc problem z głowy 🙂

Carrie
Gość

Bardzo przydatny post, dziękuję! 🙂 Tak, pijane żelki potrafią być zabójcze;), ale wersję z galaretką chętnie wypróbuję!

Sylwia
Gość

Sama na parapetowke zrobilam zawijaski i teraz na imprezke sylwestrowa tez takie zrobie:) Polecam jeszcze krakersy a na nie pasta jajka+starty zolty ser+czosnek+przyprawy. Niebo:)

Polowanie na zdrowie
Gość

Ja lubię robić takie minipodpłomyki z sosem, serem i dodatkami :-).

Klaudyn Truskawka
Gość

Muszę w końcu spróbować tych alkoholowych żelek 🙂 może jeszcze w tym roku?
A co do przekąsek na słono – ciasto francuskie jest najlepszym sprzymierzeńcem jeśli chodzi o szybkie dania na domówki. Bardzo lubię robić mini-pizze: ciasto kroimy na małe kwadraty, smarujemy koncentratem, i rzucamy na nie, co tylko przyjdzie nam do głowy 🙂 szynka, kukurydza, papryka, suszone, pomidory i oczywiście ser żółty. Mnie bardzo smakuje wersja ze szpinakiem i fetą. Wstawiamy do pieca na 15 minut i gotowe 🙂

Ania Kania
Gość

Ja muszę wypróbować Twoją wariację mojego przepisu 🙂 Ale to po przerwie świątecznej jak wrócę na mieszkanie, bo w domu moja mama boi się moich eksperymentów ;p Pochwalę się jak zrobię 🙂 Bardzo podobają mi się te roladki, bo pewnie dużo tego wyjdzie, a ludzie na sylwka będą mieli coś innego niż chipsy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdzie można kupić gotowe tartaletki?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W każdej cukierni powinny być takie spody, najlepiej pytać w małych 🙂 Czasami mówią na nie spody do babeczek.

Różowa Klara
Gość

Są też w większych sklepach jak Kaufland, Auchan, czasami w Biedronce 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź ;-))

Egoskupiona
Gość

To jeśli chodzi o wódkę, to ja najprędzej toleruję w kawie. 😉 z tym, że to raczej na przyjacielskie pogaduchy, niż na sylwestra.
Jeśli zaś chodzi o jedzenie… Ja po prostu lubię babrać się nad pieczeniem różności i spędzić cały dzień w kuchni. Chociaż z szybkich przekąsek preferuję nadziewanie wszystkiego, co jest pod ręką na długie wykałaczki, przyprawienie tego i włożenie do piekarnika. 😉

Żelikowska
Gość

żelo-szoty, jak je ze znajomymi z pracy nazywaliśmy, są mordercze xD jesz, jesz, a potem nagle świat się kończy 😛 hehehe

Niedopowiedziane
Gość

Zawijaski chyba zrobię 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysłowe te pomysły, muszę przyznać 😉O żelko-shotach nie słyszałam wcześniej, ale zawijaski i wszelkie przeąski z ciasta francuskiego znam i bardzo lubię 🙂 Mam 16 lat i mieszkam za granicą, i w moim otoczeniu domówki nie są szczególnie popularne. Pije się * w klubach albo na ulicy ( nie, nikt nie nazywa młodzieży żulami 😀 ). Tak więc na imprezach które ja znam pije się i to duzo , ale jedzenia brak , a szkoda 😉 Co do innych przekąsek, ja bardzo lubię truskawki w czekoladzie ( białej, mlecznej lub czarnej). Tylko robione własnoręcznie nie zawsze ( czyli w moim… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Luxembourg, takie mikromałe coś pomiędzy Francją, a Niemcami 😉 Żeby było śmieszniej, nazywa się "wielkie księstwo Luxembourga" 😀
Ruda.

Różowa Klara
Gość

Alkoholu nię piję nawet w postaci cukierków itp., ale na sylewstro-urodziny przygotuję alko-żelki dla znajomych.

ona
Gość

Próbowałam kiedyś zrobić tego żelka, ale ostatecznie nie zjadłam, bo mi nie smakował i był ogromny :). Ja też nie piję, ale jak mam wypić piwo, to wolę kieliszek czystej i jak komuś mówię, że nie lubię piwa, to robią wielkie oczy. Małe kanapeczki (tartinki) można robić z chleba tostowego przekrojonego po skosie na trójkąty, do tego ulubiona pasta, twarożek, szczypiorek, rzodkiewki itp. albo na krakersach. Pięknie to wygląda, wiem bo w hotelu takie menu przygotowałam (praktyki) tam dodatkowo te pasty wyciskało się ze szprycy. Pamiętam też jak obieraliśmy i czyściliśmy krewetki które były serwowane w kieliszkach od martini, ale… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pjona! Mnie zdarzyło się, że kiedy powiedziałam, że nie piję piwa, bo nie lubię jego smaku, to usłyszałam, że po 15stym w życiu smak nie będzie mi przeszkadzał. Tylko do tej pory nie rozumiem po co miałabym wmuszać w siebie te 15 piw.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

" Wino? Jestem niewybredna, najbardziej lubię te ziołowe z przedziału cenowego 12-30 zł. Serio, po tych drogich ma się takiego samego kaca i nie puszcza się pawia z brokatem."
u Ciebie zawsze jest jakiś fajny tekst 🙂

Muffinka
Gość

Ciasto francuskie można przygotowywać na mnóstwo sposobów. Sama często coś z niego robię. Nie ważne czy na słono, czy na słodko. Liczy się to, że jest szybko i smacznie 🙂

Ola Gil
Gość

Ciasto francuskie jest idealne, można w nie zawinąc wszystko i ze wszystkim będzie pyszne. Lubię wersję pizzerynek z ciastem francuskiem – tnę je na kwadraty, każdy kwadrat smaruję ketchupem, nakładam dodatki i zapiekam. Albo ciastka z nutellą i owocami. Poza tym jestem wielką fanką sałatek na imprezach – można szybko przygotować ilość na dużo ludzi i wszyscy je kochają ^^

ja, Kosmeonautka
Gość

O, to chyba ze mnie taki pijak jak i z Ciebie 😉 U mnie wynika to z tego, że po pierwsze – po prostu nie lubię smaku alkoholu (nie lubię nawet alkoholowych ciast, czekoladek z likierem itd.), a poza tym mam słaby żołądek… Więc dla mnie właśnie dwa piwa, trzy drinki to na imprezie maks. Na całonocnej jestem w stanie wypić całe wino z takiej samej półki jak Ty, ale ja kocham Rieslingi z Lidla 😀 I coś widzę, że na mojego Sylwka zrobię i żelki, i tartinki, i roladę z ciasta francuskiego 🙂

Kinga Kornacka
Gość

Mój sposób na szybkie przekąski to właśnie ciasto francuskie z.. przeróżnymi dodtkami, zwykle jednak lądują tam owoce. A na imprezach dla pełnoletnich rzeczywiście z tego co widzę dobrze sprawdzają się właśnie jello-shoty 😉

Eternalvoyageur
Gość

Bardziej elegancką wersją tych alkoholowych misiów są Jello Shots, miesza się alkohol z żelatyna lub agar agar oraz sokiem owocowym (np sok cytrynowy z cukrem, biały rum i mięta, i jest wersja mojito) i wlewa do pustych pomarańczy lub cytryn. Bardzo smaczne i super wygląda.

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Gdzie się kupuje kindziuk?

Lexie
Gość

ja kupuję w Lidlu 😉 ale pewnie w innych sklepach też jest

Paulina Ł
Gość

Alko żelki są świetne 🙂 ale teraz na Sylwestra wypróbuję Twój przepis na ciasto francuskie z dodatkami 🙂

Marta Deląg
Gość

A ja w ciastko francuskie zawijam smażone grzybki- też pycha!

Muffinka
Gość

Można też zrobić coś w stylu krokietów. Ciasto kroimy na kwadraty i do środka pakujemy smażone na patelni grzybki. Ja ostatnio robiłam takie na święta. Można też z kapustą. Wychodzą pyszne.

BEATA REDZIMSKA
Gość

Uwielbiam te nadziewane babeczki koniecznie z malinka. POzdrawiam serdecznie Beata

hard-big-hand
Gość

uwielbiam kindziuka 🙂
chyba się skusze i przygotuję te brzydaki z ciasta francuskiego 🙂

Diana Gadula
Gość

Jello shots uwielbia moja przyjaciółka, kiedyś to był standard na imprezach *.*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu nie chcę Ciebie krytykować, ale ten nowy szablon nie wypalił 🙁 Reklamy wchodzą na tekst, litery są różnej wielkości, trudno się we wszystkim połapać i te zdjęcie na górze z aniamaluje tez jest takie niezyt , takie nijakie 🙁 O wiele lepszy był tamten szablon, mogłabyś do niego wrócić ? Źle mi się odczytuję z tego i myśle,że nie tylko mi.. A bardzo lubie Twojego bloga.. Przykro mi ,że to mówię, bo pewnie ten kto robił włożył w to dużo pracy, ale niestety tym razem nie wypaliło 🙁 Coś się zmieniło na Twoim blogu, tamten był lepszy..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu , ten nowy szablon jest świetny 🙂 Wszystko jest już dobrze, dziękuje za wysłuchanie i poprawkę :))

Marta Wójcik
Gość

Super pomysł z tą galaretką:D

Sandra
Gość

Jak tutaj kolorowo!

Świnka
Gość

Świetne pomysły! Ja z tą kulturą picia to zawsze sobie zakładam, a później różnie wychodzi….. :/ ale najważniejsze to dużo przekąsek 🙂 Więc Twoje propozycje sa idealne 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajna zmiana wyglądu bloga 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

omomom! Pysznosci! 😉 W tym roku nie musze nic przygotowywac na sylw, ale moze sie przydać na jakaś domowkę, cos coś ;)!

+ otagowałam Cię u siebie, mam nadzieje ze dolaczysz do zabawy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

super pomysły. 🙂 Muszę zrobić te alko-żelki, bo nieraz już o nich słyszałam, ale sama jeszcze nie robiłam. Pozdrawiam^^

Ania Abakercja
Gość

kuszą mnie alko-żelki, ale boję się, że zepsuję. a ja bardzo lubię żelki i byłoby bardzo szkoda. kij z wódką, ale tyle żelek zmarnować jakby coś nie wypaliło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czytam ten tekst na lekkim kacu, więc jeszcze odrzuca mnie na myśl o alkożelkach, choć wizualnie mi się to podoba, ale te babeczki chyba zrobię na swojego Sylwestra z Dwójką (czyli dwuosobowego ;)) 🙂

Jak dla mnie to trochę dziwny ten nowy szablon, ale pewnie szybko się przyzwyczaję 😉

happiness design
Gość

Alkomisie już w lodówce 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sylwestra spędzam od lat w tym samym gronie osób. Na moim stole zawsze można znaleźć paluszki, chipsy (kilka rodzajów), małe kanapki( chleb razowy, szynka, ser brie, sałata, pomidorek koktajlowy).Zawsze staram się przyrządzić coś na ciepło, chyba zrobię kurczaka w chipsach ….Ja za samą wódką nie przepadam, drinkami też, (pijam tylko na weselach). Piwo piję tylko latem. Smakuje mi tylko wino ( mój ulubieniec: carlo rossi, różowe), mogłabym pić i pić. Na pewno spróbuję zawijaski, które zaproponowałaś…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czesc Aniuu, mam pytanie, w sumie taka refleksje.. mozesz mi w racjonalny sposob wyjasnic dlaczego liczba urzednikow w ciagu 25 lat zwiekszyla sie 3-krotnie(ze 150 do 450 tysiecy),na papier w urzedach wydaje sie 30000 zl dziennie, skoro w dzisiejszych czsach wszystko jest skomputeryzowane a kazdy urzednik ma dostep do komputera, emaila i teelefonu? a ich pensje sa niemale, niektorzy nawet po 8 tys/miesiac. Jestem swiadkiem jak urzedniczki przez 2 godziny pily kawke bo nie mialy co robic i too za nasz pieniadze. Dlaczego maja prawo do 13-stek i dodatku na swieta np. w gminie wiejskiej 600 zl / osobe…. Czuje… Czytaj więcej »

Olfaktoria
Gość

Alko-żelki to bardzo ciekawy pomysł. Aż dziw, że nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam. Będę musiała spróbować 🙂

kubekczekolady
Gość

Zainspirowałaś mnie. Misie już mają swoją imprezę 😀

Nina Zając
Gość

super!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo, bardzo ładnie wygląda teraz blog. Zmiana na plus!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedy odpowiesz na pytania na asku? 🙂

Ania
Gość

Kilka świetnych pomysłów 🙂 na pewno coś wykorzystam kiedy w sylwestra wpadną do mnie znajomi 🙂 pozdrawiam i dziękuje!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja alkoholu nie lubie w żadnej postaci 😉 Szkoda ze nie widzialam notki o zawijaskach rok temu, kiedy ja organizowalam sylwestra. Ale nic straconego, w nowym roku pewnie ich trochę jeszcze będzie. :p Aniu, co myślisz o tego typu osobach: ask.fm/w_poszukiwaniu_miłości? Ta dziewczyna zadawala pytania siostrze koleżanki, siostra pokazała tę stronę koleżankce, a koleżanka mi. Myślałam, że moda na cięcie przeminęła… A moze to tylko klasyczna attention whore, która żyletkę miała w ręku jedynie przy wycinaniu witrażyków z papieru? Nie podobają mi sie też "hejterzy", którzy chyba jeszcze bardziej nakręcają tę dziewczynę do działania…

Fuksja
Gość

Aniu czytam Twojego bloga tak długo, że już sama nie wiem kiedy zaczęłam. Ostatnio założyłam własnego i mam nadzieję, że może kogoś zainspiruje, chociaż w połowie, tak jak Twój mnie 🙂 Dzięki

pidzamowa
Gość

Jak tu ładnie! 🙂

Barbara
Gość

Nie wiem, czy to moja mieszanka jelly-o shotów była jakaś wybuchowa, ale one naprawdę są zabójcze 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do tych tartaletek 2 białe czekolady na duży serek (500g) czy na mały serek? Wiem, że pięknie po polsku napisane 😀 Bardzo fajne przepisy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu zainspirowałaś mnie pierwszym zdjęciem,a dokładnie tymi turkusowo-limonkowymi galaretkami, które wyglądają obłędnie! 😀 Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia! Te kolory (uwielbiam turkus)! Chcę takie! Pytanie tylko jak je zrobić i skąd wziąć taki kolor galaretki? Co prawda widziałam w internecie, że na rynku jest dostępna turkusowa galaretka, ale co z tym połączeniem z limonką? 😀

Pozytywka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu dzięki za szybką odpowiedź. 🙂 Zrobię je na jakąś imprezkę w nadchodzącym roku – mam już nawet pomysł na jaką, chociaż to dopiero w okolicach wiosny 😉 a wcześniej wypróbuję w domowym zaciszu. Na stronce, do której link podałaś wszystko jest ładnie opisane. Wygląda na to, że galaretki są bardziej magiczne niż myślałam. 😀

Co do turkusowej galaretki – patrzyłam na razie tylko w Biedronce, ale poszukam jeszcze w innych, lepiej zaopatrzonych marketach. Myślę też nad zakupem takiej silikonowej formy o kształcie z połówkami. Może na allegro będzie.

ja, Kosmeonautka
Gość

Też Wam polecam ten patent z kokosem, a jeśli ktoś ma zamiar robić na galaretce z Biedronki to z góry uprzedzam, że warto jeszcze bardziej zmniejszyć ilość wody 🙂 Moje wyszły totalnie rozlazłe, więc po prostu wyjadałam je łyżeczką prosto z formy 😀 Za to ślimaczki z ciasta francuskiego wyszły przeboskie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Turkusową galaretkę znalazłam w Kauflandzie. Przy okazji kupiłam jeszcze 5 innych 😉 Oczywiście była ukryta na samym dole w nierozpakowanym jeszcze pudełku z tyłu za wystawionymi produktami. 😀 Chyba ten kolor najbardziej schodzi i nie nadążają z dokładaniem. Nawet nie spodziewałam się, że tak różnorodne smaki i kolory są teraz dostępne – mam tu na myśli serię pastelową nawiązującą do drinków: Pinacolada, Blue Ocean czy Lychee Coctail. Co do galaretki z przepisu z linka, to jest ona na bazie żelatyny, więc już trochę trudniejsza w wykonaniu. Dzisiaj spróbuję trochę po swojemu z efektem ombre turkusowo-limonkowym. Zobaczymy co z tego wyjdzie.… Czytaj więcej »

studentka zarządzania
Gość

A ja polecam pokroić w słupki marchewkę i podać z dipem śmietanowo-czosnkowym lub z miodem :))
Fajnie jest również przygotować ciastka z ciasta francuskiego z owocami (bardzo ładnie komponują się i smakują z jabłkiem, ananasem, brzoskwinią czy bananem)

Previous
Skąd czerpać informacje o zdrowiu?
Szybkie przekąski i drinki na imprezę. Przyjazne dla kobiet