- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Szybkie przekąski i drinki na imprezę. Przyjazne dla kobiet

Przekąski na imprezę

Szybkie przekąski 

Kto lubi domówki, ręka do góry!Nie ma nic gorszego, niż nastać się nad garami i nie zobaczyć cienia docenienia na twarzach imprezowiczów :). Co przynieść na imprezę składkową i jak zrobić, aby nie były to chipsy i pół litra? 😉 Poznajcie moje ulubione szybkie przekąski na imprezę!    Sylwester tuż-tuż, a ja klasycznie zaczynam od nie-sylwestra lub przed-sylwestra, z 28 na 29 grudnia 🙂 Od lat w tym samym gronie, tylko osoby towarzyszące się zmieniają…Nie wiem jak Wy….ja jestem typem osoby, która wódki nie lubi. Generalnie nie jestem wielką fanką alkoholu. Piwo latem do grilla, ok, ale bez szału. Wino? Jestem niewybredna, najbardziej lubię te ziołowe z przedziału cenowego 12-30 zł. Serio, po tych drogich ma się takiego samego kaca i nie puszcza się pawia z brokatem. Nie lubię się upijać. Wzniosę toast, wypiję lampkę koniaku i tyle. Na imprezie wypijam dwa, maksymalnie trzy drinki. Tyle, by się rozluźnić, ale też kontrolować co robię i mówię.I wiem, że nie jestem w tym sama, chociaż niewątpliwie nie wpasowuję się w naszą kulturę picia.Co robić na domówkach?
I co na nich jeść?

Moje ulubione szybkie przekąski 

Jest jeden sposób, który sprawia, że zniosę wódkę (ok, drugi, jest jeszcze wódka z colą:)), – jello shots, czy jak niektórzy wolą – alko-żelki
Ja wolę wersję galaretkową.Wykonanie jest banalne:

Przekąski na imprezę

Ulubioną galaretkę rozrabiamy z połową zalecanej na opakowaniu wody. Gdy zacznie lekko gęstnieć, dolewamy wódki wedle uznania. Nie ma co przeginać, bo zbyt pijana galaretka robi się rozlazła. To kwestia preferencji i wyczucia 🙂 Ja sugeruję proporcje:– opakowanie galaretki– 250 ml wody– 100 ml wódki (no, jak ktoś bardzo lubi, może być spirytus, ale ostrzegałam :)).
Następnie nasz eliksir prawdy odwagi przelewamy gdzie chcemy. Mogą to być silikonowe foremki na czekoladki, kokilki, małe plastikowe kieliszki. Ja najbardziej lubię foremkę do kostek lodu  z silikonowym dnem, bo łatwo można je potem wydobyć.
I do lodówki
PRO TIP: Im mniej płynu, tym bardziej galaretka się trzyma. 

Przekąski na imprezę

 Moje są czerwone i prążkowane dla większej przyjemności 😀

Przekąski na imprezę
Przekąski na imprezę

A te, które zrobiłam w kokilkach można pokroić i serwować w eleganckich kieliszkach do martini…aczkolwiek mój PRO TIP numer dwa brzmi :I tak znikną w chwilę. Nie ma co się za bardzo starać. Wierz mi 🙂
Jeśli bardzo chcesz, możesz zainspirować się takimi pięknymi :

Przekąski na imprezę

1,2,3,4 
lub innymi, które zebrałam na tablicy na pinterest 
“Drink” numer dwa, to pijane misie. Lub inne żelki :)Wsypujesz misiaczki do miseczki i zalewasz wódką tak, żeby poziom wódki o jakieś 2 cm przekraczał miśki (ciasno upchane). A potem koniecznie do lodówki. Zanim misie czy inne żelki wciągną alkohol miną przynajmniej dwie doby, także czytasz to w samą porę ^^ 
Obie wersje to bomby z opóźnionym zapłonem, bo mija chwila, zanim poczujesz ich moc. osoby mające umiar w piciu, często nie mają umiaru w pochłanianiu alkoholowych galaretek… Pewnie dlatego, że są smaczne, ładne i kolorowe :).
Natomiast jeśli chodzi o szybkie przekąski na , sylwestra, urodziny to powinny spełniać warunki :
– szybkie ;-)- dobre też na zimno- uniwersalne- da się jeść bez sztućców- nie brudzą

Mam 3 propozycje na szybkie przekąski na zimno

Przekąski na imprezę
szybkie przekąski

Te brzydactwa są niesamowicie pyszne. To przekąski z ciasta francuskiego z serem camembert i kindziukiem.
Wykonanie : Ciasto francuskie kroimy na kwadraty. Na każdy nakładamy dwie kropelki musztardy, trzy przezroczyste plastry kindziuka i mały kawałek sera camembert. Składamy rogi do środka i pieczemy aż się zarumienią.Kindziuk to taka mega smaczna wędlina, jest bardzo chuda, więc bardzo cieniutkie plastry zamieniają się w chrupki. Coś pysznego, poezja :).

Przekąski na imprezę
przekąski

Można kombinować ze składnikami, ja kombinowałam i kombinowałam, nawet zrobiłam wersję z parówkami bo wiem,że są tacy, co parówki lubią (God, why?!). Kindziuk, ser camembert i dwie krople musztardy to poezja smaku 🙂
A ile razy kombinowałam, to tylko mój instagram pamięta :

Pomysł na wersję podstawową pożyczyłam sobie od niebieskiego kangura, czyli Ani .

Druga przekąska jest równie banalna, szybka i nie brudząca rąk.Smarujemy płat ciasta francuskiego musztardą, ale tak solidniej. Na to plastry jakiejś dobrej wędliny, takich chudej najlepiej. I zwijamy ciasno w rulon. Czy krótkim, czy długim bokiem – to już zależy od nas. Albo wyjdzie więcej mniejszych “zawijasków”, albo mniej większych, przy czym ja rekomenduję opcję pierwszą.Kroimy uzyskaną roladkę na cienkie plastry i układamy na papierze do pieczenia. Pieczemy aż się zarumienią.Poezja 🙂

przekąski na imprezę
Przekąski

Zawijaski powstają w 15-20 minut 🙂 
Ostatnie, również klasyka imprezowego gatunku, słodko, szybko i na lenia – mini tartaletki, tartinki czy jak tam to nazywacie.Kupujemy gotowe spody (szkoda życia na pieczenie), serek mascarpone i białą czekoladę. Ja na jeden serek zużywam dwie białe czekolady.Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a potem płynną łączymy z serkiem (za pomocą miksera). Uzyskaną masą “nadziewamy” babeczki.Na wierzch jakieś owoce, np. maliny, jagody… w marketach są cały czas, ale można kupić też mrożone.

Wkładamy do lodówki aż masa trochę zastygnie…i nie zapominamy oblizać kremu z miksera :)Misja wypełniona, nie musimy martwić się o to, że na imprezie czekają na nas głównie chipsy i paluszki :)).A jeśli macie duuużo czasu, to polecam przepisy na podpłomyki, pierożki aromatyczne i placuszki z cukinii Ja uciekam się szykować, szybko odpowiem na zaległe komentarze i śmigam się bawić 😉 Podrzucajcie swoje pomysły na imprezowe  szybkie przekąski 🙂 No i jeśli chcesz sprawić mi przyjemność, kliknij +1 pod postem 😉
DOPISEK 30.12.2016 – w tym roku spędzę Sylwestra w Tajlandii – alkohol jest tu całkiem drogi, ale za to przepyszny i pod palmą jakoś lepiej smakuje. W tym roki nic nie gotuję i nie przyrządzam bo jedzenie jest tak tanie, że nawet na herbatę chodzę do knajpki 😀 #lenistwoGdybym była w Polsce, z pewnością byłyby alkożelki, jakieś ruskie szampany (pite jak zawsze za nowy rok).
Mniej więcej tak wygląda impreza w Wigilię w Tajlandii:

A tak wyglądają drinki 😀

Przeciętnie, ale za 1,5$ więc jak za darmo 😀 Ale to Kambodża.

Zawsze po imprezie lądowałam w McDonald’s albo na kebabie i przyznam że tutaj na miejscu menu “maka” jest zupełnie inne
Noworoczny kac spotka mnie w samolocie więc pierwsze co sprawdzę po powrocie to pewnie zimowe menu 😀

Opcjonalnie proszę o szybką poradę – gdzie zjem bardzo dobre śniadanie w Warszawie?  Każda rada na wagę złota – z cieplutkiej i pysznej Tajlandii wrócę do zimnej Polski i będę potrzebowała szybciutkiej pocieszajki 😀

Udanej zabawy wszystkim! :***

Pssst polecam też:
Zimne przekąski do wódki

Najlepsze nuggetsy


PS. Jeżeli tu jesteś, to może zainteresuje Cię ten tekst?


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

81
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anonimowystudentka zarządzaniaAniamalujeja, KosmeonautkaMuffinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie się zastanawiałam nad tym, co zabrać na sylwestra. Ja również nie przepadam za wódką, lubię szampan Michel z biedronki, ale mamy dziewczyńską imprezę, więc skuszę się na babeczki. W mojej cukierni widziałam te spody więc problem z głowy 🙂

Carrie
Gość

Bardzo przydatny post, dziękuję! 🙂 Tak, pijane żelki potrafią być zabójcze;), ale wersję z galaretką chętnie wypróbuję!

Sylwia
Gość

Sama na parapetowke zrobilam zawijaski i teraz na imprezke sylwestrowa tez takie zrobie:) Polecam jeszcze krakersy a na nie pasta jajka+starty zolty ser+czosnek+przyprawy. Niebo:)

Polowanie na zdrowie
Gość

Ja lubię robić takie minipodpłomyki z sosem, serem i dodatkami :-).

Klaudyn Truskawka
Gość

Muszę w końcu spróbować tych alkoholowych żelek 🙂 może jeszcze w tym roku?
A co do przekąsek na słono – ciasto francuskie jest najlepszym sprzymierzeńcem jeśli chodzi o szybkie dania na domówki. Bardzo lubię robić mini-pizze: ciasto kroimy na małe kwadraty, smarujemy koncentratem, i rzucamy na nie, co tylko przyjdzie nam do głowy 🙂 szynka, kukurydza, papryka, suszone, pomidory i oczywiście ser żółty. Mnie bardzo smakuje wersja ze szpinakiem i fetą. Wstawiamy do pieca na 15 minut i gotowe 🙂

Ania Kania
Gość

Ja muszę wypróbować Twoją wariację mojego przepisu 🙂 Ale to po przerwie świątecznej jak wrócę na mieszkanie, bo w domu moja mama boi się moich eksperymentów ;p Pochwalę się jak zrobię 🙂 Bardzo podobają mi się te roladki, bo pewnie dużo tego wyjdzie, a ludzie na sylwka będą mieli coś innego niż chipsy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdzie można kupić gotowe tartaletki?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W każdej cukierni powinny być takie spody, najlepiej pytać w małych 🙂 Czasami mówią na nie spody do babeczek.

Różowa Klara
Gość

Są też w większych sklepach jak Kaufland, Auchan, czasami w Biedronce 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź ;-))

Egoskupiona
Gość

To jeśli chodzi o wódkę, to ja najprędzej toleruję w kawie. 😉 z tym, że to raczej na przyjacielskie pogaduchy, niż na sylwestra.
Jeśli zaś chodzi o jedzenie… Ja po prostu lubię babrać się nad pieczeniem różności i spędzić cały dzień w kuchni. Chociaż z szybkich przekąsek preferuję nadziewanie wszystkiego, co jest pod ręką na długie wykałaczki, przyprawienie tego i włożenie do piekarnika. 😉

Żelikowska
Gość

żelo-szoty, jak je ze znajomymi z pracy nazywaliśmy, są mordercze xD jesz, jesz, a potem nagle świat się kończy 😛 hehehe

Niedopowiedziane
Gość

Zawijaski chyba zrobię 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysłowe te pomysły, muszę przyznać 😉O żelko-shotach nie słyszałam wcześniej, ale zawijaski i wszelkie przeąski z ciasta francuskiego znam i bardzo lubię 🙂 Mam 16 lat i mieszkam za granicą, i w moim otoczeniu domówki nie są szczególnie popularne. Pije się * w klubach albo na ulicy ( nie, nikt nie nazywa młodzieży żulami 😀 ). Tak więc na imprezach które ja znam pije się i to duzo , ale jedzenia brak , a szkoda 😉 Co do innych przekąsek, ja bardzo lubię truskawki w czekoladzie ( białej, mlecznej lub czarnej). Tylko robione własnoręcznie nie zawsze ( czyli w moim… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Luxembourg, takie mikromałe coś pomiędzy Francją, a Niemcami 😉 Żeby było śmieszniej, nazywa się "wielkie księstwo Luxembourga" 😀
Ruda.

Różowa Klara
Gość

Alkoholu nię piję nawet w postaci cukierków itp., ale na sylewstro-urodziny przygotuję alko-żelki dla znajomych.

ona
Gość

Próbowałam kiedyś zrobić tego żelka, ale ostatecznie nie zjadłam, bo mi nie smakował i był ogromny :). Ja też nie piję, ale jak mam wypić piwo, to wolę kieliszek czystej i jak komuś mówię, że nie lubię piwa, to robią wielkie oczy. Małe kanapeczki (tartinki) można robić z chleba tostowego przekrojonego po skosie na trójkąty, do tego ulubiona pasta, twarożek, szczypiorek, rzodkiewki itp. albo na krakersach. Pięknie to wygląda, wiem bo w hotelu takie menu przygotowałam (praktyki) tam dodatkowo te pasty wyciskało się ze szprycy. Pamiętam też jak obieraliśmy i czyściliśmy krewetki które były serwowane w kieliszkach od martini, ale… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pjona! Mnie zdarzyło się, że kiedy powiedziałam, że nie piję piwa, bo nie lubię jego smaku, to usłyszałam, że po 15stym w życiu smak nie będzie mi przeszkadzał. Tylko do tej pory nie rozumiem po co miałabym wmuszać w siebie te 15 piw.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

" Wino? Jestem niewybredna, najbardziej lubię te ziołowe z przedziału cenowego 12-30 zł. Serio, po tych drogich ma się takiego samego kaca i nie puszcza się pawia z brokatem."
u Ciebie zawsze jest jakiś fajny tekst 🙂

Muffinka
Gość

Ciasto francuskie można przygotowywać na mnóstwo sposobów. Sama często coś z niego robię. Nie ważne czy na słono, czy na słodko. Liczy się to, że jest szybko i smacznie 🙂

Ola Gil
Gość

Ciasto francuskie jest idealne, można w nie zawinąc wszystko i ze wszystkim będzie pyszne. Lubię wersję pizzerynek z ciastem francuskiem – tnę je na kwadraty, każdy kwadrat smaruję ketchupem, nakładam dodatki i zapiekam. Albo ciastka z nutellą i owocami. Poza tym jestem wielką fanką sałatek na imprezach – można szybko przygotować ilość na dużo ludzi i wszyscy je kochają ^^

ja, Kosmeonautka
Gość

O, to chyba ze mnie taki pijak jak i z Ciebie 😉 U mnie wynika to z tego, że po pierwsze – po prostu nie lubię smaku alkoholu (nie lubię nawet alkoholowych ciast, czekoladek z likierem itd.), a poza tym mam słaby żołądek… Więc dla mnie właśnie dwa piwa, trzy drinki to na imprezie maks. Na całonocnej jestem w stanie wypić całe wino z takiej samej półki jak Ty, ale ja kocham Rieslingi z Lidla 😀 I coś widzę, że na mojego Sylwka zrobię i żelki, i tartinki, i roladę z ciasta francuskiego 🙂

Kinga Kornacka
Gość

Mój sposób na szybkie przekąski to właśnie ciasto francuskie z.. przeróżnymi dodtkami, zwykle jednak lądują tam owoce. A na imprezach dla pełnoletnich rzeczywiście z tego co widzę dobrze sprawdzają się właśnie jello-shoty 😉

Eternalvoyageur
Gość

Bardziej elegancką wersją tych alkoholowych misiów są Jello Shots, miesza się alkohol z żelatyna lub agar agar oraz sokiem owocowym (np sok cytrynowy z cukrem, biały rum i mięta, i jest wersja mojito) i wlewa do pustych pomarańczy lub cytryn. Bardzo smaczne i super wygląda.

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Gdzie się kupuje kindziuk?

Lexie
Gość

ja kupuję w Lidlu 😉 ale pewnie w innych sklepach też jest

Paulina Ł
Gość

Alko żelki są świetne 🙂 ale teraz na Sylwestra wypróbuję Twój przepis na ciasto francuskie z dodatkami 🙂

Marta Deląg
Gość

A ja w ciastko francuskie zawijam smażone grzybki- też pycha!

Muffinka
Gość

Można też zrobić coś w stylu krokietów. Ciasto kroimy na kwadraty i do środka pakujemy smażone na patelni grzybki. Ja ostatnio robiłam takie na święta. Można też z kapustą. Wychodzą pyszne.

BEATA REDZIMSKA
Gość

Uwielbiam te nadziewane babeczki koniecznie z malinka. POzdrawiam serdecznie Beata

hard-big-hand
Gość

uwielbiam kindziuka 🙂
chyba się skusze i przygotuję te brzydaki z ciasta francuskiego 🙂

Diana Gadula
Gość

Jello shots uwielbia moja przyjaciółka, kiedyś to był standard na imprezach *.*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu nie chcę Ciebie krytykować, ale ten nowy szablon nie wypalił 🙁 Reklamy wchodzą na tekst, litery są różnej wielkości, trudno się we wszystkim połapać i te zdjęcie na górze z aniamaluje tez jest takie niezyt , takie nijakie 🙁 O wiele lepszy był tamten szablon, mogłabyś do niego wrócić ? Źle mi się odczytuję z tego i myśle,że nie tylko mi.. A bardzo lubie Twojego bloga.. Przykro mi ,że to mówię, bo pewnie ten kto robił włożył w to dużo pracy, ale niestety tym razem nie wypaliło 🙁 Coś się zmieniło na Twoim blogu, tamten był lepszy..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu , ten nowy szablon jest świetny 🙂 Wszystko jest już dobrze, dziękuje za wysłuchanie i poprawkę :))

Marta Wójcik
Gość

Super pomysł z tą galaretką:D

Sandra
Gość

Jak tutaj kolorowo!

Świnka
Gość

Świetne pomysły! Ja z tą kulturą picia to zawsze sobie zakładam, a później różnie wychodzi….. :/ ale najważniejsze to dużo przekąsek 🙂 Więc Twoje propozycje sa idealne 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajna zmiana wyglądu bloga 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

omomom! Pysznosci! 😉 W tym roku nie musze nic przygotowywac na sylw, ale moze sie przydać na jakaś domowkę, cos coś ;)!

+ otagowałam Cię u siebie, mam nadzieje ze dolaczysz do zabawy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

super pomysły. 🙂 Muszę zrobić te alko-żelki, bo nieraz już o nich słyszałam, ale sama jeszcze nie robiłam. Pozdrawiam^^

Ania Abakercja
Gość

kuszą mnie alko-żelki, ale boję się, że zepsuję. a ja bardzo lubię żelki i byłoby bardzo szkoda. kij z wódką, ale tyle żelek zmarnować jakby coś nie wypaliło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czytam ten tekst na lekkim kacu, więc jeszcze odrzuca mnie na myśl o alkożelkach, choć wizualnie mi się to podoba, ale te babeczki chyba zrobię na swojego Sylwestra z Dwójką (czyli dwuosobowego ;)) 🙂

Jak dla mnie to trochę dziwny ten nowy szablon, ale pewnie szybko się przyzwyczaję 😉

happiness design
Gość

Alkomisie już w lodówce 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sylwestra spędzam od lat w tym samym gronie osób. Na moim stole zawsze można znaleźć paluszki, chipsy (kilka rodzajów), małe kanapki( chleb razowy, szynka, ser brie, sałata, pomidorek koktajlowy).Zawsze staram się przyrządzić coś na ciepło, chyba zrobię kurczaka w chipsach ….Ja za samą wódką nie przepadam, drinkami też, (pijam tylko na weselach). Piwo piję tylko latem. Smakuje mi tylko wino ( mój ulubieniec: carlo rossi, różowe), mogłabym pić i pić. Na pewno spróbuję zawijaski, które zaproponowałaś…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czesc Aniuu, mam pytanie, w sumie taka refleksje.. mozesz mi w racjonalny sposob wyjasnic dlaczego liczba urzednikow w ciagu 25 lat zwiekszyla sie 3-krotnie(ze 150 do 450 tysiecy),na papier w urzedach wydaje sie 30000 zl dziennie, skoro w dzisiejszych czsach wszystko jest skomputeryzowane a kazdy urzednik ma dostep do komputera, emaila i teelefonu? a ich pensje sa niemale, niektorzy nawet po 8 tys/miesiac. Jestem swiadkiem jak urzedniczki przez 2 godziny pily kawke bo nie mialy co robic i too za nasz pieniadze. Dlaczego maja prawo do 13-stek i dodatku na swieta np. w gminie wiejskiej 600 zl / osobe…. Czuje… Czytaj więcej »

Olfaktoria
Gość

Alko-żelki to bardzo ciekawy pomysł. Aż dziw, że nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam. Będę musiała spróbować 🙂

kubekczekolady
Gość

Zainspirowałaś mnie. Misie już mają swoją imprezę 😀

Nina Zając
Gość

super!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo, bardzo ładnie wygląda teraz blog. Zmiana na plus!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedy odpowiesz na pytania na asku? 🙂

Ania
Gość

Kilka świetnych pomysłów 🙂 na pewno coś wykorzystam kiedy w sylwestra wpadną do mnie znajomi 🙂 pozdrawiam i dziękuje!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja alkoholu nie lubie w żadnej postaci 😉 Szkoda ze nie widzialam notki o zawijaskach rok temu, kiedy ja organizowalam sylwestra. Ale nic straconego, w nowym roku pewnie ich trochę jeszcze będzie. :p Aniu, co myślisz o tego typu osobach: ask.fm/w_poszukiwaniu_miłości? Ta dziewczyna zadawala pytania siostrze koleżanki, siostra pokazała tę stronę koleżankce, a koleżanka mi. Myślałam, że moda na cięcie przeminęła… A moze to tylko klasyczna attention whore, która żyletkę miała w ręku jedynie przy wycinaniu witrażyków z papieru? Nie podobają mi sie też "hejterzy", którzy chyba jeszcze bardziej nakręcają tę dziewczynę do działania…

Fuksja
Gość

Aniu czytam Twojego bloga tak długo, że już sama nie wiem kiedy zaczęłam. Ostatnio założyłam własnego i mam nadzieję, że może kogoś zainspiruje, chociaż w połowie, tak jak Twój mnie 🙂 Dzięki

pidzamowa
Gość

Jak tu ładnie! 🙂

Barbara
Gość

Nie wiem, czy to moja mieszanka jelly-o shotów była jakaś wybuchowa, ale one naprawdę są zabójcze 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do tych tartaletek 2 białe czekolady na duży serek (500g) czy na mały serek? Wiem, że pięknie po polsku napisane 😀 Bardzo fajne przepisy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu zainspirowałaś mnie pierwszym zdjęciem,a dokładnie tymi turkusowo-limonkowymi galaretkami, które wyglądają obłędnie! 😀 Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia! Te kolory (uwielbiam turkus)! Chcę takie! Pytanie tylko jak je zrobić i skąd wziąć taki kolor galaretki? Co prawda widziałam w internecie, że na rynku jest dostępna turkusowa galaretka, ale co z tym połączeniem z limonką? 😀

Pozytywka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu dzięki za szybką odpowiedź. 🙂 Zrobię je na jakąś imprezkę w nadchodzącym roku – mam już nawet pomysł na jaką, chociaż to dopiero w okolicach wiosny 😉 a wcześniej wypróbuję w domowym zaciszu. Na stronce, do której link podałaś wszystko jest ładnie opisane. Wygląda na to, że galaretki są bardziej magiczne niż myślałam. 😀

Co do turkusowej galaretki – patrzyłam na razie tylko w Biedronce, ale poszukam jeszcze w innych, lepiej zaopatrzonych marketach. Myślę też nad zakupem takiej silikonowej formy o kształcie z połówkami. Może na allegro będzie.

ja, Kosmeonautka
Gość

Też Wam polecam ten patent z kokosem, a jeśli ktoś ma zamiar robić na galaretce z Biedronki to z góry uprzedzam, że warto jeszcze bardziej zmniejszyć ilość wody 🙂 Moje wyszły totalnie rozlazłe, więc po prostu wyjadałam je łyżeczką prosto z formy 😀 Za to ślimaczki z ciasta francuskiego wyszły przeboskie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Turkusową galaretkę znalazłam w Kauflandzie. Przy okazji kupiłam jeszcze 5 innych 😉 Oczywiście była ukryta na samym dole w nierozpakowanym jeszcze pudełku z tyłu za wystawionymi produktami. 😀 Chyba ten kolor najbardziej schodzi i nie nadążają z dokładaniem. Nawet nie spodziewałam się, że tak różnorodne smaki i kolory są teraz dostępne – mam tu na myśli serię pastelową nawiązującą do drinków: Pinacolada, Blue Ocean czy Lychee Coctail. Co do galaretki z przepisu z linka, to jest ona na bazie żelatyny, więc już trochę trudniejsza w wykonaniu. Dzisiaj spróbuję trochę po swojemu z efektem ombre turkusowo-limonkowym. Zobaczymy co z tego wyjdzie.… Czytaj więcej »

studentka zarządzania
Gość

A ja polecam pokroić w słupki marchewkę i podać z dipem śmietanowo-czosnkowym lub z miodem :))
Fajnie jest również przygotować ciastka z ciasta francuskiego z owocami (bardzo ładnie komponują się i smakują z jabłkiem, ananasem, brzoskwinią czy bananem)

Previous
Skąd czerpać informacje o zdrowiu?
Szybkie przekąski i drinki na imprezę. Przyjazne dla kobiet