Gdzie kupuje sukienki i 100 dni ćwiczeń

autor Posted on

Ania, zaczniesz mi? – prosiła mnie zawsze na polskim koleżanka z ławki i dwóch kolegów za mną. Wszyscy troje wpatrywali się w kartki na których miało znaleźć się wypracowanie takim wzrokiem, jakby miały się zaraz zaczarować. Oczywiście, że im zaczynałam! Później już “jakoś szło”.

W życiu nie wszystko jest takie łatwe jak gimnazjalne wypracowania, ale głęboko wierzę, że lepszy koślawy krok do przodu, niż żaden. Ja zaczynam od tych koślawusów ciągle.

Liczy się pierwszy krok

W maju 2017 zaczęłam kanał na youtube, o czym napisałam w tekście “idealny moment nie istnieje“. Pierwszy film był straszny. Krzywo postawiony aparat, beznadziejny kadr, ja speszona mówieniem do obiektywu i wyraźnie tym zestresowana. Potem się przeprowadziłam i pomysł upadł, wróciłam jak przeprowadziłam się drugi raz i znowu – zaczęłam jakkolwiek, byle zacząć. I poszło! Dałam sobie czas na próby i eksperymenty zanim zrozumiałam, że moja główna tematyka, to prawa ucznia, a moim celem nie są subskrypcje, tylko niesienie uczniom realnej pomocy.

Tak samo zaczęłam teraz z TikTokiem. Boję się tego momentu, kiedy będę za stara aby potrafić nadążyć. TikToka kompletnie nie ogarniałam, ale dałam sobie wyzwanie – zanim ocenię, stworzę 100 materiałów. Jestem nieco za połową, początki były koszmarne! Ale dwa tygodnie temu znalazłam na siebie pomysł i voilà – moje tiktoki zgarniają po kilkaset tysięcy wyświetleń. Ale nie takich pustych! Dyskusje w komentarzach są długie i czasem burzliwe! 😉

Gdybym zamiast eksperymentowania na żywym organizmie postawiła na rozpisanie planu i celów, bardzo szybko byłabym sfrustrowana. Głęboko wierzę w filozofię:

I chciałam odświeżyć to podejście w tych dość szalonych czasach. Ilu z Was podczas izolacji zakupiło ciuszki do jogi, zestawy do kaligrafii albo hantelki, które teraz się kurzą? 🙂

Kryzys siedzenia w domu

Rozsadza mnie energia, wymyślam mnóstwo różnych rzeczy, ale cholernie brak mi grilla u rodziców w ogrodzie, czytania książki w parku, schodków nad Wisłą, długich spacerów w poszukiwaniu magnolii i chodzenia na szabry, żeby podebrać trochę bzu. No dobra, tu jestem lamusem, zawsze pytam czy mogę, albo kupuję od jakiejś uroczej starszej babuleńki. Ale kocham bez!

Nie ma teraz w mojej okolicy starszych pań z kwiatkami z ogródka. Nie ma w moim życiu rytuału przejścia przez wszystkie alejki na Hali Mirowskiej, by i tak kupić pomidory tam gdzie zawsze, ale dowiedzieć się, kto ma awokado po złotówce. Albo rukolę bez folii, tylko związaną w pęczek gumką recepturką. Nieśmiało zaczęłam więc wychodzić w celach innych niż te niezbędne do życia. Np. do Lasku Kabackiego. Po prostu się przejść, znaleźć miejsce bez ludzi i pooddychać chwilę wiosennym powietrzem bez maski.

Gdzie kupuję te wszystkie sukienki?

Żółty płaszczyk ze zdjęcia linkuję Wam dlatego, że często pytacie gdzie kupuję sukienki itp. Jeśli nie w lumpeksie, to zazwyczaj właśnie na shein ;). Podrzucili mi na maila kod Q2Ania, który obniża do czerwca wartość koszyka o 15%. Nikt mi za wspominanie o tym nie płaci, po prostu jak mam chęć na coś sieciówkowego, to nie odwiedzam sieciówek, tylko kupuję online. Przyznam szczerze – nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam nowy ciuszek! Pamięta za to moja historia zamówień, bo z płaszczykiem zamówiłam jeszcze czarny komplet ze zdjęcia niżej. We wrześniu!

Mam nadzieję, że rozwiałam te wszystkie pytania – Ania, gdzie kupujesz sukienki? Postaram się być bardziej systematyczna w oznaczaniu skąd co jest.

Niebezpiecznie jednak zbliża się moment, gdy będę musiała odświeżyć szafę. Lumpy pozamykane, a moje ubrania są coraz bardziej znoszone. Sportowy stanik jest całkiem szary i się porozciągał – służył mi dzielnie 5 lat. Postanowiłam zainwestować w nowy i czekam na paczkę ze Stanów już miesiąc :(.

W dodatku “zachorowałam” na tę sukienkę w groszki. Brązową. No kocham groszki i nikogo to nie powinno już dziwić. Jeśli trafisz gdzieś na taką, tylko żeby się nie świeciła – daj mi człowieku znać, ja kocham groszki i mogłabym mieć wszystkie rzeczy w taki wzór 😀

Świetne anime

Wiem, że nie mam tu zbyt wielu fanów takich produkcji, ale przypomniało mi się o genialnym “Death note”. Młody chłopak znajduje notes śmierci upuszczony przez znudzonego boga. Czyje nazwisko w nim zapiszesz, ten umrze. Owładnięty chęcią naprawienia świata chłopak zaczyna notować nazwiska przestępców ciężkiego kalibru, którzy umierają na zawał serca. Policja zaczyna się interesować dziwnymi zgonami, a utalentowany detektyw szuka ich sprawcy. Genialna produkcja, wszystkie odcinki są na Netflixie, a ja bardzo polecam! 🙂


Gotowanie tylko dla siebie, to nie to samo

Nie wiem czemu wpadłam tak późno na to, by zacząć praktykować handel wymienny. Ja ciastka, ty obiad. Ja zapiekankę z bakłażana, ty ciasto. Albo po prostu obdarowuję innych tym, co upichcę. Nie mieszkam w szałasie i nie mam możliwości całkowitej izolacji od ludzi. Moja praca też nie jest w 100% online. Postanowiłam wykorzystywać te momenty kontaktu z innymi do dzielenia się jedzeniem. I od razu zrobiło się milej, bo nagle sensowne stało się robienie w kuchni rzeczy, których nie opłaca się przyrządzać w małych porcjach, a dużej nie przejem. Przy okazji friendly reminder: drodzy znajomi czytający mnie na blogu – ja zawsze chętnie popilnuję wasze pieski i kotki w pilnych sytuacjach. Co więcej – zrobię to z olbrzymią radością :). Na zdjęciu niżej kawałek tarty z lemon curd, który zjadłam w zamian za parmigianę 🙂 Tak można żyć!

Jak ogarniam zdalnie zakupy? Glovo!

Moja okoliczna biedronka stała się centrum rozrywki na czas pandemii. Dla własnego komfortu psychicznego nie chcę zerkać na tych wszystkich ludzi ściągających w kolejce maseczki, aby zapalić fajkę, a potem śliniących palce, aby otworzyć foliowy woreczek. Druga sprawa jest taka, że zwyczajnie – mam masę roboty (to kolejny tygodnik, który powstaje w nocy!) i nie mam kiedy tych zakupów ogarniać. Termin we frisco udało mi się upolować tylko raz i to dzięki waszym wskazówkom :D. Korzystam więc z Glovo, zupełnie nieidealnego kuriera miejskiego, który zakupy ogarnia za dyszkę z dowozem. Przyznam szczerze – to nie jest rozwiązanie bez wad. Napaliłam się na tarty z borówkami, przyjechało wszystko poza nimi. W tej sytuacji kupiłabym maliny albo jakieś owoce mrożone – kurier tego nie załatwia. Wciąż jest to jednak sposób, który ratuje mi tyłek w kryzysowych sytuacjach. Z kodem P9YJBQ1 (tak, też mnie wkurza, ze taki głupi) jest 15 zł taniej przy koszyku zakupowym o wartości 30 zeta i więcej. To nie jest współpraca, każdy posiadacz apki może wygenerować taki kod i dzielić się ze znajomymi. Jak skorzystasz, to ja też dostanę 15 zł :).

Co fajnego w sieci piszczy?

Och wiele! podrzucam najciekawsze linki na jakie ostatnio trafiłam:

Czy warto jeść warzywa mrożone i te z puszki? – konkretny artykuł napisany przez dietetyka, rozwiał moje wątpliwości, dobrze czasami poczytać coś takiego :).

Jeśli przy dietetyku – porobiło się, co? Jedni pieką chleby i domowe ciasta, inni obżerają się kompulsywnie. Obstawiam, że po tej całej pandemii ogromnym zainteresowaniem będą cieszyć się dietetycy i terapeuci. Jeśli stoicie przed wyborem tego pierwszego, polecam tekst Ani Reguły o tym, jak dietetyka wybrać.

Magda podjęła wyzwanie 100 dni ćwiczeń i napisała, co w niej zmieniło. Fajna, lekka lektura!

Ja o formie i lecie ostatnio mogę sobie pomarzyć. Tonę w robocie! 🙂 Powodzi w Polsce w tym roku nie było, za to dopadła nas sroga susza. Moja ulubiona Blimsien napisała fajny tekst o 3 rzeczach, które można zrobić dla natury przy okazji suszy. Justyna to jedna z moich ulubionych blogerek!

I jeszcze Magda i jej tekst o architekturze w Star Wars – czyta się świetnie, ja jestem wielką fanką Pieing na instagramie, ale blog to możliwość obcowania z jej twórczością nieco dłużej.

Na koniec łapce o tym, jak zmieniały się kanony piękna kobiecego ciała przez lata i spot reklamowy, który rozbawił mnie naprawę mocno!

Wyprzedał się mój rozmiar najśliczniejszych butów jakie widziałam 🙁 Czy ktoś widział je w innym sklepie? Noszę 39.

Ostatnio na blogu:

Wyniki niebawem 🙂
0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Eliza
3 miesięcy temu

Podobne kształtem czółenka są w Balaganie, ale niestety nie w beżu. No i cena mniej przyjemna…

Beata
3 miesięcy temu

Hej, jako fanka zakupów na Ali serdecznie dziękuję za kod do Shein. 😃 A co do fragmentu z dietetykami i terapeutami zgadzam się w 100%. Już teraz mają ręce pełne roboty.
PS. Ten płaszczyk – bomba! Szkoda, że mi nie pasuje żółty kolor, bo na kimś innym uwielbiam… 😁

Marta
3 miesięcy temu

Spot reklamowy też mnie rozbawił. Ponadto występują w nim znane mi postacie z rosyjskich seriali – wróżka pojawia się w ,,Wiedźmach”, a dziewczyna, która do niej przychodzi to Ania, wnuczka babci Niny z ,,Szeptunki”. Seriale te lecą czasem na Zoom TV, ale są też dobrze dostępne wi internecie.

Paulina
3 miesięcy temu

deezee.pl/czolenka/bezowe-czolenka-greta?utm_source=FB&utm_medium=cpc&utm_campaign=REM-ap-MD-Imp1&utm_term=%28CBO%2FROAS%29+Remarketing+dynamiczny+%28Sempai%29

Paulina
3 miesięcy temu
Reply to  Aniamaluje

🧡 Cieszę się! Daj znać jak przyjdą czy spełniają oczekiwania. Zastanawiam się nad 40 🙂

Kasia
3 miesięcy temu

Aniu w born2be widziałam niemal identyczne czółenka i parę par podobnych. Mają też fajne sukienki.

Michalina
3 miesięcy temu

Hej, w ubiegłym roku kupiłam sukienkę maxi brązową w sklepie internetowym Candy TM, obecnie jest tylko kolor latte i biała Ale być może wróci na strone:)

Klaudia
3 miesięcy temu

Jak zwykle przydatne linki. Muszę koniecznie przecczytać ten o tym, co można zrobić dla natury przy okazji suszy, bo bardzo mi zależy na tym, by dbać o naturę bardziej 🙂

Iwona
3 miesięcy temu

Na grochy choruję i ja choć nie wiem czy bardziej na nie, czy na paski, czy na pepitkę :))
P.S. Też uwielbiam Blimsien!

Previous
Przez 7 dni codziennie malowałam się podczas kwarantanny. Co mnie zaskoczyło?
Gdzie kupuje sukienki i 100 dni ćwiczeń

13
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x