Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Co mi leży na wątrobie, czyli skąd ta mina i jakie blogi czytać [TYGODNIK]

Wszystko, co leży mi na wątrobie
“Dzięki że odpisałaś, jesteś miła tylko publicznie”. Mniej więcej coś takiego napisała jakiś czas temu “czytelniczka”. Zaglądam na wiadomości na fejsie bardzo sporadycznie, bo mam tam ustawiony autoresponder, że ta skrzynka jest nieczynna. Przez jakiś błąd nie mogę jej całkowicie zamknąć. Nie mam tyle czasu, by przeczytać wszystko. Są maile, są wiadomości na instagramie (lekko 200 dziennie) są komentarze tutaj, komentarze na youtube (bywa, że 1000 pod filmem). Jakby doszły jeszcze wiadomości na fejsie – nie starczyłoby mi doby na samo odpisywanie. A gdzie tu tworzyć teksty i filmy? Pracować (blog to nie moje jedyne zajęcie), jeść, spać, żyć?
Mówiłam wam ostatnio, że do każdego momentu mojego życia jest utwór Queen, który go opisuje. W tym momencie to I want it all
I’m a man with a one track mind

So much to do in one lifetime (people do you hear me)



Not a man for compromise and where’s and why’s and living lies


So I’m living it all, yes I’m living it all


And I’m giving it all, and I’m giving it all

Oh oh yeah yeah ha ha ha ha ha

Yeah yeah yeah yeah

I want it all

Więc wrócę na chwilę do tej nieszczęsnej wiadomości, która była katalizatorem. Przescrollowałam w górę. Nie odpowiedziałam jej na wiadomość, w której prosiła o pomoc w wycenieniu się jako copywriter i ew. poleceniu gdzieś, bo szuka pracy. ROK TEMU.
Po roku, podczas którego w żaden sposób nie próbowała popchnąć wiadomości w górę, wybrała sobie mnie na osobę, na którą postanowiła wylać frustracje (dalej życzyła mi kilku brzydkich rzeczy😏). Pomijam fakt, że wybrała kanał komunikacji na którym już nie odpowiadam na wiadomości i że prosiła mnie o dwie rzeczy, o których mam teksty na blogu: Praca po znajomości i jak zarabiać na pisaniu. Ale ja wcześniej odpowiadałam jej na każdą pierdołę z jaką do mnie pisała. Czy ten sok o którym piszę to smaczny, czy ja też czekałam tyle na przesyłkę z tego i tego sklepu, czy tabeli rozmiarów odnośnie sukienki można ufać, czy ten czytnik to długo trzyma na baterii.

Z perspektywy czasu widzę, że sama dałam sobie wejść na głowę. Trzeba było odsyłać do obsługi sklepu za każdym razem, gdy pisała do mnie z głupotą.
Tak, wolę odpisywać na wiadomości w komentarzach. Nie sądzę aby pytanie “skąd sukienka” wymagało prywatnej wiadomości, bo jeśli odpiszę na nie raz pod zdjęciem – skorzysta z tego więcej osób. 
I raz na jakiś czas zdarzy się taka jęczydupa, która napisze z fochem, że nie odpisałam jej na wiadomość, ale czas wyjść ze znajomymi na kolację to już miałam.
Tak, miałam. Bo to moi znajomi, dla których jestem ważna nie tylko wtedy, kiedy czegoś ode mnie potrzebują.
Ostatnio czułam się nieco przygnieciona, bo czytałam Wasze wiadomości o rodzicach. Sama je na siebie ściągnęłam tekstem “to ja decyduję kto jest moją rodziną” i nie mam pretensji do nikogo, kto wiadomość pisał. Ale ich było za dużo. Psychicznie mnie to gdzieś przywaliło, bo ja serio nie tylko czytam każdą, ale też przeżywam. Czas to ograniczyć do godziny dziennie, bo mnie to wyczerpie.
Marta Riennahera napisała kiedyś wspaniały tekst, że depresja to sprawa dla specjalisty, a nie blogera
Marta jest jednym z kilku powodów, dla których wciąż wierzę, że “bloger” nie musi brzmieć jak inwektywa. I może brzmieć nawet dumnie.
To moje pierwsze polecenie w ramach shareweek. Jej teksty sprawiają, że zawsze coś przemyślę. Rozważę. Może zmienię, może nie zmienię, ale ze mną zostają.
Drugim jest Basia Szmydt – jeśli zdążę dzisiaj zrobić zakupy – jutro z jej przepisu upiekę bułeczki. Albo w poniedziałek, ale upiekę. Basia jest kropka w kropkę na żywo jak na blogu. Ciepła. Miła. Serdeczna. Jej dom jest taki sam. Jest takim domem, jakiego każdemu życzę. Uwielbiam tego bloga całym serduszkiem.
I Asia Pachla. To nawet zabawne, bo większość tekstów nie jest dla mnie. Nie interesuje mnie test odkurzacza, lista zakupowa na marzec ani kalendarz z alpakami. Ale jak Asia weźmie się za grubszy temat, to czapki z głów. Szczerze, bezkompromisowo, porządnie. I tak, że pół internetu będzie o tym mówić.
No i Asia też ma grupę na fejsie, gdzie dziewczyny mogą się wspierać. 
Tylko inna dziewczyna posiadające grupę dla dziewczyn wie, jaka to odpowiedzialność.
Moje dziewczyny zrobiły mi dzisiaj z rana taką niespodziankę. Miałam doła po tych wszystkich smutnych historiach życiowych i powiedziałam na stories, że jestem przygnieciona. To zrobiło mi dzień i uświadomiło, że jedna na kwartał laska z fochem, że nie odpisałam jej rok temu to nic w obliczu morza super fajnych, mądrych i kochanych odbiorców :).
Dzisiaj to ja chciałam polecić inne mądre blogi.
Zacznę od tych, których autorzy startują w Gali Twórców (dawniej blog roku).
Maciek jest moim menadżerem od września*. W praktyce zajmuje się całą monetyzacją. Gdyby nie jego wsparcie, nie napisałabym nigdy żadnego tekstu wymagającego głębszego researchu i nie byłabym tak aktywna na stories. Każdy mail od agencji reklamowej wybijał mnie z rytmu na kilka godzin. Teraz w ogóle się tym nie martwię.
A Maciek to ciekawy przykład, bo chociaż jego blog ma malutkie grono czytelników, to dzięki niemu znalazł pracę i zbudował całą karierę. Pracuje w agencji, jest menadżerem twórców, felietonistą, wykładowcą na Collegium Civitas i Lond School of PR i jeszcze robi kilka innych rzeczy.
Dla mnie to też jest ogromna ulga, że mam menadżera który nie ciśnie na wyniki, osłony, statystyki i nie namawia mnie do udziału w kampaniach w których brać udziału nie chcę. Wprost przeciwnie, wiele akcji mi najzwyczajniej – odradza.
Czasem jak oglądam dobry film, za który oklaski zgarniają pierwszoplanowi aktorzy i ewentualnie reżyser, myślę nad scenarzystami i całą resztą osób, których pracy nie widać, a bez nich film nigdy by nie powstał. 
Latem 2019 miałam kryzys i gdyby nie wsparcie Maćka* – ten blog byłby rzadko aktualizowany, bo nie dawałam rady.
Dlatego będę wdzięczna za głos, Maciek ma 14 miejsce i potrzebuje niewiele, by wskoczyć do pierwszej dziesiątki, co do awans do kolejnej rundy 🙂 Głos na Maćka to też głos na kogoś, kto stoi za moim blogiem
Drugi Maciej w zestawieniu, ale czuję potrzebę odpłacenia się jakoś za te wszystkie smaczne rekomendacje. Maciej prowadzi bloga na którym pokazuje, co i gdzie zjadł. Recenzuje knajpy, robi ich zestawienia. Lubi boczek. 
Za każdym razem gdy wybieram się do knajpy – sprawdzam co mówi o niej Maciej. Za każdym razem gdy zapomnę tego zrobić i jestem rozczarowana tym co zjadłam, z ciekawości sprawdzam jak Maciej ocenił restaurację. Zazwyczaj źle.
Nie śpię na pieniądzach, wychodzę zjeść coś na mieście raz na jakiś czas, plus jakieś lunche czy śniadania w biznesach. Ten blog ratuje nie tylko mój portfel, ale też ludzkie życia. Jestem bardzo wściekła, gdy jestem głodna. Jeszcze bardziej wściekła jestem gdy wydam sporo pieniędzy, a wciąż jestem głodna😈.
Natalia jest teraz na miejscu 11, czyli brak jej jednego oczka. Jednego! Kibicuję jej od początku bloga. Kiedyś sprawdzałam wiarygodność twórców reklamujących telefony komórkowe. Natalia była na ten moment jedyną (!) która reklamowała HTC i używała HTC. Reszta blogerów reklamujących inne telefony wracała do swoich iphonów, co było widać np. po używanych emotkach albo danych EXIF pliku.
Puszczali niestworzone bajki. Że iphone jest prywatny, a ten reklamowany blogowy. Że mają dwa telefony, a jeden służbowy. Część twórców była tak bezczelna, że wystawiała te telefony na allegro po skończonej kampanii 😐.
Natalia jest bystra, wiarygodna, autentyczna i dzieli się ogromem wiedzy o fotografii.
To będzie dobrze oddany głos! (Btw. menadżerem Natalii od niedawna też jest Maciek ;).
Resztę wymienię tak bardziej zbiorczo, bo chciałam dzisiaj polecić przeróżne fajne blogi. Muszę się jednak pilnować, bo im więcej linków, tym mniej chętnie klikacie na jeden konkretny.
oto inne blogi, dla których cieszę się, że istnieje internet:
Zimno Tutaj – Weronika Zimna wybrała alternatywną edukację a potem rzuciła szkołę. Mam nadzieję, że nagramy w maju razem film o edukacji, jesteśmy umówione 😉
  Blue Kangaroo – blog z masą wskazówek o tym, jak lepiej się uczyć
Worqshop kreatywne, ciepłe miejsce w sieci. Fanki takich zabaw jak Bullet Journal będą zadowolone 🙂
10 minut spokoju – sensowny parenting, mój głos poszedł tutaj 😉
Primo CapuccinoAnia jest przewodnikiem po Włoszech. Może nie tworzy zdjęć jak isnta laski, ale wyróżnia się jakością. Jej przewodniki są dopracowane na tip-top. Dzięki Ani zjadłam najlepszą pizzę w życiu i zasługuje na to, by ktoś ją dostrzegł!
Gmale.pl – Na Grzesia poszedł mój głos w kategorii blogów modowych. O modzie męskiej da się sensownie pisać. Znam trochę Grzesia i ręczę, że nie jest kolejnym przebranym pajacem, który po skończonej sesji na bloga przeskakuje w luźniejsze ciuchy. 
Pizza girl patrol – za wytrwałe poszukiwanie najlepszej pizzałki na świecie <3

Czynniki Pierwszesmaczne, zdrowe przepisy
WWWLOSY.PL  – Zaprosiłam Agnieszkę do panelu, który będę prowadzić na Influencer Live Polska. Jej wiedza o włosach jest ogromna!

⭐  Młody farmaceuta – za każdym razem gdy mam propozycję reklamy jakiegoś suplementu – pytam autorki tego profilu. Rzetelnie pokazuje na jakie reklamy się nie nabierać, pisze o uzależnieniu od kropli do nosa i wielu ważnych rzeczach. Warto śledzić!

Dbaj o wzrok –  optometrystka Justyna dzieli się ogromem wiedzy o oczach i jest to ciekawe!
Polenka.pltęcza ze sznurka i ja uszyć woreczki na owoce ze starej firanki. Nice!

Oszczędnickabardzo sensowny blog o oszczędzaniu pieniędzy i gospodarowaniu swoim budżetem

Inne super blogi – żałuję, że nie startują w konkursie!

⭐ Mumandthecity – bez jaj, najlepszy blog o macierzyństwie w Polsce. Ilona jest bardzo mądrą i rozsądną kobietą. Często chcę coś napisać, a ona już to zrobiła. Lepiej. Mąż Ilony wcześniej ogarniał menadżerowanie mojego bloga, ale teraz organizuję konferencję i galę, więc konflikt interesów zrozumiały. ALE! To jest blog, który musicie czytać. I już!
Martapisze – Marta jest drugą osobą, która kradnie mi myśli z głowy. Bardzo pracowita, mądra dziewczyna, którą szczerze podziwiam i uwielbiam
Joulenkanauczy Cię szyć i świadomiej żyć. Bardzo dobra osoba
Jakonatorobi – Elwira jest mistrzynią organizacji i planowania posiłków. Jako mama dwójki dzieci (w tym jednego niepełnosprawnego) sztukę zarządzania życiem ogarnęła do perfekcji.

Wasze blogi, lub te które lubicie a podesłaliście na instagramie (ograniczam się do kilku, ale wszystkie wciągnęłam na listę RSS)

Już ja was urządzę! – bardzo fajny blog o tym, jak tanio odświeżyć mieszkanie
Seksuolog bez tabu – mądry blog prowadzony przez profesjonalistkę

Rita Paterma teraz super cykl o niesamowitych kobietach

Naukowo uczuciowo w sposób naukowy o związkach (Kamila ma doktorat, ale pisze lekko i bez zadęcia ;))

Head dividedczasami poleci książkę, czasami miło poczytać jej przemyślenia

Fitkot.pl – zdrowe i smaczne przepisy 🙂




Wszystkie polecone blogi wciągnęłam na RSS, więc być może będą pojawiać się w ramach linków w cyklu tygodnik 😉 Pominęłam instagramy, YT i profile na FB, o nich innym razem 🙂

Ufff, jednak blogi są fajne. I prowadzenie bloga też!

Gorszy czas to coś normalnego, mogę obiektywnie mieć powody do szczęścia, zjeść coś pysznego, trzymać kwiatki, spoko zarabiać, ale obciążenie psychiczne mnie też dotyczy. Nie jestem robotem.
Moja mina i tak zdradzi wszystko.

Dawajcie w komentarzach znać, kogo jeszcze warto czytać 😉
Pominęłam blogi znane, albo takie, które i tak często pokazuję :))




Uściski, Ania

22
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
aniamalujeEwkaKarolinaNihil Novimarsala Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewka
Gość
Ewka

Zagłosowane 😉 a wszystkie blogi zapamiętane na przyszłość. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na żadnej Twojej polecajce – bardzo za wszystkie dziękuję! Mam do Ciebie takie zaufanie, że gdybyś powiedziała, że jedzenie kociej kupy daje super efekty, to bym zjadła ;P a co do polecanych przez Ciebie blogów to mam tylko jeden problem – jak znaleźć czas na czytanie wszystkich?!

aniamaluje
Gość

Ej no bez przesady, trzeba mieć swój rozum 😀

Ewka
Gość
Ewka

Oczywiście. Dlatego nie sięgam po absolutnie wszystko, co polecasz, tylko po to, co mi pasuje. Chodziło mi tylko o podkreślenie jak bardzo ufam Twoim poleceniom 😉

marsala
Gość
marsala

skąd te piękne muszkieterki?

aniamaluje
Gość

Ojej, one mają kilka lat 🙁 chyba choies.com ale nie wszystko z tego sklepu ma spoko jakość :))

Dorota
Gość

Dużo ciekawych linków, chętnie zajrzę. A ludźmi się nie przejmuj. Zawsze znajdzie się jakiś taboret, który będzie chciał zgasić nasz uśmiech z twarzy. Zrzęd nie brakuje 😉

aniamaluje
Gość

Dzięki!

studentka
Gość
studentka

Trochę się ociągałam, ale po przejrzeniu bloga Maćka twojego menedżera widzę, że to on napisał ten świetny wpis o 30 przemyśleniach na 30 urodziny, który kiedyś polecałaś w tygodniku więc przestałam się ociągać i szybko zagłosowałam :). Idę zagłosować na innych jeszcze.

aniamaluje
Gość

🙂 bóg zapłać dobra kobieto

Dominika R.
Gość

Zawsze się dziwię, kiedy czytam, że ludzie zadają na priv pytania, na które odpowiedzi można znaleźć po prostu wpisując w Google, czy też poszukać obrazem, bo przecież poszukanie odpowiedzi samemu jest często dużo szybsze. Takie pytanie przed sprawdzeniem samemu wydaje mi się tez brakiem szacunku w stosunku do twórcy, bo heloł – z jednej strony chcę, żeby pisał jak najwięcej, a drugiej zawracam mu głowę. Sama mam też duże opory przed komentowaniem, bo raz, że nie chcę powielać treści, a często ktoś w komentarzu już napisał to, co mam w głowie lub po prostu wydaje mi się to mało istotne.… Czytaj więcej »

Karolina
Gość
Karolina

Jakbyś pisała o mnie 🙂 też jestem “przemyślaczem” i swoim największym krytykiem, ale pracuję nad tym

2legs2long
Gość
2legs2long

I bardzo dobrze, że nie jesteś robotem! Uczucia i humory wyróżniają nas, a my powinniśmy to doceniać, a nie krytykować. Buziaki

marsala
Gość
marsala

Polecam Malvinę Pe. 🙂

Karolina Majka
Gość
Karolina Majka

oo jak miło, że się znalazłyśmy! Jedzenie jednak jednoczy ludzi 🙂 A Maciek to idealny menedżer, mało kto ma taką wiedzę o rynku jak on, dobry wybór 🙂 A ja wróciłam spowrotem do influencer marketingu, więc pewnie niedługo będę go bombardować mejlami odnośnie współprac :p

daria-porcelain.pl
Gość

dzięki za podrzucenie ciekawych blogów 🙂

Blog kosmetyczny

Karolina
Gość
Karolina

Nawiązując do pierwszego zdania, mi odpisałaś od razu “jesteś fajna nie tylko publicznie” 😉 w ogóle byłam zaskovzonz bo wiem i zdaje sobie sprawę, że dostajesz dużo direct messages. Ogólnie staram się powstrzymywać przed pisaniem o każdej glupocie, choć w mojej głowie jesteś moją przyjaciółką. Tymczasem od kilku dni oddaje się czytaniu stron które polecilaś. Dziekuje za świetne “odsyłacze”
Czasem kiedy siedzę na przerwie i wszyscy inni śpią się w telefony z braku laku (i zapomnianej książki) łąduje na pudlu, teraz przynajmniej czytam coś wartosciowrgw.

Czytaj na walizkach
Gość

Nie znałam bloga Maciej je, a chyba muszę go zapamiętać 😃Ja recenzje dobrych miejsc sprawdzam w Google, ewentualnie po ocenach na FB danego miejsca, ale recenzje konkretnego człowieka mogą być jeszcze lepsze 🙂A co do bloga Natalia Jestrudo – bardzo go lubię, podobnie jak instagrama – dużo pożytecznych treści i jasnych wskazówek jak robić super zdjęcia 🙂
A co do takich wiadomości, że komuś nie odpisałaś – eh ludzie myślą, że świat kręci się tylko wokół nich. Więc nie ma co się nimi przejmować, nie warto.

fioletowy lis
Gość
fioletowy lis

czesc, Aniu! Czy uwazasz, ze moze ciekawym pomyslem do kolejnej debaty byloby poruszenie tematow predyspozycji zawodowych? tzn. – jestes pedagogiem, pewnie znasz temat. uczniowie- a potem dorosli – np. zespolem aspergera maja zdolnosci matematyczne- ale 0 polonistycznych i umiejetnosci miekkich. osoby z nerwica natrectw- zdolnosci analityczne (z racji swojego neurotycznego drazenia problemow) itd., ale gorzej z matma. chodzi o to, ze sama wiele razy polecasz zmieniac swoja sciezke zawodowa, w kierunku lepszej przyszlosci- jednak ludzie bladza, bo ida w slepym kierunku – nieswiadomi swoich predyspozycji- z nadzieja na lepsze zycie. i tak niezdiagnozowany neurotyk probuje na sile zostac informatykiem, co… Czytaj więcej »

Jud (Fitkot)
Gość

Niektórzy niestety myślą, że są najważniejsi i wszystko im się należy, a osoba po drugiej stronie ma mnóstwo czasu i tylko czeka na pisanie odpowiedzi na niesamowicie ważne pytania, których wyszukanie zajmuje kilka sekund w Google. Też często dostaję pytania, na które odpowiedź jest w tekście i wystarczy samemu przeczytać. U mnie skala dużo mniejsza, ale mimo wszystko zawsze jestem zdziwiona, że ludzie wolą napisać i czekać na odpowiedź.

Z polecanych blogów część znam i odwiedzam, ale nie wszystkie, więc z chęcią sprawdzę pozostałe.

I Bardzo, bardzo dziękuję za wspomnienie mojego mikro świata! Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam 🙂

Nihil Novi
Gość

Kilku twórców już znałam (Maciej jest moim gastroprzewodnikiem po Polsce :D), innych dopiero będę poznawać – urządzanie wnętrz i Marie Kondo z dystansem idą na pierwszy ogień!

Teper
Gość

Na pewno nie warto dac się jednemu złemu komentarzowi. 🙂 Dobrze, że tak wiele innych dziewczyn Cię wspiera i docenia to, co dla nich robisz. 🙂

Martyna Szkołyk
Gość

“Uff, jednak blogi są fajne” – wszystko w tym temacie. : Pozdrowienia dla Ciebie. 🙂

Previous
Iść samemu do kina – spoko, czy trochę wstyd?
Co mi leży na wątrobie, czyli skąd ta mina i jakie blogi czytać [TYGODNIK]