Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Ciąża pozamaciczna, smutne księżniczki i grubi trenują po ciemku [TYGODNIK]

Czy wiecie że połowę postów na bloga od jakiegoś  czasu po prostu dyktuję? Tym razem nie dam rady bo ssę bardzo niesmaczne tajskie tabletki na kaszel i wykręca mi ryjek. Jak wygląda takie dyktowanie pokazuję na stories @aniamaluje. Pojawiło się też sporo błędów np. słowo niesmaczne zamieniło się w nieznaczne. Tygodnika w ten sposób nie napiszę, bo to nie ta forma.
Ostatnio tak się jakoś złożyło że mam fajne dni  towarzysko, a niefajne zdrowotnie i zaczyna mnie to powoli wkurzać. Jestem bezsilna wobec kaprysów swoich oskrzeli i nic na to nie mogę poradzić. Staram się mimo rozkojarzenia i rozmemłania żyć najlepiej i najpełniej jak potrafię.
Imprezę Halloweenową spędziłam ze znajomymi u Zoriany, która cudownie gotuje! Nagłaskałam się przekochanego psa Sorbony no i spełniłam błąd który udokumentowałam. Ciasto przyniosłam w foliowym worku, bo nie miałam pojęcia czym je przykryć :(.
I tutaj pewnie bardzo dobrze by mi się sprawdziły wielorazowe folie spożywcze z Aliexpress, dlatego umieściłam je w swoim wielkim poradniku zakupowym który okazał się hitowym wpisem! Bardzo wam dziękuję za tak tak licznie go czytacie i korzystacie z moich poleceń bo napracowałam się przy nim bardzo, bardzo srogo.
Ja osobiście uważam że Ali Express to nie jest tylko sklep z badziewiem ale ogromny katalog produktów z każdej bajki. Dlatego przekopałam się przez te wszystkie kategorie i wyłuskałam  prawdziwe perełki które pozwalają zachować na dłużej wasze ulubione przedmioty wstanie przydatności (jak np. ochraniacze na kabelki) czy doprowadzić do użytku  te zepsute, jak np. garnki, które można uratować dzięki specjalnym czyści kom. Jestem ogromną fanką Ali i nie godzę demonizowanie tego sklepu :). To tylko sklep są tam różne rzecz, serio.
Łap mój poradnik zakupowy :*
Byłam też ostatnio człowiekiem-wpadką :). Zgniotłam wszystkie banany, biegałam 2 razy załatwiać te same sprawy, ależ ścięłam włosy i jest mi psychicznie dzięki temu lepiej. Nie wiem czy ty też tak masz, ale ścięcie włosów zawsze zmienia trochę mój nastrój i sprawia że mam wrażenie że bardziej panuje nad swoim życiem, nawet jeśli to nie jest prawda.
Tym razem włosy ścięłam maszynką, co opisałam w tekście:

Cięcie włosów maszynką – czy warto?

Dla mnie bardzo fajny patent, pozwala dłużej cieszyć się równiutkimi końcówkami. Nie wiem jak to się stało, ale nagle zrobił się listopad. Gdybym obudziła się dzisiaj ze śpiączki i miała odgadnąć datę, spoglądając za okno obstawiłabym przełom września i października. Jest ciepło. Z jednej strony to fajnie i cieszy, z drugiej – sprawy z klimatem robią się trochę poważne. Podtopiona Wenecja smuci już dzisiaj, a za piękną jesień zapłacimy pewnie wiosną, jak warzywa i owoce będą droższe niż zazwyczaj.
Czytam wiele super książek i bardzo się cieszę, że kobiety coraz częściej stają się odważne i pewne siebie, zamiast pokornie stać w cieniu mężczyzny, a już nie daj Thorze mówić głośno o swoich sukcesach (bo przecież kobiecie zawsze udało się “przypadkiem”), ale w dobie tego hajpu na kobiece książki i kobiece bohaterki powstaje wiele nieciekawych pozycji. “Poczet królowych polskich” chciałam dać w prezencie pewnej dziewczynce, ale po lekturze (zawsze sprawdzam prezenty dla dzieci!) stwierdziłam, że jednak nie. Podpadł mi rozdział o Jadwidze – pokazanej jako symbol wspaniałego poświęcenia, bo chociaż z wzajemnością była zauroczona w kimś innym, to go przegnano (chciała wyrąbać toporem bramę i uciec, więc wyobraźcie sobie desperację) a potem zmuszono nastoletnią do małżeństwa ze 3 x starszym dziadem (ale się kąpał, więc był super). Gdy już po latach urodziła mu dziecko, to zmarła na gorączkę popołogową. I dla mnie to jest przykład jak okropne życie miały kobiety, a nie pokazanie “ale było warto“, bo Jadwidze kij po ojczyźnie, ona jest martwa. “Kraj” “Dobro wyższe” to jakieś abstrakcyjne idee. Gdybym urodziła się w takich czasach i była  w takiej sytuacji, to w dniu ślubu sprzedaży połknęłabym truciznę i dopilnowała, by znalazła się w jedzeniu wszystkich uczestników transakcji. Historia zapamiętałaby mnie jako potwora, bo rolą kobiety od lat jest zaciskać zęby i rodzić męskich potomków dla dobra wyższego :(.

Bardzo polecam obejrzeć film “Duchess” z Keirą Knightley

Oraz może przeczytać mój tekst:

Dlaczego nie chciałam być księżniczką?

Tekst ma cztery lata, ale moje poglądy w tej kwestii nie uległy zmianie. Zaprzedanie duszy i wolności za ładne sukienki to kiepski interes. Oczywiście jestem świadoma, że są kobiety wybierające układy sponsorskie i w żadnym razie nie chcę ich oceniać, jeśli obie strony uważają, że to jest okej i żadna nie ma wątpliwości w jakiej relacji się znajduje – róbcie sobie co chcecie. Ale to jest sytuacja, gdy obie strony znajdują się w danej sytuacji z wyboru, nie konieczności. Zupełnie inne kwestie.

Zdecydowanie bardziej jestem fanką opisywania fajnych babek z charakterem, które robiły wspaniałe rzeczy. Np. Hedy Lamarr – przykład na to, że mądra kobieta może być jednocześnie piękna. Jest pierwszą aktorką, która nagrała scenę orgazmu w filmie, ale też mówi się o niej, że wynalazła Wi-Fi i to w bardzo szczytnym celu, jakim była walka z nazistami. Była aktorką, zakochana wyszła za mąż, ale mąż zaczął skręcać w nazistowskim kierunku, zabronił jej grać w filmach, wyszedł z niego konserwatywny jełop, więc uciekła i olała ciepłym moczem bogactwo, ładne stroje i biżuterię i zaczęła tworzyć wynalazki.

Kto z Was słyszał w szkole o Hedy Lamarr?
Widzicie, ja też nie.
Na start polecam artykuł: Kim była Hedy Lamarr

Bardzo ciekawe teksty o znanych kobietach pisze też Zosia Kociołek-Sztec, nie podchodzi do opisywanych postaci ani w celu ich gloryfikacji ani w celu ich ośmieszenia, tylko robi to rzeczowo, a teksty czyta się lekko.
Polecam 🙂

Kupiłam płaszcz! Tak, ten ze zdjęcia, wełniany, rozkloszowany płaszcz na zimę. Jest to najdroższa rzecz w mojej garderobie i gdy zapłaciłam, to z wrażenia rozbolała mnie głowa (mimo 20% zniżki z kartą dużej rodziny).  Najpiękniejszy jak dla mnie jest bordowy, ale nie jest to mój kolor, jeśli chodzi o ubrania. Płaszcz jest przepiękny, wspaniale wykonany, z dużą dbałością o detale, ale sama nie wiem, czy powinnam jednak postawić na najmniejszy rozmiar. Boję się, że nie dopięłabym się w biuście. Na razie daję sobie kilka dni na przemyślenie sprawy, czy zatrzymuję, czy odsyłam i biorę inny rozmiar.

Pamiętam jak kiedyś przeczytałam na jakimś blogu, że muji to taki sklep, w którym można kupić t-shirt jak się poplamisz. Jeju, tam podstawowe koszulki kosztowały chyba 60 zł i stuknęłam się w czoło. To były czasy, gdy po opłacaniu niezbędnych rzeczy i jedzenia, zostawało mi 300 zł na wszystko łącznie z biletem miesięcznym i książkami na studia. Nadal jestem fanką lumpeksów i aliexpress, ale też chyba dorosłam do tego, by raz na jakiś czas sprawić sobie coś trwałego i wysokiej jakości. Nie mam dużego pola do popisu, bo nie jestem fanką biżuterii, nie lubię skóry (więc nie jaram się torebkami) i mam ograniczone pole manewru w wydawaniu pieniędzy, bo zwyczajnie – nic mnie nie jara. Nie ma żadnej torebki, żadnego wisiorka, niczego, co by mnie kręciło. Przeżywam ten płaszcz jak dziewczynka pierwszy okres, to dla mnie wielka sprawa.

Ale jeśli nie wełna, to znalazłam kilka innych ładnych, w milszych cenach:

Natknęłam się też na dziwną kurtkę z miejscem na dziecko  i chyba nie ogarnęłam, że mamy XXI wiek, bo pierwszy raz widzę coś takiego. Czy to w ogóle bezpieczne dla malucha?  W sensie kumam ideę chust ale jakoś to mnie trochę przeraża.  Nie wiem, może niepotrzebnie panikuję, ale trochę mnie to zszokowało.

Kiedyś czytałam jakieś wybrane rozdziały, teraz przypominam sobie całą książkę o psychologii jedzenia i innych dziwnych aspektach z nim związanych. Gastrofizyka to bardzo intrygująca rzecz! Kupiłam też w końcu hula-hoop i wracam do kręcenia. Troszkę tęsknię za dawną talią!

O, a ten płaszcz z kapturem to wcześniejszy nabytek, na na stories było dużo pytań, więc podrzucam link 😉  Jest z Reenee, bardzo często wyświetlają mi się tam fajne promocje, np. niedawno było -20% na wszystko a teraz widzę koło płaszcza 50% na drugą rzecz. Opłaca się w przypadku większych zakupów. Ciasto ze zdjęcia to tarta snickers. Jest obłędnie pyszna, słodko-słona i bardzo prosta. W dodatku bez pieczenia. A po prawej grzanki z kozim serem i pieczonymi winogronami oraz orzechami. Jadłam u Zoriany, odtworzyłam już dwa razy. Poezja!!!

Rzadko czymś się jaram, ale mam idealne, przylegające czarne botki na szpilce na jesień. W sam raz do czarnych rajstop, cudowne buty.  Pierwsze spacery każą sądzić, że są wygodne 😉 A monstera to trzecia tego typu roślinka u mnie. Dostałam ją w prezencie na urodziny, a że mam mało miejsca to chyba oddam jedną Oli, a sama kupię małe wiszące rośliny. Idzie zima, ja potrzebuję zieleni. Myślę nad malutkimi zmianami w mieszkaniu, bo wcześnie robi się ciemno a ja potrzebuję więcej miejsca do pracy. Roślinki fajnie to zwieńczą.

Dobra, koniec rozpisywania się. Podrzucam ciekawe linki tygodnia 🙂 

Przede wszystkim – mamy listopad! Nie wiem kiedy to się stało, ale jest… Podrzucam mój wpis o tym co robić w listopadzie. Lista propozycji!
Nagrałam też film odpowiadający na ważne i często zadawane przez was pytanie

Do ubikacji na lekcji – czy nauczyciel może zabronić?

Sprawa nie jest taka prosta jakby się mogło wydawać. A szkoda, bo chciałabym przekazywać tylko dobre wieści :). Co w sieci piszczy?
Przede wszystkim kompletny, aktualny (bo inne zestawienia w sieci jednak takie aktualne nie są) i rzeczowy tekst pokazujący alternatywy oraz opisujący czy warto:
Kundelek na biegunie to bardzo fajny blog, polecam w całości i czekam aż coś o tych testach napisze jeszcze Kosmetolog Marta. Takie sprawy wcale nie są czarno-białe i chyba nie wstydzę się przyznać, że mam za małą wiedzę w temacie, by się wypowiadać, dlatego oddaję głos mądrzejszym ode mnie.
Zakochałam się w tej DIY makramie. Jeju, jakie to jest piękne! Na tym samym blogu można znaleźć też DIY neon, jestem lekko zszokowana, że tak się da.
Agnieszka z bloga Lifemanagerka opisała swoją przygodę z ciążą pozamaciczną. To bardzo ważny tekst, bo autorkę uratowała tak naprawdę wcześniej zdobyta wiedza o tym, jak taka ciąża wygląda. Gdyby nie miała świadomości – mogłoby dojść do dużo poważniejszych -niż i tak poważna operacja-  konsekwencji. To jest bardzo ważny tekst, szerowałam go już na fejsie, ale chyba trzeba też tutaj. Oglądałam też stories Agnieszki i jestem w szoku, że pojawili się ludzie zarzucający jej za małe opłakiwanie straty dziecka albo inne dziwne rzeczy. Ten kraj bardzo potrzebuje edukacji seksualnej. Bardzo.

Z ważnych linków to jeden z czytelników napisał ciekawy tekst o tym jak schudł 30 kg w dwa lata dzięki grom komputerowym. To nie jest click-bait, mnie osobiście poruszyło jak w dzieciństwie jeździł na deskorolce w ciemnych i odludnych miejscach, bo wstydził się, że mu nie wychodzi i jest gruby. To jest naprawdę nieludzkie, że ludzie nabijają się z osób z nadwagą, które próbują coś z tym zrobić. Bardzo fajny tekst 😉
Król Nigerii chce przelać ci miliony, albo właśnie wygrałeś darmowe powiększanie penisa – co się stanie, gdy odpowiesz na spamowego maila? Ten koleś to zrobił! 😀

Bardzo lubię odsłuchiwać różnych TEDów, ten szczerze mnie rozbawił.

Mam też dla Was przepiękne studenckie mieszkanie na 20m2, jestem pod wrażeniem pięknej aranżacji tak niewielkiej przestrzeni. Przecudnie!

Na koniec wspomniana wcześniej Zoriana i jej pomysł na sałatki w słoiku. Wiecie, że ktoś mi to kiedyś podesłał, zrobiłam dwa razy taką sałatkę i nie wiedziałam, że znam autorkę pomysłu? 😀 Magia! Pomysł jest super, w sam raz do pracy!

No i ostatnie… bardzo długi tekst, który warto przeczytać, do czego serdecznie zachęcam. Czyta się z taką samą przyjemnością, z jaką ogląda się Black Mirror –

Życie jako usługa

Ponieważ nie poszłam wcale dzisiaj spać, wracam pakować się do pięknego Lwowa (zobacz moje teksty o Lwowie) i planuję spędzić fajny weekend jedząc same pyszności.
Mam nadzieję, że uda mi się ogarnąć sensowny internet 😉

Leniwie się żegnam i przypominam, że 11.11 rusza festiwal ogromnych zniżek, więc warto skorzystać z mojego poradnika o tym, co warto kupić na Aliexpress. Zebrałam same perełki.

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
TOP od Aliexpress – co warto kupić, czyli przydatne i zaskakujące gadżety
Ciąża pozamaciczna, smutne księżniczki i grubi trenują po ciemku [TYGODNIK]