Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Poszłam po bez – znalazłam grzyby, ale nagrałam coś na YouTube [TYGODNIK]

Jak ja się cieszę, że ten tydzień już za mną! To było apogeum mojego fatalnego samopoczucia. Masakra zaczęła się we Lwowie, ostatnio wyglądałam fatalnie i tak też się czułam. Starałam się dawać jakoś radę, ale hej – nie za wszelką cenę!

Zawsze staram się być z Wami szczera i też nie ukrywałam, że blog schodzi ostatnio na dalszy plan. Moje oskrzela zafundowały mi małą rewolucję i przymusowe wskoczenie na wolniejsze obroty. Cieszę się, że najgorsze już za mną. Kto śledzi snapa – wie o czym mowa 😉
Mimo to – dawałam z siebie ile mogłam. We wtorek miałam ochotę siedzieć i ryczeć nad swoim stanem, bo miałam wrażenie że robię wszystko a efektów nie widać. Myślałam nawet, że przegięłam ze szczerością ale Wasz odzew dodał mi sił. W chwilach kryzysu będę zerkała na wiadomości, które mi wysyłaliście. Zamieściłam kilka z nich w tekście Trudne słowo “dziękuję”.
Jestem z siebie całkiem zadowolona – mimo totalnego braku energii – doczłapałam na wykład z socjologii. Niestety to nie jest tak jak na magisterce, gdy nie będąc w formie siedziałam i pracowałam na laptopie (udając, że skrzętnie notuję) i miałam czas na wszystko. Tutaj trzeba się przygotować, a nasza grupa liczy dwie osoby łącznie ze mną :).
Udało mi się też wybrać na trening!
Niby coś tam ćwiczę, ale moja forma jest kiepska (brzuch! co to jest w ogóle!). Próbuję to naprawić, bieganie mi już nie starcza, skakanie po schodach też nie bardzo. Cisnę ile mogę ale nie ma co kryć – nie jest najlepiej 🙂 / po prawej opisalam jak obrabiam fotki.
Aaaa, jeszcze jedno – powrót do bardziej intensywnego wysiłku zawdzięczam Marcie i jej planom treningowym. Marta właśnie wydała książkę i cieszę się jej szczęściem. W erze tych wszystkich plastikowych blogerek z jednej taśmy produkcyjnej, Marta od lat jest jedną z moich ulubienic. Polubiłam ją jeszcze bardziej czytając gdzieś hejt na jej temat. Że młoda, głupia, że życia nie zna i jeszcze się kiedyś przekona. A ja właśnie lubię takich ludzi! Co to nie wiedzą,że nie mogą, więc mogą i dają radę. Marta cudnie oszukała system całym swoim życiem – zobaczcie jak spełniła swoje marzenie!
Trening mnie jednak przerósł, bo potem czułam się fa-ta-lnie. Pewnie zbieg okoliczności i myślę że finalnie wspomógł drenaż płuc i przyspieszył moje dojście do siebie, ale… noc z czwartku na piątek była paskudna. Do tego stopnia, że niemal powiedziałam “pierdolę, nie jadę”. Mówię serio, taka była moja myśl, cud że nie zwerbalizowana. Mimo to, pokonałam trasę Solec Kujawski-Wrocław-Legnica i z powrotem oraz zaliczyłam wystąpienie na konferencji naukowej „Kultura i (sub)kultury w dobie Internetu”. Bardzo dobrze zorganizowana, chociaż jak wszędzie – wkurzają mnie wystąpienia nie nawiązujące do tematu prawie wcale, ale tak już wyglądają konferencje naukowe i nic na to nie poradzę.
Jedyne zdjęcia jakie zdążyłam zrobić w Legnicy :DD Ale bardzo klimatyczne miasto, ma w sobie “to coś”.
Ciekawostka – wychodząc z konferencji pożegnałam się jak kultura nakazuje, a jedna z organizatorek zapytała, czy to ja jestem Ania z tego bloga 😀 Jeśli jakimś cudem to czytasz – pozdrawiam!
Staram się nie znikać z życia, nawet gdy jest źle. Jak zostanę w łóżku, to będzie jeszcze gorzej, bo będę miała poczucie zmarnowanego czasu.
Wybrałam się po bez… znalazłam grzyby:
 Moja stopa – maślak. Wielkie!
Znalazłam też smardze. Te grzyby są bardzo drogie, czego nie byłam świadoma! Taki skarb zostawiłam w lesie 😀
Na szczęście bez też udało mi się znaleźć!
I nawet był majowy grill 🙂 
 Ostatnio – co dla mnie dziwne – zakładam na siebie spodnie+top, płaskie sportowe buty i lekki płaszczyk. Nijak nie pasuje to do mojej figury, ale ostatnio tak właśnie jest.
 Małe przyjemności
 Zupa krem z marchwi i imbiru
Moje usta gdy coś mówię 💩💩💩

Uwielbiam snapy od Was, ale nie chciałam już przedłużać – melduję że konkurs z pobytem w hotelu się udał – zwycięzca z powodzeniem się zaręczył! Gratulacje!

Okej, pora na linki tygodnia!
Napisałam dwa bardzo luźne teksty:
Już nie mam żalu (do lekarzy)
Nie wiem czemu już go nie mam, ale się cieszę!
oraz

Ulubieńcy – balsam do ust, torebka, aplikacja i masło

Również mój instagram odżył – wcześniej nie miałam do tego serca. 
A z sieci? Oto perełki!
Podobno jestem mistrzem łączenia dziwnych wątków ze sobą. Przepis na ciastka obok artykułu o pedofilii w kościele? Tylko na aniamaluje.com
Ale… Azjaci są w tym dużo lepsi. Ich reklamy to jest MASTERPIECE.
Koniecznie obejrzyjcie do końca! Najlepsza reklama jaką ostatnio widziałam 🙂
Maria i jej tekst – Mój stosunek do makijażu  – uwielbiam tego bloga i racjonalne podejście autorki do życia!
Przy okazji – kontrowersyjny mem! Kurczę, ale mamy podwójne standardy! Jestem ciekawa jak skrajne feministki zareagowałaby na przeciwną sytuację – facet bajeruje że ma hajs i pozycję, a potem okazuje się że długi i bieda aż piszczy. W takiej sytuacji jest zawsze oburzenie, że oszust matrymonialny i bla bla. Jak śmiał! Jak mógł! Nikt nie mówi, że to płytkie i miałkie i sama sobie winna. To on oszust! Parszywy matrymonialny oszust.
Oczywiście nie uważam, że gwałt jest powodem do żartów, ale czasem warto zluzować poślady.
Druga sytuacja – wyobraźmy sobie, że to nie nauczycielka uwodzi piętnastoletniego chłopca i czeka na oficjalny romans do jego osiemnastki, tylko robi to nauczyciel – 24 lata starszy uwodzi piętnastolatkę.
Serio, reakcje byłyby inne, prawda?
Ja się zgadzam z tym, co napisał Korczak:
— Chłopcy są ludźmi i dziewczęta — to ludzie. Więc niema między nimi różnicy.
Tak mówią jedni.
— Nieprawda. Dziewczynki są spokojniejsze, posłuszniejsze, porządniejsze, pilniejsze, delikatniejsze.
Tak mówią drudzy.
— A ja wolę chłopców. Chłopcy są weseli, nie nudzą, nie obrażają się, są szczersi, więcej ich wszystko zajmuje, łatwiej ich przekonać.
— Dziewczynka ma lepsze serce.
— Wcale nie, chłopiec chętniej pomoże, przysłuży się.
— Nieprawda.
Spierają się i nie mogą się pogodzić….
ciąg dalszy  Chłopcy-dziewczynki
Uwielbiam Korczaka. Szczerze i wielką miłością dla jego mądrości.
Ola i jej nowości wiosenne – nie zgadniecie jakie piękne buty wyczaiła za 30 zł!!! a do tego zniżka na drogie zegarki Michaela Korsa i inne promocje 🙂 
Mazgoo i jej tekst – o niekompetentnych blogerkach – w punkt!
Mój #ootd 😀 Torebkę mam z Westwing , to Moschino kupiona za grosze, bardzo po taniości. Espadryle to nowy nabytek z deichmanna. Kosztują 79 zł (klik), ale jeśli zmierzysz je w sklepie a potem zamówisz przez refunder – oszczędzisz aż 25 zł 😀 To jest bajka, kocham takie zwroty 🙂
Dziewczyna przerabia ubrania dając im drugie życie – jestem pod wrażeniem całego kanału!

Żona pozwoliła by to mąż wybierał dla niej ubrania – zobaczcie efekt tego eksperymentu 🙂 
A Ania z Wantataste napisała jak wyjechać do Australii i uzyskać wizę – bardzo praktyczny tekst!
Na dzisiaj to tyle! 🙂 
Aaa jeszcze jedno! Nagrałam i wrzuciłam na Youtube film! Na razie puściłam go tylko na naszą dziewczyńską grupę wsparcia Kreatywne dziewczyny od Ani, ale może jutro wrzucę go jako publiczny. Kto wie? 😀 Aby dołączyć do grupy, trzeba kliknąć “dołącz”. I tyle! Staram się akceptować na bieżąco 🙂
Na grupie pomagamy sobie i doradzamy w różnych sprawach – cieszę się, że mamy tak sympatyczną i przyjazną społeczność. Dzisiaj np. chciałam dać kopa na start Patrycji! Poznałam ją osobiście – bardzo fajna kobieta, wierzę w to co robi 🙂 
Patrycja pisze tak:

W zasadzie to postawiłam wszystko na jedną kartę. Za moje zaskorniaki kupiłam mnóstwo materiałów i szyję. Sklep jest pod adresem www.labambam.pl, słownik za każdym razem labambam zamienia mi na kabanosy
😂
😂
😂
Nie chciałam już pracować w zawodzie, gdzie każdy miał problem do mojej choroby. I nawet było to powodem zwolnienia. Tak więc postanowilam robić to co uwielbiam i żyć z tego. Chyba dużo pomogła mi terapia, żeby uwierzyć w siebie, żeby nie być dla siebie Tak surowym krytykiem. I pozwoliła mi też zmniejszyć odrobinę strach przed porażką. I Tak właśnie próbuje swoich sił na swoim. Nie jest lekko, Ale myślę, że będzie lepiej. W sklepie będą ubranka i akcesoria dla maluchów i ich mam wszystko handmade
😁
chciałabym, żeby było to takie oryginalne miejsce z ubraniami, których nie ma gdzie indziej. Przynajmniej w jakimś procencie
😁
No i chyba tyle. Idę się napić winka. Muszę uczcić ten wyjątkowy dzień i odpocząć trochę
😘
😘
😘
Dzięki Aniu
❤

Koniecznie wbijcie na www.labambam.pl 
❤

Buziak!!!! 


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Ulubieńcy – balsam do ust, torebka, aplikacja i masło
Poszłam po bez – znalazłam grzyby, ale nagrałam coś na YouTube [TYGODNIK]