Gdynia, Pokemony i nie mam pomysłu na chwytliwy tytuł [TYGODNIK]

Głowa dymi mi o nowych pomysłów, ale najpierw zaległości 😀 – Żenujący fakt z mojego życia – gdybym nie przejrzała zdjęć z ostatniego tygodnia, nie umiałabym odtworzyć z pamięci co (oprócz weekendu w Trójmieście) się działo. Słabo, co?

Więc co działo się przed weekendem? Ech, sprawdza się moja zasada, że im bardziej jestem zajęta tym…więcej mam czasu dla siebie. Gdy pracowałam bardzo dużo to zawsze znalazłam czas na trening i książkę i inne sprawy a teraz mój „urlop” mi mocno namieszał. Niespieszne śniadanie przeciąga się w nieskończoność a ja czuję się taka… taka rozmemłana.Gdyby nie blog przypominający w niektórych elementach pracę (odpisywanie na maile, przycinanie zdjęć, generowanie raportów) to czułabym się jakaś taka…bezużyteczna.
Robienie nic jest spoko na bardzo krótką metę 😀 
Więc co działo się w tym tygodniu? Czytałam, odpoczywałam, załatwiałam sprawy urzędowe i inne formalności, co wiązało się ze spacerami na pocztę i przy okazji po Pokemony. Zrobiłam sobie eksperyment który polega na tym, że chcę przejść z grą 100 kilometrów i wtedy ją usunę. Na razie jestem na 65km, rozchodziłam kontuzję kostki i mam pozytywne wrażenia, ale o tym za jakiś czas ;).
Wiszę Wam tyyyyyyyyyyyyle tekstów, że głowa mała. Pamiętam o obiecanych tematach tylko muszę trafić na „swój czas”. Ja osobiście wierzę w wenę i nie zawsze literki przelatują mi przez klawiaturę. Jasne, umiem pisać kiedy trzeba (piszę blogi firmowe i inne rzeczy zawodowo), ale nie chcę traktować bloga w taki sposób. Blog to blog, tutaj pisze prosto, bez spiny. Jak po zdjęciu szpilek po całym dniu – siedząc po turecku z kokiem-cebulą na głowie. Tak, jak rozmawiam ze znajomymi.
Jakoś nie zachowały mi się żadne fotki z początku tygodnia – wszystko było już w innych tekstach:

Pozwalasz sobie na to zachowanie? Zastanów się czy warto

i
Tak, da się odczuć że miałam małą przerwę. Śmieję się, ale kilka dni to jak dla mnie długi czas milczenia. Brakowało mi bloga!
Nie wszystko co się działo nadaje się do publikacji w tygodniku, ale małe skrawki pewnych zmian w moim życiu widzieliście na snapie (aniamaluje) i pewne rzeczy zostają TYLKO na snapku ;-).
W piątek z rana wsiadłam w pociąg by o dziewiątej znaleźć się w Gdyni. Ponurej Gdyni :).
Zameldowałyśmy się z Anią  w świetnie zlokalizowanym mieszkaniu – 10 minut do morza pieszo :). Oczywiście mieszkanie wyszukane na Airbnb – wychodzi jakieś 60 PLN za osobę – jeśli szukacie noclegu w Trójmieście, to podrzucam link do naszego, oraz kupon na 70 PLN który możecie dostać rezerwując na Airbnb swój pierwszy nocleg powyżej 300 PLN  – Portal jest bardzo prokonsumencki i wszystko załatwia na korzyść użytkowników, więc polecam z całego serca. 
Po rzuceniu walizek ruszyłyśmy oglądać deszczowy Gdańsk…
To moja szarlotka z bitą śmietaną i lodami oraz gorąca czekolada w PiKawa.
Z Gdańska mam mało zdjęć, bo padał deszcz i chodziłam w pelerynie 😀
Gdynia i wakacyjna aura 😀
Pierwsze Sushi w życiu, które mi smakowało – Między Rolkami
A o tym gdzie zjeść w Trójmieście był kiedyś osobny tekst –  muszę go zaktualizować! 

Gdańsk : gdzie zjeść, jak tanio i dobrze wybrać nocleg, co zobaczyć… 

Jej, pisanie dzisiaj idzie mi jak po grudzie 😀 
Sobota i niedziela to konferencja See Bloggers. Super okazja by pogadać ze wszystkim znajomymi z różnych zakątków Polski. Niestety na konferencję przyjeżdża ich tyle, że nie da się z każdym nagadać a gdybym wymieniła teraz ich ciągiem, to chyba tekst miałby dodatkowe dwa metry długości.

 Byłam na warsztatach GOSH i fotograficznych Olympus 😉

Na zdjęciu Pata z Patabloguje
Nie byłabym też sobą, gdybym nie urwała się na chwilę na plażę w Orłowie. Było naprawdę słonecznie i żal było siedzieć cały czas w budynku.

Zdjęcia zrobiła mi Ania :). Dostałam mnóstwo pytań o sukienkę i muszę Was zmartwić – kupiłam ją rok temu w którymś ze sklepów online. Najpewniej tutaj, ale tej konkretnej sukienki w kropki już nie widzę, są natomiast podobne. Sandały to Deichmann ;).
Mieszkańcy Trójmiasta to przemili ludzie! Gdy miałam na sobie maxi sukienkę, podeszła do mnie starsza pani i powiedziała – pięknie pani wygląda, bardzo ładna sukienka – aż musiałam to powiedzieć. To raczej….nietypowe ;). Gdy pytałyśmy starszego pana o drogę na stację SKM to nie dość że wytłumaczył, to jeszcze powiedział że miło było na nas popatrzeć 😀 A gdy jechałyśmy autobusem na klif w Orłowie to zapytałam o drogę pasażerki a ona okazała się czytelniczką, czym sprawiła mi przeogromną przyjemność! Wrzucę potem snapa od niej, ale jest moc! Mówiłam już, że bardzo lubię Trójmiasto?
(Przy okazji pozdrawiam też Zuzę którą spotkałam wychodząc z konferencji na pociąg do domu – też czyta mojego bloga i akurat szła odbić Gym w Pokemon go!:)).
Po pierwszym dniu konferencji była impreza.
Na fejsie  zadecydowaliście że bardziej boho jest opcja numer dwa.
No to poszłam w haftowanej sukience 🙂
Tutaj jeszcze pogniecione po wyjęciu z walizki. Polecam w te ubrania kliknąć, bo niebieska sukienka jest przecudna a fotka tego nie oddaje 😀
 Zdecydowanie będę częściej prosić Was o opinie, zatem kto jeszcze mnie nie śledzi – warto wbić na mojego fejsa – będę też pytać jaki temat mam na blogu poruszyć najpierw – moja lista rzeczy o których chcę napisać jest dłuższa niż najdłuższy papier toaletowy, a na raz używa się przecież tylko kilku kawałków – i tak jestem już maksymalnie wielowątkowa 🙂
Z imprezy wracałyśmy UBEREM- dzięki wszystkim, którzy skorzystali z mojego kodu na pierwszy darmowy przejazd do 25 PLN – za każdą taką osobę ja też dostaję swój kod :). (polecam wklepać w apkę UberANIAMALUJEUe – wszystko małymi literami! Jechałyśmy z kierowcą który w trakcie studiów pracuje na Uberze. Nie ma własnego auta więc je  wynajmuje (!) a i tak wyciąga z tego 8 kafli w miesiącu, bo tyle ma kursów w Trójmieście. Ale nie, lepiej jest narzekać że w Polsce nie ma pracy niż ruszyć tyłek i zrobić coś ze swoim życiem 😀 Pozdrowienia dla tego kierowcy – był młodszy od nas a mega ogarnięty życiowo!
Ogólnie wszystko było super, poza moimi małymi perturbacjami zdrowotnymi, ale to zostawiam dla siebie licząc na to, że będzie już tylko lepiej ;).
Chciałam podziękować wszystkim, którzy sprawili że ten weekend był tak udany, mimo mało udanej pogody! Tym których znałam już wcześniej i tym, których dopiero poznałam. Niestety nie nagadałam się z nikim nawet w połowie tak jak chciałam :(.
A potem pora było znowu teleportować się do domu. Jechałam pociągiem i tym razem obyło się bez przygód – brak miejscówki zrekompensował WARS, ale przygodę miało wieeeeelu pasażerów których wsiadło widząc kierunek Warszawa…i myśląc że to Pendolino. Cóż, nowe pociągi wciąż w Polsce dziwią 😀 Ale to nie jest zabawne, współczuję im :(.
Zamieszczam jeszcze tylko miks-snapów od Was (jesteście przekochani!) i idę pod prysznic bo się dzisiaj topię!

Uwielbiam Was!!!
I linki tygodnia:
Co stoi za pięknymi fotkami w social media – warto obejrzeć by nie wierzyć, ze wszystko jest prawdą. U mnie jest, ale warto wiedzieć, że nie każdy tak robi
 Świetna odzież sportowa (sama poluję na szorty)
Wrzucam jeszcze raz spodenki z instagrama – bo padły pytania – pochodzą stąd  i sądząc po ilości pytań, za moment je wykupicie 😀 
Ok, uciekam pod prysznic! Ponieważ coraz trudniej pisze mi się tygodniki, częśc aktywności przerzucam na instagram, gdzie będę pokazywała stroje dnia, swoje jedzenie i czasem pisała coś motywującego , część na fejsa , gdzie będziecie pomagać mi podjąć decyzje w co mam się ubrać, jaki tekst ma być najpierw itp. a reszta na snapie (aniamaluje) – nie będę już linkować do tych treści tutaj w tygodnikach, bo to dla mnie podwójna praca i zanudzam śledzących mnie wszędzie :). Także kto chce niech mnie follownie tu czy tam, a kto nie, niech nie marudzi że coś go omija, bo sam decyduje czy będzie go omijać czy nie.
Najlepszego wszystkim Aniom! Zamiast składać mi życzenia, zróbcie swoje listy i powalczcie o bony na fajne kwoty  tutaj ;).
Buzi!
Pe-es! Przypadkiem wyłączyłam wcześniej komentarze więc jeśli ktoś coś teraz napisze, to poprawi mi humor :DD

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na „głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Previous
Jaki jest mój „magiczny” sposób na to, że zawsze dostaję to czego chcę?
Gdynia, Pokemony i nie mam pomysłu na chwytliwy tytuł [TYGODNIK]

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x