7 cennych lekcji, których udzielili mi Włosi

Mój drugi krótki pobyt we Włoszech dał mi mnóstwo przemyśleń i cennych doświadczeń. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę na serio sama wracam do swoich ćwiczeń z rozwojownika – opisuję na blogu tylko to, co sprawdza się u mnie samej. Pisałam kiedyś taki tekst o postawie życiowej wyrażanej przez uczenie się…ze wszystkiego. Staram się by każde doświadczenie, niepowodzenie, każdy sukces był dla mnie wartościową lekcją. Zapisuję je sobie w zeszycie, ale dzisiaj podzielę się kilkoma włoskimi lekcjami na blogu 😉
1. Brak pośpiechu – we Włoszech wszystko toczy się powoli i ze spokojem. Nie zauważyłam by ktoś trąbił na kierowcę z przodu że jedzie za wolno. Nie zauważyłam by ktoś nerwowo przebierał nóżką w kolejce w sklepie – są za to nieśpieszne pogawędki ze sprzedawcami. Nie zauważyłam pędu, biegania za czymś, czy nawet otwierania punktualnie sklepu. Nie widziałam ludzi denerwujących się dlatego, że autobus nie przyjeżdża na czas. Ba! Na przystankach nie było godzin odjazdu – po prostu sobie czekasz i jest ok. Żyć intensywnie ale wolniej – to zapamiętam bardzo dobrze z tej podróży.
2. Czasem warto łamać zakazy. Te we Włoszech są prześmieszne – z jednej strony przy plaży masz znaki zakazujące kąpieli w morzu – z drugiej stawiają prysznice by obmyć się z soli morskiej i piasku. Gdy przejeżdża policja, nikt nie zwraca uwagi na kąpiących się. Podobnie z paleniem trawki na plaży – totalny chill, nikogo to nie obchodzi. Żadnego karania ludzi za to, że po prostu kulturalnie piją piwo. Czy jest przez to chaos i anarchia? Och w żadnym razie!
Najlepszy złamany zakaz to plaża Furore, ale znacie już historię ze snapchata i instagrama. Włoskie zakazy postrzegam jako “robisz to na własną odpowiedzialność”.
3.O ostatecznym smaku potrawy decydują składniki i miejsce w którym to danie spożywasz. Dobry przepis ani umiejętności kucharza niestety nie sprawią, że pomidory staną się bardziej pomidorowe a mozzarella tak intensywna w smaku. jak ta włoska. Pogodziłam się z tym, że nie wszystko da się odtworzyć w domu i włoskie potrawy najlepiej smakują we Włoszech. Ale jest jeszcze jedna cenna lekcja – restauracje z zagranicznym jedzeniem nie są popularne w Italii – oni jedzą głównie typowe włoskie dania. To ciekawe, bo w Polsce popularne są “włoskie” pizzerie, tureckie kababy, chińskie knajpki, tajskie woki i inne podobne. Włochy uczą bycia dumnym ze swojego.
4. Bezpieczeństwo – zdarzyło mi się zostawić na plaży na 30 minut ręczniko-leżak, który nad Bałtykiem szybko zmieniłby właściciela na jakąś Grażynę czy Janusza. Kąpałam się w wodzie nie spoglądając nawet na torbę z portfelem, telefonem, kluczami i innymi takimi. Nikt mnie nie zaczepiał po zmroku, nie próbował okraść ani nic z tych rzeczy. Nawet romskie dzieci sprzedające kwiaty nie powodowały że musiałam mocniej trzymać torebkę. To co napisałam to nie rasizm – niestety nie stereotyp – skrojono tak kiedyś w Polsce moją koleżankę, mnie próbowano a znajoma ekspedientka odwróciła się by sięgnąć kawę z najwyższej półki o którą prosiła romska kobieta i bach – zawartość kasy wraz z nią zniknęła. W Neapolu podobno jest mniej bezpiecznie, ale Salerno dało mi poczucie cudownego spokoju. Będę dążyć do odczuwania takiego stanu jak najczęściej. Marzy mi się kraj w którym mogę zostawić walizkę z laptopem w pociągowym przedziale gdy idę zjeść coś w Warsie. Marzy mi się odczuwanie takiego wielkiego spokoju każdego dnia. 
5. Otwartość – uśmiech, pozytywne nastawienie do obcych, wszechobecne “Grazie” “Ciao!” “Prego” i inne zwroty grzecznościowe które nie są wypowiadane tylko z grzeczności, ale z szerokim uśmiechem, puszczaniem oczka ;). Lekcja dla mnie? Muszę popracować nad swoją domyślną miną. Przez lata bólu w oskrzelach, mój entuzjazm i uśmiech były często wymuszone a moja domyślna mina to zaciśnięte usta i zęby. Klasyczny bitch face. To dziwne, bo generalnie jestem uśmiechnięta “w środku” ale zdarza mi się mieć totalnie nieadekwatną mimikę twarzy. Prawdopodobnie zrobię sobie eksperyment ze szczerzeniem japy przez jakiś czas i postaram się zmienić swoje domyślne ustawienia.
6. Starość nie musi być szara i nudna. Ileż to babć i dziadków na własne życzenie zamyka się w świecie seriali, paradokumentów, czytaniu miernych gazet o losach miernych celebrytów i pozwala swojemu życiu mijać bez swojego udziału. Umierają już za życia, bo są mało aktywni… We Włoszech starsi ludzie wychodzą na plaże, siedzą na ławkach, gawędzą. Starsze panie mają kurze łapki od śmiejących się oczu. Nawet osoby, które nie mogą się poruszać są wożone na wózkach i uśmiechają się. Nie siedzą zamknięci w więzieniach swoich czterech ścian. Chciałabym być taka aktywna i wesoła na starość.
7. Elegancja nie musi być od święta. Od dawna mam sporo przemyśleń w tym temacie – w końcu życie jest za krótkie na bawełniane gacie. (Czytając ten tekst przed publikacją stwierdziłam że nie powinnam pisać tekstów po północy i podróży bo zdarzają mi się beznadziejne rymy ;)). Robiłam sobie kiedyś wyzwanie 100 dni bez spodni, które przekonało mnie do noszenia sukienek nie tylko na szczególne okazje, ale Włoszki i Włosi są wiele leveli wyżej – noszą się bardzo elegancko każdego dnia.Wygląda to zachwycająco i zamierzam ogarnąć swoją fryzurę oraz ściągnąć pewien uniwersalny przekaz do swojego życia.
Wiem że będziecie pytać – sukienkę kupiłam tutaj

To podstawowe rzeczy, które przychodzą mi do głowy o 2:22 w nocy… tej pierwszej już w Polsce. Nie mogłam się powstrzymać by po prysznicu w hotelu napisać te kilka słów póki mam w sobie pierwotny entuzjazm 🙂
Chciałam też z tego miejsca serdecznie podziękować Ani i Oskarowi za gościnę, pokazanie miejsc, których nie znalazłabym w żadnym przewodniku i przemiłe rozmowy To był wspaniały początek wakacji <3. Dziękuję!


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o