Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

Czy warto kupić buty LED? Moja opinia

Wbrew pozorom to nie jest tekst o butach.
Jest sobie w Polsce pewna wieś, gdzie mieszkańcy zawsze wybierają na rządzących idiotów. Zatem na wsi są skwerki ze świeżymi tulipanami, ale nie ma za bardzo oświetlenia ani chodników. Ludzie więc chodzą poboczem, a gdy jest ciemno – cóż, bezpiecznie nie jest. 
Spróbuj namówić nastolatka na noszenie odblasków… powodzenia :D. 

Jakiś czas temu pewna gimnazjalistka napisała do mnie maila z prośbą o pomoc – chciała przekonać rodziców do kupienia drogich butów, które “nosi cała szkoła”, ale nie miała argumentów. Po wymianie kilku maili doszłyśmy do wniosków, że:

wymaganie od rodziców wydania na buty równowartości 1/4 pensji jej matki jest jednak egoistyczne 
podróbki nie są rozwiązaniem (wybiłam jej to z głowy)
musimy znaleźć alternatywę, kompromis który sprawi że wciąż będzie mieć fajne buty, ale w budżecie rodziców nie zrobi się dziura. Życie ponad stan jest jednak częstym problemem i nie rozumiem ludzi zadłużających się na wyprawienie komunii czy w innych konsumpcyjnych celach.

Ogólnie wnioski są głębsze, ponieważ dziewczyna (którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam :)), podjęła działania zmierzające do lepszej przyszłości. Takiej, w której zakup butów będzie normą, nie luksusem :).

Kompromis się znalazł  i zmieścił w stówie. A były nim buty z lampkami LED. Uzasadnienie nie było konieczne, bo rodzicom hajs się zgadzał, ale buty miały dodatkowy atut – zwiększały bezpieczeństwo na tym okropnym poboczu. Plus oczywiście dodatkowe sto punktów do fejmu :).

Buty kupiła z moją drobną pomocą na Aliexpress – dzisiaj mocno unikam dawania ryby i zamieściłam wędkę z instrukcją jak krok po kroku złowić rybkę (zobacz : jak kupować na Aliexpress: krok po kroku).

Niedawno zobaczyłam na snapie Jess właśnie podobne buty i pomyślałam, że w sumie czemu nie 😀 Bardzo się cieszę z tego zakupu, bo mimo uwielbienia dla obcasów, czasami muszę śmigać gdzieś w płaskich. Jak wyłączę światełka, to mam fajne codzienne cichobiegi, jak włączę  – jestem widoczna jak pryszcz na środku czoła, wyskakujący dzień przed ważnym spotkaniem. Nie sposób mnie przeoczyć.

Jak to działa? Buty mają w środku port do ładowania na USB, a w zestawie miałam kabelek (mogę ładować z komputera, albo za pomocą zwykłej ładowarki do telefonu [jednocześnie oba buty]). Buty mają też ukryty przycisk do zmieniania kolorów i 3 tryby świecenia który nazywam padaczką, bo zmieniają się szybko jak światła w klubach. Wszystko jest tak umiejscowione, że nie widać tego z zewnątrz i nie ma szans że port ładowania czy guziczki obetrą ;).

Moja ulubiona barwa to ta nazywana zazwyczaj miętą, chociaż z miętą nie ma nic wspólnego 😉

Buty wytrzymują na jednym ładowaniu jakieś siedem godzin ciągłego świecenia – poświęciłam się i zrobiłam taki test 😀

Może teraz pora roku niezbyt pasuje na taki komunikat, ale ostatnio byłam świadkiem jak samochód omal nie przejechał psa – kierowca go po prostu nie widział a właściciel wykazał się idiotyzmem rzucając mu patyk na drugą stronę drogi (co z tego, że mało uczęszczanej, to wciąż droga). Cud, że zdążył zahamować! A gdyby to było dziecko?

Noście odblaski, błagam!

Jeśli chodzi zaś o same buty – jestem osobiście bardzo zadowolona.
Buty wyglądają naprawdę ok i łatwo się je czyści.

Ja swoje kupiłam tutaj, ale ich konkurencja też ma takie w ofercie  a u mnie do 15 maja trwa konkurs gdzie można wygrać bon – spokojnie pokryje koszt butów i przesyłki.

Teoretycznie piesi powinni nosić odblaski. W praktyce wiem, że nastolatki często je ściągają, bo to wiocha. Cóż, lepiej być chyba żywym i niemodnym niż martwym ale stylowym. Na Aliexpress jest mnóstwo wzorów i rozmiarów takich butów – może to jest jakaś alternatywa?

Zachęcam do bycia widocznym na drodze. Jak się okazuje – czasami trendy mają jakiś sens.

W sumie to chciałam napisać dzisiaj o czymś innym, skupiając się na fajnej postawie nastolatki, ale nie mogę wyrzucić z głowy tego psa, więc po prostu jeszcze raz pozdrawiam 😉

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Fakt, że o tej porze roku jest lepiej, ale dopiero jak zaczęłam jeździć autem codziennie, zauważyłam jak piesi są niewidoczni i pojawiają się z.. nikąd. Sama rozdalam kilka odblaskow w rodzinie. Nawet mój pies miał przypiety do obroży…:P Ale te buty? Czad! Jakoś krytycznie je ocenialam, że kicz, ze lans, a nie pomyślałam jaką pełnią funkcję! Może butów nie kupię, ale odblaski noszę 🙂 Lubie w Tobie to, że poruszasz różne kwestie.
Żółta sukienka i tak wygrywa wszystko.

Brunetka czy Blondynka
Gość

Ale super <3 Od kiedy sama jeżdżę autem faktycznie zauważam bardzo duży problem z widocznością pieszych - idzie taki nieoświetloną drogą, w czarnych ciuchach i po prostu nie ma szans żeby go zobaczyć. Może faktycznie tego typu dodatki są ciekawym rozwiązaniem, żeby bylo człowieka widać, ale jednak bez konieczności paradowania ulicą w kamizelce ,,na drogowca".
Brunetka

aniamaluje
Gość

Kamizelki są ok, ale ludzie ich po prostu nie noszą, bo nie mieszczą się w kieszeni, bo wyszedł tylko po fajki i nie przewidział że pójdzie też na piwo i wróci po zmroku :((

Joaśka
Gość
Joaśka

Aniu, wielbię Cię jeszcze mocniej za ten post. :-* Od dawien dawna mam w głowie taką myśl, że gdybym mogła przeprowadzić jakąś jedną jedyną kampanię społeczną (np. byłabym prezydentem miasta, jakimś ministrem lub wygrała ostatnio w totka) to dotyczyłaby ona właśnie tematu widoczności na drodze. Ewentualnie będąc popularną “gwiazdą” lansowałabym modę na noszenie odblasków (bo na takie buty wcześniej nie wpadłam). A gybym była Jarosławem to bym się wcale nie cackała, tylko wprowadziła ustawę, która nakazuje policji drogowej wyłapywać takich delikwentów i przy pierwszym razie wręczać im kamizelkę odblaskwą i pokazać jak to wygląda zza kierownicy, za drugim wlepiać dotkliwy… Czytaj więcej »

Renewarte
Gość

Kocham odblaski, sama noszę i zakładam dziecku, na szczęście mam mądrą córkę która wie, że to ważne być widocznym. Buty chętnie sobie kupiła bym, i córce też. 🙂

Wiesz Ania, że ledy na koła roweru są zakazane w PL?

aniamaluje
Gość

Serio? Jest dla tego jakieś uzasadnienie? Ja pamiętam pogadanki z policjantem w podstawówce, gdzie rozdawano odblaski, ale zazwyczaj były to opaski które się gubią albo brelok w kształcie miśka, którego nikt nie chciał nosič 🙁 fajnie jak paski plecaka mają wbudowane odblaski, bo tego dzieciaki nie zdejmą 🙂

rose
Gość

o ja, aż mi się lata 90 przypomniały 😀 miałam w dzieciństwie takie adidasy, co świeciły jak się tupnęło 😀

a co do odblasków, myślę, że idzie to w dobrą stronę, coraz więcej widzę ubrań, co mają je jakoś ładnie od razu wkomponowane.

Olga | Gray Moka
Gość

Takie buty to jest jakaś alternatywa, ale nic do widoczności nie zastąpi kamizelki :). Jeżdżę często do rodziców na wieś i tam kultura odblasków rośnie mocno w siłę. Widzę nocą jaka jest różnica między paskami na kurtce/plecaku/ręce a kamizelką. Nie ma porównania i gdybym sama miała wybierać, to tylko kamizelka :). Ale warto zacząć nawet od drobnych rzeczy :).

petyniaq
Gość
petyniaq

Jak dobrze, że moje zerowczaki uwielbiają wszystko przypinać do plecaka. Zawsze głośno chwale i podziwiam wszystkie odblaski jakie mają 🙂 wiem, że są za mali żeby chodzić po zmroku, ale mam nadzieję, że wejdzie im to w nawyk- przypisanie odblaskow, a nie chodzenie nocą 😀

Ania Abakercja
Gość

jako dziecko o takich marzyłam.

aniamaluje
Gość

Ja też! Miałam takie z malutkim światełkiem aktywowanym za pomocą tupnięcia. Nie zawsze działało 🙁

Ewelina Wielochowska
Gość

mieszkam kawałek za miastem i naprawdę jestem jedną z nielicznych osób, które po zmierzchu noszą odblask. Praktycznie kazdy w domu je nosi jak trzeba, a reszta społeczności jest “niewidzialna”. Mamy bardzo małe pobocze (momentami nie ma go wcale) i jeszcze zanim wprowadzono obowiązek odblasków, zawsze świeciłam telefonem czy latarką bo bałam się, ze auto mnie nie widzi. Przecież to nie wstyd chronić swoje życie!

Karolina
Gość

Ja też miałam takie, jak się piętą nacisnęło to miało świecić. Chyba szybko się popsuły ale pamiętam takie buty 😀 A z psem na drodze, cóż, my chyba kiedyś jakiegoś biedaka rozjechaliśmy albo potrąciliśmy, nie wiem bo tata się nie zatrzymał bo to tylko pies był przecież, na jakiejś ekspresowej drodze było przejście, państwo sobie przeszli a psa nie widać na tle krzaków, nie był na smyczy i chyba go debile zawołały i skoczył prosto pod samochód, było tylko słuchać uderzenie:(. Cóż, tylko pogratulować inteligencji że ktoś puszcza psa tam gdzie samochód może jechać 100 km/h. A z odblaskami mam… Czytaj więcej »

malenkabloguje
Gość

Ejj fajne 😀

Jola
Gość

Nie zapomnę, jak wracałam w piątek w nocy z kolegą samochodem. Nie wiem jak, on zauważył pieszych idących poboczem. Gdybym miała konieczność chodzić po nie oświetlonym poboczu po zmroku, przekonałabym się do tych butów. Lat temu n + 1 chodziliśmy z rodzicami z latarką, aby samochody widziały, że idziemy.

agusia.t
Gość
agusia.t

Bardzo fajne buty. Moim zdaniem bezpieczenstwo jest bardzo wazne. W miatastach jezdza jak wariaci, nie tylko w nocy, ale tez w ciagu dnia, a o tym co sie dzieje na wsiach to juz nie wspomne. Kilka dni temu w moim miescie na pasach przy szkole zostala potracona dziewczyna, ktora ze szkoly szla na przystanek autobusowy. W tamtym miejscu jest bardzo niebezpiecznie, ludzie chca, zeby powstala tam sygnalizacja swietlna, ale jakos zaden urzednik nic z tym nie robi. Na wsiach czesto dochodzi do tragedii, a czym sobie np male dzieci zasluzyly, zeby umierac, bo kierowca ich nie zauwazyl

Ziemolina
Gość

No to sie udekorowałaś:) A ten ledowy turkus zupełnie, jak w serum LIQ, które ostatnio opisywałam na blogu.
Lubię Twoje posty, a ponieważ czytam od dawna, widzę też , jak pięknie sie rozwijasz, podziwiam też regularność i konsekwencje w pojawianiu się wpisów. Ja nawet teraz, kiedy chwilowo nie mam pracy, nie umiałabym umieszczać wpisów tak czesto- sama jestem swoim największym wrogiem. Może napiszesz jak Ty to robisz?
Buziaki!

Koczilla
Gość
Koczilla

Czekam, aż ludzie zaczną od kierowcòw wmagać, żeby jeździli przepisowo, zamiast znakować się jak krowy. Ani odblaski, ani elektryczny pastuch przy chodniku nie są rozwiązaniem, gdy ktoś pędzi jak wariat lub ma oczy w dupie.
Lokalne drogi to dla mnie szczyt paranoi, bo wychodzi na to, że chociaż jedzie nimi coś raz na godzinę, to i tak trzeba się pilnować, jakby to była autostrada. Czyli polna albo wiejska droga należy do kierowcy korzystającego z niej przez sekundę, a nie do ludzi, którzy mieszkają i żyją przy niej latami.
Natomiast rozmowa z nastolatką bardzo fajna.

Ewa
Gość

Dodatkową motywacją są mandaty :). Mój brat dostał 50 zl za spacer bez odblasku w terenie nie zabudowanym. Inna sprawa, że w mojej okolicy jest taki magiczny odcinek drogi długości 100 metrów na którym jest obowiązek noszenia odblasków i właśnie tam policja robi łapanki. 😉

fitinaczej.blogspot.com
Gość

Ania! Jak Ty zawsze wyczujesz klimat! Jesteś idealnym przykładem na to, że i z g*wna można złoto zrobić – z banalnego textu o butach, mądry tekst o poszanowaniu rodzicielskich hajsów 🙂 hihi 🙂
Dziś kupiłam odblaski – do biegania w 4F za 3,99zł 😀 Polecam, mam różowy i zielony. Na rękę i nogę i będę bezpiecznie zasówać po zmroku 🙂

aniamaluje
Gość

i super! Będziesz bardziej bezpieczna 😀

mamuciadieta
Gość
Nihil Novi
Gość

Sama bym nie kupiła, bo nie lubię nosić sportowych butów, ale bardzo sympatycznie mi się kojarzą 🙂 W dzieciństwie świecące buty miała moja koleżanka (#ciociazameryki), teraz ma je jedna wrestlerka z WWE, które często oglądam z chłopakami- Naomi. A dodatkowo mają walor użytkowy- na pewno nikt Cię w ciemności nie przegapi, idealny pomysł na wieczorne bieganie czy powroty z imprezy. Swoją drogą ostatnio miałam wizję pentagramu zrobionego z pasków odblaskowych na kurtce, chyba coś ze mną nie tak xD

nie wiadoma nie wiadomska
Gość
nie wiadoma nie wiadomska

Aniu, chciałam Ci podziękować za radę, którą dałaś mi dobre parę mies. temu (jak nie z rok już)- w sprawie wolontariatu. Dzięki temu poszerzyły mi się horyzonty, poznałam nowych ludzi i pomagam :).

Justinee
Gość
Justinee

Przyciągnęły mnie te buty, pamiętam, jak w zerówce był szał na takie podobne buty(końcówka lat 90 więc i technika nie ta sama ;P) i zawsze chciałam mieć takie. Są śmieszne i może troszkę kiczowate, ale i tak bym je nosiła(swoją drogą fajnie je Aniu połączyłaś z żółta sukienką :)). Ujęłaś mnie Aniu, że tak prostym i banalnym narzędziem, sprzętem buty poruszyłaś ważną kwestię bezpieczeństwa. Sama mieszkam za miastem w spokojnej, polnej okolicy i nie powiem ile razy bałam się tam sama wracać, pomijając fakt, że pobocze jest u nas wręcz mikroskopijne :/ Jednak mamy dziś tyle możliwości jeśli chodzi o… Czytaj więcej »

Pipilotka
Gość

Cudownie, że masz taki wpływ na młode osoby :).

aniamaluje
Gość

Ma to swoje plusy i minusy, więc staram się działać bardzo odpowiedzialnie :)). Dziękuję!

Daria
Gość
Daria

Problem nienoszenia odblasków nie tyczy się również tej stylowej młodzieży, ale i dorosłych ludzi.. kiedyś gdy zapadł zmrok wracałam z Torunia i na bardzo ruchliwej drodze, gdzie nie ma pobocza jechał rowerzysta ubrany na czarno i na czarnym rowerze.. z trudem go zauważyłam i z wielkim trudem go wyminęłam, bo akurat los tak chciał, że za mną dość blisko jechał drugi samochód(zbyt mała odległość i prędkość żeby wychamować) no i z naprzeciwka jechał tir. Facet bez wyobraźni..nawet nie chce wiedzieć co by się stało gdyby… Powiem wam szczerze że miałam ochote zatrzymać samochód i walnąc mu w nos kamizelką odblaskową.… Czytaj więcej »

Justyna
Gość
Justyna

‘…kierowca go po prostu nie widział a właściciel wykazał się idiotyzmem rzucając mu patyk na drugą stronę drogi (co z tego, że mało uczęszczanej, to wciąż droga). Cud, że zdążył zahamować! A gdyby to było dziecko?…’

Moja pierwsza myśl? Kto do cholery rzuca dzieciom patyki do aportowania? 😀
Brawo ja i mój mózg bez kawy 😀

darin.kr
Gość

Też widziałam je na snapie u Jess i bardzo mi się podobają! Choć sama nie wiem, czy bym je nosiła, bo to raczej takie podobanie, ale u kogoś, a u mnie nie. Jakoś nie wyobrażam sobie do czego mogłabym je nosić, ale u innych wyglądają ekstra 🙂

Panna Nika
Gość

Chce te buty!

Swoją drogą z tymi odblaskami to naprawdę ważna sprawa. Kiedyś jechałam samochodem po moich przedmieściach. Przy drodze szedł facet w jasnej, odblaskowej kurtce. Było go widać z daleka. Dopiero przejeżdżając koło niego zauważyłam, że idzie z nim dziewczyna – ubrana cała na czarno…

Fajnym rozwiązaniem są też odblaskowe spraye – można popsikać cokolwiek – są nawet takie dla zwierząt! A w ciągu dnia nie widać, że coś jest tym pomalowane 🙂

ann kar
Gość

Gdzieś trafiłam właśnie na post o tych butach i wielka fala hejtu w komentarzach, że wiocha, wstyd i “drugie emu”. Zdecydowanie tak nie uważam – wg mnie są super alternatywą właśnie dla odblasków, których ludzie nie noszą (a chyba jest w tej chwili taki obowiązek? nie wiem na pewno, mogę się mylić). Szlag mnie trafia, kiedy bezmyślni ludzie lezą jak święte krowy po ciemku (a u mnie w miejscowości takie sytuacje są na porządku dziennym, a latarnie działają jakby chciały a nie mogły – na wielu odcinkach nie ma ich wcale) “przecież nie jestem ubrana na czarno – widać mnie”.… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Serio był hejt na nie? Kinga (ta nastolatka) miała na nie szał w szkolę i fejm 😀 Dzięki za komentarz, ludzie myślą że wszystkiemu winni kierowcy, ale pieszych naprawdę nie widać!

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Butów takich może bym sobie nie kupiła, bo nie mam potrzeby, ale co do widoczności (a raczej niewidoczności) pieszych racja. Jeżdżę jako pasażer, ale drogę obserwuję równie uważnie jak kierowca. Już nie raz jadąc gdzieś ze swoją drugą połówką otrąbiliśmy jakiegoś rowerzystę czy innego pieszego po zmroku, bo raczył iść bez odblasków. Serio noście ludzie te odblaski, już nawet tu nie chodzi o Wasze życie, ale o spokój ducha tego biednego pasażera, który musi słuchać soczystych przekleństw i półgodzinnego wykładu kierowcy o ‘tych głupich niewidocznych idiotach na drodze’ 🙂 (serio mój się tak zawsze nakręca… -_-)

Cebuladeal.Info
Gość

Będziesz świecić jak świetlik w nocy 😀

Ania Kalemba
Gość

Ale świetne! 🙂 Dobre do biegania by takie były 😉

Chara
Gość
Chara

Cześć. Mam takie pytanko 😉 Czy w tych butach można normalnie ćwiczyć na W-F, biegać itp. Ponieważ kupiłam takie sobie buty a zapomniałam ze to miały być buty do szkoły 😀 A innych butów nie mam(jedynie na obcasach itp.), a po szkole nie będę chodzić na podwyższonych butach 😛 Oczekuje na odp! ❤

Ada Maris
Gość

Ciekawa jestem jak z jakością tych butów? W sensie ile posłużą w “całości” 🙂
Wyglądowo podobają mi się, sama lubię moje buty damskie air max 2015 które są podobne to tych ledowych 🙂

Julcix
Gość
Julcix

A co jeśli ktoś wejdzie w kałuże ?

Izabela D
Gość
Izabela D

Wybilas jej podróbki z głowy.. a na Aliexpress są praktycznie same podrobki. Wiem, bo sama tam kupuje. Pozdrawiam

AniaKrzywicka
Gość
AniaKrzywicka

Hej,buty mozna tez kupic na http://www.butyledy.pl

Previous
Co mi dało bieganie? Czy warto biegać?
Czy warto kupić buty LED? Moja opinia