Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Czy warto kupić buty LED? Moja opinia

Wbrew pozorom to nie jest tekst o butach.
Jest sobie w Polsce pewna wieś, gdzie mieszkańcy zawsze wybierają na rządzących idiotów. Zatem na wsi są skwerki ze świeżymi tulipanami, ale nie ma za bardzo oświetlenia ani chodników. Ludzie więc chodzą poboczem, a gdy jest ciemno – cóż, bezpiecznie nie jest. 
Spróbuj namówić nastolatka na noszenie odblasków… powodzenia :D. 

Jakiś czas temu pewna gimnazjalistka napisała do mnie maila z prośbą o pomoc – chciała przekonać rodziców do kupienia drogich butów, które “nosi cała szkoła”, ale nie miała argumentów. Po wymianie kilku maili doszłyśmy do wniosków, że:

wymaganie od rodziców wydania na buty równowartości 1/4 pensji jej matki jest jednak egoistyczne 
podróbki nie są rozwiązaniem (wybiłam jej to z głowy)
musimy znaleźć alternatywę, kompromis który sprawi że wciąż będzie mieć fajne buty, ale w budżecie rodziców nie zrobi się dziura. Życie ponad stan jest jednak częstym problemem i nie rozumiem ludzi zadłużających się na wyprawienie komunii czy w innych konsumpcyjnych celach.

Ogólnie wnioski są głębsze, ponieważ dziewczyna (którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam :)), podjęła działania zmierzające do lepszej przyszłości. Takiej, w której zakup butów będzie normą, nie luksusem :).

Kompromis się znalazł  i zmieścił w stówie. A były nim buty z lampkami LED. Uzasadnienie nie było konieczne, bo rodzicom hajs się zgadzał, ale buty miały dodatkowy atut – zwiększały bezpieczeństwo na tym okropnym poboczu. Plus oczywiście dodatkowe sto punktów do fejmu :).

Buty kupiła z moją drobną pomocą na Aliexpress – dzisiaj mocno unikam dawania ryby i zamieściłam wędkę z instrukcją jak krok po kroku złowić rybkę (zobacz : jak kupować na Aliexpress: krok po kroku).

Niedawno zobaczyłam na snapie Jess właśnie podobne buty i pomyślałam, że w sumie czemu nie 😀 Bardzo się cieszę z tego zakupu, bo mimo uwielbienia dla obcasów, czasami muszę śmigać gdzieś w płaskich. Jak wyłączę światełka, to mam fajne codzienne cichobiegi, jak włączę  – jestem widoczna jak pryszcz na środku czoła, wyskakujący dzień przed ważnym spotkaniem. Nie sposób mnie przeoczyć.

Jak to działa? Buty mają w środku port do ładowania na USB, a w zestawie miałam kabelek (mogę ładować z komputera, albo za pomocą zwykłej ładowarki do telefonu [jednocześnie oba buty]). Buty mają też ukryty przycisk do zmieniania kolorów i 3 tryby świecenia który nazywam padaczką, bo zmieniają się szybko jak światła w klubach. Wszystko jest tak umiejscowione, że nie widać tego z zewnątrz i nie ma szans że port ładowania czy guziczki obetrą ;).

Moja ulubiona barwa to ta nazywana zazwyczaj miętą, chociaż z miętą nie ma nic wspólnego 😉

Buty wytrzymują na jednym ładowaniu jakieś siedem godzin ciągłego świecenia – poświęciłam się i zrobiłam taki test 😀

Może teraz pora roku niezbyt pasuje na taki komunikat, ale ostatnio byłam świadkiem jak samochód omal nie przejechał psa – kierowca go po prostu nie widział a właściciel wykazał się idiotyzmem rzucając mu patyk na drugą stronę drogi (co z tego, że mało uczęszczanej, to wciąż droga). Cud, że zdążył zahamować! A gdyby to było dziecko?

Noście odblaski, błagam!

Jeśli chodzi zaś o same buty – jestem osobiście bardzo zadowolona.
Buty wyglądają naprawdę ok i łatwo się je czyści.

Ja swoje kupiłam tutaj, ale ich konkurencja też ma takie w ofercie  a u mnie do 15 maja trwa konkurs gdzie można wygrać bon – spokojnie pokryje koszt butów i przesyłki.

Teoretycznie piesi powinni nosić odblaski. W praktyce wiem, że nastolatki często je ściągają, bo to wiocha. Cóż, lepiej być chyba żywym i niemodnym niż martwym ale stylowym. Na Aliexpress jest mnóstwo wzorów i rozmiarów takich butów – może to jest jakaś alternatywa?

Zachęcam do bycia widocznym na drodze. Jak się okazuje – czasami trendy mają jakiś sens.

W sumie to chciałam napisać dzisiaj o czymś innym, skupiając się na fajnej postawie nastolatki, ale nie mogę wyrzucić z głowy tego psa, więc po prostu jeszcze raz pozdrawiam 😉

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
34 Comment authors
Ania KalembarubinowaaaJoaśkaaniamalujerose Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Fakt, że o tej porze roku jest lepiej, ale dopiero jak zaczęłam jeździć autem codziennie, zauważyłam jak piesi są niewidoczni i pojawiają się z.. nikąd. Sama rozdalam kilka odblaskow w rodzinie. Nawet mój pies miał przypiety do obroży…:P Ale te buty? Czad! Jakoś krytycznie je ocenialam, że kicz, ze lans, a nie pomyślałam jaką pełnią funkcję! Może butów nie kupię, ale odblaski noszę 🙂 Lubie w Tobie to, że poruszasz różne kwestie.
Żółta sukienka i tak wygrywa wszystko.

Brunetka czy Blondynka
Gość

Ale super <3 Od kiedy sama jeżdżę autem faktycznie zauważam bardzo duży problem z widocznością pieszych - idzie taki nieoświetloną drogą, w czarnych ciuchach i po prostu nie ma szans żeby go zobaczyć. Może faktycznie tego typu dodatki są ciekawym rozwiązaniem, żeby bylo człowieka widać, ale jednak bez konieczności paradowania ulicą w kamizelce ,,na drogowca".
Brunetka

aniamaluje
Gość

Kamizelki są ok, ale ludzie ich po prostu nie noszą, bo nie mieszczą się w kieszeni, bo wyszedł tylko po fajki i nie przewidział że pójdzie też na piwo i wróci po zmroku :((

Joaśka
Gość
Joaśka

Aniu, wielbię Cię jeszcze mocniej za ten post. :-* Od dawien dawna mam w głowie taką myśl, że gdybym mogła przeprowadzić jakąś jedną jedyną kampanię społeczną (np. byłabym prezydentem miasta, jakimś ministrem lub wygrała ostatnio w totka) to dotyczyłaby ona właśnie tematu widoczności na drodze. Ewentualnie będąc popularną “gwiazdą” lansowałabym modę na noszenie odblasków (bo na takie buty wcześniej nie wpadłam). A gybym była Jarosławem to bym się wcale nie cackała, tylko wprowadziła ustawę, która nakazuje policji drogowej wyłapywać takich delikwentów i przy pierwszym razie wręczać im kamizelkę odblaskwą i pokazać jak to wygląda zza kierownicy, za drugim wlepiać dotkliwy… Czytaj więcej »

Renewarte
Gość

Kocham odblaski, sama noszę i zakładam dziecku, na szczęście mam mądrą córkę która wie, że to ważne być widocznym. Buty chętnie sobie kupiła bym, i córce też. 🙂

Wiesz Ania, że ledy na koła roweru są zakazane w PL?

aniamaluje
Gość

Serio? Jest dla tego jakieś uzasadnienie? Ja pamiętam pogadanki z policjantem w podstawówce, gdzie rozdawano odblaski, ale zazwyczaj były to opaski które się gubią albo brelok w kształcie miśka, którego nikt nie chciał nosič 🙁 fajnie jak paski plecaka mają wbudowane odblaski, bo tego dzieciaki nie zdejmą 🙂

rose
Gość

o ja, aż mi się lata 90 przypomniały 😀 miałam w dzieciństwie takie adidasy, co świeciły jak się tupnęło 😀

a co do odblasków, myślę, że idzie to w dobrą stronę, coraz więcej widzę ubrań, co mają je jakoś ładnie od razu wkomponowane.

Olga | Gray Moka
Gość

Takie buty to jest jakaś alternatywa, ale nic do widoczności nie zastąpi kamizelki :). Jeżdżę często do rodziców na wieś i tam kultura odblasków rośnie mocno w siłę. Widzę nocą jaka jest różnica między paskami na kurtce/plecaku/ręce a kamizelką. Nie ma porównania i gdybym sama miała wybierać, to tylko kamizelka :). Ale warto zacząć nawet od drobnych rzeczy :).

petyniaq
Gość
petyniaq

Jak dobrze, że moje zerowczaki uwielbiają wszystko przypinać do plecaka. Zawsze głośno chwale i podziwiam wszystkie odblaski jakie mają 🙂 wiem, że są za mali żeby chodzić po zmroku, ale mam nadzieję, że wejdzie im to w nawyk- przypisanie odblaskow, a nie chodzenie nocą 😀

Ania Abakercja
Gość

jako dziecko o takich marzyłam.

aniamaluje
Gość

Ja też! Miałam takie z malutkim światełkiem aktywowanym za pomocą tupnięcia. Nie zawsze działało 🙁

Ewelina Wielochowska
Gość

mieszkam kawałek za miastem i naprawdę jestem jedną z nielicznych osób, które po zmierzchu noszą odblask. Praktycznie kazdy w domu je nosi jak trzeba, a reszta społeczności jest “niewidzialna”. Mamy bardzo małe pobocze (momentami nie ma go wcale) i jeszcze zanim wprowadzono obowiązek odblasków, zawsze świeciłam telefonem czy latarką bo bałam się, ze auto mnie nie widzi. Przecież to nie wstyd chronić swoje życie!

Karolina
Gość

Ja też miałam takie, jak się piętą nacisnęło to miało świecić. Chyba szybko się popsuły ale pamiętam takie buty 😀 A z psem na drodze, cóż, my chyba kiedyś jakiegoś biedaka rozjechaliśmy albo potrąciliśmy, nie wiem bo tata się nie zatrzymał bo to tylko pies był przecież, na jakiejś ekspresowej drodze było przejście, państwo sobie przeszli a psa nie widać na tle krzaków, nie był na smyczy i chyba go debile zawołały i skoczył prosto pod samochód, było tylko słuchać uderzenie:(. Cóż, tylko pogratulować inteligencji że ktoś puszcza psa tam gdzie samochód może jechać 100 km/h. A z odblaskami mam… Czytaj więcej »

malenkabloguje
Gość

Ejj fajne 😀

Jola
Gość

Nie zapomnę, jak wracałam w piątek w nocy z kolegą samochodem. Nie wiem jak, on zauważył pieszych idących poboczem. Gdybym miała konieczność chodzić po nie oświetlonym poboczu po zmroku, przekonałabym się do tych butów. Lat temu n + 1 chodziliśmy z rodzicami z latarką, aby samochody widziały, że idziemy.

agusia.t
Gość
agusia.t

Bardzo fajne buty. Moim zdaniem bezpieczenstwo jest bardzo wazne. W miatastach jezdza jak wariaci, nie tylko w nocy, ale tez w ciagu dnia, a o tym co sie dzieje na wsiach to juz nie wspomne. Kilka dni temu w moim miescie na pasach przy szkole zostala potracona dziewczyna, ktora ze szkoly szla na przystanek autobusowy. W tamtym miejscu jest bardzo niebezpiecznie, ludzie chca, zeby powstala tam sygnalizacja swietlna, ale jakos zaden urzednik nic z tym nie robi. Na wsiach czesto dochodzi do tragedii, a czym sobie np male dzieci zasluzyly, zeby umierac, bo kierowca ich nie zauwazyl

Ziemolina
Gość

No to sie udekorowałaś:) A ten ledowy turkus zupełnie, jak w serum LIQ, które ostatnio opisywałam na blogu.
Lubię Twoje posty, a ponieważ czytam od dawna, widzę też , jak pięknie sie rozwijasz, podziwiam też regularność i konsekwencje w pojawianiu się wpisów. Ja nawet teraz, kiedy chwilowo nie mam pracy, nie umiałabym umieszczać wpisów tak czesto- sama jestem swoim największym wrogiem. Może napiszesz jak Ty to robisz?
Buziaki!

Koczilla
Gość
Koczilla

Czekam, aż ludzie zaczną od kierowcòw wmagać, żeby jeździli przepisowo, zamiast znakować się jak krowy. Ani odblaski, ani elektryczny pastuch przy chodniku nie są rozwiązaniem, gdy ktoś pędzi jak wariat lub ma oczy w dupie.
Lokalne drogi to dla mnie szczyt paranoi, bo wychodzi na to, że chociaż jedzie nimi coś raz na godzinę, to i tak trzeba się pilnować, jakby to była autostrada. Czyli polna albo wiejska droga należy do kierowcy korzystającego z niej przez sekundę, a nie do ludzi, którzy mieszkają i żyją przy niej latami.
Natomiast rozmowa z nastolatką bardzo fajna.

Ewa
Gość

Dodatkową motywacją są mandaty :). Mój brat dostał 50 zl za spacer bez odblasku w terenie nie zabudowanym. Inna sprawa, że w mojej okolicy jest taki magiczny odcinek drogi długości 100 metrów na którym jest obowiązek noszenia odblasków i właśnie tam policja robi łapanki. 😉

fitinaczej.blogspot.com
Gość

Ania! Jak Ty zawsze wyczujesz klimat! Jesteś idealnym przykładem na to, że i z g*wna można złoto zrobić – z banalnego textu o butach, mądry tekst o poszanowaniu rodzicielskich hajsów 🙂 hihi 🙂
Dziś kupiłam odblaski – do biegania w 4F za 3,99zł 😀 Polecam, mam różowy i zielony. Na rękę i nogę i będę bezpiecznie zasówać po zmroku 🙂

aniamaluje
Gość

i super! Będziesz bardziej bezpieczna 😀

mamuciadieta
Gość
Nihil Novi
Gość

Sama bym nie kupiła, bo nie lubię nosić sportowych butów, ale bardzo sympatycznie mi się kojarzą 🙂 W dzieciństwie świecące buty miała moja koleżanka (#ciociazameryki), teraz ma je jedna wrestlerka z WWE, które często oglądam z chłopakami- Naomi. A dodatkowo mają walor użytkowy- na pewno nikt Cię w ciemności nie przegapi, idealny pomysł na wieczorne bieganie czy powroty z imprezy. Swoją drogą ostatnio miałam wizję pentagramu zrobionego z pasków odblaskowych na kurtce, chyba coś ze mną nie tak xD

nie wiadoma nie wiadomska
Gość
nie wiadoma nie wiadomska

Aniu, chciałam Ci podziękować za radę, którą dałaś mi dobre parę mies. temu (jak nie z rok już)- w sprawie wolontariatu. Dzięki temu poszerzyły mi się horyzonty, poznałam nowych ludzi i pomagam :).

Justinee
Gość
Justinee

Przyciągnęły mnie te buty, pamiętam, jak w zerówce był szał na takie podobne buty(końcówka lat 90 więc i technika nie ta sama ;P) i zawsze chciałam mieć takie. Są śmieszne i może troszkę kiczowate, ale i tak bym je nosiła(swoją drogą fajnie je Aniu połączyłaś z żółta sukienką :)). Ujęłaś mnie Aniu, że tak prostym i banalnym narzędziem, sprzętem buty poruszyłaś ważną kwestię bezpieczeństwa. Sama mieszkam za miastem w spokojnej, polnej okolicy i nie powiem ile razy bałam się tam sama wracać, pomijając fakt, że pobocze jest u nas wręcz mikroskopijne :/ Jednak mamy dziś tyle możliwości jeśli chodzi o… Czytaj więcej »

Pipilotka
Gość

Cudownie, że masz taki wpływ na młode osoby :).

aniamaluje
Gość

Ma to swoje plusy i minusy, więc staram się działać bardzo odpowiedzialnie :)). Dziękuję!

Daria
Gość
Daria

Problem nienoszenia odblasków nie tyczy się również tej stylowej młodzieży, ale i dorosłych ludzi.. kiedyś gdy zapadł zmrok wracałam z Torunia i na bardzo ruchliwej drodze, gdzie nie ma pobocza jechał rowerzysta ubrany na czarno i na czarnym rowerze.. z trudem go zauważyłam i z wielkim trudem go wyminęłam, bo akurat los tak chciał, że za mną dość blisko jechał drugi samochód(zbyt mała odległość i prędkość żeby wychamować) no i z naprzeciwka jechał tir. Facet bez wyobraźni..nawet nie chce wiedzieć co by się stało gdyby… Powiem wam szczerze że miałam ochote zatrzymać samochód i walnąc mu w nos kamizelką odblaskową.… Czytaj więcej »

Justyna
Gość
Justyna

‘…kierowca go po prostu nie widział a właściciel wykazał się idiotyzmem rzucając mu patyk na drugą stronę drogi (co z tego, że mało uczęszczanej, to wciąż droga). Cud, że zdążył zahamować! A gdyby to było dziecko?…’

Moja pierwsza myśl? Kto do cholery rzuca dzieciom patyki do aportowania? 😀
Brawo ja i mój mózg bez kawy 😀

darin.kr
Gość

Też widziałam je na snapie u Jess i bardzo mi się podobają! Choć sama nie wiem, czy bym je nosiła, bo to raczej takie podobanie, ale u kogoś, a u mnie nie. Jakoś nie wyobrażam sobie do czego mogłabym je nosić, ale u innych wyglądają ekstra 🙂

Panna Nika
Gość

Chce te buty!

Swoją drogą z tymi odblaskami to naprawdę ważna sprawa. Kiedyś jechałam samochodem po moich przedmieściach. Przy drodze szedł facet w jasnej, odblaskowej kurtce. Było go widać z daleka. Dopiero przejeżdżając koło niego zauważyłam, że idzie z nim dziewczyna – ubrana cała na czarno…

Fajnym rozwiązaniem są też odblaskowe spraye – można popsikać cokolwiek – są nawet takie dla zwierząt! A w ciągu dnia nie widać, że coś jest tym pomalowane 🙂

ann kar
Gość

Gdzieś trafiłam właśnie na post o tych butach i wielka fala hejtu w komentarzach, że wiocha, wstyd i “drugie emu”. Zdecydowanie tak nie uważam – wg mnie są super alternatywą właśnie dla odblasków, których ludzie nie noszą (a chyba jest w tej chwili taki obowiązek? nie wiem na pewno, mogę się mylić). Szlag mnie trafia, kiedy bezmyślni ludzie lezą jak święte krowy po ciemku (a u mnie w miejscowości takie sytuacje są na porządku dziennym, a latarnie działają jakby chciały a nie mogły – na wielu odcinkach nie ma ich wcale) “przecież nie jestem ubrana na czarno – widać mnie”.… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Serio był hejt na nie? Kinga (ta nastolatka) miała na nie szał w szkolę i fejm 😀 Dzięki za komentarz, ludzie myślą że wszystkiemu winni kierowcy, ale pieszych naprawdę nie widać!

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Butów takich może bym sobie nie kupiła, bo nie mam potrzeby, ale co do widoczności (a raczej niewidoczności) pieszych racja. Jeżdżę jako pasażer, ale drogę obserwuję równie uważnie jak kierowca. Już nie raz jadąc gdzieś ze swoją drugą połówką otrąbiliśmy jakiegoś rowerzystę czy innego pieszego po zmroku, bo raczył iść bez odblasków. Serio noście ludzie te odblaski, już nawet tu nie chodzi o Wasze życie, ale o spokój ducha tego biednego pasażera, który musi słuchać soczystych przekleństw i półgodzinnego wykładu kierowcy o ‘tych głupich niewidocznych idiotach na drodze’ 🙂 (serio mój się tak zawsze nakręca… -_-)

Cebuladeal.Info
Gość

Będziesz świecić jak świetlik w nocy 😀

Ania Kalemba
Gość

Ale świetne! 🙂 Dobre do biegania by takie były 😉

Chara
Gość
Chara

Cześć. Mam takie pytanko 😉 Czy w tych butach można normalnie ćwiczyć na W-F, biegać itp. Ponieważ kupiłam takie sobie buty a zapomniałam ze to miały być buty do szkoły 😀 A innych butów nie mam(jedynie na obcasach itp.), a po szkole nie będę chodzić na podwyższonych butach 😛 Oczekuje na odp! ❤

Ada Maris
Gość

Ciekawa jestem jak z jakością tych butów? W sensie ile posłużą w “całości” 🙂
Wyglądowo podobają mi się, sama lubię moje buty damskie air max 2015 które są podobne to tych ledowych 🙂

Julcix
Gość
Julcix

A co jeśli ktoś wejdzie w kałuże ?

Izabela D
Gość
Izabela D

Wybilas jej podróbki z głowy.. a na Aliexpress są praktycznie same podrobki. Wiem, bo sama tam kupuje. Pozdrawiam

AniaKrzywicka
Gość
AniaKrzywicka

Hej,buty mozna tez kupic na http://www.butyledy.pl

Previous
Co mi dało bieganie? Czy warto biegać?
Czy warto kupić buty LED? Moja opinia