Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz tą mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Czy warto kupić buty LED? Moja opinia

Wbrew pozorom to nie jest tekst o butach.
Jest sobie w Polsce pewna wieś, gdzie mieszkańcy zawsze wybierają na rządzących idiotów. Zatem na wsi są skwerki ze świeżymi tulipanami, ale nie ma za bardzo oświetlenia ani chodników. Ludzie więc chodzą poboczem, a gdy jest ciemno – cóż, bezpiecznie nie jest. 
Spróbuj namówić nastolatka na noszenie odblasków… powodzenia :D. 

Jakiś czas temu pewna gimnazjalistka napisała do mnie maila z prośbą o pomoc – chciała przekonać rodziców do kupienia drogich butów, które “nosi cała szkoła”, ale nie miała argumentów. Po wymianie kilku maili doszłyśmy do wniosków, że:

wymaganie od rodziców wydania na buty równowartości 1/4 pensji jej matki jest jednak egoistyczne 
podróbki nie są rozwiązaniem (wybiłam jej to z głowy)
musimy znaleźć alternatywę, kompromis który sprawi że wciąż będzie mieć fajne buty, ale w budżecie rodziców nie zrobi się dziura. Życie ponad stan jest jednak częstym problemem i nie rozumiem ludzi zadłużających się na wyprawienie komunii czy w innych konsumpcyjnych celach.

Ogólnie wnioski są głębsze, ponieważ dziewczyna (którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam :)), podjęła działania zmierzające do lepszej przyszłości. Takiej, w której zakup butów będzie normą, nie luksusem :).

Kompromis się znalazł  i zmieścił w stówie. A były nim buty z lampkami LED. Uzasadnienie nie było konieczne, bo rodzicom hajs się zgadzał, ale buty miały dodatkowy atut – zwiększały bezpieczeństwo na tym okropnym poboczu. Plus oczywiście dodatkowe sto punktów do fejmu :).

Buty kupiła z moją drobną pomocą na Aliexpress – dzisiaj mocno unikam dawania ryby i zamieściłam wędkę z instrukcją jak krok po kroku złowić rybkę (zobacz : jak kupować na Aliexpress: krok po kroku).

Niedawno zobaczyłam na snapie Jess właśnie podobne buty i pomyślałam, że w sumie czemu nie 😀 Bardzo się cieszę z tego zakupu, bo mimo uwielbienia dla obcasów, czasami muszę śmigać gdzieś w płaskich. Jak wyłączę światełka, to mam fajne codzienne cichobiegi, jak włączę  – jestem widoczna jak pryszcz na środku czoła, wyskakujący dzień przed ważnym spotkaniem. Nie sposób mnie przeoczyć.

Jak to działa? Buty mają w środku port do ładowania na USB, a w zestawie miałam kabelek (mogę ładować z komputera, albo za pomocą zwykłej ładowarki do telefonu [jednocześnie oba buty]). Buty mają też ukryty przycisk do zmieniania kolorów i 3 tryby świecenia który nazywam padaczką, bo zmieniają się szybko jak światła w klubach. Wszystko jest tak umiejscowione, że nie widać tego z zewnątrz i nie ma szans że port ładowania czy guziczki obetrą ;).

Moja ulubiona barwa to ta nazywana zazwyczaj miętą, chociaż z miętą nie ma nic wspólnego 😉

Buty wytrzymują na jednym ładowaniu jakieś siedem godzin ciągłego świecenia – poświęciłam się i zrobiłam taki test 😀

Może teraz pora roku niezbyt pasuje na taki komunikat, ale ostatnio byłam świadkiem jak samochód omal nie przejechał psa – kierowca go po prostu nie widział a właściciel wykazał się idiotyzmem rzucając mu patyk na drugą stronę drogi (co z tego, że mało uczęszczanej, to wciąż droga). Cud, że zdążył zahamować! A gdyby to było dziecko?

Noście odblaski, błagam!

Jeśli chodzi zaś o same buty – jestem osobiście bardzo zadowolona.
Buty wyglądają naprawdę ok i łatwo się je czyści.

Ja swoje kupiłam tutaj, ale ich konkurencja też ma takie w ofercie  a u mnie do 15 maja trwa konkurs gdzie można wygrać bon – spokojnie pokryje koszt butów i przesyłki.

Teoretycznie piesi powinni nosić odblaski. W praktyce wiem, że nastolatki często je ściągają, bo to wiocha. Cóż, lepiej być chyba żywym i niemodnym niż martwym ale stylowym. Na Aliexpress jest mnóstwo wzorów i rozmiarów takich butów – może to jest jakaś alternatywa?

Zachęcam do bycia widocznym na drodze. Jak się okazuje – czasami trendy mają jakiś sens.

W sumie to chciałam napisać dzisiaj o czymś innym, skupiając się na fajnej postawie nastolatki, ale nie mogę wyrzucić z głowy tego psa, więc po prostu jeszcze raz pozdrawiam 😉

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
34 Comment authors
Ania KalembarubinowaaaJoaśkaaniamalujerose Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Fakt, że o tej porze roku jest lepiej, ale dopiero jak zaczęłam jeździć autem codziennie, zauważyłam jak piesi są niewidoczni i pojawiają się z.. nikąd. Sama rozdalam kilka odblaskow w rodzinie. Nawet mój pies miał przypiety do obroży…:P Ale te buty? Czad! Jakoś krytycznie je ocenialam, że kicz, ze lans, a nie pomyślałam jaką pełnią funkcję! Może butów nie kupię, ale odblaski noszę 🙂 Lubie w Tobie to, że poruszasz różne kwestie.
Żółta sukienka i tak wygrywa wszystko.

Brunetka czy Blondynka
Gość

Ale super <3 Od kiedy sama jeżdżę autem faktycznie zauważam bardzo duży problem z widocznością pieszych - idzie taki nieoświetloną drogą, w czarnych ciuchach i po prostu nie ma szans żeby go zobaczyć. Może faktycznie tego typu dodatki są ciekawym rozwiązaniem, żeby bylo człowieka widać, ale jednak bez konieczności paradowania ulicą w kamizelce ,,na drogowca".
Brunetka

aniamaluje
Gość

Kamizelki są ok, ale ludzie ich po prostu nie noszą, bo nie mieszczą się w kieszeni, bo wyszedł tylko po fajki i nie przewidział że pójdzie też na piwo i wróci po zmroku :((

Joaśka
Gość
Joaśka

Aniu, wielbię Cię jeszcze mocniej za ten post. :-* Od dawien dawna mam w głowie taką myśl, że gdybym mogła przeprowadzić jakąś jedną jedyną kampanię społeczną (np. byłabym prezydentem miasta, jakimś ministrem lub wygrała ostatnio w totka) to dotyczyłaby ona właśnie tematu widoczności na drodze. Ewentualnie będąc popularną “gwiazdą” lansowałabym modę na noszenie odblasków (bo na takie buty wcześniej nie wpadłam). A gybym była Jarosławem to bym się wcale nie cackała, tylko wprowadziła ustawę, która nakazuje policji drogowej wyłapywać takich delikwentów i przy pierwszym razie wręczać im kamizelkę odblaskwą i pokazać jak to wygląda zza kierownicy, za drugim wlepiać dotkliwy… Czytaj więcej »

Renewarte
Gość

Kocham odblaski, sama noszę i zakładam dziecku, na szczęście mam mądrą córkę która wie, że to ważne być widocznym. Buty chętnie sobie kupiła bym, i córce też. 🙂

Wiesz Ania, że ledy na koła roweru są zakazane w PL?

aniamaluje
Gość

Serio? Jest dla tego jakieś uzasadnienie? Ja pamiętam pogadanki z policjantem w podstawówce, gdzie rozdawano odblaski, ale zazwyczaj były to opaski które się gubią albo brelok w kształcie miśka, którego nikt nie chciał nosič 🙁 fajnie jak paski plecaka mają wbudowane odblaski, bo tego dzieciaki nie zdejmą 🙂

rose
Gość

o ja, aż mi się lata 90 przypomniały 😀 miałam w dzieciństwie takie adidasy, co świeciły jak się tupnęło 😀

a co do odblasków, myślę, że idzie to w dobrą stronę, coraz więcej widzę ubrań, co mają je jakoś ładnie od razu wkomponowane.

Olga | Gray Moka
Gość

Takie buty to jest jakaś alternatywa, ale nic do widoczności nie zastąpi kamizelki :). Jeżdżę często do rodziców na wieś i tam kultura odblasków rośnie mocno w siłę. Widzę nocą jaka jest różnica między paskami na kurtce/plecaku/ręce a kamizelką. Nie ma porównania i gdybym sama miała wybierać, to tylko kamizelka :). Ale warto zacząć nawet od drobnych rzeczy :).

petyniaq
Gość
petyniaq

Jak dobrze, że moje zerowczaki uwielbiają wszystko przypinać do plecaka. Zawsze głośno chwale i podziwiam wszystkie odblaski jakie mają 🙂 wiem, że są za mali żeby chodzić po zmroku, ale mam nadzieję, że wejdzie im to w nawyk- przypisanie odblaskow, a nie chodzenie nocą 😀

Ania Abakercja
Gość

jako dziecko o takich marzyłam.

aniamaluje
Gość

Ja też! Miałam takie z malutkim światełkiem aktywowanym za pomocą tupnięcia. Nie zawsze działało 🙁

Ewelina Wielochowska
Gość

mieszkam kawałek za miastem i naprawdę jestem jedną z nielicznych osób, które po zmierzchu noszą odblask. Praktycznie kazdy w domu je nosi jak trzeba, a reszta społeczności jest “niewidzialna”. Mamy bardzo małe pobocze (momentami nie ma go wcale) i jeszcze zanim wprowadzono obowiązek odblasków, zawsze świeciłam telefonem czy latarką bo bałam się, ze auto mnie nie widzi. Przecież to nie wstyd chronić swoje życie!

Karolina
Gość

Ja też miałam takie, jak się piętą nacisnęło to miało świecić. Chyba szybko się popsuły ale pamiętam takie buty 😀 A z psem na drodze, cóż, my chyba kiedyś jakiegoś biedaka rozjechaliśmy albo potrąciliśmy, nie wiem bo tata się nie zatrzymał bo to tylko pies był przecież, na jakiejś ekspresowej drodze było przejście, państwo sobie przeszli a psa nie widać na tle krzaków, nie był na smyczy i chyba go debile zawołały i skoczył prosto pod samochód, było tylko słuchać uderzenie:(. Cóż, tylko pogratulować inteligencji że ktoś puszcza psa tam gdzie samochód może jechać 100 km/h. A z odblaskami mam… Czytaj więcej »

malenkabloguje
Gość

Ejj fajne 😀

Jola
Gość

Nie zapomnę, jak wracałam w piątek w nocy z kolegą samochodem. Nie wiem jak, on zauważył pieszych idących poboczem. Gdybym miała konieczność chodzić po nie oświetlonym poboczu po zmroku, przekonałabym się do tych butów. Lat temu n + 1 chodziliśmy z rodzicami z latarką, aby samochody widziały, że idziemy.

agusia.t
Gość
agusia.t

Bardzo fajne buty. Moim zdaniem bezpieczenstwo jest bardzo wazne. W miatastach jezdza jak wariaci, nie tylko w nocy, ale tez w ciagu dnia, a o tym co sie dzieje na wsiach to juz nie wspomne. Kilka dni temu w moim miescie na pasach przy szkole zostala potracona dziewczyna, ktora ze szkoly szla na przystanek autobusowy. W tamtym miejscu jest bardzo niebezpiecznie, ludzie chca, zeby powstala tam sygnalizacja swietlna, ale jakos zaden urzednik nic z tym nie robi. Na wsiach czesto dochodzi do tragedii, a czym sobie np male dzieci zasluzyly, zeby umierac, bo kierowca ich nie zauwazyl

Ziemolina
Gość

No to sie udekorowałaś:) A ten ledowy turkus zupełnie, jak w serum LIQ, które ostatnio opisywałam na blogu.
Lubię Twoje posty, a ponieważ czytam od dawna, widzę też , jak pięknie sie rozwijasz, podziwiam też regularność i konsekwencje w pojawianiu się wpisów. Ja nawet teraz, kiedy chwilowo nie mam pracy, nie umiałabym umieszczać wpisów tak czesto- sama jestem swoim największym wrogiem. Może napiszesz jak Ty to robisz?
Buziaki!

Koczilla
Gość
Koczilla

Czekam, aż ludzie zaczną od kierowcòw wmagać, żeby jeździli przepisowo, zamiast znakować się jak krowy. Ani odblaski, ani elektryczny pastuch przy chodniku nie są rozwiązaniem, gdy ktoś pędzi jak wariat lub ma oczy w dupie.
Lokalne drogi to dla mnie szczyt paranoi, bo wychodzi na to, że chociaż jedzie nimi coś raz na godzinę, to i tak trzeba się pilnować, jakby to była autostrada. Czyli polna albo wiejska droga należy do kierowcy korzystającego z niej przez sekundę, a nie do ludzi, którzy mieszkają i żyją przy niej latami.
Natomiast rozmowa z nastolatką bardzo fajna.

Ewa
Gość

Dodatkową motywacją są mandaty :). Mój brat dostał 50 zl za spacer bez odblasku w terenie nie zabudowanym. Inna sprawa, że w mojej okolicy jest taki magiczny odcinek drogi długości 100 metrów na którym jest obowiązek noszenia odblasków i właśnie tam policja robi łapanki. 😉

fitinaczej.blogspot.com
Gość

Ania! Jak Ty zawsze wyczujesz klimat! Jesteś idealnym przykładem na to, że i z g*wna można złoto zrobić – z banalnego textu o butach, mądry tekst o poszanowaniu rodzicielskich hajsów 🙂 hihi 🙂
Dziś kupiłam odblaski – do biegania w 4F za 3,99zł 😀 Polecam, mam różowy i zielony. Na rękę i nogę i będę bezpiecznie zasówać po zmroku 🙂

aniamaluje
Gość

i super! Będziesz bardziej bezpieczna 😀

mamuciadieta
Gość
Nihil Novi
Gość

Sama bym nie kupiła, bo nie lubię nosić sportowych butów, ale bardzo sympatycznie mi się kojarzą 🙂 W dzieciństwie świecące buty miała moja koleżanka (#ciociazameryki), teraz ma je jedna wrestlerka z WWE, które często oglądam z chłopakami- Naomi. A dodatkowo mają walor użytkowy- na pewno nikt Cię w ciemności nie przegapi, idealny pomysł na wieczorne bieganie czy powroty z imprezy. Swoją drogą ostatnio miałam wizję pentagramu zrobionego z pasków odblaskowych na kurtce, chyba coś ze mną nie tak xD

nie wiadoma nie wiadomska
Gość
nie wiadoma nie wiadomska

Aniu, chciałam Ci podziękować za radę, którą dałaś mi dobre parę mies. temu (jak nie z rok już)- w sprawie wolontariatu. Dzięki temu poszerzyły mi się horyzonty, poznałam nowych ludzi i pomagam :).

Justinee
Gość
Justinee

Przyciągnęły mnie te buty, pamiętam, jak w zerówce był szał na takie podobne buty(końcówka lat 90 więc i technika nie ta sama ;P) i zawsze chciałam mieć takie. Są śmieszne i może troszkę kiczowate, ale i tak bym je nosiła(swoją drogą fajnie je Aniu połączyłaś z żółta sukienką :)). Ujęłaś mnie Aniu, że tak prostym i banalnym narzędziem, sprzętem buty poruszyłaś ważną kwestię bezpieczeństwa. Sama mieszkam za miastem w spokojnej, polnej okolicy i nie powiem ile razy bałam się tam sama wracać, pomijając fakt, że pobocze jest u nas wręcz mikroskopijne :/ Jednak mamy dziś tyle możliwości jeśli chodzi o… Czytaj więcej »

Pipilotka
Gość

Cudownie, że masz taki wpływ na młode osoby :).

aniamaluje
Gość

Ma to swoje plusy i minusy, więc staram się działać bardzo odpowiedzialnie :)). Dziękuję!

Daria
Gość
Daria

Problem nienoszenia odblasków nie tyczy się również tej stylowej młodzieży, ale i dorosłych ludzi.. kiedyś gdy zapadł zmrok wracałam z Torunia i na bardzo ruchliwej drodze, gdzie nie ma pobocza jechał rowerzysta ubrany na czarno i na czarnym rowerze.. z trudem go zauważyłam i z wielkim trudem go wyminęłam, bo akurat los tak chciał, że za mną dość blisko jechał drugi samochód(zbyt mała odległość i prędkość żeby wychamować) no i z naprzeciwka jechał tir. Facet bez wyobraźni..nawet nie chce wiedzieć co by się stało gdyby… Powiem wam szczerze że miałam ochote zatrzymać samochód i walnąc mu w nos kamizelką odblaskową.… Czytaj więcej »

Justyna
Gość
Justyna

‘…kierowca go po prostu nie widział a właściciel wykazał się idiotyzmem rzucając mu patyk na drugą stronę drogi (co z tego, że mało uczęszczanej, to wciąż droga). Cud, że zdążył zahamować! A gdyby to było dziecko?…’

Moja pierwsza myśl? Kto do cholery rzuca dzieciom patyki do aportowania? 😀
Brawo ja i mój mózg bez kawy 😀

darin.kr
Gość

Też widziałam je na snapie u Jess i bardzo mi się podobają! Choć sama nie wiem, czy bym je nosiła, bo to raczej takie podobanie, ale u kogoś, a u mnie nie. Jakoś nie wyobrażam sobie do czego mogłabym je nosić, ale u innych wyglądają ekstra 🙂

Panna Nika
Gość

Chce te buty!

Swoją drogą z tymi odblaskami to naprawdę ważna sprawa. Kiedyś jechałam samochodem po moich przedmieściach. Przy drodze szedł facet w jasnej, odblaskowej kurtce. Było go widać z daleka. Dopiero przejeżdżając koło niego zauważyłam, że idzie z nim dziewczyna – ubrana cała na czarno…

Fajnym rozwiązaniem są też odblaskowe spraye – można popsikać cokolwiek – są nawet takie dla zwierząt! A w ciągu dnia nie widać, że coś jest tym pomalowane 🙂

ann kar
Gość

Gdzieś trafiłam właśnie na post o tych butach i wielka fala hejtu w komentarzach, że wiocha, wstyd i “drugie emu”. Zdecydowanie tak nie uważam – wg mnie są super alternatywą właśnie dla odblasków, których ludzie nie noszą (a chyba jest w tej chwili taki obowiązek? nie wiem na pewno, mogę się mylić). Szlag mnie trafia, kiedy bezmyślni ludzie lezą jak święte krowy po ciemku (a u mnie w miejscowości takie sytuacje są na porządku dziennym, a latarnie działają jakby chciały a nie mogły – na wielu odcinkach nie ma ich wcale) “przecież nie jestem ubrana na czarno – widać mnie”.… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Serio był hejt na nie? Kinga (ta nastolatka) miała na nie szał w szkolę i fejm 😀 Dzięki za komentarz, ludzie myślą że wszystkiemu winni kierowcy, ale pieszych naprawdę nie widać!

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Butów takich może bym sobie nie kupiła, bo nie mam potrzeby, ale co do widoczności (a raczej niewidoczności) pieszych racja. Jeżdżę jako pasażer, ale drogę obserwuję równie uważnie jak kierowca. Już nie raz jadąc gdzieś ze swoją drugą połówką otrąbiliśmy jakiegoś rowerzystę czy innego pieszego po zmroku, bo raczył iść bez odblasków. Serio noście ludzie te odblaski, już nawet tu nie chodzi o Wasze życie, ale o spokój ducha tego biednego pasażera, który musi słuchać soczystych przekleństw i półgodzinnego wykładu kierowcy o ‘tych głupich niewidocznych idiotach na drodze’ 🙂 (serio mój się tak zawsze nakręca… -_-)

Cebuladeal.Info
Gość

Będziesz świecić jak świetlik w nocy 😀

Ania Kalemba
Gość

Ale świetne! 🙂 Dobre do biegania by takie były 😉

Chara
Gość
Chara

Cześć. Mam takie pytanko 😉 Czy w tych butach można normalnie ćwiczyć na W-F, biegać itp. Ponieważ kupiłam takie sobie buty a zapomniałam ze to miały być buty do szkoły 😀 A innych butów nie mam(jedynie na obcasach itp.), a po szkole nie będę chodzić na podwyższonych butach 😛 Oczekuje na odp! ❤

Ada Maris
Gość

Ciekawa jestem jak z jakością tych butów? W sensie ile posłużą w “całości” 🙂
Wyglądowo podobają mi się, sama lubię moje buty damskie air max 2015 które są podobne to tych ledowych 🙂

Julcix
Gość
Julcix

A co jeśli ktoś wejdzie w kałuże ?

Izabela D
Gość
Izabela D

Wybilas jej podróbki z głowy.. a na Aliexpress są praktycznie same podrobki. Wiem, bo sama tam kupuje. Pozdrawiam

AniaKrzywicka
Gość
AniaKrzywicka

Hej,buty mozna tez kupic na http://www.butyledy.pl

Previous
Co mi dało bieganie? Czy warto biegać?
Czy warto kupić buty LED? Moja opinia