Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Rozdaję dolary, mówię jak było w Warszawie i kup zmywarkę [TYGODNIK]

Witajcie w kolejnym odcinku najbardziej chaotycznego cyklu w całym internecie 🙂  W końcu jestem osobą, która z muzyki klasycznej spokojnie może przejść do słuchania latino popu, a  po zjedzeniu czekolady sięga po majonez – to zobowiązuje 😀

“I say unto you: one must still have chaos in oneself to be able to give birth to a dancing star. I say unto you: you still have chaos in yourselves.” – Nietzsche



“In all chaos there is a cosmos, in all disorder a secret order” – C.G. Jung

Ok, teoretyczne wstępy i racjonalizowanie sobie własnego zachowania mądrymi cytatami mamy za sobą 😉 A ja mogę tylko powiedzieć – I’m a mess!
Kocham swoją małomiasteczkowość, ale niespodziewanie Warszawa wcale mnie nie przytłoczyła tak jak zawsze to robiła. Znowu mam chaos w głowie.
Ale po kolei.
 Wspominałam kiedyś, że dziwnie czuję się w płaskich butach? Zapewne też dziwnie w nich wyglądam. Nie wszędzie da się jednak chodzić na obcasach,  a w mojej gminie jest pewnie więcej drzew niż ludzi więc te krzywe drogi zobowiązują 🙂
Pierwsza połowa tygodnia upłynęła mi właśnie na takich lokalnych sprawach, a potem już klasycznie – sprawy uczelniane 😉 Zresztą nie będę tego tak szczegółowo relacjonować, bo kto ma snapa (aniamaluje) ten jest na bieżąco :).
Ulubiony obiad, czyli ryż, kurczak, warzywa. I imbir – tyle imbiru, że usta robią się czerwone 😀 O dresik-piżamkę pytaliście mnie tyle razy, że wrzucę link (klik), jednakże warto zwrócić uwagę na różnicę miedzy zdjęciem na stronie a stanem faktycznym – mimo że mam lekko rozbudowane mięśnie ud to i tak sam krój nie jest zgodny z obietnicą ;-). 
Natomiast komplet ze zdjęcia to moja ulubiona rzecz ostatnich miesięcy, jest boski! Tym bardziej, że mogę go sobie rozdzielać i nosić top np. do spodni. Przypomina mi się też jeden z moich ulubionych memów

Na uczelnię przyszłam w piątek, w domu byłam w poniedziałek wieczorem, ale to dlatego, że póki co tylko elektron potrafi być w dwóch miejscach jednocześnie a na mnie jeszcze ta moc nie spłynęła. 
Streszczenie weekendu jest prawdopodobnie niemożliwe, a ja też nie chcę duplikować treści na różnych kanałach 😉 Zanudziłabym na śmierć tych, którzy śledzili na snapie. 
Zanudzę jednak na chwilę tych, co nie śledzą – chciałam zabawić się w ogrodnika, ale do tej pory nie znalazłam na to czasu! Za to walczę ze swoim stopniem nawodnienia (nigdy nie chce mi się pić!) i kupiłam sobie słoik z kranikiem, w którym zawsze mam lemoniadę (boski!!!), ładne słoiki i słomki na Westwing. Dzisiaj mają bardzo fikuśne meble w ofercie, rzućcie okiem! 
Intensywnie myślę nad tym jak zorganizować sobie jedzenie i pracę w plenerze w słonecznie miesiące – dla mnie lato ma tylko dwie wady. 1) Jest za krótkie, 2) Istnieją osy i szerszenie. Na to pierwsze nic nie poradzę, w przypadku tego drugiego słoik ze słomką i kranikiem są formą profilaktyki przed połknięciem intruza i śmiercią 😀 
Oprócz pudełeczka beglossy (wszyscy jarają się tym produktem NUXE :))
Przypomniałam sobie,że dzisiaj pora na #tygodnik na blogu 🙂 a w tym tygodniu dostałam przecież jak wiele,wiele innych osób pudełko #beglossy #beglossypl 🙂 zawartość bardzo ok, idea pudełek do subskrybowania ma jakiś sens, albo to mój sentyment. Gdy byłam młodsza to moi rodzice zapisali się do klubu #światksiążki który działał wtedy tak że raz na jakiś krótki okres czasu trzeba było zamówić jakąś książkę – przeglądanie katalogu było moim ulubionym rytuałem! Można się śmiać, ale wtedy nie było tak, że masz empik za rogiem a małe miasto to inny poziom abstrakcji. Prosisz w księgarni o książkę z serii “Harry Potter” a kobieta odpowiada “co tak wszyscy pytają o te HELIKOPTERY? Nie mam książek o helikopterach!” 🙂 Jestem ciekawa czy coś subskrybujecie, albo to robiliście, np. Jak ja kiedyś czasopismo “Przyjaciele z Zielonego Lasu” 😀
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania (@aniamaluje) 24 Kwi, 2016 o 11:27 PDT
dostałam też jeszcze ciekawsze pudełko – FitLoveBox, które szczegółowo pokazałam wam na snapie :). Podoba mi się ta idea, bo przecież nie wyrzucę kaszy gryczanej – będę musiała uruchomić kreatywność i się do niej jakoś przekonać. Tym bardziej, że na wieść o tym że jej nie lubię, dosłownie zasypaliście mnie snapami z tym jak ją wykorzystać. Ogólnie cieszę się, że w końcu przekonałam się do snapchata i odważyłam się na odblokowanie wszystkim możliwości wysyłania mi snapów 🙂 – Czuję się, jakbym dzięki temu znała swoich czytelników tak…osobiście? Niesamowicie fajna sprawa!
Wynajęłam przez Airbnb z Martą (Martusiowy Kuferek) mieszkanie, które było naprawdę fajną bazą wypadową – jeśli jesteście ciekawi które, wrzucam link  i przypominam że z mojego linku polecającego można dostać 130 zł na pierwszą podróż :). Piątkowa historia jest na insta :), a oprócz tego z że z włączonym GPS-em nie trafiłam do lidla, nie wydarzyło się nic szczególnego :).

Chciałam wam napisać coś o meet beauty, ale przypomniała mi się pewna sytuacja 😀 – dokładnie tak powstają zdjęcia na mojego bloga gdy nie mam czasu. Statyw, seria 10 zdjęć i nara. Zawsze znajdzie się zdjęcie (lub osiem :D) na którym będę akurat mrugać albo wyrzucać coś z kadru :).

Komplet ze zdjęcia jest podlinkowany w najgłośniejszym moim tekście tygodnia :

Nie chcesz pracować za 1500 zł? To idź do pracy za 10 tysięcy

W sumie to ten tekst nie miał specjalnej konkurencji – napisałam jeszcze tylko aktualizację włosową oraz przepis na wege kotleciki . Jeśli miałabym komuś napisać o czym jest mój blog, to przyznam szczerze – sama nie wiem. Mój blog jest taki jak ja – różny :).
W pewnym sensie przełomem tygodnia są dla mnie loki – znalazłam sposób na kręcenie je bez użycia ciepła i wysiłku, więc coś w sam raz dla mnie :]
Wracając do konferencji – całkiem dobrze zorganizowana, duża, ale dla mnie najważniejsze jest to, że są tam fajni ludzie,z którymi można pogadać, zamienić kilka słów, albo i nawet kilkadziesiąt. Widzieliście to wszystko na snapie, ja wciąż czuję smak ciastek jakie upiekła Balbina i czekam na przepis 🙂 
Wyglądałam na konferencji właśnie tak, podobno zielona spódnica ułatwiła znalezienie mnie w tłumie 😀 
Spódnica (klik), Top (klik) – ja mam 170 cm wzrostu, ale odpowiednik tej spódnicy w kolorze khaki musiałabym mieć tuż pod biustem by go nie przydeptać :). Pamiętajcie o kodzie RW-aniamaluje60 dającym 60% zniżki na Romwe i AP-aniamaluje40 dającym -40% na wszystko na Shein.com. Ja nie kryję, że lubię gdy wyciągam ubranie z walizki i nie muszę go prasować i tak dalej. Czysta wygoda i lenistwo ;-).
Mam dla was obiecany konkurs – 2 osoby mogą wygrać po 50$ do wydania w sklepie (efektywnie jest to ok. połowy tej kwoty, reszta to koszt przesyłki):
Negocjacje nawet nie przerosły (bo Kali chcieć jeść i nie rozumieć angielski) ale aby przystąpić do zabawy należy zarejestrować nowe konto z tego linku , upewnić się że jest na ten sam adres co konto w Disquss. Teoretycznie powinnam wybrać zwycięzcę w losowaniu, a że organizator jest na terenie Chin a ja tylko udostępniam informację, więc przeszło by to pewnie prawnie, ale ja nie lubię ryzykować więc wybiorę autorów dwóch najciekawszych komentarzy pod tym tekstem. Boże, to zdanie jest tak długie, że nawet ja go nie rozumiem, ale ufam że załapiecie 😀 Konkurs trwa do 15 maja, a żebym wiedziała że bierzecie w nim udział – dopiszcie na końcu słówko “Dresslink” ;-). 16 maja czasu polskiego wybiorę dwie osoby, które dostaną po 50$ w bonie od sklepu. Oficjalny regulamin jest tutaj.
Jeśli chodzi o jedzenie w Warszawie – Ania z kanału czeszemy zaprowadziła nas do lokalu Du-za Mi-ha  i baaardzo mi smakowało a slogan ze snapa mówi sam za siebie :)) Dzięki Ani widziałam też Warszawę z góry – jeśli nie znacie jej kanału, koniecznie to nadróbcie 
Z ciekawszych (czytaj smaczniejszych) miejsc to byliśmy z Natalią Jest Rudo i jej mężem w organic Coffee gdzie mają naprawdę pyszne ciasta (dla mnie ciut za zdrowe :P), ale to bardzo klimatyczne miejsce z fajną atmosferą. Moje towarzystwo też okazało się baaaaardzo, bardzo fajne 😉 
Zdjęcie zrobiła Natalia. Ciekawostka – lokal poleciła mi Natalia, bo przeczytała o nim na blogu Agnieszki , której poleciła go Agata z bloga poczujsielepiej. Same osoby, które uważam za jedne z moich ulubionych w całym internecie. Ta rekomendacja mówi więc bardzo dużo o lokalu ;-).
Przepraszam za moje poczucie humoru, ale ostatnio zabłądziłam w taką ścieżkę internetu, o której istnieniu nie miałam pojęcia. Istnieje teoria spiskowa że jeden z członków zespołu 1D ma dziecko, które nie jest dzieckiem tylko lalką reborn i ludzie robią analizy za pomocą tego jak rozkłada się ciepło na zdjęciu by to udowodnić… Także ten.
Sama poplątałam się już w swojej tygodnikowej opowieści, więc przejdę do tego, co lubicie najbardziej, czyli do polecanych linków tygodnia.

Nie pytajcie jakim cudem zrobiłam ze 100 linków selekcję do takiej formy! To był baaaardzo długi i zakręcony tydzień ;-). Niezależnie od tego, do czego odniesiecie się w komentarzu, pamiętajcie o konkursie (do 15 maja, tylko rejestracja i napisać słowo “dresslink” w komentarzu ;-).

A na koniec reklama, która mnie zabiła.

Boskie. 

Zapraszam też na snapa! (aniamaluje) – kto śledził mnie w tym tygodniu to widział wiele ciekawych rzeczy ;-). stopniowo odchodzę od powielania ich na blogu, bo pora odchudzić cykl tygodnik.

Buziaki!

eeeej! ja tu się staram wyjść naprzeciw oczekiwaniom, bo piszecie że boicie się zamawiać z Chin, robię wam konkurs i cisza 😀 Za dużo wątków, wiem – ale streszczając – rejestrujesz się z tego linku , piszesz normalny komentarz a w nim dopisujesz słówko “dresslink” i już! 😀


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Nie chcesz pracować za 1500 zł? To idź do pracy za 10 tysięcy
Rozdaję dolary, mówię jak było w Warszawie i kup zmywarkę [TYGODNIK]