Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Rozdaję dolary, mówię jak było w Warszawie i kup zmywarkę [TYGODNIK]

Witajcie w kolejnym odcinku najbardziej chaotycznego cyklu w całym internecie 🙂  W końcu jestem osobą, która z muzyki klasycznej spokojnie może przejść do słuchania latino popu, a  po zjedzeniu czekolady sięga po majonez – to zobowiązuje 😀

“I say unto you: one must still have chaos in oneself to be able to give birth to a dancing star. I say unto you: you still have chaos in yourselves.” – Nietzsche



“In all chaos there is a cosmos, in all disorder a secret order” – C.G. Jung

Ok, teoretyczne wstępy i racjonalizowanie sobie własnego zachowania mądrymi cytatami mamy za sobą 😉 A ja mogę tylko powiedzieć – I’m a mess!
Kocham swoją małomiasteczkowość, ale niespodziewanie Warszawa wcale mnie nie przytłoczyła tak jak zawsze to robiła. Znowu mam chaos w głowie.
Ale po kolei.
 Wspominałam kiedyś, że dziwnie czuję się w płaskich butach? Zapewne też dziwnie w nich wyglądam. Nie wszędzie da się jednak chodzić na obcasach,  a w mojej gminie jest pewnie więcej drzew niż ludzi więc te krzywe drogi zobowiązują 🙂
Pierwsza połowa tygodnia upłynęła mi właśnie na takich lokalnych sprawach, a potem już klasycznie – sprawy uczelniane 😉 Zresztą nie będę tego tak szczegółowo relacjonować, bo kto ma snapa (aniamaluje) ten jest na bieżąco :).
Ulubiony obiad, czyli ryż, kurczak, warzywa. I imbir – tyle imbiru, że usta robią się czerwone 😀 O dresik-piżamkę pytaliście mnie tyle razy, że wrzucę link (klik), jednakże warto zwrócić uwagę na różnicę miedzy zdjęciem na stronie a stanem faktycznym – mimo że mam lekko rozbudowane mięśnie ud to i tak sam krój nie jest zgodny z obietnicą ;-). 
Natomiast komplet ze zdjęcia to moja ulubiona rzecz ostatnich miesięcy, jest boski! Tym bardziej, że mogę go sobie rozdzielać i nosić top np. do spodni. Przypomina mi się też jeden z moich ulubionych memów

Na uczelnię przyszłam w piątek, w domu byłam w poniedziałek wieczorem, ale to dlatego, że póki co tylko elektron potrafi być w dwóch miejscach jednocześnie a na mnie jeszcze ta moc nie spłynęła. 
Streszczenie weekendu jest prawdopodobnie niemożliwe, a ja też nie chcę duplikować treści na różnych kanałach 😉 Zanudziłabym na śmierć tych, którzy śledzili na snapie. 
Zanudzę jednak na chwilę tych, co nie śledzą – chciałam zabawić się w ogrodnika, ale do tej pory nie znalazłam na to czasu! Za to walczę ze swoim stopniem nawodnienia (nigdy nie chce mi się pić!) i kupiłam sobie słoik z kranikiem, w którym zawsze mam lemoniadę (boski!!!), ładne słoiki i słomki na Westwing. Dzisiaj mają bardzo fikuśne meble w ofercie, rzućcie okiem! 
Intensywnie myślę nad tym jak zorganizować sobie jedzenie i pracę w plenerze w słonecznie miesiące – dla mnie lato ma tylko dwie wady. 1) Jest za krótkie, 2) Istnieją osy i szerszenie. Na to pierwsze nic nie poradzę, w przypadku tego drugiego słoik ze słomką i kranikiem są formą profilaktyki przed połknięciem intruza i śmiercią 😀 
Oprócz pudełeczka beglossy (wszyscy jarają się tym produktem NUXE :))
Przypomniałam sobie,że dzisiaj pora na #tygodnik na blogu 🙂 a w tym tygodniu dostałam przecież jak wiele,wiele innych osób pudełko #beglossy #beglossypl 🙂 zawartość bardzo ok, idea pudełek do subskrybowania ma jakiś sens, albo to mój sentyment. Gdy byłam młodsza to moi rodzice zapisali się do klubu #światksiążki który działał wtedy tak że raz na jakiś krótki okres czasu trzeba było zamówić jakąś książkę – przeglądanie katalogu było moim ulubionym rytuałem! Można się śmiać, ale wtedy nie było tak, że masz empik za rogiem a małe miasto to inny poziom abstrakcji. Prosisz w księgarni o książkę z serii “Harry Potter” a kobieta odpowiada “co tak wszyscy pytają o te HELIKOPTERY? Nie mam książek o helikopterach!” 🙂 Jestem ciekawa czy coś subskrybujecie, albo to robiliście, np. Jak ja kiedyś czasopismo “Przyjaciele z Zielonego Lasu” 😀
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania (@aniamaluje) 24 Kwi, 2016 o 11:27 PDT
dostałam też jeszcze ciekawsze pudełko – FitLoveBox, które szczegółowo pokazałam wam na snapie :). Podoba mi się ta idea, bo przecież nie wyrzucę kaszy gryczanej – będę musiała uruchomić kreatywność i się do niej jakoś przekonać. Tym bardziej, że na wieść o tym że jej nie lubię, dosłownie zasypaliście mnie snapami z tym jak ją wykorzystać. Ogólnie cieszę się, że w końcu przekonałam się do snapchata i odważyłam się na odblokowanie wszystkim możliwości wysyłania mi snapów 🙂 – Czuję się, jakbym dzięki temu znała swoich czytelników tak…osobiście? Niesamowicie fajna sprawa!
Wynajęłam przez Airbnb z Martą (Martusiowy Kuferek) mieszkanie, które było naprawdę fajną bazą wypadową – jeśli jesteście ciekawi które, wrzucam link  i przypominam że z mojego linku polecającego można dostać 130 zł na pierwszą podróż :). Piątkowa historia jest na insta :), a oprócz tego z że z włączonym GPS-em nie trafiłam do lidla, nie wydarzyło się nic szczególnego :).

Chciałam wam napisać coś o meet beauty, ale przypomniała mi się pewna sytuacja 😀 – dokładnie tak powstają zdjęcia na mojego bloga gdy nie mam czasu. Statyw, seria 10 zdjęć i nara. Zawsze znajdzie się zdjęcie (lub osiem :D) na którym będę akurat mrugać albo wyrzucać coś z kadru :).

Komplet ze zdjęcia jest podlinkowany w najgłośniejszym moim tekście tygodnia :

Nie chcesz pracować za 1500 zł? To idź do pracy za 10 tysięcy

W sumie to ten tekst nie miał specjalnej konkurencji – napisałam jeszcze tylko aktualizację włosową oraz przepis na wege kotleciki . Jeśli miałabym komuś napisać o czym jest mój blog, to przyznam szczerze – sama nie wiem. Mój blog jest taki jak ja – różny :).
W pewnym sensie przełomem tygodnia są dla mnie loki – znalazłam sposób na kręcenie je bez użycia ciepła i wysiłku, więc coś w sam raz dla mnie :]
Wracając do konferencji – całkiem dobrze zorganizowana, duża, ale dla mnie najważniejsze jest to, że są tam fajni ludzie,z którymi można pogadać, zamienić kilka słów, albo i nawet kilkadziesiąt. Widzieliście to wszystko na snapie, ja wciąż czuję smak ciastek jakie upiekła Balbina i czekam na przepis 🙂 
Wyglądałam na konferencji właśnie tak, podobno zielona spódnica ułatwiła znalezienie mnie w tłumie 😀 
Spódnica (klik), Top (klik) – ja mam 170 cm wzrostu, ale odpowiednik tej spódnicy w kolorze khaki musiałabym mieć tuż pod biustem by go nie przydeptać :). Pamiętajcie o kodzie RW-aniamaluje60 dającym 60% zniżki na Romwe i AP-aniamaluje40 dającym -40% na wszystko na Shein.com. Ja nie kryję, że lubię gdy wyciągam ubranie z walizki i nie muszę go prasować i tak dalej. Czysta wygoda i lenistwo ;-).
Mam dla was obiecany konkurs – 2 osoby mogą wygrać po 50$ do wydania w sklepie (efektywnie jest to ok. połowy tej kwoty, reszta to koszt przesyłki):
Negocjacje nawet nie przerosły (bo Kali chcieć jeść i nie rozumieć angielski) ale aby przystąpić do zabawy należy zarejestrować nowe konto z tego linku , upewnić się że jest na ten sam adres co konto w Disquss. Teoretycznie powinnam wybrać zwycięzcę w losowaniu, a że organizator jest na terenie Chin a ja tylko udostępniam informację, więc przeszło by to pewnie prawnie, ale ja nie lubię ryzykować więc wybiorę autorów dwóch najciekawszych komentarzy pod tym tekstem. Boże, to zdanie jest tak długie, że nawet ja go nie rozumiem, ale ufam że załapiecie 😀 Konkurs trwa do 15 maja, a żebym wiedziała że bierzecie w nim udział – dopiszcie na końcu słówko “Dresslink” ;-). 16 maja czasu polskiego wybiorę dwie osoby, które dostaną po 50$ w bonie od sklepu. Oficjalny regulamin jest tutaj.
Jeśli chodzi o jedzenie w Warszawie – Ania z kanału czeszemy zaprowadziła nas do lokalu Du-za Mi-ha  i baaardzo mi smakowało a slogan ze snapa mówi sam za siebie :)) Dzięki Ani widziałam też Warszawę z góry – jeśli nie znacie jej kanału, koniecznie to nadróbcie 
Z ciekawszych (czytaj smaczniejszych) miejsc to byliśmy z Natalią Jest Rudo i jej mężem w organic Coffee gdzie mają naprawdę pyszne ciasta (dla mnie ciut za zdrowe :P), ale to bardzo klimatyczne miejsce z fajną atmosferą. Moje towarzystwo też okazało się baaaaardzo, bardzo fajne 😉 
Zdjęcie zrobiła Natalia. Ciekawostka – lokal poleciła mi Natalia, bo przeczytała o nim na blogu Agnieszki , której poleciła go Agata z bloga poczujsielepiej. Same osoby, które uważam za jedne z moich ulubionych w całym internecie. Ta rekomendacja mówi więc bardzo dużo o lokalu ;-).
Przepraszam za moje poczucie humoru, ale ostatnio zabłądziłam w taką ścieżkę internetu, o której istnieniu nie miałam pojęcia. Istnieje teoria spiskowa że jeden z członków zespołu 1D ma dziecko, które nie jest dzieckiem tylko lalką reborn i ludzie robią analizy za pomocą tego jak rozkłada się ciepło na zdjęciu by to udowodnić… Także ten.
Sama poplątałam się już w swojej tygodnikowej opowieści, więc przejdę do tego, co lubicie najbardziej, czyli do polecanych linków tygodnia.

Nie pytajcie jakim cudem zrobiłam ze 100 linków selekcję do takiej formy! To był baaaardzo długi i zakręcony tydzień ;-). Niezależnie od tego, do czego odniesiecie się w komentarzu, pamiętajcie o konkursie (do 15 maja, tylko rejestracja i napisać słowo “dresslink” w komentarzu ;-).

A na koniec reklama, która mnie zabiła.

Boskie. 

Zapraszam też na snapa! (aniamaluje) – kto śledził mnie w tym tygodniu to widział wiele ciekawych rzeczy ;-). stopniowo odchodzę od powielania ich na blogu, bo pora odchudzić cykl tygodnik.

Buziaki!

eeeej! ja tu się staram wyjść naprzeciw oczekiwaniom, bo piszecie że boicie się zamawiać z Chin, robię wam konkurs i cisza 😀 Za dużo wątków, wiem – ale streszczając – rejestrujesz się z tego linku , piszesz normalny komentarz a w nim dopisujesz słówko “dresslink” i już! 😀


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Nie chcesz pracować za 1500 zł? To idź do pracy za 10 tysięcy
Rozdaję dolary, mówię jak było w Warszawie i kup zmywarkę [TYGODNIK]