Instagram has returned invalid data.

Nogi, Sponge Bob, Wilno i masaż pośladków [TYGODNIK 8]


W dzisiejszym, spóźnionym nieco tygodniku, mam totalny misz-masz :). Nieco o nogach, krótkiej wyprawie do Wilna, genialnej akcji społecznej, gdzie dzieci bawią się prezerwatywami i zabawkami erotycznymi oraz o…masażerze do pupy 😉Ale od początku ;-)).
Miniony tydzień oznaczał dla mnie bolesny powrót na uczelnię. Ostatni semestr, powinnam się cieszyć że koniec blisko, ale strasznie żal mi zniżek 😀 Co chwilę jak bumerang powraca irytująca, głupia myśl o studiach doktoranckich. Co przy moim braku miłości do teorii jest idiotyczne. Kocham bycie praktykiem i wypracowywanie praktycznych rozwiązań, robienie czegoś, co przynosi realne efekty w stosunkowo krótkim czasie.
Do planu zajęć mam stosunek mocno analny, ale też przerywany – mam wolne poniedziałki i piątki. Za to wtorek-czwartek upchane od świtu do nocy z mega idiotycznymi, długimi okienkami. Zajęcia z dzieciakami zawsze mam popołudniami, więc siedzenie na uczelni jest mi wybitnie nie na rękę. Tym bardziej, że wolne dni nie są wcale wolne, bo nie jestem nygusem, tylko dużo pracuję. O tym jak dużo, przypominają mi napływające wciąż PIT-y. Aż ciężko mi uwierzyć, że zrobiłam tyle różnych rzeczy w minionym roku! Prawdopodobnie jestem frajerem, bo wszystko robię legalnie, ale cóż 😀

Na uczelnię śmignęłam sobie tak, co skutecznie rozjaśniło mi humor 😉 W końcu przestałam walczyć z eklektyzmem w szafie – po prostu taka jestem,że raz zakładam śmieszną bluzę, innym razem seksowną sukienkę albo maxi czy dzwony. Praca z dziećmi uczy dystansu ;)).

No właśnie, dystans… poza tym, że miałam na niego dużo czasu leżąc pod kocem z zapaleniem oskrzeli (które przy mojej chorobie ma mocno trudny przebieg), starałam się pracować nad wszystkim swoimi małymi “głupotkami”, które zatruwają moje myśli ;-).
Yep, chodzi o te nieszczęsne szpotawe kolana (termin medyczny). Starałam się pokochać je w 100% i zamienić wadę na zaletę tak, żebym nie miała nawet jednego promila poczucia, że coś z nimi jest nie tak ;)).

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 25 Lut, 2015 o 10:58 PST

Jest spoko, ostatni bastion pokonany 😀 Misja fake it till u make it wykonana. Od dawna nie miałam już na punkcie krzywych nóg kompleksu, ale chodziło mi o całkowite zresetowanie głupich myśli ;-).

Jeśli ktoś nie czytał – tekst o moich szpotawych kolanach – ze zdjęciami (klik)

Uczelnia taka zimna…

Wybrałam się też na krótką i intensywną wyprawę do Wilna 🙂 Może tuż po chorobie był to słaby pomysł, ale jak dla mnie stare miasto śliczne i dużo piękniejsze niż Paryż (zobacz też mój tekst : 7 minusów Paryża (klik)). Wilno nie śmierdzi moczem i nie jest brudne. Biedniejsze rejony są specyficznie urocze, a niektóre chatki mogą być miejscem akcji dla horrorów 😀

Zwiedziłam Wilno oraz Troki.

Ale tekst o tym, co widziałam i jadłam w Wilnie – innym razem :).

Żeby nie było, że cudze chwalicie… genialny tekst : 27 powodów, dla których NIE powinieneś odwiedzać Polski (klik). Polecam szczególnie komentarze. Moim zdaniem jest spory rozdźwięk między tym, jak traktujemy “obcych” a jacy jesteśmy wobec siebie 😉

Z ciekawych gadżetów z Azji – Chińczyk jak zawsze wie lepiej czego chcę 😀
A na poważnie – zaciekawiła mnie taka urocza doniczka z systemem nawadniającym :

Z tej chmurki sączą się powoli kropelki wody. Podobno to dla roślinki korzystniejsze, bo przypomina deszcz.  Na aliexpress pod nazwą Rainy Pot, do kupienia np. tutaj (klik).
Oprócz tego w Internetach :

Zapewne każdy z Was widział już to zdjęcie? Ja mam trochę zaległości z nowinkami, ale dla mnie sukienka była niebieska z czarnymi, no może – brązowymi  wstawkami 😉

Bardzo fajna kampania społeczna zachęcająca do chowania…broni. Myślę, że jest bardzo sugestywna, chociaż niektórzy mają problem z tym, że na innych kreacjach dzieci trzymają dildo, wibrator czy bawią się prezerwatywami. Moim zdaniem było to tutaj bardzo potrzebne i kampania jest strzałem w dziesiątkę. Całość tutaj (klik).
Podobne oburzenie wywołała jakiś czas temu piosenka dla dzieci o cipce i siusiaku. Moim zdaniem była bardzo ok! Przedstawiono to jako normalne części ciała. Zero akcji typu slut-shaming i body-shaming. Bez bezsensownego robienia z tego tabu. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to raczej do tego, że w piosence nie było żadnego zdania uwrażliwiającego dzieci na to, by nie pozwalały się tam dotykać dorosłym, i nigdy nie uwierzyły żadnemu księdzu w słowa “jak komuś powiesz, to ja się dowiem a Bozia się pogniewa i trafisz do piekła”. Wspominałam kiedyś, że bardzo pobieżnie znam chłopaka, którego w dzieciństwie molestował ksiądz-pedofil?
Krótko mówiąc – kampania genialna!

Agata z bloga Blue Sweatpants napisała świetny tekst o wyborze obciążników na nadgarstki (klik). Sama nie wiem, jak wcześniej mogłam bez nich żyć! 😉 

U Niebałaganki piękne drzewko DIY (klik)

Domy zrobione z kontenerów (klik)

Najbardziej leniwi ludzie świata 🙂 (klik)

Tymczasem ja gorąco polecam ten krem do rąk :

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 24 Lut, 2015 o 6:15 PST

tym bardziej, że obecnie jest promocja i kosztuje grosze (klik)
Do tego koniecznie spróbujcie tego kremu!

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 24 Sty, 2015 o 4:30 PST
Jest mega słodki, ale ja lubię wersję kokosową ;-). Zostają po nim ładne, proste szklanki, a jest niezastąpiony jeśli chodzi o smarowanie wafli czy napady na coś słodkiego :-). No i znów jest dostępny! (klik). Zastanawiam się nad innymi smakami, polecacie coś konkretnego?
No i jeśli przy lidlu, to warto na święta zrobić własny cukier waniliowy z tej konkretnej wanilii (klik). Jest zapakowana w fiolki, dzięki czemu aromat nie ginie. Wybitna jako dodatek do lodów. Kiedyś kupowałam wanilię przez allegro, ale ta jest najbardziej aromatyczna ze wszystkich jakie znam 🙂 

Oprócz tego na blogu ukazały się teksty:

DZWONY, KOBIECOŚĆ, PIT-Y I INNE SPRAWY [TYGODNIK 7] (klik)


JAKIE FILMY OBEJRZEĆ, JAKIE KSIĄŻKI PRZECZYTAĆ? 3 (klik)

ĆWICZENIE, KTÓRE OBNIŻY POZIOM STRESU I ZWIĘKSZY POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI [ROZWOJOWNIK] (klik)

CAŁA PRAWDA O JAKOŚCI UBRAŃ Z CHIN (SHEINSIDE, CHOIES, ROMWE ITP.) (klik)

Ja zaraz biorę się za zaległe komentarze.Wyniki konkursu z czerwoną królową pojawią się w tekście konkursowym dzisiaj przed północą. Czekam na werdykt jednego z “jurorów” ;))

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
 
Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Cała prawda o jakości ubrań z Chin (sheinside, choies, romwe itp.)
Nogi, Sponge Bob, Wilno i masaż pośladków [TYGODNIK 8]