Toksyczni rodzice? Przeczytaj, poczujesz się lepiej

autor Posted on

Zawsze gdy nadchodzi Dzień Matki, Dzień Ojca i i Dzień Dziecka mam kumulację smutnych wiadomości od ludzi rozżalonych. Toksyczni rodzice to nie jest powód do wstydu. Nie dla Ciebie!

Dwa dni temu wrzuciłam na stories informację, że z Netflixa znika przepiękny film Luki Guadagnino – Tamte dni tamte noce. To jeden z moich najulubieńszych. Czaruje muzyka, czaruje kadrami, no i akcja toczy się w przepięknych Włoszech. A historia nie jest typowa dla romansów, że przepiękna naiwna i nieśmiała dziewczyna spotyka szalenie bogatego biznesmena. Który pragnie się ustatkować. Przeżywają wspaniały romans a potem w skutek jakiegoś nieporozumienia rozstają się, by pogodzić się w deszczu na jakimś moście. Zawsze w deszczu! To nie jest film banalny. Ucieszyły mnie Wasze reakcje po obejrzeniu!

Toksyczni rodzice

A to utwierdziło mnie w przekonaniu, że z okazji nadchodzącego Dnia Matki chcę Wam napisać kilka rzeczy. W końcu kto powiedział, że blogerki z tej okazji muszą tworzyć wyłącznie prezentowniki? 😉

Nie musisz utrzymywać kontaktu z mamą albo tatą

Po pierwsze i najważniejsze – nie uznaję czegoś takiego jak “ale to matka” albo “o rodzinie się źle nie mówi”. Żyję trochę zbyt długo by wiedzieć, że rodzice potrafią być strasznymi ludźmi. Dzielicie się czasami takimi historiami, że włos jeży się na głowie. Zresztą sama nie muszę daleko szukać! Może nie w najbliższej, ale ledwie ciut dalszej “rodzinie” mam takie osoby, którym nie składam nawet grzecznościowych życzeń z okazji różnych świąt, bo nie chcę mieć z nimi kontaktu.

Zbyt często robimy coś bo wypada, albo bo ludzie będą gadać. Ludzie zawsze będą gadać! Nie ważne co zrobisz. Zatem nie wyobrażam sobie utrzymywać kontaktu z kimś, to ma mnie gdzieś albo mnie rani tylko dlatego, że tak wypada. W dorosłym życiu macie to szczęście, że sami decydujecie o tym, kto jest waszą rodziną. Nie da się naprawić relacji z kimś, kto tego nie chce.

Z całego serca polecam mój tekst o tym:

Toksyczni rodzice? Zdarza się

Najpierw zastanów się, czy to ty nie jesteś czasem toksycznym dzieckiem. Regularnie dostaję pełne żalu wiadomości od dziewczyn, które rozstały się z “toksycznym chłopakiem”. Czytając je odnoszę czasami wrażenie, że to one były toksynami :). Robienie afery o to, że w pracy w tym samym dziale jest koleżanka i nie powinien z nią w ogóle rozmawiać albo przeglądanie telefonu trochę mnie przeraża. Jestem pewna, że czasami to nie rodzice są toksyczni, tylko wy niedojrzali. Nie wiem jak inaczej skomentować pełną wyrzutów wiadomość od dziewczyny, której rodzice odmówili płacenia za drugi kierunek studiów. Argumentowali, że pora ruszyć w dorosłość. Jestem totalnie po ich stronie. Czasami rodzice muszą zrobić coś, co wydaje nam się niefajne, żeby czegoś nas nauczyć. Ja też pewnie nie byłam szczęśliwa, gdy nie zasznurowali mi bucików, tylko pokazali jak to zrobić. A jednak był to krok potrzebny :).

Jeśli jedna twoi rodzice są toksyczni, zacznij proszę od książki Susan Forward

Toksyczni rodzice książka
Toksyczni rodzice

Doczekała się wielu okładek i jest też w abonamencie na Legimi, więc można przeczytać za darmo. To bardzo mądra, wypchana mięskiem książka, ale tylko dla tych, którzy naprawdę chcą coś zmienić w swoim życiu. Bo dla mieszkających z toksycznymi rodzicami nie ma innej rady niż: usamodzielnij się. Bez tego nie da się ruszyć do przodu. Nie mniej jednak – całym Aniowym serduszkiem lekturę polecam!

Obejrzyj ten piękny film

Rozpływałam się na stories już wiele razy nad tym, jakim cudem jest Ninateka – napchana wybitnymi filmami i dokumentami. Jednym z najbardziej poruszających jakie widziałam jest Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham. To zapis rozmowy matki i córki z terapeutą, bardzo szczery i intymny. Kobiety żyją w konflikcie, jest wiele niezagojonych ran i cierpienia między nimi. A nagle muszą opowiedzieć o swoich uczuciach. Polecam z całego serca.

Toksyczni rodzice

Nie musisz pożyczać pieniędzy swoim rodzicom

Jeżeli od tego czy pożyczysz czy nie, będą zależeć wasze relacje, to chyba nie miały solidnych podstaw. Wiem doskonale jak ciężka jest to sytuacja, ale twoi rodzice są dorośli i odpowiedzialni za swoje decyzje. A ty masz swoje życie, być może swoją rodzinę. Jeśli wszyscy twoi znajomi mówią “ale to rodzice” ja ci mówię – to nie jest argument. A jeśli pożyczasz, to spisz umowę i warunki spłaty. Nic na gębę, pieniądze zbyt często rujnują relacje gdy przychodzi do ich zwrotu. Nagle kochane dziecko staje się “nieczułe”, bo przecież gdybym miała, to bym oddała. Nic, że ty sama zalegasz przez to z rachunkami albo nie możesz opłacić córce angielskiego, nagle jesteś tą złą. Proszę, zapamiętaj to. Nie jesteś niemiła i nieczuła – jesteś asertywna. Istnieje coś takiego jak “Nie z miłości”. Każda sytuacja jest inna, ale nie czuj się w obowiązku.

Idź na terapię

Wiem, że terapia jest droga. Mam czytelniczkę, która powraca ze swoim żal-wiadomościami jak boomerang i za każdym razem wylatuje mi z tym argumentem od dwóch czy trzech lat. Jakby zapisała się od razu na NFZ, dzisiaj byłaby już dawno w trakcie :). Uważam, że bardzo ciężko budować dorosłe życie, gdy nie posprząta się bałaganu po trudnym dzieciństwie. To jak upychanie wszystkich brzydkich rzeczy do szafki. Sam nie wiesz co w niej jest i nic już się nie mieści, ale wciąż dopychasz jakieś rzeczy, których nie chcesz mieć na widoku a nie masz sił się z nimi zmierzyć.

Toksyczni rodzice

Zrozum, że nie zmienisz swoich rodziców, choćbyś nie wiem jak chciał. Jedyne co możesz zmienić, to swój sposób radzenia sobie z emocjami i trudnymi sytuacjami. I to czy pozwolisz dalej się ranić. Proszę cię, idź na terapię, albo zapisz się na tą z NFZ. Moja koleżanka chodzi (obecnie ma ją online) i jest bardzo zadowolona. Prawdę mówiąc, ja też jestem zachwycona obserwując jak z tygodnia na tydzień staje się bardziej odważna i śmiała w swoim życiu. Aga, jesteś wielka!

“Kochany braciszek”

Gdybym dostawała dwa złote za każdą wiadomość o tym jak niesprawiedliwie jesteście traktowani w odniesieniu rodzeństwa i jak bardzo chcecie chronić przed nim rodziców, to może nie byłabym bogata, ale mogłabym wyjechać na Bali. Drogo nie jest, zobaczcie sami ;-). Ale i tak te wiadomości są zauważalne. Ty się szybko usamodzielniłaś a braciszek siedzi na garnuszku mamusi i nic nie robi, albo ciagle trzeba go ratować? A może ma 30 lat i wścieka się, że mama ugotowała nie taki obiad i z tej okazji na nią wrzeszczy?
Posłuchaj mnie uważnie, ale to nie będzie miły wniosek – może to brat jest ofiarą nadopiekuńczej mamy, która nie pozwala mu wyfrunąć z rodzinnego gniazda? Może gdyby go zawsze nie “ratowała”, to nauczyłby się ponosić konsekwencje swoich czynów?
Poznałam kiedyś Włocha, który opowiadał o tym, że gdy wyprowadził się aby zacząć własne życie, to mama śmiertelnie się obraziła i odgrywała teatralne problemy z sercem. Gdyby wyprowadził się do żony, to jeszcze, ale tak po prostu? No skandal.
Niektórzy ludzie czerpią satysfakcję i odnajdują sens w roli takiej “ofiary” na własne życzenie.
Koniecznie przeczytaj książkę W co grają ludzie i nie oceniaj miłości do ciebie przez porównanie do tego, jak traktowane jest rodzeństwo. Nigdzie cię to nie zaprowadzi, poza krainą żalu i cierpienia.

Obejrzyj filmy na tym cudownym kanale

Dad, how do I to inicjatywa przeuroczego mężczyzny, który postanowił kręcić filmy o tym jak zamontować półkę albo odetkać kibelek dla tych, którzy dostali takiej wiedzy od własnych rodziców. Pan tata jest przeuroczy, cierpliwy i nie krzyczy, że źle trzymasz latarkę a w ogóle to nic nie umiesz i wszystko przez ciebie 🙂 Jeśli brakuje ci czegoś takiego, polecam z serduszka!

A może jesteś nieakceptowany przez rodziców?

Jak dobrze, że są fajni ludzie jak “tata” wyżej. Albo ta mama. Pani jest chrześcijanką, tzw “christian mom” i nagrała to, co każdy nastolatek LGBTQ+ chciałby usłyszeć. Że jest akceptowany, kochany i nic nie jest z nim nie tak. Piękne! Szkoda, że nie każdy słyszy to z ust własnych rodziców 🙁

@mamajillwallace

##lgbtq ##lgbt ##gay ##lesbian ##bisexual ##transgender ##proudmama ##christianmom ##transgenderson ##unconditionallove ♬ original sound – mamajillwallace

Perfekcyjne życia to tylko na instagramie i w filmach familijnych telewizji Trwam

Moja babcia ogląda te produkcje pełne tak kartonowych rodzin, że mam ochotę puścić tęczowego pawia. Obawiam się, byłby z brokatem i przypadkiem ułożyłby się w święty obrazek. Tymczasem toksyczni rodzice występują w przyrodzie dość często.
Mam za sobą wiele głębokich rozmów z przyjaciółmi i każdy z nich ma jakiś shit z dzieciństwa albo okresu dorastania. A jeśli o tym nie wiesz, to może nie jesteście jeszcze na tym etapie zaufania. Moi rodzice mnie wspierają, oglądają i lajkują wszystko na instagramie, nawet pozakładali konta na tiktoku, aby dawać mi tam serduszka, chociaż nigdy bym o to nie poprosiła ;). Ale myślicie, że nie skrytykowali każdej jednej rzeczy w moim mieszkaniu gdy się przeprowadziłam? Skrytykowali. Od tego, że nie mam telewizora po dobór płynu do mycia naczyń i westchnięcie, że nie można u mnie palić :).
Albo że moja mama gdy jeszcze mieszałam w domu rodzinnym nigdy nie śledziła każdego jednego mojego ruchu gdy smażyłam sobie kotlety? Zerkała na mnie takim wzrokiem, jakby czekała aż dotknę widelcem patelni i będzie mogła wygłosić płomienną przemowę, że tak nie wolno! Czasami mam wrażenie, że była rozczarowana tym, że tego nie zrobiłam. Zostawało jej spróbować mojego kotleta/ciasta/zupy tylko po to by powiedzieć, że niedobre i zrobiłaby lepiej. Mamy już takie są.

Dzisiaj sama dzwonię do swojej z pytaniem o jakiś przepis albo jak uratować przesoloną zupę. I mam więcej wyrozumiałości i zrozumienia, bo czasy były inne. gdybym była swoją mamą, miałabym w tym momencie dwójkę dzieci. Brzmi przerażająco, przytłaczająco i dorośle. Nie wiem, czy bym podołała, więc nie jestem surowa.Nikt nie uczył naszych rodziców jak być rodzicami, ale od dawna żyję z poczuciem, że wychowali mnie najlepiej jak tylko potrafili.

Da się to przepracować

I dlatego polecam Ci terapię. I obejrzyj koniecznie ten dokument z Ninateki!

Mamo, nie wkurzaj się za historię z kotletami, tak chyba robi każda matka ever 😀

To tyle. Napisałam wam wszystko to, co chciałabym powiedzieć takie młodszej Ani.Ściskam! Mam nadzieję, że toksyczni rodzice nie są twoim problemem, ale jeśli są – głowa do góry, ten temat da się ogarnąć. Wiem, że nie jestem miła, bo czasem chcesz się pożalić na to, że twój brat dostał samochód i mieszkanie a ty radzisz sobie sama i nie to fair… A ja ci mówię coś innego, ale wiedz, że mówię szczerze.

3.7 3 votes
Article Rating
Uściski, Ania
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karolina
1 miesiąc temu

Potrzebowałam dziś takiego tekstu, dziękuję, Aniu ❤️

Emilia
1 miesiąc temu

Aniu, jak bardzo tego tekstu potrzebowałam

weronika z ubezpieczenie24.org

Ciężki temat, sama miałam doczynienia z podobnymi problemami. Bardzo podoba mi się ten film z ninateki – obejrzałam i jestem pod wielkim wrażeniem. A wpis o szklance wody – również trafny w punkt:) you made my day 🙂

Agnieszka
1 miesiąc temu

Nie polecam tej książkę, bo ją czytałam i gdyby nie to, że byłam w trakcie terapii, rozsypalabym się. Poza tym nie polecam podejścia z tej książki, które dotyczy rozliczania się z dorosłych dzieci z rodzicami za przeszłość. Jeśli ktoś ma naprawdę toksycznych rodziców, najlepszym wyjściem jest dobry psycholog i terapia. To, czego doświadczylismy w dziecinstwie, będzie z nami już zawsze, ale możemy odpuścić, pogodzić się z tym. Żyć dalej niezależnie i z uśmiechem. Uświadomić sobie, co boli, przepracować to i być lepszą matką lub ojcem, przynajmniej próbować. Uważam, że osoby z toksycznych domów zanim same założą rodziny i zostaną rodzicami,… Czytaj więcej »

aga
aga
1 miesiąc temu

Dołącz do dyskusji…

Monika
1 miesiąc temu

Czuje, że to tekst do którego będę wracać. Dobra robota Aniu.

Gabriela
1 miesiąc temu

Ja uważam, że mam fajnych rodziców, ale czemu po udostępnieniu tego na swoim facebooku, od razu napisała do mnie moja mama z pytaniami “po co to wystawiłaś” i “czy my jesteśmy tak toksyczni” – przecież gdyby tak było, to nie mieszkałabym z nimi w jednym domu 😀

Karolina
1 miesiąc temu

Czym starsza jestem tym bardziej widzę że ja też nie byłam łatwym dzieckiem/ nastolatką dla swojej mamy. Obie siebie warte po prostu.

Karolina
1 miesiąc temu

Fajnie że poruszyłas to że czasem uważamy że ktoś jest toksyczny a tak naprawdę to my nie jesteśmy lepsi:) oraz żeby nie ma co się porównywać do rodzeństwa. Trzeba robić swoje i samemu dawać przykład.

Karolina
1 miesiąc temu

To prawda, że każdy ma jakieś nierozwiązane sprawy z dzieciństwa. Sama wiele lat pakowałam do szafki no i w końcu drzwiczki odpadły. Terapia jest w planach. Czytając wpis przypomniał mi się film dokumentalny Kochana mamusia nie żyje – bardzo polecam.

Miss Don't Care
1 miesiąc temu

Ania dziękuję Ci za ten tekst, był mi bardzo potrzebny. Dam radę!

marta
1 miesiąc temu

Alice Miller była pierwsza psycholog, która pisała o toksycznych relacjach rodzinnych ale, nie umniejszając Susan Forward, podała przyczyny szkodliwych zachowań, często nieświadomie przekazywane z pokolenia na pokolenie – kilka jej książek zostało przetłumaczonych na polski, ale wersje angielskie można zdobyć znacznie taniej z zagranicznego portalu aukcyjnego. Toksyczni rodzice się nie zmieniają, po prostu dzieci dorastają i rodzice nie mogą już bezkarnie i niepostrzeżenie robić tego, co przedtem. Dzieci, niezależnie od wieku i tego, czy maja już własne rodziny, czy nie, sami za swoich rodziców zacierają ślady przemocy i zaniedbań, a z czasem uczą się sami wyrządzać sobie (!) taka sama… Czytaj więcej »

Klaudia
1 miesiąc temu

Ten tata, który pomaga z goleniem, przykręcaniem półki jest bardzo przydatny i pomocny! Świetna inicjatywa.
Mam taką babcię, z którą się w ogóle nie odzywam. Tata się czasem za to wkurza (to jego mama), że nie chce iść do niej w święta i wg. Ale jakoś nie ulegam. Nie chcę z tą kobietą żadnego kontaktu…

Previous
Czemu martwią nas singielki po 30-tce, a kawaler DiCaprio nie? [TYGODNIK]
Toksyczni rodzice? Przeczytaj, poczujesz się lepiej