Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Niebezpieczny brokat i dlaczego Polki sterylizują się za granicą [TYGODNIK]

Ostatnio rozmawiałam z kimś o braku potrzeby instytucjonalizowania swoich wierzeń. Jakoś tak samo wyszło, od dyń i Halloween aż do tematu strachu “no dobra, ale co potem?”. Nie mam tego strachu, cytuając Freddiego – When i’m dead who cares? I don’t!

I tak samo myślę, że bardzo dużo czasu poświęcamy na rozważania dotyczące życia po życiu. Nie wiem czy jest coś dalej, martwi mnie tylko, że trzeba wydać jakieś cebuliony na pochówek. Mi to wisi, najchętniej dałabym się pociąć do celów medycznych a resztę do utylizacji, ale i tak trzeba pochować zmarłego, taki kraj.

Mówiłam już, że wkręciła mi się ostatnio Cher? Mam babską grupę na fejsie, co jakiś czas pojawia się post zrozpaczonej dziewczyny, załamanej po zakończonym związku. Nie mogę przestać słyszeć w swojej głowie Cher śpiewającej

Do you believe in life after love?

Serio, pochylcie się nad tym wersem, bo jest genialny! Życie po miłości to chyba trudniejsza sprawa niż życie po śmierci. Bo jest mi przykro, gdy widzę kogoś cierpiącego, ale jestem niemal pewna, że powieli schemat i wyląduje w relacji, która skończy się tak samo. Pracuję właśnie nad zestawieniem książek, które każda kobieta powinna przeczytać. Jeśli używam brzydkiego słowa na “p” jakim jest “powinna”, to znaczy, że serio coś jest na rzeczy. Nie cierpię tego słowa!

Puściłam sobie w tle jakąś playlistę starych hitów i właśnie słyszę ” I’ve had the time of my life”. Oh Thorze, tak bardzo tak! Nie lubię podróżować w sezonie bo jest tłoczno, drogo i w ogóle nie w moim stylu, ale teraz jest czas mojego życia. Nie wiem czy istnieje życie po podróżach na wschód, ale podróżo, och podróżo

You’re the one thing
I can’t get enough of
So I’ll tell you something
This could be love

Odessa tak bardzo bardzo mnie urzekła, że zaczęłam się uczyć rosyjskiego by pozwiedzać w przyszłości mniej turystyczne zakątki i to, co poza miastem. Znaczy, nie jestem kretynką, wiem, że Rosja to najeźdźca, ale tym językiem mówi więcej ludzi a ja mam apetyt powtórzyć wyjazd na wiosnę i zahaczyć o Mołdawię. Słyszałam, że najmniej odwiedzany kraj na świecie. Brzmi jak wyzwanie😎.

Moja miłość do Ukrainy jest niezrozumiała dla wielu osób, ale jest w tym kraju coś, co po prostu uwielbiam. Atmosfera, kuchnia, taka dzikość, której potrzebuje moje serce. Tego życia na własne ryzyko, bez zasad, bez BHP, Sanepidu, HACCP i ABCD :).

Jestem znowu w swoim podróżniczym szale. Ledwo wróciłam, już oczywiście mam bilety w kolejne miejsce. Tym razem Budapeszt! Po Budapeszcie następna podróż. Krótkie odstępy czasowe zmuszają mnie do przeorganizowania sobie czasu i naparzania pracką teraz, by nie pracować w podróży. Kocham freelance za to, że nie jestem ograniczona do 20 dni urlopu, ale nie jest tak różowo jak się wydaje. W odstępach między jednym wyjazdem a drugim pracuję za dwie osoby :). Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni i będę pracować mniej. Dzisiaj mam dzień naparzania szkiców tekstów na bloga, jutro dzień robienia materiałów na youtube. W pozostałe dni muszę się wyrobić z copywriterką. Nie jest łatwo, ale nagroda jaką są podróże jest tego warta!

Bo czy ja mówiłam, że jestem mistrzynią podejmowania nieopłacalnych decyzji, ale podyktowanych odruchem serca? Pewnie dlatego nagrywam filmy o prawach ucznia, zamiast klikalnych story time. Ale w ogóle mi to nie przeszkadza, kocham pomagać w ten sposób. Zakładając bloga chciałam tworzyć treści dla “młodszej siebie”. Takie, których sama kiedyś szukałam i potrzebowałam. Nawet nie wiecie jaka to frajda i satysfakcja, gdy moje materiały okazują się pomocne!

Z taką właśnie satysfakcją ostatnio zamieściłam film o tym, co robić, gdy nauczyciel nie tłumaczy, albo tłumaczy źle.

Istnieje też wersja tekstowa na blogu: Co robić, gdy nauczyciel nie tłumaczy?

To jest też coś, do czego jakiś czas temu dorosłam. Moją ambicją nie jest więcej czytelników i odsłon bloga, tylko tworzenie bardziej przydatnych treści.

Co ciekawego w sieci?

Przede wszystkim chciałabym odświeżyć swój tekst o tym, jak podejmować decyzje. Jest tam kilka cennych wskazówek, bez pierdololo i lania wody, konkret!

Po drugie, zachęcić to tego, by głosować w wyborach! To super ważne i nie ma, że to, że tamto! Zachęcam do dopisania się do spisu wyborców, jeśli chcesz głosować w mieście w którym mieszkasz, ale nie jesteś zameldowany. Za granicą też można oddać swój głos. To bardzo, bardzo ważne!

Na innych stronach też ważne i potrzebne rzeczy:

Filozofia dla Januszy – moje nowe odkrycie, cudowny blog, polecam bardzo! Czemu Platon zamknąłby Youtube? Czy Sokrates zdałby do następnej klasy? Czy zabiłbyś małego Adolfa Hitlera?

Julia z bloga Joulenka uszyła sobie kiedyś suknię ślubną. Sama. Piękną. Podzieliła się tym, ile kosztuje samodzielnie uszycie sukni ślubnej. Jest plan, jest kosztorys, są popełnione błędy: https://www.joulenka.pl/szycie-sukni-slubnej-praktyce-plan-dzialan-czas-koszty/

Najdziwniejsze rzeczy znalezione w sklepach ze starociami. U góry przykład: https://www.demilked.com/lucky-thrift-store-finds/

Czy ja jestem normalna? – podobno od tego zdania kobiety często zaczynają swoją wizytę u seksuolożki. Co sprawia, że myślą o sobie jak o nienormalnych osobach? – Dlaczego kobiety pytają seksuologa czy są normalne http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25078725,dlaczego-kobiety-pytaja-seksuologa-czy-sa-normalne-fragment.html

Joaquin Phoenix to jest geniusz, wielbię good roli w Gladiatorze, ale zwiastun Jokera wbił mnie w fotel. Ten film trzeba zobaczyć!

W Polsce sterylizacja kobiet jest nielegalna, dlatego Polki wyjeżdżają podwiązywać sobie jajniki za granicę. Tutaj tekst o tym zjawisku https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1768232,1,polki-wyjezdzaja-z-kraju-by-poddac-sie-sterylizacji.read

Z kolei nasze wojsko wymyśliło sobie zasady jaki kolor mogą mieć żołnierki… https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/cienie-szminki-i-sztuczne-rzesy-czym-zajmuje-sie-dowodca-pulku-rozpoznawczego/l9752wk

No i na koniec ważna ciekawostka – brokat jest nie tylko groźny dla środowiska, ale też zdrowia: https://www.dbajowzrok.pl/2019/08/25/brokat-grozny-dla-oczu-i-srodowiska/

Jeśli masz kliknąć w jeden link, niech to będzie ten.

Uściski!

Tak tak, ja sama mam czasem wrażenie, że mój blog istnieje tylko po to, aby przemycać tu cytaty i utwory Freddiego.

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paulette
Gość

i znowu mnóstwo otwartych kart, uwielbiam tygodniki ❤❤❤

Paulina
Gość

“Do you believe in life after love” -zaspiewalam to w myslach. Uwielbiam ją. Z tym brokatem to mnie zaciekawilas chociaż ja od dawna nie używam. Na wybory idę, nie ma innej opcji

Natalia
Gość

Podobał mi się ten tygodnik😀 dzięki za linki

Ola
Gość

Przy okazji brokatu warto wspomnieć jeszcze o mice, niedawno dowiedziałam się, że surowiec ten wydobywany jest w Indiach przez dzieci w warunkach wyzysku :(. Szkoda, że blogerki makijażowe zachwycają się ciągle nowymi rozświetlaczami, zamiast nagłośnić problem i wywrzeć presję na producentów kosmetyków.

Karola
Gość

Ha, jak to napisać, żeby zostać dobrze zrozumianą..? Mieszkam na stałe za granicą i z tego powodu nie zamierzam brać udziału w wyborach. Nie interesuję się szczegółowo sytuacją polityczno-społeczno-gospodarczą Polski, ot, tyle co przeczytam przypadkiem w internecie, np. na Twoim blogu, na instagramie itp. Nie wrócę do Polski, bo nie mam po co. Z tego powodu nie czuję żeby wybory parlamentarne mnie dotyczyły. Czuję wewnętrzny sprzeciw na myśl o głosowaniu skoro wybierałabym opcję nie dla siebie, a dla Polaków w Polsce. Nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć. Po prostu nie czuję, że osoba mieszkająca latami za granicą i niezwiązana z… Czytaj więcej »

Imię*
Gość

Dziękuje Ci za tygodnik, bardzo lubię go czytać. Artykuł o brokacie wbił mnie w fotel!

Kinga
Gość

Dziękuje Ci za tygodnik, bardzo lubię go czytać. Artykuł o brokacie wbił mnie w fotel!

Lisek65
Gość

Nielegalność sterylizacji sama w sobie jest nielegalną. Artykuł prawny, który nawiązuje do okaleczania miejsc intymnych i wpływania na płodność kobiety, jednocześnie dotyczy mężczyzn. W Polsce działają kliniki wykonujące wazektomie. Poza tym kodeks karny nie może dotyczyć działań podjętych za zgodą pacjenta! Jest to naruszenie naszej wolności jako człowieka i należy to nagłośnić!

Karolina
Gość

Jeżeli chodzi o nie udane zwazki polecam podcast “ja i moje przyjaciółki idiotki”. Dla mnie jest świetny słucham czesto z mężem:) otwiera oczy i pokazuje, że kazdy moze źle zalookowac swoje uczucia. Porusza powazne tematy ale w zabawny sposób:) no nie umiem jakos ciekawie tego opisac! ale moze ktos inny tez slucha I cos od siebie doda:)

EvaSilvaren
Gość

Czekam na zestawienie książek z niecierpliwością 🤗 dziękuję za pomocne treści, fajnie że nie idziesz na łatwiznę chociaż jako inteligentna osoba na pewno znasz wiele sposobów na tworzenie klikbejtowych treści 👍

Zofka Filozofka
Gość

Ten blog Filozofia dla Januszy jest świetny! Jako Zofka Filozofka chętnie będę tam zaglądać ;).

Beata
Gość

Ja dorzucę moje doświadczenia jeśli chodzi o pracę na etacie i podróże – bo jak nie freelance, to korpo też daje taką okazję. Nie mówię tu nawet o delegacjach, ale praca zdalna jest już dość popularna w naszym kraju. Oczywiście wiele zależy od przełożonego, firmy i działu, ale można wieść podobny tryb życia do tego na freelansie 🙂 Różnica jest taka, że po prostu trzeba o tym kogoś poinformować i trzymać się świętych deadline’ów, natomiast skąd i kiedy się to zrobi – to już można się dogadać. Wiadomo, nie zawsze i nie jest to do końca samowolka, ale całkiem niezła… Czytaj więcej »

Karolina
Gość

Cześć Aniu, dzięki za tygodnik- uwielbiam je 😀 Co do sterylizacji…jaki masz stosunek do bezdzietności z wyboru? Słowo stosunek nie do końca jest adekwatne ale nie wiedziałam jak ująć to inaczej. Temat ostatnio dość popularny i przyznam mi bliski. Jesteśmy w tym samym wieku więc siłą rzeczy lubię poznawać Twój światopogląd. Może miałabyś ochotę poruszyć ten temat w aspekcie presji jaką wywiera społeczeństwo i rodzinia na kobiety ”kiedy” ”najwyższa pora” ”tylko te podróże w głowie” i moje ulubione ”pomyśl o życiu” no i wszystkim znana groźna szklanka na starość- oczywiście nie zakładam że ta sprawa jest bliska Tobie więc jeśli… Czytaj więcej »

z-dusza.pl
Gość

Uwielbiam Twoje tygodniki. Dzięki nim poznaję tyle ciekawych rzeczy, tyle inspiracji. Nie wiem, jak Ty dajesz rade dotrzeć do tych wszystkich rzeczy przy takim nadmiarze pracy. Ale dzięki Ci za to! 😉

Klaudia
Gość

Przeczytałam chłopakowi (Ukraińcowi) ten fragment o BHP, sanepidzie itd. ten uśmiech na jego twarzy mówił wszystko 😀

Previous
Do Odessy! Dlaczego warto i jak to zorganizować
Niebezpieczny brokat i dlaczego Polki sterylizują się za granicą [TYGODNIK]