Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Rzadko jestem na Śląsku, a jeśli jestem to niestety tylko na chwilę, ale urok Nikiszowca działa na mnie za każdym razem jeszcze mocniej. Podobnie jak rolada z kluskami śląskimi i modrą kapustą, ktoś kto to wymyślił jest geniuszem. 
Jedna z najfajniejszych rzeczy w tym kraju to naprawdę zróżnicowana kuchnia regionalna. 
I przy okazji mam pytanie - czy ciasto ucierane to dla was ciasto, czy mówicie „upiekłam placek ze śliwkami”?
Bo dla mnie zdecydowanie są ciasta, i ciasta na które mówię placki.
#Katowice #Nikiszowiec #Śląsk #blogerka #podróżemałeiduże #podróże #zwiedzamy #kato #silesia #sukienka #ootdfashion #ootd #cegła #Polska

Rzadko jestem na Śląsku, a...

Hula hoop : aktualizacja




Jakiś czas temu pisałam o korzyściach które płyną z kręcenia hula hoop. Opisałam też, jak obciążyć kółko. Myślę, że potrzebna jest już aktualizacja 🙂
 Hula jest nadal jedynym, co robię dla swojego brzucha. Oprócz tego jedynie się rozciągam i poprawiam swój mostek. I mimo, że bardzo lubię kręcenie, robię to raz, czasami dwa razy w tygodniu po jakieś 2-3 minutki na każdą stronę. Zdarza się, że koło stoi za szafą nawet 3 tygodnie.
Kręcę tym samym co na początku. I to jest właśnie źródłem problemu – cała zabawa stała się za łatwa… nie czuję mocnego masażu i trochę mi tego brakuje. Myślę nad zakupem takiego, o jakim pisała Zyskowa albo BlondeHairCare. Jedyne co mnie zniechęca, to cena 😛

Wiem, że istnieją hejterzy hulania. Po co właściwie kręcę?
Poza oskrzelami jestem zadowolona ze swojego ciała, chociaż kiedyś było fajniejsze, np. miałam większe cycki przy prawie tej samej budowie…. Ok, miałam jeszcze mocniejsze, białe zęby, zniszczeń jakie na tym polu zrobiły leki niestety nie cofnę.
Ale suma summarum – lubię siebie. Nie ćwiczę po to, aby schudnąć. Zależy mi na trzech rzeczach :
– kondycji
– prostszym kręgosłupie
– jędrności

Nie chcę tracić  masy. Wolałabym nawet trochę jej przybrać ale zostawić proporcje. Niestety wszystkie inne ćwiczenia sprawiają, że nieznacznie maleje mój biust a tego nie chcę. Hulanie jest idealne, bo jedyne co mi leci w dół, to talia. Tzn. obecnie w dół nie leci, bo mam na wydechu 62 cm i to jest chyba minimum jakie mogę osiągnąć ( chociaż jakby było 5 cm więcej też nie byłoby źle :)). Także spalanie tłuszczu tylko w obrębie brzucha jest możliwe. Na widocznym po lewej zdjęciu nie wciągam brzucha i tak – niestety trochę widać mi żebra. Dlatego chciałabym nabrać trochę masy. Nie mam też takich grubych nóg, po prostu legginsy + flesz to masakra. Wybaczcie, robiłam zdjęcia późnym wieczorem.

 Co jeszcze daje kręcenie? Koleżanka ma koło z wypustkami masującymi, bardzo podobny model do wcześniej linkowanych. Testowałam, jest naprawdę super (poza ceną). Oprócz zlikwidowania “boczków” i stworzeniu talii pomogło jej także pozbyć się zaparć. Mnie ten problem nigdy nie dotyczył, ale myślę, że to istotna wiadomość.

Co do siniaków… w internecie jest wiele dziwnych zdjęć przedstawiających ogromne sińce. Moim zdaniem to strasznie nieodpowiedzialne zaczynać kręcić ciężkim, mocnym kółkiem na nagim brzuchu/lekkiej bluzce. Warto zacząć od 5 minut, bez żadnej spiny i oczekiwania natychmiastowych efektów, bo to najszybsza droga aby się zniechęcić. Organizm musi się przyzwyczaić do takiego masażu. Moja koleżanka Asia kręciła na polarowej bluzie, siniaki były niewielkie i tylko przez tydzień 😉 
Dodaję jeszcze zdjęcie bez flesza, żeby nie było podejrzeń o przeróbki graficzne 🙂
Zachęcam do kręcenia, tym bardziej, że można to robić np. oglądając serial, więc to idealna aktywność dla osób, które zasłaniają się “brakiem czasu” 🙂

OSTRZEŻENIE! 
kręcenie hula-hoop może być niebezpieczne dla osób, które mają problemy z kręgosłupem!





XOXO

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

66 Comments
  • Cleo
    Luty 24, 2013

    Kupuję hula-hop 😛

    • Aniamaluje
      Luty 24, 2013

      polecam 😀

    • Barb Brussels
      Luty 24, 2013

      No ja tez po obejzeniu zdjec stwierdzam, ze chyba warto…cudo!

    • Gaffi
      Luty 25, 2013

      Kiedyś kręciłam i ze swoimi skłonnościami do tycia w brzuszku widziałam, że hula hop trochę pomaga mi walczyć z tłuszczykiem;-)

  • kosodrzewina
    Luty 24, 2013

    Kilka dni temu przyszło do mnie hula hop i już się bardzo polubiliśmy. Mojemu brzuchowi daleko do Twojego, ale wszystko jest do zrobienia 😉

    • Aniamaluje
      Luty 24, 2013

      ja wcale nie kręcę dużo, hula daje naprawdę szybkie efekty przy relatywnie niewielkim wysiłku, mam nadzieję, że też je niedługo zobaczysz 🙂

  • Łojotokowa Głowa
    Luty 24, 2013

    O kurczę, nieźle!
    Chciałabym spróbować, ale boję się, że w moim pokoju-izolatce się z hula hoopem nie zmieszczę :/

    • Aniamaluje
      Luty 24, 2013

      już niedługo będzie można kręcić na świeżym powietrzu 🙂

    • Łojotokowa Głowa
      Luty 24, 2013

      Dobra myśl 🙂
      Wziąć psa na długą smycz, hula hoop do ręki i się gdzieś rozłożyć 😉

    • onepart0fme
      Luty 24, 2013

      mój pies zawsze mnie próbował bronić przed hula hoopem jak kręciłam 😀

  • KiziaMizia
    Luty 24, 2013

    kurcze też mam ochotę 😀
    w dzieciństwie mogłam kręcić godzinami, teraz już chyba nie potrafię :/

  • Słonecznik
    Luty 24, 2013

    Ja chcę kupić hulahop, ale pewnie dopiero jak wrócę do PL 😉

  • BlondHairCare
    Luty 24, 2013

    Wow, jaka figura *.*

    • Barb Brussels
      Luty 24, 2013

      No nie??
      Ukrywala sie za postami twarzowo, wlosowymi, a tutaj takie wow!!!

    • Aniamaluje
      Luty 25, 2013

      ee no, nie było potrzeby wstawiania fotek, nie jestem łasa na pochwały, chcę tylko zachęcić do kręcenia 🙂

  • ozamos
    Luty 24, 2013

    Wszystkie tak zachęcacie tym hula-hop… A mi właśnie potrzeba spalić kilka cm na brzuszku…

  • CAT (thelifespiration)
    Luty 24, 2013

    Jesteś strasznie chuda w żebrach 🙂 Chciałabym tak. Ja mam krzywe plecy i gdy sie nie garbię moje żebra się rozszerzają ku dołowi i do przodu co wygląda okropnie 🙁 Ale hula hop zakupię 😉

    • Aniamaluje
      Luty 25, 2013

      kwestia kulenia łopatek i tworzenia klatki dla płuc… przy pelnej objętości byłam całkiem niewydolna oddechowo, teraz ciężko to odkręcić i się wyprostować, przez co też się trochę garbię więc dobrze Cię rozumiem.

  • Patti
    Luty 24, 2013

    A ja kupiłam hula hop jakieś 3-4 tyg temu i to za cene chyba ok.30 zł na allegro z kulkami masujacymi (takie różowo żółte) i bardzo polecam! Moja skóra stała się jedrniejsza i talia wysmuklała 🙂 Staram sie kręcić codziennie ok. 25-30 minut i efekty było widać juz po pierwszym tygoniu! 🙂

    Aniu, przegladanie twojego bloga stało sie moim codziennym rytuałałem. Wyczekuje Twojego posta codziennie i kilka razy zerkam czy czasem nie napisałaś czegoś nowego 🙂 Masz ciekwy pogląd na świat i fajnie piszesz. Trzymaj tak dalej, pozdrawiam! 🙂

  • Cherie Currie
    Luty 24, 2013

    Bardzo bym chciała kręcić, ale za nic w świecie nie umiem się nauczyć, próbowałam na takim zwyczajnym, lekkim jak piórko, nie zdążę zrobić nawet jednego porządnego obrotu, a hula hop już leży u mych stóp 🙁

    • Aniamaluje
      Luty 25, 2013

      problemem jest właśnie zbyt lekkie kółko. Ja nauczyłam się kręcić w wakacje 2 lata temu na ciężkim kole. Lekkim nie potrafiłam 🙂 Teraz już umiem, ale to takie…bez sensu 😀 im większe kółko tym lepiej, powinno Ci sięgać do biodra kiedy stoi 😉

    • Anonimowy
      Luty 26, 2013

      mniejsze, lekkie kółko jest o wiele trudniejsze, niestety. ja się uczyłam i czasami 'hulam' właśnie na takim, dla dzieci, a… mam 176 cm wzrostu i moje 'kółko' sięga mi ledwo co do połowy uda, a nawet kilka centymetrów poniżej:) po kilku minutach jestem cała zlana potem, maksymalnie bez przerwy jestem w stanie wycisnąć może z pięć minut. zawsze jednak dzielnie kręcę pół godziny, raz w jedną, raz w drugą stronę, na zmianę. nauka zajęła mi ok. dwóch tygodni, a jestem totalną ofiarą losu, jeśli chodzi o sporty i wysiłek fizyczny. po prostu codziennie rano, przez bite dwa tygodnie puszczałam sobie płytę janis joplin i usiłowałam tym cholerstwem zakręcić. i ciągle mi spadało, a ja ciągle podnosiłam i od nowa. i tak dzień w dzień trzydzieści minut bez przerwy. nno i się udało:) najważniejsze to generalnie poczuć kółko, poczuć jego rytm. zawsze kręcę przy muzyce – musi mieć odpowiednie tempo! są piosenki przy których kółko od razu leci w dół;)

      cherie currie – nie zniechęcaj się, bo skoro nawet ja to ogarnęłam, to myślę, że każdy da radę!:)

  • Beauty Spot
    Luty 24, 2013

    masz przepiękną figurę, bardzo kobiecą *.*, oj chyba zacznę kręcić, bo wcięcie by mi się przydało, Ty miałaś ładny brzuch również przed kręceniem, ale teraz jest mega

  • Reni-ferek
    Luty 24, 2013

    wow!
    masz boski brzuszek!:)
    jesli hulahop tak dziala musze sprobować!

  • LaNińa
    Luty 24, 2013

    świetna forma dbania o siebie… 😉

  • Biche
    Luty 25, 2013

    Wow, masz świetną figurę! Chyba sama zabiorę się za kręcenie hula hop 😉

  • Natalie
    Luty 25, 2013

    nie polecam dla osób z wadami kręgosłupa!!!

    • Zyskowa
      Luty 25, 2013

      Dlaczego?

    • Aniamaluje
      Luty 25, 2013

      Właśnie? Mi kiedyś właśnie lekarz polecił na wzmocnienie dolnej części kręgosłupa, bo ta się wykrzywiła przez to, że kuliłam płuca (powody oddechowe) i hula mnie trochę wyprostowało. Oprócz tego tylko mostek, bo pływać nie lubię… są jakieś przeciwwskazania?

    • Anonimowy
      Maj 8, 2013

      Podobno można sprawe pogorszyć, ale myśle że delikatne ćwiczenia (kiedy czujesz że ciało/kręgosłup się rozciąga ale nie boli) mogą własnie pomóc. Też mam problemy z kręgosłupem (nadmierna kifoza od siedzenia nad książkami heh), które z kolei powodują problemy z oddychaniem (płuca mam ok ale wiadomo, objętość oddechowa się zmniejsza). Podobno najbardziej pomaga, bez obciążania kręgosłupa, pływanie na plecach, ale nie lubie i/bo nie umiem. Dobre są też niektóre asany jogi, wystarczy raz dziennie poćwiczyć ok. 15 minut i nawet po kilku dniach czuć poprawe. Specjalistką nie jestem, ale najlepiej jest wyczuć własny organizm. Np. asana ryby (pozycja leżąca na brzuchu z uniesioną głową i tyłkiem) jest niekorzystna dla kręgosłupa z wadami, zwłaszcza ze zbyt dużym wygięciem w odcinku piersiowym bo może to jeszcze pogorszyć. Dlatego warto jest wybrać własne pozycje, jest też sporo filmików na jutubie z ćwiczeniami korekcyjnymi na kręgosłup, można sobie skomponować własne sekwencje asan i ćwiczyć 🙂

  • Zyskowa
    Luty 25, 2013

    Jestem zachwycona Twoją figurą, ja niestety ostatnio zaniedbałam kręcenie, a wczoraj dopiero do tego wróciłam. Mam zrobione zdjęcie przed, ale to 'przed' utrzymuje się zbyt długo, czas to zmienić:)
    Jeśli chodzi o koło, to koło z masażerem to fajna sprawa, ale niestety też może się znudzić jak wszystko, ja nie żałuję zakupu, bo mam nadzieję, że będę kręcić zawsze, ale jeśli Ty masz żałować to może nie warto inwestować? I tak masz świetne efekty.
    Jeżeli chodzi o siniaki to ktoś kto ma wystające kości będzie bardzo cierpiał, przynajmniej na początku, to naprawdę nie jest przyjemne, kiedy ciężki plastik obija się o kości;)

    • Aniamaluje
      Luty 25, 2013

      ja właśnie mam wystające kości biodrowe, stąd początkowe trudności w kręceniu i siniaki…:( ale szybko minęły. Na nudę są różne triki, może nauczę się z YT 😛 jak tylko zrobi się cieplej

    • Zyskowa
      Luty 25, 2013

      oj swego czasu ze zwykłym kołem uczyłam się pewnych tricków, koło latało po całym pokoju;) z tym tego się nie da robić, TV nie oglądam, więc bywa ciężko. Obecnie staram się podczas kręcenia słuchać medytacji i korzystać podwójnie:)

  • Mirielka
    Luty 25, 2013

    Ja nie umiem kręcić hula hop, góra minuta i spada, ba! Kilka sekund… trzeba się rozciągnąć i ćwiczyć, ćwiczyć ćwiczyć…
    Mowa trawa 😉

  • Lena
    Luty 25, 2013

    ja dostałam takie z wypustkami na urodziny od mojego chłopaka, ponieważ też należę do fanów kręcenia! I jestem z niego bardzo zadowolona, a siniaka miałam do tej poru jednego i to mikroskopijnego 🙂 Po prostu trzeba do tego podchodzić ze spokojem i przyzwyczajać brzuszek do masażu 🙂

  • NatkaPocket
    Luty 25, 2013

    Ja mam pożyczone, takie 0,5 kg , ale zastanawiam się nad zakupem własnego :))

  • evillemo
    Luty 25, 2013

    Zazdroszczę proporcji 🙂 Ja niestety nie posiadam talii, nie posiadam tyłka czy cycków i ciągle słyszę pytania typu jaki sport uprawiałam. Hula hop kręciłam. Potrafiłam kręcić codziennie około godziny oglądając nowe odcinki seriali. Mięśnie brzucha naprawdę robią się wyraźniejsze i plecy prostsze. Ale talia mi się nie pojawiła więc przestałam ;P To jest generalnie moja główna bolączka

  • Jane
    Luty 25, 2013

    od dzisiaj i ja zacznę kręcić 😉

  • Eveline
    Luty 25, 2013

    Piękna talia! Chciałam zakupić hula już dawno temu, ale boję się takich z wypustkami, a innych nie widzę stacjonarnie:(

    • Anonimowy
      Luty 25, 2013

      nie ma się czego bać!(:

  • Karolina
    Luty 25, 2013

    Ja kręcę z wypustkami. Lubie, to jedno z tych ćwiczeń, które się nie nudzi

  • Anonimowy
    Luty 25, 2013

    Wystające/odznaczające się żebra są też czasem wynikiem budowy ciała. Ja jestem totalną gruszką, mam duży tyłek, nogi, brzuch i opasłe ramiona, ale odcinek między brzuchem i piersiami pozostaje niezmiennie "zabiedzony" 🙂

  • Ania
    Luty 25, 2013

    hula na razie w planach, zresztą w akademiku nie ma miejsca, choć gdzieś po głowie zawsze mi chodziło 🙂

  • BogusiaM
    Luty 25, 2013

    też hulam;) mam nadzieję, że takiego brzucha jak u Ciebie też się dorobię;)

  • Detroit
    Luty 25, 2013

    Piękna talia 🙂 ja jednak nie mam cierpliwości do hula hop… :

  • Seanaith
    Luty 25, 2013

    O słodki Panie! Jakie Ty masz idealne ciało! Nie dość, że cycki, jak marzenie, to jeszcze smukła kibić i piękne biodra! Nasza droga Aniu, jesteś perfect!:>

  • DorARTthea
    Luty 25, 2013

    Dziękuję, że mnie zachęciłaś do obciążenia sobie kółka i spróbowania jeszcze raz. Fakt, nabiłam sobie siniaków, dwa nie wyglądają przyjemnie i wcale nie są małe, ale zrobiłam sobie przerwę i już znikają 😉 Zaznaczam, że wcale nie na kościach, co mnie bardzo dziwi. Doszłam do wniosku, że w sadełku bywają twardsze partie i one właśnie się tak obijają 😉
    Polubiłam kręcenie!
    Ps. idę pisać post z podsumowaniem tygodnia z hula 😉

  • Anonimowy
    Luty 26, 2013

    czy hula-hop pomaga na skoliozę?

  • Anonimowy
    Luty 26, 2013

    Mam Aniu pytanie: ile cm masz w biodrach?

  • Anonimowy
    Luty 26, 2013

    kiedyś kręciłam, chyba czas wrócić do tego 🙂

  • Happier at Life
    Luty 26, 2013

    Ponieważ hula-hop nie umiem i nigdy się nie nauczyłam, pod wpływem twojego postu kupiłam twistera.

  • Anonimowy
    Luty 27, 2013

    Serwus,

    Jako mężczyzna gratuluję ponętnej talii, do zestawu ćwiczeń bardzo polecam przysiady ! Sprawią, że Twoja pupa będzie spełnieniem męskich marzeń 😉

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kacper

  • Anonimowy
    Marzec 3, 2013

    A siniaki są?

    • Aniamaluje
      Marzec 3, 2013

      nie mam już żadnych siniaków 😀 i nie robią się nowe 🙂

  • Olgita
    Marzec 3, 2013

    haha, pamiętam, jak zaczęłam kręcić rok temu moim kilerskim kółkiem z wypustkami. miałam gigantycznego siniaka rozciągającego się na 25 cm – a to wszystko pomimo założenia pasa neoprenowego i dość grubego t-shirtu.
    talię i mięśnie brzucha masz świetne, powolutku dążę do może choć ciut podobnej 😀

  • Szczypta Magii
    Luty 8, 2014

    Przeczytałam twój wpis o korzyściach płynących z kręcenia hula hop i tak myslę, że chyba nabędę sobie to magiczne koło 😀 Oponkę mam nadzieję zrzucę 😛 Miałam ćwiczyć chodakowsą ale po raz kolejny nei mogę sięzebrać. Może z tym mi pójdzie lepiej 😀

  • Artinowy Świat
    Luty 9, 2014

    Zdradzisz mi ile kg waży Twoje hula hop?

  • Aniamaluje
    Luty 9, 2014

    nie pamięta teraz, ale nie jest ciężkie , na pewno mniej niż 1kg 🙂

  • Niedopowiedziane
    Grudzień 27, 2014

    Chyba znajduję wymówki,bo nie umiem kręcić hula op i go nie mam od jakiegoś czasu. Ale muszę poszukać ćwiczeń na talię.Aniu,masz chyba skoliozę,tak? A przynajmniej ja to widzę na drugim zdjęciu.

    • Aniamaluje
      Grudzień 27, 2014

      mam wadę postawy, pisałam w poście o szpotawych kolanach 🙂

Previous
Co lubię…:)
Hula hoop : aktualizacja