Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jak poznawać innych ludzi i zamienić ich w przyjaciół?

Jedno z najczęściej zadawanych mi pytań dotyczy tego, jak zdobyć przyjaciół. Piszą do mnie i gimnazjalistki i osoby mocno dorosłe. Zatem jak nawiązywać relacje z ludźmi, a potem przekształcać je w bardziej trwałe?

Wiele osób przejmuje się tym, że więzi nawiązane w szkole na studiach rozpadają się krótko po zakończeniu danego etapu edukacyjnego. Podobnie ze znajomymi z pracy. Czasami życie pisze też dziwne scenariusze – mój kolega dostał od żony zakaz widywania się ze znajomym, po jego rozwodzie bo “stoimy po stronie Asi”. Bywa różnie.
Moim zdaniem kluczem do nawiązywania i utrzymywania relacji jest szczerość, otwartość i zaangażowanie.
Ale zacznijmy od początku – jakoś trzeba te więzi nawiązać 🙂
Naturalną drogą poznawania ludzi są wszelkiego rodzaju…skupiska ludzi. Kółko garncarskie, siłownia, zajęcia z angielskiego. To naturalne, że początkowo można czuć się nieswojo, ale znam dwa bardzo skuteczne sposoby nawiązywania kontaktu 🙂
Pierwszym jest jakiś drobiazg, który będzie świetnym conversation starter – to może być oryginalny wisiorek, mogą być kolczyki, t-shirt z interesującym napisem. Warto zarówno taki “starter” samemu mieć, jak i zlokalizować go u innej osoby 😉 Ja np. doskonale pamiętam jaki oryginalny wisiorek z zamków błyskawicznych miała na sobie Patrycja z bloga http://szpilkinabetonie.pl/ którą poznałam w zeszłym roku :).
Tutaj moja mała uwaga – okazuj prawdziwe zainteresowanie, nie udawane. Otwieracz rozmowy jest bardzo ważny na samym początku 🙂 
Powyżej widzicie dobry i zły przykład jednocześnie – wisiorek (klik) jest dobrym starterem, natomiast dekolt w większości sytuacji już nie bardzo :).
Drugim niezawodnym sposobem jest poproszenie o pomoc, czyli szuczka Benjamina Franklina 🙂 Więcej o niej pisałam tutaj:

Jak sprawić, by inni nas lubili? Prosty trick

Krótko mówiąc – na zajęciach z rzeźby możesz poprosić jedną osobę o wytłumaczenie czy pokazanie czegoś, w mieście to może być prośba o wskazanie drogi – trening czyni mistrza, im częściej nawiązujesz pogawędkę, tym mniej będziesz się tym denerwować 😉
Gadka-szmatka
Jeśli już z kimś rozmawiasz, okaż mu prawdziwe zainteresowanie. Więcej słuchaj niż mów o sobie. Zadawaj ciekawe, głębokie pytania, np. o najskrytsze marzenie, ukochanego zwierzaka z dzieciństwa a nie o brzydką pogodę czy zwycięzcę kolejnego show w TV 🙂 Ja przykładowo nie jestem wielką fanką masowych spotkań, bo trudniej jest na nich dowiedzieć się czegoś o drugiej osobie i ją poznać – zdecydowanie preferuję spotkania w mniejszym gronie. Zazwyczaj gdy jestem w jakimś mieście służbowo albo przed jakimś eventem, to ogłaszam to w najmniej popularnym kanale social media (np. w komentarzu na instagramie ;-)) by informację zobaczyły tylko zaangażowane w śledzenie bloga osoby. W ten sposób poznałam wiele przesympatycznych osób, o których coś konkretnego wiem.
Np. w Katowicach poznałam Anię o pięknych długich włosach i burzliwej historii walki o cerę, ale też Dagmarę, która napisała fantastyczną książkę będącą zapisem interesującej historii miłosnej rodziców jej chłopaka. A w Katowicach byłam raz w życiu, po odbiór nagrody ;-). 
W Gdańsku w ten sposób spotkałam 2 wspaniałe czytelniczki i dokładnie teraz wiem, że Panna Migotka, która robi przepiękne i estetyczne zdjęcia na instagramie, lubi urocze kawiarnie i zainteresowaniem opowiada o zaskakująco ciekawej pracy w branży motoryzacyjnej, a Zuza – posiadaczka najdłuższych i najpiękniejszych rzęs jakie widziałam jest bardzo odważna w swoich życiowych decyzjach i pracuje już w Liceum, chociaż ma trudny profil, poznałam też w końcu Olę, która pisze wiersze, utrzymuje się z pisania tekstów dla portalu i jest niezwykle ciekawą świata osobą, która tak jak ja uwielbia muminki 🙂
___________
Ostatnio jedna  z czytelniczek podesłała mi link do genialnych obrazków Yao Xiao, które poruszają bardzo ważną kwestię. Artystka za pomocą prostych komiksów namawia do tego, by pozbyć się postawy przepraszam że żyję i zamiast tego dziękować innym za wyrozumiałość, wysłuchanie, życzliwość. Przyznam, że muszę nad tym sama popracować bo ciągle w mailach piszę  “przepraszam że tak późno odpisuję ale….” 🙂
Więcej obrazków znajdziecie tutaj (klik)
Nie krytykuj innych ludzi 
Tutaj też mam swoje za uszami, bardzo staram się nad tym pracować i krytykowanie innych ludzi zdarza mi się niezmiernie rzadko…ale się zdarza. Jestem tego świadoma i ciągle próbuję się poprawić w tej materii. Jednak krytykowanie innych ludzi nie napyta ci przyjaciół, a wrogów. Warto pozbyć się tego zwyczaju. Zdarza mi się, że gdy w jakimś gronie powiem sorki, nie bawię się w plotki to widzę spojrzenie niezrozumienia. Wiem też, że będę pierwszą kolejną obgadaną osobą ;-)) ale mam to w nosie. Nie warto poświęcać czasu na takie bzdety ;-).
Utrzymanie relacji
Gdy już uda Ci się kogoś poznać z kim masz ochotę poznać się bardziej, to postaraj się zawalczyć o tę znajomość. Wciąż okazuj zainteresowanie, więcej słuchaj niż mów, bądź uczciwy i terminowy 😉
W okolicach lata ktoś na blogu w komentarzu polecił książkę “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Kilka lat temu byłabym uprzedzona do takiej pozycji i skrytykowała ją na starcie, bez czytania. Jednak dałam jej szansę i… polecam. W większości nie dowiedziałam się nic nowego, ale chciałabym trafić na taką książkę gdy miałam kilkanaście lat. Mimo, że została napisana dość dawno, to zawiera bardzo uniwersalny przekaz. W tym momencie negatywnie nastawiony czytelnik może prychnąć, że to manipulacja albo “kto potrzebuje książek, kiedyś to ludzie po prostu ze sobą rozmawiali i nikt nie widział problemu”.
Więc mam pytanie – ilu masz znajomych, którzy odzywają się do ciebie tylko wtedy, gdy nie mają z kim iść do kina (samemu głupio), albo gdy potrzebują pożyczyć jakieś notatki,stówkę?
Żyjemy w dość interesujących czasach, ponieważ bardzo mocno rozwinęły się technologie, jest ogromny postęp w nauce, medycynie a odnoszę wrażenie, że mamy wielki problem z kontaktem międzyludzkim. Face to face, ale nie na fejsie. Wszystko załatwiają aplikacje, a ludzie często są coraz bardziej osamotnieni….
Książka może nie kusi okładką i szatą graficzną, ale powinna być bez trudu dostępna w bibliotekach – ja przeczytałam ją w abonamencie legimi z czytnikiem za złotówce – pisałam kiedyś o tej ofercie tutaj (klik) i uważam ją za jedną z lepszych inwestycji w moim życiu 🙂
Kilka słów końcowych – moim obecnym problem jest nadmiar relacji. Moim zdaniem nie da się utrzymać wielu głębokich relacji jednocześnie – siłą rzecz niektóre muszą być nieco płytsze. Ze mną jest ciężko się spotkać, szczególnie w Bydgoszczy – po zajęciach wsiadam w pierwsze co jedzie w kierunku domu, bo nie czuję klimatu tego miasta, wysysa ze mnie energię. Również mam spory problem z odpisywaniem na wiadomości, bo jest ich zwyczajnie zbyt dużo.
Nie jestem też fanką dużych spotkań – rządzi na nich typowa gadka-szmatka ;-)) Mimo to – staram się na nich bywać, szczególnie jeśli związane są z blogosferą – przyjemnie jest poznawać innych ludzi związanych z daną branżą. Dzisiaj taką okazją będzie Blogowigilia – jeśli wybierasz się po raz pierwszy, mam małą wskazówkę – jeśli przychodzisz z kimś kogo znasz, nie trzymaj się ciągle jednej i tej samej osoby, bo będziesz się alienować 🙂 Do mnie np. można spokojnie podejść, bo nie gryzę, jednak z doświadczeń z lat ubiegłych wiem, że ciężko jest porozmawiać z każdym. Myślę, że w każdej branży są takie spotkania, jakieś konferencje.
Jest mi też przykro że z niezależnych ode mnie przyczyn ominęłam dwa ważne spotkania u mnie na uniwersytecie. Prawdę mówiąc – piszę ten tekst w pociągu, trochę pokasłując i liczę, że za kilka godzin wydobrzeję na tyle, by móc swobodne rozmawiać bez zbolałej miny ;-).
Moje przesłanie na dziś – trening czyni mistrza, także w nawiązywaniu relacji :). Social media można stosować jako uzupełnienie, nie zamiast kontaktów na żywo. Nie wszyscy muszą cię lubić i nie walcz o to. Inni też się krępują, wyluzj!
A głębokie i konkretne rady są w pokazanej wyżej książce 😉
Z kim się dzisiaj widzę na Blogowigilii? 😉
Uściski!
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Małgorzata ChudyEvil Ina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Małgorzata Chudy
Gość
Małgorzata Chudy

Muminki są wyjątkowe.

Evil Ina
Gość
Evil Ina

Grunt to otwartość 🙂 Jeśli masz opory to po prostu użyj internetu 🙂 Ja tutaj https://www.randki24.pl/ znalazłam sporo ciekawych chętnych do spotkań osób 😉

Previous
10 sposobów by uniknąć ciągłego chorowania
Jak poznawać innych ludzi i zamienić ich w przyjaciół?