Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

– Masz juz chłopaka?
– Kiedy ci się w końcu oświadczy?
– Kiedy ślub?
– Kiedy dziecko? Staracie się?
- Kiedy drugie?

Są pytania, których się po prostu nie zadaje🤫... w tym momencie słyszę głośny śmiech wszystkich moich znajomych, którym zadałam najbardziej niedyskretne pytania na świecie, ale proszę Was, przypomnijcie sobie - zanim ustaliliśmy, że jesteśmy ok z tym levelem szczerości, zapytałam „czy mogę ci zadać BARDZO osobiste pytanie?”.
No, to wyjaśnione🙈🤣
Osobiście bliskie jest mi zdanie - „nikt nie jest w stanie zranić cię, bez twojej zgody”. Jak zapytasz singielki z wyboru o to, kiedy w końcu sobie kogoś znajdzie, to jej nie dotknie, w odróżnieniu od dziewczyny, która rozpaczliwie szuka od  lat „tego jedynego”.
Nigdy nie wiemy, co przeżywa kobieta, którą pytasz „to jak, kiedy planujecie dziecko?”. Mogła niedawno poronić albo starać się bezskutecznie od kilku lat i sprawisz jej tym niepotrzebną przykrość. 
NAWET JA😂 wiem, że pewnych pytań nie zadaje się ludziom, z którymi nie jesteśmy bardzo blisko. I chciałabym, abyście zapamiętali. Ale też warto nauczyć się trochę asertywności! Nie mam problemu z rozmawianiem szczerze o pieniądzach, wyborach, traumach z dzieciństwa  z ludźmi, z którymi jestem bliżej, ale też nie mam problemu z powiedzeniem „wybacz, nie odpowiem ci na to pytanie”, „podpisałam srogie NDA, nie mogę powiedzieć”, „to moja osobista sprawa”.
Moja czytelniczka z kolei na pytanie „kiedy w końcu dziecko, wszystkie twoje koleżanki już mają” zapytała starej ciotki „kiedy w końcu twój pogrzeb? wszystkie twojego koleżanki już po”.
No tak też można, ale po co🤪
Trzymajcie się!

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #aniamaluje #szczerze_pisząc #święta

– Masz juz chłopaka? –...

Prostownica która robi…wszystko – Braun Satin Hair 7 SensoCare

    Jakiś czas temu Braun zaskoczył mnie przesyłką. Niespodziewanie zapukał do mnie kurier z nową prostownicą. Byłam zdziwiona tak niespodziewanym dalszym ciągiem po teście depilatora, ale też ciekawa bo… ta prostownica miała robić wszystko. Czy rzeczywiście robi?

     Nie znam się jakoś wybitnie na technologii, ale w skrócie miało wyglądać to tak – wprowadzasz do pamięci prostownicy profil Twoich włosów. Pyta Cię o ich długość, grubość i to, czy były farbowane. Kiedy już wprowadzisz profil, przy prostowaniu będzie dobierać najlepsze ustawienia dla Ciebie. Analizując poziom nawilżenia włosów 20 razy na sekundę.

     Gdy to przeczytałam, pomyślałam tylko – taaa, jasne.

Ale cóż, rzeczywiście tak jest.
Co więcej – prostownica diagnozuje moje umiejętności obsługi wyświetlając na ekranie smutną buźkę, kiedy przesuwam nią po włosach za wolno, a uśmiechniętą kiedy prędkość jest bezpieczna.

Prostownica jest ładna, ale typowa. Wąskie płytki, intuicyjne sterowanie, obrotowy, dwumetrowy kabel. To ostatnie jest dla mnie bardzo ważne przy wszystkich sprzętach do stylizacji włosów bo nie trzeba uprawiać akrobatyki żeby wyprostować tył włosów itp.

Nagrzewa się szybko, sunie gładko.

Temperaturę rzeczywiście dostosowuje i przy końcach jest bardziej delikatna. Stosuję termoochronę i nie zauważyłam, aby włosom coś się stało. Tym bardziej, że były niedawno rozjaśniane kilka razy (!) i odrobina nieuwagi mogłaby mi część popalić. Co niestety się stało, kiedy chciałam porównać na połowię włosów tę nowość firmy Braun z moją prostownicą innej marki. Nie wymienię jej, ponieważ to raczej moja “metodologia” była błędna i prostowałam tak, jak włosy przed rozjaśnianiem. Oczywiście spalone końce już dawno zlikwidowałam ;-)).

Wracając do Brauna, to nie wiem jaką trzeba mieć wyobraźnię aby coś takiego zaprojektować. Prostownica jest rewelacyjna.

Niestety, nie jestem na tyle biegła w fotografii, żeby uwiecznić komunikaty jakie pokazuje podczas prostowania, ale prostując przed lustrem od razu zauważysz, że robisz coś nie tak.

Sama prostuję rzadko i nie mam wyczucia, więc taki wyświetlacz pomaga mi uniknąć tragedii do której może doprowadzić kilka sekund lub stopni więcej.

Natomiast częściej włosy przy użyciu prostownicy kręcę i tutaj też sprawdza się świetnie. Dobrze leży w dłoni, sunie gładko i bez problemu (dzięki ceramicznym płytkom NanoGlide). Moja poprzednia prostownica posiadała zwykłe płytki ceramiczne, myślałam, że jest ok. dopóki nie przejechałam po włosach Braunem.

Aktualnie daję moim włosom czas na regenerację, więc moje włosy są słabym przykładem 😉 

Ale jeśli weźmiecie pod uwagę fakt, że w niedużych odstępach czasu kilka razy je rozjaśniałam, to wiecie, że nie powinny przeżyć prostowania. A jednak – żyją 🙂

Lepszym przykładem będą zdjęcia włosów mojej młodszej siostry.

Podsumowując – prostownica robi wszystko – prostuje, kręci, analizuje, mierzy… na tym polu nie ma już chyba nic nowego do wymyślenia 🙂 Brakuje mi w niej tylko systemu zamykającego, wtedy zajmowałaby mniej miejsca. Ten produkt to pozwala na częstsze prostowanie i stylizowanie włosów bez większych obaw. Wcześniej włosów nie prostowałam wcale, czasami je kręciłam. Teraz, kiedy moje włosy po rozjaśnianiu czasem się puszą, bez obaw doprowadzam je prostownicą do ładu. Również częściej je kręcę.

Czy boję się o włosy? Nie 🙂

Co do ceny : na Ceneo widziałam już od 325 zł z darmową dostawą.

Ktoś z Was ma?

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

36
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeJust a Woman...:: MartynaPotworek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Znaminika
Gość

Chyba znowu będę pierwsza 🙂 Mam ją od klku dni, jest świetna. Lokówka z Brauna służy mi już 7 lat, liczę, że prostownica też tyle wytrzyma. Od kiedy czytam blog Anwen i olejuję włosy, przestałam bać się stylizacji, pod warunkiem, że stosuję dobry sprzęt. Ten jest więcej niż dobry 🙂

Katar(z)ynka
Gość

Fajne te funkcje kontrolowania szybkości przesuwania po pasmach i dobierania temperatury 🙂

M.
Gość

Istny kombajn! 😛
Ja mam włosy proste jak drut, niech podeślą Ci lokówkę 😛

Maliniarka
Gość

szkoda, że kawki rano nie podaje do łóżka 😀

wydaje się ciekawa, w tej cenie do przyjęcia 🙂

Czarownicująca
Gość

Mogłaby jeszcze masaż robić ;P

paranoJa
Gość

taka zajebista, że aż lasce drugi podbródek wyprostowała. 😀

wonka080
Gość

Hah dokładnie 😉 myślałam, że Ania m.in. o tym wspomni, gdy popatrzyłam na tytuł, że to cudo robi "wszystko" :p

Ewa Kołodziej
Gość

Swietna. niestety nie na moja kieszeń, zwłaszcza po zakupie remingtona 🙂

BlogBy Izis
Gość

Widziałam tą prostownicę na innym blogu, ale i tak nie wierzę, że to takie cudeńko.

Zzielona
Gość

No nie powiem, ciekawy produkt :D.

Czarownicująca
Gość

O ja, zapomniałam żeś blond! Jak dziwnie 😀 Jak Ci się żyje z blondem teraz?

Chciałabym ją wypróbować 🙂 Ale nie na tyle, żeby kupić 😛
Do tej pory miałam tylko prostownicę z hipermarketu za 20zł i nie robi z moimi włosami absolutnie nic. Lepsza robi "coś", ale sama nie umiem się nią posłużyć.

katiuszek
Gość

wyglada na wypasna 😀

TheColourfulSummer
Gość

fajny, fajny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Od 2 lat nie używam prostownicy, chyba że na specjalne okazje. 🙂

Niemoralna
Gość

Słyszałam o niej. Musi być świetna. Ja na razie nie mam żadnej prostownicy a włosy są wdzięczne 🙂

elle
Gość

Właśnie szukam nowej prostownicy!

hairmodel
Gość

idealna prostownica? ciekawa jest 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciekawy produkt, ale raczej już nie dla mnie, bo przestałam prostować włosy 🙂

ona
Gość

Kto nie wierzy na słowo, to niech poszuka programu Pani gadżet, bo ona też ją testowała, widziałam też u Fash.
Szkoda, że cena nie dla studentów, ale zawsze można list do mikołaja napisać 🙂

alizall z.
Gość

Rozbawiły mnie trochę te uśmiechnięte i smutne minki, czego to już nie wymyślą 😀 Ogólnie produkt wydaje się być ciekawy ale cena trochę straszy 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Reklama ma dyskryminujacy podtekst moim zdaniem

Potworek
Gość

Masz pieknie obciete wlosy. Swietna dlugosc, mysle ze idealna dla Ciebie. Wlosy zrobily sie duzo bardziej geste i miesiste. Kolor tez mi sie podoba. A co do prostownicy to normalnie jak jakis pojazd kosmiczny. Mnie by sie to nie przydalo zupelnie, bo wlosow nie prostuje praktycznie. Jak to zrobie to wygladam jakby krowa mnie liznela

Potworek
Gość

Próbowałam, próbowałam. U mnie efekt jest "na chwilę", potem wszystko klapie 😀

Ma J.
Gość

Fajna. Podoba mi się

bez senność
Gość

bardzo ciekawa:))

:: Martyna
Gość

Byłam bardzo ciekawa tej nowości, ale niestety cena… 😛

Just a Woman...
Gość

Zaciekawiałaś mnie tą prostownicą. Mam naprawdę dużo sprzętu do stylizacji włosów ale takiego wynalazku jeszcze nie:-). Dzięki za odwiedziny i zapraszam do wspólnej obserwacji.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam.
Wiem, że post jest sprzed kilku miesięcy, ale w miarę możliwości proszę o odpowiedź. Przymierzam się do zakupu tej prostownicy, ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji o najniższej temperaturze możliwej do ustawienia (przy ustawianiu ręcznym – nie programowaniu)? Wszędzie piszą tylko jaka jest maksymalna 🙁
Dzięki i pozdrawiam – Ann

Previous
Nie wypowiadaj tego zdania
Prostownica która robi…wszystko – Braun Satin Hair 7 SensoCare