Jak zarabiać 10 tysięcy miesięcznie, słaby film i wyprzedaż książek [TYGODNIK]

Tym razem napiszę – cieszę się, że mam ten tydzień już za sobą! Był ciężki :).
Podstawowe elementy były całkiem podobne – rano czekałam na listonosza z kolejnym PIT-em (“uroki” życia freelancera ;)), potem pracowałam, pracowałam i pracowałam. Znam dobrze swoje możliwości i ograniczenia, dlatego jestem wdzięczna za to, jaką sytuację życiową sobie wypracowałam. Że mogę zrobić sobie w każdym momencie przerwę i iść na spacer, a jeśli miałabym ochotę zbadać sobie prostatę, to nie musiałabym brać wolnego z pracy albo się z kimś zamieniać. Oczywiście żartuję sobie z tą prostatą, ale wzięłam sobie kiedyś plik czasopism dla gospodyń domowych i podliczyłam do ilu specjalistów w ciągu roku zalecają się udać. Wiecie, mam na myśli te wszystkie artykuły typu : raz w roku udaj się na cytologię, pobranie krwi i odwiedź stomatologa. No i nie starczyłoby na te badania urlopu. No chyba, że w czasie wizyty u okulisty będą ci pobierać krew albo robić EKG, ale nawet takie 2 w 1 na nic jeśli jesteś już kobietą w wieku średnim lub ktoś w twojej rodzinie chorował na raka sutka lub cukrzycę, bo wtedy badań masz więcej 😀 Ciężkie musi być życie hipochondryka ;-).
Znudziłam się kolorem hybryd i zrobiłam je na nowo :
Niestety szybko coś się popsuło i lakier na kilku paznokciach mi się odbarwił – zgaduję, że to efekt pasty curry, która farbuje tak samo mocno jak zielone łupinki  orzechów włoskich, z których swoją drogą moja babcia zawsze robi świetną orzechówkę (tajna broń na sensacje żołądkowe). Jestem ciekawa, czy uda mi się to naprawić zmywaczem bez acetonu, którego znowu zapomniałam kupić :).
Z ciężkich rzeczy – musiałam na USOS-ie wklepać komuś dwóję. Do samego końca miałam nadzieję, że studentka-widmo to jakaś gapa, która ma IOS, chodzi do innej grupy albo zapisała się na magisterkę tutaj, a jednak poszła na inną uczelnię. Nie mam pojęcia kim jest ta osoba, ale i tak czuję się z tym źle.

Byłam też na pierwszej konferencji naukowej ze swoim referatem. Dlaczego pierwszej? Bo nie planowałam studiów doktoranckich 😀

Uwielbiam Toruń, ale bardzo nie lubię przeciągania czasu. Wciąż zaskakuje mnie, że gdy ktoś ma 15 minut czasu, mówi trzydzieści 😀 Gdyby nie przesympatyczny i szybki taksówkarz, musiałabym chyba spać na dworcu. Nie wiem jak to wszystko by się skończyło, bo…
zaszkodził mi obiad. Zdrowy obiad.
To taka niekończąca się opowieść, bo ja wiem że przy mojej chorobie muszę jeść tłusto i z dużą ilością białka, a mimo to ulegam tej pokusie surówek, szpinaku i warzywnych zapiekanek. I nagle trach – reakcja łańcuchowa i budowanie równowagi w ciele zaczynam od początku. A tak się cieszyłam, że przybrałam na wadze! :).
Swoja drogą – zanim sprawdziłam teledysk, myślałam że piosenkę śpiewa kobieta :))
Nie mogę się doczekać wiosny! W tym roku chyba kupię sobie rower 🙂 (kolaż zrobiłam tutaj)
Na blogu napisałam:
oraz
Do pionu jak zawsze powstał mnie Freddie…
I’ll top the bill.
I’ll overkill .
I have to find the will to carry on
Od dziesięciu dni nie wcieram w skórę głowy esencji Andrea – włosy nie wypadają, trzymają się głowy. Zabezpieczone silikonami wyglądają w mojej ocenie całkiem spoko, chociaż gołym okiem widać gdzie zmienia się ich porowatość. No i – to jest niestety zdjęcie z fleszem. Chciałam uwiecznić spinkę, którą kupiłam na Ali za 44 centy z przesyłką (klik). 
Swoją drogą – jak kobiety to robią, że mając rozjaśniane włosy wyglądają tak: (klik)? 
Przykładowy “strój dnia” – moje ulubione botki (klik), kolejny kapelusz (klik) i płaszczyk, który jednak jest trochę dziwny – starałam się oddać to na zdjęciach – jego brzegi nie są “płaskie”, tylko takie zaokrąglone. Nie jest też tak mocno taliowany jak pokazano to na stronie sklepu (klik). Wielka szkoda, bo to byłby mój najpiękniejszy płaszcz 🙁
Ah, byłam też w kinie.
Jeśli wybieracie się na #7rzeczy, dobrze zastanówcie się nad innym filmem. Dawno nie widziałam tak infantylnej produkcji. Pod tym zdjęciem na isnta czytelnicy polecali dobre tytuły, zatem zachęcam do korzystania z tych propozycji – niestety Helios miał dość mały wybór 😀
Linki tygodnia
Z dwoma parafialnymi ogłoszeniami na początek –
1. Jak skończę pisać ten tekst, na moim facebooku  zacznę wyprzedaż książek – polecam zajrzeć 😉
2. W ramach eksperymentu robię małe linkowe party – możecie w komentarzach wrzucać linki. Kokretnie? Jeden link to swojego najlepszego blogowego tekstu ostatniego tygodnia, lub jeden najciekawszy link z sieci. Zasady? Nie mogą to być teksty sponsorowane i we współpracy, promujące marki, siejące defetyzm, resentyment, promujące narzekanie, wyuczoną bezradność. Nie jest to też cykl na linki charytatywne. Zapraszam do podsyłania :)).
Ok, to jedziemy!
  • Zabawy konstrukcyjne dla dzieci – naprawdę fajne, przemyślane zadania, w dodatku bez nakładów finansowych ;-)) Szpatułki można kupić w aptece za grosze!
  • Zamieszczam obszerny cytat, by zachęcić do przeczytania naprawdę rewelacyjnego tekstu o depresji:

    Na szczęście istnieją ludzie wrażliwi, którzy nie potrzebują wykształcenia, aby znaleźć właściwą drogę. Bardzo uradowało mnie, jak przeczytałem kiedyś wywiad z Henryką Krzywonos, jedną z bohaterek Solidarności. Na skutek pobicia przez bezpiekę poroniła i nie mogła mieć dzieci. Adoptowała więc cudze. I nieświadomie wpadła na genialny pomył, żeby kołysać je w wózku dziecięcym. Jedno po drugim, i młodsze i starsze – nawet siedmioletnie. Była przy tym obecna także ciałem oraz sercem – śpiewała tym bujanym dzieciom i przytulała je.

    To zachowanie Henryki Krzywonos jest dla mnie urzeczywistnieniem powiedzenia, że mądrość zaczyna się tam, gdzie kończy wiedza. Z psychologicznego dystansu możemy powiedzieć, że poprzez kołysanie i bliskość ta prosta kobieta wpłynęła na osobowość dzieci, ratując je przed głębszymi skutkami traum, których doświadczyły poprzednio w życiu. Nieświadomie naprawiała skrzywdzoną psychikę maluchów w sposób niedostępny i niezrozumiały dla psychiatrii. Ale robiła to niejako wbrew pedagogice i zawężonej, prostackiej psychologii – czy wyobrażacie sobie, co by na to powiedziała samozwańcza Superniania? Nie musicie sobie wcale wyobrażać, wystarczy sięgnąć do książek i wypowiedzi tego chybionego autorytetu. W „Moje dziecko” Dorota Zawadzka przekonuje, że kołysanie jest szkodliwe, bo… kołysane dziecko nie może zasnąć. Nie wiem nawet, jak miałbym to skomentować – to jest po prostu żenujące, jak bardzo można skrzywdzić dziecko w imię skrzywionych, pedagogicznych wizji.

    cały, rewelacyjny (!) tekst znajduje się tutaj (klik) – bardzo mocno polecam!

  • Nie bój się próbować nowych rzeczy  – bardzo pozytywny tekst o tym, jak przypadkiem można odkryć u siebie umiejętność dającą się monetyzować (swoją drogą, ja też niechcący wygrałam ostatnio bon w konkursie :D)
  • w temacie dalej – kulisy sukcesu pewnego freelancera  – uwielbiam promować alternatywne wizje kariery – macie tytułowe 10 kawałków 🙂
  • Orangutan opiekujący się tygrysami:
  • Kelnerka zapłaciła rachunek za strażaków, by okazać im wdzięczność za ich pracę. Ci tak bardzo się wzruszyli, że sprawdzili kim jest. Okazało się, że sama niewiele ma – jej ojciec potrzebował specjalistycznego wózka, na który pomogli zebrać. Warto zajrzeć dla samych zdjęć (klik)
  • książki które pomogą w szukaniu własnego stylu 
  • Blog dziewczyny, która ma autyzm, ale nie jest typem żalącym się. Bardzo szczery, wciągający – jest też darmowa książka, która pozwoli lepiej zrozumieć zaburzenia ze spektrum autyzmu – (klik)
  • i na koniec tekst Moniki dr Lifestyle – czy zawsze żyłam jak pączek w maśle? w tej kategorii startuje dużo fajnych blogerów, których często polecam, ale to właśnie na Monikę oddałam głos, zachęcam też ciebie 😀
Wiec jeśli jesteś jedną z osób która pyta mnie czy startuję bo chcesz na mnie zagłosować – zagłosuj proszę na Monikę 🙂 
Głosowanie trwa do worku do 12:00 
  • A jeśli ktoś planuje zakupy w Sephorze, to łapcie mój kod na -20% 😉 (klik)
i coś, co sprawiło mi wielką przyjemność :
Dobra, to ja zachęcam do wrzucania w komentarze ciekawych linków (komentarze z samymi linkami bez komentowania tego tekstu nie przejdą moderacji, bo nie chcę spamu ;-)), a potem na mojego fejsa na wyprzedaż książek:
https://www.facebook.com/Aniamaluje
Ogarnę wyprzedaż i biorę się za komentarze <3
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o