Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Jak zarabiać 10 tysięcy miesięcznie, słaby film i wyprzedaż książek [TYGODNIK]

Tym razem napiszę – cieszę się, że mam ten tydzień już za sobą! Był ciężki :).
Podstawowe elementy były całkiem podobne – rano czekałam na listonosza z kolejnym PIT-em (“uroki” życia freelancera ;)), potem pracowałam, pracowałam i pracowałam. Znam dobrze swoje możliwości i ograniczenia, dlatego jestem wdzięczna za to, jaką sytuację życiową sobie wypracowałam. Że mogę zrobić sobie w każdym momencie przerwę i iść na spacer, a jeśli miałabym ochotę zbadać sobie prostatę, to nie musiałabym brać wolnego z pracy albo się z kimś zamieniać. Oczywiście żartuję sobie z tą prostatą, ale wzięłam sobie kiedyś plik czasopism dla gospodyń domowych i podliczyłam do ilu specjalistów w ciągu roku zalecają się udać. Wiecie, mam na myśli te wszystkie artykuły typu : raz w roku udaj się na cytologię, pobranie krwi i odwiedź stomatologa. No i nie starczyłoby na te badania urlopu. No chyba, że w czasie wizyty u okulisty będą ci pobierać krew albo robić EKG, ale nawet takie 2 w 1 na nic jeśli jesteś już kobietą w wieku średnim lub ktoś w twojej rodzinie chorował na raka sutka lub cukrzycę, bo wtedy badań masz więcej 😀 Ciężkie musi być życie hipochondryka ;-).
Znudziłam się kolorem hybryd i zrobiłam je na nowo :
Niestety szybko coś się popsuło i lakier na kilku paznokciach mi się odbarwił – zgaduję, że to efekt pasty curry, która farbuje tak samo mocno jak zielone łupinki  orzechów włoskich, z których swoją drogą moja babcia zawsze robi świetną orzechówkę (tajna broń na sensacje żołądkowe). Jestem ciekawa, czy uda mi się to naprawić zmywaczem bez acetonu, którego znowu zapomniałam kupić :).
Z ciężkich rzeczy – musiałam na USOS-ie wklepać komuś dwóję. Do samego końca miałam nadzieję, że studentka-widmo to jakaś gapa, która ma IOS, chodzi do innej grupy albo zapisała się na magisterkę tutaj, a jednak poszła na inną uczelnię. Nie mam pojęcia kim jest ta osoba, ale i tak czuję się z tym źle.

Byłam też na pierwszej konferencji naukowej ze swoim referatem. Dlaczego pierwszej? Bo nie planowałam studiów doktoranckich 😀

Uwielbiam Toruń, ale bardzo nie lubię przeciągania czasu. Wciąż zaskakuje mnie, że gdy ktoś ma 15 minut czasu, mówi trzydzieści 😀 Gdyby nie przesympatyczny i szybki taksówkarz, musiałabym chyba spać na dworcu. Nie wiem jak to wszystko by się skończyło, bo…
zaszkodził mi obiad. Zdrowy obiad.
To taka niekończąca się opowieść, bo ja wiem że przy mojej chorobie muszę jeść tłusto i z dużą ilością białka, a mimo to ulegam tej pokusie surówek, szpinaku i warzywnych zapiekanek. I nagle trach – reakcja łańcuchowa i budowanie równowagi w ciele zaczynam od początku. A tak się cieszyłam, że przybrałam na wadze! :).
Swoja drogą – zanim sprawdziłam teledysk, myślałam że piosenkę śpiewa kobieta :))
Nie mogę się doczekać wiosny! W tym roku chyba kupię sobie rower 🙂 (kolaż zrobiłam tutaj)
Na blogu napisałam:
oraz
Do pionu jak zawsze powstał mnie Freddie…
I’ll top the bill.
I’ll overkill .
I have to find the will to carry on
Od dziesięciu dni nie wcieram w skórę głowy esencji Andrea – włosy nie wypadają, trzymają się głowy. Zabezpieczone silikonami wyglądają w mojej ocenie całkiem spoko, chociaż gołym okiem widać gdzie zmienia się ich porowatość. No i – to jest niestety zdjęcie z fleszem. Chciałam uwiecznić spinkę, którą kupiłam na Ali za 44 centy z przesyłką (klik). 
Swoją drogą – jak kobiety to robią, że mając rozjaśniane włosy wyglądają tak: (klik)? 
Przykładowy “strój dnia” – moje ulubione botki (klik), kolejny kapelusz (klik) i płaszczyk, który jednak jest trochę dziwny – starałam się oddać to na zdjęciach – jego brzegi nie są “płaskie”, tylko takie zaokrąglone. Nie jest też tak mocno taliowany jak pokazano to na stronie sklepu (klik). Wielka szkoda, bo to byłby mój najpiękniejszy płaszcz 🙁
Ah, byłam też w kinie.
Jeśli wybieracie się na #7rzeczy, dobrze zastanówcie się nad innym filmem. Dawno nie widziałam tak infantylnej produkcji. Pod tym zdjęciem na isnta czytelnicy polecali dobre tytuły, zatem zachęcam do korzystania z tych propozycji – niestety Helios miał dość mały wybór 😀
Linki tygodnia
Z dwoma parafialnymi ogłoszeniami na początek –
1. Jak skończę pisać ten tekst, na moim facebooku  zacznę wyprzedaż książek – polecam zajrzeć 😉
2. W ramach eksperymentu robię małe linkowe party – możecie w komentarzach wrzucać linki. Kokretnie? Jeden link to swojego najlepszego blogowego tekstu ostatniego tygodnia, lub jeden najciekawszy link z sieci. Zasady? Nie mogą to być teksty sponsorowane i we współpracy, promujące marki, siejące defetyzm, resentyment, promujące narzekanie, wyuczoną bezradność. Nie jest to też cykl na linki charytatywne. Zapraszam do podsyłania :)).
Ok, to jedziemy!
  • Zabawy konstrukcyjne dla dzieci – naprawdę fajne, przemyślane zadania, w dodatku bez nakładów finansowych ;-)) Szpatułki można kupić w aptece za grosze!
  • Zamieszczam obszerny cytat, by zachęcić do przeczytania naprawdę rewelacyjnego tekstu o depresji:

    Na szczęście istnieją ludzie wrażliwi, którzy nie potrzebują wykształcenia, aby znaleźć właściwą drogę. Bardzo uradowało mnie, jak przeczytałem kiedyś wywiad z Henryką Krzywonos, jedną z bohaterek Solidarności. Na skutek pobicia przez bezpiekę poroniła i nie mogła mieć dzieci. Adoptowała więc cudze. I nieświadomie wpadła na genialny pomył, żeby kołysać je w wózku dziecięcym. Jedno po drugim, i młodsze i starsze – nawet siedmioletnie. Była przy tym obecna także ciałem oraz sercem – śpiewała tym bujanym dzieciom i przytulała je.

    To zachowanie Henryki Krzywonos jest dla mnie urzeczywistnieniem powiedzenia, że mądrość zaczyna się tam, gdzie kończy wiedza. Z psychologicznego dystansu możemy powiedzieć, że poprzez kołysanie i bliskość ta prosta kobieta wpłynęła na osobowość dzieci, ratując je przed głębszymi skutkami traum, których doświadczyły poprzednio w życiu. Nieświadomie naprawiała skrzywdzoną psychikę maluchów w sposób niedostępny i niezrozumiały dla psychiatrii. Ale robiła to niejako wbrew pedagogice i zawężonej, prostackiej psychologii – czy wyobrażacie sobie, co by na to powiedziała samozwańcza Superniania? Nie musicie sobie wcale wyobrażać, wystarczy sięgnąć do książek i wypowiedzi tego chybionego autorytetu. W „Moje dziecko” Dorota Zawadzka przekonuje, że kołysanie jest szkodliwe, bo… kołysane dziecko nie może zasnąć. Nie wiem nawet, jak miałbym to skomentować – to jest po prostu żenujące, jak bardzo można skrzywdzić dziecko w imię skrzywionych, pedagogicznych wizji.

    cały, rewelacyjny (!) tekst znajduje się tutaj (klik) – bardzo mocno polecam!

  • Nie bój się próbować nowych rzeczy  – bardzo pozytywny tekst o tym, jak przypadkiem można odkryć u siebie umiejętność dającą się monetyzować (swoją drogą, ja też niechcący wygrałam ostatnio bon w konkursie :D)
  • w temacie dalej – kulisy sukcesu pewnego freelancera  – uwielbiam promować alternatywne wizje kariery – macie tytułowe 10 kawałków 🙂
  • Orangutan opiekujący się tygrysami:
  • Kelnerka zapłaciła rachunek za strażaków, by okazać im wdzięczność za ich pracę. Ci tak bardzo się wzruszyli, że sprawdzili kim jest. Okazało się, że sama niewiele ma – jej ojciec potrzebował specjalistycznego wózka, na który pomogli zebrać. Warto zajrzeć dla samych zdjęć (klik)
  • książki które pomogą w szukaniu własnego stylu 
  • Blog dziewczyny, która ma autyzm, ale nie jest typem żalącym się. Bardzo szczery, wciągający – jest też darmowa książka, która pozwoli lepiej zrozumieć zaburzenia ze spektrum autyzmu – (klik)
  • i na koniec tekst Moniki dr Lifestyle – czy zawsze żyłam jak pączek w maśle? w tej kategorii startuje dużo fajnych blogerów, których często polecam, ale to właśnie na Monikę oddałam głos, zachęcam też ciebie 😀
Wiec jeśli jesteś jedną z osób która pyta mnie czy startuję bo chcesz na mnie zagłosować – zagłosuj proszę na Monikę 🙂 
Głosowanie trwa do worku do 12:00 
  • A jeśli ktoś planuje zakupy w Sephorze, to łapcie mój kod na -20% 😉 (klik)
i coś, co sprawiło mi wielką przyjemność :
Dobra, to ja zachęcam do wrzucania w komentarze ciekawych linków (komentarze z samymi linkami bez komentowania tego tekstu nie przejdą moderacji, bo nie chcę spamu ;-)), a potem na mojego fejsa na wyprzedaż książek:
https://www.facebook.com/Aniamaluje
Ogarnę wyprzedaż i biorę się za komentarze <3
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Czy choroba to dobra wymówka… przed życiem?
Jak zarabiać 10 tysięcy miesięcznie, słaby film i wyprzedaż książek [TYGODNIK]