Instagram has returned invalid data.

Co przeczytać, jaki film obejrzeć? 2

Po pierwszej części cyklu, który przez jeden odcinek nosił nazwę Kultura na piątkę z plusem, przyszła pora epizod drugi :). Mam jeden odgrzewany kotlet i jeden wyciskacz łez…  Zacznę od kotleta – Thelma i Louise – to jeden z tych filmów, które lubię sobie co jakiś czas odświeżać. Może dlatego, że bardzo lubię Geenę Davis, może dlatego, że fabuła jest bardzo przemyślana – nie wiem. Film opowiada historię dwóch przyjaciółek, jak to się brzydko mówi – kur domowych. Zmęczone życiem wybierają się na razem na weekend w domku w górach. Po drodze wpadają do baru na jednego drinka… Muzyka, taniec, alkohol – dziewczyny się rozluźniają, jest fajnie. Wtedy Thelma wychodzi z facetem na dwór i…ten próbuje ją zgwałcić. Ratuje ją przyjaciółka, która zabija napastnika. Zaczyna się ucieczka dziewczyn.

To jeden z tych filmów, gdzie żaden opis nie jest w stanie oddać fabuły 🙂

Dwa. Matki, które nie potrafią kochać – uzdrawiający poradnik dla córek. Znowu Susan Forward. Polecam tę książkę dlatego, że kiedy pisałam tekst o tym, jak wyleczyć się z żalu do rodziców, dostałam wiele bardzo, bardzo osobistych maili. Wspomnę o tym jeszcze w jutrzejszym “się działo”. Uprzedzając pytania – moja mama zdecydowanie jest kochającą, cudowną osobą, która w dodatku walczyła o mnie jak lwica (wiecie jak to jest z chorym dzieckiem, wszystko trzeba siłą wydrapać…). Jednak wiem, że wiele osób nie miało tyle szczęścia. Część z Was pisała, że przeczytała książkę, ale boi się terapii – w takiej sytuacji polecana pozycja powinna dostarczyć konkretnych sposobów, metod i strategii działania. Jako osoba, która pracuje z wyjątkowymi dziećmi, sama czytam takie publikacje, bo zawsze znajdę w nich jakieś uniwersalne prawdy. Niestety z dostępnością tej  jest już trudniej niż w przypadku “Toksycznych rodziców”. Warto dobrze przeszukać biblioteki czy serwisy aukcyjne. Nawet chciałam zrobić ekspresowe rozdanie, ale prawdopodobnie pożyczyłam komuś swój egzemplarz…
Pozostając w temacie dzieci, znowu książka – Dziecioodporna , autorstwa Emily Giffin. Przyznam, że bardziej podoba mi się oryginalny tytuł Baby Proof. Wiele osób uważa, że życiową rolą kobiety jest rola matki. A co z kobietami, które dzieci mieć nie chcą ? Nie mówię o tych, które nie mogą – mówię o tych, które nie czują takiej potrzeby, a też jest ich przecież trochę. Taki właśnie był związek jaki stworzyli główni bohaterowie – Claudia i Ben – oboje bezdzietni z wyboru…. do czasu, gdy Ben po kilku latach małżeństwa jednak poczuł, że dziecka chce. Chociaż książka to typowa powieść dla bab, porusza bardzo ważny temat… Jeśli zastanawiacie się, czy na miejscu bohaterki zdecydowalibyście się na dziecko dla ratowania związku, czy poświęcili miłość – serdecznie polecam. Czytając Wasze maile odnoszę czasami wrażenie, że nie wystarczy urodzić, aby zasłużyć na miano matki. To zbyt piękne słowo, by tak łatwo nim szafować. Co do samej powieści – napisana jest lekko i czyta się ją szybko. Zachęciła mnie do innych pozycji autorki, podobno są równie przyjemne w odbiorze. W sam raz aby usiąść pod kocem z kubkiem gorącego kakao (lub mojej ulubionej herbaty z imbirem) i zatopić się w lekturze, przegryzając ciasteczka korzenne :). Przy okazji polecam tekst Małgosi o tym, dlaczego nie chce mieć dzieci. Nie zawsze się z autorką zgadzam, ale polecam po sąsiedzku, bo to bydgoska blogerka 🙂 Nawet dla mnie, kobiety która chce, ale przez leki sterydowe raczej na razie na potomstwo nie ma żadnych perspektyw, kilka argumentów Gosi zdecydowanie ma sens. 
Cztery – Niezbędnik obserwatorów  gwiazd – książka, o której bardzo wiele słyszałam i w końcu dałam się przekonać do przeczytania. Mam już porównanie z innymi książkami Quicka, który jest dla mnie absolutnym mistrzem w zwalnianiu narracji w kluczowych momentach. Kiedy chce, żebyś w danym momencie czytał wolniej, wystylizuje strony w taki sposób, że nie przebiegnie się ich sprintem :)) Przyznam, że dwie kolejne książki autora, które niebawem ukażą się na polskim rynku są dużo bardziej godne uwagi niż “Niezbędnik”, ale książka ma w sobie to coś. Adresowana raczej do młodszego odbiorcy, myślę, że zachwyci licealistów, bo porusza ich aktualne problemy. Trochę o miłości, trochę o trudnych wyborach. Znów bardzo ciężko jest napisać mi opis, który zachęciłby do przeczytania – bohaterem jest szczęśliwie zakochany licealista zwany Białym Królikiem. Szansą na wyrwanie się z miasteczka bez perspektyw, w dodatku kontrolowanego przez mafię, jest wyjazd na studia i stypendium. Z naukowym byłoby ciężko, więc całe życie trenuje grę w koszykówkę. Podobnie jak jego dziewczyna, Erin. Ale pewnego dnia do miasteczka przyjeżdża genialny koszykarz-licealista, któremu niedawno zamordowano rodziców. Dla komfortu psychicznego, po terapii incognito zaczyna chodzić do tej samej szkoły co Biały Królik. Chłopcy zaprzyjaźniają się, ale pojawią się trudne wybory… Chciałabym uniknąć spoilerów, więc tutaj zamilknę, ale warto przeczytać, lub przynajmniej odnotować w głowie uwagę, aby przyjrzeć się kolejnym książkom Quicka 🙂
Last but not least Instrukcji nie załączono. Przepiękny film, który wbrew pozorom wcale nie jest komedią. Ryczałam jak bóbr, chociaż nie wiem jak te płaczą :)). Również o trudnych wyborach związanych z rodzicielstwem…walka o dziecko, która toczy się naprawdę o dziecko,a  nie o alimenty i osobiste rachunki rodziców… jeśli macie wolny wieczór, koniecznie obejrzyjcie, cudowny, wzruszający film, który i rozbawi i poruszy. W zasadzie, to przeczołga chyba przez wszystkie dostępne emocje 🙂


Jeśli oglądaliście lub czytaliście coś z mojej krótkiej listy, koniecznie podzielcie się wrażeniami. Ja zabieram się odpowiedzi na komentarze! 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

52
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Magdalena AnetaMalgosia LabiszHome on the HillKasiaS1980Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

BINGO! 5/5 znam, chociaż oszukiwałam, bo Dziecioodporną i ostatni film obejrzałam po rekomendacjach na instagramie 🙂 Nie żałuję spędzonego nad nimi czasu, ale zdecydowanym hitem jest dla mnie film. Bardzo wzruszający, nie mogłam dojść do siebie po zakończeniu.
Dziecioodporna to z kolei temat bliski memu sercu, bo luby dzieci mieć nie chce, a ja chcę coraz bardziej…

ona
Gość

fajna seria, obecnie czytam serię poczekajkową Michalak, a dziecioodporną wezmę następnym razem z biblioteki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A dla mnie Niezbędnik to hit 😀 Skoro mówisz, że kolejne lepsze, to nie mogę się doczekać polskich premier, a to już niebawem chyba 😛

tlusta_papuzka
Gość
KMKos
Gość

Dokładnie!
Tutaj mamy kwintesencje tematu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ojej, Aniu, bardzo brzydko …………….

Paula
Gość

Dobry post 🙂 Niektóre pozycje na pewno sprawdzę 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie szukałam filmu na wieczór! Jak obejrzę ten ostatni, podzielę się wrażeniami 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dopiero doszłam do siebie. Wspaniały!

Seldirima
Gość

Nic z tego nie znam. A oglądałaś "Dziewczynkę w trampkach"?

Seldirima
Gość

Moim zdaniem tak 🙂 Pomimo tematyki – sytuacja kobiet w Arabii Saudyjskiej – film jest pogodny.

Seldirima
Gość

Jestem jakaś ślepa – oglądałam przecież "Thelmę i Louise" ;DD

Katie's Muffins
Gość

Niezbędnik czytałam we wakacje, i w sumie podobał mi się, przeczytałam w kilka dni 🙂 Nie zachwycił, ale była to lekka opowieść na lato 🙂 Dziecioodporną mam zamiar przeczytać, jak uporam się z wszystkimi lekturami.. czyli pewnie we wakacje 🙂
Czekam na kolejną porcję filmów i książek!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja tylko czytałam książkę Emily Giffin z tego zestawienia. Polecam także jej książki "Coś pożyczonego" i "Coś niebieskiego", też czyta się jednym tchem.:)

Zauważyłam że kolumna po prawej stronie gdzie jest np. O mnie strasznie się trzęsie, czy tylko u mnie tak jest?
Pozdrawiam!:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zmniejsz lub zwieksz stronę o 10%, miałam to samo wczoraj u Anwen,tez drgalo 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki! :*

LotsOfSources
Gość

Czytalam "baby proof" zaraz po "something borrowed" i " something blue"- w oryginale i musze powiedziec, ze "baby proof" jest najslabsza z nich wszystkich, jakos mnie tak rozczarowala.. pozostale dwie polecam jako typowe chick-lit dla odmozdzenia.

Płaszczoobrosła
Gość

Obejrzę Thelmę i Louis. Widzę, że był nawet Oskar za scenariusz oryginalny! Super. Tobie polecam książkę Misery jeśli jeszcze nie czytałaś :).

Seldirima
Gość

"Misery" Kinga? 😀

Olfaktoria
Gość

To jest bardzo dobry pomysł – pisanie o kulturze! Zaraz się wezmę za ten film 🙂

PS Dlaczego nie zamieszczasz zdjęć plakatów obejrzanych filmów na Insta? Z chęcią bym z nich skorzystała – zaoszczędziłabym czas na wchodzeniu na rottentomatoes i wyszukiwaniu kolejnych perełek.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

" Ryczałam jak bóbr, chociaż nie wiem jak te płaczą :))"
my life is complete 😀 idę spać, film obejrzę jutro

robaszekk
Gość

Muszę koniecznie sięgnąć po jakąś książkę pani Giffin 🙂

tubyłam
Gość

Obejrzałam trailer filmu, który polecasz też już czuje, że mimo zabawnych dialogów popłynie nie jedna łza. Tematy zerwanych więzi odnalezionych po latach zawsze wzruszają. Pozdrawiam. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hmm, z chęcią przyjrzę się bliżej książkom Quicka. W każdym razie ja polecam wszystkim film, oraz książke(chociaż jeszcze nie czytałam) – "Gwiazd naszych wina". Jeszcze na żadnym filmie tak nie płakałam 😀
I takie pytanko, jest jakaś możliwość skontaktowania się z tb czy coś?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Instrukcji nie załączono – niezwykle wzruszający film, dziękuję! 🙂 Resztę ku mojemu zaskoczeniu znam, więc czekam na kolejne polecanki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Długo wahałam sie czy napisac ten komentarz,poniewaz mozesz mnie uznac za desperatke,ale zaryzykuje;)Czytajac rozwojowe czwartki (zaczelam blog od poczatku narazie jestem w polowie)stwierdziłam ze czas na zmiany…Moim problemem jest brak drugiej osoby,brak milosci.Mam 20 lat, a nie mialam jeszcze chlopaka.Wydaje mi sie ze nie jestem bardzo brzydka chociaz nie akceptuje siebie w pelni…Akceptacji,takiego dowartosciowania szukam w spojrzeniach mezczyzn (wiem,głupio to brzmi),ale gdy widze ze jakis na mnie patrzy czuje sie ladniejsza,doceniona ze spojrzal na mnie….Od czego zaczac zeby sie zmienic?;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pocieszę Cię , że nie jesteś sama. Ja mam 30 lat i dopiero jeden związek za sobą. Dwumiesięczny…A jestem ładną, seksowną, wykształconą kobietą z poczuciem humoru. Serio, serio. Tylko nieśmiałą i bojaźliwą…Dlaczego to piszę ? A dlatego, że chcę Cię wesprzeć 🙂 Pomyśl sobie, że to trochę jak głos z przyszłości. Masz 20 lat, więc bardzo dobrze, że czujesz potrzebę zmiany i znalezienia bliskiego człowieka ! Więcej wychodź do ludzi, dużo rozmawiaj, czasami po prostu zagadaj bez zobowiązań i bez oczekiwań kolegów, znajomych, czy może kogoś w bibliotece? Popracuj nad akceptacją swojego ciała, and tym, by czuć się pewnie i… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziekuje za komentarz,dodałas mi otuchy!;)Ja rowniez jestem nieśmiala i mam nadzieje ze jakos sie z tym uporam,choc wiem ze bedzie ciezko..Trzymam kciuki i wierze ze wszystko sie ulozy, bo po tym komentarzu stwierdzam ze jestes wspaniala osoba!:)Trzymaj sie!;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Droga 20-latko 🙂 Wiem, ze Ci się uda ! Powiem jeszcze tyle, że właśnie w Twoim wieku zaczęłam wychodzić z nieśmiałości i dziś radzę sobie całkiem dobrze. A komentarz Ani otworzył mi w końcu oczy na to co podświadomie zawsze czułam: byłam sama, bo nie chciałam nikogo na przeczekanie. Trochę długodystansowo, ale uparty ze mnie typ. Nie jest to postawa "księżniczki", że lepsze na pewno czeka za rogiem. Zwyczajnie dotychczas na swojej drodze nie miałam okazji spotkać właściwego mężczyzny (serio, takie studia, taka praca, takie miejsce zamieszkania, albo maminsynek, albo kryptogej, albo sięgający do łokcia gbur z przerośniętym ego). Wiem… Czytaj więcej »

thekropka
Gość

Z literaturą Giffin zaprzyjaźniłam się przy książce "Coś niebieskiego". Bardzo miło się czyta, idealna na nadchodzące jesienne wieczory 🙂

Małaa Mii
Gość

dziecioodporna- na tą pozycję się skuszę 🙂

gosshaa
Gość

Czytałam niedawno Coś pożyczonego Giffin i mimo, iż podchodziłam do takiej literatury sceptycznie, to zanim się obejrzałam pochłonęłam całość jadąc pociągiem z Poznania do Katowic. Lekka, wartka, bardzo przyjemnie mi się czytało. Myślę, że spróbuję też Dziecioodpornej. 🙂
A to co mnie najbardziej zaciekawiło to poradnik dla córek. Przerzuciłam mnóstwo poradników w Matrasie ale, niczego takiego nie widziałam. Na pewno po niego sięgnę.

Wreddu
Gość

I takim oto sposobem parę nowych pozycji trafiło na moja listę w termimarzu 🙂

Tak z innej beczki trochę: parę tygodni temu wymyśliłam sobie serię "Pozytywny poniedziałek" i jak zaplanowałam tak też zrobiłam. Znalazłam odpowiedni obrazek w internecie, ulozylam tekst itd, itd. A ostatnio przeglądam Twoje początki bloga i gdzieś wpadł mi w oko motywujacy poniedziałek. Wchodzę, patrzę i aż mi się glupio zrobiło. Nie dość że obrazek ten sam to i tekst podobny… No i do tego w poniedziałek!
Ciągle mnie ubiegasz 🙂

KasiaS1980
Gość

Absolutnie uwielbiam Thelmę i Louise. To jeden z moich ulubionych filmów.

Home on the Hill
Gość

Ależ super przydatna lista, z wielka przyjemnością sięgnę po każdą z jej pozycji. Do tej pory z tego co wymieniłaś widziałam tylko film "Thelma i Louise", tak więc mam co nadrabiać:) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

Malgosia Labisz
Gość

O, miło mi, że podoba się Tobie mój tekst 🙂 Tak analizowałam statystyki i się zastanawiałam czy zostałaś moją psycho- fanką czy jak, że tyle mam wejść z Twojego bloga heh.
No spojrzenie na świat mamy dość skrajne- może to różnica wieku, ale w przypadku różnych ludzi często okazuje się, że łączy ich więcej niż się wydaje. Pozdrawiam.

Magdalena Aneta
Gość

Ostatni oglądałam właśnie dziś po południu i też się popłakałam. Film jest piękny i skłania do refleksji nad życiem, okazywaniem uczuć, umiejętnością cieszenia się z każdej chwili z bliskimi.
Thelma i Louise to film ponad czasowy – oglądałam go już tak dawno, a wciąż pamiętam dokładnie.

Previous
Pierożki aromatyczne na cieście drożdżowym
Co przeczytać, jaki film obejrzeć? 2