Dlaczego nikt nie klika w twoje linki i nie ogląda stories?

autor Posted on

Czasami przecieram oczy ze zdumienia jak czytam “ta blogerka ma na pewno kupionych followersów, bo nikt mi od niej nie doszedł”. Albo gdy jakaś marka narzeka, że nie miała od kogoś swipe-up, podczas gdy do zrealizowania na stories stworzyła nieprzemyślany scenariusz. Opowiem, jak zwiększyć konwersje ze stories!

W tym wpisie skupię się jednak na tym jak sprawić, by twoje stories przynosiły większe konwersje. Np. w postaci przejść do bloga, odwiedzin na jakiejś stronie czy polubień czyjegoś profilu. Nie będzie to kurs UX writingu, tylko absolutne podstawy podstaw, o których wiele osób nie wie.

To nie “instagram się zepsuł”, że twoje treści nie są wyświetlane, tylko ty robisz to po prostu źle.

Może jesteś nudny? Wybacz szczerość, ale czy będąc styrany po pracy i znajdując chwilę na przejrzenia insta podczas stania w korku, chciałbyś oglądać takie treści, jakie sam tworzysz? Poranną kawkę, narzekanie na jakieś kolejki, korki, 5 linków do sukienki z wyjątkowym kodem tylko dla was?

Zerknij tutaj, jak robić to dobrze:

wyrzuciłam z listy profile feministyczne, które zaczęły być osądzające i ksenofobiczne, stąd nie sumuje się już do 22 🙂

Do kogo kierujesz swoje treści?

Moja pierwsza i najważniejsza zasada podczas działania w sieci – tworzę takie treści, jakie chciałabym widzieć gdy byłam ciut młodsza. Podaję pomocną dłoń młodszej Ani – odbiorcy, którego znam i do którego wiem jak trafić. I rozwiązuję jej dawne problemy. Ania bała się kiedyś podróżować solo? Pokażę jej solo wyprawę do Azji!
Nie mam aspiracji trafiać do wszystkich. Zdefiniuj, do kogo kierowany jest twój profil. Studentek? Młodych mam? Ludzi lubiących gotować, ale mieszkających w dużych miastach, bo wrzucasz trudno dostępne składniki? Gdy będziesz wiedzieć do kogo kierujesz swoje treści, nauczysz się dostosowywać język i formę przekazu. U mnie jest luźno i “jak w rozmowie z koleżanką”, bo nie adresuję swoich treści do ludzi z kijem w tyłku.

aniamaluje neon bangkok

Odsiewaj!

Tworząc newsletter płaci się za każdego adresata listy mailingowej. Dlatego nikt rozsądny nie aspiruje do posiadania wielkiej bazy duchów, tylko stara się mieć duży open rate, czyli procent otwartych maili. Przeciętny to ok. 15%. Nie celujesz w przeciętność! Jeśli kupowałeś kiedyś followersów a zależy ci na ładnym zaangażowaniu – posprzątaj swoje konto. Pomocne narzędzie do sprzątania martwych kont to Iqhashtags. Poza tym kupowanie followersów to wiocha, to widać!

Ja po każdym napływie nowych osób (np. z czyjegoś polecenia) lubię rzucić czymś mocnym, po czym 30% od razu zrezygnuje z obserwowania mojego konta. Najcześciej to coś w stylu “Jan Paweł II w 1983 złagodził kary dla pedofilów”. Poruszam niewygodne sprawy społeczne, lepiej aby te osoby same opuściły mój profil, niż codziennie się wkurzały, że mówię o sprawach przykrych i niemiłych. Dzięki temu moi odbiorcy wiedzą, że nie polecam lipy i jeśli coś rekomenduję, to dlatego, że poleciłabym to młodszej sobie. Zobacz też : czy blogerki to słupy reklamowe? oraz jakie pytania zadaje sobie przed każdą współpracą. Mniej ludzi, których tak naprawdę nie interesuje twój profil – większe konwersje, fajniejsze zaangażowanie.

Ile procent odbiorców powinno oglądać stories?

Moim zdaniem jak masz mniej niż 10% to warto się zastanowić co robisz źle. Dobre stories to takie, które ludzie sobie podsyłają dalej, albo oglądają do końca. Twórz interesujący content. Jednak powołując się na pracującą z influencerami zuzaledwo, cieszyć się można ze wskaźnika 20% i więcej. Mnie obserwuje 49 tysięcy osób, stories ogląda średnio 13 tysięcy. Kiepski wynik to 10 tysięcy (nigdy nie mam mniej) a rekord to 20 tysięcy, ale robiłam wtedy wyzwanie. Znam jednak bardziej angażujące konta od mojego. Przykładem jest Kasia co z tym seksem, która tworzy edukacyjne treści o seksie (cóż za niespodzianka :D).

Na Bogów – powiedz mi PO CO mam przesunąć w górę

Jak wrzucasz link do swojego tekstu, powiedz po co mam tam wejść. Jaki mój problem rozwiążesz? Co wniesiesz do mojego życia? Czego się dowiem? Czego nauczę? Mamy 2020, ludzie konsumują treści szybko a wybór jest ogromny. Jeśli zarabiasz na instagramie, to nie wrzucaj po prostu posta który można streścić “zobacz kto mi płaci w tym miesiącu rachunki” i nie narzekaj na kiepskich odbiorców, którzy “nie chcą przechodzić na stronę”, bo to nadawca jest kiepski. Sorry! Twórz teksty z wartością!

Nie zdradzaj wszystkiego!

Jeśli chcesz mieć dużo przejść na bloga, zajaw tekst i powiedz co w nim będzie, niech poprzedza go jakaś historia na stories, ale mięso zostaw na blogu. Zainteresuj ludzi swoim remontem, pokaż płytki i armaturę, ale adresy sklepów, ceny i cały kosztorys zostaw na blogu. Jeśli dublujesz treści, nie spodziewaj się, że ktoś będzie oglądał je drugi raz. Dotyczy także vlogerów, intensywnie działających na stories. Przemyśl proszę gdzie co publikujesz 😉

5! Tyle razy trzeba zetknąć się z komunikatem, aby go zauważyć (i mieć dobre konwersje ze stories)

Serio, to się wydaje wiele, ale wcale tak nie jest. Ta zasada bardzo mi się sprawdza, ale znam niewiele osób, które wcielają ją w życie. Wymiata w tym podróż odbyta! Przeczytałam ich ebooka i poleciłam go na stories. W zupełnie niespodziewanym rewanżu, w relacji podróży odbytej pojawiło się coś takiego:

jak zwiększyć zaangażowanie i konwersje z instagrama

I bardzo ładnie przełożyło się na nowych followersów. Moi potencjalni nowi odbiorcy wiedzieli szczerze skąd te stories (nikt nie ukrywał, że dziękuje za opinię), kim jestem i czego się można po moim profilu spodziewać… oraz dlaczego może zainteresować podróżników (odbiorców podróży odbytej). Świetna robota! Ważne (i kluczowe) żeby rekomendacje były szczere. Ja polecam tylko to, co poleciłabym samej sobie. Tak tej młodszej, choćby o jeden dzień Ani. Wiem, że wiele osób wymienia się reklamami swoich profili i raczej nie przekłada się to na ładne wyniki. Nie świadczy to źle o jakości społeczności danego twórcy, tylko o źle skonstruowanym komunikacie.

Konwersje ze stories – przykład: 1500 nowych followersów na malutkim profilu

Na Bali spotkałam się z Sandrą, która pokazała mi duchową, kobiecą część wyspy. Pokazałam co razem widziałyśmy, pokazałam Sandrę w kontekście tego spotkania, a potem jeszcze co można u Sandry zobaczyć, o czym jest jej profil i dlaczego warto ją śledzić. Pisałam prosto z serca i oto efekt (cegiełkę dołożyła tu mrs harmony, która wrzuciła stories, że dowiedziała się o tym profilu ode mnie).

Nie można oceniać konwersji na bazie jednego kafelka, bo najbardziej zadział dopiero ten ostatni. Fajnie, że spotkałam Sandrę, fajnie, że pokazała mi wulkan, ale po co taka Sandra moim odbiorcom? No właśnie! Uzasadnienie zrobiło robotę! Po lewej ile osób kliknęło “z ciekawości”, po prawej – wiedząc po co.

jak zwiększyć zaangażowanie i konwersje z instagrama

Największa konwersja jaka mi się przydarzyła ze stories to 56%, ale to była wyjątkowa sytuacja.

Miłego wcielania zmian w życie! Mam nadzieję, że już wiesz jak zwiększyć konwersje ze stories 🙂

Uściski, Ania
0 Comments
  • Alicja
    25 lutego, 2020

    Ja ma content, którym naprawdę trudno zainteresować szersze grono. Jakie rady dałabyś mi w takim wypadku?

  • Paulina
    1 marca, 2020

    Aniu, dlaczego instagram stał się prywatny? Nie posiadam konta bo mi nie potrzebne zaglądam tylko do Ciebie…

Previous
Jak oszczędzać na zakupach i rezerwacjach?
Dlaczego nikt nie klika w twoje linki i nie ogląda stories?