Ta jedna osoba, która zawsze wystroi się bardziej niż wszyscy inni to ja 🙈 ale powód jest prosty! 👗Sukienki zajmują dużo mniej miejsca w walizce i głowie. Dlaczego głowie? Bo redukują liczbę podejmowanych decyzji - nie muszę się zastanawiać jaka góra pasuje do jakieś spódnicy. 
Steve Jobs nosił nieśmiertelne jeansy i golf i w ogóle się nie zastanawiał😅. Ja przyznaję - uwielbiam sukienki a swoje łowcze instynkty zaspokajam w lumpeksach. Od kiedy stać mnie na sukienki, zupełnie nie jarają mnie zwykłe zakupy💁🏻‍♀️.
Za to wciąż jarają mnie podróże! Dzisiaj udało się ogarnąć plan na 10 dni w Gruzji! Kutaisi, Tibilisi, Batumi i Kazbegi. Góry, morze, jedzenie, może opera, może te szalone dziwne łaźnie siarkowe, w których ktoś myje cię mokrą szmatą - will see! 
Znam sporo ciekawostek, ale wyjątkowo nie będę czytać nic o kulturze, żeby się nie uprzedzać. Najpierw zobaczę, potem poczytam, opinię wyrobię sobie po fakcie. Oponę pewnie w trakcie🤣

Luźny wpis o niczym, by wyrzucić myśli z głowy ;) #Budapeszt #Budapest #gellert #gellerthill #monument #reddress #ladyinred #sukienka #100dnibezspodni #podróże #podróżemałeiduże #girlswhotravel #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc 
Fot: @agnieszkazysk

Ta jedna osoba, która zawsze...

Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Dlaczego wkurza mnie twoje “ja jakoś pracowałem za 6 zł za godzinę i nikt nie narzekał”

autor Posted on

Nie stać się na zagraniczne wakacje? Komentujesz pod postem koleżanki, która była na Malediwach, że pod gruszą albo na Mazurach lepiej. Resentyment.

Ja dojeżdżałem do pracy dwie godziny i jakoś nie narzekałem.

Za moich czasów człowiek dostawał do ręki 6 zł za godzinę i nikt nie marudził, a teraz się w dupach poprzewracało.

Jeny…

Ja jakoś…

Bardzo przykro mi słuchać takich słów, a słyszę je często. Ale teraz, gdy przez podwójne roczniki mnóstwo dzieciaków będzie chodzić do szkół w trybie zmianowym i mieć lekcje czasem od 7:10, a czasem do 20:00, coś we mnie pęka. Nie rozumiem, jak można mówić “też tak miałem, nie ma co narzekać”.

Przykro mi, że miałeś kiepskie życie. Naprawdę. Przykro mi, że w dzieciństwie twoja rodzina musiała zaciskać pasa i nie miałeś wielu fajnych rzeczy, które dzisiejsze dzieciaki mają. Ja też nie miałam misia szumisia a w gimnazjum byłam ostatnią osobą, która miała telefon komórkowy. Co więcej – ja w liceum miałam chyba najtańszy możliwy sagem my101x, który był KOLORYZOWANY. Ale w ogóle nie ma we mnie takiego myślenia “ja nie miałam, więc niech inni też nie mają”.

sagem my 101x. Ja jakoś nie narzekałam :D

Jeden z moich ulubionych filozofów, Nietzsche, ujął to w cudownej metaforze mostu. Streszczając ujmę to tak:

Nie znam sensu życia, ale mogę je usensownić, jeśli będę mostem, po którym przejdzie kolejne pokolenie. Mostem na drodze, do czegoś lepszego.

Przykro mi z powodu ludzi, którzy swoją dumę i poczucie wartości biorą jedynie z cierpienia. Ja też nie miałam okazji skorzystać z usług dobrego dentysty na NFZ, ale nie zamierzam wyciągać tego “ja też…” jako argumentu, że ten stan ma trwać. Życzę innym, aby było im lepiej. I aby jakość usług na NFZ uległa poprawie.

Czasy się nieco zmieniły

W ogóle w tym całym “ja jakoś pracowałem za 6 zł za godzinę i nikt nie narzekał” zapominamy, że rzeczywistość była inna. Ceny i wartość nabywcza były inne. Gdy stawka godzinowa za rozdawanie ulotek wynosiła 6 zł za godzinę, bilet PKS z Solca Kujawskiego do Bydgoszczy kosztował 2,80 zł. Teraz? Prawie 6. Kalafiory na targu kosztowały złotówkę, za wielki okaz 2 zł. Dzisiaj? 5.

Więc kiedy ktoś odpowiada, że też chodził do szkoły w trybie zmianowym i wielkie mi halo, nic się tym dzieciakom nie stanie, to mam ochotę zapytać, gdzie jest jego RiGCZ. Znaczy – rozum i godność człowieka.

A gdyby tak…życzyć innym lepiej niż mieliśmy?

Życzę wszystkim dobrze i nawet lepiej niż mam ja. Nie mam żadnego żalu o to, że ktoś ma dzisiaj lepiej, niż ja miałam kiedyś. A już najbardziej boli mnie serce na to pieprzenie, że dzisiaj ludzie są roszczeniowi, bo ty zarabiałeś 6 zł i nie narzekałeś. No ja jakoś nie nie jestem za niewolnictwem.

Żeby było śmieszniej – niewolnik miał gdzie mieszkać i co jeść. Dzisiaj wielu ludzi wydaje 80% wynagrodzenia na mieszkanie, wzrósł poziom ubóstwa i mamy zjawisko biedy wśród ludzi pracujących (working poor). Nie uważam aby to był moment na twoje “ja miałam źle i nie narzekałam, więc ty też masz mieć źle, bo tak!”.

Biała sukienka, słomkowy kapelusz i resentyment
sukienka (100% rayon), kapelusz

Jest mi cholernie przykro, że podwójny rocznik upchany w przepełnionych (po 36 osób) klasach będzie miał utrudniony dostęp do wiedzy i rozwalony przez tryb zmianowy dzień. To nie są odpowiednie warunki do nauki. Jest mi przykro, że wielu studentów jest niedożywionych jakościowo, chociaż łączą studia z pracą. Ja też zarabiałam studiując, też starałam się i miałam stypendium, ale nie zamierzam robić z siebie męczennicy. Życzę innym lepiej. Po prostu.

Resentyment

Jest taka genialna książka Maxa Schelera (znakomity niemiecki filozof) Resentyment a Moralności. Jeśli nie znasz nietzscheańskiego pojęcia resentyment, nie szkodzi – Scheler je ładnie wyjaśnia, a potem polemizuje z jego twórcą i pięknie je rozszerza. To jest jedna z najważniejszych książek mojego życia.

➡️ Jesteś nieszczęśliwa, zdradzona i nie wierzysz w miłość, więc na widok zakochanej pary rzucasz pod nosem, że fuuuj, wstydu nie mają, ta publicznie okazywać sobie uczucia, bleeh.

➡️ Jesteś stary i czujesz, że wszystko co najlepsze już za tobą? Urządzasz sobie słowną napierdalankę po głupiej młodzieży.

➡️ Nie stać się na zagraniczne wakacje? Komentujesz pod postem koleżanki, która była na Malediwach, że pod gruszą albo na Mazurach lepiej.

➡️ Jesteś niewykształcony? Wyzywasz tych wykształconych, że są oderwanymi od życia wykształciuchami, czy jak mawiał ojciec mojej mamy – “gryzipiórkami”.

Punkt wspólny: gdzieś tam w środku, środeczku, tej najszczerszej myśli którą znasz pewnie tylko ty, ewentualnie ktoś z kim wypiłeś dużo za dużo alkoholu, pragniesz tego wszystkiego. Miłości, młodości, zagranicznych wakacji, wykształcenia. I właśnie dlatego dowalasz innym i w ten sposób znajdujesz w tym gniewie i tej złośliwości jakieś ukojenie.
Resentyment.

Resentyment, to świat pełen goryczy

Ja też jestem czasami bezsilna i smutna, że coś nie ułożyło się tak, jakbym chciała. Ale nie godzę się na świat przepełniony rozgoryczeniem, zawiścią, pretensją i pogardą. I nie zamierzam życzyć innym gorzej.

Więc gdy mówisz “ja jakoś pracowałam od 17 roku życia i nikt się nie litował, nie rozumiem co za dramat” to po pierwsze – cieszę się, że znajdujesz tymczasowe ukojenie w “struggle porn”. Ale jest mi przykro, że miałaś w życiu ciężko i przykro, że szukasz w tym swoim “męczeństwie” walidacji. Naprawdę życzysz innym, żeby nie mogli w spokoju dokończyć edukacji? Życzysz im tego samego cierpienia?

Idź proszę na terapię, upora się ze swoim żalem, zanim jak opisał Scheler – resentyment całkiem wgryzie się w twoją osobowość i z okazjonalnego żalu stanie się częścią ciebie.

innym życz lepiej. Ja życzę.

Biała sukienka, torebka koszyk, kapelusz
Biała sukienka (100% rayon), torebka koszyk, kapelusz


Resentyment a moralności to jedna z ważniejszych książek w moim życiu, resztę zobaczysz tutaj:

Uściski, Ania

30
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
11 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
Aniamaluje“Starsza” bo po 30Wera P.Eva SilvarenMarta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dorota
Gość

W życiu w to nie uwierzę, że ktoś nie narzekał, sama na to narzekałam 😀 Nigdy nie patrzę w dół czy za siebie, chyba żeby komuś pomóc tak samo jak nigdy nie lubiłam porównywać się do gorzej żyjących. Jak słyszę takie teksty to od razu wychodzę, bo mnie szlag trafia jak można być tak obłudnym. Książkę chętnie też przeczytam. Miłej niedzieli 🙂

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Polecam, naprawdę, jedna z ważniejszych książek również w moim życiu 🙂

Krytykant
Gość

Pomijajac to ze ta Pani bardzo madrze mowi/pisze to czy ktorykolwiek zdrowy samiec mogl sie odrazu skupic Na czytaniu po zdjeciu ilustracyjnym…. Pzdr autorke

Ania
Gość

W drugiej klasie liceum na poczatku roku dowiedziałam się, że będę chodzić na II zmianę do szkoły.. Pierwszego dnia po powrocie, po prostu polozylam się jeszcze z plecakiem na plecach i zasnęłam 👍 szczerze? Dałam rade, ale to był najgorszy rok jeżeli chodzi o zmęczenie i bóle głowy. Nie życzę obecnym dzieciakom tego, serio 🤯

Martu.
Gość

Niby masz trochę racji. Ale ja rocznik ’86 pamiętam lekcje w podstawówce na 13 do 18-19. Nikogo to wtedy bardzo nie oburzało. Pierwszą pracę po studiach, w zawodzie miałam za 12zł brutto za godzine, na umowę zlecenie, na której byłam 3 lata i skonczyłam ze stawką 15zł. I nie było to jakoś dawno temu tylko 5 lat temu. Teraz jako mgr fizjoterapii na umowie, z doświadczenkem, scjalistycznymi kursami mam 2900 brutto. I jak przychodzi do pracy osoba po licencjacie, bez doświadczenia i bez kursów i dostaje 2600 brutto i jest niezadowolona i za miesiąc już nie bedzie pracować to mówię… Czytaj więcej »

Magda
Gość
Magda

I bardzo dobrze, ze młodzi przychodzą i nie chcą robić za półdarmo.

Wera P.
Gość

Moja współlokatorka jest właśnie tą “po licencjacie bez doświadczenia”. Raz przyznała się ile zarabia, okazało sie, że tyle ile inni po magistrze z doświadczeniem. Współpracownicy robią jej na złość. Mówiła, że już nie może wytrzymać w tej pracy, a ona chce tylko zarobić i zdobyć doświadczenie.

Patrycja
Gość

Z chęcią zajrzę do książki – miałam kiedyś Nietchego na języku polskim w liceum i w sumie za szybko to omówiliśmy. Moja ciocia bardzo często lubi wracać myślami do tego, co było.. no ale kurczę, zyjemy w zupelnie innych czasach. Nic mnie bardizej nie denerwuje niz to slynne ‘kiedyś to było’. Chociaż zdarza się, że w środowisku rodzinnym ja zmagam się z jakimś ważnym problemem, który dla kogoś mi bliskiego jest czymś w stylu “ee ja też cierpialam na depresje i musialam sobie poradzić’.. Nie lubię takiego porównania swoich problemów z czyimiś i uznawaniem, ze skoro ja mialam gorzej i… Czytaj więcej »

Ash_AlexSugar
Gość

A twoja prababcia robila pranie w rzece. I tez nie narzekala.

Tylko **uj z tego, czlowieku.

———
Moja matka, paradoksalnie, cale zycie krzyczala do babci że „mnie nie obchodzi ze ty cale zycie w polu pracowalas, ja tak nie zamierzam! ty tylko ludzi w dól sciagasz za soba!”
A potem odwracala sie do mnie.
„Ja w twoim wieku musialam sie uczyc, a potem w polu robic i w domu sprzatac a nie do miasta jezdzic!”
Ha.
Ha.

Paula
Gość

Mam w domu rodzinnym dwa przykłady: mama, która chce by mi było lepiej i ojciec, który nie mial/nie był, to i po co ja mam być/mieć 😀
Po co mi wakacje, on nie jeździł i żyje. 😀

Szyciownik
Gość

Cześć,
Dobrze mówisz. Te, że kiedyś się pracowało na bezcen, a życie było strasznie ciężkie i brakowało na wszystko (w podstawówce miałam jedną bluzę z lumpeksa, bo na tyle było stać rodziców. Chodziłam jej przez dwa lata do szkoły dzień w dzień i jakoś nie przeszkodziło mi to wyjść na ludzi :D), to nie znaczy, że tak zawsze musi być. Trzeba walczyć o lepsze jutro. Teraz cieszymy się z mężem, bo nie mamy kredytu na 50 lat i mamy skromne oszczędności. A może być jeszcze lepiej, prawda?
Pozdrawiam,
Kasia

Basia
Gość

Też tego nie lubię. Drażni mnie to. Za miesiąc rodzę. Z prywatną położną w prywatnym szpitalu. To moja decyzja i cieszę się, że właśnie nie zarabiam 6 zł i stać mnie na to. Argument: kiedyś kobiety rodziły w polu i dalej pracowały do mnie nie przemawia. A naprawdę… słyszę go od starych i od młodych. Od dziewczyn, które rodziły w państwowym szpitalu i mają traumę do teraz. Wcześniej myślałam że właśnie te ostatnie najbardziej zrozumią moją decyzję. A one kąsają najbardziej. Jakby właśnie nikt nie mógł mieć lepiej od drugiego.

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Jeju, uwielbiam tę książkę Maxa Schelera, też jedna z najważniejszych książek, jakie w życiu przeczytałam, i wracam do niej co jakiś czas, chociaż pierwszy raz miałam z nią styczność na studiach. I też w takich sytuacjach zawsze mi się ona przypomina i pojęcie resentymentu, on świetnie tam wyjaśnia, o co w tym chodzi 🙂 Świetny tekst, Ania 🙂

Klaudia
Gość

Znam to niestety… mam w miarę dobrze płatną pracę, a słyszałam już te teksty: bo my jak zaczynaliśmy, to zarabialiśmy mniej i nikt nie narzekał…

Anszpi
Gość

Niestety dziesiejsze poglądy są “chore” zamiast iść do przodu, walczyć o lepsze jutro i pomagać sobie. My się cofamy, dokopujemy innym zamiast ich wspierać i motywować. Takie gadanie “a ja miałem to czy tamto…” pokazuje tylko, że zazdrościmy innym bo mają lepiej

Gabriela
Gość

“Jesteś nieszczęśliwa, zdradzona i nie wierzysz w miłość, więc na widok zakochanej pary rzucasz pod nosem, że fuuuj, wstydu nie mają, ta publicznie okazywać sobie uczucia, bleeh”, a co jeśli są mi obojętni, ale wolałabym nie widzieć jak wpychają sobie język do gardła – a nie mogę akurat stamtąd uciec? Wtedy nie jestem nieszczęśliwa itp, tylko po prostu mnie obrzydzają .-.

Ale ogólnie to ja wszystko rozumiem bo część mojej rodziny taka jest, chociaż idą też w drugą stronę:
“ja nie mogłam zrobić studiów, więc ty MUSISZ, bo masz okazję” – nawet jeśli ja nie chcę ;-;

Pozdrawiam 😉

Alicja
Gość

Dużo racji masz w tym co piszesz, chociaż mnie się wydaje, że to wszystko dotyczy raczej starszego pokolenia, które nie potrafi zrozumieć, że cierpienie niekoniecznie uszlachetnia. Starzy, sfrustrowani, z poczuciem że nie przeżyli swojego życia tak, jak chcieli, więc teraz dowalą tym, którzy starają się działać i iść do przodu… To jedno zjawisko. A drugie? Chorobliwa zazdrość, chęć bycia podziwianym i LEPSZYM – niestety podbijane to jest przez kulturę social media, a szczególnie Instagrama. Szkoda tylkko, że poza wszystkim, często zazdrościmy czegoś, co nie istnieje 🙂 Warto skupić się na sobie i swoim życiu – faktycznie, mało jest tak wypalających… Czytaj więcej »

Karola
Gość

Świetny post! To narzekanie “ja nie miałem, więc nikt nie może mieć” jest tak okrutne, że trochę wbrew sobie nie mogę patrzeć z pełnym szacunkiem na osobę, która głosi takie farmazony. Ja rozumiem, że komuś było ciężko i jest mi przykro z tego powodu, ale mszczenie się na kimś i ciśnięcie mu tylko dlatego że ma lepiej jest po prostu podłe!

Marta
Gość

Niestety w dzisiejszym świecie jest pełno nienawiści, zawiści i pogardy. Być może jest to spowodowane pogonią za hajsem i wyścigiem szczurów. Bo przecież trzeba mieć więcej, lepiej niż inni. W momencie kiedy coś nie wychodzi, ludzie sobie nie radzą i zaczynają atakować innych. Ja zaczynałam pracę “sto lat” temu za 4,5 zł za godzinę. Bardzo się cieszę, że dziś uczniowie, którzy chcą sobie dorobić – mają więcej 🙂

Eva Silvaren
Gość

Dajmy wolność niewolnikom ;D polecam wycinek z bajki Asterix i Obelix – https://youtu.be/G35_O8UGci8

Wera P.
Gość

Moi rodzice powtarzaja, że za ich czasów zajęcia na studiach kończyli też o 21 jak ja, a mieli gorszą komunikację miejsca, gorzej było się z kimś porozumieć, nie mieli internetu, nie było telefonów komórkowych. Ok, może tak bylo, ale czy świat nie powinien iść do przodu ? Jest mi przykro, że musieli żyć w PRL, ale że oni mieli tak ciężko nie znaczy ze ja też muszę mieć.

“Starsza” bo po 30
Gość

Bardzo madrze, ciekawie piszesz ale z tym postem tez nie do konca sie zgodze. “Starsze” pokolenie narzeka i niby zazdrosci obecnym “mlodym”? ja jestem z wyzu demograficznego, ktory byl w latach osiemdziesiatych. Dla dzieci urodzonych w tych latach bylo trudno dostac sie do dobrej szkoly, na panstwowe studia, klasy byly przepelnione plan zajec rozny czasem do pozna, nie bylo internetu itd..ale nikt nie narzekal i teraz tez nie narzekam z tego powodu ,co bylo. Okres szkolny, studia wspominam bardzo milo ,takze prosze nie piszcie o zazdrosci. Byl wyz duzo uczniow malo miejsc i trzeba bylo zyc. Malo tego jestem rocznikiem… Czytaj więcej »

Previous
Jaki film na wieczór? 5 pomysłów na to, co obejrzeć na Netflix i HBO GO
Dlaczego wkurza mnie twoje “ja jakoś pracowałem za 6 zł za godzinę i nikt nie narzekał”