Instagram has returned invalid data.

Makijaż na porodówce, kupony, długi i ciasteczka [TYGODNIK]

Jak mawiali starożytni – życie jest nowelą, raz przyjazną a raz wrogą 😀 Mam więc za sobą tydzień pełen sprzeczności i zarówno lekkich jak i trudnych chwil. 
Jedziemy z tematem?
Gdy dawno temu prężnie działała taka “aplikacja”o nazwie last.fm, na podstawie odsłuchanych utworów zliczała “eclectic score”. Całość pewnie umarła razem z Winampem (ktoś jeszcze korzysta? :D), ale pamiętam, że zawsze ten mój wynik eklektyczności był bardzo wysoki. Lubię sprzeczności, rzeczy leżące na przeciwstawnych biegunach, lecące iskry i napięcie wynikające z tego starcia. Umiem chyba żyć tylko w takim kołowrocie 😀
Kulinarnie w tym tygodniu reprezentuję biedę jeśli chodzi o pomysły. Kilka razy piekłam ciasteczka z ciasta francuskiego. Za każdym razem takie same, bo nie miałam weny na kombinowanie. Pytaliście na snapie (aniamaluje) o szczegółowy przepis…
Ściągnęłam sobie żywcem stąd:

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Opublikowany przez Bright Side na 1 marca 2016
Wychodzi pysznie!
Pokażę wam coś zabawnego – w marcu jestem na takim niedoczasie*, że większość zdjęć na bloga to statyw i automatyczne 10 zdjęć jedno po drugim.
Niestety wychodzi to tak:
Także ten 😀 W godzinach kiedy normalni ludzie kończą pracę nie ma już światła dziennego, więc nie mogę złapać żadnego pomocnika. Dobrze, że zima idzie już sobie precz ;]
Dodam jedynie, że takie tempo to stan przejściowy i chwilowo działam na wyższych obrotach w konkretnym celu 😉
Sukienkę z tego zdjęcia podlinkowałam w tekście o maści ichtiolowej – bardzo dobrym środku na tzw. “wulkany”
Niestety z bólem muszę przyznać, że na blogu działo się bardzo mało i ten marzec już taki trochę jest. Przez kilka dni śmiga jeszcze ankieta – zamknę jak zbierze się tysiąc odpowiedzi, a jest już całkiem blisko.  Ankieta  to dobre miejsce by zadać mi pytanie, napisać uwagi czy sugestie 😉 Daliście mi fajną motywację do działania, ale tak na spokojnie wszystko przejrzę jak sobie to wydrukuję, posortuję, pokoduję i wtedy będę wyciągać konkretne wnioski, za którymi pójdą działania :).
W tym tygodniu oprócz ankiety był tylko wybór fryzur na sezon wiosna/lato 2016, a wyboru dokonała Monika 🙂 Uczciwie przyznam – gdybyście wciąż nie komentowali, ten blog by chyba w marcu umarł. Siedziałam długo nad zadaniem na studia – musiałam dokonać wyboru paradygmatu na przedmiot “konstruowanie wiedzy”. Miałam naprawdę trudny orzech do zgryzienia, bo sercem jestem w badaniach jakościowych, a paradygmaty typowe dla nauk przyrodniczych wywołują u mnie głęboki sprzeciw – w tej technikalizacji, medykalizacji, normalizacji i standaryzacji człowieka widzę  jedną z wielu przyczynę zepsucia świata. 
Patrzą na prawo, patrzą na lewo. A patrząc – widzą wszystko oddzielnie. Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…(Tuwim)
Nietrudno zgadnąć – zakopałam się w filozofii, psychologii i socjologii na dłuuuuuugie chwile :).
Robiąc sobie jakiś czas temu paznokciowe zakupy, dorzuciłam do koszyka taki “diadem”. Pracuję z dziewczynką, która o czymś takim marzy, więc to jest nagroda, na którą chwilowo pracuje (trzymajcie kciuki za jej matmę ;-)). Czasami takie drobiazgi są dla kogoś bardzo, bardzo istotne! Diadem kosztował kilka groszy tutaj. Ogólnie zebrało mi się trochę przedmiotów, których wcześniej jakoś nie miałam okazji pokazać. 
Ale od początku:
Ja naprawdę próbowałam zrobić zdjęcia do tekstu o paznokaciach hybrydowych z punktu widzenia kogoś, kto ma dwie lewe ręce 😀 W końcu tylko ja potrafię złamać widelec krojąc kopytko 😀 
Niestety nie umiem napisać go teraz, kiedy nie mam jeszcze wyrobionego zdania i przetrawionego każdego aspektu. Bez sensu pisać tekst, który miałabym potem poddawać sprostowaniom :)). Myślę że jeszcze chwilkę musicie na niego poczekać, nie umiem pisać tekstów, co do których nie jestem w 100% przekonana. Już teraz widzę, że cały obraz bardzo mi się podoba, tylko muszę domalować do niego kilka szczegółów, a to w nich tkwi diabeł ;-).
Nie jestem pewna, czy pokazywałam kiedyś na blogu bluzkę z koronki – noszę ją bardzo często i chyba nigdy się nie załapała na zdjęcie. Jest bardzo fajna w mojej ocenie – cena też spoko (klik). Od stycznia nie umiem podjąć decyzji co do wyprzedaży ubrań i ciągle przerzucam je między stertami zostawić i sprzedać. Ilekroć próbuję zdecydować się na jakąś konkretną metodologię, to wynik nie jest zgodny z tym co “czuję” 😀
Zanim więc przejdziemy do linków tygodnia, pokażę kilka gadżetów i takich drobiazgów, które pozytywnie mnie zaskoczyły 😀
Szkoda, że nie widzieliście mojej miny, gdy zobaczyłam to w paczce. Przyszło jako nieproszony gratis i byłam pewna, że podzieli los wszystkich tych firmowych smyczy na klucze (z długopisów jest chociaż pożytek :D). I tak sobie leży od początku marca, a ja pod wpływem chwili dałam tej bieliźnie szansę i jestem oczarowana ❤ Jak wygląda na modelce możecie podejrzeć tutaj, ale tak jak nie spodziewałam się niczego szczególnego, tak odszczekuję każde złe słowo 😀  
O zakolanówki dla kogoś o wzroście 170 i więcej też pytacie bardzo często. O ile nie pamiętałam pochodzenia swoich ulubionych czarnych, o tyle teraz kupiłam na zasadzie “co ma być to będzie” i jestem zachwycona 🙂 Już dorzuciłam czarne na wishlistę, ale nie wiem czy kiedykolwiek je kupię, bo raczej nie planuję żadnego zamówienia z tego sklepu [kupiłam wszystkie akcesoria do hybryd i niczego raczej nie potrzebuję]. Jeśli jesteś jedną z osób, która pyta o zakolanówki – link łap tutaj (klik) 🙂

W moje łapki trafił też najnowszy beGlossy – zawartość pokazywałam już na snapie, ale nie zaszkodzi napisać też kilku słów tutaj:

Najbardziej intrygują mnie te ampułki do włosów, moja mama już testowała i jest bardzo zadowolona (pozdrawiam mamo :*) a mnie oczarowała gąbka konjac. Mam pytanie – jak ją przechowujecie, by to było higieniczne? 🙂

Ostatenie przedmioty które pokażę to całkowite zaskoczonia. Przyznam, że dorzucałam je do koszyka by załapać się na promocję na wysyłkę i dobić do kwoty zamówienia… 😀 Żadnych oczekiwań.
Tymczasem:

Kopertówka/kosmetyczka urzeka mnie swoim haftem (barwy w realu są bardziej nasycone) i jest zaskakująco dobrze wykonana (klik). A sandały wrzuciłam do koszyka tylko dlatego, że kosztowały dokładnie tyle, ile potrzebowałam do załapania się na promocję 😛 Mega solidnie zrobione i o dziwo wygodne. Spodziewałam się jakości rodem z letnich dodatków do kolorowych magazynów, a jestem bardzo zadowolona (klik). Gdybym wiedziała, wybrałabym jakiś ładniejszy wzór 😀

Obiecuję, że teraz gdy paradygmaty i studia doktoranckie przestały chwilowo drążyć mi w głowie dziurę, wróci “ambitniejsza” tematyka, na którą zwyczajnie – nie starczało mi już energii. Na dniach możecie spodziewać się aktualizacji włosów, a potem pojawi się pewnie coś o samych studiach, o które często pytacie ;))).

Mam nadzieję, że chociaż linki tygodnia trzymają poziom. I jeszcze prośba – jeśli obiecałam komuś, że odpiszę na wiadomość – bardzo proszę o przypominajkę!

No to lecimy:

Kampania społeczna:

I info promocyjne : Na Westwing pojawiły się bardzo kreatywne meble dla małych wnętrz (klik), oraz bardzo kolorowe i tanie (!) akcesoria piknikowe, czyli te wszystkie słoiki ze słomkami i inne fajne dekoracje (klik). Dlaczego ja wciąż czekam na przelew? 🙁 Zrobiłabym drobne zakupy 😀 Jeszcze kwestia Aliexpress – kto nie pamięta mojego poradnika jak kupować na aliexpress, niech nadrabia (klik). Od dzisiaj jest wiosenna gra podczas której zbiera się punkty wymienialne na bony rabatowe, można też wygrać w kole fortuny 😀 Kto ma apkę, niech się dzisiaj w niej zamelduje :))

Uściski!

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Maść ichtiolowa, czyli zniszcz ten pryszcz!
Makijaż na porodówce, kupony, długi i ciasteczka [TYGODNIK]