Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Jakie buty kupiłam?

Uwielbiam prowadzenie bloga 😉  Ostatnio napisałam , że rozglądam się za butami określonego typu. Pokazałam je tutaj. Jedna z czytelniczek dałam mi przez facebooka cynk, żebym zajrzała na Dworcową w Bydgoszczy.

W ten sposób stałam się posiadaczką dwóch par wysokich butów na grubym obcasie 😉

 Jestem z nich bardzo zadowolona 😉 Czarne od tych z Asosa różnią się kształtem obcasa i zaokrąglonym noskiem, co jest dużym plusem, bo stopa nie wyglada tak topornie 🙂
Różowo-beżowe są asymetryczne i nie skracają optycznie nóg.
Za Waszymi radami wcześniej posprawdzałam w sieciówkach i rzeczywiście, w new looku były czarne, w innych sklepach również znalazłam zbliżone modele. Przymierzyłam, wyrobiłam sobie zdanie i byłam niemal zdecydowana na czarne z New Looka (bliźniacze do butów z Asosa). Zajrzałam do sklepu na dworcowej i…przepadłam 🙂

fot: google streetview


Są tak samo wygodne jak te z sieciówek, wykonanie podobne ale… z powodu wyprzedaży para kosztuje …9 zł. Słownie : dziewięć.

Kolorów i wzorów jest masa. Więcej płacę za wymianę fleków w moich ukochanych butach od Dorothy Perkins.

Które chociaż mega wygodne, tracą fleki po jednym użyciu, bo flek nie trzyma się drewnianego obcasa 😉 


Tak więc zrobiłam zakup życia. Zapłaciłam za dwie pary butów 18 zł. I je uwielbiam!


Ps. przerabiałam w życiu wiele “fiolozofii” kupowania butów na obcasie. Czasami decydowałam się na drogie, czasami na tanie. Rozwiązaniem nie jest ani to, ani to. Potrafię “zajechać” drogie buty tak samo szybko, jak te tańsze. Kluczem jest słowo wygoda.

Dla mojej stopy dobrze wyprofilowana jest większość butów z deichmanna (ubolewam nad jakością i wzorami). Wygodne są dla mnie buty z Centro i uwielbiam ich promocje, moje ukochane botki są nie do zdarcia ;-). Oprócz tego Dorothy Perkins i… prawie nic innego. Kazaara i Aldo omijam szerokim łukiem, bo jeszcze żadne ich buty nie były dla mnie wygodne 🙁

A wygodę butów sprawdzam tak : mierzę, robię kilka kroków, staję na jednej nodze. Jeśli mogę tak swobodnie stać i nie czuję ucisku ani całego ciężaru ciała skupionego na śródstopiu – biorę 😉


Jestem w szoku, że tak tanie buty są…wygodne. Wiadomo, na większą trwałość niż jeden sezon nie liczę, ale byłam przygotowana na dużo większy wydatek za jedną parę, a tu taka niespodzianka ;-))



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

77
Dodaj komentarz

avatar
51 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
NAVIAKarolinaAnna MajchrzakIsabelAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

obie pary piękne,czy czarne mają czerwoną podeszwę?
Ja uległam Aldo dwa razy i nie umiem chodzić w ich butach 🙁 Myślałam, ze drogie buty rozwiążą problem, ale mierzyłam w TK MAXX buty Steve Madden, Sam Edelman i inne – było to samo. Dla mnie wygodne są buty z Tesco. F&F 😉

ania okraj
Gość

Aniu, orientujesz się czy pieprz cayenne posiada wartości papryczek chili, skoro imbir w proszku nie posiada tego świezego..? "

paranoJa
Gość

właśnie zaczęłam rozmyślać, czy nie przejechać się do Bydgoszczy, bo zdecydowanie taniej mnie wyjdą ze cztery pary butów i bilety tam i z powrotem niż para butów w sieciówce 😀 do kiedy ta promocja? i czy mają naprawdę małe rozmiary? ;>

paranoJa
Gość

ale fajnie! może wyciągnę chłopaka w sobotę 🙂

Bijum
Gość

Dziewięć?! Matko jedyna, lecimy tam!

Picola
Gość

Ogłaszam napad na Bydgoszcz 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

będę musiała przeposić koleżankę 🙂 miała dzisiaj taki z paskiem wokół kostki, niebieskie. Zpaytałam gdzie kupiłami za ile, jak powiedziała, że z adychę, kazałam jej nie robić sobie jaj i nie uwierzyłam."Nie chcesz to nie mów" i foch :ppp

ups.

Den Ensamme
Gość

Piekne te czarne!

Szczypta Magii
Gość

matko jedyna ja tez chce taką wyprzedaż <3 🙂 A butków gratluję bo są prześliczne 🙂

Itysia
Gość

Chyba też się bujnę do tego sklepu 😀 Chociaż u mnie trwa szał na torebkę, sukienki i spódnice… Te kolorowe buty świetne,ale obawiam się, że zlecą mi z nogi 🙁

Aleksandrowa
Gość

cudne są te pierwsze! ile bym dała żeby poruszać się zgrabnie na obcasach 😀

Justinee
Gość
Justinee

Są piękne i wyglądają na bardzo wygodne:)

madison
Gość

Melduje zainteresowanym czytelniczkom, że w Łódzi na Piotrkowskiej np. też jest taki sam sklep i identyczne buty również po 9 zł 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W którym miejscu? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja chyba wiem o ktory sklep chodzi… nie pamietam nazwy ale tam byly wlasnie tanie buty. Bylam tam ponad rok temu ale nie wiedzialam ze tam sa tez po 9 zl. Myslalam ze po ok 30. Taka mila niespodzianka 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Piotrkowska 48

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czarne są fajne

zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem będzie ogłoszenie porafialne
http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/tzn-ogoszenie-parafialne.html

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zapomniałam dodawać że to też mój ulubiony sklep

anna c
Gość

czemu ja nie mieszkam w Bydgoszczy ;(

Joanna
Gość

Te czarne są obłędne i tylko 9 zł, deal życia! 😉 Szkoda, że mam tak daleko do tego sklepu

ona
Gość

ja wiedziałam, że tam jest tanio, ale nie aż, tak, w tych przeszłabym pewnie tylko kilka kroków, a ciebie podziwiam, niech się dobrze noszą. Mi się spodobały w Pepco granatowe koturny, ale jak na złość nie ma mojego rozmiaru, sandałki też mają fajne.

Truflova
Gość

Jejku, te pierwsze są wspaniałe!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo ładne buty !! Ale daj znać czy noga nie będzie w nich śmierdzieć pocić się albo co u mnie się zdarza kiedy kupię sobie tanie buty – parzyć jak szalona 😉 interes życia ;D

Ania Abakercja
Gość

a przed wyprzedażą ile kosztowały?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

lubie ten sklep 🙂
nie tylko tego typu buty sa tam tanie, koturny, sandalki na koturnie, czy szpilki tez sie znajda w dobrej cenie:)
Aniu, zrobilas im swietna reklame 😀
bydgoszcz♥
d.r

Mezalines
Gość

Buty świetne. Jeszcze za taką cenę Jestem w szoku i oczywiście trochę zazdroszczę 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeju umiesz w tym chodzić? Szczerze mówiąc ja chyba nie umiem chodzić na obcasach a co śmieszniejsze boję się tych "tupiących".. mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą i od razu "wystroiła się"

Słonecznik
Gość

Obie pary rewelacyjne 🙂
Ja jestem na etapie poszukiwania sandałów na koturnie, ale na moją chudą stópkę ciężko coś znaleźć

bloo.
Gość

buty na obcasie muszą być dobrze wyważone. Czasem w kilkunastocentymetrowych szpilkach jest wyodniej niż w innych niziutkich. 9 zł? chcę taki sklep w Warszawie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dokładnie, w tym sęk. Moje najwygodniejsze szpile mają 14 cm, mam kilka butów na obcasie 10-12 cm i sa super wygodne, a te niskie ni hooya. noga boli, kwestia wyprofilowania, sklepienia stopy 🙂

Mirielka
Gość

Boże, jakie buty! Też chcę do Bydgoszczy! <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kup mi! Chce 😀 Może ktoś wie gdzie w Rzeszowie znajdę takie buciki za taką cenę? Żeby na jeden raz miały być to i tak warto 😀

Katarzyna kobieceszufladki
Gość

Te pierwsze są obłędne jak zobaczyłam zdjęcie pomyślałam że kosztowały na pewno nie mniej niż stówę, a tu 9 złotych, jestem w szoku i strasznie zazdraszczam:)

Nenka
Gość

pierwsze są cudowne! i to za 9zł! 😮

Nika.
Gość

Chryste Panie czemu tak daleko ode mnie! Te pierwsze są cudowne! Za 9 zł???? 😮

Marta
Gość

Kosmiczna cena 🙂 a buty są śliczne, u mnie też jeden sklep oferował buty za 9 zł, ale niestety trafiłam już na same japonki, za którymi nie przepadam 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

Ja niestety mogę nosić jedynie buty skórzane, albo szmaciane w przypadku płaskich. Niestety skóropodobne, plastikowe itp. masakrują mi stopy już po godzinie, niezależnie od ceny, jakości i wyprofilowania. 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skórzane buty też mogą być trudne dla stóp, zależy czy to skóra gruba czy cienka, delikatna jak cielęca. Z tej ostatniej mogłabym nosić butki a'la ciżemki, a takie luźne na pierwsze przymierzenie wygodne sandałki z grubych gęsto plecionych rzemyków obtarły mi stopy. Dorwałam ostatnio na szmatkach tandetną różowo-majtkową bluzkę, a gdy się jej bliżej przyjrzałam okazało się, że licznie wstawione skórzane pudrowo-różowe paski to naturalna delikatna jagnięca skóra. I teraz sobie szyję z nich sakiewkę :)) będę się obnosić dumnie jak paw.Ha. To ja jestem nietypową fanką współcześnie pojmowanej ekologii, która uwielbia skóry, futra i wszelkie odzwierzęce elementy w garderobie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie mam zamiaru nikomu mówić, co ma kupować i jakie wyznawać zasady, ale "szacunek dla zwierzęcia", "zasób odnawialny", "śmierć się nie marnuje", serio? Kupując każdy produkt odzwierzęcy dajesz sygnał, że jest popyt, produkcja się zwiększa, zwierzęta są zabijane. To nie jest tak, że ojej, już zabili biedną krówkę, trudno, kupię torebkę, bo już i tak nie zmienię jej losu. Nie zmienisz, ale przyczyniasz się do zabicia kolejnej. I naprawdę nie chcę brzmieć jak strażnik moralności. Skoro się nie wypierasz i nie wstydzisz, noś co chcesz, ale o szacunku bym nie mówiła.

Paulina Hurija
Gość

Obie pary są boskie!

Karolina W
Gość

Też ostatnio pokazywałam buty, które kupiłam na promocji za 9 zł. W rynku w Świdnicy jest taki sklep, ale nie wiem jak się nazywa i mają tam bardzo tanie buty. Umiliłam sobie wizytę u lekarza w ten sposób 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyny, czy przypadkiem ten sklep nie jest tzw. sieciówką tanich sklepów obuwniczych nieznanych marek i jest w każdym mniejszym i większym mieście? Wydaje mi się, że witryna wygląda znajomo, w Krośnie mam takich ze dwa przynajmniej 🙂 rozmiarówka pełna, częste dostawy, niskie ceny i w każdy sezon można mieć za grosze nowy bucik 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Byłabym wdzięczna za dokładną lokalizację! <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyny piszą, że w sklepach w ich miastach też są po 9 zł. to z pewnością sieć.

A z którego Krosna jesteś anonimko? 🙂 Niedawno przypadkiem się dowiedziałam, że jest ich z 5-6 w różnych regionach, w tym Odrzańskie.

Pak K.
Gość

Z Krosna na Podkarpaciu 🙂

KassFit
Gość

Jezu ! przepiękne <333 tylko zastanawiam się czy jakbym założyła sobie takie do pracy to czy bym się nie zabiła schodząc po schodach ( w pracy mamy bardzo strome schody), pozdrawiam 🙂

Monika Ch
Gość

Obie pary fajne buty a cena rewelacja tylko korzystac

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepiękne buty sobie kupiłaś! No popatrz, mieszkam w Bydgoszczy, a nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego sklepu. Muszę koniecznie się tam wybrać 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

podobają mi się jedne i drugie! a za taką cenę… super zakup!

ania okraj
Gość

Aniu, orientujesz się czy pieprz cayenne posiada wartości papryczek chili, skoro imbir w proszku nie posiada tego świezego..? "

Kasia Gdańsk
Gość

9 złoty… matko… kiedyś jak byłam w Bydgoszczy chyba nawet byłam w tym sklepie;)) kuzynka kupiła tam balerinki;p

Madie
Gość

Wow! no ceny jak z kosmosu po prostu:) Zazdroszczę takiego miejsca, bo buty naprawdę wyglądają jak z porządnych sieciówek:)

Milka
Gość

Te różowe przepiękne i za taką cenę. Trafiłaś okazję jak jeden na milion. Dlaczego mnie nie ma teraz w Bydgoszczy ? 😉

BLACK DRESSES
Gość

No właśnie to są buty, w których ja bym się pozabijała 😀 Ale jeszcze 5 lat temu dawałam radę 😀

bognyprogram
Gość

Musisz ozłocić tą czytelniczkę!:D Szokująco niskie ceny. Ja najtaniej trafiłam na parę koturn z Lasocki za 20 zł. Super jakość, outlet CCC niestety już zlikwidowano, ale można było dostać niezłe łupy:)

Anna Dulny-Leszczyńska
Gość

Ojeju, te biało-różowe chętnie bym przygarnęła <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zastanawiałam się właśnie, gdzie cię można spotkać w Bydgoszczy ;)))
no nie wierzę…toż to sklep koło mojego domu, a ja nigdy tam nie byłam! Muszę się tam koniecznie przejść. Czarne są wyjątkowo piękne.
A.

recenzjatorka
Gość

Te pierwsze są niesamowite 🙂 Byłam pewna, że gdy podasz cenę, szczęka mi opadnie, w sumie tak się stało, ale nie z tej przyczyny, jaką obstawiałam.
W moim mieście też jest sklep z mega tanimi butami, mam stamtąd jedne szpilki, ale akurat moje kosztowały 20 zł. Gratuluję udanego zakupu 😉

Isabel
Gość

Piękne masz te buty.
Ja jestem fanką Wojasa podczas wyprzedaży.
Ostatnio zimówki na słupku, szalenie wygodne z 380 na 170 zeta 😉

Anna Majchrzak
Gość

9zł? Wow! Czarne bardzo ładne. Ja ostatnio kupiłam fajne japonki i niedrogie tenisówki na siłownię http://www.coqui-eshop.pl/produkty/kobiety.aspx. Muszę koniecznie wybrać się do tego sklepu w Bydgoszczy, jak będę w pobliżu 🙂

Karolina
Gość

kobieto! trwałość to może Cię zadziwić. Szpilki które kupiłam kilka lat temu za zawrotneeeee – 11 zł! – mam już 4-5 rok?? 😀

Previous
Jak zadebiutować z książką?
Jakie buty kupiłam?