Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Mantra dla obrażalskich :)

Zanim pojawi się jakiś tekst, wrzucam Wam bardzo fajną mantrę. Warto przeczytać jąw gorszy dziń, kiedy zbyt łatwo się czymś irytujemy 🙂


Przeczytanie tej mantry (na głos!) bardzo fajnie pomaga w nabraniu dystansu do trudnych emocji. Wdech, wydech i…powinno być lepiej 🙂 Polecam wydrukować i nosić ze sobą, w razie potrzeby można komuś dać do ręki, zamiast się z nim kłócić 🙂 Autorem jest  OSHO.

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

36
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeYgernaAnonimowyAgnieszka RumińskaNina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina W
Gość

Haha świetne. Uruchamiam drukarkę i drukuję. Powieszę sobie nad biurkiem na tablicy magnetycznej. Wczoraj bardzo by mi się przydał ten tekst 😉

Magda F.
Gość

Drukuję i wrzucam do torebki 🙂 przyda się dla mojej siostry (i zapewne nie tylko) 😀

Kinga
Gość

Świetny ten tekst!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uff … Lepiej mi :))) !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zawsze wyszukasz coś wspaniałego, jesteś jedna z nielicznych blogerek których inspiracje mnie inspirują <3

setfiretotherain
Gość

Tekst jest świetny, na pewno przyda się na gorsze dni 😉

Karalajn
Gość

mantra dobra dla obrażalskich – pytanie ile z tego przyswoją bo przecież są wiecznie na fochu ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Genialne. Jestem strasznie obrażalska i czasem już samą mnie to wkurza, ale nie potrafie sie przyznać do winy. Taki charakterek 😛 Ale pracuje nad tym i myśle, że ten tekst mi pomoże 😉 Dzięki, Aniu, za kolejny świetny post 😀

Karalajn
Gość

Aniu mam pytanie o imbir – ten plaster zjadasz z skórka czy bez? Obierasz imbir?

Karalajn
Gość

Dzięki 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta skórka może być ciężkostrawna, dlatego się ją obiera, nieważne czy już twarda zdrewniała. To tak jak z kiwi, żeby nie siadło na żołądku.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja ją obieram, a robię to tępą stroną noża, wtedy obiera się cieniutko, sama prześwitująca skóreczka.

anngeli
Gość

Dobre 🙂 zwłaszcza z tym, że jest się niewolnikiem i nastrój uzależniamy od kogoś innego.
Bardzo trafne i faktycznie może pomóc!
Zwłaszcza, że nikt nie chce być zależny od kogoś za kim się nie przepada i kto powoduje u nas zły nastrój 😉

Violet Bell
Gość

Wystarczyło mi, że przeczytałam "jestem takim ważnym indorem…" żeby się uśmiechnąć i to będzie w chwilach irytacji moja mantra 😀

margaritum
Gość

O matko, to jest fantastyczne! Sąd Ty bierzesz takie rzeczy??
Nic tylko powielać i rozlepiać na ulicach ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czytałam to wczoraj powtarzałam sobie. jestem obrażalska fakt i czasem trudno mi dojść dlaczego się obraziłam o co mi chodzi. Wczoraj stwierdziłam że wykorzystam tę mantrę w trudnych chwilach. Będąc na nudnej imprezie z ludzmi z którymi mój kontakt dawno się urwał (kiedyś był bardzo dobry, byłam tam z moim chłopakiem, ) obiecałam sobie że będe miła. będe się uśmiechać a w trudnych chwilach mówiłam w myślach jestem tak ważnym indorem. Nie podziałało, zachwałam się źle, udawałam księżniczkę, dawało się zauważyć moje znudzenie, zgorszenie. BYłam zażenowana pijanymi bawiącymi się dobrze ludzmi, gdy ja nie wiedziałam co ze sobą zrobić .… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie mów tego w myślach, nie podziała. Kluczem jest mówienie na głos, jak radzi autor i raczej nie przy ludziach ;D którzy nas denerwują.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziekuje Aniu i anonimie 😉 za odpowiedz. Spróbuje przyjąc nową taktykę 😉
Dużo zmieniasz w moim życiu swoimi tekstami 😉 tak trzymaj.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jaki piękny tekst tego Osho 🙂 taki bezpośredni, idealnie trafiający w samo sedno, prostymi słowami uzmysławiający jak się zachowujemy, całą istotę sprawy. Jej a ja zawsze pomijałam książki Osho w empiku, nawet wtedy gdy sama tam pracowałam, miałam je na wyciągnięcie ręki. W sieci też na wielu stronach powtarza się tę mantrę i dopiero tu na nią trafiam. Trzeba ją powielać gdzie się da, tam gdzie są ludzie, nieraz tak bardzo oporni, zamknięci na innych, bo nie swoich, tworzą wokół siebie mury. Zamiast mostów.
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aha i jeszcze coś. Tak sobie myślę, że słowo mantra w tym przypadku nie można odbierać dosłownie, bo ten tekst Osho nie jest afirmacją, nie ma dosłownego wydźwięku pozytywnego. Należałoby czytając uświadomić sobie, tak jak się widzi w lustrze własne odbicie, co jest nie w porządku, co sprawia, że jestem tak przykra dla innych, dlaczego się biczuję, chowam urazy, dlaczego tak łatwo mnie zranić byle krzywym uśmiechem. Nie powtarzać go sobie w myślach, bo tylko się ustawiamy na tej częstotliwości "jestem tak ważnym indorem i macie się ze mną liczyć", tylko spojrzeć na siebie z dystansu, w lustrze te wszystkie… Czytaj więcej »

LandOfLaces
Gość

To są wszystko ciekawe spostrzeżenia, i przeczytanie sobie tego w głowie raz powinno uświadomić co nieco i przywrócić do pionu. Ale osobiście nie zgadzam się i czuję wewnętrzny gwałtowny protest kiedy proponujesz czytanie tego na głos. To jak wypowiadanie przekleństwa nad swoim własnym życiem. Trzeba uważać na to co się mówi.Co do wypowiadania tego z humorem i na luzie – jak ktoś jest osobą ze skłonnością do obrażania się itp, z takim właśnie negatywnym nastawieniem jak wyżej, to nie znajdzie w sobie tych "okruchów autoironii, żeby się roześmiać". Jest ryzyko, że przeczyta to jak mantrę a nie jak kontrast czy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Trafiłaś w sedno, właśnie chodzi o ten protest i wywołanie zmiany nastawienia do siebie i innych. Wypowiadając na głos coś z czym się nie zgadzam czuję jak rzeczywistość uderza w moje wyobrażenia o sobie, które przeszkadzają mi w relacjach z ludźmi, ale się do tego nie przyznam w myślach, bo tam pielęgnuję te nieprawdziwe przekonania i wzorce. Dopiero gdy usłyszę swój głos dociera do mnie, jak się zachowuję. To tak w skrócie jak działa taka terapia.
Niki

Nina
Gość

Hej, doobre ! Trzeba się zaprzyjaźnić bliżej z tym tekstem:)
P.S. Jak zwykle świetna grafika! ♥

Agnieszka Rumińska
Gość

Coś w sam raz dla mojego krewnego:-) masz pomysł, jak wręczyć to takiej osobie (200% indora w każdej minucie jego życia!) żeby nie zrobił awantury i nie przestal się do mnie odzywać do końca życia? 🙂 ehh zmiany by się mu przydały, oj tak… Z taką osobą na co dzień po prostu nie da się wytrzymać…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetne! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam wokol siebie mur i nie cenie swojego zycia… Taka prawda. Niezbyt potrafie sobie z tym radzic. Jak mozna przymknac oko gdy ktos z blizszego kregu np. smieje sie ze mnie(moich wad w wygladzie lub charakterze), moich rzeczy lub moich bliskich? Chyba taka juz jestem, skryta, niedostepna i mam wlasny swiat…

Ygerna
Gość

Czytam Twojego bloga już od dłuższego czasu i nigdy nie zostawiałam komentarza ale dzisiaj nie przejdę obojętnie. Choć ten stary wpis wykopałaś mi na tablicy fb to i tak zostawię wiadomość. Akurat jestem w trakcie przebywania focha z przytupem. Cóż, po tym wpisie zaczęłam śmiać się z siebie i swojej pożal się postawy. Dziękuję! Inspirujesz jak mało kto 🙂

Previous
Efekty kręcenia hula – hoop – talia – wymiary, wrażenia po dwóch latach
Mantra dla obrażalskich :)