Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

10 Najgłupszych teksty które usłyszysz gdy schudniesz


Moja koleżanka schudła 20 kg. Sporo. Ponieważ wcześniej uważała to za niemożliwe do osiągnięcia, to zamieściła swoje zdjęcie porównawcze na prywatnym facebooku by zainspirować do zmian kogoś innego. Nie przewidziała tylko, że zdjęcie zacznie żyć swoim życiem…
Ktoś udostępnił je dalej, na jakimś fanpejdżu. Przerażona koleżanka poprosiła o jego usunięcie, które nie przyniosło skutku, bo ktoś powołał się na “prawo cytatu”. Oczywiście w błędnej interpretacji, bo aby coś było cytatem to powinno zostać udostępnione a nie wklejone od nowa, powinno być podane źródło a cytat powinien być uzasadniony np. funkcją edukacyjną ;-). Krótko mówiąc – gdy gówniany portal plotkarski wkleja screen z instagrama, to nie jest to cytat. Cytat jest wtedy, gdy używa się opcji “wstaw post” i to zdjęcie fizycznie wciąż jest na instagramie, nie na serwerach portalu.
W każdym razie, dyskusja była gorąca. Ostatecznie facebook rozpatrzył naruszanie praw autorskich i zdjęcie udało się usunąć, ale fala… debilnego hejtu była uderzająca.
Kontekst: Ola zawsze ważyła dużo. Za dużo nie dlatego, że jej się nie podobało (to też) ale dlatego, że wchodząc po schodach łapała zadyszkę, że nie mogła kupić dobrych spodni a jak kupiła, to czuła się w nich źle. Za dużo, bo pojawiło się nadciśnienie. No i była jeszcze choroba tarczycy, która wszystko utrudniała, bo Ola “tyła od powietrza”. Wcześniej było kilka prób odchudzania ale były nieprzemyślane – np. dieta 1000 kcal czy nie jem po osiemnastej (a kładę się spać o 1 w nocy…). To wszystko zbudowało u Oli przekonanie, że zrzucenie kilogramów jest niemożliwe. Po prostu.
Aż przyszedł taki moment, gdy zachciała schudnąć dla siebie. Nie dla innych, nie bo tak jest w kolorowych magazynach, tylko dla siebie. Umówiła się na wizytę u dietetyka, zaczęła regularnie ćwiczyć. I schudła 20kg w rok. Tak po prostu. Dało się.
Oto najgłupsze teksty jakie pojawiły się w realu i w necie :)).
Będę je przeplatać statusami innej osoby – autorki bloga http://gadzetykobiety.eu/, bo może kogoś zmotywują :)).
1. Ja nie mogę tak schudnąć. Mam tarczycę
Wow, no co ty nie powiesz, ja też ;-))
 Oczywiście chodziło o chorą tarczycę, ale to typowy argument. Ola mówi, że to była jej ulubiona wymówka – nie mogę schudnąć, bo tarczyca, więc trochę rozumie te osoby. Zrzucenie winy na chorobę jest usprawiedliwiające, bo to nie ja się nie staram, tylko choroba mi uniemożliwia. Ale… w pewnym momencie Ola stwierdziła, że skoro “tyje od powietrza” to tym bardziej powinna się starać. Stąd wizyta u dietetyka, picie wody i mądre odchudzanie.
2. A gdzie cycki?
Świetnie, bo kawałek tłuszczu w tym miejscu jest absolutnie niezbędny. Nawet jak z racji masy powoduje odparzenia latem, ból karku i kręgosłupa o każdej porze roku i podskakuje przy chodzeniu usztywniony najlepszym stanikiem, co też boli. Nawet gdy z racji masy przegrywa walkę  z grawitacją. Bo przecież warto porzucić walkę o zdrową masę ciała i brak bólu na rzecz większej miseczki. I to nieśmiertelne – prawdziwa kobieta powinna mieć krągłości. Każda kobieta jest prawdziwa. Koniec, kropka.

3. To na pewno nie ona! 
To nie ta sama osoba, przecież tutaj ma inny kształt kolan. Gołym okiem widać, że to dwie inne osoby.
No comment 😀
Ok, dam komentarz – Ola twierdzi, że rzeczywiście, jest już inną osobą, bo z tamtymi kilogramami pożegnała niepewną siebie, zakompleksioną osobę chowającą się za tekstami o akceptacji, której tak naprawdę dla siebie nie miała.
4. Matka pracująca
Wszystko fajnie, ale pokażcie takie zdjęcia matki, która musi zaprowadzić dzieci do przedszkola i je odebrać, zrobić obiad i wstaje co rano do pracy z której wraca wieczorem…
Może to będzie zaskoczenie, ale Ola…pracuje i jest matką. Może nie prowadzi dzieci do przedszkola, bo do żłobka, ale to kwestia organizacji. Kwestia negocjacji pewnych rzeczy z partnerem, że od tej pory obiady wyglądają trochę inaczej (albo ugotuj sobie sam). Jeśli wszystkie obowiązki spadają na ciebie, to raczej masz problem z partnerem i warto by to zmienić ;-)). Druga sprawa, że twoja praca i sytuacja domowa oraz macierzyństwo to wypadkowa poprzednich wyborów dokonanych w życiu, więc chyba pretensje do siebie ;-).

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Tiruriru… Kiecka 44, no coraz bardziej to 42 jest realnie blisko! :DNa zdjęciu macie 59 kg i 1,5 roku różnicy.
Posted by Gadżety Kobiety on 24 listopada 2015

5. Miała operację plastyczną, widać gołym okiem!
Bo brzuch tak nie wygląda, po 20 kg byłaby wisząca skóra. Bo ja nie mogę schudnąć bo miałabym zwały skóry na brzuchu.
Szczerze mówiąc – trochę ma. Ale wielkie zwały skóry mają głownie ci, którzy chudną głupio – szybko, bez refleksji i z narażeniem zdrowia i życia. U Oli nie jest tak źle bo – nosiła ściągające majty, stosowała body-wrapping (owijanie się folią) i ćwiczyła fizycznie. I nie chudła za wszelką cenę. Po prostu. Mimo to – jest to wciąż brzuch kobiety, która była w ciąży i była kiedyś za ciężka. Ola to akceptuje

6. Też sobie moment wybrałaś!
Bo zaraz będą święta. Imieniny cioci Krysi. Wielkanoc, tłusty czwartek, impreza u Adama…
Ludzie, nigdy nie będzie dobrego momentu na odchudzanie, dopóki sobie sami go nie uznamy za dobry ;-).

7. Ja tam wolę jeść co chcę a nie się katować dietami
Skąd takie przekonanie, że dieta to musi być katowanie? Paradoksalnie Ola je częściej, ale małe porcje przez co nie ma napadów głodu charakterystycznych dla czasów kiedy bała się wejść na wagę ;-)).

8. Mam kontuzję kolana, nie mogę ćwiczyć
Ciekawostka – Ola zwichnęła kiedyś kostkę i przez masę ta kontuzja co jakiś czas się odnawiała. Bieganie raczej odpadało, ale postanowiła ćwiczyć właśnie przez…kontuzję. Bo miała dość tego, że stawy nie wytrzymują. Zawsze uda się znaleźć jakiś ruch fizyczny, który da się wykonywać. Po to wymyślono trenerów personalnych :)).

9. W pewnym wieku to się już nie da schudnąć
Zawsze ktoś wyskoczy z okolicznościami które powodują, że się nie da. Ale się da, wszystko się da, tylko trzeba znaleźć sposób, nie powód. Wczoraj oglądałam dokument w którym pokazywano pierwszą na  świecie osobę z Zespołem Downa, która ukończyła uniwersytet. Bo chciała.

10. Czekam aż dopiszesz swoją propozycję w komentarzach 😉


(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Jeszcze jedno porównanie. Chyba najbardziej szokujące, ale tym bardziej ważne. A wieczorem zapraszam Was na tekst. Też…
Posted by Gadżety Kobiety on 13 październik 2015

Tym tekstem nie chciałam zmuszać nikogo do odchudzania – sama nie jestem zadowolona obecnie ze swoich ud czy brzucha, które nie są tak jędrne jak powinny być. Ale nie zamierzam zasłaniać się chorobą – po prostu wyciągnęłam znowu kółko i staram się bardziej. Bo życie jest za krótkie na to, by nie lubić swojego ciała i nie być najlepszą możliwą wersją siebie.

Jestem ciekawa Twojej opinii – mnie najbardziej zawsze zaskakuje to, jak bardzo ludzie stosują racjonalizację, by zdeprecjonować cele, których nie udało im się osiągnąć. Jak ja uwielbiam resentyment 😀

 Lis i winogrona

Lis pewien, łgarz i filut, wychudły, zgłodniały,
Zobaczył winogrona rosnące wysoko.
Owoc, przejrzystą okryty powłoką,
Zdał się lisowi dojrzały.

Więc rad z uczty, wytężył swoją chudą postać,
Skoczył, sięgnął, lecz nie mógł do jagód się dostać.
Wprędce przeto zaniechał daremnych podskoków
I rzekł: „Kwaśne, zielone, dobre dla żarłoków”.
🙂

A sukienka ze zdjęcia pochodzi z tego sklepu (klik)

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena M.
Gość

Niektórzy chcą schudnąć, ale faktycznie nie mogą, ale nie ze względu na nieprawidłowo funkcjonującą tarczycę, ale na inne choroby do których przydałby się realny Dr House. Dlatego najbardziej boli mnie krytyka "grubasów" wcinających sałaty :). Pozdrawiam

Justyna Rychlik
Gość
Justyna Rychlik

Nieco z innej beczki – ja zawsze byłam szczupła i nigdy nie musiałam się odchudzać, więc nie mam doświadczeń ze związanymi z tym komentarzami, ale za to notorycznie słyszę, że nie muszę się ograniczać z jedzeniem, bo jestem szczupła. Zawsze wtedy odpowiadam “Oczywiście- bo szczupli nie tyją”. Strasznie mnie to wkurza, więc rozumiem jak musiała się czuć Twoja koleżanka. Mam nadzieję, że udaje jej się nie brać tego do siebie i że utrzymała wagę 🙂

Previous
Żółta sukienka i fryzura na brokuła [tygodnik]
10 Najgłupszych teksty które usłyszysz gdy schudniesz