Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Co znowu wymyślili Azjaci?

Uwielbiam zakładki indeksujące. Nie wyobrażam sobie wynotowywania bez nich istotnych rzeczy ani odnajdywania się w notatkach. Ostatnio kupiłam nawet kilka arkuszy takich zakładek w Biedronce – wrzuciłam ich zdjęcie na Instagram. Jednak pomysłowość i design tych azjatyckich, bije dostępne u nas na głowę.

    I w sumie – dziwi mnie to. Bo jedne i drugie produkowane są w Chinach  (lub Korei). A jednak z jakiegoś powodu dostępne u nas zakładki przybierają najczęściej kształt neonowych pasków, opcjonalnie – strzałek. Natomiast te przeznaczone na rynek azjatycki aż krzyczą – kup mnie, użyj mnie!  No i takie zakładki to bardzo fajna opcja dla dzieci. Miłe dla oka są w stanie uatrakcyjnić naukę.

Poniżej mój subiektywny wybór 😉

www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards
www.aniamaluje.com zakładki indeksujące index cards

Być może zainteresuje Cię też tekst o tym, w jaki sposób notuję, aby szybciej się uczyć 😉

https://www.aniamaluje.com/2012/10/jak-sie-uczyc-szybko-i-skutecznie.html

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

62
Dodaj komentarz

avatar
41 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ConfianceMalowana SłońcemillonkyZyśkaBeata P. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość

W Empiku widziałam kilka dni temu fajne 🙂

Bebe
Gość

no pisze, że fajne 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale słodkie są 🙂 aż chce się uczyć z takich notatek 😉

Zzielona
Gość

O jaa! Cudne! *_*

Mona Te
Gość

Uwielbiam takie pierdolniki <3 Zawsze doskonale pomagają zaznaczyć najważniejsze 😀

Mudi
Gość

Cudowne! Może poszukaj na ebay? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nieziemskie!

Zyśka
Gość

piąte zdjęcie, te z uszkami właśnie dziś mi przyszły:) dorwałam je na allegro, a rozeszły się jak świeże bułeczki

Zyśka
Gość

Nie wiem czy widziałaś, ale z przesyłką ok. 5 zł. A ile kosztują z Azji? Masz jakieś linki ebay, czy coś innego?

Zyśka
Gość

Myślę, ze pokażę;)

Zyśka
Gość

Na facebooku wstawiłam zdjęcie tych co już dotarły:)

Kasia Gdańsk
Gość

super!! uwielbiam takie coś:)) ciekawe kiedy będą dostępne:P

Wioleta Szymańska
Gość

jejciu jakie śłodziachnne to jest chce takie same 😀

Kej.
Gość

mam słabość do takich naklejek, jednak wszystkie jakie mam są różnokolorowe, bez pasków czy kropek. po prostu, takie zwykłe. a tak bardzo mi się spodobały te z pandami ^^

Magda Borkowska
Gość

Te "ręce" to nie post-its, a zakładki do książek, bo są plastikowe i grube. Wiem, że można je gdzieś w Pl dostać.
Śliczne są te przedstawione wyżej – masz rację, aż chce się używać!

*Natalia*
Gość

Czysta słodycz 😀 nie mam parcia na takie gadżety, ale jak tak patrzę to chyba chciałabym mieć takie urocze zakładki, a co ;-)!

Słonecznik
Gość

Ale superaśne!!

Anomalia i Radi
Gość

Gdybym tylko takie gdzieś zobaczyła w sklepie to na pewno byłyby moje! 🙂
Anomalia

BogusiaM
Gość

są świetne prawda, ja kupiłam w biedronce też takie w kropeczki i paseczki świetnie to wygląda przy kalendarzu/ notesie;)

bloo.
Gość

jakie cudne. idę zaraz buszować po ebayu ; )

bialy krukk
Gość

z jakiej racji podpisałaś swoim adresem bloga cudze zdjęcia? może zamiast podpisywać się pod czyimś zdjęciem wstawiłabyś źródło? przecież to kradzież… -.-

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bialy krukk, ogarnij sie, wszyscy zamieszczaja listy życzeń i inspiracje z packshotami. Chińczycy robią ładne packshoty, więc żal nie korzystać.

Szusza
Gość

uwielbiam artykuly papiernicze z Azji 🙂

rr-odkowa
Gość

Te różnokolorowe serduszka były też do kupienia wiosną w Biedronce. Ale fakt, że u nas można dostać głównie neonowe prostokąciki, strzałki lub jabłuszka.

dzolls
Gość

chcę wszystkie. Wszystkie. Każde jedne <3<3<3

n.
Gość

ale cudowności *_*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

piękne, podobają mi się w kwiatki 😉

Agata Tarkowska
Gość

kilka dni temu właśnie przeglądałam ebay, ale jeszcze muszę przemyśleć, które chcę 😀

Brzydkie kaczątko
Gość

Nie mogę się do nich przyzwyczaić. Niby pomagają, ale może to dlatego, ze używałam ich do przedmiotów, których nie lubię. Chociaż takie kolorowe pewnie by mnie przekonały. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, "sprawa" z innej beczki, jakiś czas temu zrobiłaś post odnośnie anemii, chciałabym się zapytać, jak bardzo miałaś zaburzony cykl miesiączkowy?, jeśli to pytanie jest zbyt intymne, to daj znać, odezwę się poprzez e-mail…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ooo! bardzo dziękuję, za szybką i jakże rozbudowaną odpowiedź!! badanie krwi zrobiłam miesiąc temu, hormony mam w normie, ale wykryto u mnie anemię, brałam przepisane żelazo przez ok 2 tyg. ale bolał mnie po nim brzuch i odstawiłam… okres od zawsze mam nieregularny( byłam u dwóch różnych ginekologów, którzy przepisywali mnie różne leki na wywołanie itp.)…. z tego co pamiętam to( bo nigdy nie zapisuję z racji nieregularności), to najdłużej spóźniał mi się 3 miesiące, teraz idzie drugi miesiąc, ostatnia miesiączka zaczęła się koniec września-początek października… i czekam, czyli muszę wznowić branie leku

Medexa
Gość

Jeju świetne! Rzeczywiście aż chce się kupić. Szkoda, że u nas takich rzeczy nie ma : /

http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/
Gość

Jakie fajne! Gumowe łapy rządzą 😉

Bebe
Gość

dla mnie też 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chce takie chce! 🙂

mixoflife
Gość

Chcę takie wszystkie! 😀

nikt_wielki_ona
Gość

Małe pięknoty.

Seldirima
Gość

Ja też mam takie zakładeczki z Biedronki 😀 Składane na pół, z jednej strony kropeczki, sama słodycz xD

Czella
Gość

Słodziaśność azjatycka mnie rozbraja i zdumiewa, że tam tak można a tu nie…Wszystkie mnie chwytają za serduszko, wszystkie bym "przytuliła" 🙂 nie odważę się jednak teraz wchodzić na ebay, bo wsiąknę 😉

Słowianka ♥
Gość

Są genialne!! Zachorowałam, muszę sobie takie gdzieś kupić… 😉 Szkoda że u nas nie ma takiego wyboru jak w Azji wśród takich słodkich drobiazgów 🙂

nika88
Gość

Uwielbiam takie biurowe gadżeciki 🙂

Potworek
Gość

OMÓJPORZE CHCE JE WSZYSTKIE. Artykuły papiernicze to moja ogromna miłość, a już te okrutnie słodkie, to wprost uwielbiam

patka
Gość

Aniu, jakiś rok temu zakupiłam bardzo podobne w zwierzątka sklepie u "Chińczyka", dużo takich w każdym mieście. Kosztowały coś koło 3 zł. Szkoda tylko, że trochę słaby klej miały, ale za wygląd można im to wybaczyć.:)

Beata P.
Gość

Piękne są…aż chce się ich użyć;)

illonky
Gość

Najbardziej ze wszystkiego spodobały mi się łapki 😉

Malowana Słońcem
Gość

Kapitalne te zakładki. Zachęcają z całą pewnością. 🙂

Confiance
Gość

Ja ostatnio szaleję za nimi, odkąd znalazłam chińskie allegro to całymi dniami buszuję i wyszukuję zakładek i naklejek 😀 Tam zakładki chodzą po 0,90 dolara, więc polecam 😀

Previous
Listopad na bis, czyli o czym było + co chcecie przeczytać
Co znowu wymyślili Azjaci?