Gdy w brzuchu burczy…

 

 

 
Miewasz takie sytuacje? Siedzisz do wieczora na uczelni, najbliższy punkt ze smacznym jedzeniem jest daleko, albo nie masz przy sobie gotówki, w brzuchu burczy a za oknem mniej więcej tak:
Teoretycznie masz przerwę/okienko, ale nie dość, że aura nie zachęca, to jeszcze jest daleko.
Właśnie mi się to zdarzyło – pół dnia przebiegałam w gonitwie za swoimi sprawami, drugie pół przesiedziałam na uczelni. Miałam ponad godzinę wolnego ale… no właśnie, aura paskudna, parasol został w domu, razem z – o zgrozo – portfelem. W kieszeni miałam jakieś drobniaki. Na zupę z uczelnianej stołówki by starczyło, ale – sorry, za darmo bym tam nie zjadła. Więc co, chemiczny rogalik z automatu? Nie tym razem 🙂
Na szczęście przypomniałam sobie, że jakis czas temu dostałam kod z możliwością przetstowania usługi pyszne.pl
Co za ulga!
Aplikację ściągnęłam już wcześniej, ale można to zrobić w każdej chwili 🙂 Na szczęście na mojej uczelni jest bezpłatne wifi, więc mogę korzystać nawet wtedy, kiedy nie mam pakietu 🙂
Czym jest pyszne.pl? To portal do zamawiania jedzenia przez Internet, bez konieczności poszukiwania w Internecie stron lokali które dowożą pod wskazany adres – kto korzysta z pakietów ten dobrze wie, że każde złe wyszukanie “zjada” cenne megabajty, więc jest to udogodnienie.
Pyszne.pl to strona i aplikacja do zamawiania jedzenia na wynos przez Internet. W bazie mają ponad 1500 lokali serwujących pizze, makarony, obiady, pierogi, dania orientalne i chyba wszystko, co przyjdzie nam do głowy 🙂 To, co jest dla mnie szczególnym udogodnieniem to podgląd na “gwiazdki” jakie użytkownicy przyznają restauracjom – nie muszę już wklepywać ich nazw do wyszukiwarki i szukać po całym necie, bo mam wszystko w telefonie, w jednej aplikacji. Wygoda!
Postanowiłam sprawdzić, czy inne zalety to ściema, czy prawda 🙂
Jestem leniem, więc nie chciało mi się nawet rejestrować, wpisałam jedynie miasto i ulicę na której jest biblioteka. Bardzo fajna, nowoczesna, ale przez to, że budowana przy dużym udziale środków Unijnych, nie posiada żadnego baru, bufetu, nawet automatu z kawą. Porażka.
Po wstukaniu wypluło mi 23 restauracje. Najpierw w oczy rzuciła mi się ta:
Całkiem sensowne potrawy i ceny. Nie oszukujmy się, kiedy mam chwilę na uczelni, nie mam czasu na jakieś dwudaniowe zestawy obiadowe, raczej na coś, co czybko przekąszę bez noża i widelca. Nie byłam jednak jedynym głodomorem, więc przeglądając ze znajomymi ofertę innych lokali, ostatecznie padło a ten:
Po wrzuceniu do koszyka tego, co nam odpowiadało, przeszłam do płatności online (heloł, nie miałam portfela ;-)).Można też płacić gotówką czy na inne sposoby, dlatego jest to niesamowicie wygodne. Po wpisaniu adresu i piętra, dostałam ekspresowego smsa z informacją, że moje zlecenie zostanie zrealizowane w ciągu 45 minut. I rzeczywiście, dostawca pojawił się w minucie numer 42 😉
A co zamówiliśmy?
3 zwykłe drobiowe kebaby, jeden wołowo-indyczy jedna tortila wołowo-indycza i dwie pizze.
Gdybym była sama i miałabym więcej czasu, prawdopodobnie skusiłabym się na obiad z restauracji indyjskiej 🙂 Ostatecznie i tak było pysznie.
Ok, ale czym to się różni od zamawiania z pizzerii na telefon? Pyszne.pl jest na pewno świetną alternatywą dla osób nieśmiałych – nie muszą nic mówić, wystarczy wstukać odpowiednie dane. Po drugie – oszczędza masę czasu! Zazwyczaj będąc poza domem przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu miejsca z fajnym jedzeniem, po czym rozczarowana denerwowałam się, że nie dowożą w dane miejsce… W dodatku (ale nie mówmy o tym głośno :)) appki można użyć na nudnym wykładzie i cichaczem zaznaczyć właściwe opcje te 30 minut przed jego końcem i wyjść już na gotowe 😀 Dla mnie – świetna sprawa! No i te wszystkie dni kiedy masz na imię Ania, bierzesz inną torebkę i zapominasz wrzucić do niej portfela. Mając kasę na paypalu czy w innej usłudze dajesz radę ;)) Aha, jedzenie jest dokładnie w tej samej cenie, co w lokalu 🙂
Mam nadzieję, że liczba restauracji jaka jest dostępna w tej usłudze, będzie się powiększać. Ja jestem zachwycona! I przy okazji – najedzona 🙂
 
Testował ktoś z Was tę usługę? Co robicie, kiedy za oknem leje, w portfelu pustka a w brzuchu burczy? 🙂 U mnie jak na złość w te dni jedzenie które sobie przygotowałam kończy się już na pierwszej “przerwie” 😉
0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
34 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

to coś dla mnie, jestem bardzo nieśmiała i wciąż czekam na rtykuł o nieśmiałości 😉

LotsOfSources
6 lat temu

A już myślałam, że kto jak kto ale Ty osobom nieśmiałym poradzisz przełamywanie strachu 😉 a tak bardziej serio- własnie jestem głodna a wizję poznego obiadu mam za jakieś 2 godziny- niech żyje awaryjne jabłko zachomikowane na dnie torby 😉

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  LotsOfSources

No co ty 🙂 pestki dyni sa idealne na powstrzymanie glodu. Wiesz ile w nich dobroci, kwasów tluszczowych, zjadając lyżkę spokojnie można wytrzymać 2-3 godz.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  LotsOfSources

aaa to i ja muszę jeść treściwie pelne posilki wysokoenergetyczne i to już nawet nie tylko zimą, bo musze dojsć do swej normalnej wagi, dwa razy w ciągu kilku lat schudlam niezamierzenie przez kryzys zdrowotny że wyglądalam jak cień czlowieka 8 kg. z 50 teraz powoli a sukcesywnie rośnie. Tyle że nie jestem ektomorfikiem, więc po mnie nie bylo widać chudości tylko mizerność i szarość na twarzy. Nie zazdraszczaj, raz w ciągu dnia taka porcja pestek u mnie daje radę, a tak poza tym jem calkiem normalnie, a nawet dużo.
Niki

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  LotsOfSources

miewam i ja napady nie niezdrowe jedzonko – co oni tam dodają, że tak kusi – ale muszę się hamować, bo wiem że jak sobie pofolguję, to zniweczę caly plan odśluzowania zatok… a w sumie doskonale mi idzie, dzień w dzień po ssaniu pozbywam się dużych ilości (sąsiad musi mieć ubaw, z lazienki slychać odglosy potwora ;])
A te sińce to nie przypadkiem plytko unaczyniona skóra?
~Niki

margaritum
6 lat temu

Znam ten problem, pracuję w budynku wyczyszczonym przez Unię ze wszystkich punktów kulinarnych.
Duży plus za koszt dostawy, chociaż to pewnie zależy od wielkości zamówienia.
Ogólnie fajna opcja, do wypróbowania:)

Karola S.
6 lat temu

Sama korzystam z podobnych rzeczy i ogólnie jest to bardzo wygodna sprawa jak się człowiekowi nie chce gotować, albo w sytuacji, w której gotować nie ma jak 🙂 Poza temat nasunęła mi się taka myśl, po przeczytaniu, że jest to świetne rozwiązanie dla osób nieśmiałych, bo nic nie muszą mówić, że za niedługo całą komunikacja werbalna chyba wyginie 😛 Wszystko będziemy robić przez aplikacje. A przecież osobie nieśmiałej najbardziej by pomogło właśnie pogadanie z kimś. Raczej ciężko będzie rozwiązać problem nieśmiałości siedząc pod kocem w pokoju i komunikując się ze światem przez kompa 🙂 Przynajmniej mi pomogło wyjście do ludzi,… Czytaj więcej »

Karola S.
6 lat temu
Reply to  Karola S.

Chore gardło to już dobry powód 😉 A Nieśmiałki niech łąpią za słuchawkę i konwersują 🙂 Mają z tego w końcu aż dwa plusy: krok w kierunku pozbycia się nieśmiałości i pyszne jedzenie 🙂

wonka080
6 lat temu
Reply to  Karola S.

Ja nie jestem nieśmiała, ale zamawiać jedzenia przez telefon nie cierpię 😉 Tłumacz, że chcesz to duże, a to małe, w restauracji jest gwar i kobieta Cię mało co słyszy 😉

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

też ostatnio zamawiałam, ale nie w Bydgoszczy. Może nie z wykładu, a z zebrania pracowniczego 🙂 szybko przeklikane i dowóz akurat dwie minutki po rozpoczęciu się przerwy na lunch. Pizza była dobrą odmianą dla bufetu w mojej korpo 🙂

Marianna Greenleaf
6 lat temu

Zamawiam czasem na pyszne.pl po prostu z domu, z lapka 😉 Zazwyczaj klikam na jakieś noodle <3 Fajna sprawa, często jest dostawa przed czasem i jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby jedzenie było np. zimne.
A w pracy/na uczelni to jestem zawsze przygotowana na atak głodu, noszę przy sobie coś do jedzenia albo chociaż do przegryzienia 😉 W kryzysowych sytuacjach lecę do automatu albo ewentualnie (jak jest już duży dramat) do KFC przy uczelni, ale to się rzadko zdarza, bo mam dość uporządkowany plan każdego dnia.

Marianna Greenleaf
6 lat temu

P.S. Coś się dzieje u Ciebie z kodem, bo w Operze rozjeżdża mi się cały tekst – pierwszy raz jest taka sytuacja.

Marianna Greenleaf
6 lat temu

Tak, już jest ok! 🙂

Agata Fedko
6 lat temu

dzięki za info – fajna sprawa:) i czasem faktycznie można się skusić 🙂

megirosa
6 lat temu

Czytając to było czuć tę nutkę artykułu sponsorowanego 😉 Mimo wszystko wygląda to ciekawie, choć ode mnie minus za brak wersji aplikacji na Windows Phone. Poza tym w swoim mieście już mam ulubioną pizzerię, gdzie również można zamawiać online 🙂

megirosa
6 lat temu
Reply to  megirosa

to nie miało być złośliwe jak coś 🙂

Oleandrra
6 lat temu

Korzystam z pyszne.pl od dawna, wg mnie świetna sprawa!
A ten patent z dostawą na uczelnię jest świetny. Kiedyś mam ochotę wypróbować to w podróży pociągiem – ciekawe czy dowiozą na dworzec np. w Poznaniu, kiedy pociąg będzie stał 15min – na pewno jest to fajniejsze, niż jedzenie które można kupić w pociągu.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

O mój Boże, ja jestem z tych, co się nie mogą zmusić do dzwonienia po usługi, boją się sprzedawców itd. Właśnie siedzę głodna i marzę o pizzy, ale czekam aż tato wróci do domu i mi zamówi. A mam 19 lat lol ;d

maugomaugo
6 lat temu

ja zazywczaj zabieram ze sobą jedzenie ne uczelnię/oracy z domu – raz, że w "zwykłych" restauracjach nie mam za bardzo co zjeść (dieta roślinna), a płacenie prawie 20 zł za dwa liście sałaty, pół pomidora i kawałek ogórka nie sprawia mi frajdy ;P
więc zazwyczaj taszczę banany bądź wafle ryżowe, a w torebce zawsze mam mały pojemnik z przegryzaczami na czarną godzinę 😀 np. jakieś orzechy, ziarna słonecznik,a pestki dyni, migdały itp.
Mi się ta aplikacja raczej nie przyda, ale dla niektórych pewnie będzie jak znalazł 😉

Elżbieta Haque
6 lat temu

Gdybyś próbowała szukać w sieci lub na mieście knajp zrzeszonych w tym serwisie, mogłabyś się mocno rozczarować 🙂

Ania Abakercja
6 lat temu

fajna inicjatywa. podobna do bistro24.

jakbym miała lansiarski telefon obsługujący takie aplikacje może bym skorzystała skoro 3x kebab tylko 21 zł 😉 ale mam tylko cegłofon bez internetu, więc odpada.

Aleksandra Anna
6 lat temu

sporo takich rozwiązań jest i dla wielu są one pomocne 🙂

agazmaluje
6 lat temu

Dzięki, właśnie zaczynam zaznajamiać się z różnymi aplikacjami, więc fajny pomysł na post 🙂

Niemoralna
6 lat temu

Tak mnie zaitrygowała ta historia, że już ściągnęłam tą aplikację 😀

Aleksandra Niemiecka Sofa

Aplikacji na telefonie jeszcze nie mam, ale może by się przydała? Spróbuję 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Troszkę zbocze z tematu. Przez naszą "kochaną UE" zrobili remont na jednym z wydziałów Politechniki Gdańskiej, przez to nie ma ksera, automatów i małego baru z jedzeniem :(( Studenci stracili ostatnie przydatne rzeczy na uczelni 🙂

Kangarooo
6 lat temu

swietna aplikacja, mysle, ze przyda mi sie na moim telefonie, fajnie, ze o tym napisalas.:)

różowa szminka
6 lat temu

Ja wolę iść do baru na kampusie 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Aniu, mogłabyś zrobić post o motywacji, jak jej nabrać itp?Lenistwo i brak motywacji to najgorsze z moich problemów i nie potrafie sobie po prostu z tym poradzić. Myślę że jest więcej takich osób jak ja, więc taki post może byc przydatny 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Widzę że pyszne.pl płaci kodami rabatowymi za reklamę wieeelu bloggerom.
🙂

Previous
Dlaczego nikt nie czyta Twojego bloga?
Gdy w brzuchu burczy…

34
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x