Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Oświeciła mnie Maryja (i to nie jest click-bait) – [TYGODNIK]

Żyję! Z różnych powodów, głównie zdrowotnych miałam przymusową przerwę bloga. I życia, prawdę mówiąc. Początkowo nie miałam na to ochoty, ale fizycznie przez dłuższy czas praktycznie tylko spałam, leżałam w wannie z gorącą wodą, mało co jadłam i znowu spałam. Sen był rwany kaszlem i pobudkami co trzy godziny, by zażyć różne leki, więc i tak czułam się, jakbym spała po 5 godzin na dobę. 

A potem się temu poddałam. Narzuciłam sobie totalny odpoczynek od bloga. Pierwszy raz w życiu zaakceptowałam ponad 300 komentarzy bez odpowiadania, chociaż wszystkie przeczytałam. Nie było mnie stać czasowo na wydatek w postaci minimum minuty na każdy z nich. Staram się za to odpowiadać na instagramie, dlatego też ograniczyłam liczbę publikowanych zdjęć i komunikowałam się z wami  niemal wyłącznie przez stories.

I wiecie co? Bardzo, ale to bardzo potrzebowałam tej przerwy. Nabrania dystansu i perspektywy. Kocham stukać dla Was w klawiaturę,  ale kocham też być wypoczęta umysłowo. Nie tylko fizycznie.
Moim największym “odkryciem” związanym z pracą kreatywną było odkrycie odpoczywania. Im bardziej się starasz, tym mniej coś wymyślasz. A to co wymyślasz cię nie zadowala. Zaczynasz pracować więcej i więcej i wciąż nic nie wychodzi, a potem kładziesz się spać i nagle twój mózg postanawia zasypywać cię pomysłami przez godzinę. Teraz, kiedy i tak masz już przed sobą tylko pięć godzin snu!
Dzieje się tak dlatego, ponieważ ogrom pracy kreatywnej wykonuje się niejako “w tle”. Rzucasz umysłowi zadanie, wykonujesz jakąś pracę i tyle! Dalej  zajmujesz się swoimi sprawami. A potem idziesz pobiegać, bierzesz długi prysznic, wybierasz się na spacer i voila! Pomysły same przychodzą.
Bardzo dawno nie dałam mojemu umysłowi szansy na tyle “pracy w tle”. Więc chociaż praktycznie “nic nie robiłam” przez paskudny zdrowotnie czas, to mój notes zaczął zapełniać się pomysłami i konkretnymi, nowymi zadaniami.
Nie jestem już tak przeraźliwie blada, ale za to trochę taka… nieposkładana do końca. Jeśli zdarza ci się taki dzień, że masz na sobie dwie różne skarpetki albo cały dzień chodzisz w majtkach na lewą stronę – taka ostatnio jestem życiowo. Powyższe zdjęcie powstało tylko dlatego, że Ania z bluekangaroo chciała mieć zdjęcie w tym miejscu i sprawdzała czy łapie dobrze kadr. Nie mniej jednak – Politechnika to mój ulubiony budynek w Warszawie, jest piękna!
Strasznie wiele we mnie gniewu w ostatnim czasie. Po wybuchu afery pedofilskiej w kościele, Irlandia powzięła konkretne kroki. Niemcy zwołali okrągły stół, powołali specjalny zespół i zwiększyli czas przedawnienia gwałtów na dzieciach. Francuzi pociągają do opowiedzialności karnej biskupów tuszujących znane im sprawy i działających jak w rymowance “a dziad wiedział, nie powiedział, a to było tak“. Wszędzie konkretne kroki. A u nas? Przez lata kościół był nietykalny. W trudnych czasach komuny jednoczył społeczeństwo, więc super ciężko było wtedy rozdmuchiwać takie afery. “Boahterowie” jak Jankowski byli wtedy potrzebni, ale serce mi krwawi, że nieszczęścia tych biednych dzieci były mniej ważne od polityki.
Dorzuciłam się ile mogłam do dokumentu Sekielskiego, czekam aż się ukaże, a w tym czasie polecam wam serię artykułów o pedofilii w kościele na oko.press i książkę żeby nie było zgorszenia – jak księża wykorzystują seksualnie dzieci. Nie mówię, że każdy ksiądz. Ale mówię, że w pedofilskim gównie umoczona jest każda archidiecezja.

 I to jest naprawdę wyjątkowy problem, bo jak napisał Jacek Dehnel w odpowiedzi na pytania, czemu czepiamy się księży a nie np. murarzy – biskupi murarstwa nie przenoszą  za karę sprawców na inne budowy.
Murarze nie święcili też komisariatów, nie udzielali ślubów policjantom, nie są najbardziej wpływowymi osobami na wsi.
Tymczasem kroki podejmowane w Polsce są żadne. Ja jestem za totalnym przywróceniem świeckości państwu, niech religia będzie dobrowolna dla tych, którzy potrzebują, chcą, lubią. Totalnie wspieram pod tym względem postulaty kongresu świeckości. Tymczasem telepie mną za każdym razem, gdy widzę w instytucji publicznej krzyż. Ciekawe jak się czuje ofiara księdza pedofila składając zeznania w miejscu, w którym obok godła wisi patron pedofilów, Jan Paweł II. Człowiek, który pięknie i systemowo to krył.
A tymczasem w Polsce: 
Staram się robić ile mogę. To nie jest “posh” temat, który ładnie wygląda na blogach. Umówmy się, żadna marka nie chce lokować się obok tekstu o pedofilii w kościele i to jest zupełnie zrozumiałe. Angażowanie się w sprawy społeczne jest super,  ale na blogach jest spoko o ile to są bezdomne pieski albo chore dzieci.
Te tematy też mnie oczywiście ruszają, ale niezależnie od ilości osób piszących mi, że unfollow bo nagonka na kościół stała się nieznośna, będę poruszać temat tak długo, aż kościół przestanie dawać ku temu powody. Czyli otworzy archiwa, dokona rozliczenia, przeprosi, stworzy skuteczne procedury i wypłaci ofiarom odszkodowania, a sprawców zamiast na emeryturę wyśle do więzień.
I myślałam ostatnio, że robię w tej sprawie wszystko co mogę – podpisuję ważne petycje, chodzę na protesty, oburzam się o krzyże, więc przerzuciłam zadanie na zadanie “w tle”.
Życie to nie tylko ciężkie tematy, ważnych jest sporo lekkich ;-). Ciężko mi to czasami zrozumieć. W wirze podróży i innych zajęć zapomniałam o sobie.
 W tym roku skupiam się na swoim ciele. Każdy zdrowotny dołek odbija się na mojej cerze, która staje się jeszcze bardziej sucha. Przymusowe leżenie to natychmiastowy spadek formy. Tu bardzo pomogły mi wpisy Marty – jak wrócić do ćwiczeń po chorobie i jej eksperyment jak stracić formę w 2 tygodnie.

Kocham też dobrze zjeść, ale wprowadziłam zmiany w swojej diecie. Z powodów zdrowotnych jest dość specjalna, wysokokaloryczna i takie tam, ale mocno ograniczyłam mięso. Nie tylko ze względu na środowisko, ale też ze względu na jego smak. Z roku na rok jest coraz gorszy. Praktycznie nie jem już piersi z kurczaka.

Nadal oczywiście kocham bekon, ale stał się moim posiłkiem wyjątkowym. Takim do celebrowania.
I właśnie wybrałam się z Anią na pyszne jedzonko do Regina Bar

Knajpa z chińskim menu pomieszanym z pizzą. Hipstersko, bardzo smacznie, lunch za 20 zł, nad nami różowy neon. Znam ten klimat z modnych knajp dla millenialsów w Kijowie. Tak nie do końca poważnie. Klimat jak w podobnej chińskiej knajpce z ósmej minuty mojego vloga z (knajpka to Kytaysʹkyy Pryvit).

Patrzę na ładny różowy neon, zjadłam tak, że głaszczę się z czułością po brzuchu i przychodzi chińskie ciasteczko z wróżbą. Wróżba mówi mi, że mam być miła, a będę szczęśliwa. Wróżba Ani, że wszystko będzie dobrze. Wierzę, Ania to mądra dziewczyna, wszystko zawsze ogarnie. I wtem dostrzegłam kątem oka ją. Schowaną wśród roślin Maryję.

Pod obrazkiem jest oczywiście stolik, przy którym siedziały dwie dziewczyny. Skończywszy posiłek, zatknęły za ramę swoje chińskie wróżby i zostawiły napiwek. Wychodząc przyjrzałam się ramce – cała we wróżbach z chińskich ciasteczek. W pomieszczeniu całym różowym od pięknego neonu. W knajpce z chińskim jedzeniem.

Oświeciło mnie. Może zamiast walczyć z symbolami religii (jednej jedynej słusznej, jakby nie istniało mądre dziedzictwo sikhów, Konfucjusza, jakby nie istniał grubo przed Jezusem cesarz Aśoka, który miał dość sporów i powiedział, że mamy wszyscy ze swoimi religiami żyć spokojnie obok siebie, nie traktując jednej prymarnie, bo się będzie gniewał)… więc może zamiast walczyć z tymi symbolami, zacznijmy wieszać je w miejscach, w których pasują jak kwiat do kożucha? Bez żadnego obrażania, po prostu – element dekoracji.

Wyobraziłam sobie te obrazy z Matką Boską w klubach i mięsnych. Sama rozważam uroczo kiczowaty obrazek do powieszenia w sypialni. Po raz pierwszy żałuję, że nie mam samsunga, bo gustowny case z reprodukcją obraz z Maryją mógłby chronić telefon przed upadkiem. Kupiłam za to silikonową foremkę do robienia mydełek  – jeśli jakość będzie ok, uruchomię mini-produkcję ślicznych maryjnych mydełek (i zadbam o swoją czystość, bo któż jest czystszy niż Maryja?), czekoladek, których podjadanie nie będzie dietetycznym grzeszkiem oraz świeczek.

Nigdy nie byłam bardziej przekonana, co do wystroju. Kto by pomyślał, że rozświetlony jadowicie różowym neonem “Regina” obraz tak bardzo mnie pod tym kątem oświeci. Jeśli zdejmowanie krzyży jest niemożliwe, może warto zacząć spamować symbolami wszędzie, aż ludzie będą mieć ich dość jak despacito. Tak mi dopomóż Thorze.

Ale! Robiłam też fajne rzeczy!

Przeczytałam kilka dobrych książek, wszystkie takie rekomendacje lądują na stories. Przeczytałam też kiepskie książki. Pierwszy raz rozczarował mnie Tołstoj (“Szczęście rodzinne”), ale dziko bawiłam się czytając w wannie “365 dni” i “ten dzień”, które bardzo wiele mówią o guście literackim polaków, ale pobudziły moje mięśnie przepony i krztusząc się ze śmiechu przyspieszyłam pozbywanie się wszystkiego, czego człowiek się pozbywa mając mokry kaszel.

Screen za pigout, gdzie jest też dobra recenzja tej pozycji

Dla równowagi we Wszechświecie polecam za to 21 lekcji na XXI wiek – bez dwóch zdań, to najmądrzejsza książka jaką ostatnio czytałam.

Jeśli nie lubicie płacić dużo za książki, a lubicie czytać (legalnie) to książka jest na legimi. Można uzyskać darmowy kod z biblioteki, albo pierwszy miesiąc za darmo ode mnie (tylko wtedy trzeba pamiętać o rezygnacji z usługi przed końcem tego miesiąca).
Szczegóły w moim filmiku:

Co jeszcze polecam w tym tygodniu? Tradycyjnie, pora na linki!

Emilia o tym, dlaczego fotograf nie chce dać ci wszystkich zdjęć z sesji – przyznam, że też mnie to zawsze nurtowało, teraz potrafię spojrzeć na to też z drugiej srony

Jak dostać pracę po studiach – na blogu Partyzantka – autorka zebrała aktywności, które pozwoliły jej znajomym szybko się gdzieś zaczepić po obronie.

Lepiej już było – o prognozach na 2019. Jeśli masz kredyt hipoteczny ze zmiennym oprocentowaniem, to oczywiście liczysz się z tym, że rata może się powiększyć?

Wpisy z mojego bloga:

Czy mam problem z drogimi rzeczami?

5 aplikacji, z którymi dobrze wejdziesz w nowy rok – przydatne narzędzia do lepszego snu, utrzymania celów i nawyków, budowania odporności psychicznej

I znowu miks 😉

Mocny film o reagowaniu

Zestawienie simplybeautiful, w którym się znalazłam – dziękuję!

6 tekstów z grup o naturalnym leczeniu – naturalne metody są super, jeśli stosujemy je z głową. Nikt jeszcze nie umarł od wygrzewania zatok gorącym kompresem z gorczycy, ale Thorze – róbmy takie rzeczy z głową i nie łykajmy syropu z cebuli na krztusiec. Bardzo trafne (niestety) zestawienie :<

Julia Joulenka o tym, dlaczego postanowiła zrezygnować na miesiąc z social media – i trwa w tym skubana, bo gdy potrzebowała coś ode mnie – napisała to smsem!

Jak podróżować, także na studiach – bardzo konkretny tekst z konkretnymi danymi, bez ogólników.

I o tym, dlaczego Hogwart to najfajnieszy nieistniejący budynek ever 

Na dziś to już tyle, zostawiam Was z neonem migającym w jednym z warszawskich okien w centrum miasta.

Aaaaaaa jeszcze jedno! Na WOŚP-owe aukcje wskoczyły dwie opcje – spotkanie ze mną, Patabloguje, JestuRudo, ThelittlethingsbyAnia w Sound Garden Hotel, razem z noclegiem, śniadaniem i kolacją, oraz warsztaty tworzenia “action board” które poprowadzę. Szukałam tematu na tyle uniwersalnego, by nikogo nie ograniczać i na tyle ogólnego, by pasował do osób w różnym wieku, ale przez pomyłkę wysłałam Kasi zamiast opisu swoje notatki a tamten plik skasowałam 😰. Tym bardziej jest miło, że praktycznie w ciemno i bez komunikowania o co chodzi, licytujecie już połowę biletów! Więcej opowiem za 2-3 dni, tymczasem odsyłam na charytatywne aukcje. Przypomnę, że pieniądze płyną prosto na konto WOŚP, nie moje ani hotelu, który to wszystko pomógł zorganizować. 

Buziaki!


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Czy mam problem z drogimi rzeczami?
Oświeciła mnie Maryja (i to nie jest click-bait) – [TYGODNIK]