To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Żeby nie było zgorszenia – jak księża wykorzystują seksualnie dzieci

 Daniel Pittet został przez duchownego zgwałcony po raz pierwszy gdy miał osiem lat. Jego koszmar trwał jeszcze cztery, podczas których musiał też pozować do zdjęć pornograficznych. Gdy po latach zdecydował się opisać to w książce, papież Franciszek napisał do niej przedmowę i zapowiedział walkę z pedofilią w kościele. Podkreślił, że cieszy się z odwagi Daniela do opisania tego,co go spotakło i chce aby ta historia trafiła do wielu ludzi.
Tymczasem gdy w Polsce ktoś powie coś o pedofilu w sutannie, robi się hurr-durr kościół szkalujo! 
Nie chcę powiedzieć, że Kościół jest zły. Ale pedofilia jest. A pedofilia w Kościele, to wyjątkowo straszna rzecz.
Straszna, ponieważ ze względu na specyficzną pozycję społeczną sprawcy – zazwyczaj bezkarna. Zazwyczaj z przeniesieniem winy na ofiarę. I okryta jeszcze większą zmową milczenia niż w przypadku innego sprawcy. Co pogłębia cierpienie ofiary, która nie może w nikim znaleźć oparcia.
Pamiętasz ten pierwszy raz?

Tego się nie zapomina. Miałem czternaście lat. Ksiądz widział, że w domu się nie przelewa. Zaproponował, że kupi mi nowe ubranie: spodnie, buty i marynarkę. Pretekstem był egzamin gimnazjalny. Rodzice oczywiście wiedzieli, że pojedziemy po to wszystko do Poznania. Pierwszy raz wtedy byłem w KFC. Miałem z tego frajdę. Rodziców nie byłoby na to stać. Byliśmy też na zakupach w Selgrosie. To było dla mnie coś. Jak wracaliśmy, to było dwa kilometry przed domem, skręcił do lasu. Wjechaliśmy pod taką górkę. Wtedy były tam drzewa i polna droga, dziś – osiedle domków jednorodzinnych. Stanęliśmy. Nic nie podejrzewałem, myślałem, że może wjechał za potrzebą. Ksiądz zaczął od obmacywania moich genitaliów, wyjął swojego penisa i kazał, żebym go masturbował. Wcześniej pokazał mi, jak mam to robić. Dla mnie to był szok. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem, nie wiedziałem, o co w tym chodzi. Nie miałem jeszcze inicjacji seksualnej. Nie miałem w ogóle takich doświadczeń. Czasem, gdy jeszcze razem na kupie mieszkaliśmy w tym pokoju, słyszałem, jak ojciec kochał się z matką. Niewiele jednak z tego rozumiałem. Ksiądz to wszystko poprowadził, ja mu się podporządkowałem. Potem pojechaliśmy do domu. Zachowywał się tak, jakby nic się nie stało. Zabronił mi komukolwiek o tym mówić. To miała być nasza tajemnica. Tłumaczył, że chłopcy tak robią.

Co się dalej działo?

Wszedł ze mną z zakupami do domu. Wypił z rodzicami kawę, a potem pojechał do siebie, na plebanię. Na drugi dzień kazał do siebie przyjść. Nie było żadnego „przepraszam”. Powtórzył to samo co dzień wcześniej. Miałem milczeć, wyjaśnił mi, że to zabawa chłopców, nasza tajemnica i kropka.

Pamiętasz następny raz? (…)
To fragment książki “Żeby nie było zgorszenia“. Zrzuciłam ją na czytnik i czytałam na raty podczas podróży, bo musiałam sobie to wszystko spokojnie ułożyć w głowie, a temat nie jest łatwy i nie można potraktować go naskórkowo.
Chciałam napisać, że cieszę, że taka książka powstała ale… to brzmi bardzo źle. To okropne, że był na nią materiał. To paskudne, że było o czym pisać. Ale skoro takie okropieństwa się dzieją, to trzeba o nich głośno mówić. Jak najgłośniej. Bo milczenie jest przyzwoleniem na taki stan rzeczy.
Pedofilia w Kościele to zjawisko straszne, ponieważ nie ma oficjalnych statystyk. Po pierwsze, ze względu na wstyd ofiary i jej stygmatyzację przez społeczeństwo, po drugie – ze względu na bezkarność sprawców, ofiary nie chcą przechodzić koszmaru opowiadania w kółko o tym, o czym od dawna chcą zapomnieć. Nie brak jednak beztroskich wypowiedzi jak np. katolickiego dziennikarza Marcina Przeciszewskiego

Z moich rozmów z osobami kompetentnymi czy z księżmi, biskupami… na ogół oni mówią, bo nie ma statystyk ogólnopolskich – że

w każdej pojedynczej polskiej diecezji to jest problem… no nie wiem… kilku, maksymalnie kilkunastu kapłanów. Oczywiście mówię o przypadkach wykrytych.

Jaka  w tym beztroska! Kilku, maksymalnie kilkunastu na diecezję! 
Na świecie dzieje się wiele okropnych rzeczy. I łatwiej mówi się o tych odległych, jak dzieci z Azji, które są często wykorzystywane seksualnie przez dorosłych białych ludzi.
Zależność… może ją dać pozycja w społeczeństwie, może wynikać z pieniędzy, może też wynikać z hierachii, np. w rodzinie czy w miejscu pracy.
Dorosły zawsze ma przewagę nad dzieckiem. Szczególnie, gdy jest szanowany (lubiany przez wszystkich wujek, lokalny filantrop). 
Pomyślałam, że jako pedagog-terapeuta wypiszę Wam kilka rzeczy, których NIE WOLNO pod żadnym pozorem robić.
  
1. Mówić, że nagłaśnianie przypadków pedofilii (w kościele, w szkole, w rodzinie, gdziekolwiek), to atak i szkalowanie. Ataku na czyjąś niewinność dopuścił się pedofil. Za każdym razem gdy odwracasz kota ogonem – gdzieś na świecie ginie puchata panda.

2. Ale to był dobry ksiądz/reżyser/trener!


Być może, ale to nie zmienia faktu, że był też pedofilem. Zasługi w jakiejś dziedzinie nie mają żadnego związku z pedofilią i nie mogą być okolicznością łagodzącą.

3. Ten dzieciak to patologia!


Ale wiesz, że sprawcy często wybierają właśnie takich? Z domu, w którym matka pije a ojciec bije i się raczej nie poskarży. Dzieci z niską samooceną. Jeden z opisanych w książce księży specjalnie rozpijał swoją ofiarę i częstował ją wódką. Najpierw, bo łatwiej się do niej dobrać, potem – bo alkoholik ma niską wiarygodność.

4. Pytać – po co tam szedł kolejny raz?


To jest dziecko. Nie wie. Nie rozumie. Jest w szoku. Czasami wierzy, że tak trzeba, że to jest nasza tajemnica. Że chłopcy tak robią. Nie ty jesteś od oceniania sytuacji. I nie w tym kierunku powinny iść pytania!!!! Zapytaj – dlaczego ten ksiądz wciąż to robił.

5. Mówić – wujek Zdzisiek to lubi sobie połapać za tyłki, hehe. Lepiej sama z nim nigdzie nie chodź, hehe.


Jeśli wiesz, że jakiś wujek lubi sobie pomacać dziewczynki, to nie zapraszasz go na żadne wesela, chrzciny, stypy i urodziny, tylko dajesz mu znać, że nie jest już członkiem rodziny. Jak słyszę potem, że cała wieś się śmiała, że ksiądz to lubił chłopców, to zastanawiam się – co jest kurwa takie śmieszne?
6. Odwracać głowy – nie możesz tego robić. Jeśli wiesz o czymś takim, masz obowiązek reagować. How can we sleep, when the beds are burning?

7.Mówić, że walka o odszkodowania to wyciąganie pieniędzy i negować to. Pieniądze są potrzebne, by pokryć koszty leczenia i terapii, zacząć nowe życie z dala od społeczności, która stygmatyzuje ofiarę i wytyka ją palcami. I są jakąkolwiek rekompensatą za doznane zło.
8. Opowiadać, że inni sobie jakoś z tym poradzili i wielkie mi rzeczy, trochę cię podotykał.
Po prostu bez komentarza.
A co należy robić? 
Edukować dzieci! Muszą wiedzieć, że nikt nie ma prawa dotykać intymnych części ich ciała. Edukacja seksualna to nie promowanie seksu od najmłodszych lat! To budowanie świadomości i zapobieganie takim wydarzeniom.
Mówić, że nie ma takich tajemnic, jakie ma się z innymi dorosłymi. Sytuacja, w której ksiądz podczas spowiedzi dowiaduje się jakie są tajemnice dziecka, może je szantażować i manipulować nim. A potem może zrobić takiemu wykorzystanemu dziecku zdjęcie i szantażować je dalej. Nie ma nic złego w spowiedzi, to piękne, że ludzie w coś wierzą, ale z głową. Ksiądz jest tylko człowiekiem.
Jest wielu wspaniałych duchownych, zaangażowanych i dobrych. I właśnie dlatego należy głośno mówić o złych czynach tych niedobrych. Dawać znać, że nie ma na to przyzwolenia. 

Pierwsze chwile pobytu spędziliśmy przed telewizorem. Następnie ks. Stanisław poczęstował mnie jakimś napojem, po którym poczułem się bezwładny i mocno oszołomiony. Wówczas zaprowadził mnie do łazienki, rozebrał do naga i wykąpał w wannie. Po kąpieli ułożył mnie w przygotowanym łóżku, po czym sam gdzieś poszedł. Gdy wrócił, był już rozebrany do naga i położył się obok mnie. Następnie dotykał i całował mnie w miejsca intymne po czym masturbował mnie, a potem siebie. Po tym wszystkim miałem nadzieję, że zostawi mnie w spokoju i sobie pójdzie, ale się myliłem. Po krótkiej przerwie znów zaczął mnie masturbować, a potem jeszcze raz. Gdy zaspokoił swoje potrzeby, wyszedł z łóżka, obtarł się ręcznikiem i wyszedł do drugiego pokoju. Tej nocy nie moglem zmrużyć oka. Czułem się zeszmacony, sponiewierany, splugawiony, poniżony. Modliłem się cały czas, a właściwie to był krzyk do Boga z prośbą, żeby ta noc wreszcie się skończyła. Nad ranem, gdy zrobiło się jasno, ubrałem się i chciałem wyjść, ale wtedy przyszedł ks. Stanisław i wręczył mi prezent(…)

Fragment materiałów fundacji Nie lękajcie się, która skupia ofiary duchownych-pedofilów.
Wybrałam łagodne opisy, w książce są dużo gorsze i bardziej dokładne.
Jeszcze jedno “teraz po latach im się nagle przypomniało, sławy szukają”.
Pierdolnij się w łeb i wróć tutaj jak ci przejdzie takie rozumowanie. Gwałt to trauma, gwałt na dziecku – zrujnowane życie. Jak już pisałam – odszkodowanie jest szalenie ważne, bo pozwala pokryć koszta terapii, przeniesienia się w inne miejsce, zaczęcie nowego życia. 
Uważam, że są książki, które każdy powinien przeczytać. Poznać schemat działania sprawcy, aby móc zapobiegać i chronić własne dzieci. Ksiądz to ten specyficzny przypadek zaufania, jakim dziecko darzy rodziców i krewnych. Jednak to za księdzem często “cała wieś stoi murem” a ofiara zostaje  z tym wszystkim sama, w dodatku poddana wtórnej wiktymizacji. 
Żeby nie było zgorszenia przeczytałam na Legimi, bo mam tam abonament na ebooki, ale jeśli nie przerażają cię dokładne opisy tych okropnych wydarzeń lub równie paskudne przykłady tuszowania tego przez kościół – polecam bardzo mocno. W siedmiodniowym okresie próbnym można czytać wszystko za darmo, sama na tych zasadach w legimi umieściłam własną książkę, więc to moja ulubiona opcja. Dawno żadna książka mnie nie poruszyła tak bardzo, a ponieważ nawet nieprzyjmną prawdę należy ujawniać – postanowiłam dorzucić swoją cegiełkę.
Znam osobiście ofiarę i temat mocno mnie rusza.  Polecam!
A za każdym razem gdy odwracasz głowę albo kota ogonem mówiąc, że to szkalowanie kościoła – umiera mała panda, a tobie i twojemu partnerowi opadają cycki i więdnie penis.
Sprawdzone info!

_______

I hope we live to tell the tale 


I hope we live to shout the tale 
shout shout
 Let it all out 


__________

Ojcze Święty, naruszenie mojej wstydliwości, dziecięcej niewinności, brutalne wtargnięcie w
moje życie płciowe jest szczególnym przestępstwem przeciwko prawdzie osoby ludzkiej. Dziecku, które jest najsłabszym członkiem naszego społeczeństwa, trzeba zagwarantować poszanowanie wszystkich praw. Trzeba je darzyć miłością, otaczać opieką. Wykorzystanie seksualne mnie, jako chłopca wywarło znamienny wpływ na moją seksualność i funkcjonowanie w społeczeństwie.
Wasza Świątobliwość, zdarzenia z dzieciństwa odcięły mi dostęp do wewnętrznej harmonii,
odcięły mnie od zdolności czystego kochania i zaufania. Wykorzystanie ma na mnie wpływ przez te wszystkie lata. Zdegradowana została moja psychika w sposób głęboki i trwały, zniekształcony został obraz własnej osoby i świata poprzez bycie czymś, a nie kimś. Lęk przed bliskością i brak zaufania do ludzi sprawiają, że nie mogę wejść w zdrową relację z drugą osobą. Jestem rozchwiany emocjonalnie, czuję, że jestem nic nie warty, nie godny miłości. Mam ogromny problem z koncentracją uwagi. Kto przywróci mi dzisiaj utracone dzieciństwo, utraconą niewinność? Nikt!.


Bądź na bieżąco! 
INSTAGRAMFACEBOOK
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
Skąd biorę pieniądze na podróże?
Żeby nie było zgorszenia – jak księża wykorzystują seksualnie dzieci