Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób

Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób

Ból ucha – silny, nieprzyjemny, porównywalny z okropnym bólem zęba. Nie działają na niego tabletki przeciwbólowe, modlitwy i inne praktyki. Na szczęście jest na to skuteczny sposób, który dzisiaj przedstawię. Będzie też trochę o higienie uszu.

Bólu ucha nie życzę najgorszemu wrogowi (ok, nie mam takiego, ale nie życzę nawet tym, których po prostu nie lubię). Ten rodzaj bólu jest intensywny i bardzo nieprzyjemny. Ciężko sobie pomóc, a czasami natychmiastowa wizyta u laryngologa jest po prostu niemożliwa.

Któregoś lata wybrałam się ze znajomymi nad jezioro. Pluskanie się wieczorem w jeziorze jest bardzo przyjemne – woda jest ciepła, nad tobą świecą gwiazdy…bajka.
Niestety nad ranem zamieniła się w koszmar. Zaczęłam odczuwać dość silny ból, który sama zdiagnozowałam sobie jako “ósemkę”. Bolało w tamtej okolicy, więc wniosek był szybki 🙂
Po wymacaniu sprawy językiem zrozumiałam, że żadna ósemka mi jeszcze nie rośnie. Ból narastał i szybko zrozumiałam, że boli mnie ucho, gdzieś bardzo głęboko.
Niestety, był to weekend, i zero szans na szybką wizytę u lekarza (w dodatku był to sezon urlopowy). Ból ucha był tak silny, że miałam ochotę je sobie odrąbać. 
Miałam niesamowite szczęście, że przypomniałam sobie o pewnej ludowej metodzie – ciepłej oliwie z czosnkiem. Zanim zamkniesz stronę w  obawie, że to zabobon, uprzedzę, że medycyna przebadała skuteczność leczenia zapalenia ucha za pomocą olejków i – nie ma skutków ubocznych, a ból ucha ustępuje – przykładowe badanie tutaj : http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12728112 
Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób

Ból ucha – jak się go pozbyć?

Ja polecam przelać odrobinę oliwy czosnkowej do małej szklanej buteleczki i podgrzać ją w kąpieli wodnej (zamkniętą butelkę podgrzewamy w garnku z wodą). Delikatnie podgrzaną ciesz aplikujemy po kropelce do bolącego ucha. 1-3 krople wystarczą. Po zakropleniu – trzęsiemy chwilę głową tak, by oliwa dopłynęła tam, gdzie boli. Następnie  kładziemy się zakroplonym uchem do dołu i czekamy na rozwój wydarzeń.
Ból mija po kilku minutach.
Dlaczego to działa? Ciepła oliwa pomaga rozpuścić woszczynę, oraz wydostać się ewentualnej wodzie (częsta przyczyna bólu ucha, to właśnie woda uwięziona między woskiem a błoną bębenkową). Oprócz tego – ciepła oliwa nawilża i natłuszcza przewód słuchowy. Uśmierza ból i ma działanie kojące. 
Dlaczego powinna być czosnkowa? Ponieważ ból ucha nierzadko wiąże się z jakąś bakterią. Jezioro, basen, sauna – wilgoć bardzo sprzyja bakteriom i zaprasza je do środka. W dodatku niektóre z tych miejsc (np. jeziora) mogą być zanieczyszczone. Czosnek jest naturalnym antybiotykiem i świetnie radzi sobie z podstawowymi zagrożeniami.
Czym zakroplić? Ja za pierwszym razem użyłam strzykawki, ale nie było to zbyt wygodne. Zdecydowanie polecam zakraplacz (pipetę). Sam zakraplacz kosztuje ok. 5 zł, więc taniej jest kupić olejkową odżywkę do paznokci z takim dozownikiem :). 
Skąd brać oliwę?

U mnie w domu domowa oliwa czosnkowa jest ważnym składnikiem w kuchni. Świetna do grzanek i innych potraw. Do dobrej gatunkowo oliwy dodaje się kilka ząbków czosnku (w całości i w plasterkach). Jeśli jednak ucho boli Cię teraz, zapewne nie masz czasu na samodzielne przyrządzanie czosnkowej oliwy. Spokojnie można użyć tej z marketu, zwykłej oliwy lub najlepiej – coś takiego

Ciekawostka jest taka, że najtańsze krople do ucha kosztują ok 15 zł i…zawierają w składzie głównie oliwę (lub wodny roztwór soli). Ale uwaga – 15 zł za 10 ml. Oliwy czosnkowej jest aż 250 ml, za niecałą dyszkę, więc ponad 25 x taniej. Myślę, że to spora różnica ;-).

UWAGA, znalazłam tańsze krople, ale sami sprawdźcie skład (klik) i pomyślcie czy warto.

Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób
Jak już uśmierzysz ból ucha …koniecznie udaj się do laryngologa! Ja kolejnego dnia “roboczego” niezwłocznie to zrobiłam.
Dlaczego?
Bo ból ucha może mieć wiele przyczyn – woda w uchu, infekcja bakteryjna, zapalenie zatok… ale także czasami ma podłoże neurologiczne, albo może świadczyć o raku krtani czy innego narządu. 
Laryngolog zajrzy do ucha i oceni sytuację.
Mój powiedział, że zakroplenie ucha było dobrą decyzją oraz…pouczył mnie, bym przestała tak skrupulatnie czyścić uszy!
Kompletnie tego nie zrozumiałam, więc zapytałam dlaczego. Laryngolog powiedział, że wosk w uchu jest bardzo potrzebny, bo sam chroni ucho przed bakteriami. Nadmierne czyszczenie ucha usuwa barierę ochronną i daje bakteriom zielone światło.
Prawdopodobnie właśnie to stało się nad jeziorem.

Jak prawidłowo czyścić ucho?

na pewno nie patyczkami!
Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób

Zerknij proszę na powyższy rysunek. Wyobraź sobie, co się stanie wtedy, gdy włożysz do ucha patyczek higieniczny- jestem pewna, że wepchniesz woszczynę wgłąb przewodu słuchowego. Laryngolog posiada specjalny haczyk uszny , którym może bezpiecznie usunąć nadmiar wosku.

Jednak w domowych warunkach, spokojnie wystarczy…ta sama oliwa. Można oczywiście użyć specjalnego, reklamowanego w telewizji lub innych mediach preparatu – zawiera on jednak…oliwę :). Ponownie stoisz przed wyborem – kupujesz 25x drożej w aptece, czy idziesz do spożywczaka :). Jeśli nie wierzysz, sprawdź sobie skład preparatów – zawierają albo oliwę, albo roztwór soli morskiej. W tym drugim przypadku, zastosowanie ich wtedy, gdy mamy korek z woszczyny, może doprowadzić do jego powiększenia. 
Korek, którego nie da się usunąć – bezwzględnie oznacza konieczność wizyty u laryngologa. Przed jego usunięciem i tak należy usunąć nadmiar woszczyny z przewodu słuchowego (więc zastosować oliwę, lub produkt na jej bazie).
Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób

Normalnie wosk…usuwa się sam – przesuwa się wraz ze zrogowaciałym naskórkiem w kierunku małżowiny. Czytałam kiedyś tekst naukowy, gdzie przeprowadzono proste badanie – w okolicy błony bębenkowej umieszczano maleńką kropkę atramentu i mierzono czas, w jakim przedostanie się na zewnątrz.

Jednak nie żyjemy w idealnym świecie, a ucho w odpowiedzi na zanieczyszczenia, produkuje więcej wosku niż powinno. Dlatego raz na jakiś czas (np. raz w tygodniu) warto zakroplić ucho oliwą i pomóc woszczynie się rozpuścić. Następnie kładziemy się zakroplonym uchem w dół. To, co znajdzie się blisko wyjścia, usuwamy za pomocą palca owiniętego w szmatkę ( u mnie w tej roli chusteczka nawilżana). Do ucha nie powinniśmy samodzielnie wkładać nic mniejszego niż palec wskazujący. Może to robić tylko laryngolog, który doskonale widzi wnętrze twojego ucha i ma specjalistyczny sprzęt :).

A czy oprócz oliwy, są jeszcze jakieś sposoby na ból ucha?

Ja polecam przykładać od zewnątrz (za uchem, przy szyi) szmatkę zwilżoną ciepłą wodą. Można też żuć gumę lub cukierki, żeby rozruszać te okolice.

A najważniejszym, pierwszym i koniecznym krokiem jest wizyta u lekarza!

To by było na tyle, mam nadzieję, że jeśli trafi tu kiedyś ktoś z bólem ucha, to moja pisanina przyniesie mu realną ulgę ;). Ból ucha to paskudna sprawa!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulaminźródło rysunku : bbc, 
XOXO

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
marinerosemkaaniamalujekarolciabasia 182 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
marinero
Gość
marinero

dziekuje! Pomoglo! jestem marynarzem i jestem teraz na morzu. Jedyne co mam to slaby internet i oliwe od kucharza. Buziak.uratowalas mi zycie.

semka
Gość
semka

Nigdy nie stosowałam domowych sposobów na ból ucha, bo mnie pomaga spray fonix. Sprawdza się przy infekcji ucha, podrażnieniu i nadmiarze woskowiny. Ból szybko po nim mija

karolcia
Gość
karolcia

nie wiem, do mnie jakoś domowe sposoby na ból ucha nie przemawiają. Jak mnie bolało ucho po zawianiu, to sobie psikałam spray fonix i bardzo skutecznie łagodził ból

aniamaluje
Gość

gratulacje, ten spray to sam olej 😀

basia 182
Gość
basia 182

Metoda mokrych skarpet. Po czosnku efektu nie było, ucho napierdzielało, że hej i w końcu pomogły mi właśnie te skarpety (stosowane głównie przy leczeniu przeziębienia). Moczy się stópki w ciepłej wodzie (mają się rozgrzać), na to cienkie skarpetki, które wcześniej moczyły się w lodowatej wodzie (najlepiej z kostkami lodu), na to grube skarpety (suche), natychmiast pod kołdrę i spać, powtarzać do skutku. Mi wyleczenie (całkowite i trwałe ;>) zajęło jakieś 3 dni, jeżeli coś w moim opisie jest niejasnego to internety powinny być bardziej precyzyjne (pytajcie wujka google o “mokre skarpetki przeziębienie”). Mam nadzieje, że komuś pomoże ten komentarz i… Czytaj więcej »

zoja
Gość
zoja

Mnie na ból ucha pomógł spray fonix, który mi w aptece polecono. Ma w składzie różne olejki i naprawdę szybko i skutecznie uśmierzył ból. A myślałam już, że nie obędzie się bez wizyty u laryngologa

topika
Gość
topika

jak mnie niedawno dopadł ból ucha, to zaczęłam czytać o różnych domowych sposobach, ale skończyło się na tym, że kupiłam sobie w aptece spray fonix i jak zaczęłam nim sobie psikać, to ból zaczął ustępować

renia
Gość
renia

najlepszym sposobem moim zdaniem jest po prostu stosowanie sprayu do uszu. ja na problemy z bólem ucha używam sprayu Fonix, tego w czerwonym opakowaniu. bardzo jest skuteczny i na prawdę przynosi ulgę.

Previous
Co złowiłam w lumpie za 60 groszy, dlaczego jem tyle śledzi i najgorsze ciasto świata… :)
Jak naturalnie złagodzić ból ucha? Mój sprawdzony sposób