Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Perfekcyjne cieniowane włosy… wady i zalety

 Zdjęcie po lewej przedstawia najpiękniej cieniowane włosy jakie kiedykolwiek widziałam. Całą fryzurę (z innej perspektywy) można zobaczyć tutaj, lub klikając na fotkę.
 Po co o tym piszę?
Mam mały włosowy kryzys. Zdrowie sypie mi się jak nigdy, więc i włosy lecą jak szalone. Nie mówiąc o tym, że się dwoją i troją…
W momentach kryzysu mam ochotę na jakąś zmianę fryzury. Wiem, że potem pewnie bym żałowała cięcia, ale chyba każdej kobiecie zdarza się tuż po zapuszczeniu włosów do wymarzonej długości rozważać boba itp 😉
 O notorycznych zapuszczaczkach-ścinaczkach grzywek (do których sama należę) nawet nie wspominam, bo to takie…babskie 🙂


Zawsze podobały mi się długie włosy, z tyłu cięte w półkole, ewentualnie na prosto. A jeśli lśnią i są gęste, to już ogólnie ideał 🙂 Np. te poniżej (pomijając fakt, że GL to włosy doczepiane :))
Aby zapomnieć o 


pomyśle zmiany fryzury chciałam sobie wypisać wady i zalety obu typów – równych i cieniowanych. Niestety bilans wyszedł w moim odczuciu po równo.



Włosy równej długości :

  • Końce wyglądają zdrowo
  • Nie wyślizgują się z warkoczy i upięć
  • Wysmuklają (twarz i sylwetkę)
  • Rozpuszczone zawsze wyglądają tak samo
Włosy cieniowane :
  • są “ruchome”, czyli z każdym ruchem głowy inaczej się układają (angielskie hair with motion brzmi dużo ładniej :))
  • Ładnie układają się przy twarzy
  • Ponieważ są lżejsze, łatwiej je modelować
  • Jeśli mają rozdwojone końce, bardzo ciężko jest je przyciąć i sprawiają wrażenie zniszczonych na całej długości
 Ten ostatni minus odwiódł mnie tymczasowo od pomysłu cieniowania włosów. Wyglądają  one na razie tak, więc nie przypominają ani trochę tych z pierwszego ani z drugiego zdjęcia. W ramach odmiany mam mocne postanowienie nauczenia się kilku prostych w wykonaniu fryzur/upięć, aby spełnić zachciankę odmiany i zachować swoje pasma w całości 🙂
Jakie jest Wasze zdanie na temat cieniowania? Dopóki nie zobaczyłam fryzury z dzisiejszego posta byłam zawsze na nie – smętne, cienkie strąki, emo  i inne dziwactwa zawsze mnie odstraszały od takiego cięcia. A teraz przekonałam się, że to też może wyglądać ładnie i estetycznie!


Jeśli link do fryzury nie działa, bezpośredni jest tu : http://fryzurki.blox.pl/2012/06/DLUGIE-CIENIOWANE-WLOSY-Z-GRZYWKA-LONG-LAYERD.html

PS. Polecamy niewiarygodnie tanie suszarki, lokówki i prostownice podróżne, dostępne tutaj : LINK DO OFERTY

UWAGA! 
Świetna promocja farb do włosów w Biedronce (klik)
Uściski, Ania

106
Dodaj komentarz

avatar
58 Comment threads
48 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniaOlkaAnonimowykiciaJezula Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mudi
Gość

Włosy z pierwszego zdjęcia :OOO Świetne cięcie wyglądają niesamowicie!
Ja przez jakiś czas nosiłam włosy ścięte prosto (tak wiesz jak od linijki cała długość na prosto) ale źle się tak czułam i teraz mam w literę U i od razu mi jakoś tak lepiej 🙂

Ania
Gość

Zawsze z półkolami jest problem, co nie zmienia faktu, że niekiedy da się je zasłonić w przyzwoity sposób lub dobrać inną fryzurę do kształtu głowy.

porozmawiajmyo
Gość

Mój odwieczny problem: ścinać na prosto czy cieniować, to tak jak w reklamie z sercem i rozumiem 😀

Ewalucja
Gość

M bardziej podobają się cieniowane przez ten efekt ruchomy jak to określiła, na zdjęciach takie równe wyglądają cudnie ale w życiu wydaje mi się, że są smutne.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja znam ;D moja mama (fryzjerka) potrafi świetnie cieniować włosy ;D wiem bo mam identyczne jak na zdjęciu 😉

maylet
Gość

Racja, wyglądają uroczo, ale ja jednak chcę zejść ścieniowania, a potem delikatnie wystopniować. Degażówki straszliwie zniszczyły mi włosy…
+ Aniu, farbowałaś włosy moim ukochanym kolorem – dziką śliwką! Cudowny kolor Ci wyszedł, a u mnie… nie było wcale widać!

imprevisivel
Gość

Ja tez nigdy nie mogę się zdecydować 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

może wycieniuj włosy tylko przy twarzy? Ładnie będą się układać, a na długości dalej będą równo ścięte i łatwiejsze w pielęgnacji?
Pozdrawiam,

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam bardzo mocno pocieniowane włosy i troche żałuję bo wyglądają okropnie:(
Chciałabym mieć włosy równej długości. Bardzo fajny post.
😉

Remedy
Gość

Nigdy więcej nie będę cieniować włosów! Nie dość, że przy moich suchych, sztywnych i grubych włosach wygląda to masakrycznie to fakt przez to cieniowanie rozdwojone końcówki robią właśnie ten efekt zniszczonych na całej długości włosów. Mi już na szczęście udało się je wyrównać i wyglądają o niebo lepiej :] Aczkolwiek cieniowane włosy nadal mi się podobają… ale u innych 😀

ejndzel
Gość

Ja mam prostą kreskę i chyba chciałabym wrócić do półkola, ale do cieniowania na razie już nie.. dziwnie mi się układały 😀 no i muszę się nacieszyć równymi, długimi włosami 😀

Wdowa Po Stalinie
Gość

miałam cieniowane włosy i właśnie przez to tak jak w ostatnim punkcie, rozdwojone końcówki miałam po całej długości nie było sensu przycinać ich znów…także teraz zapuszczam i już nie mam zamiaru cieniować

MassieDran
Gość

Nie zgodzę się, że przy wycieniowanych włosach trudniej jest podcinać końcówki – wystarczy wiedzieć jak cieniować i problem z głowy (metoda z kucykiem) 🙂
Fryzurę chyba najlepiej dobrać do rodzaju włosów – cienkie włosy w cieniowaniu wyglądają na jeszcze rzadsze, tak samo jak grube ścięte na prosto nie wyglądają zbyt korzystnie – o tym niestety za każdym razem się przekonuje zapuszczając swoje 🙁

MassieDran
Gość

A ja bez problemu podcinam tak końcówki 🙂 Spinam włosy w kucyka na czubku głowy i obcinam na prosto skracając końcówki o te 2 cm 🙂 Ważne jest tylko, żeby w takim kucyku na czubku wszystkie włosy były równej długości 🙂
Zdecydowanie trudniejsze wydaje mi się obcięcie włosów na prosto samemu 😛

Caught Her Eye
Gość

TO ja chyba jestem inna i bez problemu poszłabym do fryzjera wycieniować włosy 🙂 Proste włosy są piękne,ale z drugiej strony takie…przewidywalne 😉 Do mojego charakteru nie pasują grzeczne, obcięte jak od linijki włosy 🙂 A i pokręcone wyglądają o niebo lepiej!

Urszula Dabrowska
Gość

Włosy cieniowane zawsze lepiej wyglądają, przynajmniej moim zdaniem.
Moje, dość cienkie, wyglądają na bardziej gęste i puszyste. A gdy cieniuje odpowiednia fryzjerka, to już zupełnie cudo… 😉 Dlatego jak najbardziej polecam!

Jezula
Gość

Byłam u jednego raz i pozostanę mu wierna 🙂 przez pół godziny najpierw gadaliśmy odnośnie moich wyobrażeń, pokazywał mi, w czym będę dobrze wyglądać itp 🙂 facet ma bardzo dużo klientek. Rób style jego salon się nazywa 🙂

M.ina
Gość

Ja mam lekko pocieniowane włosy i dzięki temu bardziej mi się kręcą przy twarzy, z tyłem jest gorzej, ale nad nim pracuję 😉

Idalia
Gość

Pierwsze cieniowanie piękne, ale pytanie – ile czasu potrzeba i jakich środków na ułożenie w taki sposób włosów. Ja ostatnio myślę nad podcięciem na kształt U 🙂

Weronika
Gość

te ruchome włosy byłyby atutem jeśli przyrzekłabyś sobie zawsze mieć nawilżone włosy, w przeciwnym wypadku te najkrótsze włosy się o siebie ocierają, tworzy się susz i wstrętny trójkątny ogon z którego teraz wszystkie schodzą :/ nie rób cieniowania bo będziesz płakać a odrastać będą z rok czy 2

lolita76548
Gość

No właśnie gdyby nie te końcówki, które rzeczywiście dają efekt całych włosów zniszczonych to moim zdaniem lepsze by były cieniowane

zwlosem.pl
Gość

Cieniowane włosy wyglądają ładnie (tak jak na zdjęciu są super) ale jak się ułożone, same z siebie raczej mało komu tak się układają 🙂 Dlatego niestety ja co je cieniuję to potem jestem zawiedziona, że nie są jak ze zdjęć 😉

Chaton
Gość

mam rzadkie włosy, więc bałam się cieniowania, ale zrobiłam to jakiś czas temu i szczerze mówiąc byłam z tego powodu bardzo zadowolona, bo jeśli poświęciłam trochę czasu na ułożenie fryzury, to miałam najlepsze włosy w życiu 😀 niestety z cieniowanymi tak to jest, że nie zawsze ułożą się jak chcemy – poza tym zawsze jakiekolwiek układanie jest czasochłonne… powiem Ci, że ja sama cieniuje sobie włosy i sama podcinam im końcówki i daję radę 🙂

marquisdered
Gość

Wczoraj myślałam dokładnie o tym samym!:D Moja mama ma krótsze włosy i fajnie wycieniowane, ładnie "zyją" nawet najzwyczajniej spięte a moje niejednokrotnie wydają się takie ciężkie i przytłaczające!:D I przyklapnięte przy skalpie dużo bardziej, niezależnie od tego iloma SLS-owymi szamponami byśmy je umyły:)

marquisdered
Gość

Z grawitacją nawet włosomaniaczka nie wygra!:D Ja czasami wyglądam po prostu jak pudel i absolutnie nie mogę zrzucić winy na silikony!:D

Na zdrowie
Gość

Aniu nie cieniuj! To było najgorsze co mogłam zrobić pare lat temu. Faktycznie włosy były lekkie, ale gdy chodziłam do podcinania koncowek to te krotsze zostawały. Dopiero teraz gdy jestem bardziej swiadoma dbania o włosy widze jaki to byl blad. Ostatnio scianlam 10cm wlosow, a i tak mam jeszcze zniszczone koncowki, sa nawet jasniejsze od pozostalych, tragedia. Dzisiaj albo jutro ide sciac ostatnie 10 cm i mam nadzieje, ze bedzie po problemie. Bo gdybym sciela je odrazu wszystkie, te ktore byly zniszczone, to niestety mialabym krociotkie wlosy, a tego nie chcialam. Musze stopniowo, a to juz trwa naprawde wiecznosc. Takze… Czytaj więcej »

subiektywna
Gość

cieniuję włosy od 4 lat, rosną i co 6-8 miesięcy idą na cieniowanie do sprawdzonego fryzjera oczywiście. Uważam, że przy moich gęstych i skłonnych do kręcenia włosów fryzura jest dla mnie idealna. Dodatkowo, włosy długie można różnie upinać, a ułożenie fryzury przy pomocy lokówko-suszarki zajmuje mi 10 minut 🙂 żyć nie umierać! 🙂

thedarksideoflight
Gość

Ja jako kręcono-falowano-włosa akurat nie mam problemu z wybraniem cięcia 😉 Moje włosy i tak wyglądają inaczej każdego dnia, a cieniowanie dodaje lekkości i pomaga w tworzeniu się skrętów 🙂 Chociaż muszę niestety dodać, że ciężko znaleźć fryzjerkę, która zrobi to naprawdę dobrze – po cięciu degażówkami w tamtym roku dopiero po 6 miesiącach opanowałam rozdwajanie się końcówek :/

kubekczekolady
Gość

Ten ostatni minus jest dla mnie decydujacy, dlatego nigdy już nie będę cieniować.

Glamourka89
Gość

Chciałabym mieć takie włosy jak na pierwszym zdjęciu:-)

BlondHairCare
Gość

Ja wolę proste włosy w kształcie U niż cieniowane 🙂 Moje włosy, gdy są cieniowane o wiele szybciej się niszczą i wyglądają baaaardzo nieestetycznie 🙁

eve
Gość

Mialam cieniowane wlosy i do tego porozdwajane. Mimo wlasnie podciecia koncow cala gora nadal byla w oplakanym stanie. Do tego takie wlosy bardziej mi sie niszczyly. Cieniowania pozalowalam tez podczas wypadania wlosow, juz od niego bylo ich mniej a pozniej to juz wogole :/ wiec pozostane przy podcinaniu na prosto 🙂

Detroit
Gość

Co się z Tobą dzieje ?? 😉
ja wciąż jestem rozdarta, sama już nie wiem czy wolę u siebie proste czy cieniowane…

Detroit
Gość

w sensie że ostatni Twój wpis był miesiąc temu ..cóż Cię tak nam zabiera ;P;)

Homeostasis
Gość

Problem z cieniowaniem jest taki, że po każdej wizycie u fryzjera "te dłuższe" włosy wydają się coraz cieńsze… No i jeszcze problem z końcówkami :/ Jestem właśnie po pierwszym cięciu-powrocie do niecieniowanych 🙂

Sonnaille
Gość

Ja już dawno nie cieniowałam włosów! 🙂
PS. Poniekąd… Matura zdana, ale niestety nie do końca tak jak oczekiwałam. 🙁 Za przeproszeniem moje marzenia poszły się gonić. No, ale… Ktoś musi płakać, żeby ktoś mógł się cieszyć.

Sonnaille
Gość

Tak, Akademia Medyczna.
Składałam na kosmetologię, tak na wszelki wypadek, jakby już nic nie wyszło, ale nie ukrywam, że za bardzo mi się to nie widzi… Jedynie żeby iść na rok i jakoś się tam "przekimać" i poprawić maturę. Nie ma po tym pracy, a naklejać tipsów to ja nie chcę. 🙁
Dziękuję za słowa wsparcia. :* Bardzo!

Mudi
Gość

Nie wkładam w ogóle wysiłku żeby mieć dobre oceny, ja nie mam czasu się uczyć zapamiętuje z lekcji ;D Wiadomo że lepiej sie przyłożyć do matury i taki mam zamiar ;D

Mudi
Gość

No tak to jest, mój chłopak ma tak beznadziejne oceny a na studia dostanie się wszystkie kierunki które wybrał bo matura mu dobrze poszła.
Ja znowu wybrałam sobie taki kierunek że muszę się nieźle przyłożyć do nauki jak najszybciej, no i do tego mam jeszcze egzamin zawodowy którego trudniej zdać niż mature. 😀 Ale dam rade jak zawsze wiadomo 🙂

Mudi
Gość

Etnolingwistyka na UAM. Strasznie mało miejsc tam jest.
W ogóle nie wyobrażam sobie iść na jakiś kierunek nie związany z językami obcymi, a nie chce ograniczać się do jednego, a studiować paru kierunków na raz też nie chce bo boję się że nie podołam.

Mudi
Gość

No zobaczymy jak to będzie ;D Ale wierze w siebie a to najważniejsze. Jeszcze troche czasu jest.
Ewentualnie jak mi już totalnie nie pójdzie to wybiorę coś związanego z moim zawodem 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wycieniowałam sobie dzisiaj włosy i są śliczne. Jestem bardzo zadowolona 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

OGŁOSZENIE DO WSZYSTKICH UCZESTNICZEK AKCJI
"ZAPUSZCZAMY WŁOSY":

GWIAZDKI, PROSZĘ WAS O PUBLIKACJE POSTÓW O WASZYCH WŁOSOWYCH EFEKTACH:
*ZDJĘCIE AKTUALNEGO STANU WŁOSÓW,
*AKTUALNA DŁUGOŚĆ W CM,
*STOSOWANE ZABIEGI,
*ZAUWAŻONE EFEKTY! 🙂

(lub przysylanie powyzszych danych na email: soveir@o2.pl)

NA ZDJĘCIA CZEKAM DO NIEDZIELNEGO WIECZORU! PÓŹNIEJ PROSZĘ WAS O TROCHĘ CZASU BYM MOGŁA WSZYSTKO PODSUMOWAĆ 🙂

Bella
Gość

Moim zdaniem długie włosy wyglądają fajnie, kiedy są wycieniowane, bo inaczej robią się za ciężkie i wyglądają dość brzydko. Chociaż to też jest kwestia włosów, koloru i ogólnie wiele czynników o tym decyduje…

Ja u siebie cieniowania nie lubię, ale ostatnio się skusiłam, żeby włosy zrobiły się lżejsze i właśnie dostały tego wiatru 😉 Jestem zadowolona.

Twoje włosy bym wycieniowała, bo wg mnie wyglądają trochę ciężko…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oczywiście, że proste. Zainspirowało mnie zdjęcie tych włosów – http://iv.pl/images/86854851705063824472.png świetnie ścięte, taka lekka literka "U". I są optycznie gęstsze.
Ja nie mogę mieć cieniowanych, bo mam kręcone włosy, za to bardzo gęste. Dlatego obcinam powoli włosy by je wyrównać. Do tego zafunduję sobie keratynowe prostowanie włosów. (; A zdjęcie pierwsze z twojego postu – hm, widziałam podobną perukę na Allegro. W rzeczywistości ciężko jest, żeby komuś włosy się tak układały, nie wywijając w inne strony… ;/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A, i mam jeszcze pytanie – używałaś może henny ELD – "Dzika śliwka"? Jestem bardzo ciekawa efektów, gdyż mam zamiar użyć własnie tej henny. (;

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nigdy więcej nie wycieniuję włosów. Kiedyś zrobiłam błąd i wycieniowałam je na całej długości (miałam niemalże irokeza), na szczęście już prawie z niego "zeszłam" i włosy są równe. U mnie lepiej wyglądają włosy jednakowej długości – bo po prostu zdrowiej. 🙂

klaudek884
Gość

Witaj:) Moje włosy są pocieniowane na całej długości, bardzo podobają mi się takie fryzury, ale prawdę piszesz, że ich największym minusem są zniszczone końce:/ Ja właśnie zaczęłam o nie bardziej dbać, ale minie pewnie duuuużo czasu zanim wyzdrowieją.

2 beauties blog
Gość

tez mialam kiedys cieniowane, nawet baaaaardzo, ale teraz wróciłam do prostych i nie żałuje 😉
I.

Potworek
Gość

Mnie się bardzo podobają włosy cieniowane, ale nie wycieniowane tak, jak to robią zwykle panie fryzjerki w osiedlowych albo wiejskich salonach – czyli pióra. Tylko Długie włosy wycieniowane na 1/3 długości i ewentualnie z przodu bardziej. Bardzo długie włosy ścięte na prosto są takie przytłaczające, miałam coś takeigo na głowie i niestety przez to obcięłam je na boba ( z włosów niemalże do pasa), a wystarczyło dobrać fryzurę… No nic, teraz zapuszczam 😀

Joanna i Pan Lew
Gość

Hej, trafiłam tu z bloga Idalii. Ta fryzura to dla mnie ideał włosowego piękna. Niestety dla mnie chyba nieosiągalny:( W ogóle tracę nadzieję, że moje 3 włosy na krzyż są w stanie dobrze wyglądać. Nie wyglądają dobrze ani długie ani krótkie. Teraz mam całkiem długie i "przyklap" ,mnie już dobija, a cieniowanie u mnie zakończy się smętnymi strąkami, bo nie ma co cieniować. Ach….

katarina555
Gość

Kochana życzę Ci spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no teraz to się pogubiłam. Mam delikatnie podniszczone końcówki , grube, gęste i ciężkie włosy. Mam cieniować czy nie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam.Czy ktoś wie co to patera do wlosów???ostatnio mój chłopak był strzyżony z użyciem tego przedmiotu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeśli mam tzw ,, szopę" na głowie. Czy poleca pani cieniowanie? Włosy są mniej więcej do łopatek ( fale) Nie znoszę tego że zawsze gdy rozczszę włosy po jakimś czasie się po prostu lokują I skracają o ok.10 cm. Włosy mają jasny kolor obawiam się że jak mówią plotki że cieniowanie tylko dla włosów ciemnych :(( nie chciałabym prostować po cieniowaniu włosów ze względu na niszczenie się ich.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzień dobry! 🙂 Mam pytanie : ponieważ mam włosy proste do łopatek (ciemny blond) i czy poradziłabyś mi czy je obciąć? 😉 Mogłabym podać swoje zdjęcie na facebooku jeśli byś się zgodziła 🙂 Miłego dnia! ;p

Mimi K.
Gość

Wiadomo, że te ścięte po półkole wyglądają ładniej, ale odradzam! Sama sobie pocieniowałam i żałuję cholernie. Rozdwajają się szybciej, wyglądają na cieńsze i nie wyglądają zdrowo. Nie mówiąc, że te krótsze odstaja gdzie tylko się da i wyglądają strasznie niechlujnie. Problemem jest też to, że dużo pomysłów na fryzury odpada, lub trudniej je zrobić.

Previous
Przyrost włosów 1.06.2012
Perfekcyjne cieniowane włosy… wady i zalety