Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

10 kosmetyków z Twojej kuchni [ciekawe, czy znasz wszystkie]

  Które kuchenne produkty można wykorzystać jako kosmetyki? Czyli krótko o naturalnych DIY kosmetykach…gdzie DIY nie zajmuje więcej jak kilka sekund 😉

Daleka jestem od oceniania, czy naturalne kosmetyki z kuchni są lepsze, czy gorsze od drogeryjnych, i aptecznych. Po pierwsze dlatego, że nie stosuję wielu kosmetyków i mam niewielkie porównanie, po drugie dlatego, że nie ma sensu generalizować 🙂 Czasami warto wiedzieć, co można zastosować kiedy skończy się na nam peeling czy balsam do ust. 

Oto 10 produktów spożywczych, które można stosować także w celu dbania o urodę 😉


1. Soda oczyszczona

W artykule o swojej zimowej pielęgnacji wymieniłam ją jako peeling mechaniczny. Ostatnio śmiałam się na fejsie, że niestety peeling częściej funduję garnkom,blachom i patelniom niż sobie 😉 To taka smutna prawda o moim życiu, notorycznie coś przypalam. Ale soda jest bardzo fajna jako peeling, bo dodajemy do łyżeczki sody kilka kropli ciepłej wody i mieszamy do uzyskania pasty. Nakładamy ją na twarz i czekamy, aż zastygnie. A potem zwilżoną ściereczką lub gąbeczką usuwamy preparat ze skóry. Można też stosować punktowo na wypryski. To również dobry peeling dla skórek wokół paznokci czy świetny sposób na złuszczanie skóry na stopach. Lubię wymoczyć je w gorącej wodze z dodatkiem sody. Niektórzy stosują sodę do wybielania zębów, ale nie róbcie tego, bo tylko je zniszczycie. Prawdą jet natomiast fakt, ze soda delikatnie rozjaśnia skórę. Niektórzy stosują też do oczyszczania skóry głowy. A niekosmetyczna lista zastosowań sody jest równie długa 😉

2.Olej kokosowy

Dobry do demakijażu,olejowania paznokci czy jako balsam do ciała. Pięknie pachnie! Można stosować także na włosy albo smarować nim usta. Chociaż w tej materii mam innego ulubieńca 🙂

3.Jajka

Maseczka z białka działa ściągająco, żółtko bywa nakładane na włosy. Dobre na zapuchnięte poduszeczki pod oczami jest samo białko. Trzymamy kilka minut i zmywamy :).

4.Cytryna

Spray z cytryny to jeden z naturalnych sposobów na rozjaśnienie włosów . Ale moim ulubiony zastosowaniem jest wybielanie zżółkłych paznokci. Pocieram je skórką od cytryny i przebarwienia znikają. Chociaż czasem potrzeba potrzeć kilka razy 😉

5.Mleko

Chociaż raczej unikam picia mleka, lubię je jako tonik do twarzy. Wacikiem nasączony mlekiem delikatnie stempluję twarz. Skóra po takim toniku jest bardzo dobrze oczyszczona i zmatowiona. Nie ma mowy o świeceniu 🙂  Ja polecam to konkretne bez laktozy (klik)

6. Miód

Mój ulubieniec jeśli chodzi o domowe nawilżanie ust, czy nadawanie włosom delikatnych refleksów. Wymieniłam go kiedyś pisząc o najlepszych kosmetykach do pielęgnacji ust i przyznam, że zawsze kiedy używam go do jakiejś potrawy czy posłodzenia herbaty, staram się pamiętać o naniesieniu go także na wargi. Świetnie też smakuje. Oczywiście do nawilżania ust nie nadaje się niby-miód z mniszka lekarskiego (przepis pod różowym linkiem), ale pomyślałam, że warto o nim wspomnieć. Zaczyna się sezon na kaszel 😉

7. Skrobia ziemniaczana

Jest dobrym pudrem matującym, chociaż tutaj wymaga odpowiedniego rozdrobnienia. Dodana w niewielkiej ilości do kremu, nadaje skórze aksamitnej gładkości. Świetnie sprawdza się też w połączeniu z maską w roli kosmetyku, który dociąża włosy. Szczegółowe instrukcje znajdziecie na blogu Natalii

8. Kurkuma

Kurkuma jest głównym składnikiem maseczki, która pomoże ziemistej cerze odzyskać blask. Spłyca drobne zmarszczki, usuwa przebarwienia i pomaga w walce z bliznami po trądziku. Oraz samym trądzikiem.
Podstawowy przepis na maseczkę to stołowa łyżka kurkumy, odrobina ulubionego miodu i maślanki. Mieszamy aż powstanie pasta, którą nakładamy w zależności od potrzeb na całą twarz lub punktowo.
Następnie zmywamy.
Maseczka jest super, ale problem z nią jest taki, że barwi. Ręce, ręcznik, miseczkę i skórę… Polecam przeznaczyć do tej maseczki osobne naczynie i założyć rękawiczki 🙂 Aha, ja po niej zawsze zmywam twarz olejem kokosowym albo sodą, ale nie polecam nakładać przed wyjściem :)) Zabawa jest warta efektu!


9. Drożdże

Włosomaniaczki miały swoją akcję picia drożdży, ale ja polecam rozmieszane z odrobiną mleka jako maseczkę przeciwtrądzikową 🙂 


10. Cukier

Zwykły, biały rafinowany cukier ma wiele fajnych zastosowań kosmetycznych. Po pierwsze – jest świetny w roli peelingu bo raczej nie podrażnia się rozpuszcza 🙂 Można stosować po zmieszaniu z olejem kokosowym albo solo. Ja bardzo lubię stosować na usta przed nałożeniem miodu.
Cukier jest też głównym składnikiem cukrowej pasty do depilacji. Ja niestety nie umiem jej zrobić i przypalone garnki oraz czas poświęcony na taką zabawę nie wydaje mi się dobrą inwestycją 😉 

Na dzisiaj to by było na tyle 😉

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądująna “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

83
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
33 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyEwaJolanta PiastaPaniNiedoskonałaAga ta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena Kaniuk
Gość

Jeżeli chodzi o pastę cukrową to polecam ten filmik http://www.antywieszak.pl/pasta-cukrowa-do-depilacji-film/ dużo tłumaczy. od pół roku korzystam i jestem na prawdę zadowolona. c:

Zuzia P.
Gość

Ja też nie umiem przyrządzić pasty cukrowej, albo przypalam garnek, albo parzę skórę, albo po prostu nie umiem wyrywać włosków przy jej użyciu. Ja do listy dodałabym jeszcze jogurt naturalny, który świetnie sprawdza się w pielęgnacji twarzy i włosów 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Pastą cukrową depiluje się na zimno, czyli temperatura ciała 😉 ale lepiej kiedy w pomieszczeniu jest chłodniej 😉 A sama depilacja – trzeba znać kilka tricków 🙂
http://youtu.be/XDoBjMoxqvk tutaj jest to fajnie pokazane. Powodzenia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Patrycja, ale w tym salonie depilują pastą półpłynną, a jest też inna wersja pasty, gęsta do krojenia i do wyrobienia w dłoniach, ciągnie się jak plastelina albo bardziej guma do żucia, nawet nie trzeba używać pasków materiału do odrywania od skóry i taki sposób na pastę pokazuje m.in. wspomniana antywieszakowa. Oczywiście obie pasty sa do wykonania w domu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja podjęłam jakieś próby,ale na włoski na twarzy i albo do tego rodzaju depilacji muszą być dłuższe, albo coś nie wyszło. Dodam, że strasznie klei..Podejrzewam złe proporcje(za dużo cukru)

Patrycja Malinowska
Gość

Na pewno nie mogą być za krótkie i trzeba pamiętać o kierunku nakładania i odrywania. Nakładamy pod włos i odrywamy z włosem 😉

Magda Lena
Gość

O sodzie jako peelingu nie słyszałam! Wiem, że niektórzy sodą i sokiem z cytryny wybielają zęby o:P

Różowa Klara
Gość

Olej kokosowy to mój numer jeden! 🙂 Dodałabym jeszczę kawę-uwielbiam peeling kawowy 🙂

Różowa Klara
Gość

Fakt to minus, ale można pomęczyć się dla efektu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba, że się przygotuje kawowe kostki 😀 są o wiele bardziej wydajne niż płynna wersja i nie robią syfu w łazience 😀 ja je robię tak: do zaparzonej kawy (ok. 3 łyżki stołowe) dodaję potarkowaną kostkę mydła i trochę oleju kokosowego, następnie mieszam to wszystko, formuję kostki i czekam około tygodnia aż wyschną. Jest idealny!

Madou
Gość

Ja pamiętam jak pierwszy raz robiłam sobie taki peeling, pomyślałam wtedy to pierwszy i ostatni raz! Na szczęście w międzyczasie zmieniłam miejsce zamieszkania i na łazienkę z prysznicem bez zasłonki i po upaćkaniu wszystkiego teraz wystarczy tylko opłukać i jest dobrze 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam sposób, żeby wszystko nie było zbyt rozlazłe i aż tak mocno nie babrało całej łazienki. Do fusów z kawy dodaję cynamon 🙂
Cynamon wszystko ładnie skleja, robi się z tego taki trochę kisiel i się "nie rozsypuje". Cynamon nie dość, że działa antybakteryjnie, to jeszcze antycellulitowo, ale też rozgrzewa więc dziewczyny z naczynkami powinny uważać.

Jancia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do mydelka kawowego rowniez mozna dodac cynamon, wiorki kokosowe oraz olejki eteryczne – polecam Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, pokazywałaś kiedyś na instagramie pastę z suszonych pomidorów z Biedronki. Szukałam w 3 Biedrach w okolicy i w żadnej nie było tej pasty. 🙁 Możesz powiedzieć, na której mniej więcej półce ją znalazłaś?

Anna Górecka
Gość

Aniu super wpis. Kurcze znałam dosłownie kilka i chyba pierwsze co pobiegnę po olejek kokosowy, bo uwielbiam ten zapach. Miód na ustach próbowałam i uwielbiam, ale np. zółtko , sok z cytryny do włosów może i działa ale nie na moje włosy. Są po tym okropne i chropowate. Takżę nie wszystko dla każdego.
Wypróbuje chyba jeszcze kurkumę i sodę skoro polecasz.
A i peeling kawowy potwierdzam fajna sprawa, można dodatkowo owinąć się folią np :))
Ania

http://london-lavender.com

nacudia a
Gość

Stosowałam kiedyś patentu z mlecznym tonikiem i niestety, ale miałam po nim ogromny wysyp pryszczy, z którymi nie mogłam sobie za nic poradzić :(. Także radzę zachować ostrożność w tym przypadku.

Carrie
Gość

Znałam przepisy dotyczące skrobii, cytryny,miodu… o reszcie nie miałam pojęcia, więc tym ciekawiej było czegoś nowego się dowiedzieć 🙂 Wypróbuję!

Polowanie na zdrowie
Gość

Cytryna na rozszerzone pory u mnie działa. A pseudomiodem z mniszka słodziłam ostatnio wyciskany sok z aronii :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak stosujesz? Smarujesz sokiem twarz?

Katsunetka
Gość

O oleju kokosowym aż w tylu odsłonach nie pomyślałam, jak kupię znowu to popróbuje. Jedynie na włosy nakładałam. 🙂 Co do pasty cukrowej miałam kilka podejść, nawet 2 garnki które ciężko było domyć od karmelu przypalonego nawet lekko. Z cytryną czytałam świetny sposób na "tonik" do mebli, który planuje w najbliższym czasie wypróbować.

Panna Licho
Gość

Uwielbiam używać olej kokosowy do demakijażu! Zwłaszcza do wodoodpornej mascary Catrice 😉 Przy czym dla mnie to frajda tak wszystko rozmazać 😀

Klaudia / Life Essence
Gość

Ja bym dodała jeszcze płatki owsiane, odkąd codziennie rano myję nimi twarz zupełnie nie mam problemu z suchą skórą. I oczywiście peeling kawowy.

Vashti
Gość

Bardzo lubię wykorzystywać to co mam w kuchni jako kosmetyki. Najbardziej lubię miód, cytrynę, siemię lniane jajka i kakao. Moja sera ma skłonności do mocnego przesuszania, szczególnie w okresie grzewczym i wtedy mieszam "glutka" z siemienia lnianego z miodem i taką maseczkę nakładam na twarz. Muszę powiedzieć, że działa świetnie:)

Dzika Wózkowa
Gość

Znam wszystkie, a nawet więcej. Cynamon, siemię lniane, płatki owsiane, oleje u mnie działają tak samo wszystkie, łącznie z kujawskim 😉 herbaty ziołowe jako płukanki i pewnie znajdzie się masa innych pomysłów na wykorzystanie kuchennych surowców 🙂

Kocie oko
Gość

Jasna sprawa, że znam 🙂 nie ma nic lepszego dla urody niż naturalne, domowe, a na dodatek tanie jak barszcz "kosmetyki".

ja, Kosmeonautka
Gość

Bardzo lubiłam tonik z mleka, ale na dłuższą metę potwornie drażni mnie jego zapach (a nie zdarza mi się to wcale często). Warto dodać, że mleko powinno być tłuste i że generalnie ma działać na zaskórniki (u mnie był to efekt widoczniejszy nawet od matowienia).

O miodzie z mniszka słyszałam, ale co roku pojawia się ten sam problem, którego nie potrafię przeskoczyć: gdzie znaleźć polankę z mniszkami, które nie będą skażone spalinami (metale ciężkie…) ani, ze przeproszeniem, obsikane przez najróżniejsze zwierzęta? Nie mam działki ani ogródka i nie znam wystarczająco blisko nikogo kto ma… 😛

Pozytywna Mama
Gość

Mi się udało, wszystkie znam :-)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Koniecznie muszę zrobić ten miód. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiedziałam, że soda oczyszczona może być takim świetnym peelingiem, muszę wypróbować:) Ciekawi mnie tylko czy jednak nie podrażni delikatnej skóry?

Mila
Gość

Dodałabym jeszcze cynamon, z odrobiną wody to doskonała maseczka oczyszczająca. I jogurt też ma wiele zastosowań 🙂 A z Twoich propozycji znałam wszystko, czuję się taka… doświadczona 😀

Pyra Z Bzikiem
Gość

Kuchnia drugą łazienką 😀 Poza wymienioną dziesiątką [a raczej dziewiątką bo kurkumy nie używałam] miałam jeszcze kosmetyczną przygodę z oliwą-i-wszystkimi-innymi-olejami, jogurtem [z aspiryną], solą, kawą, cynamonem, proszkiem do pieczenia i majonezem o owocach i warzywach kładzionych na twarz nie wspomnę. A wiem jeszcze o żelatynie, żelu z siemienia, occie… Pewnie parę rzeczy jeszcze by się znalazło. Najdziwniejsze jest to, że są to sposoby szybkie, łatwe, tanie [patrz np. cena 150-200 ml kupnego peelingu [3 ziarnka na krzyż] a 1 kg cukru + 100 ml żelu [bo taką proporcję pasty preferuję]] i skuteczne a poza peelingiem do prawie żadnej nie wróciłam.… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Lekko skarmelizowany miód sprawdzi się też świetnie jako peeling do ust czy do twarzy. Kiedyś używałam nałogowo toniku z rumianka – parzyłam słabą herbatkę i przemywałam nią rano twarz. genialnie nawilża i łagodzi zaczerwienienia. Oprócz oleju kokosowego wymieniłabym też wszystkie inne oleje, dobrze sprawdzą się do olejowania włosów czy do OCM. Fajne maseczki do twrazy można zrobić np z awokado czy banana. Dużo zastosowań ma również siemię lniane – poza tradycyjnym stosowaniem wewnętrznym sprawdzi się w roli żelu do stylizacji czy płukanki. A i mój ukochany ,,kuchenny" kosmetyk – peeling z kawy. Nic tak cudownie nie ujędrnia i nie ożywia… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Wiem, wiem! Skrobii ziemniaczanej można użyć jako suchego szamponu :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I jako pudru transparentnego, dzięki któremu twarz jest matowa, ale satynowa w dotyku 😉

Elizabeth Lawess
Gość

Kilka produktów używanych w kosmetyce a przedstawionych przez Ciebie znałam. Jest wiele innych, ale często mamy opór przez domowymi maseczkami i uciekamy się do drogeryjnych z długą listą konserwantów. Często niesłusznie, bo dobrze przygotowane te domowe są zbawienne 🙂

positivefitlife.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No nie wierzę, że nie potrafisz zrobić pasty cukrowej ;D włącz sobie filmik na blogu antywieszak.pl i działaj. Chciałabym widzieć na tym blogu wpis pt. "pasta cukrowa – to takie proste!". Potraktuj to jako wyzwanie, gotuje się szybko i cierpliwie, wyjdzie w 15-20 minut – zapomnisz o "nie potrafię" i święcisz triumf nad owłosieniem, na parę tygodni można zapomnieć o depilacji. Perspektywa komfortu zwykle jest motywatorem do zrobienia pasty. Tylko się nie wymiguj, to ty przecież wiele razy nakłaniasz swoje czytelniczki do stawienia czoła rzeczom trudnym, niemożliwym wręcz…? ;D więc?
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakiej firmy ten peeling? Sprawdza sie? Gdzie go mozna kupic? Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie czytam komentarzy przed napisaniem swojego a tu proszę, już podano link do antywieszaka ;D mnie wyszła za drugim razem, nie poddałam się, można? Można, tylko nie sugerować się czasem w jakim ona robi pastę, u każdego może być inny, bo np. garnek inny, moc palnika, inna kuchenka itp. u mnie gotowa już w 17 minut, po pierwszym teście kropli 😉
Niki

kurka
Gość

Od siebie dorzucam jeszcze skrobię kukurydzianą jako puder transparentny solo, można ją zmieszać z cynamonem aby uzyskać kolor, cynamon działa też antybakteryjnie 🙂

Ma J.
Gość

Tak naprawdę rzadko sięgam po domowe produkty do pielęgnacji

Pat Dream
Gość

Mega przydatne informacje , chętnie wypróbuje Kilku punktów 🙂

Anya
Gość

Słyszałam o wszystkim oprócz sody oczyszczonej. Maseczka z miodu podobno jest cudowna, ale u mnie jedynie olej kokosowy w pielęgnacji funkcjonuje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu a ja chciałam ci życzyć wszystkiego najlepszego <3

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Musze kupić olej kokosowy – wszystko wiedziałam, ale nie to, że można nim zmyć paznokcie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Raczej watpliwe, pewnie chodzi o dodanie go do zmywacza.

Kinga E.
Gość

jedynie o kurkumie nie słyszałam, muszę wypróbować!

Kasia
Gość

Świetny wpis! Ja korzystam tylko z oliwy z oliwek – jako świetny balsam do ciała, na suche dłonie… Zawsze zdarzy mi się rozsmarować w rękach kilka kropel. No i jeszcze kawa! Peeling z czarnych fusów działa na jędrność i cellulit. 🙂 Wypróbuję olej kokosowy – słyszałam o nim same dobre rzeczy. 🙂

Barbara
Gość

Dorzuciłabym to tego jeszcze kawę 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Świetna jako peeling i przeciw cellulitowi 😉

Aga ta
Gość

Polecam korzystanie ze spożywczych artykułów w łazience. Ja stopniowo przerzucam się na takie kosmetyki i jestem bardzo zadowolona. Z wielu tych "specyfików", o których piszesz Aniu, sama korzystam 🙂Ze swojej strony polecam jeszcze cebulę, jako świetny składnik maseczki anty trądzikowej, która uratowała mnie przed masakrą totalną na twarzy: http://jembyzyc.blogspot.com/2014/10/cudowna-maseczka-na-tradzik-z-cebuli-i.htmlI ocet jabłkowy, jako tonik do twarzy i całego ciała. Zawiera wiele witamin i odżywczych składników, odżywia skórę, a dzięki kwaśnemu odczynowi działa antybakteryjnie 🙂 Dzięki niemu prawie nie muszę używać balsamów, jedynie od czasu do czasu olej kokosowy 🙂Zawsze lepiej zastąpić chemiczny kosmetyk czymś naturalnym, co można też zjeść, ponieważ przez… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ocet jabłkowy – używałam do twarzy, całkiem fajnie, tylko u mnie niestety zapach pozostaje i odstrasza ludzi – nie każdy toleruje takie zapachy; ale jako tonik do ciała? Dobrze zrozumiałam?

Aga ta
Gość

Ja używam rozcieńczonego pół na pół z wodą i nie czuć go w ogóle po chwili. Jak kładę się spać po kąpieli to mąż nic nie czuje 🙂
A masz ocet własnej roboty, czy sklepowy? Te sklepowe strasznie śmierdzą, nawet te ze sklepów ze zdrową żywnością. Domowe pachną jabłkami 🙂
Używam do całego ciała, dobrze zrozumiałaś 🙂 Świetnie odżywia skórę 🙂

Aga ta
Gość

Kiedyś korzystałam z jakichś przepisów na stronach internetowych, ale teraz robię tak: jabłka myję dokładnie, przekrawam na ćwiartki i te ćwiartki na jakieś 3 kawałki jeszcze (nawet gniazd nasiennych nie usuwam), zalewam do przegotowaną wodą i przykrywam ściereczką, żeby muszki owocówki nie wlatywały. Przez pierwszy tydzień codziennie, albo nawet rano i wieczorem trzeba porządnie zamieszać jabłka (nie metalową łyżką). Jak już opadną na dno, to mieszać nie trzeba w ogóle 🙂 I po m-cu mamy ocet 🙂 Bardzo łatwe do zrobienia 🙂Mieszać trzeba, żeby nie zapleśniały jabłka, które wystają z wody.Do kolejnego nastawu można dolać trochę octu, to szybciej zacznie… Czytaj więcej »

Patrycja Malinowska
Gość

Hej Aniu!
Maseczka z drożdży jest naprawdę świetna, o jej właściwościach już jakiś czas temu pisałam u siebie na blogu, niestety trzeba uważać, ponieważ może uczulać i podrażniać. Do tej maseczki można dodać miód. Natomiast jeśli chodzi o pastę cukrową, to z moich doświadczeń najlepsza jest ta z Alexandria Professional. Dosyć łatwo nią depilować, bo tego też niestety trzeba się wyuczyć. Praktyka, praktyka, praktyka. Oprócz depilacji pasta cukrowa to świetny sposób na peeling. Jaka skóra jest po niej delikatna 🙂
PS. Tutaj na filmiku fajnie jest pokazane co i jak 😉 http://youtu.be/XDoBjMoxqvk

Patrycja Malinowska
Gość

AAA mi jeszcze zabrakło oleju lnianego 🙂

Karolina
Gość

Maseczka z kurkumy jest świetna. Świetny i bardzo tani sposób na pozbycie sie przebarwień 😉

KasiaS1980
Gość

Większość trików znałam, jedynie maseczka z kurkumy jest dla mnie pewną nowością i na pewno z wielką chęcią ją wypróbuję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Maseczka z kurkumy jest spoko, tylko że… Nie dla osób o bardzo jasnej karnacji w tonacji żółtej. Jeden jedyny raz zrobiłam maskę z kurkumą w składzie. Przez 3 dni nie wychodziłam z domu, bo wyglądałam, jakbym była brudna i ciemnożółta. Nie dały rady: peeling cukrowy, kawowy, cytryna i maślanka. Zeszło całkowicie dopiero po 3 dniach… Także, jeśli macie baardzo jasną cerę, to zastanówcie się dwa razy 😉
Finka

Malwina
Gość
Malwina

Moim hitem są na pewno drożdże bardzo lubię taką maseczkę na twarz. A peeling robie cukier+oliwka, skóra po tym taaaka mięciutka. Cały czas zastanawiam się nad zakupem oleju kokosowego- słyszałam też,że świetnie się na nim smaży naleśniki i racuchy!
Aniu czy ty czasem nie byłaś tak z godzinkę temu -16 – w okolicach placu Weyssenhoffa- w koczku i jasnym płaszczu? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cudowne jest mycie się miodem i mlekiem – przy wannie szklanka wystarczy, by skóra była inna – miększa, bardziej aksamitna…
A jak się skończy mój ulubiony żel z Dove i ruszyć mi się nie chce, to myję się… miodem 😀 – usuwa brud i brzydkie zapachy bardzo dobrze, nie wysusza, nie bardzo się lepi zmieszany z wodą – skóra fajnie reaguje na taką odmianę!

aleksandraag
Gość

o wielu tych rzeczach słyszałam 🙂 natura to dobro! nie modyfikowane ustrojstwo..

PaniNiedoskonała
Gość

soda jest również doskonała na wypryski 🙂

Jolanta Piasta
Gość

Nie wiem, czy ktoś tu wspomniał, ale rewelacją na niedoskonałości skóry są płatki owsiane! Działają cuda na mojej twarzy! Dopisuję je do powyższego, zacnego grona 😉

Ewa
Gość

Tylko zastosowanie kurkumy mnie zaskoczyło, muszę wypróbować. A moje garnki również często maja peeling 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziekuje za fajne triki sama nie wiedziałam a znacie jakies na szybko przetłuszczanie się wlosow

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to że soda oczyszczona niszczy zęby to mit.

Previous
Jak przytyć? Co jeść aby to zrobić i jak stałam się skinny-fat…
10 kosmetyków z Twojej kuchni   [ciekawe, czy znasz wszystkie]