Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

10 kosmetyków z Twojej kuchni [ciekawe, czy znasz wszystkie]

  Które kuchenne produkty można wykorzystać jako kosmetyki? Czyli krótko o naturalnych DIY kosmetykach…gdzie DIY nie zajmuje więcej jak kilka sekund 😉

Daleka jestem od oceniania, czy naturalne kosmetyki z kuchni są lepsze, czy gorsze od drogeryjnych, i aptecznych. Po pierwsze dlatego, że nie stosuję wielu kosmetyków i mam niewielkie porównanie, po drugie dlatego, że nie ma sensu generalizować 🙂 Czasami warto wiedzieć, co można zastosować kiedy skończy się na nam peeling czy balsam do ust. 

Oto 10 produktów spożywczych, które można stosować także w celu dbania o urodę 😉


1. Soda oczyszczona

W artykule o swojej zimowej pielęgnacji wymieniłam ją jako peeling mechaniczny. Ostatnio śmiałam się na fejsie, że niestety peeling częściej funduję garnkom,blachom i patelniom niż sobie 😉 To taka smutna prawda o moim życiu, notorycznie coś przypalam. Ale soda jest bardzo fajna jako peeling, bo dodajemy do łyżeczki sody kilka kropli ciepłej wody i mieszamy do uzyskania pasty. Nakładamy ją na twarz i czekamy, aż zastygnie. A potem zwilżoną ściereczką lub gąbeczką usuwamy preparat ze skóry. Można też stosować punktowo na wypryski. To również dobry peeling dla skórek wokół paznokci czy świetny sposób na złuszczanie skóry na stopach. Lubię wymoczyć je w gorącej wodze z dodatkiem sody. Niektórzy stosują sodę do wybielania zębów, ale nie róbcie tego, bo tylko je zniszczycie. Prawdą jet natomiast fakt, ze soda delikatnie rozjaśnia skórę. Niektórzy stosują też do oczyszczania skóry głowy. A niekosmetyczna lista zastosowań sody jest równie długa 😉

2.Olej kokosowy

Dobry do demakijażu,olejowania paznokci czy jako balsam do ciała. Pięknie pachnie! Można stosować także na włosy albo smarować nim usta. Chociaż w tej materii mam innego ulubieńca 🙂

3.Jajka

Maseczka z białka działa ściągająco, żółtko bywa nakładane na włosy. Dobre na zapuchnięte poduszeczki pod oczami jest samo białko. Trzymamy kilka minut i zmywamy :).

4.Cytryna

Spray z cytryny to jeden z naturalnych sposobów na rozjaśnienie włosów . Ale moim ulubiony zastosowaniem jest wybielanie zżółkłych paznokci. Pocieram je skórką od cytryny i przebarwienia znikają. Chociaż czasem potrzeba potrzeć kilka razy 😉

5.Mleko

Chociaż raczej unikam picia mleka, lubię je jako tonik do twarzy. Wacikiem nasączony mlekiem delikatnie stempluję twarz. Skóra po takim toniku jest bardzo dobrze oczyszczona i zmatowiona. Nie ma mowy o świeceniu 🙂  Ja polecam to konkretne bez laktozy (klik)

6. Miód

Mój ulubieniec jeśli chodzi o domowe nawilżanie ust, czy nadawanie włosom delikatnych refleksów. Wymieniłam go kiedyś pisząc o najlepszych kosmetykach do pielęgnacji ust i przyznam, że zawsze kiedy używam go do jakiejś potrawy czy posłodzenia herbaty, staram się pamiętać o naniesieniu go także na wargi. Świetnie też smakuje. Oczywiście do nawilżania ust nie nadaje się niby-miód z mniszka lekarskiego (przepis pod różowym linkiem), ale pomyślałam, że warto o nim wspomnieć. Zaczyna się sezon na kaszel 😉

7. Skrobia ziemniaczana

Jest dobrym pudrem matującym, chociaż tutaj wymaga odpowiedniego rozdrobnienia. Dodana w niewielkiej ilości do kremu, nadaje skórze aksamitnej gładkości. Świetnie sprawdza się też w połączeniu z maską w roli kosmetyku, który dociąża włosy. Szczegółowe instrukcje znajdziecie na blogu Natalii

8. Kurkuma

Kurkuma jest głównym składnikiem maseczki, która pomoże ziemistej cerze odzyskać blask. Spłyca drobne zmarszczki, usuwa przebarwienia i pomaga w walce z bliznami po trądziku. Oraz samym trądzikiem.
Podstawowy przepis na maseczkę to stołowa łyżka kurkumy, odrobina ulubionego miodu i maślanki. Mieszamy aż powstanie pasta, którą nakładamy w zależności od potrzeb na całą twarz lub punktowo.
Następnie zmywamy.
Maseczka jest super, ale problem z nią jest taki, że barwi. Ręce, ręcznik, miseczkę i skórę… Polecam przeznaczyć do tej maseczki osobne naczynie i założyć rękawiczki 🙂 Aha, ja po niej zawsze zmywam twarz olejem kokosowym albo sodą, ale nie polecam nakładać przed wyjściem :)) Zabawa jest warta efektu!


9. Drożdże

Włosomaniaczki miały swoją akcję picia drożdży, ale ja polecam rozmieszane z odrobiną mleka jako maseczkę przeciwtrądzikową 🙂 


10. Cukier

Zwykły, biały rafinowany cukier ma wiele fajnych zastosowań kosmetycznych. Po pierwsze – jest świetny w roli peelingu bo raczej nie podrażnia się rozpuszcza 🙂 Można stosować po zmieszaniu z olejem kokosowym albo solo. Ja bardzo lubię stosować na usta przed nałożeniem miodu.
Cukier jest też głównym składnikiem cukrowej pasty do depilacji. Ja niestety nie umiem jej zrobić i przypalone garnki oraz czas poświęcony na taką zabawę nie wydaje mi się dobrą inwestycją 😉 

Na dzisiaj to by było na tyle 😉

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądująna “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

83
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
33 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyEwaJolanta PiastaPaniNiedoskonałaAga ta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena Kaniuk
Gość

Jeżeli chodzi o pastę cukrową to polecam ten filmik http://www.antywieszak.pl/pasta-cukrowa-do-depilacji-film/ dużo tłumaczy. od pół roku korzystam i jestem na prawdę zadowolona. c:

Zuzia P.
Gość

Ja też nie umiem przyrządzić pasty cukrowej, albo przypalam garnek, albo parzę skórę, albo po prostu nie umiem wyrywać włosków przy jej użyciu. Ja do listy dodałabym jeszcze jogurt naturalny, który świetnie sprawdza się w pielęgnacji twarzy i włosów 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Pastą cukrową depiluje się na zimno, czyli temperatura ciała 😉 ale lepiej kiedy w pomieszczeniu jest chłodniej 😉 A sama depilacja – trzeba znać kilka tricków 🙂
http://youtu.be/XDoBjMoxqvk tutaj jest to fajnie pokazane. Powodzenia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Patrycja, ale w tym salonie depilują pastą półpłynną, a jest też inna wersja pasty, gęsta do krojenia i do wyrobienia w dłoniach, ciągnie się jak plastelina albo bardziej guma do żucia, nawet nie trzeba używać pasków materiału do odrywania od skóry i taki sposób na pastę pokazuje m.in. wspomniana antywieszakowa. Oczywiście obie pasty sa do wykonania w domu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja podjęłam jakieś próby,ale na włoski na twarzy i albo do tego rodzaju depilacji muszą być dłuższe, albo coś nie wyszło. Dodam, że strasznie klei..Podejrzewam złe proporcje(za dużo cukru)

Patrycja Malinowska
Gość

Na pewno nie mogą być za krótkie i trzeba pamiętać o kierunku nakładania i odrywania. Nakładamy pod włos i odrywamy z włosem 😉

Magda Lena
Gość

O sodzie jako peelingu nie słyszałam! Wiem, że niektórzy sodą i sokiem z cytryny wybielają zęby o:P

Różowa Klara
Gość

Olej kokosowy to mój numer jeden! 🙂 Dodałabym jeszczę kawę-uwielbiam peeling kawowy 🙂

Różowa Klara
Gość

Fakt to minus, ale można pomęczyć się dla efektu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba, że się przygotuje kawowe kostki 😀 są o wiele bardziej wydajne niż płynna wersja i nie robią syfu w łazience 😀 ja je robię tak: do zaparzonej kawy (ok. 3 łyżki stołowe) dodaję potarkowaną kostkę mydła i trochę oleju kokosowego, następnie mieszam to wszystko, formuję kostki i czekam około tygodnia aż wyschną. Jest idealny!

Madou
Gość

Ja pamiętam jak pierwszy raz robiłam sobie taki peeling, pomyślałam wtedy to pierwszy i ostatni raz! Na szczęście w międzyczasie zmieniłam miejsce zamieszkania i na łazienkę z prysznicem bez zasłonki i po upaćkaniu wszystkiego teraz wystarczy tylko opłukać i jest dobrze 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam sposób, żeby wszystko nie było zbyt rozlazłe i aż tak mocno nie babrało całej łazienki. Do fusów z kawy dodaję cynamon 🙂
Cynamon wszystko ładnie skleja, robi się z tego taki trochę kisiel i się "nie rozsypuje". Cynamon nie dość, że działa antybakteryjnie, to jeszcze antycellulitowo, ale też rozgrzewa więc dziewczyny z naczynkami powinny uważać.

Jancia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do mydelka kawowego rowniez mozna dodac cynamon, wiorki kokosowe oraz olejki eteryczne – polecam Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, pokazywałaś kiedyś na instagramie pastę z suszonych pomidorów z Biedronki. Szukałam w 3 Biedrach w okolicy i w żadnej nie było tej pasty. 🙁 Możesz powiedzieć, na której mniej więcej półce ją znalazłaś?

Anna Górecka
Gość

Aniu super wpis. Kurcze znałam dosłownie kilka i chyba pierwsze co pobiegnę po olejek kokosowy, bo uwielbiam ten zapach. Miód na ustach próbowałam i uwielbiam, ale np. zółtko , sok z cytryny do włosów może i działa ale nie na moje włosy. Są po tym okropne i chropowate. Takżę nie wszystko dla każdego.
Wypróbuje chyba jeszcze kurkumę i sodę skoro polecasz.
A i peeling kawowy potwierdzam fajna sprawa, można dodatkowo owinąć się folią np :))
Ania

http://london-lavender.com

nacudia a
Gość

Stosowałam kiedyś patentu z mlecznym tonikiem i niestety, ale miałam po nim ogromny wysyp pryszczy, z którymi nie mogłam sobie za nic poradzić :(. Także radzę zachować ostrożność w tym przypadku.

Carrie
Gość

Znałam przepisy dotyczące skrobii, cytryny,miodu… o reszcie nie miałam pojęcia, więc tym ciekawiej było czegoś nowego się dowiedzieć 🙂 Wypróbuję!

Polowanie na zdrowie
Gość

Cytryna na rozszerzone pory u mnie działa. A pseudomiodem z mniszka słodziłam ostatnio wyciskany sok z aronii :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak stosujesz? Smarujesz sokiem twarz?

Katsunetka
Gość

O oleju kokosowym aż w tylu odsłonach nie pomyślałam, jak kupię znowu to popróbuje. Jedynie na włosy nakładałam. 🙂 Co do pasty cukrowej miałam kilka podejść, nawet 2 garnki które ciężko było domyć od karmelu przypalonego nawet lekko. Z cytryną czytałam świetny sposób na "tonik" do mebli, który planuje w najbliższym czasie wypróbować.

Panna Licho
Gość

Uwielbiam używać olej kokosowy do demakijażu! Zwłaszcza do wodoodpornej mascary Catrice 😉 Przy czym dla mnie to frajda tak wszystko rozmazać 😀

Klaudia / Life Essence
Gość

Ja bym dodała jeszcze płatki owsiane, odkąd codziennie rano myję nimi twarz zupełnie nie mam problemu z suchą skórą. I oczywiście peeling kawowy.

Vashti
Gość

Bardzo lubię wykorzystywać to co mam w kuchni jako kosmetyki. Najbardziej lubię miód, cytrynę, siemię lniane jajka i kakao. Moja sera ma skłonności do mocnego przesuszania, szczególnie w okresie grzewczym i wtedy mieszam "glutka" z siemienia lnianego z miodem i taką maseczkę nakładam na twarz. Muszę powiedzieć, że działa świetnie:)

Dzika Wózkowa
Gość

Znam wszystkie, a nawet więcej. Cynamon, siemię lniane, płatki owsiane, oleje u mnie działają tak samo wszystkie, łącznie z kujawskim 😉 herbaty ziołowe jako płukanki i pewnie znajdzie się masa innych pomysłów na wykorzystanie kuchennych surowców 🙂

Kocie oko
Gość

Jasna sprawa, że znam 🙂 nie ma nic lepszego dla urody niż naturalne, domowe, a na dodatek tanie jak barszcz "kosmetyki".

ja, Kosmeonautka
Gość

Bardzo lubiłam tonik z mleka, ale na dłuższą metę potwornie drażni mnie jego zapach (a nie zdarza mi się to wcale często). Warto dodać, że mleko powinno być tłuste i że generalnie ma działać na zaskórniki (u mnie był to efekt widoczniejszy nawet od matowienia).

O miodzie z mniszka słyszałam, ale co roku pojawia się ten sam problem, którego nie potrafię przeskoczyć: gdzie znaleźć polankę z mniszkami, które nie będą skażone spalinami (metale ciężkie…) ani, ze przeproszeniem, obsikane przez najróżniejsze zwierzęta? Nie mam działki ani ogródka i nie znam wystarczająco blisko nikogo kto ma… 😛

Pozytywna Mama
Gość

Mi się udało, wszystkie znam :-)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Koniecznie muszę zrobić ten miód. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiedziałam, że soda oczyszczona może być takim świetnym peelingiem, muszę wypróbować:) Ciekawi mnie tylko czy jednak nie podrażni delikatnej skóry?

Mila
Gość

Dodałabym jeszcze cynamon, z odrobiną wody to doskonała maseczka oczyszczająca. I jogurt też ma wiele zastosowań 🙂 A z Twoich propozycji znałam wszystko, czuję się taka… doświadczona 😀

Pyra Z Bzikiem
Gość

Kuchnia drugą łazienką 😀 Poza wymienioną dziesiątką [a raczej dziewiątką bo kurkumy nie używałam] miałam jeszcze kosmetyczną przygodę z oliwą-i-wszystkimi-innymi-olejami, jogurtem [z aspiryną], solą, kawą, cynamonem, proszkiem do pieczenia i majonezem o owocach i warzywach kładzionych na twarz nie wspomnę. A wiem jeszcze o żelatynie, żelu z siemienia, occie… Pewnie parę rzeczy jeszcze by się znalazło. Najdziwniejsze jest to, że są to sposoby szybkie, łatwe, tanie [patrz np. cena 150-200 ml kupnego peelingu [3 ziarnka na krzyż] a 1 kg cukru + 100 ml żelu [bo taką proporcję pasty preferuję]] i skuteczne a poza peelingiem do prawie żadnej nie wróciłam.… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Lekko skarmelizowany miód sprawdzi się też świetnie jako peeling do ust czy do twarzy. Kiedyś używałam nałogowo toniku z rumianka – parzyłam słabą herbatkę i przemywałam nią rano twarz. genialnie nawilża i łagodzi zaczerwienienia. Oprócz oleju kokosowego wymieniłabym też wszystkie inne oleje, dobrze sprawdzą się do olejowania włosów czy do OCM. Fajne maseczki do twrazy można zrobić np z awokado czy banana. Dużo zastosowań ma również siemię lniane – poza tradycyjnym stosowaniem wewnętrznym sprawdzi się w roli żelu do stylizacji czy płukanki. A i mój ukochany ,,kuchenny" kosmetyk – peeling z kawy. Nic tak cudownie nie ujędrnia i nie ożywia… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Wiem, wiem! Skrobii ziemniaczanej można użyć jako suchego szamponu :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I jako pudru transparentnego, dzięki któremu twarz jest matowa, ale satynowa w dotyku 😉

Elizabeth Lawess
Gość

Kilka produktów używanych w kosmetyce a przedstawionych przez Ciebie znałam. Jest wiele innych, ale często mamy opór przez domowymi maseczkami i uciekamy się do drogeryjnych z długą listą konserwantów. Często niesłusznie, bo dobrze przygotowane te domowe są zbawienne 🙂

positivefitlife.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No nie wierzę, że nie potrafisz zrobić pasty cukrowej ;D włącz sobie filmik na blogu antywieszak.pl i działaj. Chciałabym widzieć na tym blogu wpis pt. "pasta cukrowa – to takie proste!". Potraktuj to jako wyzwanie, gotuje się szybko i cierpliwie, wyjdzie w 15-20 minut – zapomnisz o "nie potrafię" i święcisz triumf nad owłosieniem, na parę tygodni można zapomnieć o depilacji. Perspektywa komfortu zwykle jest motywatorem do zrobienia pasty. Tylko się nie wymiguj, to ty przecież wiele razy nakłaniasz swoje czytelniczki do stawienia czoła rzeczom trudnym, niemożliwym wręcz…? ;D więc?
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakiej firmy ten peeling? Sprawdza sie? Gdzie go mozna kupic? Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie czytam komentarzy przed napisaniem swojego a tu proszę, już podano link do antywieszaka ;D mnie wyszła za drugim razem, nie poddałam się, można? Można, tylko nie sugerować się czasem w jakim ona robi pastę, u każdego może być inny, bo np. garnek inny, moc palnika, inna kuchenka itp. u mnie gotowa już w 17 minut, po pierwszym teście kropli 😉
Niki

kurka
Gość

Od siebie dorzucam jeszcze skrobię kukurydzianą jako puder transparentny solo, można ją zmieszać z cynamonem aby uzyskać kolor, cynamon działa też antybakteryjnie 🙂

Ma J.
Gość

Tak naprawdę rzadko sięgam po domowe produkty do pielęgnacji

Pat Dream
Gość

Mega przydatne informacje , chętnie wypróbuje Kilku punktów 🙂

Anya
Gość

Słyszałam o wszystkim oprócz sody oczyszczonej. Maseczka z miodu podobno jest cudowna, ale u mnie jedynie olej kokosowy w pielęgnacji funkcjonuje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu a ja chciałam ci życzyć wszystkiego najlepszego <3

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Musze kupić olej kokosowy – wszystko wiedziałam, ale nie to, że można nim zmyć paznokcie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Raczej watpliwe, pewnie chodzi o dodanie go do zmywacza.

Kinga E.
Gość

jedynie o kurkumie nie słyszałam, muszę wypróbować!

Kasia
Gość

Świetny wpis! Ja korzystam tylko z oliwy z oliwek – jako świetny balsam do ciała, na suche dłonie… Zawsze zdarzy mi się rozsmarować w rękach kilka kropel. No i jeszcze kawa! Peeling z czarnych fusów działa na jędrność i cellulit. 🙂 Wypróbuję olej kokosowy – słyszałam o nim same dobre rzeczy. 🙂

Barbara
Gość

Dorzuciłabym to tego jeszcze kawę 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Świetna jako peeling i przeciw cellulitowi 😉

Aga ta
Gość

Polecam korzystanie ze spożywczych artykułów w łazience. Ja stopniowo przerzucam się na takie kosmetyki i jestem bardzo zadowolona. Z wielu tych "specyfików", o których piszesz Aniu, sama korzystam 🙂Ze swojej strony polecam jeszcze cebulę, jako świetny składnik maseczki anty trądzikowej, która uratowała mnie przed masakrą totalną na twarzy: http://jembyzyc.blogspot.com/2014/10/cudowna-maseczka-na-tradzik-z-cebuli-i.htmlI ocet jabłkowy, jako tonik do twarzy i całego ciała. Zawiera wiele witamin i odżywczych składników, odżywia skórę, a dzięki kwaśnemu odczynowi działa antybakteryjnie 🙂 Dzięki niemu prawie nie muszę używać balsamów, jedynie od czasu do czasu olej kokosowy 🙂Zawsze lepiej zastąpić chemiczny kosmetyk czymś naturalnym, co można też zjeść, ponieważ przez… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ocet jabłkowy – używałam do twarzy, całkiem fajnie, tylko u mnie niestety zapach pozostaje i odstrasza ludzi – nie każdy toleruje takie zapachy; ale jako tonik do ciała? Dobrze zrozumiałam?

Aga ta
Gość

Ja używam rozcieńczonego pół na pół z wodą i nie czuć go w ogóle po chwili. Jak kładę się spać po kąpieli to mąż nic nie czuje 🙂
A masz ocet własnej roboty, czy sklepowy? Te sklepowe strasznie śmierdzą, nawet te ze sklepów ze zdrową żywnością. Domowe pachną jabłkami 🙂
Używam do całego ciała, dobrze zrozumiałaś 🙂 Świetnie odżywia skórę 🙂

Aga ta
Gość

Kiedyś korzystałam z jakichś przepisów na stronach internetowych, ale teraz robię tak: jabłka myję dokładnie, przekrawam na ćwiartki i te ćwiartki na jakieś 3 kawałki jeszcze (nawet gniazd nasiennych nie usuwam), zalewam do przegotowaną wodą i przykrywam ściereczką, żeby muszki owocówki nie wlatywały. Przez pierwszy tydzień codziennie, albo nawet rano i wieczorem trzeba porządnie zamieszać jabłka (nie metalową łyżką). Jak już opadną na dno, to mieszać nie trzeba w ogóle 🙂 I po m-cu mamy ocet 🙂 Bardzo łatwe do zrobienia 🙂Mieszać trzeba, żeby nie zapleśniały jabłka, które wystają z wody.Do kolejnego nastawu można dolać trochę octu, to szybciej zacznie… Czytaj więcej »

Patrycja Malinowska
Gość

Hej Aniu!
Maseczka z drożdży jest naprawdę świetna, o jej właściwościach już jakiś czas temu pisałam u siebie na blogu, niestety trzeba uważać, ponieważ może uczulać i podrażniać. Do tej maseczki można dodać miód. Natomiast jeśli chodzi o pastę cukrową, to z moich doświadczeń najlepsza jest ta z Alexandria Professional. Dosyć łatwo nią depilować, bo tego też niestety trzeba się wyuczyć. Praktyka, praktyka, praktyka. Oprócz depilacji pasta cukrowa to świetny sposób na peeling. Jaka skóra jest po niej delikatna 🙂
PS. Tutaj na filmiku fajnie jest pokazane co i jak 😉 http://youtu.be/XDoBjMoxqvk

Patrycja Malinowska
Gość

AAA mi jeszcze zabrakło oleju lnianego 🙂

Karolina
Gość

Maseczka z kurkumy jest świetna. Świetny i bardzo tani sposób na pozbycie sie przebarwień 😉

KasiaS1980
Gość

Większość trików znałam, jedynie maseczka z kurkumy jest dla mnie pewną nowością i na pewno z wielką chęcią ją wypróbuję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Maseczka z kurkumy jest spoko, tylko że… Nie dla osób o bardzo jasnej karnacji w tonacji żółtej. Jeden jedyny raz zrobiłam maskę z kurkumą w składzie. Przez 3 dni nie wychodziłam z domu, bo wyglądałam, jakbym była brudna i ciemnożółta. Nie dały rady: peeling cukrowy, kawowy, cytryna i maślanka. Zeszło całkowicie dopiero po 3 dniach… Także, jeśli macie baardzo jasną cerę, to zastanówcie się dwa razy 😉
Finka

Malwina
Gość
Malwina

Moim hitem są na pewno drożdże bardzo lubię taką maseczkę na twarz. A peeling robie cukier+oliwka, skóra po tym taaaka mięciutka. Cały czas zastanawiam się nad zakupem oleju kokosowego- słyszałam też,że świetnie się na nim smaży naleśniki i racuchy!
Aniu czy ty czasem nie byłaś tak z godzinkę temu -16 – w okolicach placu Weyssenhoffa- w koczku i jasnym płaszczu? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cudowne jest mycie się miodem i mlekiem – przy wannie szklanka wystarczy, by skóra była inna – miększa, bardziej aksamitna…
A jak się skończy mój ulubiony żel z Dove i ruszyć mi się nie chce, to myję się… miodem 😀 – usuwa brud i brzydkie zapachy bardzo dobrze, nie wysusza, nie bardzo się lepi zmieszany z wodą – skóra fajnie reaguje na taką odmianę!

aleksandraag
Gość

o wielu tych rzeczach słyszałam 🙂 natura to dobro! nie modyfikowane ustrojstwo..

PaniNiedoskonała
Gość

soda jest również doskonała na wypryski 🙂

Jolanta Piasta
Gość

Nie wiem, czy ktoś tu wspomniał, ale rewelacją na niedoskonałości skóry są płatki owsiane! Działają cuda na mojej twarzy! Dopisuję je do powyższego, zacnego grona 😉

Ewa
Gość

Tylko zastosowanie kurkumy mnie zaskoczyło, muszę wypróbować. A moje garnki również często maja peeling 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziekuje za fajne triki sama nie wiedziałam a znacie jakies na szybko przetłuszczanie się wlosow

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to że soda oczyszczona niszczy zęby to mit.

Previous
Jak przytyć? Co jeść aby to zrobić i jak stałam się skinny-fat…
10 kosmetyków z Twojej kuchni   [ciekawe, czy znasz wszystkie]