Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Moja zimowa pielęgnacja

Zimą, podobnie jak w inne pory roku, mój makijaż i moja pielęgnacja są raczej minimalistyczne. Prawdę mówiąc, mam niewielkie oczekiwania.

    Zależy mi na tym, aby zawsze dobrze nawilżyć okolice nosa (problemy chorych, nie musicie rozumieć ;)), zabezpieczyć twarz przed zimnem i nie mieć żadnych niespodzianek 🙂 A jeśli już się jakaś pojawi, to daję jej 24h na opuszczenie mojej twarzy. Zawsze słucha!

Stosuję tak naprawdę 3 produkty. Sporadycznie dorzucam do tego dwa inne, plus obowiązkowo coś na usta.
Oto moja święta trójca.

1. Żyworódka w płynie. Ma atomizer, ale mam zawsze opory przed psiknięciem sobie bezpośrednio na twarz. Typowy odruch zaciskania powiek i skurcz twarzy 😉 Delikatnie pryskam na dłoń i rozprowadzam na całej cerze. Żyworódka zastępuje mi tonik, ale jest także moim SOS kiedy wyskoczy mi jakaś niespodzianka. Naniesiona miejscowo likwiduje ją w ciągu 24, a zazwyczaj – 12 h. Uwielbiam!

Nie łapię tylko jak to możliwe, że przeleżałam już trochę życia w Rabce, a nigdy wcześniej nie rzuciła mi się w oczy 😉 Doszły mnie słuchy, że w posiadaniu roślinki jest koleżanka mojej babci, mam obiecany kawałek na rozmnożenie, więc pewnie niebawem zagości u mnie na parapecie, jak aloes 🙂

2. Krem Babydream Wind und Wetter

Zabezpiecza twarz przed mrozem i zimnem. Ma w składzie wosk pszczeli, wyczuwalny jest delikatny film, jakby warstewka ochronna. Zazwyczaj nie używam podkładu, jedynie odrobinę różu, świetnie się do niego przyczepia. Doskonale nawilża cerę, ma przyjazny skład i bardzo fajną cenę, chyba nawet poniżej 5 zł. 

3. Olej kokosowy


Nie dlatego, że jest najlepszy z olejków, ale ma wspaniały zapach. Zmywam nim makijaż, a czasami nakładam także na noc. Opakowanie nie wygląda już estetycznie, bo je potłuściłam, ale jest to zdecydowanie mój faworyt. Od kiedy go stosuję, zapomniałam czym jest sucha skóra. Poza skrzydełkami nosa, ale są tarte wiele razy dziennie, więc to oczywiste.

Sporadycznie używam


Soda oczyszczona służy mi jako peeling mechaniczny. Bardzo ją lubię, nie przyczynia się do produkcji morza odpadów zaśmiecających planetę, jest skuteczna i tania 😉


Drugi produkt który używam czasem, raczej punktowo i do inhalacji, to olejek z drzewa herbacianego o którym pisałam tutaj. Oprócz tego, obowiązkowo coś na usta. Swoich ulubieńców wymieniłam tutaj. Dzisiaj w ruch poszedł Blistex. A jak z Waszą zimową pielęgnacją? Minimalistycznie, czy na bogato?


PS. Taki fajny prezent wysłała mi dzisiaj Joanna

Wszystkie żele pachną cudnie, szarlotka z lodami słodko, korzenne pierniczki chyba cynamonem a marcepanowe ciasteczka aż chciałoby się zjeść. Widzieliście takie zestawy gdzieś w sklepach? Chciałabym jeden taki kupić na prezent 😉

I jeszcze jedno – do 20:00 macie czas na udział w konkursie 🙂

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

55
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
29 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyPubliczna PralniaCzarne EspressoOlga CecyliaPeggy Brown Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

chciałabym mieć odwagę wyjść bez podkładu chociaż do sklepu, masz piękną cerę i śliczne oczy. Zamień się 😉

Joanna
Gość
Joanna

Lubię wpisy dotyczące pielęgnacji twarzy, ponieważ zawsze napotykam się na jakieś nowe kosmetyki. Tym razem szczególnie zainteresowała mnie żyworódka w płynie. Mam problem z trądzikiem i ciekawa jestem czy płyn ten jakkolwiek by mi pomógł. Orientujesz się może czy można to dostać w jakiejś drogerii lub aptece i w jakiej cenie? 🙂

Joanna
Gość
Joanna

Dziękuję bardzo. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój ulubiony krem! Ślicznaś 🙂 Byłaś morze w sobotę w złotych tarasach i jakiś chłopak dotknął twoich włosów? Bo patrzę na zdjęcie i myślę, że chyba Cię widziałam w bardzo ładnym szarym futerku 🙂 Jesli to Ty i jesteś z Warszawy, chętnie napiję się z tobą kawy 😉 Ola

lacquer-maniacs
Gość

Zupełnie nie słyszałam o żyworódce. Jeśli chodzi o niespodzianki to u mnie niezawodny jest Pharmaceris T z kawasem migdałowym 5% – smaruję na noc, kolejnego dnia praktycznie nie ma śladu, oczywiście to zależy jak nieprzyjemna jest ta niespodzianka 😉

Imprevisivel
Gość

Uwielbiam olej kokosowy. Kiedyś był moim hitem do twarzy. Aktualnie zrobiłam sobie od niego przerwę 🙂

Publiczna Pralnia
Gość

gdzie kupujesz ten tonik z żyworódki? 🙂 bardzo fajna pielęgnacja, dodałabym tylko filtr przeciwsłoneczny i byłby zestaw idealny (moim subiektywnym okiem oczywiście)

tonia
Gość

Tez jestem ciekawa, bo nigdzie sie nie spotkałam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niestety naturalne filtry, nad czym ubolewam, nie zapewniają wysokiej ochrony, nawet średniej. Bo 5 SPF do najwyżej 10 to jest niewiele na slońcu. I chyba trzeba by aplikować bardzo często. Na blogu wiedźmy jest infografika z popularnymi olejkami i ich SPF.

Seldirima
Gość

Ja się teraz zastanawiam, czy na zimę naprawdę potrzebuję wysokiego filtra 😉 Faktem jest, że kiedyś nabawiłam się przebarwień stosując krem bez filtra w zimie (to był jakiś zwykły Dove a la Nivea). W lecie muszę, nawet mimo filtra słońce robi mi źle… Chciałabym znaleźć na zimę coś, co nie zapycha i po czym się nie ma mocno świecącej twarzy, bo do sklepu itp. wychodzę bez makijażu.

Publiczna Pralnia
Gość

na iherbie zamawiałam kiss my face i live live organic są mineralne i wysokie (do 50spf) ja się ciapię tym bo od leków nabawiłam pryszczy ;/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś piękna, uzyłabym na Tobie lawendowych cieni, pasowałyby do oczu 🙂

tlusta_papuzka
Gość

No popatrz, w domu rodzinnym mialam sto piecdziesiat doniczek z kalanchoe i nikt mi nie powiedzial, ze to dobre dla skory..

Tez lubie olej kokosowy i sode.

tonia
Gość

Ślicznie wyglądasz 😉
Problem nosa niestety tez znam 🙁 Olej kokosowy lubię nie tylko w roli kosmetyku, ale tez do jedzenie (aaa i płucze nim usta rano;)
U mnie pielęgnacja niestety wygląda dużo bogaciej , ale już od dawna staram się używać bardziej naturalnych produktów 🙂

Iwona M.
Gość

Ten olejek, to chyba coś, czego potrzebuje moja buzia, szczególnie właśnie nos 😀

Anomalia i Radi
Gość

Soda oczyszczona to mój ulubiony peeling do twarzy 😀
Anomalia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Olej kokosowy dziala też przeciwpróchniczo… próbowalyście? ja sobie smaruję nim dziąsla i zęby. Można również użyć jako pasty d/z. z olejkiem np. rozmarynowym

wonka080
Gość

Ponoć z oleju kokosowego robi się też naturalną pastę do zębów 🙂

Kalyani
Gość

Żyworódka zapowiada się ciekawie, może wypróbuję.

U mnie jako peeling rzadzi korund. 😉

Kalyani
Gość

Weszłam dzisiaj zupełnie nieplanowanie do zielarskiego. Spytałam o żyworódkę, pan pokazał mi cały asortyment, sporo tego. Nie lubię kupować pod wpływem chwili. Ale zrobiłam to, taki prezent świąteczno-imieninowy dla samej siebie 😉 Stałam się posiadaczką płynu z żyworódki z atomizerem – wydawał mi się najbardziej higieniczny w stosowaniu.
Zaczynam testowanie 😉

lifemanagerka
Gość

Podoba mi się ten post, bo jest inny niż wszystkie tego typu na innych blogach, które odwiedzam. Podoba mi się Twoje minimalistyczne podejście. Też bym takie chciała mieć, ale przy mojej cerze by się to nie sprawdziło :(.
U mnie pielęgnacja zimą w zasadzie nie różni się od tej letniej – jest niewiele kosmetyków które mnie nie zapychają, przez to jakieś bardziej treściwe kremy na zimę za bardzo nie wchodzą w grę…

Polka w UK
Gość

Podoba mi sie naturalnosc Twoich kosmetykow 🙂 Ja do niedawna siegalam tylko po drogeryjne markowe kosetyki, a im drozsze tym wydawaly mi sie lepsze, tzn L'oreal czy Olay itp… dopiero pol roku temu , tzn w wieku 32 lat przerzucilam sie na naturalna pielegnacje i jestem zadowolona. Tez uzywam oleju kokosowego 😉 Uzywam tez okeju arganowego i zelu aloesowego 99%. Na chlodniejsze dni tez mam BabyDream. Robie sobie peeling z mielonej kawy czy grubej soli… i to mi wystarcza 😉 Twoja skora jest wspaniala!!!! 🙂 x

nuneczka1991
Gość

Pierwszy raz słyszę o żyworódce! Chyba warto zwrócić na ten produkt uwagę 🙂
Ja w swojej pielęgnacji też staram się sięgać po różnego rodzaju naturalne produkty, np wodę szungitową czy glinkę Rhassoul 😉

Szusza
Gość

masz bardzo naturalną pielęgnację! peeling z sody? koniecznie muszę spróbować! a czym myjesz buzię? używasz normalnego mydła czy jakiegoś żelu?

Szusza
Gość

woow, to chyba sobie taki olejek na święta sprawie, chociaż przyznam, że lubię mieć gotowy żel, więc będę jeszcze szukać 🙂
hm, ja kiedyś myłam najzwyklejszym szarym mydłem i choć na zimę to może być zbyt przesuszające, to latem sprawdzało się genialnie no i skóra bez żadnych niespodzianek 🙂

Olga Cecylia
Gość

Ja stosuję Aleppo przed olejkami, bo choć nie przesusza skóry, to jednak zmywa tę przyjemną warstewkę. Bardzo polecam, jest naprawdę świetne 🙂

wonka080
Gość

Doskonale rozumiem odpowiednie nawilżenie okolicy nosa – nawet latem 😉

Seldirima
Gość

A mnie katar ostatnio lekko odpuścił, za to woda z nosa – welcome :/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pokazuj się częściej a blogu 🙂

Karola S.
Gość

Żyworódkę przez lata miała moja babcia. Niestety roślinka w końcu poległa, zanim poznaliśmy jej cudowne właściwości. Co do kosmetyków, to moja wersja zimowa od letniej za bardzo się nie różni. Dodaję tylko olejek arganowy, który jest świetny! A wymieszany z olejem kokosowym idealnie nadaje się do masażu twarzy.

Peggy Brown
Gość

mam wielką hodowlę żyworódek i nie nadążam za przesadzaniem 😛 a nie wiedziałam że można uzywać soku na twarz z pozytywnym skutkiem- używam jej tylko jako dodatek do wcierki na skalp i jako panaceum na wszelkie urazy i zadrapania.

Czarne Espresso
Gość

Te żele muszą ślicznie pachnieć. Miałam Blistex, ale po trzech dniach użytkowania musiałam go zgubić :/ A makijażu prawie nie robię 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

u mnie żyworódka jest w domu na każdym parapecie,stosujemy ją na wiele rzeczy,wszyscy znajomi mojej rodziny też już od wielu lat używają te rośliny.U mnie stosuje się ją na wszystko bo leczy wszystko,od zwykłych ran,zmian skórnych po ból gardła i katar,więc jak ktoś ma możliwość do jej stosowania to polecam.
Konczita

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"przybyłem, zobaczyłem, przeczytałem i dużo się nauczyłem" i mam nieśmiałą prośbę, tak trzymaj. ciepło pozdrawiam StefanS

Previous
Jak znaleźć swoją pasję i życiowe powołanie? Rozwojowy czwartek na bogato!
Moja zimowa pielęgnacja