To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Motywacyjny poniedziałek – co to w ogóle znaczy porażka ?!

Uff, wreszcie mam moment na napisanie motywacyjnego poniedziałku 🙂 Wieczorem powinna pojawić się niespodzianka, ale nie wiem, czy wszystkie ogniwa wspólnie zadziałają na czas 😉

Zastanawiam się, czym jest dla Ciebie porażka. Ja rozpatruję ją tylko w  dwóch kategoriach – poddania się, oraz niewyciągnięcia konsekwencji z popełnionych błędów. Cała reszta z klęską czy porażką wiele wspólnego dla mnie nie ma. Jeśli coś mi się nie powiedzie, staram się wyciągać z tego lekcje. Nie miewam dotkliwych porażek – zdarzają się lekcję, za które płacę bardzo słono 😉

Pierwsze firmy Forda splajtowały,  Michaela Jordana nie chcieli w drużynie, a Churchill trafił do niewoli jako jeniec. Książkę Kinga wszyscy odrzucali, a Walt Disney usłyszał, że nie ma wyobraźni. Co łączy te wszystkie osoby? To, że nie potraktowali porażki, jako porażki, a wyciągnęli z niej wnioski i poszli dalej, do przodu.

Kiedy słyszę, że ktoś boi się podjąć jakiegoś ryzyka, najczęściej paraliżuje go  strach przed porażką. Ale czy nie jest, że największą porażką jest brak podjęcia akcji? Wszystko inne, to cenne lekcje. Idąc za tym tokiem rozumowania, porażka nie istnieje, a zatem nie masz czego się bać. 🙂 

  Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

No, ale też nie uciekajmy od przeżycia tej porażki, kiedy ona nastąpi. Bo udając przed sobą, że nasze życie jest wolne od bólu i porażek, wszystko zawsze nam się udaje i "nic się nie stało", wpadamy w ślepą uliczkę. Kiedy się stało, to się stało i trzeba z tym stanąć twarzą w twarz, nawet, jeśli jest to spektakularny fail, który prędzej czy później każdemu z nas się przytrafia. A później można z tego wszystkiego wyciągnąć nauczkę i podziękować losowi że mieliśmy szansę czegoś się dowiedzieć. Bo wszystko, co się nie udało, jest lekcją, to prawda:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Musze sobie to wbić do głowy.. Bo ja ciągle boję się, że coś schrzanie, że coś mi nie wyjdzie, że się nie uda.. Ciągle mnie to zatrzymuje.. Ania, mam takie dziwne pytanie, sory że Ci głowę zawracam.Widziałam twój post odnośnie gronkowca i tego wyleczonego psa. I tu chodzi o mojego psa, jest to pies alergik. Jak tylko zaczyna się wiosna/lato to ona zaczyna sie drapać, gryżć. Nie ma pcheł ani robaków. Zaczyna się drapać i ostatnio wygląda jak jakiś biedny pies, w niektórych miejscach wydrapała sobie placki gdzie nie ma sierści. Nie można jej dać zastrzyku na to na razie,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zacznij szukac rozwiązania od sposoby żywienia psa. Nie wiem, czy to roziwąże problem, ale alergie może być spowodowana m.in tym co pies je. Jeśli Ania nie ma nic przeciwko – polecę forum Barfny Świat:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=994

Małgosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No nic, dzięki za odpowiedz:)

Dzięki Małgosia za odpowiedz. Właśnie zaczęłam patrzeć na to ostatnio co ona je. Dzięki za polecenie poczytam to forum.

Kasia
Gość

Hej! To może być coś grzybicznego – koniecznie jedź do weta. Leki pomogą.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zawsze mnie dziwi jak opinia innych może podciąć skrzydła, dlatego podziwiam wszystkich tych ludzi, którzy dążyli wciąż do postawionego sobie celu. Disney usłyszał, że nie ma wyobraźni, Rowling, że jej książka się nie sprzeda, a po Einsteinie nikt nie spodziewał się dwóch nagród Nobla – żadne z nich się nie poddało i pokazało, że można przekroczyć samego siebie i uprzedzenia innych.
Aniu, zawsze sprawiasz, że się uśmiecham – dziękuję!
Miłego dnia!

Beauty_Station
Gość

Święta słowa Aniu! Niestety często zdarza mi się nie podejmować jakiś działań ze strachu, że się nie uda. Kiedy przydarzy mi to znowu przypomnę sobie ten tekst 🙂

ważki
Gość

Okey, dobra motywacja na dziś 🙂
Piszę pod najnowszym tekstem. Bardzo mi się podobało Twoje podejście do luksusu. Bardzo podobało mi się, że mogłam Cię poznać, a przynajmniej zobaczyć na żywo. Żałuję, że nie dało się bardziej pogadać, ale i tak bardzo było miło. Na żywo zyskujesz +100 do sympatyczności 🙂

ważki
Gość

Się zaczerwieniłam 🙂 A czas, jak najbardziej miło i szalenie pozytywnie 🙂

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Też staram się wyciągać lekcję niż umartwiać się porażką;).

carmen instars
Gość

Dokładnie, trzeba czerpać nauki ze swoich błędów, wtedy nawet jak nam coś nie wyjdzie, to przynajmniej próbowaliśmy.
A co z tymi błędami? Czy sztuka jest uczyć się na własnych, czy na błędach innych ludzi? 🙂

Endorfinka
Gość

"Nie trafiłem ponad 9000 rzutów w mojej karierze.
Przegrałem prawie 300 gier.
26 razy nie trafiłem decydujących piłek w meczu.
Ponosiłem porażki raz po raz przez całe moje życie.
I to właśnie dlatego osiągnąłem sukces.."
Michael Jordan

Miałam ten cytat na wygaszaczu w telefonie. Patrzyłam na niego za każdym razem, gdy popełniałam błąd. Dzięki niemu wciąż je popełniam, ale z każdym jestem bliżej sukcesu.

MeSzka
Gość

Aniu, byłaś ostatnio u mnie na wykładzie z emocji i motywacji? Bo były dokładnie te same przykłady osób, które przezwyciężyły początkowe słabości 😀
Sama ostatnio podjęłam praktycznie z góry skazaną na niepowodzenie walkę, ale przynajmniej mam świadomość, że zrobiłam wszystko co mogłam. Gdybym tego nie zrobiła to pewnie miałabym teraz wyrzuty sumienia,a już z pewnością zastanawiałabym się, co by było gdyby… A tak to mogę spojrzeć na siebie w lustrze i powiedzieć, że nie mam sobie w tej kwestii nic do zarzucenia.
Nie mogę się doczekać co będzie wieczorem 🙂

MeSzka
Gość

Psychologia na UKW 😀

Zuzanna
Gość
Zuzanna

Dla tych mało zmotywowanych – dobry, krótki film. Na temat motywacji do studiowania, ale oczywiście każdy w potrzebie zrozumie go inaczej, tak jak potrzebuje. Może Ania uzna go za warty dołączenia do posta, w końcu dzisiaj jest motywacyjny poniedziałek 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=edOIw5PTN1A

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie porażka jest często czymś złym 😐 Wtedy kiedy bardzo się staram ale i tak to niewystarcza i właśnie to nazywam porażką .A tak już nie nawiązując do tematu to co powiesz na napisanie postu na temat szczerości ? 🙂 Czytam twojego bloga już od dłuższego czasu i muszę przyznać że lepiej dzięki tobie patrze na świat 🙂 Więc bardzo interesuje mnie twoje zdanie na ten temat, bo od dłuższego czasu widzę jak bliskie mi osoby ( przyjaciółki ) zatajają pewne rzeczy i to nie błahostki, a czasami wolą powiedzieć między sobą. W takich sytuacjach zastanawiam się czy to… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"And suddenly you just know…it’s time to start something new and trust the magic of beginnings.” (Meister Eckhart) Przed chwilką go znalazłam, błyskawicznie zapalił we mnie iskierkę motywacji, ale to wciąż za mało, nadal jestem zablokowana, bujam się, dryfuję, czekam na pomyślne wiatry i oddaję się marzeniom. One nie zawodzą, jeśli ludzie z otoczenia nas nie wspierają, to przynajmniej w marzeniach możemy sami się wspierać emocjonalnie. Są cały czas w głowie, pojawią się w sprzyjającym momencie już uzewnętrznione. Uwielbiam takie projektowanie rzeczywistości marzeniami. Ale żeby zacząć działać na poważnie, trzeba wystartować z wysokim poczuciem własnej wartości, inaczej załamanie przy najmniejszym… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania- świetny post:) Nie można bać się porażki, bo lepiej żałować że się coś zrobiło niż żałować że się tego nie zrobiło i nie patrzeć na innych.Zawsze chciałam wziąć udział w teleturnieju muzycznym, ale wszyscy myśleli że żartowałam, no bo ak, tak d telewizji to wstyd, a ja chciałam to potraktować ako zabawę i sprawdzenie siebie.Wiec kiedy nadarzyły się eliminacje-poszłam, żeby zobaczyć chociaż jak wyglądają. Po miesiącu okazało się że się dostłam. Pojechałam, doszłam do 3 rundy, nie wygrałam dużo, ale udowodniłam sobie że potrafię spełniać marzenia nie patrząc na innych i nie bojąc się porażki(mogłam dostać takie piosenki których… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobrym przykładem będzie chyba moja historia ze śpiewaniem. Kiedy miałam ogromne pokłady dobrych myśli, pozytywnego nastawienia, motywacji i chęci działania. Parę razy usłyszałam od rodziny, że ładnie śpiewam, dlatego kiedy w podstawówce organizowali występy od raz się zgłosiłam do śpiewania. Pierwszy występ- porażka, śpiewałam zdecydowanie z szybko do melodii. No trudno, może trema mnie ogarnęła i nie wyszło jak trzeba. Drugie podejście- też nie wyszło. No trudno. Trzy lata później, nadal wierząc, że ładnie śpiewam (tym bardziej, że sama słyszałam poprawę w technice śpiewania) postanowiłam wziąć udział w konkursie. Nic wielkiego (gminny konkurs piosenki). I zajęłam ostatnie miejsce. Rok później… Czytaj więcej »

sour-girl
Gość

taka redefinicja przeszłych doświadczeń może mi dać prawdziwego kopa do działania. ja mysle zresztą że nie chodzi nawet o to, żeby się porażki nie bać, ale żeby ten strach przezwyciężać, żeby działać i próbować nowych rzeczy pomimo wszystko

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sometimes you win sometimes you learn…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czyli mam iść na ten mega ciężki egzamin (ustny) ,do którego nie jestem dobrze przygotowana i którego piekielnie się boję? Zostały 4 dni, tryliard stron do przeczytania i sryliard do powtórzenia, a mnie paraliżuje strach i już zaczynam kombinować czy nie pójść od razu we wrześniu… Jeszcze nie zdarzyło mi się nie zdać ustnego egzaminu i jak sobie wyobrażę egzaminatora, który mówi mi "no niestety, 2!" to umieram! Pomocy, dajcie kopa :).

pidzamowa
Gość

a co Ci szkodzi 😉 ?
nic nie stracisz, a możesz zyskać! a na ustnym łatwiej zakręcić egzaminatora piękną gadką o niczym, niż na testowym 😉

pidzamowa
Gość

a w ogóle 4 dni to kupa czasu 😀 mam w tej sesji 7 egzaminów w 9 dni i uczę się na bieżąco 😉 dasz radę!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mogę stracić tyle , że będę miała w indeksie 2, a jak bym poszła na drugi termin to w indeksie będzie tylko ocena z drugiego terminu :P. Ale macie rację, dam radę, a w 4 dni mogę sporo zdziałać. Poza tym wiem, że byłabym na siebie strasznie zła gdybym się poddała i to bym mogła już postrzegać jako porażkę. Nie ma opcji, musi być dobrze 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne 🙂

Karolina W
Gość

Moje zdanie jest takie samo – nie ma czegoś takiego jak porażka póki podjęte są jakieś działania. Siedzenie na dupie i zamartwianie się, myślenie co by było gdyby – to jest dla mnie porażka.

bognyprogram
Gość

King to chyba słaby przykład wyciągania wniosków. Żona namówiła go na rozbudowanie starego opowiadania. Napisał więc trilerek, nie chcieli go długo wydać, aż w końcu się ktoś zgodził i 'Carrie' stała się hitem. Potem już bili się o jego historie, a on został alkoholikiem i przygodnie wciągał kreski przed maszyną:P Godne uwagi w jego życiorysie jest chyba tylko wyjście z nałogu – znów za sprawą żony i dzieci. 'Carrie' to składowa talentu i ślepego trafu.

pidzamowa
Gość

a ja jak zwykle bardziej pesymistycznie podchodzę do tematu, ale z podobną konkluzją, bo na pulpicie mam cytat Orwella:

"Bo lepsze jest działanie od bierności. W grze, jaką prowadzimy, nie możemy odnieść zwycięstwa. Ale niektóre przegrane są mimo wszystko lepsze od innych."

(de)motywator w stylu Wrony (;

Mila
Gość

Ostatnio czytałam książkę pt. "Polywood" czyli biografię kilku osób, które pochodzą z Polski i byli inicjatorami przemysłu filmowego w USA. I byłaś zdziwiona, że na początku drogi każdej z tych osób było wiele porażek, a oni się nadal nie poddawali 🙂 I chyba to właśnie cecha wspólna osób wybitnych – nigdy się nie poddają, a porażka to tylko sposób, żeby móc wypróbować nowej drogi 🙂 Kupuję ten sposób myślenia 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny post. 🙂 W zupełności się zgadzam z Twoją wypowiedzią jak i ze. znanymi słowami wyżej wspomnianego M. Jordana – ''Mogę zaakceptować porażkę, ale nie zaakceptuję braku próby.'' myślałam nawet o takim tatuażu – motywuje mnie 🙂 to jest prawda, bo jednak nic nie stracimy jeśli spróbujemy a możemy wiele zyskać. Poza tym wyżej wymienione osoby to świetny przykład. Na szczyt wchodzi sie po szczeblach, z których nie raz sie spada. 🙂 ale jeśli naprawdę czegoś chcesz to będziesz to mieć – nie poddasz sie i będziesz o to walczyć mimo upadków 😉 także apel do wszystkich – nie traćcie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja niestety należe do tej grupy, ktora za bardzo boi sie porazki i ciezko mi ruszyc do przodu…

Ola
Gość
Ola

zacznij od małych kroczków, np. regularnych ćwiczeń (może wieczorny jogging?), nauki jakiegoś nowego języka, wstawania wcześnie rano lub innych rzeczy, które np. pomogą ci osiągnąć cel (jeśli oczywiście taki posiadasz) i wyjść poza swoją strefę komfortu. im więcej takich (pozornie) małych kroczków tym większa satysfakcja i większa ochota na wyznaczenie sobie nowych celów w życiu, nie będziesz miec też wrażenia, że stoisz w miejscu. najważniejsze to się nie zniechęcać i być upartym.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam twoje motywujące posty! 🙂 za tydzień będę mieć egzamin na studia z architektury i niestety, chodziłam na rysunek tylko rok i no nie jestem najlepsza (myśle po prostu obiektywnie), ale w sumie gdybym się na rysunek nie zapisała, to nie znalazła bym swojego celu w życiu i tego co na prawdę chce robić w przyszłości. Chociaż wiem, że są bardzo słabe szanse, że się dostanę (niektórzy po 3 latach rysunku się nie dostają), to i tak jestem szczęśliwa, że chociaż spróbuje, a jak się nie uda to za rok i tyle 🙂 w sumie najgorsze w porażce jest patrzenie… Czytaj więcej »

olala
Gość

Dobrze przeczytać taki tekst. Ja powoli się uczę tego,ze porażka jest jedynie przystankiem w drodze do sukcesu.

Previous
Czy warto studiować pedagogikę?
Motywacyjny poniedziałek – co to w ogóle znaczy porażka ?!